Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak ateista z pomocą wuja z Boga okrutnego robi Boga Milosc

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Sob 14:27, 25 Lis 2006    Temat postu: Jak ateista z pomocą wuja z Boga okrutnego robi Boga Milosc

Możliwe, że robimy coś dlatego, że tak chcemy. Ale jest pytanie dlaczego tak chcemy. Odpowiedź jest taka, że dlatego, że mamy okresloną naturę (która nas pcha do zdobywania pożywienia, spółkowania, zaspokajania ciekawości i poczucia bezpieczeństwa) i określony aparat decyzyjny. Jeżeli jest Bóg, to wszystko to mamy od Boga. Wobec tego powody naszych wyborów redukują się do Boga. Skoro tak, Bóg wszechwiedzący absolutnie byłby okrutnikiem, gdyby stwarzał ludzi na wieczne cierpienia, a Bóg nie wszechwiedzący absolutnie, byłby skrajnie nieodpowiedzialny. Dlatego najsensowniejszym rozwiązaniem wydaje się być powszechne zbawienie i wszechwiedza ograniczona, a nie absolutna*. Wprawdzie okroi to i Bożą wszechwiedzę i ludzką wolność, ale warto tym zapłacić za zdjęcie z Boga atrybutu okrucieństwa, którego nie da się pogodzić z Bożą miłością. Zostanie pytanie, dlaczego teraz cierpimy, jeśli po zbawieniu to też będziemy my, a cierpieć nie będziemy.

* To wydaje się konieczne tylko dla pogodzenia wszechwiedzy Boga z wolną wolą człowieka, przy czym ta wolna wola i tak jest ograniczona, a i wszechwiedzę trzeba ograniczyć, można więc się zastanowić nad pomysłem, że nie mamy wolnej woli, a tylko świadomość i jesteśmy jacy jesteśmy, bo inaczej by nas nie było, a Bóg chciał, byśmy mogli cieszyć się istnieniem. Wersja (z wolną wolą czy bez) nie ma znaczenia dla koncowego efektu, trzeba tylko się przyjrzeć co bardziej pasuje do znanych nam faktów. Stworzył więc Bóg wszystkie istoty świadome, u których bilans wychodzi dodatni: warto istnieć. (Bo jakby wychodził ujemny, to Bóg byłby albo nieodpowiedzialny albo/i okrutny.)

Istnienie zła (rozumianego jako cierpienie) można tłumaczyć i tak, że bez tego nie umielibyśmy się cieszyć dobrem, ale przecież można powiedzieć, że Bóg mógł nas stworzyć jako nie potrzebujących zła do umiejętności cieszenia się, na co jednak można odpowiedzieć, że to nie bylibyśmy my, tylko ktoś inny, więc nas by nie było. Jak widać odpowiedzią na pytanie o powody istnienia cierpienia w świecie stworzonym przez Wszechmocną Miłość jest: to cena za istnienie, którego bilans jest dodatni. Przypomnę tylko problem, że jest pytanie: dlaczego teraz cierpimy, jeśli po zbawieniu to też będziemy my, a cierpieć nie będziemy?

Ponieważ tytuł wątku jest długi i ktoś mógł to przegapić: powyższe wywody są inspirowane wuizmem, co chcę podkreslić, bo mógłby ktoś pomyśleć, że sam to wszystko wymyśliłem (albo sobie przypisuję), co nie jest niestety prawdą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:23, 26 Lis 2006    Temat postu:

Moze zaczne od wotum separatum (ktore nie dotyczy istoty anbowego postu, a poza tym jest omawiane w innych miejscach, wiec tutaj sluzyc ma tylko dla jasnosci stanowisk, a nie do skierowania dyskusji w strone problemow, ktorych ono dotyka). Otoz ani powszechnie zbawienie nie okrawa ludzkiej wolnosci (przeciwnie: nadaje jej ostateczny wymiar, bo tylko czlowiek zbawiony moze byc calkowicie wolny), ani brak absolutnej wiedzy Boga nie ogranicza Bozej wszechwiedzy (przeciwnie: nadaje Bozej wszechwiedzy wymiar czegos swiadomie wybranego, a nie czegos posiadanego z przymusu zewnetrznej koniecznosci).

A teraz do rzeczy:

anbo napisał:
dlaczego teraz cierpimy, jeśli po zbawieniu to też będziemy my, a cierpieć nie będziemy?

Krotka odpowiedz na to (odwieczne i wobec tego nietrywialne) pytanie jest prosta: cierpimy dlatego, ze nie ufamy Bogu.

Ogranicze sie chwilowo do tej krotkiej odpowiedzi, zeby oddac inicjatywe w rece anbo. O problemie dobra, zła, cierpienia i Bożej miłości dyskutowalismy juz z anbo wielokrotnie, chyba rowniez na Sfini. Dlatego chyba dobrze by teraz bylo, zeby to nie wuj przedstawial calosc, lecz by wuj byl odpytywany w kolejnosci nie przez wuja ustalonej. OK, anbo?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Nie 19:00, 26 Lis 2006    Temat postu:

wuj napisał:
powszechnie zbawienie nie okrawa ludzkiej wolnosci

Moje zdanie i argumentacja są wujowi znane. Nie ma sensu tego powielać.

wuj napisał:
brak absolutnej wiedzy Boga nie ogranicza Bozej wszechwiedzy

Ogranicza do czegoś, skoro nie jest absolutna.

wuj napisał:
cierpimy dlatego, ze nie ufamy Bogu

A dlaczego nie ufamy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:30, 01 Gru 2006    Temat postu:

"Absolutna" to takie samo slowo, jak "lysa" albo "obrzydliwa". Brak "absolutnej wiedzy" nie ogranicza Boga w niczym, tak jak nie ogranicza Boga ani stwierdzenie "Bog nie jest lysy", ani "Bog nie jest obrzydliwy".

Nie ufamy Bogu dlatego, ze nie znamy dostatecznie ani Boga ani siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Pią 23:25, 01 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Brak "absolutnej wiedzy" nie ogranicza Boga w niczym,

Nie rozmawialiśmy o ograniczaniu Boga. Rozmawialiśmy o ograniczaniu wszechwiedzy Boga.

wuj napisał:
Nie ufamy Bogu dlatego, ze nie znamy dostatecznie ani Boga ani siebie.

Skąd te niedostatki?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:59, 01 Gru 2006    Temat postu:

Wszechwiedza Boga również nie powinna być czynnikiem ograniczającym Boga, prawda?

Zas wspomniane niedostatki człowieka maja swoje źródło w tym, ze człowiek - jako stworzony na obraz i podobieństwo Boga - posiada twórczą wolność i sobie ją ceni. Bóg umieszcza wiec każdego człowieka w takich warunkach, które pozwalają mu osiągnąć w sumie jak najwięcej satysfakcji z jego własnych dokonań. Nie wpycha mu wiec na sile wiedzy i zaufania, nie programuje go, lecz pozwala mu samodzielnie dochodzić do wiedzy o sobie i o Nim; co więcej, gdyby tego nie zrobił, musiałby albo zrezygnować ze stwarzania człowieka, albo człowieka zniewolić (choćby okłamując go lub cenzurując jego myśli), albo pogodzić się z jego wcześniejszym czy późniejszym buntem. Taki jest sens biblijnej historii Adama i Ewy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Nie 11:53, 03 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Wszechwiedza Boga również nie powinna być czynnikiem ograniczającym Boga, prawda?

W czym wszechwiedza mogłaby Boga ograniczać?

wuj napisał:
Brak wiedzy Boga o czymś, jest ograniczeniem wiedzy Boga. Wszechwiedza Boga zatem nie jest absolutna.


wuj napisał:
niedostatki człowieka maja swoje źródło w tym, ze człowiek - jako stworzony na obraz i podobieństwo Boga - posiada twórczą wolność i sobie ją ceni.

Czyli te ludzkie niedostaki są wynikiem stworzenia przez Boga ludzi jako istot z tymi niedostatkami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3118
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 15 razy
Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 12:57, 03 Gru 2006    Temat postu:

Cytat:
wuj napisał:
niedostatki człowieka maja swoje źródło w tym, ze człowiek - jako stworzony na obraz i podobieństwo Boga - posiada twórczą wolność i sobie ją ceni.

Czyli te ludzkie niedostaki są wynikiem stworzenia przez Boga ludzi jako istot z tymi niedostatkami.


anbo!
jeszcze gorzej!!!!!
te niedostatki Muszą Tkwić i w bogu!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:34, 03 Gru 2006    Temat postu:

Anbo, absolutna wszechwiedza odbiera wolność wszystkim, włącznie z posiadaczem tej wszechwiedzy. Wszechwiedza nieograniczająca to wszechwiedza polegająca na MOŻLIWOŚCI poznania czegokolwiek, a nie na KONIECZNOŚCI wiedzenia wszystkiego.

Tak, ludzkie niedostatki są wynikiem stworzenia przez Boga ludzi jako istot z tymi niedostatkami. Rzecz jasna, z żadnymi "niedostatkami tkwiącymi w Bogu" nic to nie ma wspólnego, droga Entropio.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Pon 20:24, 04 Gru 2006    Temat postu:

Cytat:
Wszechwiedza nieograniczająca to wszechwiedza polegająca na MOŻLIWOŚCI poznania czegokolwiek,

Jeśli jest coś do poznania, to wiedza nie jest wszech.

wuj napisał:
a nie na KONIECZNOŚCI wiedzenia wszystkiego.

Ograniczenie do bycia nieograniczopnym w czymś - nie boisz się, że skęcisz sobie kark wykonując te ewolucje słowne?
W czym wszechwiedza wszystkiego ogranicza wiedzącego wszystko? Czego przez to nie może zrobić wszechmogący?

wuj napisał:
ludzkie niedostatki są wynikiem stworzenia przez Boga ludzi jako istot z tymi niedostatkami.

Nie mógł Bóg stworzyć ludzi bez tych niedostatków?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:56, 07 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Wszechwiedza nieograniczająca to wszechwiedza polegająca na MOŻLIWOŚCI poznania czegokolwiek,
anbo napisał:
Jeśli jest coś do poznania, to wiedza nie jest wszech.

Bynajmniej. Jest to bowiem wiedza umożliwiająca czynienie wszystkiego. Większa wiedza nie jest potrzebna; jest natomiast SZKODLIWA, bo prowadzi do ograniczenia własnej wolności poprzez zamkniecie się w klatce ścisłego determinizmu. Większą wiedza to wiedza NISZCZĄCĄ strukturę wolnego świata.

anbo napisał:
Nie mógł Bóg stworzyć ludzi bez tych niedostatków?

Jednych nie mógł, innych pewno mógł, ale by na tym stracili.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Pią 17:51, 08 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Jest to bowiem wiedza umożliwiająca czynienie wszystkiego.

"Wszech" we "wszechwiedzy" dotyczy wiedzy, a nie czynów. "Wszech" we "wszechmocy" dotyczy czynów. Poplątało ci się wujek.

wuj napisał:
Jednych nie mógł, innych pewno mógł, ale by na tym stracili.

Dlaczego nie mógł? Co by stracili?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:08, 09 Gru 2006    Temat postu:

1. Jesli można wszystko ZROBIĆ, to można również wszystkiego się DOWIEDZIEĆ.

2. Straciliby na przykład to, ze doszli do pewnych rzeczy samodzielnie, a nie doprowadzeni za rączkę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Sob 22:13, 09 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
1. Jesli można wszystko ZROBIĆ, to można również wszystkiego się DOWIEDZIEĆ.

I co z tego ma wynikać?

wuj napisał:
2. Straciliby na przykład to, ze doszli do pewnych rzeczy samodzielnie, a nie doprowadzeni za rączkę.

1. A zyskaliby brak cierpienia.
2. I tak są doprowadzani "za rączkę" skoro wszystkie drogi prowadzą do zbawienia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:39, 09 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
1. Jesli można wszystko ZROBIĆ, to można również wszystkiego się DOWIEDZIEĆ.
anbo napisał:
I co z tego ma wynikać?

To, ze twój komentarz "Wszech we wszechwiedzy dotyczy wiedzy, a nie czynów. Wszech we wszechmocy dotyczy czynów" jest nie na temat. Którym było moje stwierdzenie, ze wszechwiedza nieograniczająca to wszechwiedza polegająca na MOŻLIWOŚCI poznania czegokolwiek. Chciałeś skontrować to uwagą, ze jeśli jest coś do poznania, to wiedza nie jest wszech; odpowiedziałem ci jednak, ze bynajmniej. Bynajmniej, bo jest to bowiem wiedza umożliwiająca czynienie wszystkiego. Większa wiedza nie jest potrzebna; jest natomiast SZKODLIWA, bo prowadzi do ograniczenia własnej wolności poprzez zamkniecie się w klatce ścisłego determinizmu. Większą wiedza to wiedza NISZCZĄCĄ strukturę wolnego świata.

wuj napisał:
Straciliby na przykład to, ze doszli do pewnych rzeczy samodzielnie, a nie doprowadzeni za rączkę.
anbo napisał:
1. A zyskaliby brak cierpienia.

Człowiek musi się wszystkiego nauczyć na własnej skórze. Widać to nawet z dyskusji na tym forum.

anbo napisał:
2. I tak są doprowadzani "za rączkę" skoro wszystkie drogi prowadzą do zbawienia.

Nie. Większość dróg na świecie prowadzi donikąd. Ale stworzenia Boże nie są tak głupie, żeby nieskończenie długo iść taką idiotyczną drogą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Nie 11:04, 10 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Bynajmniej, bo jest to bowiem wiedza umożliwiająca czynienie wszystkiego.

Nie zmienia to faktu, że nie jest wszechwiedzą, czyli wiedzą o wszystkim.

wuj napisał:
Człowiek musi się wszystkiego nauczyć na własnej skórze.

Mówimy o tym, dlaczego tak jest.

wuj napisał:
Większość dróg na świecie prowadzi donikąd.

Jeżeli wszyscy kiedyś będą zbawieni, to żadna z dróg nie prowadzi donikąd. Jeżeli wszyscy będą kiedyś zbawieni, to wszystkie drogi prowadzą do zbawienia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:46, 10 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Bynajmniej, bo jest to bowiem wiedza umożliwiająca czynienie wszystkiego.
anbo napisał:
Nie zmienia to faktu, że nie jest wszechwiedzą, czyli wiedzą o wszystkim.

Nie jest wszechwiedza w sensie absolutnym - bo cos takiego jest szkodliwe dla wszechwiedzacego. Jest natomiast czyms zapewniajacym mu wszechmoc i wolnosc.

wuj napisał:
Człowiek musi się wszystkiego nauczyć na własnej skórze.
anbo napisał:
Mówimy o tym, dlaczego tak jest.

Dlatego, ze czlowiek ceni swoja wolnosc. A ceni swoja wolnosc, bo jest stworzony na obraz i podobienstwo Boga, Ktory jest wolny.

anbo napisał:
Jeżeli wszyscy kiedyś będą zbawieni, to żadna z dróg nie prowadzi donikąd. Jeżeli wszyscy będą kiedyś zbawieni, to wszystkie drogi prowadzą do zbawienia.

Nie. Zapomniales o jednym bardzo istotnym slowku. Jesli wszyscy beda zbawieni, to wszystkie PRZEBYTE drogi prowadza do zbawienia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Nie 20:18, 10 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Nie jest wszechwiedza w sensie absolutnym

Cieszę się, że to wreszcie zauważyłeś.

wuj napisał:
Dlatego, ze czlowiek ceni swoja wolnosc.

Bóg negocjował z człowiekiem przed jego stworzeniem stosunek jego cierpienia do jego wolności?

wuj napisał:
Jesli wszyscy beda zbawieni, to wszystkie PRZEBYTE drogi prowadza do zbawienia.

Wszystkie drogi możliwe do przebycia. Innych możliwych do przebycia nie ma. Jakby były, to nie byłoby pewności, że wszyscy będą zbawieni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:01, 11 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
czlowiek ceni swoja wolnosc.
anbo napisał:
Bóg negocjował z człowiekiem przed jego stworzeniem stosunek jego cierpienia do jego wolności?

Tak się złożyło, że Bóg stworzył człowieka na SWÓJ obraz i podobieństwo i wobec tego WIE, co sobie człowiek ceni. Bóg jest przy tym wszechwiedzący i w dostatecznym stopniu WIE, jaki jest stosunek cierpienia każdego człowieka do wolności tego człowieka.

wuj napisał:
Jesli wszyscy beda zbawieni, to wszystkie PRZEBYTE drogi prowadza do zbawienia.
anbo napisał:
Wszystkie drogi możliwe do przebycia. Innych możliwych do przebycia nie ma. Jakby były, to nie byłoby pewności, że wszyscy będą zbawieni.

Ten twój błąd jest omawiany od jakiegoś czasu w wątku Definicje obrazujące wuizm, ostatnio w dzisiejszym poscie #27954 i doprawdy nie widze powodu, by ten temat rozwlekać po kilku watkach. Gdyby tak sie składało, ze to twoje twierdzenie jest ci niezbędne do argumentacji tutaj, to zawieś rozmowę w tym wątku do momentu, w którym uda ci się tego odkrycia obronić tam :D

wuj napisał:
Nie jest wszechwiedza w sensie absolutnym
anbo napisał:
Cieszę się, że to wreszcie zauważyłeś.

Rozczulasz mnie :D Trąbię o tym od początku rozmowy na temat wszechwiedzy. Fajnie, że teraz zdajesz sobie sprawę z tego, o czym mówimy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Wto 10:45, 12 Gru 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Tak się złożyło, że Bóg stworzył człowieka na SWÓJ obraz i podobieństwo i wobec tego WIE, co sobie człowiek ceni. Bóg jest przy tym wszechwiedzący i w dostatecznym stopniu WIE, jaki jest stosunek cierpienia każdego człowieka do wolności tego człowieka.

Człowiek zatem sobie ceni nie dlatego, że tak chce, ale dlatego, że takim go stworzono. Ale mniejsza z tym, ważne że ceni. Ale czy na pewno? Ty wiesz, że tak, bo Boga ulepiłeś swoim gustem, ale może miałbyś inny, jak miałbyś doświadczenia tych, w których cierpienia trudno uwierzyć. Ciekawe czy wtedy chciałbyś nimi płacić za wolność. Mnie to wujek wygląda, jakbyś płacił za swoją wolność cudzymi cierpieniami.

wuj napisał:
doprawdy nie widze powodu, by ten temat rozwlekać po kilku watkach

Polemizowałbym. Ale: To nie rozwlekaj. (A podanie odnośnika mnie cieszy.)

wuj napisał:
Trąbię o tym od początku rozmowy na temat wszechwiedzy. Fajnie, że teraz zdajesz sobie sprawę z tego, o czym mówimy.

Trąbisz strasznie fałszując, bo wmawiając, że niepełna wiedza jest wszechwiedzą w sensie wiedza pełna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:55, 20 Gru 2006    Temat postu:

anbo napisał:
Człowiek zatem sobie ceni nie dlatego, że tak chce, ale dlatego, że takim go stworzono.

Człowiek coś chce dlatego, że taki jest. Człowiek coś sobie ceni dlatego, że taki jest. Czy w jakimkolwiek stopniu dziwi cię ten fakt? :shock:

anbo napisał:
Ty wiesz, że tak, bo Boga ulepiłeś swoim gustem, ale może miałbyś inny, jak miałbyś doświadczenia tych, w których cierpienia trudno uwierzyć.

Czy twoim zdaniem muszę przedtem przejść cierpienia, w które trudno uwierzyć, a dopiero potem uzyskam prawo do wiary w kochającego i wszechmocnego Boga? :shock:

anbo napisał:
Trąbisz strasznie fałszując, bo wmawiając, że niepełna wiedza jest wszechwiedzą w sensie wiedza pełna

:shock: Stwierdzam ZGODNIE Z RZECZYWISTOŚCIĄ, że wszechwiedza, o której mówię, daje wszystkie KORZYŚCI absolutnej wszechwiedzy i nie posiada żadnych wad absolutnej wszechwiedzy. Bóg ma możliwośc wiedzenia czegokolwiek; oznacza to również, że wie, co potrzebuje wiedzieć, by osiągnąć swoje cele i co potrzebuje wiedzieć, by te cele ocenić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabriel




Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 4:09, 27 Gru 2006    Temat postu:

wujzbuj
Cytat:
anbo napisał:
Nie zmienia to faktu, że nie jest wszechwiedzą, czyli wiedzą o wszystkim.

Nie jest wszechwiedza w sensie absolutnym - bo cos takiego jest szkodliwe dla wszechwiedzacego. Jest natomiast czyms zapewniajacym mu wszechmoc i wolnosc


Podobne pytania o wszechmoc Boga mozna sobie zadac pytajac o to czy Bog juz stworzyl wszystko co mial stworzyc ?
Czy moze byc cos do stworzenia czego jeszcze Bog nie stworzyl ?.Odpowiedz bedzie zapewne twierdzaca..co nie oznacza ze Bog nie jest wszechmocny

Dlatego z tego pytania wynika podobne.Czy moze zaistniec cos o czym Bog nie wie.
Idac tym samym tropem ...mozna odpowiedziec ze Tak.
Czyli Bog wie o wszyskim co stworzyl..ale nie wie o tym czego nie stworzyl....ale oczywiscie moze cos jeszcze stworzyc..i wtedy bedzie
wiedzial

Czyli reasumujac.Bog moze poznac cos nowego pod warunkiem ze sam to stworzy :D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 425 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:38, 12 Sty 2007    Temat postu:

Co nie zmienia, rzecz jasna, faktu, ze Bóg mógłby dowiedzieć się o wszystkim, cokolwiek kiedykolwiek się wydarzy. Ale potrafi korzystać ze swojej umiejętności (będącej możliwością, a nie koniecznością) DOWIADYWANIA się o wszystkim. Wobec tego wie również, czego nie powinien się dowiadywać, by osiągnąć swoje cele i co potrzebuje wiedzieć, by te cele ocenić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin