Autor Wiadomość
Strażnik Gondoru
PostWysłany: Nie 13:08, 18 Maj 2014    Temat postu: Odpowiedź dla Pana Andrzeja

ODPOWIEDŹ DLA PANA ANDRZEJA BOGUSŁAWSKIEGO
(Niestety i proszę o wybaczenie, nie jestem w stanie kontynuować z Panem rozmowy na forum portalu Racjonalista gdyż zostałem zablokowany przez osoby odpowiedzialne za jego funkcjonowanie, jeśli więc życzeniem Pana jest abym kontynuował dyskusję na Pana macierzystym forum to proszę aby wstawił się Pan za mną do administracji Racjonalisty i poprosił o odblokowanie konta Rafał At Fakir)

Panie Andrzeju, napisał Pan:

Cytat:
>>.
Ja przyznaję!
Nawet nie tylko chciałbym, aby Bóg istniał, ale chciałbym choćby tylko móc w niego uwierzyć.
Z Bogiem jest znacznie łatwiej niż bez Boga.
Głupiej, ale łatwiej.

>Panie Andrzeju, jakie wobec tego cechy powinien posiadać Bóg, w którego istnienie skłonny byłby Pan uwierzyć?
Wyobraźni mi nie staje i to pomimo iż mam ją bogatą. Nie jestem w stanie w żadnego Boga uwierzyć*.
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,350334/z,0

* Do wszelakiej działalności społeczno-politycznej oraz wszystkich idei podchodzę dosyć krytycznie, uważając, że w praktyce życia nie jest możliwe pełne osiągnięcie jakiegokolwiek ideału. Czy mając tak krytyczne podejście do rzeczywistości mogę nazwać się sceptykiem? Chyba nie, gdyż - na przykład - mocno wierzę (lub jestem głęboko przekonanym), że poprawa bytu ludzi społecznie dyskryminowanych jest możliwa. Zgodnie z tym poglądem znajomi "pragmatycy" nazywają mnie wierzącym idealistą. Znowu, z tym określeniem nie zgadzają się ci, którzy wierzą w Boga i nazywają mnie niewierzącym, I już wydawałoby się, że zostałem sklasyfikowany, ale po chwili otrzymuję od nich pytanie: - "Nie wierzysz w Boga? No to trudno, niektórzy już tak mają, ale powiedz - w co wierzysz? Bo wierzyć w "coś" koniecznie trzeba".

Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".

Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.


@@@



Panie Andrzeju, wszystko zależy od tego jak rozumiemy słowo "dogmat". Jeśli uzurpowanie sobie prawa do PRAWDY OSTATECZNEJ to całkowicie się zgadzam, jest to CZYSTY ABSURD. Powiem więcej, uznanie jakiejkolwiek projekcji umysłu * za prawdę ostateczną zamyka drogę do intelektualnego rozwoju. Takie myślenie jest mi jednak najzupełniej obce dlatego nie do końca rozumiem dlaczego akurat na ten argument Pan się powołał. Jednak jeśli rozumieć "dogmat" jako UŻYTECZNĄ PÓŁPRAWDĘ - NOŻYCZKI - KATEGORIĘ DO PRZYKRAWANIA RZECZYWISTOŚCI CELEM UPORZĄDKOWANIA MYŚLI LUDZKIEJ KTÓRA PODLEGA PRAWU PRZEKONSTRUOWANIA WRAZ Z POSZERZANIEM POLA POSIADANEJ WIEDZY to problem znika. Takim "dogmatom" podlegają także nauki przyrodnicze. Jako religioznawca musi Pan też doskonale wiedzieć że Prawom Ewolucji podlegają wszystkie systemy religijne i filozoficzne pomimo wszelkich, niekiedy bardzo podłych, prób hamowania ich rozwoju. Wiedza religioznawcza to nie tylko to co widać na wierzchołku, nie tylko to co najbardziej głośne i krzykliwe. To także z wolna przebijające się do świadomości ogółu, odsączane przez główny nurt od czci i wiary koncepcje tworzone przez tych wszystkich "wyklętych odszczepieńców". Religioznawca powinien zdawać sobie sprawę z istnienia tych zaryzykuję stwierdzenie, przyszłościowych nurtów.

Taką koncepcją być może jest i moja propozycja która zawiera się w kilku prostych stwierdzeniach:

1. Zło jest tylko lekcją ukazującą istnienie Dobra, jest więc wartością przemijającą.

(Rozwinięcie stwierdzenia: Zło jest niewiedzą co do Dobra, Zło przejawia się w takich uczuciach jak gniew i nienawiść, Zło przejawia się w cierpieniu, ponieważ jednak żadna istota nie rodzi się z wiedzą i doświadczeniem, Zło jest koniecznym etapem zdobywania wiedzy i doświadczenia, kiedy Stworzenie Boże osiąga niezbędne poznanie Dobra następuje wyzwolenie od niewiedzy, gniewu, nienawiści i cierpienia co rodzi Niezniszczalną Miłość, która z definicji jest Niezniszczalnym Dobrem, Niezniszczalnym a więc Nieskończonym. Więc również Zło, jako lekcja służąca poznaniu Dobra również jest elementem tego Dobra. A więc tak naprawdę Zło - Nie Istnieje. Zło istnieje tylko w umysłach ludzi. Zło jest złudzeniem wynikającym z niewiedzy i cierpienia)

2. Wszystkie stworzenia Boże zostaną zbawione

(Rozwinięcie stwierdzenia: Wieczne Męczarnie lub Wiecznotrwałe Unicestwienie nawet jednej Istoty byłoby ontologiczną sprzecznością gdyż oznaczałoby, że Pierwotne Boże zamierzenie aby wszyscy jego potomkowie zaznali wiecznotrwałego szczęścia w Raju poniosło klęskę)

Więc:

3. Wieczne Potępienie jest Wieczną Śmiercią Grzechu nie Substancji.

Czy takiej koncepcji nie jest Pan sobie w stanie wyobrazić?
Czy taka koncepcja nie budzi wewnętrznej radości?

Ps. Nie ma obowiązku wierzenia w cokolwiek ale czy nie przyzna Pan że warto uwierzyć w coś co daje wewnętrzną radość i siłę?

* Projekcja umysłu - zgodnie z definicją psychologiczną oznacza ona tendencję do przypisywania otoczeniu kategorii generowanych przez indywidualne cechy, doświadczenie i posiadany zakres wiedzy, każda projekcja umysłu jest więc Półprawdą = Cząstką Prawdy
heja
PostWysłany: Nie 10:37, 18 Maj 2014    Temat postu: racjonalista - portal

dobrze, że otwierasz nam oczy, niestety są ludzie i ludziska :( :shock: jednak od adminów wymaga się nieco więcej niż samego mięsa (w myśl porzekadła; " czego chcieć od wołu więcej niż mięsa") :)
Strażnik Gondoru
PostWysłany: Nie 9:25, 18 Maj 2014    Temat postu: Racjonalista - portal nieuczciwych intelektualnych tchórzy

Trzeci wątek...
Niestety został skasowany zanim zdążyłem go skopiować :(

Nie był jednak zbyt rozwlekły, pojawiło się w nim ledwie kilka pytań-zarzutów (miejscami wyrażonych w agresywnej i pogardliwej formie) o brak sensowności tak postawionego pytania ('każdy może rozumieć to po swojemu') oraz ponownego odesłania mnie do wyszukiwarki google i moich odpowiedzi że stawiając to pytanie chcę poznać rozumienie słowa "Zło" przez uczestników rozmowy oraz że zaznajomienie się z definicjami encyklopedycznymi niewiele mi o tych poglądach powie gdyż przecież moi potencjalni dyskutanci raczej nie są autorami tychże definicji :)

Według mnie większość reakcji z jakimi się spotkałem na fR świadczy dobitnie o złych intencjach rozmówców. Bo jak wytłumaczyć zablokowanie możliwości dalszej rozmowy w sytuacji braku jakichkolwiek agresywnych kroków ze strony inicjatora wątków?

Zadziwiające jest dla mnie że:

1.Twierdzenie według którego Zło jest lekcją ukazującą istnienie Dobra jest więc bytem przemijającym

2. Twierdzenie według którego Wieczne Potępienie jest Wieczną Śmiercią Grzechu, nie zaś Substancji

3. Twierdzenie według którego wszystkie Istoty zostaną zbawione

Nie wywołują u niektórych przyjemnych wrażeń...

Ośmielam się stwierdzić że takie reakcje mają prawo cechować... wcielonego demona, który z racji tego że usłyszał z ust Bożych wyrok śmierci, powyższe teorie uważa za podłe kłamstwa!

Ewentualnie: kogoś niespełna rozumu/kogoś z elementarnymi brakami wiedzy/kogoś darzącego pogardą osoby uznawane przez siebie za grzeszników, pragnącego tak zwanej "sprawiedliwej zemsty" (miłujcie swych nieprzyjaciół - Jezus Chrystus)
heja
PostWysłany: Nie 7:57, 18 Maj 2014    Temat postu: racjonalista - portal

nawet nie myślałem, że tak się "załatwia" Ludzi, oszukując i manipulując nimi :shock: dzięki Ariel
Strażnik Gondoru
PostWysłany: Nie 7:23, 18 Maj 2014    Temat postu: Cytaty :)

CYTAT Z TYTUŁOWEJ STRONY PORTALU RACJONALISTA (PODKREŚLENIE MOJE):

RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli. Wydawcą Racjonalisty jest Fundacja Wolnej Myśli.

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

CYTAT Z KONTA RAFAŁ AT FAKIR:

Wiadomość wysłana automatycznie - nie odpowiadaj>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Na=B3o=BFono_blokad=EA_na_Forum?=
Message-ID: <a44ea0bb8debd117c5348d050383f06d@racjonalista.pl>
Organization: Racjonalista.pl
Errors-To: mailing@racjonalista.pl
MIME-Version: 1.0
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2"

Moderator nałożył blokadę na twoje konto na Forum Racjonalista.pl
Uzasadnienie (BRAK PODANIA PRZYCZYN - PUSTE POLE - PRZYP. URIEL ARCHANIOŁ)

:brawo: :brawo: :brawo:

Adminiiii Racjonalistyyyy to intelektualneee, nieeeuuuczciwe tchórzeeee, lalala lalala lalala :gitara:

[/b]
Strażnik Gondoru
PostWysłany: Nie 1:11, 18 Maj 2014    Temat postu: Racjonalista - portal nieuczciwych intelektualnych tchórzy

Kochani! Chciałbym Wam wszystkim przedstawić niezbity dowód na nieuczciwość i tchórzostwo intelektualne administracji portalu Racjonalista, popularnej witryny lansującej się jako cyt. "Ośrodek Rcjonalistyczno-Sceptyczny im. De-Voltaire,a". Na szczególną ironię zakrawa fakt, że administracja portalu Racjonalista blokując (bez podania przyczyn ni publicznego czy prywatnego ostrzeżenia :mrgreen: ) konto autora załączonych wątków i kasując jego wypowiedzi ustawia się w roli obrońców fideistycznej, ponoć najbardziej znienawidzonej przez Ateistów, nauki o wiecznym potępieniu :brawo:

Poniżej wklejam dwie rozmowy z portalu Racjonalista

WĄTEK NUMER 1
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,618671

Pytanie do Ateistów

Czytałeś/aś już ten wątek

Działy Forum » Religie
Napisano Autor Tytuł
11-05-2014 23:05 Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35) Pytanie do Ateistów
Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
Odpowiedz.. Pokaż wypowiedzi wg dat | Dodaj do zakładek
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11-05-2014 23:13
Ocena 1 na 1
Piękny Lolo (1880 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (774)
>Pytanie do Ateistów

To dyskryminacja wierzącej mniejszości na tym forum.

Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat | Usuń
11-05-2014 23:19
Ocena 1 na 1
Hume (41 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (5)
>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?

A po co nam on? (że też pozwolę sobie na podobną skrótowość)
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 13:19
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
>A po co nam on? (że też pozwolę sobie na podobną skrótowość)

Czy może zatem warto mieć przyjaciół?
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
11-05-2014 23:21
Ocena 1 na 1
Sygnał (1461 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (312)
Jeśli już to tylko jakby był to FSM.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 13:21
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>Jeśli już to tylko jakby był to FSM.

Opisz proszę cechy FSM, które sprawiają że mógłbyś uznać go za swego Boga.
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
12-05-2014 00:26
Brzostowski (3223 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (2060)
>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
Ja co prawda teista, ale coś Ci odpowiem.
Duża liczba ateistów, na moje oko tak z 50% (ocena subiektwna na podstawie rozmów a realu) chciałaby tego. Bo dobry bóg, to miła perspektywa. Tutaj na forum niwielu się przyzna.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

12-05-2014 12:22
Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (35224 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (8742)
.
Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
>Ja co prawda teista, ale coś Ci odpowiem.
>Duża liczba ateistów, na moje oko tak z 50% (ocena subiektwna na podstawie rozmów a realu) chciałaby tego. Bo dobry bóg, to miła perspektywa. Tutaj na forum niwielu się przyzna.
Ja przyznaję!
Nawet nie tylko chciałbym, aby Bóg istniał, ale chciałbym choćby tylko móc w niego uwierzyć.
Z Bogiem jest znacznie łatwiej niż bez Boga.
Głupiej, ale łatwiej.

@@@
.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

12-05-2014 13:03
Ocena 2 na 2
maceox (5430 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (1745)
>>Duża liczba ateistów, na moje oko tak z 50% (ocena subiektwna na podstawie rozmów a realu) chciałaby tego. Bo dobry bóg, to miła perspektywa. Tutaj na forum niwielu się przyzna.
>Ja przyznaję!Nawet nie tylko chciałbym, aby Bóg istniał, ale chciałbym choćby tylko móc w niego uwierzyć.
Panie Andrzeju,
jest Pan religioznawcą i opiera swój światopogląd na nauce.
A nie korciło Pana nigdy - tak dla eksperymentu poznawczego - uwierzyć chociaż na chwilę? Zobaczyć jak to jest?

Ja rzadko z tego korzystam, ale pamiętam jeszcze swoją fideistyczną postawę z czasów, gdy zaprzątała mi umysł i czasem wchodzę sobie w tamte wizje. To też jest jakieś doświadczenie ... humanistyczne.

Wiem, że to moja decyzja i moja wizja, a nie prawda i dlatego potrafię z tego wyjść.

Przy czym możliwe również, że taka wiara jaką ja miałem wcześniej (nie mówiąc już o tej, do której mam dostęp obecnie) to jest pryszcz przy ostrych fundamentalizmach, jakich w świecie pełno. Istotne są głębokości wiary, a do całkowitego poddaństwa jakiejś wizji to mi chyba rzeczywiście zawsze daleko było.

Już kiedyś Panu mówiłem, że sam fakt istnienia (mojego i świata) prowadzi u mnie do zadumy bliskiej jakiejś formy religijności. Czy tego rodzaju doświadczenie jest dla Pana całkiem obce?

Pozdrawiam
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat | Usuń

12-05-2014 13:12
Brzostowski (3223 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (2060)
>Ja przyznaję!Nawet nie tylko chciałbym, aby Bóg istniał, ale chciałbym choćby tylko móc w niego uwierzyć.
>Z Bogiem jest znacznie łatwiej niż bez Boga.
>Głupiej, ale łatwiej.
Gdyby istniał Bóg byłoby głupiej, czy gdyby Pan wierzył byłoby głupiej?
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

13-05-2014 00:26
Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (35224 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (8742)
.
Ja przyznaję!
Nawet nie tylko chciałbym, aby Bóg istniał, ale chciałbym choćby tylko móc w niego uwierzyć.
Z Bogiem jest znacznie łatwiej niż bez Boga.
Głupiej, ale łatwiej.
>Gdyby istniał Bóg byłoby głupiej,
www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660
www.racjonalista.pl/forum.php/s,562465

>czy gdyby Pan wierzył byłoby głupiej?
Mając konkretny "kodeks" postępowania z określonymi nagrodami i sankcjami nie muszę podejmować samodzielnych decyzji i brać za nie osobistej odpowiedzialności. Owce muszą słuchać pasterzy, a dzieci rodziców, ale wtedy to pasterze
i rodzice są odpowiedzialni za nasz los. Nic do tego niema tzw. "wolna wola", gdy jest "kodeks", gdyż gdy wybieram z nim niezgodnie, to kara jest nieuniknioną. Religijna "wolna wola" jest konieczną intelektualną protezą przy niepewności istnienia Boga i wyjaśnianiu grzeszności (przez świeckich nazywanej złem - czasem wprost przerażającym) ludzi wierzących, w tym
i kapłanów. Nawet tych najwyższych w hierarchii i udających największą bogobojność.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816

@@@
.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 13:23
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>.
>Ja przyznaję!Nawet nie tylko chciałbym, aby Bóg istniał, ale chciałbym choćby tylko móc w niego uwierzyć.
>Z Bogiem jest znacznie łatwiej niż bez Boga.
>Głupiej, ale łatwiej.

Panie Andrzeju, jakie wobec tego cechy powinien posiadać Bóg, w którego istnienie skłonny byłby Pan uwierzyć?
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
12-05-2014 01:53
Ocena 3 na 3
setarkos (7878 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (3154)
>Czy chciałbyś aby Bóg istniał?
Tak. Stwórzmy zatem "Boga" na nasz obraz i podobieństwo...
Gdy już skonstruujemy takiego Idealnego Ateistę, to będzie "On" faktem a nie tylko (nomen omen) pobożnym życzeniem.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 13:24
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>>Czy chciałbyś aby Bóg istniał?
>Tak. Stwórzmy zatem "Boga" na nasz obraz i podobieństwo...
>Gdy już skonstruujemy takiego Idealnego Ateistę, to będzie "On" faktem a nie tylko (nomen omen) pobożnym życzeniem.
>

Dlaczego nie założyć że Bóg jest Idealnym Ateistą? Ja uważam że jest...
Odpowiedz.. |

dzisiaj 14:08
Ocena 2 na 2
setarkos (7878 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (3154)
>Dlaczego nie założyć że Bóg jest Idealnym Ateistą? Ja uważam że jest...
Nie widać powodu, by zakładać, że w ogóle jest. Jeśli jednak byłby ateistą, to kiepskich ma naśladowców, bo wśród wyznawców chyba sami wierzący...
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 15:03
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
> Jeśli jednak byłby ateistą, to kiepskich ma naśladowców, bo wśród wyznawców chyba sami wierzący...
>

No, cóż być może nie mają oni na tyle pełnego obrazu Boga (na tyle dużego zakresu Użytecznej Półprawdy w swej eksploracji Uniwersum) aby zrozumieć że Bóg jest Ateistą...

Ja jednak chciałbym się Ciebie zapytać następująco: czy cenisz sobie przyjaciół? (Zakładam, mam nadzieję, że słusznie, że posiadasz takowych)
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
12-05-2014 08:39
Ocena 1 na 1
Jacek Przypadek (332 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (350)
Bóg dobry, dający zbawienie, ale karzący grzeszników? Bardzo bym chciał. Tylko wtedy życie miałoby sens. Ale nie chciałbym żeby istniało np. wieczne potępienie.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 13:26
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>Bóg dobry, dający zbawienie, ale karzący grzeszników? Bardzo bym chciał. Tylko wtedy życie miałoby sens. Ale nie chciałbym żeby istniało np. wieczne potępienie.
>

Świetnie, gdyż nie istnieje coś takiego jak wieczne potępienie
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
12-05-2014 12:35
Ocena 4 na 4
Christos (478 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (157)
Cyt.
"Jeśli, co daj Boże, Boga nie ma - to chwała Bogu.
Jeśli jednak, co nie daj Boże, Bóg jest - to niech nas ręka boska broni!"
No gods, no masters...I am who I am.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 13:26
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>Cyt.
>"Jeśli, co daj Boże, Boga nie ma - to chwała Bogu.
>Jeśli jednak, co nie daj Boże, Bóg jest - to niech nas ręka boska broni!"

A dlaczego tak?
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
13-05-2014 04:04
Ocena 2 na 4
Marek okmarek Okrągły (2233 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (445)
>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
Powtórzę pytanie zadawane przez setki ludzi setkom ludzi na tym forum.

Kto to jest ten "Bóg"? Czemu przede wszystkim jeden bóg? Określ cechy tych istot/istnień?

Większości chodzi o formę boga Ela czy też jego odmianę boga Jahve. Nawet ludzie deklarujący się jako wyznawcy boga Jahve nie wierzą w niego tylko w jakąś zmienioną jego formę.

Bogowie, o których czytałem/słyszałem nie są godni mojej wiary, bo nie istnieją. Ja sam mogę wymyśleć postać z moich wyobrażeń, która mi dziś i teraz odpowiada, ale za tydzień/miesiąc/rok/dekadę będzie zbyt ograniczona czy nudna dla mnie, a co dopiero dla innych.

To jest tak jakbym próbował opisać idealne środowisko. Środowisko składa się z miliardów czynników, które mi się podobają, ale są jeszcze nieskończone ilości czynników, które są mi potrzebne i o których nie mam pojęcia. Różne grupki prymitywów typu pastuchy z Azji ograniczają bogów i swoją wiarę do jakiś stu może tysiąca czynników.

Wyobrażenim czegoś, co by miało się opiekować mną i całą Ziemią, Układem Słonecznym, Drogą Mleczną, Wszechświatem to byłby skomplikowany proces.

Zadawanie pytania w sposób w jaki Ty je zadałeś świadczy o ograniczeniu i nieumiejętności zrozumienia jakim skomplikowanym systemem jest umysł ludzki, Ziemia, świat.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 13:42
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
Ludzki umysł nie jest w stanie objąć nieskończoności gdyż nieskończoność z samej definicji jest czymś co nie ma granic. A więc pole eksploracji Wszechświata można poszerzać w nieskończoność. Opisałeś naturalny proces. Ja jednak stawiając pytanie o to czy chcielibyście aby Bóg istniał, nie pytałem się o niemożliwą do ogarnięcia Prawdę Absolutną lecz o Prawdę Pragmatyczną czyli inaczej rzecz biorąc Użyteczną Półprawdę. Dla każdego może ona być nieco inna ale też poniekąd wszystkie te obrazy jednostkowe składają się razem na bardziej całościowy obraz... dlatego tak ważna jest dla mnie rozmowa z ludźmi-przedstawicielami równych prądów ideowych i filozoficznych, także z tymi o całkiem przeciwstawnych poglądach. Ja szanuję każdego człowieka. Mogę potępiać czyny, zwalczać skutki lub im prewencyjnie zapobiegać ale nigdy nie przekłada się to na brak szacunku wobec osoby ludzkiej i poszanowania dla odmiennych poglądów. Wszyscy ludzie są dla mnie ważni. Ludzie z fR również. Dlatego ośmielam (biorąc pod uwagę całą ułomność mojej osoby) zadać im pytanie wyrażone w otwierającym poście tego wątku.

Pozdrawiam Cię serdecznie.
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
14-05-2014 10:55
Ocena 4 na 4
Meretseger (59931 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (10084)
>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
Jeśli masz na myśli boga o imieniu/nazwie własnej Bóg, to nie. Sądząc z opisu, zawartego w Starym Testamencie, jest paskudny. Tego z Nowego Testamentu też nie chcę. Kto morduje siebie pod postacią własnego dziecka, żeby samego siebie przebłagać za grzechy, które sam spowodował?? Trąci zakładem zamkniętym.
Co do innych bogów - chętnie bym z kilkoma pogadała, mogłabym się nawet z nimi zaprzyjaźnić. Innych wolałabym nie oglądać na oczy, bo to wredne kreatury.
Generalnie - niespecjalnie zależy mi na bogach. Nie są mi potrzebni.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 13:29
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?

>Co do innych bogów - chętnie bym z kilkoma pogadała, mogłabym się nawet z nimi zaprzyjaźnić.

Jakimi cechami wyróżniają się owi Bogowie że byłabyś skłonna zawrzeć z nimi znajomość?
Odpowiedz.. |

dzisiaj 19:06
Ocena 1 na 1
Meretseger (59931 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (10084)

>Jakimi cechami wyróżniają się owi Bogowie że byłabyś skłonna zawrzeć z nimi znajomość?
Są uczciwi, empatyczni, chętni do pomocy, niczym nie grożą i nie szantażują "pójdziesz do piekła, jeśli nie będziesz mnie czcić". O, taka Taweret, na przykład.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 19:11
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>>Jakimi cechami wyróżniają się owi Bogowie że byłabyś skłonna zawrzeć z nimi znajomość?
>Są uczciwi, empatyczni, chętni do pomocy, niczym nie grożą i nie szantażują "pójdziesz do piekła, jeśli nie będziesz mnie czcić". O, taka Taweret, na przykład.

Bóg w Którego wierzę, wyróżnia się właśnie takimi cechami jakie opisałaś
Odpowiedz.. |

dzisiaj 19:26
Meretseger (59931 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (10084)
Powiedz mi jego imię.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 19:35
Ocena-1 na 1
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>Powiedz mi jego imię.

Najwyższy
Bezimienny Wieloimienny Jednoosobowy Wieloosobowy
Istniejący Nieistniejący
Najwyższy

Odpowiedz.. |

dzisiaj 19:50
Ocena 2 na 2
rafal73 (4377 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (686)
>>Powiedz mi jego imię.
>
Najwyższy
>Bezimienny Wieloimienny Jednoosobowy Wieloosobowy
>Istniejący Nieistniejący
>Najwyższy

>

Czyli standard
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 20:01
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)

>Czyli standard

Czyli mam rozumieć że standardem jest wiara w Zbawienie Wszystkich Istot? Dobrze Cię zrozumiałem? Jeśli tak to wypada się tylko cieszyć
Odpowiedz.. |

dzisiaj 20:10
rafal73 (4377 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (686)
>>Czyli standard
>Czyli mam rozumieć że standardem jest wiara w Zbawienie Wszystkich Istot? Dobrze Cię zrozumiałem? Jeśli tak to wypada się tylko cieszyć
>
Aod kogo/czego Twoj bog musi wszystkich zbawic? Istnieje jakies niebezpieczenstwo po smierci, przed ktorym Twoj bog musi wszystkich uchronic?
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 20:20
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)

>Aod kogo/czego Twoj bog musi wszystkich zbawic? Istnieje jakies niebezpieczenstwo po smierci, przed ktorym Twoj bog musi wszystkich uchronic?

Od samego Początku nie było żadnego niebezpieczeństwa, cieszę się że Twoja inteligencja pozwala Ci to dojrzeć. Nie było tego niebezpieczeństwa ponieważ Czas jest Złudzeniem. A więc również Śmierć jako atrybut nierozerwalnie związany z Czasem jest Złudzeniem. Obawiam się że nie zrozumiesz.

Ale myślę że zrozumiesz to:

Powszechne Zbawienie to Uwolnienie Od Powszechnego Cierpienia.
Powszechne Zbawienie to Uwolnienie Od Powszechnej Niewiedzy.
Powszechne Zbawienie to Zjednoczenie Wszystkiego w Niezniszczalnej Miłości.
Odpowiedz.. |

dzisiaj 20:29
Ocena 1 na 1
rafal73 (4377 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (686)

>Od samego Początku nie było żadnego niebezpieczeństwa, cieszę się że Twoja inteligencja pozwala Ci to dojrzeć. Nie było tego niebezpieczeństwa ponieważ Czas jest Złudzeniem. A więc również Śmierć jako atrybut nierozerwalnie związany z Czasem jest Złudzeniem. Obawiam się że nie zrozumiesz.

Widzę, że uwielbiasz Wielkie Litery

>Ale myślę że zrozumiesz to:
>Powszechne Zbawienie to Uwolnienie Od Powszechnego Cierpienia.

Żeby od czegoś uwolnić trzeba najpierw to coś stworzyć. Jeśli to coś zostało przez kogoś stworzone to równie dobrze ten ktoś mógłby (jeśli by tylko chciał) zaniechać stworzenia tego czegoś.

>Powszechne Zbawienie to Uwolnienie Od Powszechnej Niewiedzy.

Czyli tam gdzie jest miejsce tego zbawienia panuje Powszechna Wiedza?

>Powszechne Zbawienie to Zjednoczenie Wszystkiego w Niezniszczalnej Miłości.

Czyli w niebie nawet Żyd kocha Hitlera?
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 20:42
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)

>Żeby od czegoś uwolnić trzeba najpierw to coś stworzyć. Jeśli to coś zostało przez kogoś stworzone to równie dobrze ten ktoś mógłby (jeśli by tylko chciał) zaniechać stworzenia tego czegoś.

Oczywiście że mógłby od tego odstąpić sprowadzając na swój świat powszechną katastrofę. Ten bowiem kto nie poznał cierpienia ten znuży się i wzgardzi swym życiem choćby mieszkał w rajskich warunkach. Tu dochodzimy do sedna kolejnego pytania które właśnie zadałem w swym najnowszym wątku. Zapraszam Cię serdecznie do dyskusji w tamtym wątku i zapewniam o szacunku i miłości jakimi Cię darzę.

>>Powszechne Zbawienie to Uwolnienie Od Powszechnej Niewiedzy.
>Czyli tam gdzie jest miejsce tego zbawienia panuje Powszechna Wiedza?

W stosunku do Elementarnych Praw Wszechświata - TAK
>>Powszechne Zbawienie to Zjednoczenie Wszystkiego w Niezniszczalnej Miłości.
>Czyli w niebie nawet Żyd kocha Hitlera?

Przede wszystkim w Rajskiej Rzeczywistości Hitler kocha Żydów i rekompensuje im wyrządzone krzywdy. Na podstawie tego szlachetnego czynu Hitler dostępuje zbawienia i zaczyna być kochany przez Żydów.
Odpowiedz.. |

dzisiaj 20:46
Ocena 1 na 1
rafal73 (4377 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (686)

>Przede wszystkim w Rajskiej Rzeczywistości Hitler kocha Żydów i rekompensuje im wyrządzone krzywdy. Na podstawie tego szlachetnego czynu Hitler dostępuje zbawienia i zaczyna być kochany przez Żydów.

W jaki sposób rekompensuje wyrządzone krzywdy?
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 20:54
Ocena-1 na 1
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)

>W jaki sposób rekompensuje wyrządzone krzywdy?

To nie jest ani Twoja ani moja sprawa
Odpowiedz.. |

dzisiaj 21:09
Ocena 1 na 1
rafal73 (4377 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (686)
>>W jaki sposób rekompensuje wyrządzone krzywdy?
>To nie jest ani Twoja ani moja sprawa.

Czyli jak zwykle standard - ścieżki boga są zawiłe.
Nie wiesz jak ale wiesz że
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 21:41
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)

>Nie wiesz jak ale wiesz że

Nie, mój drogi, pytałeś się "w jaki sposób Hitler (dla kompletu dorzućmy wszystkich nazistów) zrekompensuje Żydom wyrządzone im krzywdy" Aby odpowiedzieć na to pytanie musielibyśmy znać szczegóły z wojennego życia każdego skrzywdzonego przez nazistów Żyda, ba nawet więcej, musielibyśmy znać stan umysłu każdego Żyda w czasie II W.Ś. w każdej sprawie związanej z nazistami oraz stan umysłu każdego nazisty w każdej sprawie związanej z Żydami. Tylko i tylko wtedy moglibyśmy SPRÓBOWAĆ ODGADNĄĆ w jaki sposób nastąpi zrekompensowanie krzywd. Jednak tego nie wiemy. A ponieważ potępienie rozumiane jako nieskończona śmierć substancji Bożych potomków (lub ich nieskończona męka) stanowi ontologiczną sprzeczność, to alternatywą pozostaje powszechne zbawienie którego nieodłącznym elementem jest powszechne darowanie win, a ponieważ nie ma mowy o amnestii za popełnione zło, wybawienie od wiecznej zagłady można osiągnąć tylko własnym czynem podyktowanym miłością wobec bliźnich. Więc odpowiedzią na Twój zarzut może być wiedza o tym że ZREKOMPENSOWANIE WIN ZOSTANIE OSIĄGNIĘTE PRZEZ CZYNY STANOWIĄCE RÓWNOWARTOŚCI TEGO CO POKRZYWDZENI UTRACILI. Co to jednak będzie stanowiło tą równowartość to będzie ustalone między pokrzywdzonymi a krzywdzicielami i każdy przypadek będzie ustalany indywidualnie. A nam jako że nie jesteśmy tu rozjemcami nic do tego. Czy chciałbyś żeby ktoś z zewnątrz mieszał się nieproszony w problemy między Tobą a Innym Człowiekiem ośmielając się narzucać Wam warunki na jakich macie swój problem rozwiązywać?
Odpowiedz.. |

dzisiaj 21:55
rafal73 (4377 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (686)
>>Nie wiesz jak ale wiesz że
>Nie, mój drogi, pytałeś się "w jaki sposób Hitler (dla kompletu dorzućmy wszystkich nazistów) zrekompensuje Żydom wyrządzone im krzywdy" Aby odpowiedzieć na to pytanie musielibyśmy znać szczegóły z wojennego życia każdego skrzywdzonego przez nazistów Żyda, ba nawet więcej, musielibyśmy znać stan umysłu każdego Żyda w czasie II W.Ś. w każdej sprawie związanej z nazistami oraz stan umysłu każdego nazisty w każdej sprawie związanej z Żydami. Tylko i tylko wtedy moglibyśmy SPRÓBOWAĆ ODGADNĄĆ w jaki sposób nastąpi zrekompensowanie krzywd. Jednak tego nie wiemy. A ponieważ potępienie rozumiane jako nieskończona śmierć substancji Bożych potomków (lub ich nieskończona męka) stanowi ontologiczną sprzeczność, to alternatywą pozostaje powszechne zbawienie którego nieodłącznym elementem jest powszechne darowanie win, a ponieważ nie ma mowy o amnestii za popełnione zło, wybawienie od wiecznej zagłady można osiągnąć tylko własnym czynem podyktowanym miłością wobec bliźnich. Więc odpowiedzią na Twój zarzut może być wiedza o tym że ZREKOMPENSOWANIE WIN ZOSTANIE OSIĄGNIĘTE PRZEZ CZYNY STANOWIĄCE RÓWNOWARTOŚCI TEGO CO POKRZYWDZENI UTRACILI. Co to jednak będzie stanowiło tą równowartość to będzie ustalone między pokrzywdzonymi a krzywdzicielami i każdy przypadek będzie ustalany indywidualnie. A nam jako że nie jesteśmy tu rozjemcami nic do tego. Czy chciałbyś żeby ktoś z zewnątrz mieszał się nieproszony w problemy między Tobą a Innym Człowiekiem ośmielając się narzucać Wam warunki na jakich macie swój problem rozwiązywać?

Dużo napisałeś ale z zerową zawartością treści
Fideistyczny standard.
Gdybym nie wiedział, że jesteś trollem to bym dyskutował dalej.
Ale słaby jesteś więc sobie odpuszczę.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 22:08
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)

Fideizm (od łac. fides - wiara) to pogląd filozoficzny i teologiczny głoszący prymat wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi. Według fideisty poznanie religijne w postaci objawienia wyprzedza poznanie rozumowe, a jedynym źródłem wiedzy w kwestiach wiary i etyki może być jedynie stała tradycja ludzkości oparta ostatecznie na pierwotnym Bożym Objawieniu.

Jakież są te więc stałe tradycje religijne, weźmy pierwszy przykład z brzegu:

Według chrześcijaństwa głównego nurtu (katolicyzm, prawosławie i protestantyzm) piekło jest stanem potępionych aniołów i zmarłych ludzi, na zawsze pozbawionych daru oglądania Boga (poena damnationis), dręczonych cierpieniami fizycznymi (poena sensus) i wyrzutami sumienia (poena vermis).

Nie ma chyba teorii której bardziej bym się sprzeciwił w tym wątku (który obawiam się że próbujesz rozbić z czystej pogardy jaką mnie darzysz) niż fideizm (który jest wewnętrznie sprzeczną teorią). Nieprawdaż?
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]

dzisiaj 21:45
kiryl (2869 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (835)
>Bezimienny Wieloimienny Jednoosobowy Wieloosobowy
>Istniejący Nieistniejący
>Najwyższy, itd...

Nie zrobisz tu kariery, to wszystko już Było.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 21:55
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)

>Nie zrobisz tu kariery, to wszystko już Było.

Cieszy mnie jeśli ktoś głosił tu przede mną naukę o tym że nieprzemijająca śmierć całości substancji grzeszników stanowi ontologiczną sprzeczność. Im więcej takich głosicieli tym lepiej. Czy mógłbyś podać linki do tych dyskusji? Podać nicki ich autorów? Chciałbym im osobiście podziękować
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
dzisiaj 11:53
Irracja (2992 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (1255)
>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?

... wiadomo, że "gdzie kota nie ma, tam myszy harcują" a "oko pańskie konia tuczy", więc tak. Przynajmniej by zlikwidował te wszystkie religijne KOTERIE KATO-KLERYKALNE, jakie istnieją we wszystkich wyznaniach. I z rozmysłem użyłem liczby mnogiej (koterie, a nie koterię), gdyż przyimek "kato" nie odnoszę do "katolików", lecz do katów...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 13:30
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
>... wiadomo, że "gdzie kota nie ma, tam myszy harcują" a "oko pańskie konia tuczy", więc tak. Przynajmniej by zlikwidował te wszystkie religijne KOTERIE KATO-KLERYKALNE, jakie istnieją we wszystkich wyznaniach. I z rozmysłem użyłem liczby mnogiej (koterie, a nie koterię), gdyż przyimek "kato" nie odnoszę do "katolików", lecz do katów...
>... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

Świetnie, bo jestem przekonany że Bóg wymiecie wszystkie katowskie koterie miotłą unicestwienia. Może więc warto uwierzyć w istnienie takiego Boga?
Odpowiedz.. |

dzisiaj 19:10
Ocena 1 na 1
Meretseger (59931 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (10084)

>Świetnie, bo jestem przekonany że Bóg wymiecie wszystkie katowskie koterie miotłą unicestwienia. Może więc warto uwierzyć w istnienie takiego Boga?
Doprawdy? A kiedy on zamierza to zrobić? Bo jest coraz gorzej, a miotły ani widu, ani słychu i wcale się nie zanosi na jakiekolwiek wymiatanie.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 19:23
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>>Świetnie, bo jestem przekonany że Bóg wymiecie wszystkie katowskie koterie miotłą unicestwienia. Może więc warto uwierzyć w istnienie takiego Boga?
>Doprawdy? A kiedy on zamierza to zrobić? Bo jest coraz gorzej, a miotły ani widu, ani słychu i wcale się nie zanosi na jakiekolwiek wymiatanie.

Pozory lubią mylić
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]

dzisiaj 22:53
-jad- (15210 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (4196)
>Doprawdy? A kiedy on zamierza to zrobić? Bo jest coraz gorzej, a miotły ani widu, ani słychu i wcale się nie zanosi na jakiekolwiek wymiatanie.

Może chodzi o Putina
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat | Usuń
dzisiaj 16:24
Karton.R (162 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (79)
>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
Barbara Stanosz:
Myli się Pan jednak zakładając, że jestem gotowa powiedzieć, iż nie ma takiego boga, tj. że wzięta z doktryny metafizycznej wypowiedź "Bóg istnieje" jest zdaniem fałszywym. Wypowiedź tę wprawdzie odrzucam, lecz nie uważam jej za zdanie fałszywe: uważam ją za pozbawioną sensu, a wszak fałszywe (lub prawdziwe) mogą być tylko sensowne zdania. Przyczyną, dla której odmawiam sensu tej wypowiedzi, jest fakt, iż w centralnej tezie każdej takiej doktryny - w charakterystyce domniemanego bytu nazywanego bogiem - występują terminy, które tylko z pozoru coś znaczą. Są one wprowadzane do języków tych doktryn w kontekstach, lub za pomocą pseudo - definicji (...) Ponieważ tak wprowadzone słowo "bóg" nie zostaje wyposażone w znaczenie, więc zdanie (ściślej: wypowiedź, która jest zdaniem z gramatycznego, lecz nie z semantycznego punktu widzenia) "Bóg istnieje" nie jest ani prawdą, ani fałszem; jest nonsensem. A skoro tak, to nie można mu sensownie zaprzeczyć: poprzedzenie nonsensu zwrotem "nieprawda, że" daje również nonsens.
.
Chciałbym, żeby istniał lub nie istniał. Ale tak dobrze nie jest...
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 16:37
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)

>Chciałbym, żeby istniał lub nie istniał. Ale tak dobrze nie jest...

A czy chciałbyś żeby istniał i nie istniał?
Odpowiedz.. |

dzisiaj 17:13
Karton.R (162 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (79)
>>Chciałbym, żeby istniał lub nie istniał. Ale tak dobrze nie jest...
>A czy chciałbyś żeby istniał i nie istniał?
>
"lub", czyli żebym mógł coś o istnieniu boga sądzić.
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 17:18
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)

>"lub", czyli żebym mógł coś o istnieniu boga sądzić.

Z jakiej by strony nie spojrzeć zawsze COŚ o istnieniu (lub nie istnieniu) Boga możesz sądzić
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
dzisiaj 18:20
Ocena 1 na 1
dekatio (3 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (8)
>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?

A chcialbys dwom Panom sluzyc w tym samym czasie ?
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 18:26
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
>A chcialbys dwom Panom sluzyc w tym samym czasie ?

Napisz proszę o jakich dwóch "Panach" wspomniałeś?
Odpowiedz.. |

dzisiaj 18:37
dekatio (3 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (8)
O Panie X i Y , którzy potrzebuje Ciebie jako niewolnika w tym samym czasie do pracy ...


>>>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
>>A chcialbys dwom Panom sluzyc w tym samym czasie ?
>Napisz proszę o jakich dwóch "Panach" wspomniałeś?
>
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat

dzisiaj 19:02
Ocena-1 na 1
Rafał At Fakir (21 punktów)
(zablokowany)
Pokaż wypowiedzi autora (35)
>O Panie X i Y , którzy potrzebuje Ciebie jako niewolnika w tym samym czasie do pracy ...

Pan X i Y mają nad sobą troszkę większego od nich Pana, Pana który swym niewolnikom oddaje się sam w niewolę. Jednak w Miłości Wszystko Jest Wolnością.
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
dzisiaj 22:57
-jad- (15210 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (4196)
>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?

Ja bym nie chciał. Do czego miałby on mi być właściwie potrzebny?
Odpowiedz.. | Oceń na | | Nie na temat | Usuń
dzisiaj 23:05
maceox (5430 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (1745)
>Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
Zależy, co by robił.
A gdzie w ogóle może istnieć?

WĄTEK NUMER 2
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,619381

Pytanie do Teistów

Czytałeś/aś już ten wątek

Ten wątek jest w Oślej Ławce

Działy Forum » Ośla Ławka
Napisano Autor Tytuł
dzisiaj 16:55 Rafał At Fakir (31 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (36) Pytanie do Teistów
Ocena -1 na 1
Co to jest wieczne potępienie?
Odpowiedz.. Pokaż wypowiedzi wg dat | Dodaj do zakładek
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
dzisiaj 17:20
Wenancjusz (790 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (103)
>Co to jest wieczne potępienie?

Pierw musimy uzgodnić co to jest wieczność. Jeśli będziemy rozliczani kiedyś przez Najwyższego to ta "wieczność" się skończy, czyli nie będzie wieczna. Jeśli nie będziemy rozliczeni to ustalmy co to jest wieczność. Nawet w stosunku do Wszechświata nie wiemy, bo nie potrafimy ustalić stałej Hubbla.

Ich bin besser als mein Ruf
Odpowiedz.. | | Nie na temat

dzisiaj 18:10
Rafał At Fakir (31 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (36)
Roboczą definicją słowa "wieczność" przyjętą przez autora wątku na potrzeby dyskusji jest "nigdy nie przemijający stan"
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
dzisiaj 18:17
dekatio (8 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (8)
jak Ja uwielbiam pytania do samego diabla
to takie , które nigdy się nie skończy ...unicestwienie na wieki.
Odpowiedz.. | | Nie na temat

dzisiaj 18:28
Rafał At Fakir (31 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (36)
>jak Ja uwielbiam pytania do samego diabla
>to takie , które nigdy się nie skończy ...unicestwienie na wieki.

Czyli Ontologiczna Sprzeczność w Podstawach Bytu? Dobrze zrozumiałem?
Odpowiedz.. |

dzisiaj 18:34
dekatio (8 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (8)
czym jest dla Ciebie byt ?



>>jak Ja uwielbiam pytania do samego diabla
>>to takie , które nigdy się nie skończy ...unicestwienie na wieki.
>Czyli Ontologiczna Sprzeczność w Podstawach Bytu? Dobrze zrozumiałem?
>
Odpowiedz.. | | Nie na temat

dzisiaj 18:55
Rafał At Fakir (31 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (36)
>czym jest dla Ciebie byt ?

Roboczą definicją słowa "Byt" jaką przyjąłem na potrzeby tej dyskusji jest "Niemożność Uczynienia Czegokolwiek Na Przekór Boskim Planom"
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
dzisiaj 18:29
kulka_na_mole (18401 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (5584)
Po kiego zaśmiecasz forum zakładając wątek z pytaniem, na które znajdziesz odpowiedź korzystając np. z wyszukiwarki internetowej?
Poza tym to nie jest forum teistów, idź na frondę czy innego mateusza.
Odpowiedz.. | | Nie na temat

dzisiaj 18:35
Ocena-1 na 1
dekatio (8 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (8)
czego się boisz ?


>Po kiego zaśmiecasz forum zakładając wątek z pytaniem, na które znajdziesz odpowiedź korzystając np. z wyszukiwarki internetowej?
>Poza tym to nie jest forum teistów, idź na frondę czy innego mateusza.
Odpowiedz.. | | Nie na temat | Usuń

dzisiaj 18:51
Rafał At Fakir (31 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (36)
>Po kiego zaśmiecasz forum zakładając wątek z pytaniem, na które znajdziesz odpowiedź korzystając np. z wyszukiwarki internetowej?
>Poza tym to nie jest forum teistów, idź na frondę czy innego mateusza.

W innym wątku ktoś zarzucił mi "dyskryminację wierzącej mniejszości na tym forum".

Wielkim zaskoczeniem jest też dla mnie fakt że Ateista, który zażarcie walczył z tomistyczną filozofią odsyła mnie do słowników i encyklopedii z tegoż tomistycznego nurtu. Jesteś pewien że podano tam prawidłowe definicje "wiecznego potępienia"?

Widzisz, prawdopodobnie nie podniósł bym sprawy gdybym nie znał stwierdzeń Wacława Hryniewicza, Romana Zająca i Jarka Dąbrowskiego. Wszyscy oni są krytykami tomizmu i są przez ortodoksów nazywani odszczepieńcami. Więc oni wszyscy i ja jesteśmy Twoimi naturalnymi sprzymierzeńcami w walce o prawdę.

Myślę więc że nie ma sensu się bić tam gdzie możemy trzymać wspólny front
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
dzisiaj 19:22
Ocena 2 na 2
Meretseger (59927 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (10084)
>Co to jest wieczne potępienie?
Pojęcie z dziedziny teologii. "Płacz i zgrzytanie zębów" (MT 13,42). Podobno polega głównie na wiecznym nieoglądaniu Boga. Problem tkwi w definicji słowa "wieczne".
Odpowiedz.. | | Nie na temat

dzisiaj 19:53
Rafał At Fakir (31 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (36)
>>Co to jest wieczne potępienie?
>Pojęcie z dziedziny teologii. "Płacz i zgrzytanie zębów" (MT 13,42). Podobno polega głównie na wiecznym nieoglądaniu Boga. Problem tkwi w definicji słowa "wieczne".

A może nie tyle w definicji wieczności sensu stricte ile w literalnym czy też symbolicznym jego znaczeniu przy położeniu ciężaru nie na słowo "wieczność" lecz na "potępienie"?
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
dzisiaj 20:18
dejna (242 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (45)
>Co to jest wieczne potępienie?
Śmierć.
Odpowiedz.. | | Nie na temat

dzisiaj 20:23
Rafał At Fakir (31 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (36)
>>Co to jest wieczne potępienie?
>Śmierć.

Zgadza się ale Śmierć czego?
Odpowiedz.. |

dzisiaj 21:43
dejna (242 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (45)
Ciała i duszy.
Odpowiedz.. | | Nie na temat

dzisiaj 21:48
Rafał At Fakir (31 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (36)
>Ciała i duszy.
>

Czy chodzi Ci o śmierć substancji grzeszników rozumianą jako nieprzemijający stan niebytu? Słowo "substancja" rozumiem tu jako śmierć całości bytu i wszystkiego co z tym bytem się wiąże.
Odpowiedz.. | [ Edytuj ]
dzisiaj 22:48
qerfy (200 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (81)
Skorzystam z okazji i też postawię pytanie teistom. Miałem ubaw po pachy kiedy się na to natknąłem pl.wikipedia.org/wiki/Pneumatologia Przypomniało mi się jak kiedyś, pewien uczony w piśmie twierdził, że tajemnicy ducha świętego nikt nie przeniknie. A tu bęc, są tacy którzy próbują. Ktoś wie, gdzie publikują pneumatolodzy?

WĄTEK TRZECI (W CAŁOŚCI USUNIĘTY) BYŁ PYTANIEM SKIEROWANYM ZARÓWNO DO TEISTÓW JAK I ATEISTÓW SŁOWAMI: CO TO JEST ZŁO?
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,619430

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group