Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Argument z braku gwarantowanego sukcesu

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13579
Przeczytał: 89 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:56, 03 Sie 2019    Temat postu: Argument z braku gwarantowanego sukcesu

Myślę, że warto omówić pewną grupę argumentów ateistów przeciw teizmowi. Do tej grupy należą:
- wskazanie, że jest wiele religii, a więc nie wiadomo, jak - w sposób pewny - wybrać tę właściwą
- wskazanie, że wiara nie wyróżnia jednoznacznie rozwiązań dobrych od złych
- wskazanie, że źródła religijne, nie mają postaci idealnych opracowań w naukowym sensie słowa, że są wobec nich kontrowersje
- wskazanie, że teista modlący się, nie ma gwarancji skuteczności swojej modlitwy
i inne...
Ogólnie tę grupę zarzutów można by podpiąć pod jeden zarzut, który można by sformułować: działania i wybory teisty nie gwarantują sukcesu, ani nie dają pewności skuteczności wyborów.

Z samym faktem, że tej gwarancji nie ma, jak najbardziej się zgadzam. czy jednak sam zarzut uważam za słuszny?
- Ano nie.

Powód?
- Jest raczej oczywisty. Gwarancja sukcesu jest w życiu, w filozofii, nauce raczej ekskluzywnym wyjątkiem, a nie regułą. Zarzut, że sukces jest niepewny można postawić nie tylko religii, ale praktycznie każdej - bardziej złożonej - dziedzinie ludzkiej aktywności.

Zatem:
Choć nie mam pewności, czy mój wybór religii jest najlepszy, to i tak wybieram. Podobnie z resztą, jak z wyborem telewizora, czy samochodu - w życiu jest ryzyko, ale jak się chce oglądać TV, czy jeździć swoim autem, to ryzykować trzeba.
Podobnie jest z wiarą - można uwierzyć głupio. Ale z tego faktu, nie wynika wniosek, iż decydować się można wyłącznie mając 100% pewność. Wszak wtedy liczba sytuacji, w których cokolwiek dałoby się wybrać maleje nam do drastycznie małego zbioru.
Modlitwa, czy ogólnie prośba nie posiada gwarancji skuteczności. Podobnie jak inne ludzkie pragnienia i dążenia. Dowolny projekt, który rozpoczynamy, może się nie powieść. Zatem gdyby żądać zawsze absolutnej gwarancji powodzenia w tym zakresie, to nie należałoby robić nic.
Źródła religijne też nie są idealne. Jak większość źródeł w ogóle.

Wniosek
Pomimo braku gwarancji skuteczności, wybieramy, działamy, nieraz ryzykujemy. Takie jest życie. I nie ma co udawać, ze akurat religia będzie od tego wyjątkiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6063
Przeczytał: 99 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:24, 03 Sie 2019    Temat postu:

Chodzi Tobie o to,ze ktoś uwierzy i nie jest pewien zbawienia???

Michał cala wiara opiera się na pewnosci zbawienia lub pewności, że Bóg nas prowadzi.

Cos cienko
u Ciebie..z ta wiarą.
Przytulam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2357
Przeczytał: 29 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:33, 03 Sie 2019    Temat postu: Re: Argument z braku gwarantowanego sukcesu

Michał Dyszyński napisał:
Pomimo braku gwarancji skuteczności, wybieramy, działamy, nieraz ryzykujemy. Takie jest życie. I nie ma co udawać, ze akurat religia będzie od tego wyjątkiem.

Śmieszne jest to jak lekka ręka traktujecie religie i ze ateista musi wam przypominać przed jak ważnym wyborem stoicie; przecież wybór religii to wybór życia i śmierci a nie wybór coli lub pepsi.
Jeśli bóg którejś z religii jest prawdziwy to jeśli wybierzesz religie której bóg jest bogiem urojonym, skończysz jako potępieniec, wyznawca fałszywej religii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Sob 22:08, 03 Sie 2019    Temat postu: Re: Argument z braku gwarantowanego sukcesu

mat napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Pomimo braku gwarancji skuteczności, wybieramy, działamy, nieraz ryzykujemy. Takie jest życie. I nie ma co udawać, ze akurat religia będzie od tego wyjątkiem.

Śmieszne jest to jak lekka ręka traktujecie religie i ze ateista musi wam przypominać przed jak ważnym wyborem stoicie; przecież wybór religii to wybór życia i śmierci a nie wybór coli lub pepsi.
Jeśli bóg którejś z religii jest prawdziwy to jeśli wybierzesz religie której bóg jest bogiem urojonym, skończysz jako potępieniec, wyznawca fałszywej religii.


Właśnie - dlatego bezpieczniej jest pozostać neutralnym.
A telewizor lepszy jakikolwiek niż żaden.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin