Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nie jestem teistką ani ateistką, to w końcu kim?
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:11, 16 Mar 2018    Temat postu: Nie jestem teistką ani ateistką, to w końcu kim?

Wychodzi mi na to że jestem pomiędzy
( i nie mówię o opcji agnostyk, bo z definicji agnostyk dotyczy możliwości zdobycia wiedzy, a nie o tym czy wierzę w boga czy nie i mogę być agnostykiem ateistą albo agnostykiem teistą, bo zakładam że nie mam opcji zdobycia jakiejś choćby względnie pewnej wiedzy o bogu-[link widoczny dla zalogowanych]),
jakoś mnie naszło że może z Waszą pomocą ustalę jakie słowo najlepiej oddaje mój stosunek do boga, jestem całkowicie otwarta na sugestie, jak ktoś sądzi że moje poglądy to jednak teizm lub ateizm to oczywiście także chętnie to przemyślę ( tak - jak ktoś to dobrze uargumentuje mogę przejść na jedną lub drugą stronę :D)

Oprę się na definicjach z wikipedii
( oczywiście jestem gotowa zmienić swoje podejście, gdy ktoś mi to odpowiednio uzasadni, poda sensowniejsze definicje itd)

Cytat:
Teizm wiara w istnienie Boga, bogów lub bogiń, którzy są osobami ingerującymi w losy świata lub jest on ich dziełem; czuwającymi nad biegiem wydarzeń lub podtrzymującymi świat w istnieniu oraz pogląd[1] filozoficzno-religijny[2] głoszący, że tacy bogowie istnieją; wiara w Boga lub bogów bez odrzucania objawienia,

Nie, bo dla mnie bóg nie ingeruje w losy świata, nie jest osobą,
Ale... podtrzymuje świat w istnieniu, jest w nim obecny

Cytat:
Ateizm – brak wiary w istnienie bogów; ewentualnie odrzucenie teizmu, pogląd przeczący istnieniu sił nadprzyrodzonych i odrzucający wiarę w Boga

Nie, bo wierzę we własną wizję boga, który jest zjawiskiem nadprzyrodzonym, czymś co nie pochodzi z materialnej rzeczywistości
Cytat:
Zjawiska nadprzyrodzone – określenie używane wobec zjawisk przypisywanych działaniu sił innych niż prawa natury i niemożliwych do wytłumaczenia w sposób naukowy.

Ale, nie wierzę w Boga którejkolwiek religii, choć brahman jest dość bliski mojej koncepcji

Cytat:
Ateizm jest faktycznie niezwykle prosty do zdefiniowania: jest to przekonanie, że nie ma Boga lub bogów

Przy takiej definicji chyba poblemu nie mam - uznaję istnienie mojego boga, choć jeszcze pytanie czy moja definicja boga może być w ogóle za definicje boga uznana...

Cytat:

Deizm – nurt religijno-filozoficzny, którego cechą wspólną jest przekonanie, że racjonalnie można uzasadnić istnienie jedynie Boga bezosobowego, będącego konstruktorem świata rozumianego jako mechanizm oraz źródłem praw, według których ten mechanizm świata działa. Tak rozumiany Bóg nie ingeruje w raz ustanowione prawa

Tak, bo mój bóg jest bezosobowy i nie ingeruje w raz ustanowione prawa
Nie, bo nie jest źródłem praw, nawet nie zakładam że mój bóg był wcześniej niż materialna rzeczywistość, chociażby dlatego że naszą rzeczywistość cechują wymiary przestrzenne i czasowy/-we, a bóg jest poza nimi, choć aktualnie jest w nie uwikłany

Zdefiniuję mojego boga bo to jak sądzę będzie miało kluczowe znaczenie:
Dla mnie bóg jest czymś co jest w każdym człowieku i nie tylko, jest jakby super-świadomością, super-obserwatorem, nad-ideą, nie jest wszechmocny, wszechwiedzący itd, nikogo nie każe ani nie nagradza, tylko obserwuje i w ten sposób się rozwija, dokłada koncepty, byty myślowe do grupy tego co istnieje...
[link widoczny dla zalogowanych][url]
Oczywiście nad sensownością takiej definicji chętnie podyskutuję, a że to definicja bardzo robocza jest też bardzo podatna na modyfikacje.


Byłoby świetnie aby osoby które włączą się do dyskusji podały za kogo się uważają i dlaczego oraz przybliżyły swoją definicję Boga/boga , chociażby przez podanie cech jakie według nich posiada, mała pomoc jakby co:
[link widoczny dla zalogowanych]

aha, mojego boga piszę z małej litery dla rozróżnienia z Bogiem religii monoteistycznych, gdyż nie zamierzam którejkolwiek z nich wyznawać ( no chyba że mnie ktoś przekona do sensowności takiego postępowania)

Mój bóg według powyższej listy jest:

-wszechobecny
-ani żywy ani martwy, będący poza tymi pojęciami
-nieingerujący w świat
-będący konceptem, ideą
-Super-obserwator- Umysł
-coś czego jestem częścią
-JA jestem bogiem;)
-niesprzeczny
-coś co jest bezprzyczynowe i nie ma początku
-nieosobowy
- może być najwyższą ideą jaką uznajemy
- sumą najwyższych idei
- który po prostu jest
-istniejący
- literacka metafora
-symbol pozytywnych nad-idei
- jest świadomością, na której oparty jest cały świat
-coś co nie jest obiektem ani materialnym ani wymyślonym
-jest przestrzenią do poznawania mojej tożsamości i działania w niej w sensie kreacji myśli, odczuć, wyobrażeń
- jest przestrzenią, systemem organizacji i podstawowych kryteriów do współistnienia istot
- istotą Boga jest istnienie
- jest wszystkim, i czymś ponad to


Sądzę że jak ktoś spokojnie podejdzie do tematu tak z boku to okaże się że odpowiedź sprawi że będę mogła się pośmiać z własnej głupoty, że jej nie dostrzegałam, ale taka jest już magia spojrzenia z innej perspektywy
[/u][/url]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10921
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 774 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:42, 16 Mar 2018    Temat postu: Re: Nie jestem teistką ani ateistką, to w końcu kim?

Ircia napisał:

-jest przestrzenią do poznawania mojej tożsamości i działania w niej w sensie kreacji myśli, odczuć, wyobrażeń
- jest przestrzenią, systemem organizacji i podstawowych kryteriów do współistnienia istot
- istotą Boga jest istnienie
- jest wszystkim, i czymś ponad to

Ja bym dodał, że Bóg jest samą TWÓRCZOŚCIĄ. Jego istnienie jest twórcze, aktywne, wspomagające wszystko, co chce się wyrwać z niebytu i chaosu. Stąd też bierze się miłość - bo Bóg tworząc z pełni swojej mocy i uczuć coś, będzie to kochał - bo zna tego wartość, wie że włożył w owo coś cząstkę swej wspaniałej mocy. Miłość jest z jednej strony jakby skutkiem, choć z drugiej... przyczyną twórczości Boga. Jest skutkiem, bo to co stworzone, będzie kochane, ale jest i przyczyną, bo Bóg pragnie stwarzać rzeczy wspaniałe, cudowne, wielkie, a to pragnienie już samo jest miłością wobec tego, co będzie stworzone, czy udoskonalone we współtworzeniu się (bo Bóg pragnie się podzielić swoją mocą twórczą z wolnymi istotami, jako że wolność jest formą twórczości z samej istoty tego pojęcia).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 12:44, 16 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:52, 16 Mar 2018    Temat postu:

Co dla Ciebie znaczy słowo twórczość? Jakie cechy musi coś mieć aby uznać to za twórcze?

Jak definiujesz miłość? Co dla Ciebie znaczy to słowo?

Jak rozumiesz słowo wolność?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10921
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 774 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:37, 16 Mar 2018    Temat postu:

Ircia napisał:
Co dla Ciebie znaczy słowo twórczość? Jakie cechy musi coś mieć aby uznać to za twórcze?

Twórczość polega na kreowaniu rzeczy, które są innego rodzaju, nowe w stosunku do rzeczy zastanych, tych które były wcześniej.

Ircia napisał:
Jak definiujesz miłość? Co dla Ciebie znaczy to słowo?

Miłość jest postawą osoby względem innych osób (w rozszerzonej wersji także względem idei, czy bytów nieosobowych), polegającą na akceptacji, nawet afirmacji owej osoby, czyli pragnieniu aby jestestwo owej osoby trwało, rozwijało się, znajdowało coraz to nowe, coraz wspanialsze formy wyrazu, rozwoju. To także pragnienie kontaktu z ową osobą.


Ircia napisał:
Jak rozumiesz słowo wolność?

Wolność w węższym sensie jest po prostu możliwością wyboru, w znaczeniu posiadania opcji, z których jedna może zrealizowana, a pozostałe (po wyborze) znikają z palety możliwości.
W szerszym, bardziej osobowym znaczeniu, wolność jest związana ze świadomością, umiejętnością modelowania, samowiedzą i znajomością celu. Ktoś wolny jest stawiany wobec sytuacji "wolnościowych" w owym pierwszym znaczeniu, czyli postawiony przed opcjami do wybrania i dopasowując je do stanu swojej wiedzy, oglądu sprawy, generuje wybór. Ten wybór w pewnym momencie podlega ocenie pod kątem celowości, spójności z modelami oceny rzeczywistości owej osoby.

Jeśli w ramach ostatecznej oceny wybory okazują się sprzeczne, niedopasowane do celów wybierającej osoby, to ta osoba będzie musiała uznać swoje wybory za niepoprawne, zaś podstawę do ich dokonania (swój umysł) za wadliwą. W religii słowo "grzech" oznacza "chybianie celu" (według jednej z najczęstszych konotacji). To dość dobrze pasuje do tej koncepcji wyboru - jeśli wybierający, kierując się pobieżnymi, lecz w ostatecznym rozrachunku niespójnymi przesłankami, dokonuje wyborów, które rozstrzygną się jako sprzeczne z innymi wyborami, a w szczególności z celami, jakie sobie stawiał, to taki wybierający będzie musiał ostatecznie uznać, że jest głupcem, kimś nie potrafiącym sobie poradzić z "materią myśli", nie umiejącym generować wyborów poprawnie. Oznacza to jednocześnie, że te wybory nie były JEGO (były jakieś chaotyczne, albo zgodne z celami kogoś innego), bo on nie chce się pod nimi "podpisać", jako że nie spełniają ostatecznie jego warunków celowości, sensowności.
To jest to podstawowe pytanie do umysłu: czy potrafisz wybierać tak, aby owe wybory rzeczywiście były Twoje?
Jeśli wybierający notorycznie wybierał w sposób, którego za chwilę sam będzie chciał się wyprzeć, to taki wybierający będzie musiał ostatecznie uznać swój umysł za wadliwy - potępi ten umysł.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 14:47, 16 Mar 2018    Temat postu:

Ircia napisał:
Mój bóg według powyższej listy jest:

Najlbliżej temu czemuś właśnie do Brahmana.
Coś, ala advaita vedanta. Kiedyś mocno się tematem interesowałem, pewnie dlatego, że miałem podobne poglądy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Pią 14:49, 16 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:58, 16 Mar 2018    Temat postu:

A obecnie jakie masz poglądy w tym temacie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 15:11, 16 Mar 2018    Temat postu:

Ircia napisał:
A obecnie jakie masz poglądy w tym temacie?

Że oszukiwanie siebie, jest dziecinadą. Te bajki dla dorosłych nie są niczym innym, jak efektem braku dojrzałości.
Obecnie uważam, że wszystkie poglądy są błędne. Mogą być użyteczne, ale są błędne. Jednym słowem, buddyzm, jedyna "dorosła" religia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:18, 16 Mar 2018    Temat postu:

A cokolwiek jest prawdziwe? Mi kiedyś wyszło że tylko doświadczanie, ale obecnie i do tego mam wątpliwości... Uważam że wszelkie poglądy to tylko założenia, żadnemu nie potrafię przypisać 100% prawdziwości, ale jednak użyteczne, bez tych założeń wszystko traci jakikolwiek sens... Twierdzenie że buddyzm to jedyna dorosła religia to chyba też tylko pogląd, założenie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 15:29, 16 Mar 2018    Temat postu:

Ircia napisał:
Twierdzenie że buddyzm to jedyna dorosła religia to chyba też tylko pogląd, założenie?

To moja obserwacja.
Buddyzm jest pełen poglądów, ale jako jedyna znana mi religia, uznaje je za ostatecznie błędne, przydatne narzędzia, które należy odłożyć po użyciu. Nawet jakby Bóg istniał w Buddyzmie, byłby tylko takim narzędziem, nie żadną prawdą. Jak widzisz, jest to zupełnie inny poziom myślenia. Nie ma potrzeby stawiać na swoim, udowadniać, przekonywać. Nie ma więc miejsca na fantazje, dogmaty, i mordowanie w ich imieniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10921
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 774 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:37, 16 Mar 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Ircia napisał:
Twierdzenie że buddyzm to jedyna dorosła religia to chyba też tylko pogląd, założenie?

To moja obserwacja.
Buddyzm jest pełen poglądów, ale jako jedyna znana mi religia, uznaje je za ostatecznie błędne, przydatne narzędzia, które należy odłożyć po użyciu. Nawet jakby Bóg istniał w Buddyzmie, byłby tylko takim narzędziem, nie żadną prawdą. Jak widzisz, jest to zupełnie inny poziom myślenia. Nie ma potrzeby stawiać na swoim, udowadniać, przekonywać. Nie ma więc miejsca na fantazje, dogmaty, i mordowanie w ich imieniu.

Co ciekawe, mimo że jestem chrześcijaninem, a nie buddystą, uważam dość podobnie - tzn. traktuję koncepty jako narzędzia, jako "incydentalności myśli", a nie jakieś trwałe struktury owej myśli. Tak samo każdy koncept Boga, jaki powstanie w umyśle człowieka będzie właśnie jakąś incydentalnością (abstrahując od pojęcia prawdy, które jest jeszcze bardziej tu złożone, ale tak samo jednak obarczone "grzechem" incydentalności).
Oczywiście mordowanie w imię dogmatów to aberracja i chyba nikt rozsądny w dzisiejszych czasach tego nie pochwala.
Tak więc prawie byśmy się zgodzili. Prawie, bo jest jednak różnica - dla mnie ON istnieje! Jest tuż obok! Ukryty w każdym zakątku przestrzeni, w każdej spójnej myśli, w szczerym porywie serca. Jest, niezależnie od tego, czy ktoś Go potrafi dostrzec, czy nie, czy się z Nim zgadza, czy nie. A reszta w tej kwestii wygląda między nami bardzo podobnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 15:38, 16 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 15:40, 16 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
dla mnie ON istnieje!

Jako ''incydentalność myśli'.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10921
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 774 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:45, 16 Mar 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
dla mnie ON istnieje!

Jako ''incydentalność myśli'.

Jako incydentalność myśli TEŻ. Ale istnieje jednocześnie niezależnie od owej incydentalności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 15:47, 16 Mar 2018    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Banjankri napisał:
Cytat:
dla mnie ON istnieje!

Jako ''incydentalność myśli'.

Jako incydentalność myśli TEŻ. Ale istnieje jednocześnie niezależnie od owej incydentalności.

Co też jest incydentalnością myśli... nazywaną wiarą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:51, 16 Mar 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Ircia napisał:
Twierdzenie że buddyzm to jedyna dorosła religia to chyba też tylko pogląd, założenie?

To moja obserwacja.
Buddyzm jest pełen poglądów, ale jako jedyna znana mi religia, uznaje je za ostatecznie błędne, przydatne narzędzia, które należy odłożyć po użyciu. Nawet jakby Bóg istniał w Buddyzmie, byłby tylko takim narzędziem, nie żadną prawdą. Jak widzisz, jest to zupełnie inny poziom myślenia. Nie ma potrzeby stawiać na swoim, udowadniać, przekonywać. Nie ma więc miejsca na fantazje, dogmaty, i mordowanie w ich imieniu.


Ok, ja nie wyznaję jakiejkolwiek religii, bo musiałabym wybrać która jest najlepsza, uznałam że użyteczniej czerpać z każdej te koncepty, narzędzia, które uważam za przydatne, tak samo nie wyznaję jakiejkolwiek ideologii choć chcę je dobrze zrozumieć, bo mogą tam kryć się użyteczne elementy do mojego modelu rzeczywistości.

Dla mnie mój bóg jest konceptem, o czym wyraźnie napisałam, tak samo prawdziwym jak i inne koncepty,wyobrażenia, jest narzędziem, kawałkiem maszynki zwanej model rzeczywistości, aktualnie uważam ten koncept za użyteczny i dający dość spójny obrazek, ale jak już pisałam niczego nie uznaję za w pełni prawdziwe, bo niby na jakiej podstawie? Mój bóg jest konceptem, ja jestem konceptem, oświecenie także jest konceptem.

Nie czuję potrzeby aby cokolwiek udowadniać,czy kogoś do czegoś przekonywać- dyskutować lubię, bo to odsłania sprzeczności w moim modelu, pokazuje mi nowe perspektywy. Czy jest coś dla nas dostępnego poza naszymi fantazjami, wyobrażeniami?
Do rzeczywistości nie mam bezpośredniego dostępu, doświadczam informacji płynących z niej przerobionych przez mój umysł, który filtruje je przez swój model rzeczywistości, równocześnie ten model modyfikując. Dogmatów nie uznaję, a mordowanie w ich imieniu uznaję za skrajną głupotę...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 15:56, 16 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
dający dość spójny obrazek

To był właśnie szczyt moich osiągnięć z Advaitą.

Cytat:
Nie czuję potrzeby aby cokolwiek udowadniać,czy kogoś do czegoś przekonywać

Siebie.

Cytat:
Do rzeczywistości nie mam bezpośredniego dostępu, doświadczam informacji płynących z niej przerobionych przez mój umysł, który filtruje je przez swój model rzeczywistości, równocześnie ten model modyfikując.

I co widzisz? Boga? Nawet nie zaczeliśmy rozmawiać o tym, co doświadczamy, bo wszyscy są najbardziej zainteresowani swoimi projekcjami i ich poprawnością. Tak ułomna natura człowieka. Zamiast przyglądać się dokładnie temu co i jak widzimy, rozmawiamy o urujonym Bogu. Dziecinada.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Pią 15:57, 16 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:06, 16 Mar 2018    Temat postu:

A co doświadczamy poza swoimi projekcjami na temat rzeczywistości?

Czy czuję potrzebę aby cokolwiek udowadniać sobie? hmmm od kiedy zdefiniowałam 'ja' jako obserwację i poglądy tylko mam,tylko ich doświadczam, traktuję je jak zabawkę, właśnie jak puzzle, nie utożsamiam się przecież z nimi, raczej tworzę sobie model rzeczywistości aby jakoś nadać życiu sens, bo co mam do stracenia - wcześniej czy później i tak umrę, z takim czy innym modelem? - jaka to różnica?

Poprawność moich projekcji? Raczej użyteczność, nie mam opcji by poznać na ile są prawdziwe, więc raczej kieruję się tym czy są użyteczne, jak masz jakiś lepszy pomysł to się podziel.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 16:12, 16 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
hmmm od kiedy zdefiniowałam 'ja' jako obserwację i poglądy tylko mam,tylko ich doświadczam, traktuję je jak zabawkę, właśnie jak puzzle, nie utożsamiam się przecież z nimi, raczej tworzę sobie model rzeczywistości aby jakoś nadać życiu sens, bo co mam do stracenia

A czym jest jak go nie definiujesz? Czy jest takie samo jak to, które definiujesz? No chyba oczywistym jest, że nie. Więc albo naturalnie przyjmujemy nieprawdę, albo sama siebie próbujesz oszukać. Po co? "aby jakoś nadać życiu sens".
Wiem, że to może nie jest miła bajka, ale albo się oszukujemy dalej, albo rozczarowanie będzie trochę bolało.

Cytat:
Poprawność moich projekcji? Raczej użyteczność

W jakim celu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:21, 16 Mar 2018    Temat postu:

W jakim celu, hmm... może aby nie popełnić samobójstwa? Uznaję że życie jako takie sensu nie ma, zresztą nic nie ma, ale mój umysł odczuwa potrzebę nadania mojemu aktualnemu istnieniu sensu, pokombinowania co się jako taki sens sprawdzi, więc staram się aby moje projekcje to umożliwiały, serio jak masz lepszy pomysł to się podziel, do mojego przywiązana nie jestem.

'Ja' = doświadczanie, obserwacja chyba nie jest zależne od tego jak je zdefiniuje umysł, bo on tylko bawi się konceptami... czyli jest takie samo niezależnie od tego jak je zdefiniuję.

Różnica pojawia się gdy ktoś zdefiniuje siebie jako swoje ciało, myśli , poglądy, osobowość itd, ja uznaję że te rzeczy tylko są przeze mnie doświadczane.

Żeby było zabawniej wychodzi mi że tak pojmowane ja jest kompletnie puste, nie istnieje przynajmniej w sensie materialnym, energią też nie jest, jest obserwacja ale nie ma obserwatora...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ircia dnia Pią 16:23, 16 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10921
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 774 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:30, 16 Mar 2018    Temat postu:

Ircia napisał:
W jakim celu, hmm... może aby nie popełnić samobójstwa? Uznaję że życie jako takie sensu nie ma, zresztą nic nie ma, ale mój umysł odczuwa potrzebę nadania mojemu aktualnemu istnieniu sensu, pokombinowania co się jako taki sens sprawdzi, więc staram się aby moje projekcje to umożliwiały, serio jak masz lepszy pomysł to się podziel, do mojego przywiązana nie jestem.

'Ja' = doświadczanie, obserwacja chyba nie jest zależne od tego jak je zdefiniuje umysł, bo on tylko bawi się konceptami... czyli jest takie samo niezależnie od tego jak je zdefiniuję.

Różnica pojawia się gdy ktoś zdefiniuje siebie jako swoje ciało, myśli , poglądy, osobowość itd, ja uznaję że te rzeczy tylko są przeze mnie doświadczane.

Żeby było zabawniej wychodzi mi że tak pojmowane ja jest kompletnie puste, nie istnieje przynajmniej w sensie materialnym, energią też nie jest, jest obserwacja ale nie ma obserwatora...

Ale jest jakiś PUNKT SPÓJNOŚCI. Może nie ma jak go nazwać, bo każde nazwanie będzie wrzuceniem owego czegoś w incydentalność myśli, a potem zacznie "żyć własnym życiem". Jest "coś" co powoduje, że myśli nie rozlatują się, że mamy wrażenie, iz nie zaczynamy ciągle wszystkiego od nowa - przynależą nam wspomnienia, dostrzegamy podobieństwa tego co aktualne, do tego co przywołane z pamięci. Jest jakiś punkt spójności (może jeśli nie punkt, to obszar spójności, kierunek spójności) trzymający razem to co przeszłe z tym, co teraźniejsze. Nie trzeba od razu dekretować temu czemuś struktury, nie trzeba zaliczać do jakiejś kategorii, ale - zestawiając to co chaosem, z incydentalnością niepodobną do niczego, możemy jednak powiedzieć, że "coś" tam to wszystko razem zbiera do kupy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 16:32, 16 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
W jakim celu, hmm... może aby nie popełnić samobójstwa? Uznaję że życie jako takie sensu nie ma, zresztą nic nie ma, ale mój umysł odczuwa potrzebę nadania mojemu aktualnemu istnieniu sensu, pokombinowania co się jako taki sens sprawdzi, więc staram się aby moje projekcje to umożliwiały, serio jak masz lepszy pomysł to się podziel, do mojego przywiązana nie jestem.

Był kiedyś taki facet, Sidharta G., Który zauważył, że to nie ma sensu, więc zacząć należy od usunięcie największego problemu istnienia, czyli cierpienia. Dla mnie cel oczywisty i wystarczający.


Cytat:
'Ja' = doświadczanie, obserwacja chyba nie jest zależne od tego jak je zdefiniuje umysł, bo on tylko bawi się konceptami... czyli jest takie samo niezależnie od tego jak je zdefiniuję.

Powiedz mi coś, czy zawsze pozwalasz sobie "być sobą", w 100%? Chodzi mi o takie potoczne pojęcie "siebie".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:49, 16 Mar 2018    Temat postu:

Ok, Budda doznał oświecenia ale potem dalej żył, dalej rozmawiał, widział w tym jakiś sens, przynajmniej mi się wydaje że aby żyć trzeba w tym jakiś sens dostrzegać, choćby uznać że sensem życia jest życie, nawet jak to brzmi jak masło maślane, że jego sensem jest przekazać innym na tyle na ile to możliwe jak do tego oświecenia dojść...

Co to znaczy być sobą? Ja w potocznym znaczeniu to moje myśli, zachowania, poglądy a one zawsze są w sporym stopniu zależne od otoczenia, a raczej od tego jak umysł zinterpretował bodźce dochodzące z otoczenia, ale jednak to otoczenie kształtuje umysł, bazowe przekonania o świecie zależą od tego co nas spotkało na starcie...

Ok, czy uważasz że oświecenie zakończy cierpienie? Jeśli tak to po czym poznasz że jesteś oświecony? Na mój gust każdy jest oświecony tylko większość o tym nie wie i chodzi o to aby sobie uświadomić co jest czym, choć serio nie interesowałam się jakoś mega wnikliwie i być może jestem w totalnym błędzie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 16:55, 16 Mar 2018    Temat postu:

Nie odpowiedziałaś mi na pytanie. Czy w każdej sytuacji jesteś sobą? Czy czasem musisz udawać?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:00, 16 Mar 2018    Temat postu:

Co udawać? Siebie?
Ja uważam że prawie nigdy nie jestem sobą w znaczeniu całkowicie niezależnych myśli, poglądów czy zachowań, bardziej działam ja zaprogramowana maszyna, która może na siebie wpłynąć tylko wnikając w owo oprogramowanie i je przeprogramowując, ja nie wierzę w całkowicie wolną wolę, ale też nie wierzę w pełny determinizm. Jak chcesz abym jakoś inaczej odpowiedziała na to pytanie to mi zdefiniuj 'bycie sobą'


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2434
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 119 razy

PostWysłany: Pią 17:23, 16 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
Jak chcesz abym jakoś inaczej odpowiedziała na to pytanie to mi zdefiniuj 'bycie sobą'

Pisałem już, w znaczeniu potocznym. Jak idziesz do pracy i rozmawiasz z szefem to jesteś w pełni sobą? Nie musisz się kontrolować? A jak musisz, to znaczy, że nie pozwalasz sobie być sobą. Czyli kim wtedy jesteś? Czym te dwa stany się różnią? To jest tak fundamentalna kwestia, że pojęcie osoby od niej pochodzi. Słowo "persona" pochodzi od łacińskiego personare, a to od Etruskowego phersu, czyli maska. Persona to była maska, którą zakładali aktorzy w rzymskim teatrze.
Być sobą, to znaczy nie musieć zakładać maski. W masce jesteś osobą, jesteś kimś. Bez maski nie jesteś kimś.
Jak ma się to co napisałem, do twojej definicji "ja"? Bo jak dla mnie to stajemy się "ja" zakładając pewną maskę. Jedną z wielu. Jak je zakładamy, po co i jaki ma to wpływ. To są fundamentalne pytania, dotyczące rzeczywistości, a nie fantazjowanie o ukrytym Bogu. Nie jest to chyba trudne do zrozumienia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Pią 17:26, 16 Mar 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Za kogo się uważasz?
teista
0%
 0%  [ 0 ]
ateista
18%
 18%  [ 2 ]
deista
0%
 0%  [ 0 ]
teista chrześcijanin
36%
 36%  [ 4 ]
nowy ateizm
0%
 0%  [ 0 ]
antyteizm
0%
 0%  [ 0 ]
ignoscytyzm
9%
 9%  [ 1 ]
panteizm
0%
 0%  [ 0 ]
panenteizm
0%
 0%  [ 0 ]
apateizm
0%
 0%  [ 0 ]
teista katolik
27%
 27%  [ 3 ]
inne
9%
 9%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1003
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 108 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:29, 16 Mar 2018    Temat postu:

Kontrolowanie się chyba w sensie potocznym też zalicza się do 'mnie' , to w końcu mój nawyk, moje zachowanie. Przykład chybiony - nigdy nie miałam szefa, nie wiem jakbym się wtedy zachowywała...
Potocznie to jestem kimś, dopiero w tej mojej definicji 'ja' właśnie nie ma masek, bo 'ja' to obserwacja, jaką tożsamość ma obserwacja? Nie obserwator , bo to jest utożsamienie się a obserwacja. Nie jestem osobą, doświadczam bycia osobą - serio nie dostrzegasz, nie wyczuwasz różnicy??? Nie utożsamiam się z jakąkolwiek rolą społeczną, z umysłem, z myślami, z osobowością - ja tylko tego doświadczam, to się dzieje...
Nie odpisuj tak szybko, poczytaj to co próbuję przekazać, może robię to nieudolnie, ale serio ujęcie tego słowami to jak opisywanie czym jest pustka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin