Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Funkcjonowanie mentalne człowieka

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 19261
Przeczytał: 60 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:41, 18 Wrz 2020    Temat postu: Funkcjonowanie mentalne człowieka

Funkcjonowanie naszej świadomości, zespolonej z podświadomością, uczuciami i intuicją polega na nadzorowaniu wielu równowag - balansów emocjonalnych, ogólnie psychicznych.
Szczególnie istotnym balansem jest balans - DZIAŁANIE SPRAWCZE VS CZYSTA OBSERWACJA. Można by ten balans określić też jako dylemat pomiędzy relacją z rzeczywistością w TRYBIE WYMUSZAJĄCYM VS TRYBIE SPONTANICZNYM.
Czystą obserwację można zobrazować dobrze działaniem osoby, które podgląda, fotografuje ptaki w ich naturalnym środowisku. Taki obserwator ptaków wkłada bardzo dużo wysiłku, aby uczynić siebie niewidocznym dla otoczenia - buduje sobie ukrycia, zachowuje się cicho, pozostaje w bezruchu. Bo otoczenie, którego częścią są podglądane ptaki, powinno pozostać w stanie takim, jakby podglądającego nie było - tylko wtedy objawi ono swoje NATURALNE WŁAŚCIWOŚCI. Amator ptasiego podglądana, który by "na chama" po prostu podszedł do gniazda, ustawiając się w miejscu, z którego owo gniazdo najlepiej widać, wystraszy tylko ptaki, a ostatecznie uzyska fotografię co najwyżej pustego gniazda, bądź uciekających przed nim mieszkańców tego gniazda.
Tryb obserwacji jest trybem nieingerencji w świat. Wola takiego czystego obserwatora skupia się na tym, aby umniejszać własne objawienie się w tym świecie, pobierając dane z tego świata w sposób, który jest jak najbliższy stanowi, w jakim obserwatora by nie było. Ideału jednak się nie osiągnie, bo prawa fizyki kwantowej stanowią, że gdy zbliżymy się z obserwacją do poziomu mikroświata, poziomu bardzo niskich energii, to w pewnym momencie przekonamy się, że każda obserwacja jednak wiąże się z ingerencją w obserwowany układ. Wszak każda obserwacja będzie pobraniem energii z owego układu, zaś ten pobór energii zaburzy stan obserwowanego układu.
Na drugim biegunie omawianego balansu mamy sprawcze działanie. W skrajnej postaci będzie ono skupiało się wyłącznie na celach, które wytyczyła sobie działająca jednostka, ignorując maksymalnie właściwości, naturę otoczenia. Można taki - skrajny - typ interakcji z otoczeniem porównać do zaplanowanego wybuchu, gdy sprawca niszczy jakiś obszar otoczenia, czyniąc wyrwę w kamieniołomie, rozwalając dokumentnie to, co otoczenie - w swojej naturalności, własną ścieżką istnienia - wytworzyło. Sprawczość w skrajnej postaci jest więc właściwie destrukcją - inaczej być nie może, bo jak ktoś chce działać i tylko działać, miażdżąc każdy opór, każdy sprzeciw, to osiągając swój cel, będzie niszczył to, z czym będzie miał interakcję.

W rzeczywistości życia skrajności są rzadkie; zwykle występują stany mieszane, w których sprawczość najczęściej nie chce zmieniać totalnie wszystkiego, zaś obserwacja nie nakierowana na całkowite wycofanie się z ujawniania obecności, lecz tę obecność w jakiś sposób akceptuje. Jednak reakcja układu świat - my zawsze będzie w jakimś stopniu dziedziczyła to, co jest wyraźnie widoczne w przypadkach skrajnych, czyli zawsze sprawczość będzie miała aspekt niszczący, zaś obserwacja tylko wtedy będzie dostarczała informacji o obiektach samych w sobie, jeśli przy niej obserwator będzie umiał ukryć, czy zminimalizować swoją obecność.
Mamy ten balans - działanie vs niedziałanie. Tylko niedziałając, a niezauważenie obserwując dowiadujemy się, jaka rzecz (zewnętrzna) jest sama w sobie. Jednak aby obserwować cokolwiek, trzeba w jakimś stopniu być sprawcą - np. do obserwowanego gniazda ptaków trzeba się zbliżyć, co jest działaniem, zmianą w otoczeniu. Nie ma czystej obserwacji.
Ale nie ma też czystego sprawczego działania. Nawet najbardziej ignorująca właściwości otoczenia postawa sprawcy - jak w przykładzie zignorowanie wszystkiego co posiada otoczenie, aby zafunkcjonowała czysta siła eksplozji ładunku - jednak ostatecznie splecie się z cechami owego otoczenia. Bo eksplozja nie rozsadzi kamieni na identyczne kawałki, lecz powstaną mniejsze i większe bryły, które ujawnią silniejsze związanie cząsteczek w pewnych obszarach skały, zaś słabsze w innych obszarach. Tak więc natura otoczenia też się jakoś ujawni.

Sprawstwo samo w sobie też nie jest pojęciem absolutnym. Rozwińmy przykład z tym wysadzaniem skały, zadając pytanie: KTO jest tutaj sprawcą?
- W pierwszym odruchu powiemy zapewne: ano pirotechnik, który podłożył ładunek.
Ale czy na pewno?
Pirotechnik działał przecież na czyjeś zlecenie. To może zlecający jednak jest tym właściwym sprawcą. Ale pirotechnik nic by nie zdziałał, gdyby twórca materiału wybuchowego nie wytworzył ładunku, więc jego też trzeba dodać do tej układanki w sprawstwo. Z kolei zleceniodawca owego wybuchu w kamieniołomie zapewne też nie działał z powodu jakiegoś kaprysu, lecz dostosowywał się do jakichś odgórnych planów, może decyzji osób wyżej nad nim postawionych w hierarchii. Takiego oczywistego sprawcy nie sposób jest więc wskazać. I tak jest praktycznie w każdym przypadku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 19261
Przeczytał: 60 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:21, 12 Sty 2021    Temat postu: Re: Funkcjonowanie mentalne człowieka

W kontekście funkcjonowania mentalnego najczęściej przypomina mi się wypowiedź Jezusa
Ewangelia Łukasza 12 napisał:
(34) Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. (35) Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie!


Człowiek nie potrafi na dłuższą metę żyć w rozdarciu. Jeśli coś jest dla niego ważne emocjonalne, to będzie to wypływało. Kto ma złość w sercu, ten nie utrzyma się dłużej, bez czynienia zła. Kto pragnie dominacji nad innymi, ten będzie się odpowiednio do tego zachowywał.
Dlatego naprawa świadomości musi jakoś być dokonywana w uczciwości wewnętrznej i szczerości. Naprawiać siebie, nawracać się można jedynie całością swojej natury - nie tylko samym intelektem, nie tylko samymi emocjami, lecz jednocześnie całością swojej osobowości, z pełnym zaangażowaniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin