Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy można kochać kogoś w kogo istnienie można tylko wierzyć?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:00, 06 Sie 2020    Temat postu: Czy można kochać kogoś w kogo istnienie można tylko wierzyć?

Jak można kochać byt, który nie jest podmiotem doświadczenia zmysłowego np. Bóg? Gdybym moich bliskich nie doświadczał zmysłowo, to nie wiem, jak bym mógł ich kochać.
:think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 3092
Przeczytał: 54 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:15, 06 Sie 2020    Temat postu:

Bóg w chrześcijaństwie jest Miłością, więc pytanie, czy rzeczywiście teista kocha Boga (Miłość), czy fraza "kochać miłość" w ogóle ma sens. Raczej więcej sensu ma "kochać poprzez Boga albo dzięki Bogu", bo nie da się kochać bez miłości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:29, 06 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Bóg w chrześcijaństwie jest Miłością, więc pytanie, czy rzeczywiście teista kocha Boga (Miłość), czy fraza "kochać miłość" w ogóle ma sens.


Nie ma. Obejrzyj, myślę, że Cię zaciekawi:
https://www.youtube.com/watch?v=MYepHrseU1c&t=268s
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 19320
Przeczytał: 61 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:32, 06 Sie 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Jak można kochać byt, który nie jest podmiotem doświadczenia zmysłowego np. Bóg? Gdybym moich bliskich nie doświadczał zmysłowo, to nie wiem, jak bym mógł ich kochać.
:think:

Doświadczać zmysłowo, a doświadczać w ogóle, to jest różnica.
Ja uważam, że Boga można doświadczać, choć nie będzie to doznanie zmysłowe. Boga doświadcza się czymś, co nazwałbym POCZUCIEM SENSU I HARMONII W SOBIE I CAŁEJ RZECZYWISTOŚCI, jakby odczuciem prawdy, odczuciem miłości - jakie rozumiem w sobie, w pewnym stopniu tez poczuciem subtelnej OBECNOŚCI.
Ale rzeczywiście nie jest do doznanie zmysłowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2614
Przeczytał: 68 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:23, 07 Sty 2021    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Jak można kochać byt, który nie jest podmiotem doświadczenia zmysłowego np. Bóg? Gdybym moich bliskich nie doświadczał zmysłowo, to nie wiem, jak bym mógł ich kochać.
:think:

Doświadczać zmysłowo, a doświadczać w ogóle, to jest różnica.
Ja uważam, że Boga można doświadczać, choć nie będzie to doznanie zmysłowe. Boga doświadcza się czymś, co nazwałbym POCZUCIEM SENSU I HARMONII W SOBIE I CAŁEJ RZECZYWISTOŚCI, jakby odczuciem prawdy, odczuciem miłości - jakie rozumiem w sobie, w pewnym stopniu tez poczuciem subtelnej OBECNOŚCI.
Ale rzeczywiście nie jest do doznanie zmysłowe.


A co jeśli to poczucie odejdzie? Poczucie to chyba coś tymczasowego, ulotnego. Co jeśli to poczucie sensu i harmonii przestanie być obecne w Twoim życiu? Przecież ciągle się zmieniasz, dokonujesz jakiegoś tam rozwoju w sobie. Czy możliwe jest więc, by trwale utrzymać takie "poczucie"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 11102
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:44, 07 Sty 2021    Temat postu:

Odpowiedziałam już dwa razy i chyba zostałam wyrzucona z forum.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 11102
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:46, 07 Sty 2021    Temat postu:

Boga doświadcza się emocjonalnie...

Gdzie jest siedziba emocji w mózgu??
Na obecnym stadium ewolucji mózgu może dojść do zrówna-nia bodźców płynących z kory mózgowej i ciała migdałowa-tego. Wtedy, gdy następuje spójne, harmonijne działanie sfery racjonalnej i emocjonalnej mózgu, myślom, mowie i działaniom (duchowi) większe znaczenie nadają struktury mózgu odpowie-dzialne za racjonalność. Zdarza się to, lecz sfera emocji współ-cześnie zdaje się dominować. Mając powyższe na względzie, słuszna wydaje sie teza, wedle której człowiek to homo affectus


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 21:57, 07 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSwan




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 957
Przeczytał: 32 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:08, 09 Sty 2021    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Jak można kochać byt, który nie jest podmiotem doświadczenia zmysłowego np. Bóg? Gdybym moich bliskich nie doświadczał zmysłowo, to nie wiem, jak bym mógł ich kochać.
:think:

Oczywieście, że można.

Można kochać także pieniądze, które sa rysunkumi na papierkach, a wkrótce staną się tylko zapisem zero-jedynkowym w pamięci komputerów.

Można nawet kochać takie odrzeczywistnione idee jak ateizm czy darwinizm.


Ostatnio zmieniony przez blackSwan dnia Sob 11:09, 09 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 19320
Przeczytał: 61 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:02, 09 Sty 2021    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Jak można kochać byt, który nie jest podmiotem doświadczenia zmysłowego np. Bóg? Gdybym moich bliskich nie doświadczał zmysłowo, to nie wiem, jak bym mógł ich kochać.
:think:

Doświadczać zmysłowo, a doświadczać w ogóle, to jest różnica.
Ja uważam, że Boga można doświadczać, choć nie będzie to doznanie zmysłowe. Boga doświadcza się czymś, co nazwałbym POCZUCIEM SENSU I HARMONII W SOBIE I CAŁEJ RZECZYWISTOŚCI, jakby odczuciem prawdy, odczuciem miłości - jakie rozumiem w sobie, w pewnym stopniu tez poczuciem subtelnej OBECNOŚCI.
Ale rzeczywiście nie jest do doznanie zmysłowe.


A co jeśli to poczucie odejdzie? Poczucie to chyba coś tymczasowego, ulotnego. Co jeśli to poczucie sensu i harmonii przestanie być obecne w Twoim życiu? Przecież ciągle się zmieniasz, dokonujesz jakiegoś tam rozwoju w sobie. Czy możliwe jest więc, by trwale utrzymać takie "poczucie"?

Ludzie kochają nie tylko tych, których widzą. Czasem kochają zmarłych partnerów wiele lat po ich śmierci, kochają w rozłące i tęsknocie, nawet kochają idee, które w ogóle nie posiadają materialnej postaci - można kochać prawdę, naród.
Jak poczucie odejdzie, to odejdzie. Różnie dalej bywa, niektórzy kochają dalej, inni przestają kochać.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 14:03, 09 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 11102
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:08, 09 Sty 2021    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Jak można kochać byt, który nie jest podmiotem doświadczenia zmysłowego np. Bóg? Gdybym moich bliskich nie doświadczał zmysłowo, to nie wiem, jak bym mógł ich kochać.
:think:

Doświadczać zmysłowo, a doświadczać w ogóle, to jest różnica.
Ja uważam, że Boga można doświadczać, choć nie będzie to doznanie zmysłowe. Boga doświadcza się czymś, co nazwałbym POCZUCIEM SENSU I HARMONII W SOBIE I CAŁEJ RZECZYWISTOŚCI, jakby odczuciem prawdy, odczuciem miłości - jakie rozumiem w sobie, w pewnym stopniu tez poczuciem subtelnej OBECNOŚCI.
Ale rzeczywiście nie jest do doznanie zmysłowe.


A co jeśli to poczucie odejdzie? Poczucie to chyba coś tymczasowego, ulotnego. Co jeśli to poczucie sensu i harmonii przestanie być obecne w Twoim życiu? Przecież ciągle się zmieniasz, dokonujesz jakiegoś tam rozwoju w sobie. Czy możliwe jest więc, by trwale utrzymać takie "poczucie"?

Ludzie kochają nie tylko tych, których widzą. Czasem kochają zmarłych partnerów wiele lat po ich śmierci, kochają w rozłące i tęsknocie, nawet kochają idee, które w ogóle nie posiadają materialnej postaci - można kochać prawdę, naród.
Jak poczucie odejdzie, to odejdzie. Różnie dalej bywa, niektórzy kochają dalej, inni przestają kochać.


Partnerów widzieli co najmniej. I mają zdjęcia oraz szalik.


https://youtu.be/qRbuFUHJVK8


Jezus też jest przedstawiany tak czy siak..


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 16:11, 09 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin