Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bóg warty wiary?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:38, 15 Lis 2020    Temat postu: Bóg warty wiary?

Cytat:
Podobnie jak wszechpotęga Boża nie jest czymś, co może być w pełni poznane przez ograniczony umysł ludzki, tak również Bożą wszechobecność. Jeden z tych paradoksów jest ważny: a dotyczy obecności Boga w piekle, w miejscu do którego wrzucani są ludzie, którzy doświadczają wylania jego gniewu ze względu na ich grzech. Wielu twierdzi, że piekło jest miejscem oddzielenia od Boga (Ew. Mateusza 25.41), więc jeśli tak, to Bóg nie może być w miejscu wiecznego z Nim oddzielenia. Jednak, zhańbieni ludzie (ci, którzy nie poszli za Jezusem) doświadczają jego wiecznego gniewu, jak mówi Księga Objawienia 14.10, kielich jego gniewu wyleje się na nich w obecności Baranka.



Cytat:
Tak jak Bóg jest niekiedy oddzielony od swoich dzieci przez ich grzech (Księga Izajasza 52.9) i z dala od tych, którzy są pohańbieni (Księga Przypowieści Salomona 15.29), i posyła bezbożnych ludzi do otchłani przy końcu czasu do miejsca wiecznego oddzielenia od Niego, to i tak Bóg tam jest. On wie, że te dusze, które przebywają w piekle doświadczają mąk; On wie o ich cierpieniu, ich wołaniu o litość, ich łzach i smutku wiecznego oddzielenia od niego, w którym się znaleźli. On tam jest jako ciągłe przypomnienie ich grzechu, które stało się przekleństwem każdego błogosławieństwa, jakim w przeciwnym razie byliby obdarzeni. On jest tam obecny, chociaż żaden inny aspekt jego charakteru (oprócz jego gniewu) tam się nie objawia.

[link widoczny dla zalogowanych]

Taki obraz Boga wyłania się widocznie z Biblii skoro chrześcijanie tak piszą. Warto wierzyć w takiego Boga? Wielu z was tu jest rodzicami. Czy nie uważacie takiej postawy za jakąś patologie? To jeśli to nie jest obraz Boga potwora, to jaki to musiałby być obraz, żeby tak móc napisać? :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 4:46, 15 Lis 2020    Temat postu: Re: Bóg warty wiary?

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Podobnie jak wszechpotęga Boża nie jest czymś, co może być w pełni poznane przez ograniczony umysł ludzki, tak również Bożą wszechobecność. Jeden z tych paradoksów jest ważny: a dotyczy obecności Boga w piekle, w miejscu do którego wrzucani są ludzie, którzy doświadczają wylania jego gniewu ze względu na ich grzech. Wielu twierdzi, że piekło jest miejscem oddzielenia od Boga (Ew. Mateusza 25.41), więc jeśli tak, to Bóg nie może być w miejscu wiecznego z Nim oddzielenia. Jednak, zhańbieni ludzie (ci, którzy nie poszli za Jezusem) doświadczają jego wiecznego gniewu, jak mówi Księga Objawienia 14.10, kielich jego gniewu wyleje się na nich w obecności Baranka.



Cytat:
Tak jak Bóg jest niekiedy oddzielony od swoich dzieci przez ich grzech (Księga Izajasza 52.9) i z dala od tych, którzy są pohańbieni (Księga Przypowieści Salomona 15.29), i posyła bezbożnych ludzi do otchłani przy końcu czasu do miejsca wiecznego oddzielenia od Niego, to i tak Bóg tam jest. On wie, że te dusze, które przebywają w piekle doświadczają mąk; On wie o ich cierpieniu, ich wołaniu o litość, ich łzach i smutku wiecznego oddzielenia od niego, w którym się znaleźli. On tam jest jako ciągłe przypomnienie ich grzechu, które stało się przekleństwem każdego błogosławieństwa, jakim w przeciwnym razie byliby obdarzeni. On jest tam obecny, chociaż żaden inny aspekt jego charakteru (oprócz jego gniewu) tam się nie objawia.

[link widoczny dla zalogowanych]

Taki obraz Boga wyłania się widocznie z Biblii skoro chrześcijanie tak piszą. Warto wierzyć w takiego Boga? Wielu z was tu jest rodzicami. Czy nie uważacie takiej postawy za jakąś patologie? To jeśli to nie jest obraz Boga potwora, to jaki to musiałby być obraz, żeby tak móc napisać? :think:


Jak typowy lewacki fajfus oczekujesz, że Bóg będzie frajerem twojego pokroju. Ale Stwórca całego Wszechświata oprócz tego, że jest miłosierny bywa również surowy za znieważanie Go. Inaczej sam do siebie nie miałby szacunku i nie zasługiwałby na miano Boga. Co do bycia rodzicem to i nawet ten przykład jest na twoją niekorzyść bo żaden rodzic nie pozwoli się znieważać swemu dziecku. No chyba, że ten rodzic to znowu jakiś lewacki fajfus niegodny miana rodzica

O infantylnym obrazie pluszowego Boga u ateistów już kiedyś pisałem na forum

[link widoczny dla zalogowanych]

To właśnie z tego błędnego obrazu bierze się większość pretensji do Boga u gimboateistów. Ateiści są z reguły anarchistycznymi lewakami a lewak nienawidzi każdego, kto cokolwiek od niego wymaga. Bóg też czegoś wymaga i stąd ta nienawiść ateistycznych lewaków do Boga


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 4:55, 15 Lis 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2829
Przeczytał: 15 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:50, 15 Lis 2020    Temat postu: Re: Bóg warty wiary?

Kruchy04 napisał:
Taki obraz Boga wyłania się widocznie z Biblii skoro chrześcijanie tak piszą. Warto wierzyć w takiego Boga? Wielu z was tu jest rodzicami. Czy nie uważacie takiej postawy za jakąś patologie? To jeśli to nie jest obraz Boga potwora, to jaki to musiałby być obraz, żeby tak móc napisać?

To nie jest kwestia warto/nie warto. Np. masz szefa skurwysyna i niezależnie czy w jego istnienie wierzysz czy nie, on istnieje i masz przerąbane. Podobnie jest u chrześcijan z ich bogiem.


Ostatnio zmieniony przez mat dnia Nie 13:51, 15 Lis 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:36, 15 Lis 2020    Temat postu:

fedor napisał:
Ale Stwórca całego Wszechświata oprócz tego, że jest miłosierny bywa również surowy za znieważanie Go. Inaczej sam do siebie nie miałby szacunku i nie zasługiwałby na miano Boga. Co do bycia rodzicem to i nawet ten przykład jest na twoją niekorzyść bo żaden rodzic nie pozwoli się znieważać swemu dziecku.


Jeszcze nie słyszałem o rodzicu, który za znieważenie przez swoje dziecko dążyłby do okrutnych cierpień dla swojego dziecka. To trochę tak jakby dziecko znieważyło dorosłego, a ten wrzuciłby go do ciemnej piwnicy na nieskończony czas, i słyszałby jego łzy, wołanie o litość, smutek. A taki rodzić tylko przez megafon krzyczałby o do tego dziecka w piwnicy o jego "grzechu".

Ten Bóg opisany wyżej z cytowanej stronki przypomina ludzkiego sadystę, co wylewa swój gniew na tych, co go znieważyli.

Nie słyszałem też o rodzicu, który na prawdę kocha swoje dziecko, aby na wszystkie chwile swojego życia chciał przyjąć postawę takiego sadystycznego gniewu.


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Nie 16:37, 15 Lis 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:59, 15 Lis 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Ale Stwórca całego Wszechświata oprócz tego, że jest miłosierny bywa również surowy za znieważanie Go. Inaczej sam do siebie nie miałby szacunku i nie zasługiwałby na miano Boga. Co do bycia rodzicem to i nawet ten przykład jest na twoją niekorzyść bo żaden rodzic nie pozwoli się znieważać swemu dziecku.


Jeszcze nie słyszałem o rodzicu, który za znieważenie przez swoje dziecko dążyłby do okrutnych cierpień dla swojego dziecka.


To widocznie znasz jeszcze mało dzieci. Ciekawe co powiedziałbyś o takich dzieciach:

[link widoczny dla zalogowanych]

A to tylko jeden z wielu przykładów

Kruchy04 napisał:
To trochę tak jakby dziecko znieważyło dorosłego, a ten wrzuciłby go do ciemnej piwnicy na nieskończony czas, i słyszałby jego łzy, wołanie o litość, smutek. A taki rodzić tylko przez megafon krzyczałby o do tego dziecka w piwnicy o jego "grzechu"


To jest tylko twoja typowa dla gimboateistów karykatura całej sytuacji. Jeden wielki chochoł i bullshit. Nie ma takiej sytuacji. Na piekło każdy skazuje się sam bo Bóg szanuje wolność i wybór innych. Ty też tam trafisz bo codziennie znieważasz i obrażasz Boga. Bluźnisz mu. Potem będziesz tak samo manipulował i udawał "niewinne" płaczące dziecko skazane na okrutne męczarnie ale prawda jest taka, że z niewinnością to ty masz tyle wspólnego co stara prostytutka z wiernością małżeńską. Bóg nie da się nabrać na twoje infantylne ściemy i manipulacje

Kruchy04 napisał:
Ten Bóg opisany wyżej z cytowanej stronki przypomina ludzkiego sadystę, co wylewa swój gniew na tych, co go znieważyli


Ktoś kto się sprawiedliwie odpłaca nie jest żadnym "sadystą". Ty jesteś największym sadystą bo obrażasz Boga i popierasz zabijanie nienarodzonych. Nikt nie dorównuje w sadyzmie ateistom, którzy zamordowali ponad 100 milionów ludzi w samym XX wieku:

https://www.youtube.com/watch?v=fJNuYd-afaM&t=29s

https://www.youtube.com/watch?v=pEE1IDWROyc&t=2913s

Skoro ateiści są największymi sadystami to zostaną sprawiedliwie osądzeni. Potem będą oczywiście dalej mówić, że to Bóg jest "sadystą" ale złodziej zawsze krzyczy, że ktoś inny jest złodziejem niż on

Kruchy04 napisał:
Nie słyszałem też o rodzicu, który na prawdę kocha swoje dziecko, aby na wszystkie chwile swojego życia chciał przyjąć postawę takiego sadystycznego gniewu.


Dalszy ciąg tej samej ateistycznej manipulacji ad misericordiam, którą już zdemaskowałem i obaliłem wyżej


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 19:07, 15 Lis 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:14, 15 Lis 2020    Temat postu:

fedor napisał:
To widocznie znasz jeszcze mało dzieci. Ciekawe co powiedziałbyś o takich dzieciach:

[link widoczny dla zalogowanych]

A to tylko jeden z wielu przykładów


To jest nie na temat. Przeczytaj jeszcze raz, co ja napisałem, a co Ty wyszukałeś.

Cytat:
To jest tylko twoja typowa dla gimboateistów karykatura całej sytuacji. Jeden wielki chochoł i bullshit. Nie ma takiej sytuacji. Na piekło każdy skazuje się sam bo Bóg szanuje wolność i wybór innych. Ty też tam trafisz bo codziennie znieważasz i obrażasz Boga. Bluźnisz mu. Potem będziesz tak samo manipulował i udawał "niewinne" płaczące dziecko skazane na okrutne męczarnie ale prawda jest taka, że z niewinnością to ty masz tyle wspólnego co stara prostytutka z wiernością małżeńską. Bóg nie da się nabrać na twoje infantylne ściemy i manipulacje


Nigdzie nie wykazałeś żadnego u mnie "chochoła". To Ty teraz zmieniasz obraz sytuacji. Mogę się zgodzić, że Bóg szanuje wolność i "wybór" innych, ale to z automatu nie pociąga za sobą postawy wiecznego gniewu (a czemu nie np. współczucia opartego na miłości?). Bóg wie o ich "cierpieniu, ich wołaniu o litość, ich łzach i smutku" i jego postawa to sadystyczny gniew. Człowieka to byśmy za takie coś w izolatce zamknęli, bo to chory sadysta. Bóg jest niby przede wszystkim miłością, ale z tego opisu wyżej jak tak się nie wydaje.

Cytat:
Ktoś kto się sprawiedliwie odpłaca nie jest żadnym "sadystą". Ty jesteś największym sadystą bo obrażasz Boga i popierasz zabijanie nienarodzonych. Nikt nie dorównuje w sadyzmie ateistom, którzy zamordowali ponad 100 milionów ludzi w samym XX wieku:

https://www.youtube.com/watch?v=fJNuYd-afaM&t=29s

https://www.youtube.com/watch?v=pEE1IDWROyc&t=2913s

Skoro ateiści są największymi sadystami to zostaną sprawiedliwie osądzeni. Potem będą oczywiście dalej mówić, że to Bóg jest "sadystą" ale złodziej zawsze krzyczy, że ktoś inny jest złodziejem niż on


sprawiedliwą odpłatą ma być wieczny gniew? Po pierwsze kierowanie się zasadą "sprawiedliwej odpłaty" pociąga za sobą wymóg odpłaty złem na zło. Czy Bóg ze swej natury jest mściwy?

Po drugie, wieczne piekło uderza w dogmat o wolności człowieka, bo niewola człowieka musiałby trwać bez końca.

Po trzecie, gdyby okazało się, że Bóg będzie wylewał swój wieczny gniew na potępionych to stoi to w opozycji do innego pragnienia Boga, którym jest zbawienie każdej osoby. Wieczne potępienie byłoby klęską Boga.

Po czwarte każda kara ma sens o ile pociąga za sobą wymiar wychowawczy, co ma skutkować poprawą osoby. Wieczna kara traci wymiar wychowawczy i staje się sadystyczna. Bóg w tej sytuacji staje się zwolennikiem wiecznych tortur wiedząc o ich cierpieniu, ich wołaniu o litość, ich łzach i smutku wiecznego oddzielenia.

Po piąte, aby kara była sprawiedliwa, musi być proporcjonalna do przewinienia. Nieskończona kara wymaga nieskończonego przewinienia. Sugerujesz, że człowiek jest wstanie dokonać nieskończonego przewinienia?

Po szóste, to by znaczyło, że Bóg umieścił człowieka w świecie zawierającym pułapkę nieskończenie głęboką, z takiej której nie da się już wyjść.

Cytat:
Ty jesteś największym sadystą bo obrażasz Boga i popierasz zabijanie nienarodzonych.


Przecież ja Twoim zdaniem we wszystkim się mylę i nawet nie mam jak zaufać swoim zmysłom, a więc w tym świecie działam jak ślepy to, gdzie tu miejsce na rozeznanie swoich decyzji? Tak wiec moje "obrażanie", czy "popieranie zabijania nienarodzonych" jest efektem mojej omylności i ułomności, a nie wyrasta z moich prawdziwych chęci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:29, 15 Lis 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
To widocznie znasz jeszcze mało dzieci. Ciekawe co powiedziałbyś o takich dzieciach:

[link widoczny dla zalogowanych]

A to tylko jeden z wielu przykładów


To jest nie na temat. Przeczytaj jeszcze raz, co ja napisałem, a co Ty wyszukałeś


To jest jak najbardziej na temat ale na razie to z siebie wypierasz. Przedstawiasz zerojedynkowego chochoła, że dzieci są takie milutkie a Bóg się tylko nad nimi znęca. Naprawdę wierzysz w takie wyidealizowane banialuki? Każdy seryjny morderca był kiedyś miłym dzieckiem. Hitler też był niewinnym dzieckiem

Kruchy04 napisał:
Cytat:
To jest tylko twoja typowa dla gimboateistów karykatura całej sytuacji. Jeden wielki chochoł i bullshit. Nie ma takiej sytuacji. Na piekło każdy skazuje się sam bo Bóg szanuje wolność i wybór innych. Ty też tam trafisz bo codziennie znieważasz i obrażasz Boga. Bluźnisz mu. Potem będziesz tak samo manipulował i udawał "niewinne" płaczące dziecko skazane na okrutne męczarnie ale prawda jest taka, że z niewinnością to ty masz tyle wspólnego co stara prostytutka z wiernością małżeńską. Bóg nie da się nabrać na twoje infantylne ściemy i manipulacje


Nigdzie nie wykazałeś żadnego u mnie "chochoła"


Wykazałem. Pokazałem, że przedstawiasz sprawę na zasadzie wyidealizowanych kontrastów: Bóg sadysta kontra przemiłe słodziutkie dzieci. To jest bullshit bo nic takiego nie występuje w kwestii o jakiej rozmawiamy. Gimboateista celowo robi takie wyidealizowane analogie ale są to fałszywe analogie (i przy okazji popełniasz błąd logiczny argumentum ad misericordiam). Nie dyskutuj ze mną jak z jakąś katolicką szarą myszką bo za stary jestem na takie tanie chwyty gimboateistów

Kruchy04 napisał:
To Ty teraz zmieniasz obraz sytuacji. Mogę się zgodzić, że Bóg szanuje wolność i "wybór" innych, ale to z automatu nie pociąga za sobą postawy wiecznego gniewu (a czemu nie np. współczucia opartego na miłości?). Bóg wie o ich "cierpieniu, ich wołaniu o litość, ich łzach i smutku" i jego postawa to sadystyczny gniew. Człowieka to byśmy za takie coś w izolatce zamknęli, bo to chory sadysta. Bóg jest niby przede wszystkim miłością, ale z tego opisu wyżej jak tak się nie wydaje


"Gniew" Boga to tu dołożyłeś. Bóg nie będzie się gniewał na wiecznie odciętych od Niego. Dużo gorsza od Jego gniewu będzie Jego obojętność. Piekło to nie jakaś smażalnia ludzi ale świadomość, że utraciło się na wieczność największe możliwe szczęście jakim jest Bóg. To jest gorsze niż jakikolwiek wieczny ból fizyczny. To jest prawdziwe piekło

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Ktoś kto się sprawiedliwie odpłaca nie jest żadnym "sadystą". Ty jesteś największym sadystą bo obrażasz Boga i popierasz zabijanie nienarodzonych. Nikt nie dorównuje w sadyzmie ateistom, którzy zamordowali ponad 100 milionów ludzi w samym XX wieku:

https://www.youtube.com/watch?v=fJNuYd-afaM&t=29s

https://www.youtube.com/watch?v=pEE1IDWROyc&t=2913s

Skoro ateiści są największymi sadystami to zostaną sprawiedliwie osądzeni. Potem będą oczywiście dalej mówić, że to Bóg jest "sadystą" ale złodziej zawsze krzyczy, że ktoś inny jest złodziejem niż on


sprawiedliwą odpłatą ma być wieczny gniew? Po pierwsze kierowanie się zasadą "sprawiedliwej odpłaty" pociąga za sobą wymóg odpłaty złem na zło. Czy Bóg ze swej natury jest mściwy?


Bóg nie musi się gniewać aby ktoś poniósł karę. Wystarczy, że będzie obojętny na kogoś przez wieczność i już samo to jest największą karą. Karę piekła każdy ściąga na siebie sam. Bóg nie musi nic robić abyś był w piekle. Wystarczy, że sam tam siebie ściągnąłeś. W piekle nikt nie będzie już pod wpływem ducha Bożego i nawet twoi bliscy będą dla ciebie jak Hitler. Nikt ci tam nie pomoże i Bóg też nie. To jest prawdziwe piekło

Kruchy04 napisał:
Po drugie, wieczne piekło uderza w dogmat o wolności człowieka, bo niewola człowieka musiałby trwać bez końca


Teza o wolności (dogmat?) dotyczy tylko doczesności. Piekło to już okres poza tą doczesnością

Kruchy04 napisał:
Po trzecie, gdyby okazało się, że Bóg będzie wylewał swój wieczny gniew na potępionych to stoi to w opozycji do innego pragnienia Boga, którym jest zbawienie każdej osoby. Wieczne potępienie byłoby klęską Boga


Już ci pisałem, że Bóg nie musi się na ciebie w ogóle "gniewać" abyś był w piekle. Wystarczy, że będziesz mu obojętny. Wieczne potępienie nie jest klęską Boga bo zbawienie każdego odnosi się do ofiary Chrystusa. Każdy jest zbawiony w tym sensie, że ma drogę do Nieba. Ale co z tym zrobisz to nie zależy już od Boga ale od ciebie. Nie ma tu więc żadnej "klęski Boga". Ja uważam, że lepiej nie można było tego wymyśleć. Gdyby piekła nie było to wszyscy szli by do Nieba. Co to byłoby za Niebo, w którym musiałbym spędzić wieczność z Hitlerem i innymi podobnymi ludźmi. Oni już raz wybrali i gdyby piekła nie było to nigdy nie uznaliby, że w ogóle robili źle. Jak nie ma kary to nie zrozumiesz co robisz źle. Tak więc piekło jest bardzo sprawiedliwym stanem i wręcz koniecznym aby ludzie mieli świadomość konsekwencji swych czynów

Kruchy04 napisał:
Po czwarte każda kara ma sens o ile pociąga za sobą wymiar wychowawczy, co ma skutkować poprawą osoby. Wieczna kara traci wymiar wychowawczy i staje się sadystyczna. Bóg w tej sytuacji staje się zwolennikiem wiecznych tortur wiedząc o ich cierpieniu, ich wołaniu o litość, ich łzach i smutku wiecznego oddzielenia.


Masz infantylny obraz piekła. Już wyżej pisałem, że w piekle w ogóle Bóg nie musi cię torturować. Sam to zrobisz przy pomocy swojej świadomości. Co do wymiaru wychowawczego to jest nią kara czyścca. Piekło to nie jest miejsce wychowawcze bo trafią tam ci co wszystko zrozumieli a mimo to nie chcą Boga w życiu. No to Go nie dostaną. Pełno jest takich ludzi, na przykład sataniści, którzy nie chcą znać dobrego Boga bo kręci ich zło. Wolą szatana. Jak wyobrażasz sobie wsadzenie takich ludzi do Nieba? Że tam niby coś więcej zrozumieją? Oni już wszystko co trzeba zrozumieli i mimo to nadal nie chcą Boga. Ich już nie trzeba więcej wychowywać. W tym życiu jest wystarczająco dużo czasu aby zrozumieć co trzeba (i nie musi to być "wszystko"). Dlatego musi być piekło bo to jest po prostu kwestia sprawiedliwości

Kruchy04 napisał:
Po piąte, aby kara była sprawiedliwa, musi być proporcjonalna do przewinienia. Nieskończona kara wymaga nieskończonego przewinienia. Sugerujesz, że człowiek jest wstanie dokonać nieskończonego przewinienia?


Jeśli człowiek obraził nieskończonego Boga to dokonał nieskończonego przewinienia. Tak to niestety działa

Kruchy04 napisał:
Po szóste, to by znaczyło, że Bóg umieścił człowieka w świecie zawierającym pułapkę nieskończenie głęboką, z takiej której nie da się już wyjść


Człowiek sam się tam umieszcza. Może się umieścić też w Niebie

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Ty jesteś największym sadystą bo obrażasz Boga i popierasz zabijanie nienarodzonych.


Przecież ja Twoim zdaniem we wszystkim się mylę i nawet nie mam jak zaufać swoim zmysłom, a więc w tym świecie działam jak ślepy to, gdzie tu miejsce na rozeznanie swoich decyzji? Tak wiec moje "obrażanie", czy "popieranie zabijania nienarodzonych" jest efektem mojej omylności i ułomności, a nie wyrasta z moich prawdziwych chęci.


Ale jeśli Bóg dotyka twego serca (a ostatnio widzę, że Bóg próbuje przebijać się do ciebie przez twój zbetoniony gimboateizm) to masz już jakieś rozeznanie w tym co jest dobre, a co nie. Zrób z tym co chcesz, ja cię po prostu ostrzegam i wszystko staram ci się wyjaśniać najlepiej jak potrafię bo taki jest mój chrześcijański obowiązek


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 23:00, 15 Lis 2020, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin