Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Od autora bloga o blogu, zasadach i oczekiwaniach
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:18, 15 Mar 2017    Temat postu: Od autora bloga o blogu, zasadach i oczekiwaniach

Mili Dyskutanci i Czytelnicy tego bloga
Mój blog ma już parę ładnych lat (piszę w marcu 2017) i postanowiłem tutaj zmienić tu pewne rzeczy. A jeśliby nawet nie do końca się zmieniły, to przynajmniej chciałbym jakoś zasygnalizować pewne swoje oczekiwania względem tego, co się na owym blogu dzieje.
Ten tekst powstaje jako efekt pewnych doświadczeń - tak z dyskusjami na tym blogu, jak i na całej sfinii. Wuj Zbój - Jarek Dąbrowski - założyciel forum stworzył w swoim czasie całkiem udatny regulamin, jak prowadzić rozmowy, dyskusje. Podoba mi się ten regulamin, bo próbuje on jakoś połączyć z jednej strony wolność wypowiedzi, a z drugiej jednak pewne rygory, które powodują, że dyskutowanie nie jest mordęgą, czy miejscem nieustannej walki z osobnikami bardzo skłonnymi do wszelkich form "rozróby". Niestety, ten regulamin jest dość nagminnie łamany. Moderacja sfinii nie działa energicznie, więc jakoś tak "wychodzi", że spora część dyskutantów "rozgrzewa się" w dyskusji do temperatury, w której zaczyna się przerzucanie nawzajem ostrymi oskarżeniami, nieuprzejmymi (to łagodne określenie) sformułowaniami, czasem wręcz obelgami. Rozumiem ową opieszałość moderacji - w końcu nie o to chodzi, aby stawać po czyjejś stronie, branie na siebie oskarżeń o stronniczość jest dość niemiłe. Więc interwencje moderacji są rzadkie. Może to ma tę pozytywną stronę, że ludzie jednak czują się dość swobodnie, chętniej w ogóle coś piszą. Ale ma tę negatywną stronę, że co niektórzy piszą tylko po to, aby podkręcać emocje, zaś intelektualna warstwa wypowiedzi na tym cierpi.
Pragnąłbym, aby na moim blogu intelekt jakoś postawić wyżej, niż emocje, niż rywalizację, przekonanie, że się komuś tam "dokopało". Sam uważam, że prawdziwie dojrzały intelekt - ten z wyższej półki - jednak panuje nad emocjami, ustawia się w pozycji neutralnej - bo tylko w tej pozycji zyskujemy dostęp do prawdy, rozumianej jako trwała wartość w umyśle, jako coś co nie podlega arbitralnym przemianom, gdy się komuś tak zachciało, albo uwidziało tego dnia, czy o tej godzinie. Prawda jest tym czymś, co W UMYŚLE ZOSTAJE, co nie jest obliczone na doraźny efekt, lecz broni się swoją słusznością nawet gdy emocje się odmienią, gdy spojrzymy na sprawę z innej strony.
Dlatego miałbym PROŚBĘ do wszystkich piszących, aby w miarę możności starali się przestrzegać następujących reguł:
1. Pisanie uprzejme - jest prośba z mojej strony, aby powstrzymywać się od sformułowań lekceważących względem kogokolwiek. Jeśli nawet komuś czyjeś sformułowanie wyda się głupie, czy niewłaściwe, to można swoją opinię na ten temat wyrażać w postaci uprzejmej - w stylu "nie zgadzam się z tym", "widzę sprawę inaczej". Do pewnego stopnia jest sens w używaniu nieco mocniejszych, wartościujących określeń - np. "to jest naiwne podejście", albo "tu się powtarzasz niepotrzebnie". Czasem trzeba coś sformułować mocniej. Ale jednak bez sformułowań ewidentnie ad personam.
Uprzejmość sformułowań ma w zamierzeniach autora bloga być podstawową normą publikowanych tekstów.
2. Pisanie od siebie - miałbym prośbę do pisz
ących, aby pisali jak najbardziej od siebie. Linkowanie jest dobre, ale wtedy, gdy wiemy czego w podlinkowanym materiale należałoby szukać, jaki kontekst ktoś nadaje obcemu tekstowi. Posty składające się z samych linków, albo z samych wielgachnych tekstów (małe są jak najbardziej OK.) przekopiowanych skądś tam (to już lepszy chyba byłby wtedy link) zapewne i tak nie doczekają się przeczytania, zawalą tylko miejsce, utrudniając lekturę wątku, a do są trudne do zinterpretowania w kontekście stanowiska dyskutanta. Więc prosiłbym, że jeśli ktoś linkuje, to jednak z KOMENTARZEM dlaczego ten link uznał za ważny, co w podlinkowanym tekście uznaje za kluczowe i ogólnie jak owa treść wiąże się z tematem wątku.
3. Skupianie się na treści (merytorycznej) Są różne blogi. Jedne są bardziej emocjonalne w stylu, inne mniej. Moją intencją jest, aby jednak tutaj dominowało podejście intelektualne, zaś emocje były trzymane na wodzy. Podobnie raczej wolałbym tu nie mieć za dużo luźnych uwag, które do żadnego wniosku raczej nie doprowadzą, bo są kompletnie chaotyczne - np. jakieś luźne gry skojarzeń, pisanie "co komu ślina na język przyniesie". Oczywiście nie chodzi o klimat pracy naukowej, bo zarówno dowcipy, jak i luźny styl pisania (także poezja) są jak w zgodzie z moją intencją (sam czasami coś wierszowo sobie tu wrzucę). Chodzi więc nie tyle o "merytoryczną formę", co treść. W tym kontekście raczej nie są mile widziane tutaj opowieści, co kto zjadł na śniadanie, albo że jest mu dzisiaj smutno. Nooo, chyba że ten tekst pojawi się w kontekście czegoś, co już stanowi jakąś całość - np. jest elementem wiersza, eseju, przemyślenia, które ostatecznie coś nowego nam opowie. To zatem w założeniu nie ma być blog tak zupełnie o wszystkim. Raczej o tym, co szuka jakichś wniosków, jakiejś transcendencji.
Od razu zastrzegę, że od tej ostatniej reguły zrobię pewnie niejeden wyjątek - może pojawią się specjalne wątki, które będą bardziej "luźne" pod tym względem. Więc do nich powyższe uwagi się nie odnoszą. Ale tam gdzie jest jakaś treść bardziej filozoficzna, wolałbym żeby skupiać się na tej treści.
Skądinąd nie mam nic przeciwko blogom o wszystkim. Fajny jest np. blog hushka, który z humorem, na kompletnym luzie komentuje naszą rzeczywistość. Ale skoro ten blog jest już tak dobry pod tym względem, to mój akurat nie ma szans w konkurencji w tym zakresie, a i konkurować nie zamierza.

Na koniec - będę więcej usuwał.
Chcę zastrzec, że postanowiłem sobie jednak bardziej energicznie usuwać nieuprzejme posty z mojego bloga. Prosiłbym też o nie umieszczanie ich tutaj. Odmiennie, niż to ustalił u siebie Wuj, ja jednak nie będę się trudził archiwizowaniem usuniętych nieuprzejmych postów (przynajmniej odnosi się to do postów od marca 2017). Mogę też usunąć post, który kompletnie nie zawiera treści, albo będzie to treść typowo trolerska, spamowa, czy utrudniająca czytanie poprzez swoją formę rozwalającą formatkę bloga.
Miałbym prośbę o nie pisanie takich postów, które kompletnie nic nie wnoszą do tematu. Odpowiedź w stylu "to jest głupie" usunę z dużym prawdopodobieństwem. Choć pewnie powstrzymam się przed usunięciem posta ze sformułowaniem "głupie jest to przyrównanie X, do ..." - tutaj określenie "głupie" jest co prawda nieuprzejme (wolałbym coś innego) ale jest jakiś konkret - wiadomo CO komuś głupim się wydało, więc do pewnego stopnia mamy tu jakiś głos w dyskusji. Bo najbardziej mi zależy, aby POJAWIAŁY SIĘ CIEKAWE MYŚLI. Dla superciekawej wypowiedzi gotów jestem zawiesić wszelkie moje inne oczekiwania i zasady. Jednocześnie absolutny banał, jakiś taki komunał, znany wszystkim i nic nie wyrażający, może mnie wkurzyć na tyle swoją obecnością, że też go usunę.

Jest taki - moim zdaniem cenny - mechanizm na sfinii - POCHWAŁY. Uważam go za wartościowy o tyle, że pozwala on wyrazić swoje zdanie na temat jakiejś wypowiedzi NIE INGERUJĄC W STRUKTURĘ dyskusji. Sam dość chętnie pochwały stosuję wobec różnych postów. Uważam, że lepsze jest pochwalenie czegoś, niż napisanie posta, w którym jest tylko "dobrze napisane". Bo jak ktoś nie ma nic dodatkowego do powiedzenia w dyskusji, to niech nie zabiera miejsca w wątku swoim postem, niech nie wymusza dodatkowego skrolowania. Zaś pochwała spełnia rolę wyrażenia swojego zdania w sposób dyskretny. I o to chodzi.
A co z naganami?
Ogólnie uważam, że warto ich unikać, warto zastanowić się pięć razy zanim coś się będzie krytykowało. A jeżeli komuś coś się nie podoba, to powinien się zastanowić co i to opisać (uprzejmie!). Czasem trzeba.

A w ogóle to zapraszam do włączania w dyskusje na moim blogu. :*


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 16:32, 29 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:42, 29 Mar 2017    Temat postu: Re: Od autora bloga o blogu, zasadach i oczekiwaniach

Poprawka na temat agresji w obszarze tego bloga
Są dwa rodzaje agresji:
- agresja stricte personalna
- agresja intelektualna (czyli przejawiana wobec poglądów)

Personalna agresja, objawiająca się atakami na osobę, używaniem obraźliwych sformułowań jest zdecydowanie NIEMILE WIDZIANA na tym blogu. (wypowiedzi w tym stylu mogą być usuwane)
Jednak z drugiej strony...
Agresja intelektualna jest tu POŻĄDANA, TRAKTOWANA JAKO NORMA i objaw zdrowego umysłu dyskutanta.

Po prostu jestem przekonany, że w dążeniu do prawdy nie może być kompromisów. Tak więc, dopóki obiektem agresji są poglądy, postawy, koncepcje, wzorce myśli, dopóty "bicie ich", walenie w nie ile wlezie, nawet ośmieszanie, jest OK. Kąśliwość i złośliwość wobec poglądów jest tutaj (w obszarze zarządzanym przez autora bloga) cnotą. Tzn. niechętnie widziałbym tu formę wulgaryzmów (choć w skromnej dawce, nawet czemuż by nie?...), ale już atakowanie wprost, bez owijania w bawełnę, a nawet podstępne, związane z zastawianiem pułapek na dyskutanta jest postrzegane mile, a wręcz zalecane (o ile komuś taka forma pasuje).

W szczególności, jeśli ktoś zaatakuje tutaj moje poglądy, może spodziewać się ostrej reprymendy (też skierowanej na poglądy), ale przy okazji uznania i aprobaty. Szczególny podziw autora bloga będą budziły celne trafienia w naiwność rozumowania, sprzeczność logiczną myśli, błędy ujęcia.
To tak w kwestii uprzejmości...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 16:47, 29 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:38, 30 Mar 2017    Temat postu: Re: Od autora bloga o blogu, zasadach i oczekiwaniach

Nie lubię autorytatywnego stwierdzania
Ten wątek trochę mi się przerodził w deklarację mojej osobistej wizji dobrej dyskusji. Skoro tak się stało, to dorzucę jeszcze jeden aspekt sprawy.

Na sfinii spotkał wielu różnych dyskutantów. Podejście części osób do dyskusji mnie osobiście razi. W szczególności chodzi tu o prezentowanie swojego zdania w postaci autorytatywnych stwierdzeń bez wyjaśnienia. Tego rodzaju dyskutanci wyrażają się w stylu " jest tak, a tak", "ludzie są istotami omylnymi", "to nie jest prawdą, a tamto jest" itp. Oczywiście samo stwierdzenie czegoś nie jest niczym niewłaściwym. Ale stwierdzanie TYLKO jest w moim przekonaniu działalnością intelektualną niższej rangi. Stwierdzać jest łatwo - do tego wystarczy powtórzyć (ewentualnie zaprzeczyć) to co powiedział przedpisca. Dla mnie osobiście zdecydowana większość stwierdzeń, bez wyjaśnień, dyskusji nie jest w ogóle poprawnym zabraniem głosem w dyspucie. W końcu ta "gra" toczy się nie o same stwierdzenia, nie o to, jak bardzo dobitnie i więcej razy powtórzy się to samo, ale o ARGUMENTY. Jak nie ma argumentów, to stwierdzenie (najczęściej, bo oczywiście są wyjątki, wynikające zazwyczaj z tego jak toczyła się dyskusja, jaką role pełni stwierdzenie) jest mało wartościową formą zabrania głosu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WLR




Dołączył: 14 Paź 2015
Posty: 1037
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 3:03, 31 Mar 2017    Temat postu: Re: Od autora bloga o blogu, zasadach i oczekiwaniach

Michał Dyszyński napisał:
Odpowiedź w stylu "to jest głupie" usunę z dużym prawdopodobieństwem.


Panie Dyszyński!

O ile zdążyłem się zorientować kto Waść, zauważyłem, iż wierzysz Pan w duchy i inne zjawiska nadprzyrodzone.

Nie chciałbym Pana absolutnie urazić, ale jak można z tym polemizować, nie używając stwierdzenia - "to jest głupie"?

Ukłony i wygibasy zgodne z literą - WLR
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:35, 31 Mar 2017    Temat postu: Re: Od autora bloga o blogu, zasadach i oczekiwaniach

WLR napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Odpowiedź w stylu "to jest głupie" usunę z dużym prawdopodobieństwem.


Panie Dyszyński!

O ile zdążyłem się zorientować kto Waść, zauważyłem, iż wierzysz Pan w duchy i inne zjawiska nadprzyrodzone.

Nie chciałbym Pana absolutnie urazić, ale jak można z tym polemizować, nie używając stwierdzenia - "to jest głupie"?

Ukłony i wygibasy zgodne z literą - WLR

Przekonanie o tym jaki jest status epistemologiczny wiary w duchy i zjawiska nadprzyrodzone (w tym, iż jest to "głupie") może brać się z dwóch podstawowych okoliczności:
- być CZYMŚ UZASADNIONE (wtedy takie uzasadnienie ktoś może przedstawić, czyli odpada z mojej zasady usuwania rzeczy, do których nie ma uzasadnienia)
- NIE BYĆ UZASADNIONE, czyli inaczej wzięte "z palca", z arbitralnego widzimisię, z jakiejś formy WIARY. W tym wypadku, faktycznie, jak najbardziej zrozumiała jest deklaracja "to jest głupie" i nic więcej. No bo nic więcej nie ma, więc nie ma się na co powołać.

Jeśli ktoś wierzy w duchy (bo tak, bo tak usłyszał, "mądrzy" mu powiedzieli, bo to "się wie", ale nie ma na to argumentów), a także (!) jeśli ktoś NIE WIERZY w duchy (bo TAK..., bo tak usłyszał, "mądrzy" mu powiedzieli, bo to "się wie", ale nie ma na to argumentów) - to obaj jadą na tym samym wózku intelektualnym. Nazwałbym ten wózek "brakiem własnego zdania i niezależnego wkładu myślowego", a dalej powtarzanie stwierdzeń, które się zasłyszało od innych, ale w istocie się nie wie o co chodzi. I to, że ktoś usłyszał daną rzecz od księdza, a dalej mu się myśleć nie chciało, czy usłyszał daną rzecz od dziennikarza lewicowej frakcji, a też na tym poprzestał, dla mnie NIE MA NIC DO RZECZY. BO SAM MECHANIZM JEST IDENTYCZNY, bo w obu przypadkach myślenie danej osoby sprowadza się do bycia tubą jakiejś frakcji światopoglądowej.
Ja wiem, że dla lewicowców to co się gada w lewicowych kręgach jest mądre, a to co w prawicowych głupie. Analogicznie dla prawicowców mądre z automatu są poglądy prawicowe, a głupie są (też z automatu) poglądy lewicowe. I dla lewicowca, jak i prawicowca ich uznanie mądrości i głupoty JEST OCZYWISTE. Powtórzę - dla każdego, który coś uznaje, to coś JEST OCZYWISTE; absolutnie pewne jest to, że to on ma rację.
Tu dalej trzeba pewnej umiejętności przewidywania. Skoro z obu stron mamy symetryczną sytuację, obie są absolutnie przekonane o swojej racji, to szanse na porozumienie są z grubsza zerowe. W takim układzie na porozumiewanie się po prostu szkoda czasu (jest ten czas cenny, można go poświecić na coś pożytecznego, co daje przynajmniej minimalne szanse powodzenia).
Jeżeli jednak przyjęlibyśmy (powiedzmy roboczo) założenie, że warto jednak się porozumiewać z minimalną szansą na dogadanie się, to trzeba po prostu USTĄPIĆ Z TRYBU STWIERDZANIA - czyli np. mówienia "to jest głupie" (bo - dla mnie - to jest oczywiste). W takim układzie trzeba się odwołać do czegoś więcej niż stwierdzanie. Ja proponuję tu ARGUMENTY. Dlatego to właśnie uważam, ze tylko wypowiedź zawierająca argumenty (czy jakoś wyraziście i konkretnie się do nich odnosząca) ma sens. Samo stwierdzenie, o niejasnym związku z argumentami to ŚMIEĆ komunikowania się, coś na co nie warto tracić czasu ani to pisząc, ani to czytając. Takie śmiecie warto eliminować z przestrzeni dyskusyjnej, bo one nic nie wnoszą, rozpraszając przy tym niepotrzebnie uwagę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aluś




Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:14, 03 Kwi 2017    Temat postu:

a co z osobami agresywnymi i równoczesnie głupimi? fałszywie pozującymi na kogoś, kim nie są?
też wspierają wysoki standard komunikacji międzyludzkiej w kontekście globalnym?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:47, 03 Kwi 2017    Temat postu:

Aluś napisał:
a co z osobami agresywnymi i równoczesnie głupimi? fałszywie pozującymi na kogoś, kim nie są?
też wspierają wysoki standard komunikacji międzyludzkiej w kontekście globalnym?

Nie ma na to chyba dobrej rady. Przysłowie mówi, że na głupotę nie wymyślono lekarstwa. Ale są pewne półśrodki (najczęściej niezbyt skuteczne). Najbardziej podstawowym postępowaniem wobec głupoty jest IGNOROWAĆ. Czasem trzeba się przeciwstawić, czasem nawet tłumaczenie minimalnie pomaga. To, życie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:12, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Aluś napisał:
sam widzisz Michał,

Szczerze mówiąc, te ostatnie kilka postów, które dotyczyły spraw personalnych jednak wkrótce usunę - zarówno Twoje, jak i Dyskurs. Sorry, ale od takich przepychanek jest dział Gwiezdne Wojny. Jeśli jesteście zainteresowani/e kontynuowaniem tam dyskusji, to proszę o poinformowanie mnie, a wtedy - zamiast usuwania, zrobię z tego nowy wątek w tamtym dziale.
A tak w ogóle to mnie osobiście te utarczki NAPRAWDĘ NIE INTERESUJĄ. Wuj wymyślił podział na te działy i właśnie owe Gwiezdne Wojny, aby tam się realizować z personalną szarpaniną. Mam prośbę o przeniesienie się z tym wszystkim właśnie tam.
Kiedyś to tolerowałem na moim blogu, ale teraz już nie zamierzam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10138
Przeczytał: 59 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 2:28, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Proszę usuń moje wpisy jak uważasz i odczuwasz za stosowne, Michał. Szanuję Cię i mam do Ciebie zaufanie. Znamy się 2 lata i ewoluujemy się w tej fajnej społeczności.

Kto tutaj przybywa z intencją aby ta fajną społeczność niszczyć, “niedaleko pada jabłko od jabłoni” a jabłoń tak niedaleko ...

Starajmy się wspomagać Wuja Zbója i poszanować fakt, że od 12 lat utrzymuje tą społeczność dla nas.

Howgh :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:52, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Usunąłem kilka postów - zawierających wzajemne oskarżenia. Zostawiłem to, co nie jest ad personam, a jeśli nawet zarzut się pojawia, to nie adresowany do kogoś bezpośrednio (a jeśli nawet ktoś tak chciałby to bezpośrednio odbierać, to nie daje się z tekstu wywnioskować do kogo jest zarzut).

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 9:57, 04 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10138
Przeczytał: 59 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:14, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Dziekuje, Michal. Atestem jak na tym Forum nie postepowac jest blog Iroba bez opieki gospodarza. Ktos, kto wita sie tam z innymi przez pryzmat niskich intencji na bazie niezrownowazonych emocji aby nastepnie "nauczac" i odgrywac role poszkodowanego potwierdza swoje niskie intencje, ktore "niedaleko padaja od jabloni" i sa klamstwem/falszem.

W mysl i w duchu Wuja Zboja wizji Jego Forum i czerwonego tekstu na Forum jako Adendum do Regulaminu, wspolpracujmy razem aby niskie intencje pozostawaly w Gwiezdnych Wojnach i Wiezieniu - watkach stworzonych w celu rozladowywania napiec emocjonalnych. To czyni, ze niezrownowazona emocjonalnosc wyssana z mlekiem jabloni nie rozlewa sie w spolecznosc i nie staje sie realnym zagrozeniem ludzkosci jako agresja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:03, 19 Kwi 2017    Temat postu:

Tak jeszcze dopiszę tutaj coś bardziej osobistego o owej potrzebie uprzejmości.
Pewnie to nie znajdzie rozumienia u osób, które lubią się "popsztykać" w dyskusji, a nawet cenią sobie krwiste odzywki. Ale każdy jest jakiś, więc tu się wynurzę z własnym spojrzeniem.

Dla mnie osobiście właściwie napisanie mi przez kogoś w odpowiedzi na to co piszę W POWAŻNEJ DYSKUSJI "głupi jesteś" (czy coś podobnego, ekwiwalentnego) jest już wystarczającym powodem do skreślenia owej osoby jako dyskutanta ze mną. W życiu codziennym praktycznie NIKOMU nie mówię podobnych rzeczy, także własnym dzieciom tak nie mówiłem (chociaż dzieci, szczególnie małe, bywają "głupie"). Poza tym, jak ktoś uznaje mnie za głupiego, czy inaczej mało wartościowego w rozmowie, to PO CO ZE MNĄ ROZMAWIA?
Mam już swoje lata, w każdym razie wiek jakoś tam "średni" z akcentem na średni "dojrzały", a nie średni wczesny, staram się pisać szczerze, nie jątrzyć, nie trolować. Oczywiście popełniam błędy, więc cenię sobie ich wskazanie, ale chyba da się sformułować komunikat o błędzie w rozumowaniu, sformułowaniu bez "ad personam".
Na tym blogu nie usuwałem wszystkich sformułowań w stylu "jesteś głupi" (czy to wobec mnie, czy innych osób), ale też uważam je za zejście poniżej pewnego poziomu, jakieś poniżenie się intelektualno mentalne (choć teraz częściej będę usuwał).
Nie zamierzam odpowiadać na sformułowanie w stylu "głupi jesteś", bo uważam takie odpowiadanie za stratę czasu, a poza tym niepotrzebne przyznawanie, że poziom dyskusji, który takim sformułowaniem "zaproponował" dyskutant jest tym adekwatnym do mojej osoby. Może to niektórych zmylić o tyle, że poczują się w takiej sytuacji "wygranymi", bo przecież ów ktoś napisał "głupi", nie doczekał się riposty, więc pewnie tamtemu "w pięty poszło". Ano nawet nie poszło. Szczerze mówiąc uważam, że na tyle uładziłem się wewnętrznie z instynktem rywalizacji, iż bez wewnętrznego dyskomfortu od owej rywalizacji potrafie odstąpić. I odstępuję z poczuciem raczej nie porażki, co stwierdzenia, że tamta strona po prostu nie dorosła, czyli nie jest ani partnerem, ani... nawet przeciwnikiem.

Jeśli ktoś pisze w dyskusji tego rodzaju epitet, to po prostu przyznaje się do braku argumentów, albo przynajmniej niekonsekwencji. Brak argumentów odpowiada sytuacji, gdy ktoś tak desperacko ratuje się przed świadomością swojej porażki w dyskursywnej batalii. Niekonsekwencja zaś dotyczy przypadku, gdy ktoś rzeczywiście miałby być tym bardziej kompetentnym, może mądrzejszym - wtedy pojawia się pytanie: to po co tracił czas na rozmowę z kimś, kogo nie szanuje?... To może od początku powinien poszukać sobie lepszego dyskutanta.
Przynajmniej ja staram się nikogo nie obrażać, choć niewątpliwie rezerwuję sobie prawo do odstąpienia z dyskusji. Jeśli czyjeś wypowiedzi uznaję za mało wartościowe, to po prostu staram się szanować swój czas i z takim kimś dyskusji nie prowadzę.


A na koniec - są miejsca nie tylko na poważne dyskusje, ale i na różne zabawy. W wybranych miejscach (na sfinii jest adekwatny dział "Gwiezdne wojny") mogę zrzucić z siebie mentalny "strój osobistej godności" i tam nawet akceptować przytyki, czy łagodniejszą formę zbliżoną do obrażania. Ma to nawet swój walor oczyszczający, przypominający, że nie warto jest nawet siebie traktować tak absolutnie poważnie. Ale to dotyczy sytuacji, gdy jest wyraźna umowa, co do tego, że w tym akurat zakresie sobie luzujemy. W normalnej dyskusji uprzejmość jest o tyle ważna, że chroni przed STRATĄ CZASU, bo skupia na aspektach merytorycznych, a nie personalnych.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 15:05, 19 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:00, 24 Kwi 2017    Temat postu:

Zastrzegam sobie - jako autor bloga i moderator do usuwania częściowego postów. W pewnych sytuacjach, gdy jakaś część posta wyda mi się interesująca, merytoryczna, a inna część klasyfikowałaby taki post do usunięcia, wyedytuję ów post, usuwając tylko niechciane elementy. Jeśli coś takiego uczynię, pozostawię swój ślad w postaci zapisu o edycji moderatorskiej (bądź podobny tekst).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aluś




Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:36, 04 Maj 2017    Temat postu:

Michał! jakiś osobnik napadł na mnie w watku o win10, nie pozostałem mu dłużny, możesz skasoweć moje posty jesli chcesz, ja sam nie mam takiej możliwości, mogę tylko powiedzieć , że przepraszam Cię, jako gospodarza, nasmiecilem, moja wina, ze dałem się sprowokować

raczej nie będę bywał na tym forum, nadmiar wolności miewa przykres skutki uboczne: np. jakas zwariowana kobieta (podobno z USA) łazi za mną ( i nie tylko za mną) lub jakiś niezrównoważony osobnik z manią wielkości rzuca mięsem w każdym prawie watku i pod adresem wszystkich userów;
jest kilka osób, które każdy wątek niszczą skutecznie zamieszczając setki bzdurnych postów zupelnie od rzeczy i nie w temacie dyskusji,
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:22, 04 Maj 2017    Temat postu:

Usunąłem odpowiedź Piotra, bo było w nim mocno nieuprzejme określenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:20, 05 Maj 2017    Temat postu:

Aluś napisał:
Michał! jakiś osobnik napadł na mnie w watku o win10, nie pozostałem mu dłużny, możesz skasoweć moje posty jesli chcesz, ja sam nie mam takiej możliwości, mogę tylko powiedzieć , że przepraszam Cię, jako gospodarza, nasmiecilem, moja wina, ze dałem się sprowokować

raczej nie będę bywał na tym forum, nadmiar wolności miewa przykre skutki uboczne: np. jakas zwariowana kobieta (podobno z USA) łazi za mną ( i nie tylko za mną) lub jakiś niezrównoważony osobnik z manią wielkości rzuca mięsem w każdym prawie watku i pod adresem wszystkich userów;
jest kilka osób, które każdy wątek niszczą skutecznie zamieszczając setki bzdurnych postów zupelnie od rzeczy i nie w temacie dyskusji,

Zgadzam się z Twoją diagnozą w dużym stopniu. Tzn. niestety na sfinii jest przynajmniej paru frustratów, którzy jak nie nawrzucają komuś parę razy w tygodniu, to najwyraźniej nie są w stanie wytrzymać.
Wyrzuciłem tamte posty, z ewidentnie agresywnymi wypowiedziami, bo takie już absolutnie są nie do zaakceptowania.
Ale nie przejmowałbym się aż tak bardzo tymi frustratami. Dla mnie, przyznaję, że po pewnym treningu wewnętrznym, nie jest wielkim problemem spuszczanie owych rynsztokowych tekstów tam, gdzie jest jest im przynależne z racji formy i treści miejsce - czyli z "wodą klozetową" (w mentalnym sensie). Od dłuższego czasu mnie one nie specjalnie dotykają - ot, trochę przykro, widzieć jak nisko upada ten, czy inny człowiek, ale w końcu ja z wszystkich nie jestem w stanie odpowiadać, nie naprawię tego świata. Nie wiadomo jaką drogę musi ów ktoś przebyć, aby stanąć w obszarze rozsądku, mentalnego zdrowia. Po prostu niektórzy ludzie PO PROSTU AKTUALNIE STOJĄ NA NIŻSZYM POZIOMIE MENTALNYM, EMOCJONALNYM. Nic na to nie poradzimy. Możemy to jedynie zaakceptować, uznać za właściwość świata, na którym przyszło nam żyć. Tak jak są niższe od ludzi inteligencją zwierzęta, tak wśród ludzi są osobnicy niedojrzali, zaburzeni. Dojrzałością jest zrozumienie, zaakceptowanie tego faktu - bez nerwów, irytowania się.
To jest chyba nawet niezłe ćwiczenie psychiczne - uczyć się akceptować świat, jaki jest, ludzi, jakimi są - nawet jeśli to chorobliwi frustraci. To jest cenne o tyle, że testuje nas, na ile wznieśliśmy się ponad poziom małpoludów. Małpolud widzi jedno - że został zaatakowany (tutaj byłoby obrażony), małpoludem rządzi gniew. Człowiek, który pewne ważne rzeczy zrozumiał w swoim życiu, na owe frustrackie paszkwile patrzy z dystansu, ale też i traktuje jako test dla swojej psychiki - czy ja czasem nie daję się ściągnąć na na ów niższy poziom?
- Jeśli zaczyna rządzić mną złość, chęć odwetu, irytacja, to znaczy, że jeszcze nie do końca uwierzyłem w prymat rozsądku nad głupotą i niskimi instynktami. Warto jest z takimi przypadkami się spotkać, aby potem móc sobie powiedzieć z pełną świadomością - sprawdziłem i już wiem, że prymitywizm, prawa małpoluda nie rządzą moją psychiką, bo potrafię spoglądać na zaburzonych mentalnie ludzi ze spokojem, życzliwością, nawet jakąś formą opiekuńczej miłości. Może to nie jest jeszcze dla nich czas, aby dojrzeli, ale może ten czas w końcu nastąpi... :*
Za to ja dzisiaj mam swój mały tryumf - nie dałem się sprowokować osobnikom stojącym mentalnie niżej, bo zachowałem swój spokój, życzliwość wobec ludzi i świata, błoto ludzkich emocji spływa po mnie jak woda po kaczce. I cieszmy się tą swoją mocą. W końcu życie jest rodzajem testu, a my akurat ten zaliczyliśmy pozytywnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:56, 05 Maj 2017    Temat postu:

Uwaga: zdecydowałem się posty, które zawierają informacje bardzo odległe od tematu wątku (choć nie zawierające treści nieregulaminowych, w szczególności obraźliwych) - w szczególności wynurzenia osobiste, jakieś ogólnikowe dobre rady, podlinkowania bez jasnego określenia jakie stanowisko prezentuje Piszący względem zawartości linku PRZENOSIĆ DO WĄTKU TOWARZYSKIE.
Zastrzegam, że nie zawsze mi się tu uda dobrze przenieść, bo mechanizm administracyjny jakoś utrudnia przenoszenie postów do już istniejącego tematu (trzeba za każdym razem tworzyć nowe, a ja nie chcę mieć masy nowych tematów na blogu). Może więc się zdarzyć, że jakiś post znajdzie się w nowym wątku z niewłaściwym przyporządkowaniem autora - po prostu może niektóre posty będę musiał przenieść zakładając nowy post - już jako ja, a nie źródłowy autor.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 7:38, 05 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aluś




Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:40, 07 Maj 2017    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Uwaga: zdecydowałem się posty, które zawierają informacje bardzo odległe od tematu wątku (choć nie zawierające treści nieregulaminowych, w szczególności obraźliwych) - w szczególności wynurzenia osobiste, jakieś ogólnikowe dobre rady, podlinkowania bez jasnego określenia jakie stanowisko prezentuje Piszący względem zawartości linku PRZENOSIĆ DO WĄTKU TOWARZYSKIE.


na tym forum jest wiele ciekawych wątków utopionych w spamie i bełkocie od rzeczy, jakies cytaty i linki nie na temat, emotki, wklejki
dobrze, że zdecydowałeś się zadbać o swój blog i chronić go ( na ile to mozlwie, )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:15, 09 Maj 2017    Temat postu:

Aluś napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Uwaga: zdecydowałem się posty, które zawierają informacje bardzo odległe od tematu wątku (choć nie zawierające treści nieregulaminowych, w szczególności obraźliwych) - w szczególności wynurzenia osobiste, jakieś ogólnikowe dobre rady, podlinkowania bez jasnego określenia jakie stanowisko prezentuje Piszący względem zawartości linku PRZENOSIĆ DO WĄTKU TOWARZYSKIE.


na tym forum jest wiele ciekawych wątków utopionych w spamie i bełkocie od rzeczy, jakies cytaty i linki nie na temat, emotki, wklejki
dobrze, że zdecydowałeś się zadbać o swój blog i chronić go ( na ile to mozlwie, )

Będę się starał. I przyznam, że wolałbym, gdyby jednak ludzie starali się pisać na temat, czy choćby jakoś blisko tego, co w tytule wątku. Oczywiście czasem się pojawi nowa ciekawa kwestia, coś interesującego w rozgałęzieniu sprawy, więc nie chodzi tu o jakąś ścisłą cenzurę. Jednak jakieś prywatne wspominki rodzinne, czy spory osobiste wolałbym oglądać w innym miejscu, a nie tam, gdzie rozważane są zagadnienia filozoficzne. Jeśli już ktoś ma przykład ze swojego życia, to niech go przedstawi możliwie w skrótowej formie, a dodatkowo jakoś wyjaśni co ten przykład miałby wnosić do sprawy rozważanej w danym wątku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:32, 16 Maj 2017    Temat postu:

Problem z pisaniem obok tematu
Wydaje mi się, że z wieloma dyskusjami jest ten problem, że ludzie mało jakoś skupiają się na meritum sprawy, zasypując wątek niezliczoną ilością dygresji i luźnych komentarzy o bliżej niesprecyzowanym związku z problemem. Działa to z grubsza tak, że każdy pisze co mu się tam skojarzyło, nie chwytając kwestii zasadniczej. Może tak musi być, może większości ludziom trudno jest się skupić, a nawet czasem takie wtrącenia miewają pewien sens. Jednak od pewnego poziomu dygresyjności dyskusji osiągamy poziom zbliżone do spamowania.
Spamem:
- są właściwie wszystkie opinie zupełnie pozbawione odniesień i konkretów (w rodzaju "głupio napisane")
- wspominki z życia prywatnego w wątkach o sprawach merytorycznych (oczywiście nie są one spamem w miejscach, gdzie życie prywatne jest celem dyskusji)
- wszelkie luźne ogólne uwagi, służące tylko zabraniu głosu w stylu "nic nie jest pewne", "każdy może się mylić". Te same uwagi nie są jednak spamem, jeśli DADZĄ SIĘ KONKRETNIE PRZYPISAĆ DO STWIERDZENIA. Więc uwaga "każdy może się mylić" zastosowana do wątku na temat właśnie możliwości pomyłki, jako kontra wobec kogoś, kto uważa się za "zbyt" mądrego, będzie już merytoryczna, a nie spamem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:49, 17 Maj 2017    Temat postu:

Ban na pisanie komunałów
Mam jeszcze prośbę o ograniczenie na moim blogu pewnej postaci wypowiedzi. Chodzi o wypisywanie oczywistości, komunałów, truizmów. Sorry, ale w wątku poświęconym jakiemuś zagadnieniu, tematowi konkretnemu skomentowanie ogólne w rodzaju: "trzeba uczciwie rozważać argumenty", albo "szukaj prawdy w swoim życiu", czy też "kto szuka nie błądzi" itp. jest zaśmiecaniem dyskusji. Wolałbym, aby sobie piszący takie ogólniki darowali.
Oczywiście dotyczy to właśnie ogólników, bo czasem nawet sformułowanie jw. może być rozsądnym głosem w dyskusji. Ale dopiero wtedy, gdy się je "obuduje", gdy zaczyna znaczyć coś więcej, niż sam ogólnoumoralniający ogólnik. Tak więc np. sformułowanie "trzeba uczciwie rozważać argumenty" może być istotne, gdy jest wplecione w dyskusję, w której ktoś pominął ważny aspekt rozumowania, udając że odpowiedział na wszystkie zarzuty, choć pomijając jakiś ważny. Wtedy WRAZ ZE WSKAZANIEM NA KONKRETNE SFORMUŁOWANIE uwaga zyskuje sens merytoryczny, a nie jest moralizatorskim ozdobnikiem bez znaczenia.

Jeśli zaś ktoś lubi wklejać takie złote myśli, to w ostateczności mogę stworzyć wątek tylko im poświęcony. Niech tam się zgromadzą, zamiast spamować sensowne dyskusje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:32, 05 Cze 2017    Temat postu:

W początkach kwietnia 2017, z powodu wyjazdu, zablokowałem dostęp do publikowania na moim blogu. Powodem pierwszym było większe moje uwrażliwienie na problem odpowiedzialności za administrowany przeze obszar. Z racji na to, że nie logowałem się na sfinii, nie przeglądałem postów, prawdopodobną stała się sytuacja, gdy ktoś zaśmieci mi bloga publikując posty sprzeczne z zasadami dobrej dyskusji, a nawet sprzeczne z przepisami prawa, ja zaś, nie wiedząc o sprawie, po prostu nie zareaguję. Potem mogłoby to nawet grozić mi kłopotami natury prawnej.
Jest jeszcze i druga przyczyna zablokowania pisania na moim forum. Wynika ona z jakoś narastajacej fali trolingu, chęci (w moim przekonaniu niedojrzałej) próbowania swojej "wolności", poprzez ewidentne psucie komunikacji. Takie postawy są przejawiane przez część użytkowników. Chciałbym niniejszym ułatwić takim osobom wybór - pisać, czy nie pisać posty, których główną intencją miałoby być bawienie się w ataki, poniżenia innych osób?... - teraz nie będzie możliwości wpisywania niczego.

Na przyszłość - chyba częściej będę zamykał możliwość publikowania na blogu - przynajmniej do czasu, gdy pragnienie trolingu u co niektórych userów nie zredukuje się do niższych poziomów. Być może w ogóle mój blog zmieni się w formę zamkniętą, albo quasi zamkniętą (dostępną wyłącznie dla wybranej grupy dyskutantów).
:think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:30, 13 Cze 2017    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
W początkach kwietnia 2017, z powodu wyjazdu, zablokowałem dostęp do publikowania na moim blogu.

Przyznam, że nie chciało mi się odblokowywać wątków po wyjeździe. Jednak ogólnie mój blog jest otwarty dla chętnych do rzetelnej dyskusji użytkowników. Jeśli ktoś ma ochotę wypowiedzieć się w jakimś zablokowanym aktualnie wątku, to proszę o kontakt na priva, w celu jego odblokowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:41, 13 Lip 2017    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Michał Dyszyński napisał:
W początkach kwietnia 2017, z powodu wyjazdu, zablokowałem dostęp do publikowania na moim blogu.

Przyznam, że nie chciało mi się odblokowywać wątków po wyjeździe. Jednak ogólnie mój blog jest otwarty dla chętnych do rzetelnej dyskusji użytkowników. Jeśli ktoś ma ochotę wypowiedzieć się w jakimś zablokowanym aktualnie wątku, to proszę o kontakt na priva, w celu jego odblokowania.

Z oporem odblokowuję wątki swojego bloga. Ma to związek z tym, że dyskusje, jakie w większości się toczyły, nie pasuję mi do koncepcji. Wyobrażałem sobie, że mój blog będzie głownie nakierowany na dyskusję merytoryczną. Tymczasem zdominowały ją przekomarzania, "luźne gatki", mocne wplatanie spraw osobistych. Przy czym nie jestem jakimś absolutnym wrogiem luźnego pisania, czy pisania osobistego, ale widziałbym je w osobnych wątkach. Dojrzewam do takiej konstrukcji mojego bloga, w której wątek merytoryczny będzie zamknięty, natomiast dyskusja na jego temat toczyłaby się w osobnym - już otwartym - wątku. Ja, jako administrator co najwyżej przenosiłbym te najbardziej merytoryczne wypowiedzi z dyskusji do podstawowego wątku. Wtedy to działałoby z grubsza tak, jak sobie to wymyśliłem.
Chociaż najlepiej byłoby, aby wątki merytoryczne były dostępne wąskiej, wybranej grupie dyskutantów. Bo nie mam wątpliwości, że np. Wuj nie umieściłby wypowiedzi, która nic kompletnie nie wnosi do sprawy. Jest też kilku innych sfinskich dyskutantów, których dość mocno cenię za to, że umieją się skupić na kwestiach intelektualnych, emocje utrzymując na wodzy, no i oczywiście nie mają ciągoty do trolowania, czy różnych form autopromocji za wszelką cenę.
Może to dałoby radę zrobić od strony administracyjnej? - tak ustawić uprawnienia, aby domyślnie mogli publikować wybrani userzy, ale do tego była możliwość otworzenia części wątków dla szerszej publiki?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16724
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:25, 15 Lis 2017    Temat postu:

Od czasu gdy Piotr Rokubungi siedzi w więzieniu rozważałem opcję pootwierania zamkniętych tematów. Jeśli ktoś ma ochotę w jakimś zamkniętym poważnie podyskutować, to proszę o info (np. na priwa, albo w komentarzach do kretowiska) a ja wtedy taki wątek odblokuję. Ale, dopóki mało kto chce się dopisywać, pozostanie ten bałagan, jaki aktualnie jest - część wątków jest zamknięta, część otwarta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin