Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Czy Jezus może być autorytetem?"
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:56, 01 Wrz 2020    Temat postu:

fedor napisał:
Nie ma nawet potrzeby odpowiadać na majaki Fjałkowskiego z twojego pierwszego postu w tym wątku gdyż sam napisałeś, że Fjałkowski nic nie wie:

"Karol przyznaje że się może mylić i nic nie wie"


Ale, co jest niewiedzą w tym, co w pierwszym poście napisałem?


Na resztę nie ma sensu odpowiadać tutaj, bo odpowiedziałem tu:
http://www.sfinia.fora.pl/swiat-ozywiony,11/w-swiecie-bez-wolnej-woli,17215-50.html


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Wto 9:56, 01 Wrz 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:53, 01 Wrz 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Nie ma nawet potrzeby odpowiadać na majaki Fjałkowskiego z twojego pierwszego postu w tym wątku gdyż sam napisałeś, że Fjałkowski nic nie wie:

"Karol przyznaje że się może mylić i nic nie wie"


Ale, co jest niewiedzą w tym, co w pierwszym poście napisałem?


Wszystko. Skoro Fjałkowski "nic nie wie" to jakikolwiek post z jego wywodami jest bezsensem (a tym bardziej z tak głębokimi wywodami o sensie czyichś słów)

Kruchy04 napisał:
Na resztę nie ma sensu odpowiadać tutaj, bo odpowiedziałem tu:
http://www.sfinia.fora.pl/swiat-ozywiony,11/w-swiecie-bez-wolnej-woli,17215-50.html


Ta erystyka to nie była żadna "odpowiedź" więc właśnie przed chwilą zostałeś tam doszczętnie zaorany. Bawisz się już tylko w kotka i myszkę


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 13:29, 01 Wrz 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:54, 01 Wrz 2020    Temat postu:

fedor napisał:
Wszystko. Skoro Fjałkowski "nic nie wie" to jakikolwiek post z jego wywodami jest bezsensem (a tym bardziej z tak głębokimi wywodami o sensie czyichś słów)


Nawet Michał przyznał, że przytoczone cytaty są istotne dla przemyśleń chrześcijanina. Jesteś osamotniony nawet w śród teistów ze swoimi bezsensami. Ja też je olewam zwłaszcza, że temat nie był do Ciebie, bo Ty nie wiesz, co odpowiedzieć, co zresztą ujawniła ta dyskusja (nigdzie się nie ustosunkowałeś tylko z góry założyłeś, że to bezsens). To sobie taką opinię prywatną posiadaj, nikogo ona nie obchodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:08, 01 Wrz 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Wszystko. Skoro Fjałkowski "nic nie wie" to jakikolwiek post z jego wywodami jest bezsensem (a tym bardziej z tak głębokimi wywodami o sensie czyichś słów)


Nawet Michał przyznał, że przytoczone cytaty są istotne dla przemyśleń chrześcijanina


Nie powołuj się tu znowu na Michała (przed chwilą robiłeś to samo jako Azael) bo dla Michała teksty Jezusa są budujące nawet gdy są zagadkowe

Kruchy04 napisał:
Jesteś osamotniony nawet w śród teistów ze swoimi bezsensami


Bezsensy to głosisz ty/Fjałlkowski. A co do "osamotnienia" to ilość ludzi wyznających danych pogląd nie jest skorelowana ze słusznością tego poglądu. Inaczej w Średniowieczu Ziemia byłaby płaska

Kruchy04 napisał:
Ja też je olewam zwłaszcza, że temat nie był do Ciebie, bo Ty nie wiesz, co odpowiedzieć, co zresztą ujawniła ta dyskusja (nigdzie się nie ustosunkowałeś tylko z góry założyłeś, że to bezsens). To sobie taką opinię prywatną posiadaj, nikogo ona nie obchodzi.


Nigdzie z góry nie założyłem, że to bezsens. Sam napisałeś, że Fjałkowski nic nie wie, a zatem jaki sens jest polemizować z kimś, kto twierdzi, że nic nie wie. Żadnego:

"Karol przyznaje że się może mylić i nic nie wie"

http://www.sfinia.fora.pl/linkownia,22/ciekawe-debaty-znanych-teistow-z-ateistami,10375-125.html#451497


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 23:08, 01 Wrz 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:26, 01 Wrz 2020    Temat postu:

fedor napisał:
Nie powołuj się tu znowu na Michała (przed chwilą robiłeś to samo jako Azael) bo dla Michała teksty Jezusa są budujące nawet gdy są zagadkowe


No i Michał nie uznaje tego za bezsens, bo się do tego po swojemu ustosunkował. To Ty nie wiesz, jak się ustosunkować i dlatego odgórnie założyłeś "bezsens".

Cytat:
Nigdzie z góry nie założyłem, że to bezsens. Sam napisałeś, że Fjałkowski nic nie wie, a zatem jaki sens jest polemizować z kimś, kto twierdzi, że nic nie wie.


No widocznie jakiś sens jest skoro co najmniej jeden teista na swój sposób starał się ustosunkować. To tylko Ty nie widzisz tego sensu, ale kogo obchodzi Twoje subiektywne rozeznanie?

Cytat:
"Karol przyznaje że się może mylić i nic nie wie"


Karol na początku dyskusji przyjął paradygmat chrześcijański. Przyjął założenia chrześcijańskie i w ramach tego myślenia formułował zarzuty.

I przyjął to też jego adwersarz, który widział sens w odpowiadaniu Fjałkowskiemu. To tylko Ty czegoś tam nie widzisz, ale nikt się tym nie przejmuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:37, 01 Wrz 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Nie powołuj się tu znowu na Michała (przed chwilą robiłeś to samo jako Azael) bo dla Michała teksty Jezusa są budujące nawet gdy są zagadkowe


No i Michał nie uznaje tego za bezsens, bo się do tego po swojemu ustosunkował. To Ty nie wiesz, jak się ustosunkować i dlatego odgórnie założyłeś "bezsens"


Michał to jest Michał. Najwyraźniej nie wie, że Fjałkowski stwierdził, że nic nie wie. A ja to wiem. Michał dał się podpuścić szarlatanowi a ja nie

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Nigdzie z góry nie założyłem, że to bezsens. Sam napisałeś, że Fjałkowski nic nie wie, a zatem jaki sens jest polemizować z kimś, kto twierdzi, że nic nie wie.


No widocznie jakiś sens jest skoro co najmniej jeden teista na swój sposób starał się ustosunkować. To tylko Ty nie widzisz tego sensu, ale kogo obchodzi Twoje subiektywne rozeznanie?


Jak wyżej. Michał to jest Michał. Najwyraźniej nie wie, że Fjałkowski stwierdził, że nic nie wie. A ja to wiem. Michał dał się podpuścić szarlatanowi a ja nie

Kruchy04 napisał:
Cytat:
"Karol przyznaje że się może mylić i nic nie wie"


Karol na początku dyskusji przyjął paradygmat chrześcijański. Przyjął założenia chrześcijańskie i w ramach tego myślenia formułował zarzuty


Jeśli Fjałkowski nic nie wie to nie ma na podstawie czego sformułować zarzutów. Zaprzecza więc sam sobie

Kruchy04 napisał:
I przyjął to też jego adwersarz, który widział sens w odpowiadaniu Fjałkowskiemu. To tylko Ty czegoś tam nie widzisz, ale nikt się tym nie przejmuje.


Jego adwersarz dał się wpuścić w maliny i nie zauważył, że Fjałkowski sam sobie zaprzeczył. A ja nie dałem się wpuścić w maliny i to zauważyłem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:51, 01 Wrz 2020    Temat postu:

fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Nie powołuj się tu znowu na Michała (przed chwilą robiłeś to samo jako Azael) bo dla Michała teksty Jezusa są budujące nawet gdy są zagadkowe


No i Michał nie uznaje tego za bezsens, bo się do tego po swojemu ustosunkował. To Ty nie wiesz, jak się ustosunkować i dlatego odgórnie założyłeś "bezsens"


Michał to jest Michał. Najwyraźniej nie wie, że Fjałkowski stwierdził, że nic nie wie. A ja to wiem. Michał dał się podpuścić szarlatanowi a ja nie

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Nigdzie z góry nie założyłem, że to bezsens. Sam napisałeś, że Fjałkowski nic nie wie, a zatem jaki sens jest polemizować z kimś, kto twierdzi, że nic nie wie.


No widocznie jakiś sens jest skoro co najmniej jeden teista na swój sposób starał się ustosunkować. To tylko Ty nie widzisz tego sensu, ale kogo obchodzi Twoje subiektywne rozeznanie?


Jak wyżej. Michał to jest Michał. Najwyraźniej nie wie, że Fjałkowski stwierdził, że nic nie wie. A ja to wiem. Michał dał się podpuścić szarlatanowi a ja nie

Kruchy04 napisał:
Cytat:
"Karol przyznaje że się może mylić i nic nie wie"


Karol na początku dyskusji przyjął paradygmat chrześcijański. Przyjął założenia chrześcijańskie i w ramach tego myślenia formułował zarzuty


Jeśli Fjałkowski nic nie wie to nie ma na podstawie czego sformułować zarzutów. Zaprzecza więc sam sobie

Kruchy04 napisał:
I przyjął to też jego adwersarz, który widział sens w odpowiadaniu Fjałkowskiemu. To tylko Ty czegoś tam nie widzisz, ale nikt się tym nie przejmuje.


Jego adwersarz dał się wpuścić w maliny i nie zauważył, że Fjałkowski sam sobie zaprzeczył. A ja nie dałem się wpuścić w maliny i to zauważyłem


Generujesz już tylko pustosłowie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 4:58, 02 Wrz 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Generujesz już tylko pustosłowie


Zero ustosunkowania się do moich powyższych odpowiedzi więc zrobiłeś dokładnie to co mi bezpodstawnie zarzuciłeś: wygenerowałeś samo pustosłowie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:10, 06 Wrz 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Generujesz już tylko pustosłowie


To tylko twoja bezzasadna opinia bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 14:12, 06 Wrz 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:15, 06 Wrz 2020    Temat postu:

fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
Generujesz już tylko pustosłowie


To tylko twoja bezzasadna opinia bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365


Generujesz już tylko pustosłowie

przy okazji możesz wyjaśnić, dlaczego Jezus wytyka innym nieznajomość ST, ale sam nie zna go najlepiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:17, 06 Wrz 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
Generujesz już tylko pustosłowie


To tylko twoja bezzasadna opinia bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365


Generujesz już tylko pustosłowie

przy okazji możesz wyjaśnić, dlaczego Jezus wytyka innym nieznajomość ST, ale sam nie zna go najlepiej.


Niczego takiego nigdzie nie wykazałeś. To nadal tylko twoje puste i bezzasadne opinie bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:26, 06 Wrz 2020    Temat postu:

fedor napisał:
Niczego takiego nigdzie nie wykazałeś.

Jezus w ewangeliach mówi tak: "biada wam uczeni w piśmie i faryzeusze przyznajecie ze jesteście potomkami tych którzy mordowali proroków Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza*, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem."

A w ST czytamy tak: "Wtedy duch Boży zstąpił na Zachariasza, syna kapłana Jojady, który stanął przed ludem i rzekł: «Tak mówi Bóg: Dlaczego przekraczacie przykazania Pańskie? Dlatego się wam nie szczęści! Ponieważ opuściliście Pana i On was opuści». 21 Lecz oni sprzysięgli się przeciw niemu i ukamienowali go, z rozkazu króla na dziedzińcu świątyni Pańskiej. 22 Król Joasz zapomniał już o dobrodziejstwie, jakie wyświadczył mu ojciec Zachariasza, Jojada, i zabił syna."

Cytat:
To nadal tylko twoje puste i bezzasadne opinie bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365


Generujesz już tylko pustosłowie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:03, 06 Wrz 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Niczego takiego nigdzie nie wykazałeś.

Jezus w ewangeliach mówi tak: "biada wam uczeni w piśmie i faryzeusze przyznajecie ze jesteście potomkami tych którzy mordowali proroków Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza*, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem."

A w ST czytamy tak: "Wtedy duch Boży zstąpił na Zachariasza, syna kapłana Jojady, który stanął przed ludem i rzekł: «Tak mówi Bóg: Dlaczego przekraczacie przykazania Pańskie? Dlatego się wam nie szczęści! Ponieważ opuściliście Pana i On was opuści». 21 Lecz oni sprzysięgli się przeciw niemu i ukamienowali go, z rozkazu króla na dziedzińcu świątyni Pańskiej. 22 Król Joasz zapomniał już o dobrodziejstwie, jakie wyświadczył mu ojciec Zachariasza, Jojada, i zabił syna."


Znowu bezmyślnie powtarzasz tylko bzdury z filmiku Fjałkowskiego. Odpowiadał już mu na to Sylwestrowicz tutaj, od 40:16:

https://www.youtube.com/watch?v=yM60J4n51io

Odpowiedź na ten przestarzały zarzut jest też tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Podciągnij się gimbusie, bo ciągle strzelasz ze ślepaków

Kruchy04 napisał:
Cytat:
To nadal tylko twoje puste i bezzasadne opinie bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365


Generujesz już tylko pustosłowie


To nadal tylko twoje puste i bezzasadne opinie bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pon 12:35, 21 Wrz 2020, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:32, 06 Wrz 2020    Temat postu:

fedor napisał:
Znowu bezmyślnie powtarzasz tylko bzdury z filmiku Fjałkowskiego. Odpowiadał już mu na to Sylwestrowicz:

Odpowiedź na ten przestarzały zarzut jest też tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

Podciągnij się gimbusie, bo ciągle strzelasz ze ślepaków


Nie ma żadnej pewnej odpowiedzi. Są tylko domysły i gdybania, a w tekście Ew. Mateusza jest napisane jasno, że prorok Zachariasz nie był synem Barachiasza tylko kapłana Jojady. Tak jest w tekście, a wy musicie lepić przeróżne interpretacje, aby to jakoś "wyjaśnić".

Cytat:
To nadal tylko twoje puste i bezzasadne opinie bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365


Generujesz już tylko pustosłowie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:55, 06 Wrz 2020    Temat postu:

Azael czyli Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Znowu bezmyślnie powtarzasz tylko bzdury z filmiku Fjałkowskiego. Odpowiadał już mu na to Sylwestrowicz tutaj, od 40:16:

https://www.youtube.com/watch?v=yM60J4n51io

Odpowiedź na ten przestarzały zarzut jest też tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Podciągnij się gimbusie, bo ciągle strzelasz ze ślepaków


Nie ma żadnej pewnej odpowiedzi. Są tylko domysły i gdybania, a w tekście Ew. Mateusza jest napisane jasno, że prorok Zachariasz nie był synem Barachiasza tylko kapłana Jojady. Tak jest w tekście, a wy musicie lepić przeróżne interpretacje, aby to jakoś "wyjaśnić"


Domysły i gdybania to uprawiasz w tej kwestii ty razem z Fjałkowskim bo Jezus w Mt 23,35 nic o żadnym "Starym Testamencie" nie mówi. To już gdybania i domysły, które dośpiewałeś sobie razem z Fjałkowskim (choć bylibyście za głupi żeby samemu wymyślić ten zarzut bo był on znany dużo wcześniej). Tak więc wcale nie musi chodzić o żadną postać ze "Starego Testamentu" ale może tu chodzić o dowolną postać, nawet z czasów Jezusa. Żydzi regularnie kogoś zabijali koło ołtarza, w 68 roku n.e. też zdarzyło się coś takiego. A nawet jakby Jezus mówił tutaj o jakiejś postaci ze Starego Testamentu to i tak ty i Fjałkowski jesteście tu w błędzie, a nie Jezus. Jezus prędzej mówił tu o innym Zachariaszu niż Fjałkowski, to znaczy o Zachariaszu synu Barachiasza (Zach 1,1), który też został zabity obok ołtarza, jak o tym donosi starożytny targum Jonatana. Tak więc to Fjałkowskiemu i tobie pomieszały się tutaj postaci ze Starego Testamentu, a nie Jezusowi. Żadnego "błędu" w tej kwestii więc nie wykazaliście razem z Fjałkowskim, nawet jeśli te słowa Jezusa odnosiłyby się do ST. W temacie biblistyki jesteś zerem kompletnym, tak samo zresztą jak Fjałkowski, co Sylwestrowicz dobitnie wykazał choćby w tym filmiku od 30:30:

https://www.youtube.com/watch?v=TOi-v5IexZs

Azael czyli Kruchy04 napisał:
Cytat:
To nadal tylko twoje puste i bezzasadne opinie bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365


Generujesz już tylko pustosłowie


To nadal tylko twoje puste i bezzasadne opinie bo przecież - Kruchy04: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pon 12:35, 21 Wrz 2020, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22828
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:04, 29 Wrz 2020    Temat postu:

Dzięki za zawołanie mnie w te rejony, Kruchy! Odpiszę na razie na pierwszy z zarzutów: że Jezus wytykał innym nieznajomość Starego Testamentu, a sam go znał nie najlepiej.

Kruchy napisał:
Pierwsze. Jezus wytyka innym nieznajomość ST, ale sam nie zna go najlepiej.

Mt23 [biada wam uczeni w piśmie i faryzeusze przyznajecie ze jesteście potomkami tych którzy mordowali proroków Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza*, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem.]

2Krn24 /.../ prorok Zachariasz nie był synem Barachiasza tylko kapłana Jojady, co jest wyraźnie podkreślone w tekście. Nie zabili go faryzeusze i uczeni w piśmie tylko lud i nie z własnej woli tylko z inicjatywy króla.

Takie niedokładności nie muszą pochodzić od Jezusa (który _n_i_e_ _n_a_p_i_s_a_ł_ _a_n_i_ _s_ł_o_w_a), lecz od autorów tekstu. Porównaj Mt 23:35 z Łk 11:51, tam już nie ma mowy o Bachariaszu ani o tym, kto bezpośrednio był winien:

Łk11 od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem.

A cały kontekst brzmi u Łukasza i w Kronikach tak:

Kod:
 Łk 11:45-52
45 Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: «Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz». 46 On odparł: «I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie.
47 Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. 48 A tak jesteście świadkami i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce. 49 Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą. 50 Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, 51 od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona.
52 Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli».

2Krn 24:17-22
17 Po śmierci Jojady przybyli naczelnicy judzcy i oddali pokłon królowi. Król ich wtedy usłuchał. 18 Opuścili więc świątynię Pana, Boga swego, i zaczęli czcić aszery oraz posągi. Wskutek ich winy zapłonął gniew [Boży] nad Judą i nad Jerozolimą. 19 Posyłał więc [Pan] do nich proroków, aby ich nawrócili do Pana i napominali, oni jednak ich nie słuchali. 20 Wtedy duch Boży zstąpił na Zachariasza, syna kapłana Jojady, który stanął przed ludem i rzekł: «Tak mówi Bóg: Dlaczego przekraczacie przykazania Pańskie? Dlatego się wam nie szczęści! Ponieważ opuściliście Pana i On was opuści». 21 Lecz oni sprzysięgli się przeciw niemu i ukamienowali go, z rozkazu króla na dziedzińcu świątyni Pańskiej. 22 Król Joasz zapomniał już o dobrodziejstwie, jakie wyświadczył mu ojciec Zachariasza, Jojada, i zabił syna. Kiedy zaś ten umierał, zawołał: «Oby Pan to widział i pomścił, i za to zażądał sprawy!»

Według Łukasza, Jezus wytyka więc uczonym w Prawie, że przytakują temu, co dziś nazywamy tradycją, a ta tradycja jest w rzeczywistości pełna krwi, pełna morderstw, zdrady, obłudy, z wiernością Bogu ma niewiele wspólnego (u Mateusza istota wyopwiedzi jest ta sama). A wkrótce dokładnie ta rzekomo pobożna tradycja zabiła Jezusa, biczując i krzyżując. A słowa Jezusa pozostają wciąż na czasie, bo ten sam problem z tradycją mamy do dzisiaj.

Podobną sytuację mamy z twoim drugim przykładem ("Po pierwsze, kapłan miał na imię Achimelek. Po drugie jasno wynika z tekstu, ze nie było żadnych towarzyszy Dawida. Istnienie towarzyszy Dawida było oszustwem Dawida, by dostać więcej chlebów"). Tutaj Marek pisze, że działo się to "za Abiatra", u Samuela jest napisane, że "za Achimeleka" (ojca Abiatra); z kolei ani Mateusz ani Łukasz w ogóle nie wspominają imienia kapłana (Mt 12:3-4, Łk 6:3-4). O ile wszyscy trzej wspominają o towarzyszach Dawida (których Dawid być może sobie wymyślił, ale Samuel tego nie wyjawia), o tyle i Marek i Mateusz i Łukasz piszą, że u kapłana Dawid jadł te chleby _s_a_m. Są pod tym względem w pełnej zgodzie z Samuelem: Dawid przyszedł do kapłana sam. Czy zaś gdzieś tam jednak ktoś na niego czekał? Może tak, może nie, natomiast dla istoty wypowiedzi Jezusa nie ma to najmniejszego znaczenia.

Jezus mógł faktycznie dopowiedzieć sobie tych towarzyszy, interpretując słowa Dawida jako prawdę. A po co ich miałby dodawać? Chociażby po to, że kapłan dał chleby nie tylko Dawidow, bohaterowin narodowemui, lecz także po prostu głodnym ludziom. Obojętne, czy Dawid ich wymyślił, czy nie; kapłan był przekonany, że istnieją i tylko zapytał Dawida, czy ci głodni spełniają pewne formalne wymagania czystości, co Dawid potwierdził.

A tak w ogóle to znajomość Biblii nie polega na tym, by ją cytować na wyrywki wraz z genealogiami królów, kapłanów i proroków, lecz na tym, by rozumieć jej istotę. I tu jest gwóźdź programu: dla jednych Biblia to chwalebna kronika historyczna, dla innych - materiał pomocny przy zastanawianiu się nad sobą i swoim postępowaniem. Jezus wyraźnie odrzuca to pierwsze i promuje to drugie.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Wto 0:32, 29 Wrz 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Śfinia Naczelna
Admin



Dołączył: 15 Sie 2006
Posty: 105
Przeczytał: 2 tematy


PostWysłany: Nie 23:03, 04 Paź 2020    Temat postu:

Mam nadzieję, że wszystkie trefne posty, o których wspominaliście w tym wątku, zostały już poprawione?

Bardzo proszę o trzymanie fasonu. Chodzi o fason, nie o fasadowość; odzywki w rodzaju "sami nazywacie się małpami" są w tym samym stylu co "masz obowiązek nastawiać drugi policzek" i są kulturalne jedynie fasadowo.

Byłoby także miło, gdyby kultura nie wracała tu tylko na widok policji.

Na przyszłość przypominam też, że administracja ma do dyspozycji proste urządzenie ukrywające przed widokiem publicznym treść postów danego autora napisanych w konkretnym wątku albo nawet na konkretnej stronie. Jeśli więc ktoś nie chce, by jego chamskie odzywki wyglądały jak próba spowodowania, by jego okoliczne wypowiedzi znikły gdyż są tam błędy do których nie chce się przyznać (a administracja może, powiedzmy ostrożnie, nie zadbać o to, by posty z ukrytą treścią nie sprawiały automatycznie takiego wyrażenia), niech lepiej zachowuje zimną krew i dyskutuje jak przystało na kogoś, kto ma podstawy do przekonania o swojej racji, a nie jak ktoś, kto musi odwracać uwagę rozmówców sztuczkami erystycznymi by jego słabości nie wyszły na jaw.

Jeśli nie będzie dalszych uwag, to przeniosę skargi stąd do wątku utworzonego w tym celu w dziale Regulamin (a fascynujący ping-pong hasłem "generujesz tylko pustosłowie" pofrunie do Gwiezdnych Wojen, miłej zabawy). Anbo, najpraktyczniejszym sposobem zgłoszeń łamania Regulaminu jest w twojej sytuacji założenie wątku właśnie w dziale Regulamin i jednocześnie wysłanie wiadomości do admina lub do moda; jak rozumiem, wysyłać PW możesz.


_________________
PS. Link do postów przeniesionych do Gwiezdnych Wojen to:
http://www.sfinia.fora.pl/gwiezdne-wojny,61/z-dzialu-katolicyzm-watek-czy-17281-str-2,17553.html

Link do wątku ze zgłoszeniem naruszenia Regulaminu to:
http://www.sfinia.fora.pl/zgloszenia-naruszen-regulaminu,147/zachowanie-fedora-znow-przekracza-granice,17551.html


Ostatnio zmieniony przez Śfinia Naczelna dnia Nie 23:12, 04 Paź 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22828
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:17, 11 Paź 2020    Temat postu:

Kruchy, czy odpowiedzi, jakie uzyskałeś w kwestii twojego punktu o nieznajomości Starego Testamentu są dla ciebie wystarczające?

I czy nadaj jesteś zainteresowany rozważaniem pozostałych spraw, które poruszyłeś w pierwszym poście tego wątku?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:34, 12 Paź 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
Takie niedokładności nie muszą pochodzić od Jezusa (który _n_i_e_ _n_a_p_i_s_a_ł_ _a_n_i_ _s_ł_o_w_a), lecz od autorów tekstu. Porównaj Mt 23:35 z Łk 11:51, tam już nie ma mowy o Bachariaszu ani o tym, kto bezpośrednio był winien:


W takim razie autorzy tekstu popełniali niedokładności i to na tak podstawowym poziomie. To jak ufać w tych kwestiach naukom Jezusa, których już w ogóle nie da się zweryfikować, jak np. o tym czym jest królestwo Boże itp.? Może autorzy przekręcili niechcący jego nauki?

Cytat:
A tak w ogóle to znajomość Biblii nie polega na tym, by ją cytować na wyrywki wraz z genealogiami królów, kapłanów i proroków, lecz na tym, by rozumieć jej istotę. I tu jest gwóźdź programu: dla jednych Biblia to chwalebna kronika historyczna, dla innych - materiał pomocny przy zastanawianiu się nad sobą i swoim postępowaniem. Jezus wyraźnie odrzuca to pierwsze i promuje to drugie.


Ale takie znajdywane niedokładności podważają wiarygodność i autorytet Pisma. Jeżeli nie możemy ufać Biblii co do tego to, co możemy zweryfikować to czemu mielibyśmy jej ufać W KWESTIACH, KTÓRYCH NIE MOŻEMY ZWERYFIKOWAĆ? Jak np. J 3, 16-17.

Wiarygodność NT bije niemal z każdej strony, na forum było tego dużo, np. tu: http://www.sfinia.fora.pl/katolicyzm,7/wiarygodnosc-historyczna-wniebowstapienia,12409.html

Cytat:
Kruchy, czy odpowiedzi, jakie uzyskałeś w kwestii twojego punktu o nieznajomości Starego Testamentu są dla ciebie wystarczające?


Odpowiedzialność przerzuciłeś z Jezusa na autorów, a tym samym nie można już powiedzieć, że wiemy czego Jezus nauczał. W którymś fragmencie Jezus opowiadając o królestwie Bożym przyrównał je do ziarnka gorczycy, które uznał za najmniejsze z nasion: "Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? 31 Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi."https://wbiblii.pl/szukaj/Mk+4%2C26-34
Oczywiście wuj wie, że ziarnko gorczycy nie jest najmniejszym z nasion na ziemi, ale ten błąd WERYFIKOWALNY w nauce Jezusa wuj sobie pewnie przerzuci na autorów. Ale skoro Jezus mylił się w pewnych kwestiach to jak możemy ufać mu w czymkolwiek zwłaszcza tych kwestii, których nie zweryfikujemy teraz?
A jeśli przerzucimy odpowiedzialność na autorów tekstu to mamy ten sam problem: jak możemy ufać, że przekaz jest wiarygodny skoro są pomyłki w kwestiach weryfikowalnych?

Tak samo w którejś ewangelii Jezus uznał chorobę dziś naukowo diagnozowaną, za opętanie. Nie pamiętam, która to ewangelia. W każdym razie znów pomyłka.

Ale ok, powiedzmy, że Twoje interpretacje są wystarczające.

Cytat:
I czy nadaj jesteś zainteresowany rozważaniem pozostałych spraw, które poruszyłeś w pierwszym poście tego wątku?


tak.


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Pon 9:35, 12 Paź 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4266
Przeczytał: 70 tematów


PostWysłany: Pon 13:25, 12 Paź 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
wujzboj napisał:
Takie niedokładności nie muszą pochodzić od Jezusa (który _n_i_e_ _n_a_p_i_s_a_ł_ _a_n_i_ _s_ł_o_w_a), lecz od autorów tekstu. Porównaj Mt 23:35 z Łk 11:51, tam już nie ma mowy o Bachariaszu ani o tym, kto bezpośrednio był winien:


W takim razie autorzy tekstu popełniali niedokładności i to na tak podstawowym poziomie. To jak ufać w tych kwestiach naukom Jezusa, których już w ogóle nie da się zweryfikować, jak np. o tym czym jest królestwo Boże itp.? Może autorzy przekręcili niechcący jego nauki?


Polecam książkę Gezy Vermesa "Autentyczna Ewangelia Jezusa". Autor stara się w niej rozstrzygnąć, które mowy w NT przypisywane Jezusowi są autentyczne, a które nie, objaśnia też dlaczego tak uważa. Na tej podstawie stara się przedstawić autentyczne według niego nauki Jezusa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:38, 12 Paź 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
wujzboj napisał:
Takie niedokładności nie muszą pochodzić od Jezusa (który _n_i_e_ _n_a_p_i_s_a_ł_ _a_n_i_ _s_ł_o_w_a), lecz od autorów tekstu. Porównaj Mt 23:35 z Łk 11:51, tam już nie ma mowy o Bachariaszu ani o tym, kto bezpośrednio był winien:


W takim razie autorzy tekstu popełniali niedokładności i to na tak podstawowym poziomie


Nie wykazałeś tu żadnej "niedokładności". Nie ma żadnej "niedokładności" we fragmencie o Barachiaszu. Jest dokładnie odwrotnie - to ateistom pomyliły się Barachiasze tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Kruchy04 napisał:
Wiarygodność NT bije niemal z każdej strony, na forum było tego dużo, np. tu: http://www.sfinia.fora.pl/katolicyzm,7/wiarygodnosc-historyczna-wniebowstapienia,12409.html


Polecam moje odpowiedzi w tamtej dyskusji

Kruchy04 napisał:
Odpowiedzialność przerzuciłeś z Jezusa na autorów, a tym samym nie można już powiedzieć, że wiemy czego Jezus nauczał. W którymś fragmencie Jezus opowiadając o królestwie Bożym przyrównał je do ziarnka gorczycy, które uznał za najmniejsze z nasion: "Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? 31 Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi."https://wbiblii.pl/szukaj/Mk+4%2C26-34
Oczywiście wuj wie, że ziarnko gorczycy nie jest najmniejszym z nasion na ziemi, ale ten błąd WERYFIKOWALNY w nauce Jezusa wuj sobie pewnie przerzuci na autorów. Ale skoro Jezus mylił się w pewnych kwestiach to jak możemy ufać mu w czymkolwiek zwłaszcza tych kwestii, których nie zweryfikujemy teraz?


W temacie ziarnka gorczycy odpowiedzi są już od dawna:

[link widoczny dla zalogowanych]

I po angielsku:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Jezus mówił tylko o pewnej lokalnej i ograniczonej ilościowo klasie ziaren hodowlanych, znanych Jego słuchaczom. Poza tym użył znanego w tych czasach żydowskiego przysłowia, które ponownie było doskonale znane Jego odbiorcom

Kruchy04 napisał:
A jeśli przerzucimy odpowiedzialność na autorów tekstu to mamy ten sam problem: jak możemy ufać, że przekaz jest wiarygodny skoro są pomyłki w kwestiach weryfikowalnych?


A skąd nagle wziąłeś sobie założenie, że jesteś w stanie cokolwiek "zweryfikować"? Przecież przyznałeś, że nic nie jesteś w stanie zweryfikować: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365

Zaprzeczasz sam sobie

Kruchy04 napisał:
Tak samo w którejś ewangelii Jezus uznał chorobę dziś naukowo diagnozowaną, za opętanie. Nie pamiętam, która to ewangelia. W każdym razie znów pomyłka


Jakim cudem coś, co było 2000 lat temu zostało teraz poprawnie "zdiagnozowane"? Ktoś miał tutaj wehikuł czasu? To co piszesz przypomina stawianie sobie diagnoz psychiatrycznych na podstawie lektury Internetu ;-P


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 13:56, 23 Paź 2020, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22828
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:59, 12 Paź 2020    Temat postu:

Kruchy napisał:
Ale ok, powiedzmy, że Twoje interpretacje są wystarczające.

Dobra, nie rozdrabniajmy się więc i idźmy dalej. Trudno wszak oczekiwać, że wszystko zaraz się dopnie na ostatni guzik.

Może tylko podkreślę tutaj ponownie dwa aspekty, jako że oba są niezwykle istotne dla rozmów o Biblii, jeśli nie dla wszystkich rozmów to przynajmniej dla tych prowadzonych z moim udziałem:

wuj napisał:
A tak w ogóle to znajomość Biblii nie polega na tym, by ją cytować na wyrywki wraz z genealogiami królów, kapłanów i proroków, lecz na tym, by rozumieć jej istotę. I tu jest gwóźdź programu: dla jednych Biblia to chwalebna kronika historyczna, dla innych - materiał pomocny przy zastanawianiu się nad sobą i swoim postępowaniem. Jezus wyraźnie odrzuca to pierwsze i promuje to drugie.

Uczeni w Piśmie niewątpliwie znali Stary Testament na wyrywki i nawet obudzeni w środku nocy potrafili wyrecytować z pamięci dowolny fragment. Oni tym żyli i z tego żyli. Nie taką niewiedzę krytykował więc Jezus. Nie nieznajomość wydarzeń im zarzucał, lecz nieumiejętność przełożenia tej ich wiedzy na praktykę życia codziennego. Zarzucał im, że chociaż wiedzą o Biblii może wszystko, to nie rozumieją z niej niczego.

Drugi aspekt dotyczy tego, co przed chwilą napisałeś:

Kruchy napisał:
Ale skoro Jezus mylił się w pewnych kwestiach to jak możemy ufać mu w czymkolwiek zwłaszcza tych kwestii, których nie zweryfikujemy teraz?
A jeśli przerzucimy odpowiedzialność na autorów tekstu to mamy ten sam problem: jak możemy ufać, że przekaz jest wiarygodny skoro są pomyłki w kwestiach weryfikowalnych?

Pozostając Bogiem, Jezus był też w stu procentach człowiekiem: Jezus przebywający na ziemi to Bóg samoograniczający się do człowieka. To ma swoje istotne konsekwencje: każdy człowiek jest omylny i tak samo Jezus był omylny! Tak samo jak to było w przypadku proroków, Jezus musiał polegać jedynie na tym, co mu jako człowiekowi objawił Bóg. I tak samo jak to było w przypadku proroków, będący człowiekiem Jezus mógł to objawienie zrozumieć tylko do tego stopnia, w którym umiał to powiązać ze swoim ludzkim (!) doświadczeniem. A wyrazić mógł to swoje zrozumienie tylko za pomocą tego, czego się w ludzkim życiu nauczył.

Jest to szczególnie uwidocznione w przejmującej scenie modlitwy w noc przed ukrzyżowaniem, gdy Jezus prosi Boga, by odsunął od niego ten kielich potwornej męki - ale od razu zaznacza, że najbardziej pragnie, by nie jego (omylna!) lecz Boga (nieomylna!) wola się spełniła.

Wszystko, co Jezus czynił, wszystko co mówił, wszystko to było o tyle słuszne, prawdziwe i przydatne, o ile Bóg kierował jego czynami i słowami. A to nie jest tak, że człowiek jest marionetką w ręku Boga! Przychodząc na ten świat, Jezus dał wyraz nie temu, że człowiek musi być marionetką, lecz temu, że człowiek staje się w pełni wolny dopiero w pełni zaufawszy Bogu.

Gdyby było odwrotnie, to cała historia z Jezusem byłaby porażką Boga i zwycięstwem szatana: okazałoby się, że jedynym sposobem wyrwania człowieka z niewoli szatana jest zniewolenie go przez Boga. I że w efekcie wszystko co działo się od stworzenia pierwszych ludzi było ogromną pomyłką Boga. Należało darować sobie te drzewka i ambicje, a zamiast tego prowadzić ludzi na szczęśliwym sznurku, w szczęśliwym kagańcu i pod ścisłą kontrolą myśli i uczuć. To pewno zamierzał wykazać szatan, gdy zabrał się do kuszenia jako wąż, podobnie jak wtedy, gdy w analogicznej scenie robił to z poszczącym Jezusem.

Tak więc niespójności i w Starym i w Nowym Testamencie są zupełnie naturalne i to właśnie one nadają Biblii realistyczny kształt. Gdyby wszystko pasowało jak w układance, to mielibyśmy przed sobą bardzo podejrzane dzieło. Powiem więcej: byłby to całkiem wyraźny dowód fałszerstwa...

Połącz proszę oba te spekty w jedną myśl: że historie biblijne to tylko nośnik, tylko medium (niczym papier), na którym spisane jest Objawienie. Objawienie o treści wiele, wiele prostszej niż to, co opowiadają te historie. Wiedza biblijna to zbadanie tego nośnika może i nawet pod mikroskopem. Zrozumienie Biblii to dotarcie do tego prostego Objawienia.

Poprawność wiedzy biblijnej możemy w dużym stopniu sprawdzić, porównując zapisane tam stwierdzenia z innymi źródłami, w tym z starożytnymi mitami, legendami, z wynikami badań archeologicznych, z wszelakimi inskrypcjami, i na wiele innych podobnych sposobów. Bardzo fajnie pisze tu o tym ostatnio Szemhazaj, a z drugiej strony Fedor zgrabnie pokazuje na palcach, że nie wszystko co wydaje się niespójne lub w oczywisty sposób zapożyczone, musi być zaraz faktycznie niespójne lub zapożyczone. Natomiast poprawność zrozumienia objawionej treści możemy sprawdzić, stosując właśnie tę biblijną receptę, o której wspominałeś krytycznie: po owocach poznacie.

Rozpisałem się, a teraz czas mi spać :D. W międzyczasie powiedz mi proszę, którym punktem wypadałoby się zająć jako następnym. Czy idziemy w kolejności twojego postu, czy przechodzimy do kwestii poznawania po owocach, bo ta właśnie wystąpiła z szeregu?


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Wto 0:03, 13 Paź 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:47, 13 Paź 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
Pozostając Bogiem, Jezus był też w stu procentach człowiekiem


Był człowiekiem, ale czy Bogiem? Sam o sobie nic takiego nie stwierdził. Z ewangelii też wyłania się różny obraz Jezusa (w najstarszej Markowej jest on najbardziej ludzki, a najmłodszej Janowej jest bardziej boski niż ludzki, widzimy tu jak poglądy ewoluują w czasie).

Cytat:
To ma swoje istotne konsekwencje: każdy człowiek jest omylny i tak samo Jezus był omylny!


Skoro był omylny i mamy wątpliwości, co do jego nauk, które możemy dziś zweryfikować (wcześniej trochę przykładów podałem) to jak możemy zaufać mu w kwestiach, których nie jesteśmy wstanie zweryfikować, jak np. J 3, 16-17.?

Wuj od razu wyłożył mi całą swoją katechezę zawierającą ukryte dogmaty wiary. A je wolę zatrzymać się przed tą religijną ramką i wcześniej zastanowić się, dlaczego ufać Jezusowi skoro się myli?

Cytat:
Tak samo jak to było w przypadku proroków, Jezus musiał polegać jedynie na tym, co mu jako człowiekowi objawił Bóg.


Wuju, historia zna wielu takich, co im się Bóg objawił i miał dla nich ważne przesłanie dla ludzi (patrz np. Joseph Smith). Dlaczego któremuś zaufać? W tym temacie na mocy argumentów Fjałkowskiego, udowodnione zostało, że Jezus nie bardzo wyróżnia się spośród konkurentów na proroka, mesjasza itp.

Cytat:
Jest to szczególnie uwidocznione w przejmującej scenie modlitwy w noc przed ukrzyżowaniem, gdy Jezus prosi Boga, by odsunął od niego ten kielich potwornej męki - ale od razu zaznacza, że najbardziej pragnie, by nie jego (omylna!) lecz Boga (nieomylna!) wola się spełniła.


Dlaczego z taką łatwością akceptujesz realność tego opowiadania, a nie np. że Jezus miał jakieś halucynacje? Halucynacje wiemy z doświadczenia, że się zdarzają. Są pewniejszą opcją. Zgadza się?

Cytat:
Tak więc niespójności i w Starym i w Nowym Testamencie są zupełnie naturalne i to właśnie one nadają Biblii realistyczny kształt. Gdyby wszystko pasowało jak w układance, to mielibyśmy przed sobą bardzo podejrzane dzieło. Powiem więcej: byłby to całkiem wyraźny dowód fałszerstwa...


Ale niespójności można znaleźć w różnych starożytnych księgach i mitach, czy to miałby być dowód na ich realistyczny kształt? Jasne, że są naturalne, pisane to wszystko było ludzką ręką przez omylnych ludzi więc czego tu oczekiwać, jeśli nie niespójności?

Cytat:
Natomiast poprawność zrozumienia objawionej treści możemy sprawdzić, stosując właśnie tę biblijną receptę, o której wspominałeś krytycznie: po owocach poznacie.


Fjałkowski w jednej z debat celnie stwierdził, że jest jedno proroctwo Jezusa, które sprawdza się znakomicie. Jest trafne, dokładne, obserwujemy i widzimy to, co Jezus zapowiedział. Mówi Jezus tak: "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową17; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy18. (...) Przyszedłem ogień rzucić na ziemię (...) Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam." (cytaty z Mt i Łk.).

Bardzo duża część ludzkiej historii to są nieustanne rozłamy o Jezusa, rozłamy wśród przyjaciół i wśród rodzin. Rozłamy, wojny..
Tak więc to jedyne owoce jakie wiemy, że się na pewno sprawdziły.

A do poprzednich przykładów o omylności Jezusa (patrz "ziarnko gorczycy" i "opętanie") dorzucam kilka innych argumentów dowodzących, że ciężko Jezusa uważać za kogoś wyjątkowego. Opowieści w ewangeliach o Jezusie niestety go kompromitują w oczach sceptyka, czy osoby, która krytycznie, uczciwie, bez celów żeby wyszło to, co się chce, aby wyszło, bada nauki Jezusa.

Jeśli Jezus był Synem Bożym, czy prorokiem to był fałszywym prorokiem. Według kryterium, które formułuje Pwt, ponieważ to, co Jezus przepowiadał nie spełniło się. Wszystko świadczy o tym (z tekstu ewangelii), że Jezus był przekonany, że koniec świata i przyjście syna człowieczego i zaprowadzenie królestwa bożego na ziemi odbędzie się za życia pokolenia jego uczniów. Mówi np. tak: "W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. 25 Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. 26 Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą*. 27 Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. (...) Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie*." Mk 13.
[link widoczny dla zalogowanych]

I tutaj chrześcijanie się niesamowicie trudzą przez wszystkie wieki, które minęły od tej pory, aby udowodnić, że słowo "pokolenie" nie znaczy to, co rzeczywiście znaczy, tzn. ludzi żyjących w określonym czasie.

Ale żeby nie było już żadnych wątpliwości to w ewangelii Mt, Jezus mówi tak: "Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi11, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. 28 Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim»"
[link widoczny dla zalogowanych]

Do dzisiaj tego syna nie ujrzeliśmy, zgadza się?

Stoi w Jerozolimie pomnik bardzo kiepskich zdolności prorockich Jezusa. To jest Ściana Płaczu. Jest to fragment zachodniego muru świątynnego, o którym Jezus powiedział, ze nie zostanie z niego kamień na kamieniu. Nie tylko został kamień na kamieniu, ale został też cały potężny kawał muru, który świadczy o tym, że Jezus w swoich proroctwach się mylił.

Jezus nawet nie potrafi trafnie przewidzieć swojej śmierci i tego, co się z nią wiążę. Jezus mówił tak: "Lecz On im odpowiedział: «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. 40 Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby*, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi." Mt 12,39-40.

Nawet jeśli przyjąć, ze opowiadanie o zmartwychwstaniu jest prawdziwe to nie były to trzy dni i trzy noce., kiedy Jezus przebywał w łonie ziemi. A więc mamy dwie możliwości, albo mylił się albo opowiadanie o zmartwychwstaniu jest fałszywe.

Tak więc mamy obraz Jezusa, który był bardzo omylny. Do tego dochodzi niski poziom moralny nauczania (argumenty na poprzedniej stronie). Czy w świetle tych wszystkich argumentów dalej można uznawać Jezusa za boski autorytet? Albo w ogóle za jakikolwiek autorytet? :think:


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Wto 10:50, 13 Paź 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4946
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:15, 13 Paź 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
wujzboj napisał:
Pozostając Bogiem, Jezus był też w stu procentach człowiekiem


Był człowiekiem, ale czy Bogiem? Sam o sobie nic takiego nie stwierdził


Nie musiał wprost tego stwierdzić i w związku z sekretem mesjańskim wręcz nie mógł tego publicznie twierdzić (Mk 3,11n; por. 1,34; Łk 4,41)

[link widoczny dla zalogowanych]

Poza tym Żydzi wiedzieli, że uważa się za Boga i Mu to wytykali (J 5,18). Jego najbliżsi uczniowie zaświadczali, że jest Bogiem w swych pismach i to wystarczy

Kruchy04 napisał:
Z ewangelii też wyłania się różny obraz Jezusa (w najstarszej Markowej jest on najbardziej ludzki, a najmłodszej Janowej jest bardziej boski niż ludzki, widzimy tu jak poglądy ewoluują w czasie)


Wpierw musiałbyś wykazać, że kolejność powstania Ewangelii jest taka jak postulujesz, a tego nie jesteś w stanie wykazać. Są ostatnio nawet głosy, że Ewangelia Jana wcale nie jest najpóźniejsza i zawiera dużo starszy materiał niż Ewangelie kanoniczne

Kruchy04 napisał:
Cytat:
To ma swoje istotne konsekwencje: każdy człowiek jest omylny i tak samo Jezus był omylny!


Skoro był omylny i mamy wątpliwości, co do jego nauk, które możemy dziś zweryfikować (wcześniej trochę przykładów podałem) to jak możemy zaufać mu w kwestiach, których nie jesteśmy wstanie zweryfikować, jak np. J 3, 16-17.?


A skąd nagle wziąłeś sobie założenie, że jesteś w stanie cokolwiek "zweryfikować"? Przecież przyznałeś, że nic nie jesteś w stanie zweryfikować: "nie jestem w stanie niczego udowodnić i dawno to przyznałem" http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/bog-kamien-logika,16899-75.html#543365

Kruchy04 napisał:
Wuj od razu wyłożył mi całą swoją katechezę zawierającą ukryte dogmaty wiary. A je wolę zatrzymać się przed tą religijną ramką i wcześniej zastanowić się, dlaczego ufać Jezusowi skoro się myli?


Nigdzie nie wykazałeś, że Jezus się myli. Nie wykazałeś też, że sam nie mylisz się we wszystkim

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Tak samo jak to było w przypadku proroków, Jezus musiał polegać jedynie na tym, co mu jako człowiekowi objawił Bóg.


Wuju, historia zna wielu takich, co im się Bóg objawił i miał dla nich ważne przesłanie dla ludzi (patrz np. Joseph Smith). Dlaczego któremuś zaufać?


I Joseph Smith też zmartwychwstał wraz z całą masą takich samych fałszywych proroków? Ta twoja analogia jest jak zwykle powierzchowna i fałszywa

Kruchy04 napisał:
W tym temacie na mocy argumentów Fjałkowskiego, udowodnione zostało, że Jezus nie bardzo wyróżnia się spośród konkurentów na proroka, mesjasza itp.


Ciekawe jak to niby zostało "udowodnione" przez tego publicznego oszusta Fjałkowskiego, który sam stwierdził, że nic nie wie? Sam to nawet przyznałeś:

"Karol przyznaje że się może mylić i nic nie wie"

http://www.sfinia.fora.pl/linkownia,22/ciekawe-debaty-znanych-teistow-z-ateistami,10375-125.html#451497

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Jest to szczególnie uwidocznione w przejmującej scenie modlitwy w noc przed ukrzyżowaniem, gdy Jezus prosi Boga, by odsunął od niego ten kielich potwornej męki - ale od razu zaznacza, że najbardziej pragnie, by nie jego (omylna!) lecz Boga (nieomylna!) wola się spełniła.


Dlaczego z taką łatwością akceptujesz realność tego opowiadania, a nie np. że Jezus miał jakieś halucynacje? Halucynacje wiemy z doświadczenia, że się zdarzają. Są pewniejszą opcją. Zgadza się?


W przypadku Jezusa nie są. Odpowiedź jest tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Poza tym jak ustalasz co jest "pewniejszą" opcją? Znowu brak konkretów i tylko jakieś same puste ogólniki

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Tak więc niespójności i w Starym i w Nowym Testamencie są zupełnie naturalne i to właśnie one nadają Biblii realistyczny kształt. Gdyby wszystko pasowało jak w układance, to mielibyśmy przed sobą bardzo podejrzane dzieło. Powiem więcej: byłby to całkiem wyraźny dowód fałszerstwa...


Ale niespójności można znaleźć w różnych starożytnych księgach i mitach, czy to miałby być dowód na ich realistyczny kształt? Jasne, że są naturalne, pisane to wszystko było ludzką ręką przez omylnych ludzi więc czego tu oczekiwać, jeśli nie niespójności?


Nie widziałem żebyś gdzieś udowodnił jakieś "niespójności" w jakichś pismach świętych

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Natomiast poprawność zrozumienia objawionej treści możemy sprawdzić, stosując właśnie tę biblijną receptę, o której wspominałeś krytycznie: po owocach poznacie.


Fjałkowski w jednej z debat celnie stwierdził, że jest jedno proroctwo Jezusa, które sprawdza się znakomicie. Jest trafne, dokładne, obserwujemy i widzimy to, co Jezus zapowiedział. Mówi Jezus tak: "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową17; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy18. (...) Przyszedłem ogień rzucić na ziemię (...) Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam." (cytaty z Mt i Łk.)


Jak ten publiczny oszust Fjałkowski mógł cokolwiek "celnie stwierdzić" skoro sam stwierdził, że nic nie wie? Sam to nawet przyznałeś:

"Karol przyznaje że się może mylić i nic nie wie"

http://www.sfinia.fora.pl/linkownia,22/ciekawe-debaty-znanych-teistow-z-ateistami,10375-125.html#451497

Kruchy04 napisał:
Bardzo duża część ludzkiej historii to są nieustanne rozłamy o Jezusa, rozłamy wśród przyjaciół i wśród rodzin. Rozłamy, wojny..
Tak więc to jedyne owoce jakie wiemy, że się na pewno sprawdziły


Jezus trafnie zapowiedział choćby zburzenie świątyni jerozolimskiej i parę innych rzeczy. Tak więc kłamiesz, że jedyne co się sprawdziło w przypadku Jezusa to zapowiedź o rozłamach

Kruchy04 napisał:
A do poprzednich przykładów o omylności Jezusa (patrz "ziarnko gorczycy" i "opętanie")


To nie są żadne przykłady "omylności" Jezusa. Już na to odpowiadałem wyżej i powtórzę co pisałem:

"W temacie ziarnka gorczycy odpowiedzi są już od dawna:

[link widoczny dla zalogowanych]

I po angielsku:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Jezus mówił tylko o pewnej lokalnej i ograniczonej ilościowo klasie ziaren hodowlanych, znanych Jego słuchaczom. Poza tym użył znanego w tych czasach żydowskiego przysłowia, które ponownie było doskonale znane Jego odbiorcom

(...)

Jakim cudem coś, co było 2000 lat temu zostało teraz poprawnie "zdiagnozowane"? Ktoś miał tutaj wehikuł czasu? To co piszesz przypomina stawianie sobie diagnoz psychiatrycznych na podstawie lektury Internetu"

Kruchy04 napisał:
dorzucam kilka innych argumentów dowodzących, że ciężko Jezusa uważać za kogoś wyjątkowego. Opowieści w ewangeliach o Jezusie niestety go kompromitują w oczach sceptyka, czy osoby, która krytycznie, uczciwie, bez celów żeby wyszło to, co się chce, aby wyszło, bada nauki Jezusa


Te przykłady poniżej nie kompromitują Jezusa ale kompromitują właśnie ciebie i Fjałkowskiego. Wykażę to punkt po punkcie i jest kolejna okazja aby wykazać waszą/twoją indolencję w tych tematach

Kruchy04 napisał:
Jeśli Jezus był Synem Bożym, czy prorokiem to był fałszywym prorokiem. Według kryterium, które formułuje Pwt, ponieważ to, co Jezus przepowiadał nie spełniło się. Wszystko świadczy o tym (z tekstu ewangelii), że Jezus był przekonany, że koniec świata i przyjście syna człowieczego i zaprowadzenie królestwa bożego na ziemi odbędzie się za życia pokolenia jego uczniów. Mówi np. tak: "W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. 25 Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. 26 Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą*. 27 Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. (...) Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie*." Mk 13.
[link widoczny dla zalogowanych]

I tutaj chrześcijanie się niesamowicie trudzą przez wszystkie wieki, które minęły od tej pory, aby udowodnić, że słowo "pokolenie" nie znaczy to, co rzeczywiście znaczy, tzn. ludzi żyjących w określonym czasie


No i już mamy pierwszy dowód twojej ignorancji gdyż w Biblii pojęcie "pokolenie" rzeczywiście może mieć bardzo różne znaczenia. Może znaczyć nawet cały naród żyjący na przestrzeni wszystkich czasów. Słowo „pokolenie” – genea z Mt 24,34 nie musi być rozumiane w sensie generacji wymierającej po określonym okresie czasu, bowiem słowo to może też oznaczać plemię czy po prostu naród żydowski (por. takie użycie słowa genea w Septuagincie w Pwt 32,20 oraz w NT: Mt 12,39.41-42.45; 16,4; 17,17; 23,36; Mk 8,12.38; 9,19; Łk 7,31; 9,41; 11,29-32.50; Dz 2,40; 13,36; Flp 2,15; Hbr 3,10) rozumiany nawet jako Żydzi żyjący na przestrzeni wszystkich dziejów. Te ostatnie znaczenie słowa "pokolenie" jako cały naród żydowski istniejący na przestrzeni wszystkich dziejów dobrze widać w Łk 11,50-51, gdzie winą za śmierć wielu proroków z ST Jezus obarcza „to pokolenie”. Również w Dz 8,33 i w Hbr 7,3 (por. Hbr 7,6) słowo genea („pokolenie”) i wywodzące się od niego agenealogetos zostało najwyraźniej zastosowane do rodowej linii genealogicznej przodków Jezusa, czyli do wielu pokoleń, a nie tylko do jednego (por. też Kpł 25,41; Ps 48,20 i 72,15 w Septuagincie). Podobnie jest w Septuagincie, gdzie słowo geneas zostało użyte w Jr 10,25 na określenie narodów, na które Bóg wyleje swój gniew (por. też podobne użycie słowa genea w Septuagincie wobec narodów: Iz 61,3; So 3,9; Mdr 3,19; Ps 44,18; Lb 13,28 – genean – „naród” – zastosowane wobec Anakitów; Enach w LXX). Zatem można przyjąć, że słowo „pokolenie” jest w ST (LXX) i NT używane wyraźnie odnośnie do wielu pokoleń razem wziętych, a także odnośnie do całego narodu żyjącego na przestrzeni wszystkich dziejów. Stąd niektórzy egzegeci w sposób uzasadniony interpretują wspomniane w Mt 24,34 „pokolenie, które nie przeminie” na zasadzie pewnej nieokreślonej liczby pokoleń Izraela jako narodu żyjącego na przestrzeni wszystkich dziejów (por. przypis do Mt 24,34 w BT). Tak więc to nie "chrześcijanie się trudzą przez wieki" aby udowodnić, że słowo "pokolenie" w Biblii ma szersze znaczenie niż jedno pokolenie żyjące w krótkim czasie, ale ty się trudzisz wykazaniem, że tak nie jest. I nic ci z tego nie wyszło

Kruchy04 napisał:
Ale żeby nie było już żadnych wątpliwości to w ewangelii Mt, Jezus mówi tak: "Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi11, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. 28 Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim»"
[link widoczny dla zalogowanych]

Do dzisiaj tego syna nie ujrzeliśmy, zgadza się?


Gimboateista zmanipulował tu tekst Pisma. W następnym wersie czytamy wyjaśnienie w kwestii tego o jakie widzenie Jezusa tu chodzi: Jezus ukazuje się w chwale Mojżeszowi i Eliaszowi na górze Tabor. Była już dyskusja na forum z tym gimbusem na ten temat, gdzie tak samo manipulował Pismem:

http://www.sfinia.fora.pl/katolicyzm,7/poglady-jezusa-na-temat-zycia-doczesnego,14923-25.html#496839

Oczywiście zwiał z tamtej dyskusji, tak samo jak zwieje z tej

Kruchy04 napisał:
Stoi w Jerozolimie pomnik bardzo kiepskich zdolności prorockich Jezusa. To jest Ściana Płaczu. Jest to fragment zachodniego muru świątynnego, o którym Jezus powiedział, ze nie zostanie z niego kamień na kamieniu. Nie tylko został kamień na kamieniu, ale został też cały potężny kawał muru, który świadczy o tym, że Jezus w swoich proroctwach się mylił


Tu znowu gimbus zmanipulował Pismo lub w najlepszym wypadku popisał się kolejną ignorancją. W Mt 24,1-2 wyraźnie czytamy, że słowa Jezusa "kamień na kamieniu" odnoszą się do Świątyni. I stało się dokładnie tak jak Jezus zapowiedział: cała Świątynia została zburzona, o czym zaświadcza Flawiusz w swej Wojnie Żydowskiej. Natomiast fragment Ściany Płaczu nie należał już do obszaru świątyni jerozolimskiej i był tylko zewnętrznym murem (płot nie jest częścią żadnego budynku)

Kruchy04 napisał:
Jezus nawet nie potrafi trafnie przewidzieć swojej śmierci i tego, co się z nią wiążę. Jezus mówił tak: "Lecz On im odpowiedział: «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. 40 Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby*, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi." Mt 12,39-40.

Nawet jeśli przyjąć, ze opowiadanie o zmartwychwstaniu jest prawdziwe to nie były to trzy dni i trzy noce., kiedy Jezus przebywał w łonie ziemi. A więc mamy dwie możliwości, albo mylił się albo opowiadanie o zmartwychwstaniu jest fałszywe


Jest jeszcze trzecia opcja: mylisz się ty i Fjałkowski. I w tym przypadku tak właśnie jest. Termin "noc" i "dzień" w językach semickich nie musi oznaczać całego dnia i nocy. Ten zarzut gimboateistów o "trzech dniach i nocach" Jezusa w grobie jest już tak wyświechtany i przeterminowany, że był odpierany w wielu tekstach apologetycznych:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Kruchy04 napisał:
Tak więc mamy obraz Jezusa, który był bardzo omylny. Do tego dochodzi niski poziom moralny nauczania (argumenty na poprzedniej stronie). Czy w świetle tych wszystkich argumentów dalej można uznawać Jezusa za boski autorytet? Albo w ogóle za jakikolwiek autorytet? :think:


Nigdzie nie wykazałeś "omylności" Jezusa w jakiejkolwiek sprawie, ani ty, ani Fjałkowski. Dałeś jedynie popis własnej omylności i indolencji


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 13:57, 23 Paź 2020, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:55, 14 Paź 2020    Temat postu:

Do punktu "jaki dokładnie jest stosunek Jezusa do przykazań prawa mojżeszowego?" dorzucam jeszcze parę cytatów:

Jezus nie moze się zdecydować jaki jest jego stosunek do prawa mojżeszowego. Mówi np. tak: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić*." Gdzie indziej zaś w dyskusji z faryzeuszami mówi tak: "nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; 19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym."

Tym czasem prawo mojżeszowe: "Nie plugawcie siebie samych przez jedzenie wszelkich małych zwierząt pełzających, nie zanieczyszczajcie się przez nie, przez to stalibyście się nieczystymi."
[link widoczny dla zalogowanych]

Czyli tak, Tora twierdzi, że są pokarmy czyste i nieczyste ponieważ to, co człowiek zjada może uczynić go nieczystym. Jezus twierdzi, że wszystkie pokarmy są czyste ponieważ to, co człowiek zjada nie może uczynić go nieczystym.

To jest zmiana prawa.

I do punktu "Jezus pochwala nie tylko zrujnowanie własnego życia" dodaję kolejny ciekawy przykład, z którego wynika, że Jezus podaje fatalne porady życiowe np. "Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. (...) A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. 29 A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich."

Trudno to uznać za życiową poradę. Niech podniosą rękę ci chrześcijanie, którzy korzystają z takiej porady.

I jeszcze jedno, co stawia Jezusa w bardzo nie korzystnym świetle biorąc pod uwagę dzisiejsze ustalenia naukowe, w które wujuzboju wierzysz.

Jezus wierzy w historyczną dosłowność wydarzeń biblijnych, o których mamy prawie pewność, że się nie wydarzyły. Takich, jak stworzenie świata w sześć dni, stworzenie mężczyzny i kobiety na samym początku, historia o potopie itp. Wydarzenia opisane w Księdze Jonasza są szczególnie ciekawym przykładem, bo Jezus zupełnie dosłownie traktuje opowiadanie o proroku Jonaszu, który poszedł do Niniwy, aby namawiać mieszkańców tego miasta żeby nawrócili się do Boga. Niniwa to była stolica królestwa Asyrii. Nie tylko nikt tam nie wierzył w Boga Jahwe, ale również opowiadanie o tym, ze na głos izraelskiego proroka całe miasto włącznie z królem nawróciło się jest kompletnie bezpodstawne (nie ma za tym żadnych argumentów). Nie ma podstaw, aby uważać to za coś więcej jak fikcyjną opowieść, ale Jezus uważa, że ludzie z Niniwy powstaną na sądzie, aby osądzić ludzi z Kafarnaum i innych miast.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin