Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Definicja implikacji według Rafała3006 p. Wieczorka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 20, 21, 22  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirecque




Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 20:04, 06 Cze 2006    Temat postu:

Ja myślę jednak Wuju, że w piekle znajdą się (lub znajdują się) ludzie, którzy świadomie i dobrowolnie odrzuciły Boga.

Aby to jednak zrobić trzeba GO najpierw poznać. Myślę, że duchy ciemności, niegdysiejsi aniołowie znają Go dobrze, tylko odrzucili miłość i - jak Motek mi dowodził (przyznaję mu rację) nie chą Go wielbić.

Ludzie, którzy Boga nie znają i nie wiedzą co tracą są chyba w lepszej sytuacji, niż ci, którzy poznawszy Go, mówią "nie będę Ci służył".

Pamiętajmy, że teraz sami siebie nieraz oszukujemy, że Bogu służymy a tak naprawdę zaspakajamy własne EGO. Mówiąc innym o Bogu zdobywamy "punkty" na niebo - miejsce realizacji własnego EGO - wymarzony raj , wyśniony w kategoriach cielesności.

Tak więc nikt nie może się zabwić będąc takim egoistą. I jedynie łąska naszego Pana może nas zbawić a my możemy Mu powiedzieć jedynie "tak" lub "nie". Nie przeczy to dobrym uczynkom, bo DOBRE uczynki wykonujemy z miłości. Jeśli nie wynikają z miłości, to nie są dobre.

takie jest moje zdanie, ale możemy stworzyć jakiś nowy wątek i podyskutować na ten temat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:17, 06 Cze 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:

Ojciec NIE GROZIL, ze komputer jest do dostania wylacznie za dobre wyniki na egzaminie. Ojciec OBIECYWAL, ze dobre wyniki beda nagrodzone komputrem. Ta obietnica nie jest sprzeczna z tym, ze ojciec kupi synowi komputer w (na przyklad) uznanie za wysilek i jako nagorode pocieszenia jesli syn pilnie sie uczyl ale cos mu nie wyszlo.


Zgoda Zbóju w 100% tylko ja zadałem konkretne pytanie a ty jak zwykle swoje.

Tym razm Ty wprowadzasz jakies "uznanie za wysiłek" i "nagrody pozieszenia" których nie ma w zdaniu analizowanym - i bardzo dobrze, bo wolno nam myśleć, nie mamy przeciez kagańca na mózgu :wink:

Czy mógłbyś na chwilę przestać myśleć o wszelkich definicjach i odpowiedzieć na bardzo proste pytanie ?

"Jesli zdasz egzamin, dostaniesz komputer"

Ojciec mówi do syna:

W nagrodę za nie zdany egzaminu, dostajesz komputer !

Zasadnicze pytanie:

Ojciec jest kłamcą czy NIE ? :wink:


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 21:24, 06 Cze 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:22, 06 Cze 2006    Temat postu:

Kurcze, Rafale, jesli przeczytasz co napisalem to znajdziesz jednoznaczna odpowiedz na twoje pytanie. DOKLADNIE na twoje pytanie, DOKLADNIE tak postawione.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:23, 06 Cze 2006    Temat postu:

mirecque napisał:
możemy stworzyć jakiś nowy wątek i podyskutować [na temat apokatastazy]

Z mila checia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:34, 06 Cze 2006    Temat postu:

...

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 21:37, 06 Cze 2006, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:35, 06 Cze 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Kurcze, Rafale, jesli przeczytasz co napisalem to znajdziesz jednoznaczna odpowiedz na twoje pytanie. DOKLADNIE na twoje pytanie, DOKLADNIE tak postawione.


"Jesli zdasz egzamin, dostaniesz komputer"

W nagrodę za nie zdany egzaminu, dostajesz komputer !

Czyli ojciec jest kłamcą, i tu zgadzam sie z toba w 100% :wink:

... bo Ojciec moze dać synowi komputer z dowolnego powodu, ale nie z POWODU nie zdania egzaminu (w nagrode za nie zdany egzamin) :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:40, 06 Cze 2006    Temat postu:

Nie czytasz, Rafale. Sprobuj jeszcze raz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17948
Przeczytał: 101 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:08, 06 Cze 2006    Temat postu:

rafal3006 napisał:

Michale, nikt w potocznym języku nie używa "wtedy i tylko wtedy".

Może to nawet i prawda. W mowie potocznej mamy bałagan i ludzie nie stosują się do reguł tak stylistycznych, jak i logicznych, czy jeszcze innych. Z ortografią też bywa bardzo różnie.
Jednak w dyskusji między osobami wykształconymi, a nawet zajmującymi się filozofią sytuacja wydaje się być inna. Bo po pierwsze, aby uniknąć nieporozumień, trzeba się na jakąś konwencję zgodzić. Oczywiście można teraz szukać jakichś nowych reguł językowych, różnych od zalecanych przez logików. Tylko po co?
Bo jak tak podejdziemy do sprawy, to niedługo zaczniemy dyskutować o zmianie co drugiej uznanej konwencji - np. traktowania słów "i", "lub" (też logicznie zdefiniowanych!), "zawsze" itp. A wydaje mi się, że przyjęcie dobrze zdefiniowanego standaradu, znanego od setek lat ma swoje zalety.
Poza tym, skoro spora grupa dyskutantów jednak uznaje zasady owe językowe (a świadczy o tym chociażby cała dyskusja w tym wątku), to przynajmniej na potrzeby tego forum dobrze byłoby sie nagiąć. Oczywiście wszystko jest tu umową, a każdą umowę mozna zamienić na inną. Tylko trzeba by użyć naprawdę mocnych argumentów i wielkiego uporu, aby tysiącletnią tradycję logiczną i opinię większości dyskutantów przewekslować na nowy standard. Ja bym się takiego zadania nie podjął. Szkoda by mi było czasu i wysiłku...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:10, 06 Cze 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie czytasz, Rafale. Sprobuj jeszcze raz...
Czytam Zbóju, czytam ...

Jeśli dopuścimy do rozważań kłamców i oszustów to masz 100% racji :wink:

Wtedy z FAŁSZU może wyniknąć "PRAWDA" co udowodniłem w postach powyżej.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 8:18, 08 Cze 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:30, 06 Cze 2006    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
rafal3006 napisał:

Michale, nikt w potocznym języku nie używa "wtedy i tylko wtedy".

Może to nawet i prawda. W mowie potocznej mamy bałagan i ludzie nie stosują się do reguł tak stylistycznych, jak i logicznych, czy jeszcze innych.


Myślę Michale, ze to bałagan pozorny. Nasz mózg to po prostu nie komputer, nie cierpi nadmiernej precyzjności. Gdybysmy chcieli rozmawiać ze sobą superprecyzyjnie, językiem "komputerem" to kazdy język stałby sie koszmarem.
Zgodziłeś sie, że nikt nie uzywa zwrotu "wtedy i tylko wtedy" (poza matematyką), zaś wszyscy używają zwrotu "Jeśli... to..." traktując go w pierwszej kolejności jako równoważność, bo to naturalny język człowieka.

Jeśli ojciec mówi do syna:

Jeśli zdasz egzamin, to dostaniesz komputer.

To w sposób naturalny syn jest świadom, że jeśli tego egzaminu nie zda to komputera nie dostanie - dla niego to oczywista równoważnośc.

... oczywiście może mieć nadzieję, że w przyszłości dostanie komputer z innego powodu i wtedy to będzie implikacjia ... tylko że implikacji przecietny człowiek zupełnie nie pojmuje.

Bo czy syn nie uznałby ojca za wariata gdy ten po oblanym egzaminie mówi do niego:

W nagrodę za nie zdany egzamin, dostajesz komputer !!!!

To tylko w logice Zbója taki ojciec nie jest kłamcą :shock: :shock: :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:45, 06 Cze 2006    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Bo jak tak podejdziemy do sprawy, to niedługo zaczniemy dyskutować o zmianie co drugiej uznanej konwencji - np. traktowania słów "i", "lub" (też logicznie zdefiniowanych!)


No właśnie fajny przykład: "i' "lub" "albo".

Mówimy przecież:

Pójde dzisiaj do kina lub do teatru.

Chociaz precyzyjnie powinniśmy mówić:

Pójde do kina albo do teatru - bo przecież jednocześnie nie możemy byc w tych dwóch miejscach na raz :wink:

... i to jest piękne, tym róznimy się od głupiego komputera .... po cholerę nam superprecyzyjność, skoro dla każdego człowieka jest oczywiste że nie można byc w dwóch miejscach na raz, zatem wszystko jedno czy powiemy "albo" czy też "lub" :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17948
Przeczytał: 101 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:42, 07 Cze 2006    Temat postu:

W sumie chyba w miarę się rozumiemy.
Więc na koniec tylko jedna uwaga.
Wg mnie kluczem w każdej sytuacji jest rozeznanie z kim dyskutujemy. Ja też nie dyskutuję ze sprzedawczyniami, czy kilogram jest jednostką masy, czy ciężaru (choć jako fizyk widzę tu wyraźną różnicę). Czasem się zdarzą nieporozumienia, bo konwencja luźna zostanie uznana za ścisłą, lub odwrotnie. Dlatego kluczem jest zwykłe dogadanie się na ten temat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:54, 07 Cze 2006    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
W sumie chyba w miarę się rozumiemy.


Też tak myślę :wink:

Ze Zbójem stoczyłem bezsensowną kilkunastostronicową wojne o zdanie:

Jeśli wierzysz w Chrystusa, będziesz zbawiony.
Jeśli nie wierzysz w Chrystusa, będziesz zbawiony - na podstawie implikacji zdanie prawdziwe ???!!!! :shock:

Dla mnie i normalnego człowieka to równoważność (kwestia tylko uściślenia co oznacza "nie wierzysz") zaś dla Zbója była to implikacja .... czyli patrzyliśmy na to samo z różnych punktów odniesienia, a wówczas dyskusja nie ma sensu :D

Przed pamietną wojna ze Zbójem nie miałem pojęcia co to implikacja - bo takich głupot nie uczą w normalnych szkołach, a skończyłem z wyróżnieniem Politechnike Warszawską, wydział Informatyki ...

Dogmat KK jest taki:

Kto poznał Chrystusa i w niego nie uwierzył, będzie potępiony.

Wynika z niego że:

NIE wierzysz = "poznałeś Chrystusa i w niego nie uwierzyłeś"

Czyli:

Jeśli nie wierzysz w Chrystusa, będziesz potępiony

Nigdy ZBAWIONY, jeśli tylko uściślimy pojęcie "nie wierzysz" jak wyżej - i wtedy jest to oczywista równoważność, nie implikacja !!!


Na koniec cytuję uwagę z "Małej encyklopedii logiki" (Ossolineum 1970, s. 82):

Cytat:
"Wobec rozbieżności między sensem implikacji materialnej a sensem potocznego okresu warunkowego, powstaje pytanie, czy właściwe jest analizowanie rozumowań z języka potocznego przy pomocy implikacji. Problem ten występuje pod nazwą paradoksu implikacji".


Ja bym to ujął tak:

Jeśli definicję implikacji będziemy rozumieli jak p. Wieczorek i ja, to ma ona sens. Takie coś poddaje się logicznemu myśleniu - w przeciwnym wypadku to "dom wariatów".

P.S.

Skoro już uściśliliśmy sobie co oznacza "nie wierzyć" jak wyżej, to wyobraźmy sobie słowa Chrystusa na Sądzie Ostatecznym:

Poznałeś mnie i nie uwierzyłeś, będziesz zbawiony !!! :shock: :shock: :shock:

Przecież to oszust i kłamca zgodnie z moją interpretacją definicji implikacji i oficjalnym dogmatem KK !!! :wink:

Poza tym w przypadku zdania:

Jeśli wierzysz w Chrystusa, będziesz zbawiony.

wykluczony jest manewr ze zbawieniem przez innego Boga np. Allacha, bo tylko jeden Bóg jest prawdziwy !!! :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:37, 08 Cze 2006    Temat postu:

Rafale :D Czy gdyby ci szef powiedzial:
- Jesli bedziesz malo pracowal, to ci malo zaplace
to masz juz gwarancje, ze jesli bedziesz duzo pracowal, to szef zaplaci ci duzo? I odwrotnie, gdyby szef ci powiedzial:
- Jesli bedziesz duzo pracowal, to ci duzo zaplace
to masz juz gwarancje, ze jesli bedziesz malo pracowal, to szef zaplaci ci malo?

Sprobuje jeszcze raz... Wyrazenie "jesli POPRZEDNIK to NASTEPNIK" mowi WYLACZNIE o tym, jaki bedzie nastepnik pod warunkiem, ze poprzednik jest prawdziwy. Wyrazenie to NIE WYPOWIADA SIE o przypadku, gdy poprzednik jest falszywy. Mozesz sobie to wyobrazic tak, ze wyrazenie to przedstawia WNIOSEK Z PRAWDZIWEJ PRZESLANKI. Jesli przeslanka jest falszywa, to wyrazenie nie mowi o nastepniku nic. Taka jest rola implikacji; nie ma innej prostej konstrukcji jezykowej, ktora do tego by sluzyla.

Jezeli chcesz wypowiedziec sie takze o falszywym poprzedniku, to dodaj zdanie zaczynajace sie od "w przeciwnym wypadku". Wyrazenie "w przeciwnym przypadku" nie egzystuje w jezyku bez powodu.

Reszty nie komentuje, bo to nalezy do innych watkow.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:58, 09 Cze 2006    Temat postu:

rafal3006 napisał:

Ze Zbójem stoczyłem bezsensowną kilkunastostronicową wojne o zdanie:

Jeśli wierzysz w Chrystusa, będziesz zbawiony.
Jeśli nie wierzysz w Chrystusa, będziesz zbawiony - na podstawie implikacji zdanie prawdziwe ???!!!! :shock:

Dla mnie i normalnego człowieka to równoważność (kwestia tylko uściślenia co oznacza "nie wierzysz") zaś dla Zbója była to implikacja .... czyli patrzyliśmy na to samo z różnych punktów odniesienia, a wówczas dyskusja nie ma sensu :D

Przed pamietną wojna ze Zbójem nie miałem pojęcia co to implikacja - bo takich głupot nie uczą w normalnych szkołach, a skończyłem z wyróżnieniem Politechnike Warszawską, wydział Informatyki ...

Dogmat KK jest taki:

Kto poznał Chrystusa i w niego nie uwierzył, będzie potępiony.

Wynika z niego że:

NIE wierzysz = "poznałeś Chrystusa i w niego nie uwierzyłeś"

Czyli:

Jeśli nie wierzysz w Chrystusa, będziesz potępiony

Nigdy ZBAWIONY, jeśli tylko uściślimy pojęcie "nie wierzysz" jak wyżej - i wtedy jest to oczywista równoważność, nie implikacja !!!

Skoro już uściśliliśmy sobie co oznacza "nie wierzyć" jak wyżej, to wyobraźmy sobie słowa Chrystusa na Sądzie Ostatecznym:

Poznałeś mnie i nie uwierzyłeś, będziesz zbawiony !!! :shock: :shock: :shock:

Przecież to oszust i kłamca zgodnie z moją interpretacją definicji implikacji i oficjalnym dogmatem KK ! :wink:

Poza tym w przypadku zdania:

Jeśli wierzysz w Chrystusa, będziesz zbawiony.

wykluczony jest manewr ze zbawieniem przez innego Boga np. Allacha, bo tylko jeden Bóg jest prawdziwy !!! :wink:


Zbóju podyskutujemy o szefie, jak zakończymy naszą dyskusję rozpoczętą na sąsiednim forum.

Spróbuj najpierw obalić w sensowny sposób cokolwiek z tego co napisałem wyżej :gitara: :brawo: :pidu:

W szczególności powalcz sobie z dogmatem KK:

Kto poznał Chrystusa i w niego nie uwierzył, będzie potępiony.

:shock: :shock: :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:12, 12 Cze 2006    Temat postu:

Nie da sie POZNAC Chrystusa i w niego nie uwierzyc. To wewnetrzna sprzecznosc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 6:22, 13 Cze 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie da sie POZNAC Chrystusa i w niego nie uwierzyc. To wewnetrzna sprzecznosc.


Pieknie Zbóju, zgoda w 100% - tylko to oznacza, że ateiści też moga do nieba zgodnie z moim podpisem.

Myślę, że koniec końców i tak wszyscy będziemy zbawieni, bo piekło to po prostu idiotyzm, to straszak dobry w średniowieczu :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 6:28, 13 Cze 2006    Temat postu:

Astronom napisał:

Piekło istnieje!

Kat nie może usiąść przy tym samym stole co torturowany, ateista nie może usiąść przy tym samym stole co katolik ani czciciel pieniądza razem z ofiarą swojego kultu.



A tu masz herezje Astronoma z sąsiedniego forum (tu tez jest jakiś Astronom) ... wszyscy, nawet najwspanialsi ateiści do piekła ! :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirecque




Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 10:07, 13 Cze 2006    Temat postu:

rafal3006 napisał:
... wszyscy, nawet najwspanialsi ateiści do piekła ! :shock:


Drogi Rafale !

Pan Bóg nie jest nadętym, małostkowym pyszałkiem , który potrzebuje uwielbienia marnej istoty (takiej np jak ja) aby egzystować. Jest Istotą niezależną od swoich stworzeń. Jedyne co jest Jego zamysłem , to Miłość.

W związku z powyższym nie potępia On człowieka tylko dlatego, że jest ateistą i nie było mu dane poznać Jego.

Jemu chodzi o szczęście człowieka, to znaczy przebywanie w Miłości bez końca. Tutaj na ziemi nasze ciało czyni nas niezdolnymi do takiej miłości. Jesteśmy pełni cielesnego egoizmu i patrzymy na drugiego człowieka pod swoim kątem. Nie jesteśmy w stanie kochać.

Co oznacza "wspaniały człowiek" według Ciebie? Jak jednemu będzie chciał zrobić dobrze, to drugiemu nabruździ.

Niebo to nie miejsce !!!!! To stan ducha. Św. Augustyn (chyba on) twierdził, że choćby potępionego postawić w "środku nieba" (jeśliby taki istniał) to i tak będzie nieszczęśliwy. Tak samo jest z piekłem. Piekło, to STAN oddzielenia od Miłości. Miłość wprost boli ludzi potępionych.

Człowiek sam siebie potępia, odrzucając Miłość Boga żywego. Jeśli ateista ustami twierdzi, że Bóg nie istnieje, a w sercu wypełnia Jego wolę i pragnie prawdziwej miłości, to Panu Bogu to wystarczy aby go zbawić. Bo dla Pana Boga liczy sie przede wszystkim to, że wypełnia się Jego wolę. I pewnie sprawi, że taki człowiek pozna Jego.

Jednak z drugiej strony, aby wypełniać wolę Boga i nie ulec zasadzkom szatana, trzeba mieć stale łączność z Bogiem. Łączność ta nabywamy przez modlitwę, sakramenty i Eucharystię.

Jezus Chrystus powiedział, że nikt nie może przyjść do Ojca jak tylko przez Niego. To oznacza, że powinien człowiek mieć z Nim łączność, co jest możliwe, bo ja taką miewam.

Pomyśl sobie, czy ty aby zbawić powiedzmy samochody stałbys się samochodem?

A Bóg stał się człowiekiem. Jakież to poniżenie dla Jego majestatu, żeby ubrać się w nasze ciało, musieć jeść, załatwiać się itd.

On to zrobił dla mnie, dla Ciebie po to, aby odczuć nasze człowieczeństwo i podnieś go do godności prawie boskiej, po to, aby pokazać całemu Wszechświatowi jak kocha swoje stworzenia i przede wszystkim człowieka. Po to, aby stac sie naszym Tatusiem.

Wsytarczy tylko w to uwierzyć, przyjąć Jego czyn, uśmiechnąć się do Niego, zaprosić Tatusia do swojego serca i On da nam swoją wspaniałą Miłość.

Wtedy spełnianie naszej Miłości stanie się automatyczne, a przykazania nie będą potrzebne.

A niebo to stan przebywania Z BOGIEM. Natomiast ateista jak sama nazwa wskazuje jest a-Bóg czyli nie uznaje Boga. Jakże więc po śmierci stanie się nagle Jego przyjacielem? Nie sądzisz, że to byłaby hipokryzja?
Przyjąłbyś takiego przyjaciela?

Oczywiście u Boga wszystko jest możliwe...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17948
Przeczytał: 101 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:49, 13 Cze 2006    Temat postu:

Mam jeszcze jedną uwagę w związku z tą dyskusji.
W przypadku pism tak bardzo "źródłowych" jak Biblia, Koran, czy inne niekiedy problem przecinka, czy stylu wypowiedzi może być absolutnie kluczowy.
Chociażby właśnie pytanie o to, kto będzie zbawiony?
A czy piszący autor Nowego Testamenu w ogóle slyszał o implikacji?
Czy zamierzał stosować się do dzisiejszych reguł logiki?
- Raczej stawiałbym na to, że kierował się jakoś ogólną intuicją językową (co prawda natchnioną przez Ducha Świętego). Do tego dochodzi kwestia tlumaczenia.
I tu pytania zaczynąją się mnożyć:
Jak bardzo ściśle logicznie wypowiedział się Jezus?
Jak bardzo precyzyjnie zostało to zapamiętane?
Czy język tamtych czasów w ogóle rónicował niuanse równoważność vs implikacja?
Czy język ówczesnych semitów w ogóle jest przekładalny w pełni na dzisiejszy?
Czy nie doszło do nieporozumień innego rodzaju - w tłumaczeniu, w traktowaniu słów mówionych (ktoś coś dyktował, coś sobie przypominał)?

Teraz, 20 wieków później, ktoś probuje z tych słów ukuć jakąś logikę, jakąś całość na modłę dzisiejszego precyzowania pojęć. Na ile jest to w ogóle możliwe?
Ja mam duże wątpliwości. Uważam, że zamiast kruszyć kopie o pojedyncze sformułowania, przecinki i itp. gdzieś trzeba się skupić na całości i ewentualne niejasności korygować przez ostateczną spójność. Bo niestety, margines błędu jest tu slabo określony.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:16, 13 Cze 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie da sie POZNAC Chrystusa i w niego nie uwierzyc. To wewnetrzna sprzecznosc.


Podoba mi się to co napisałeś Zbóju, ale ja tu widzę zasadniczą sprzeczność z tym dogmatem KK:

Kto poznał Chrystusa i w niego nie uwierzył, będzie potępiony. :wink:

,,, bo z tego wynika, że opisani w dogmacie ludzie nie istnieją :D

Przyjmijmy zatem, że to dogmat jakiegoś niedouczonego, średniowiecznego papieża :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:23, 13 Cze 2006    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Chociażby właśnie pytanie o to, kto będzie zbawiony?
A czy piszący autor Nowego Testamenu w ogóle slyszał o implikacji?
Czy zamierzał stosować się do dzisiejszych reguł logiki?


No właśnie Michale, to zasadnicze pytania.

Bo załóżmy że Wuj Zbój żyje w średniowieczu i głosi co następuje:

Jeśli wierzysz w Chrystusa, będziesz zbawiony - zdanie prawdziwe
Jeśli nie wierzysz w Chrystusa, będziesz zbawiony - zdanie prawdziwe ??!! :shock:

.... płonący stos z męczennikiem za wiarę Wujem Zbójem gwarantowany !!! :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:44, 13 Cze 2006    Temat postu:

Skutki braku wytłumaczenie ludziom przez KK co w rzeczywistości oznaczają takie dogmaty jak:

Kto poznał Crystusa i nie uwierzył, będzie potepiony :shock:

są fatalne :wink:

Z jednej strony mamy świetną interpretację tego dogmatu przez Wuja Zbója jak wyżej, a z drugiej totalną ciemnotę jak niżej :wink:

rafal3006 napisał:

Astronom napisał:

rafal3006 napisał:

A gdzie tu pisze, że ateizm jest bluźnierstwem przeciwko Duchowi Św.

Tu nie pisze! Ale ateizm jest odżuceniem Ducha Świętego oraz zaprzeczaniem jego istnienia, co jest jednoznaczne z bluźnierstwem.

Zaraz, zaraz ... ale Muzułmanie, Żydzi .... tez odrzucają Ducha Św. i co do piekła ? - ty chyba chory jesteś :shock:

Astronom napisał:

rafal3006 napisał:

Hindus może wierzyć w krowę i zgodnie z nauką KK może do nieba, a ateista wierzacy w materię nie może ? ...

A kto powiedział Ci, że Hindus pójdzie do nieba? Bóg?

Nie znasz elementarnych fundamentów nie tylko swojej wiary lecz także Judaizmu. Obie te religie w IDENTYCZNY sposób, dopuszczają zbawienie Hindusa wierzacego w krowę ! :)
To samo dotyczy ateistów, którzy nigdy nie poznali Chrystusa :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:16, 13 Cze 2006    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Nie da sie POZNAC Chrystusa i w niego nie uwierzyc. To wewnetrzna sprzecznosc.
rafal3006 napisał:
ja tu widzę zasadniczą sprzeczność z tym dogmatem KK:

Kto poznał Chrystusa i w niego nie uwierzył, będzie potępiony. :wink:

,,, bo z tego wynika, że opisani w dogmacie ludzie nie istnieją

Nie istnieja. I gdzie tu sprzecznosc?

rafal3006 napisał:
Skutki braku wytłumaczenie ludziom przez KK co w rzeczywistości oznaczają takie dogmaty

KK nie ma co tlumaczyc, bo to nie KK lecz Jezus zna prawde. KK tylko te prawde rozumie tak, jak jest w stanie ja rozumiec.

Zauwaz, ze ogromna wiekszosc ludzi w ogole nie jest w stanie pojac czegos takiego, ze nie bedzie potepionych w ostateczny, nieodwolalny sposob. Dla jednych wiara taka to zacheta do grzechu, dla drugich to uwlaczanie sprawiedliwosci, a dla trzecich - to odebranie wolnosci. A poniewaz w piekle zapewne i tak znajdzie sie wiecej ludzi, niz przypuszczamy (tyle, ze wszyscy kiedys spotkaja sie w niebie) i ze kazdy z potepionych bedzie przekonany o wiecznosci swojej kary, to nic dziwnego, ze KK tak przedstawia nauke o piekle jak przedstawia. Korekta jest niezbedna (i mozliwa) tylko dla potrzeb niektorych osob. Tych, ktorych "klasyczne" rozumienie tego dogmatu odwodzi od wiary, bo swiadczy przeciwko Bozej milosci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25324
Przeczytał: 18 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:52, 14 Cze 2006    Temat postu:

No i zgadzam się z tobą Zbóju w 99%, bo skończone piekło, obojętnie ile by nie trwało to w skali wieczności i tak niskończenie mały punkt czyli:

Piekła nie ma !


Mogę zrozumieć, że Bóg wysyła do takiego szczątkowego piekła ziemskich zbrodniarzy, mogę zrozumieć że nawet Hitler może do nieba jeśli w ostatnich minutach żałował.

Ale Bóg który wysyła do piekła wspaniałego i dobrego ziemskiego ateistę tylko dlatego, że ten w niego nie wierzy, jest po prostu idiotą i taki Bóg nie istnieje.

Tu pewnie jest między nami w sumie mało znacząca różnica :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 20, 21, 22  Następny
Strona 2 z 22

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin