Autor Wiadomość
krowa
PostWysłany: Czw 10:03, 14 Kwi 2011    Temat postu:

wykasowano
krowa
PostWysłany: Czw 9:46, 14 Kwi 2011    Temat postu:

wykasowano
krowa
PostWysłany: Czw 9:32, 14 Kwi 2011    Temat postu:

wykasowano
krowa
PostWysłany: Czw 9:26, 14 Kwi 2011    Temat postu:

wykasowano
barycki/konto usunięte
PostWysłany: Czw 8:18, 14 Kwi 2011    Temat postu:

Co z tego Pawełku, ze ty nie zamierzasz pluć nikomu do filiżanek, jak ty to robisz, tak jak Mieszczanin u Moliera, on też nie wiedział, że przez całe życie mówił prozą.

Adam Barycki

PS. Posłuchaj krowy, wiedza niezainfekowana wirusem, spływa tylko z ambon, tylko tam znajdziesz czysty przekaz pamięci genetycznej zainfekowanej przez samego boga. (Gdybyś nie rozumiał, co to jest pamięć genetyczna, to krowa ci to wytłumaczy)
krowa
PostWysłany: Czw 0:45, 14 Kwi 2011    Temat postu:

wykasowano
wujzboj
PostWysłany: Czw 0:02, 14 Kwi 2011    Temat postu:

Paweł napisał:
Czy męczę się niepotrzebnie, czy też powinienem być jak jak tania dziwka i oddać notatki o tak po prostu?

Jak proszą, to daj. Po pierwsze, notatki to nie to samo, co wykład; z "tanią dziwką" nie ma to nic wspólnego. Jeśli zaś nawet byłoby to samo, to znaczyłoby to po prostu, że nauczyłeś się robić doskonałe notatki. A to jest umiejętność bardzo cenna także dla ciebie; w takim przypadku traktuj zdane egzaminy kolegów jako potwierdzenie twojego sukcesu - bo to jest sukces nie dla każdego osiągalny.

Udostępniając te notatki, niczego nie tracisz. Inni z nich korzystają, no to co z tego?
Paweł
PostWysłany: Śro 21:18, 13 Kwi 2011    Temat postu:

barycki napisał:
A dlaczego ty Pawełku nie powiesz - paszoł won pasożyty pierdolone do nauki? Ano, dlatego tak nie powiesz, bo ty mały oszuście sukinsynku, chcesz uchodzić za dobrego, ale jednocześnie nim nie być i przylazłeś tu pytać, jak zrobić, żeby uchodzić za jeszcze bardziej dobrego, a sukinsynem być jeszcze większym. To ja ci udzielę takiej porady. Zapraszaj wszystkich nieuków do domu na kawę i pluj im do filiżanek, a będziesz miał satysfakcję o jaką ci chodzi ty mała kanalio.

Adam Barycki


Hmm... uzyskałem jedną opinię, która oddała w pewien sposób moje dywagacje czyli jak być jednocześnie sukinsynem dla jednych i aniołem dla drugich. Pluć nie zamierzam nikomu do filiżanki, a nieuków zapraszać do siebie nie przewiduję.

Jedyne co mogę wywnioskować to to, iż albo jest się sukinsynem i tego należy się trzymać, albo jest się aniołem i wszystko dawać. Nie ma niczego pośrodku.

Not helping here.
luzik
PostWysłany: Śro 21:12, 13 Kwi 2011    Temat postu:

Panie Barycki, na miłość bobra jedynego, Ty nie strasz nam młodych naukowców.
Oni wszak chcą wiedzę u źródel czerpać. Pozwól dzieciom tym przychodzić tutaj.
barycki/konto usunięte
PostWysłany: Śro 20:54, 13 Kwi 2011    Temat postu:

A dlaczego ty Pawełku nie powiesz - paszoł won pasożyty pierdolone do nauki? Ano, dlatego tak nie powiesz, bo ty mały oszuście sukinsynku, chcesz uchodzić za dobrego, ale jednocześnie nim nie być i przylazłeś tu pytać, jak zrobić, żeby uchodzić za jeszcze bardziej dobrego, a sukinsynem być jeszcze większym. To ja ci udzielę takiej porady. Zapraszaj wszystkich nieuków do domu na kawę i pluj im do filiżanek, a będziesz miał satysfakcję o jaką ci chodzi ty mała kanalio.

Adam Barycki
Paweł
PostWysłany: Śro 20:33, 13 Kwi 2011    Temat postu: Zagadnienie z którym mam problem

Witajcie,

Mam problem natury filozoficzno-etycznej i nie wiem czy się niepotrzebnie upieram przy swoim dotychczasowym stanowisku.

Jestem na ostatnim roku studiów technicznych, żadnych ćwiczeń, same wykłady i kolokwia do nich oraz pisanie prac. Na wykłady chodzę, choć nie muszę, regularnie co tydzień zgodnie z planem. Notuję wszystko na laptopie w Wordzie, więc mam notatki ładniutkie i w ogóle. W sumie na wykładach jest nas stała grupa 6-9 osób, z ok. 60 na całym roku.

Nadchodzi czas kolokwiów i mam dylemat czy udostępniać osobą, które nie chodzą na wykład, swoje notatki. Bo niby z jakiej racji? Poświęcam swój własny czas i energię na chodzenie na wykłady, notowanie, kiedy mógłbym pracować, leżeć bykiem albo robić cokolwiek innego. Mógłbym robić inne rzeczy, których nie robię, bo notuję na wykładach. Do tej pory udostępniałem je najpóźniej jak mogłem, aby wiara miała mało czasu na naukę albo blokowałem możliwość kopiowania i drukowania.

Wydaje mi się, że jest to racjonalne działanie z mojej strony. Czy męczę się niepotrzebnie, czy też powinienem być jak jak tania dziwka i oddać notatki o tak po prostu?

Macie jakieś rady?

Pozdrawiam,
Paweł

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group