Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kto jest filozofem

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 17:52, 28 Wrz 2007    Temat postu: Kto jest filozofem

Kogo właściwie można nazwać filozofem? Czy filozof to ktoś, kto skończył studia filozoficzne? Myślę, że to byłaby zbyt wąska definicja, bo za pewne wielu filozofów, o których się teraz studenci uczą na historii filozofii nie skończyło studiów filozoficznych. A pierwszy filozof skończył studia filozoficzne? Myślę, że bardziej sensowną definicją jest "ktoś, kto poszukuje prawdy na tematy fundamentalne". Ale problemem jest to, że w tym sensie małe dzieci nawet są filozofami, bo one zadają różne pytania na temat świata. W każdym razie dobrze, jak ktoś nie pozbawił się tej dziecięcej ciekawości świata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ptr




Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:00, 28 Wrz 2007    Temat postu: Re: Kto jest filozofem

konrado5 napisał:
Kogo właściwie można nazwać filozofem? Czy filozof to ktoś, kto skończył studia filozoficzne? Myślę, że to byłaby zbyt wąska definicja, bo za pewne wielu filozofów, o których się teraz studenci uczą na historii filozofii nie skończyło studiów filozoficznych. A pierwszy filozof skończył studia filozoficzne? Myślę, że bardziej sensowną definicją jest "ktoś, kto poszukuje prawdy na tematy fundamentalne". Ale problemem jest to, że w tym sensie małe dzieci nawet są filozofami, bo one zadają różne pytania na temat świata. W każdym razie dobrze, jak ktoś nie pozbawił się tej dziecięcej ciekawości świata.

Myślę, że problem Ci sprawia wyobrażenie filozofa-mędrca, podczas gdy realia są takie, że takich ludzi właściwie nie ma. Jak mógłbyś nazwać filozofem ot pierwszego lepszego absolwenta studiów po których nie ma pracy... To czego być może potrzebujesz to uświadomienie sobie, że biorąc pod uwagę historię myśli ludzkiej, filozofować można źle lub dobrze. Każdy może być filozofem, ale nie każdy może filozofować prawidłowo. Dlatego studia z filozofii byłyby na pewno bardzo wskazane. Ja np. nie studiowałem filozofii i gdyby się mnie ktoś pytał, czy się za filozofa uważam to nie, nie uważam się, bo po pierwsze nie zrobiłem minimum, czyli odpowiednich studiów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 23:02, 28 Wrz 2007    Temat postu:

Mój brat mówi, że nie żałuje tego, że nie studiował filozofii, bo sam doszedł do wielu rzeczy, które inni filozofowie odkryli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ptr




Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:43, 29 Wrz 2007    Temat postu:

konrado5 napisał:
Mój brat mówi, że nie żałuje tego, że nie studiował filozofii, bo sam doszedł do wielu rzeczy, które inni filozofowie odkryli.

Oczywiście. Ale nie wie jak kolejny filozofowie poprowadzili dalej swą myśl. W rezultacie może się zdarzyć, że człowiek wybitny pod koniec swego życia odkryje samodzielnie rzeczy o których się uczy student na drugim roku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 13:58, 29 Wrz 2007    Temat postu:

filozof to

ktoś kto rozważa kwestje filozoficzne
czyli
ontologiczne, metalogiczne, epistemologiczne lub etyczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:13, 29 Wrz 2007    Temat postu:

Zapomniałeś o estetyce i paru innych ciekawych odgałęzieniach filozofii. Jednakże jest to ktoś ze wszech miar szanujacy dorobvek myslowy przeszłych pokoleń. Dorobek powedzmy starożytnych filozofów będzie zawsze dla filozofa cenniejszy niż dla porównania orobek starożytnych biologów dla biologów współczesnych. Ćwiczenie myslenia moze a nawet powinno być do pewnego stopnia oderwane od przedmiotu myslenia, stąd na przykład zwyczaj swoistej apologii polegającej na wynajdywaniu u przeszłych tego co najlepsze, podglądaniu techniki ich myślenia, a nie odsyłania do lamusa z powodu nieopatrznego jednego czy dwóch zdań, które z naszej perspektywy są chybione. U wielkich geniuszy filozoficznych jest bowiem to co odrywa ich myśl od partykularnych uwarunkowań.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:37, 29 Wrz 2007    Temat postu:

Podobnie, jak studiowanie literatury nikogo nie czyni literatem ani nie jest niezbędne do zostania literatem, tak studia filozoficzne ani filozofa nie czynią ani nie są niezbędne do stania się filozofem (nb., zazwyczaj filozofami o ważnym dorobku zostawali ludzie, których zrozumienie filozofii było skutkiem ich własnych przemyśleń nad ich pracą w dziedzinach innych, niż filozofia; o pewnym profesorze filozofii ze Lwowa mówiono zaś, że wszystko wie, lecz niczego nie rozumie). Ale wiedza o dorobku innych zawsze jest pomocna. Jak Radek zauważył, dorobek ten - o ile nie dotyczy bezpośrednio interpretacji współczesnych wyników - starzeje się bardzo powoli, jeśli w ogóle. Co nie oznacza, rzecz jasna (a raczej jest konsekwencją tego, że nie oznacza), że dorobek ten przedstawia sobą wiedzę intersubiektywnie weryfikowalną, jaką jest wiedza nauk przyrodniczych. I co z kolei nie odejmuje temu dorobkowi (ani całej filozofii) niezwykłej wagi dla naszego zrozumienia nas samych i świata, w którym żyjemy. Przeciwnie: kto myśli, że żyje bez filozofii, ten korzysta z bezkrytycznej filozofii, filozofii w efekcie chaotycznej, filozofii z czasów myśli kamieniem łupanej :D.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:24, 29 Wrz 2007    Temat postu:

Cytat:

PostWysłany: Sob 18:37, 29 Wrz 2007 Temat postu:
Podobnie, jak studiowanie literatury nikogo nie czyni literatem ani nie jest niezbędne do zostania literatem, tak studia filozoficzne ani filozofa nie czynią ani nie są niezbędne do stania się filozofem
Tak, jednakże bycie literatem albo filozofem wymaga własnych studiów nad filozofią albo nad literaturą niekoniecznie w formie instytucjonalnej. Chyba, że chce sie być kims myslowo płytkim albo gryzipiórkiem, który jak powie coś ważnego i celnego to przez przypadek
Cytat:
(nb., zazwyczaj filozofami o ważnym dorobku zostawali ludzie, których zrozumienie filozofii było skutkiem ich własnych przemyśleń nad ich pracą w dziedzinach innych, niż filozofia;
Nie całkiem, zwykle nawet ci którzy programowo głosili siebie jako samorodki, tak na prawdę potrafili doskonale znać tradycję filozoficzną. A przypisów nie dawali w swych dziełach z przyczyn programowych. Na przykład Kartezjusz. Nie zapominajmy też, że jeszcze do połowy dwudziestego wieku zajmowanie się naukami innymi niż filozofia było poprzedzone solidną edukacja w dziedzinach klasycznych do których oprócz łaciny zalicza się też filozofie.
Cytat:
o pewnym profesorze filozofii ze Lwowa mówiono zaś, że wszystko wie, lecz niczego nie rozumie).
Proponuję sie nie opierać na plotkach i anegdotach, które są "pianką" na fali myśli przeznaczoną dla publiki. Zaś opieranie się na własnej specjalizacji w celu tworzenia systemu filozoficznego jest zwyczajnie nie uprawnione, ponieważ różne nauki różnie bo za pomocą innych metod opisują świat. Potem naukowcy tworzą w wyniku ekstarapolacji metod własnej dziedziny całkiem odmienne filozofie. Co najciekawsze jeśli fizyk będzie tworzył system to najbardziej adekwatną do opisu nauki jako takiej będzie fizyka, jak matematyk, to matematyka, jak psycholog to psychologia. I one w opisie świata zmysłowego bedą najważniejsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rin




Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 13:16, 30 Wrz 2007    Temat postu:

Cytat:
W każdym razie dobrze, jak ktoś nie pozbawił się tej dziecięcej ciekawości świata.

Czemu dobrze?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 14:08, 30 Wrz 2007    Temat postu:

Rin napisał:
Czemu dobrze?

Bo dzięki temu bardziej krytycznie patrzy na świat niż większość ludzi i dostrzega jego tajemniczość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rin




Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 14:31, 30 Wrz 2007    Temat postu:

konrado5 napisał:
Rin napisał:
Czemu dobrze?

Bo dzięki temu bardziej krytycznie patrzy na świat niż większość ludzi i dostrzega jego tajemniczość.

No i co to daje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 15:00, 30 Wrz 2007    Temat postu:

Rin napisał:
No i co to daje?

Daje to wielką przyjemność. Poza tym jest to próba rozstrzygnięcia ważnych problemów egzystencjalnych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:34, 13 Paź 2007    Temat postu:

wuj napisał:
Podobnie, jak studiowanie literatury nikogo nie czyni literatem ani nie jest niezbędne do zostania literatem, tak studia filozoficzne ani filozofa nie czynią ani nie są niezbędne do stania się filozofem
Radek napisał:
Tak, jednakże bycie literatem albo filozofem wymaga własnych studiów nad filozofią albo nad literaturą niekoniecznie w formie instytucjonalnej. Chyba, że chce sie być kims myslowo płytkim albo gryzipiórkiem, który jak powie coś ważnego i celnego to przez przypadek

Nie przesadzajmy, aż tak źle to nie jest. Ani filozofia ani sztuka to nie są nauki ścisłe, budowane krok po kroku na myśli poprzedników. I filozofia i sztuka CZERPIĄ z osiągnięć poprzednich pokoleń, ale czynią to raczej ucząc się na błędach, niż powtarzając i rozbudowywując stare rozwiązania. Pierwszą rzeczą, która czyni artystę artystą i filozofa filozofem, jest umiejętność samodzielnego stawiania i samodzielnego rozwiązywania problemów. Naśladowcza sztuka i naśladowcza filozofia to działania trzeciorzędnej wagi, typowe dla wyrobników, nie dla prawdziwych artystów ani nie dla prawdziwych filozofów.

W przypadku filozofii, umiejętność samodzielnego postawienia i rozwiązania problemu bywa niezbędna dla zrozumienia problemów i rozwiązań znanych z historii. Jakże często spotyka się nominalnych filozofów, którzy wykuli na pamięć całą historię filozofii, ale nie mają zielonego pojęcia o niczym. Są oni niczym kopiści, którzy opanowali umiejętność powtarzania ruchów służących dawnemu artyście do tworzenia sztuku, ale nie opanowali tego, co sztukę czyni sztuką. Gdy biorą się sami za tworzenie, powstają kicze.

Oczywiście, obcowanie z dziełami filozoficznymi może być wspaniałym impulsem rozwojowym dla człowieka uzdolnionego filozoficznie. Podobnie jest z obcowaniem z dziełami sztuki. Pewien pracownik kancelarii adwokackiej, potem żołnierz i celnik, dostał pozwolenie na to, by kopiować prace starych mistrzów, znajdujące się w paryskich zbiorach Louvre. Wkrótce zaczął malować sam - ale w swoim własnym, "naiwnym" stylu. Ten człowiek to Henri Rousseau. Oto przykłady jego malarstwa:
    1.[link widoczny dla zalogowanych] 2. [link widoczny dla zalogowanych]

    1. Henri Rousseau, Marzenie, 1910 (MoMA)
    2. Henri Rousseau, Autoportret, 1890 (Galeria Narodowa w Pradze)
To było INNE malarstwo.

A na marginesie: tak się zresztą składa, że ludzie próbujący swoich twórczych sił w jakiejś dziedzinie (także w filozofii) zazwyczaj są zainteresowani porównaniem ich osiągnięć z osiągnięciami innych. I siłą rzeczy z czasem orientują się całkiem nieźle w tym, co najważniejszego w ich dziedzinie osiągnęli inni. Przy czym niekoniecznie musi to być wiedza na poziomie wiedzy historyka. Cel tej wiedzy jest bowiem zupełnie inny: nie ma ona służyć usystematyzowaniu cudzych dzieł, lecz znalezieniu pożywki dla własnego twórczego umysłu. Patrz Rousseau i jego malarstwo.

Radek napisał:
jeszcze do połowy dwudziestego wieku zajmowanie się naukami innymi niż filozofia było poprzedzone solidną edukacja w dziedzinach klasycznych do których oprócz łaciny zalicza się też filozofie.

Jeszcze pod koniec dwudziestego wieku studenci w Polsce musieli uczyć się filozofii. I
jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych, aby dostać tytuł doktora fizyki, trzeba było zdać egzamin między innymi z filozofii.

Radek napisał:
opieranie się na własnej specjalizacji w celu tworzenia systemu filozoficznego jest zwyczajnie nie uprawnione, ponieważ różne nauki różnie bo za pomocą innych metod opisują świat.

Opieranie się na jednym (na przykład, na naukach przyrodniczych) w celu mówienia o wszystkim zazwyczaj prowadzi do niczego. Z drugiej strony, nie da się jednak sensownie mówić o wszystkim, nie mając pojęcia o tym, jak działają - na przykład - nauki przyrodnicze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin