Autor Wiadomość
krowa
PostWysłany: Sob 23:27, 29 Cze 2019    Temat postu:

Człowiek tak naprawdę nikogo nie zabija, tylko przenosi do innej Oczywistości. Zaimek zwrotny odpowiednio.

prof dr hab Julian Gniadoszyi
mika.maik
PostWysłany: Wto 7:37, 25 Cze 2019    Temat postu:

Przepraszamy, ale tylko użytkownicy z uprawnieniami dostępu mogą odpowiadać na posty na tym forum
krowa
PostWysłany: Wto 3:09, 25 Cze 2019    Temat postu:

Ja jestem za tym aby Ukrajna podbiła Polske

Duda może odlecieć samolotem
krowa
PostWysłany: Sob 11:19, 22 Cze 2019    Temat postu:

jak by tu zacząć....

na pewno bez nazwisk, więc janek poszedł do sklepu i tam spotkał kolegę i poszli na tyły wypić piwo przed Policją.
i jakoś tak się zgadali że ten kolega poszedł z jankiem bo miał wino kapłańskie. i rzeczywiście dwa wina miał janek i jedno dał temu koledze, ale jakiż to kolega jak był młodszy o 40 lat.

siedziałem mówi, bo miałem zawiasy i w zawiasach mi udowodnili że miałem alkohol we krwi.

- a ile dostałeś?
- cztery miesiące, ale to było na dyskotece

na dyskotece się opił i spał w samochodzie. i wtedy ktoś mu powiedział aby usunął samochód z parkingu bo musi odjechać a nie ma miejsca, więc wsiadł i objechał dyskotekę może 50 metrów i jak dojeżdżał do ściany budynku to przed nim stał ochroniarz i całował się z małolatą.

- i wiesz ześlizgnęła mi się noga ze sprzęgła i tak lekko go puknąłem, tego ochroniarza w nogę, że nic się nie stało ale on wezwał Policje
- i za to dostałeś cztery miechy?
- bo mi wybadali że miałem alkohol we krwi

palili papierosy, zaraz koledze zabrakło jego piwa i janek wyciągnłął swoje co je miał dla Edytki mocne. Janek nie wierzył już w takie coś jak Edytka. no i nalał mu, to znaczy kolega powiedział żeby janek sam sobie odlał do kufelka a on z puszki.

od słowa do słowa, kolega opowiedział jankowi jak to było w kiciu. Że nikt go nie napastował, żadne tam w dupę jebane, tylko musiał zwalczyć przywódców grupy. A miał papierosy a oni nie mieli, to ich częstował. A potem ktoś mu przyniósł akordeon i jak grał na akordeonie, to sie przysiadł klawisz i przez radiotelefon puszczał muzykę na wieżyczki strażnicze więzienia.
kolega zdobywał coraz większe zaufanie więźniów ale był jeden taki konus, donosiciel i aż wpierdolił się na niego i spuścił mu łomot szczotką, mopem do podłóg a wcześniej jeszcze pobił po mordzie. I wtedy mu dali harmonie, ten akordeon, a jego wyrko mogło być niepościelone.

i co dalej?


.
- a
krowa
PostWysłany: Sob 10:59, 22 Cze 2019    Temat postu: zabił żonę siekierą na rozprawie

http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/swiat/niemiecka-prasa-wojna-jest-w%c5%82a%c5%9bciwie-pewna/ar-AADgkTQ?li=BBr5MK7&ocid=iehp

zaraz się zacznie

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group