Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Trudne zagadnienie pomagania potrzebującym

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Świat ożywiony
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 18059
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:37, 16 Lip 2019    Temat postu: Trudne zagadnienie pomagania potrzebującym

Po raz kolejny pojawia się (tym razem kwestia historyczna) zagadnienie pomocy potrzebującym. [link widoczny dla zalogowanych]

Z jednej strony wydaje się absurdem, że na tym świecie, gdzie marnuje sie 30% - 40% żywności, marnotrawi się, wyrzuca tony produktów, ktokolwiek w ogóle jest głodny, czy nie ma jakichś podstawowych towarów - np. odzieży, narzędzi, prostych udogodnień technicznych. Wystarczyłoby bowiem nie marnotrawić tego, co marnotrawione jest.
Jednak jest i druga strona medalu - pytanie o to KTO MA SIĘ ZAJĄĆ tym dostarczeniem dóbr potrzebujących. I JAK ma się zająć, aby to miało sens. Związane jest to z problemem następującym:
- oto jest gdzieś głodne dziecko. Często to głodne dziecko jest kraju względnie bogatym, cywilizowanym (jak np. ostatnio Polska).
Z jednej strony, jak patrzymy na tę okoliczność, to narzuca sie pytanie: gdzie są instytucje pomocowe? Dlaczego "nikt" temu dziecku nie da jeść?...
Ale może warto zadać pytanie:
- Gdzie jest ojciec i matka tego dziecka?
Jeśli wszystko za ludzi będzie robiło państwo i jego instytucje, to zaniknie chyba ostatni argument dla ludzi, że powinni jakoś ogarniać siebie i swoje życie. Jeśli nie będzie tego minimalnego nacisku moralnego, społecznego na ludzi, którzy np. płodzą niefrasobliwie dzieci, a potem uważają, że tych dzieci wychowanie, utrzymanie to nie ich problem, że to państwo "powinno się nimi zająć", to niszczymy coś najbardziej podstawowego, jeśli chodzi o budowanie człowieczeństwa w człowieku.
W tym sensie patrząc na sprawę, posiadanie doskonałych instytucji pomocowych, jakiejś takiej armii zawodowych pomagaczy i wyciągaczy z biedy, która zdejmie odpowiedzialność za dzieci z rodziców, byłoby chyba pewnego rodzaju fundamentalnym błędem, wychowawczym, społecznym. To byłoby zaproszenie do jakiejś ostatecznej i bezapelacyjnej degradacji słabych mentalnie ludzi. Bo to, że pijak jednak czuje pewien obowiązek zajęcia się swoją rodziną, moze być tą jedyną szansą, aby on wyszedł na prostą. Jakby mu się dzieckiem zajęła świetnie instytucja państwowa, to ten pija (i słusznie!) mógłby powiedzieć: piję?... Co za problem?... Dziecko ma co jeść, wszystko jest ok. Piję, bo lubię.
Mamy państwa, które swoją nadopiekuńczością, wychowują bezradne społeczeństwa. W pewnym momencie w ludziach pojawia się myślenie w rodzaju: ja mam coś zrobić? - Nie jestem od tego fachowcem. Nie umiem, nie nadaję się, niech się tym zajmą profesjonaliści. To samo może też dotyczyć wychowania dzieci. Coraz częściej rodzice oczekują, że funkcje wychowawcze przejmie niejako w całości szkoła. Część w tej postawie pewnie wynika z lenistwa, ale druga część chyba też z niewłaściwego postawienia sprawy - z jakiegoś ubezwłasnowolnienia ludzi, którzy na każdym kroku sa przestrzegani, jak to kolejnymi rzeczami muszą się zająć specjaliści. Niektórzy wzywają elektryka do wymiany żarówki w lampce. Inni, bojąc się możliwości popełnienia błędu, wynikającego z braku fachowości, mogą się separować od wielu wychowawczych ról wzgledem swojego potomstwa.

Paradoksalnie chyba jest tak, że idealne państwo (idealne w sensie najlepszego załatwiania wszelkich możliwych problemów przez instytucje państwowe) byłoby fatalnym, niszczącym swoje społeczeństwa państwem.

Oczywiście instytucje pomocowe są potrzebne. W końcu nie można przejść zupełnie obojętnie obok głodnego, zaniedbanego dziecka. Ale też pomoc nie powinna zastępować ról rodzicielskich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10307
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:42, 16 Lip 2019    Temat postu:

Dotknales. Tym tekstem wielu problemów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Świat ożywiony Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin