Autor Wiadomość
awaryjan
PostWysłany: Pią 17:41, 27 Maj 2011    Temat postu:

monitor napisał:
Wystarczyło zwrócić uwagę. Dlaczego piszesz o tym dopiero teraz ? Zastawiasz na mnie sidło ?

Wydaje mi się, że pogrubione nicki po lewej stronie są na tyle wyraźne, że ich masowe przeinaczanie jest wyrazem tylko i wyłącznie złej woli (jak uczyniłem to "pokazowo" w ostatnim poście)... Jakie sidła...

monitor napisał:
Masz jakiś pomysł odnośnie zagadnienia ewolucji holometaboli ?

Nie wgłębiałem się w to zagadnienie, także raczej nie będę pomocny.
monitor/konto_usuniete
PostWysłany: Pią 17:18, 27 Maj 2011    Temat postu:

awaryjan napisał:
monitor napisał:
Słuchaj Awariat, skoro nie potrafisz poprawnie zacytowac mojego nicka

I pewnie nie wiesz, czemu tak zrobiłem, nie? W kilku ostatnich wątkach nazywasz mnie awarian, choć mój nick to awaryjan. Ciężko napisać poprawnie? Biblijnyś taki, praworządny, w piśmie oblatany, to pewnie to ci podpasuje:
"Czemu to widzisz drzazgę w oku brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?".


Wystarczyło zwrócić uwagę. Dlaczego piszesz o tym dopiero teraz ? Zastawiasz na mnie sidło ?

EDIT

Masz jakiś pomysł odnośnie zagadnienia ewolucji holometaboli ?
awaryjan
PostWysłany: Pią 16:05, 27 Maj 2011    Temat postu:

monitor napisał:
Słuchaj Awariat, skoro nie potrafisz poprawnie zacytowac mojego nicka

I pewnie nie wiesz, czemu tak zrobiłem, nie? W kilku ostatnich wątkach nazywasz mnie awarian, choć mój nick to awaryjan. Ciężko napisać poprawnie? Biblijnyś taki, praworządny, w piśmie oblatany, to pewnie to ci podpasuje:
"Czemu to widzisz drzazgę w oku brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?"
Brak słów...
monitor napisał:
A teraz idz się poskarż

Specjalistą od tego jesteś ty, porównaj ilość twoich postów w dziale Regulamin z moim tam dorobkiem.
monitor/konto_usuniete
PostWysłany: Pią 15:15, 27 Maj 2011    Temat postu:

Andrzej napisał:
Witam!
AWARYJAN;Eeeee... A kto tu pisał o innych gatunkach? Chyba czytałeś akurat inny tekst... Zanim zabierzesz głos staraj się najpierw zobaczyć, o czym się mówi...
ANDRZEJ;A czy pytałeś mnie dlaczego o tym piszę – nie pytałeś, więc na przyszłość jeśli będziesz miał Eeeeee...wątpliwości to lepiej się o to zapytaj.

Piszę o tym po to żeby od razu zanegować cel do którego pośrednio zmierza Jerry Coyne celowo nie wyjaśniając dla osób nie zorientowanych


Jeżeli chodzi o dziadka Jerrego ,to jego jest to stary numer z rękawicą.Tyle razy wykazano Jerremu manipulację. Osobiście uczyniłem to kilka razy na racjonaliście i na tym forum. O czym tutaj jeszcze gadać.

Podobny jak wtedy ,kiedy kalafiorem i kapustą chciał udowodnić mozliwość wyewoluowania wielorybów :)

http://www.sfinia.fora.pl/genesis,36/lynn-margulis-atakuje-neodarwinizm,5566.html

Cytat:
>"Gdy dyskutuje się o biologii ewolucyjnej, Lynn Margulis staje się
dogmatyczna, ignorancka, do tego intelektualnie nieuczciwa. Zasługuje na
szacunek nie tylko za jej wczesne prace o symbiozie, ale za upór w trwaniu
przy swoich poglądach w obliczu znacznej opozycji.".

Hipoteza endosymbiozy nie tylko nie jest oczywistą projekcją z przeszłości
ewolucji,ale wręcz
jest to mit.:
www.sfinia.fora.pl/genesis,36/ewolucja-endosymbiozy-czy-byla-latwa-najstarsze-eukarioty,4946.html

>"Jest ona wręcz religijna w swoim fanatyzmie!"

Jak to się mawia: "dowalił gocioł garnkowi".

Stara gwardia sie wykrusza:)

[*dodaje załaczony tekst na końcu]:

>"Gen odpowiedzialny za przesunięcie nozdrzy ancestralnego wieloryba na czubek
jego głowy (..) zostanie „zafiksowany", podobnie, jak geny, które w tym samym
czasie powodują transformację kończyn przednich w płetwy. Nie ma „rozpadu"
tych dobrych genów w procesie reprodukcji.".

Przy rozmnażaniu płciowym tak mogło (zakładając!) być: lepsza szczęka mogła
się spotkać z lepszym ogonem, lepsza płetwa z lepszym nosem. Tak mogło być
,ale czy tak było? Tutaj też musi działac selekcyjne wymiatanie (rozmnażanie
płciowe co najwyżej może przyśpieszyć ewolucję) i nawet nie wiadomo w których
konkretnie genach muszą nastapić zmiany , żeby wieksze zmiany ewolucyjne
zaszły (jest to problem poddawany intensywnym badaniom od 50 lat.).
Nie ma rzetelnie sprecyzowanego mechanizmu ewolucji. Jest tylko (gołosłowne)
zapewnianie: mutacje+dobór naturalny=nowe plany budowy. Czyli nie ma DOWODOW
na ewolucję i biologia musi się z tym faktem pogodzić.

"[geny]Zostają „zafiksowane" (..) ponieważ wszystkie są dobre, np.jak inne
geny, odpowiedzialne za utratę włosów, redukcję kończyn tylnych, utratę uszu
zewnętrznych, itp.".

Stary numer z rękawicą: jak dotrzemy pod strzechy z wieścią ,że ryby
"wyewoluowały utratę oczu", to lud łyknie ,że
nietoperze wyewoluowały latanie i echolokację;-).

Degradacja, redukcja ma dowodzić budowania od podstaw do złozoności?
To nie argumentacja w tym kierunku panie Coyne;-)

>"Każda z tych zmian zachodziła na przestrzeni milionów lat i widzimy te
zmiany //*stopniowo kumulujące się w skamielinach*\\"

Koeljna manipulacja: nie widać zadnej //*kumulacji drobnych zmian*\\. Znajduje
sie jedynie
skamieniałe organizmy , (które ewentualnie!) uznaje się za gatunki bazalne.

>"Natomiast analiza genetyczna, dzięki której możemy zlokalizować dokładnie
geny odpowiedzialne za zarówno nowe cechy, jak i nowe gatunki"

NOWE GATUNKI- "np. przemeblowania w chromosomach (rekombinacja [czy
wspomniana poliploidalność] u roślin)" , które z myszy nie czynią nic innego ,
jak inne odmiany (podgatunki) myszy, które, co najwyżej, już nie mogą się
krzyzować. CECHY-Nietolerancja laktozy, albinizm, kolor oczu.

"Toż to istne szaleństwo. Geny stają się „zafiksowane" (utrwalone),
tzn. zaczynają charakteryzować cały gatunek, ponieważ wpływają one
pozytywnie na przetrwanie i reprodukcję.".

Może Coyne przyhamuje ,jak ta informacja przedrze się przez inhibitor, który
ma na mózgu "Podważanie selekcyjnego wymiatania"?
usenet.gazeta.p(*)2411q%241%40inews.gazeta.pl%3E
Na racjonaliście.pl było o tym napisane, w sieci jest komentowane...HARDO!

>"Pokazuje to, że łącząc różne mutacje można stworzyć coś nowego, można
zamienić roślinę ancestralną w kalafior, kalarepę, brukselkę czy kapustę .".

Bzdura i manipulacja: takie zmiany zachodzą głównie poprzez zmiany we
frekwencji genów,
mutacje są bardzo mało istotne.

>"A jeśli te zmiany zwiększały „przydatność" w naturze, jak np. połączenie
cech, które zmieniły pradawnego artiodaktyla w wieloryba, dlaczego dobór
naturalny nie miałby tworzyć czegoś nowego?"

Jak to łatwo zostawić w głowie laika , że wieloryby z równą łatwością powstają
z lądowych czworonogów,
jak różne rasy psów: kapusta, kalarepa i brukselka. Jakby Coyne zaczął uczyć
tego na lekcjach biologii
i ktoś by o tym doniósł zostałby chyba zwolniony jako niekompetentny. Nie
wierzę ,że Coyne nie odróznia zmian
mendlowskich od neodarwinowskich.

>"od tetrapodów do ptaków"

Teropodów.

>"Powiedział, że uważa, iż czysto matematyczne modele genetyki populacyjnej w
znacznym stopniu zawiodły uczonych w zrozumieniu dystrybucji częstotliwości
występowania genów w naturze, ponieważ często czyni się tu założenia, które są
albo nieprawidłowe albo niemożliwe do przetestowania. I choć teorie
matematyczne w genetyce populacyjnej przyniosły pewne sukcesy, nie są tak
przydatne, jak oczekiwaliśmy."

Pisałem o tym szerzej tutaj:
usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1031807&MID=%3Cilsesv%2411q%241%40inews.gazeta.pl%3E

[*załoącznik]:

>"Pokazuje to, że łącząc różne mutacje można stworzyć coś nowego, można
zamienić roślinę ancestralną w kalafior, kalarepę, brukselkę czy kapustę .".
Bzdura i manipulacja: takie zmiany zachodzą głównie poprzez zmiany we
frekwencji genów,
mutacje są bardzo mało istotne.
>"A jeśli te zmiany zwiększały „przydatność" w naturze, jak np. połączenie
cech, które zmieniły pradawnego artiodaktyla w wieloryba, dlaczego dobór
naturalny nie miałby tworzyć czegoś nowego?"
Jak to łatwo zostawić w głowie laika , że wieloryby z równą łatwością powstają
z lądowych czworonogów,
jak różne rasy psów: kapusta, kalarepa i brukselka. Jakby Coyne zaczął uczyć
tego na lekcjach biologii
i ktoś by o tym doniósł zostałby chyba zwolniony jako niekompetentny. Nie
wierzę ,że Coyne nie odróznia zmian
mendlowskich od neodarwinowskich.
>"od tetrapodów do ptaków"

Terapodów.

>"Każda z tych zmian zachodziła na przestrzeni milionów lat i widzimy te
zmiany //*stopniowo kumulujące się w skamielinach*\\.:.
Koeljna manipulacja: nie widać zadnej //*kumulacji drobnych zmian*\\. Znajduje
sie jedynie
skamieniałe organizmy , (które ewentualnie!) uznaje sie uznać za gatunki bazalne.
>"Natomiast analiza genetyczna, dzięki której możemy zlokalizować dokładnie
geny odpowiedzialne za zarówno nowe cechy, jak i nowe gatunki"
NOWE GATUNKI- "np. przemeblowania w chromosomach (rekombinacja [czy
wspomniana poliploidalność] u roślin)" , które z myszy nie czynią nic innego
,jak inne odmiany (podgatunki) myszy, które, co najwyżej, już nie mogą się
krzyzować. CECHY-Nietolerancja laktozy, albinizm, kolor oczu.
"Toż to istne szaleństwo. Geny stają się „zafiksowane" (utrwalone),
tzn. zaczynają charakteryzować cały gatunek, ponieważ wpływają one
pozytywnie na przetrwanie i reprodukcję.".

Może Coyne przyhamuje ,jak ta informacja przedrze się przez inhibitor, który
ma na mózgu?
usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1031807&MID=%3Cilsesv%2411q%241%40inews.gazeta.pl%3E
Na racjonaliście.pl było o tym napisane, w sieci jest komentowane...HARDO!
"I możemy mieć zbiory genów robiące to samo. Gen odpowiedzialny za
przesunięcie nozdrzy ancestralnego wieloryba na czubek jego głowy, tak, że
stają się one otworem nosowym umożliwiającym oddychanie podczas częściowego
zanurzenia zwierzęcia, zostanie „zafiksowany", podobnie, jak geny, które w tym
samym czasie powodują transformację kończyn przednich w płetwy. Nie ma
„rozpadu" tych dobrych genów w procesie reprodukcji.".
"I możemy mieć zbiory genów robiące to samo. Gen odpowiedzialny za
przesunięcie nozdrzy ancestralnego wieloryba na czubek jego głowy, tak, że
stają się one otworem nosowym umożliwiającym oddychanie podczas częściowego
zanurzenia zwierzęcia, zostanie „zafiksowany", podobnie, jak geny, które w tym
samym czasie powodują transformację kończyn przednich w płetwy. Nie ma
„rozpadu" tych dobrych genów w procesie reprodukcji.".

No z założenia. Przy rozmnażaniu płciowym tak mogło hipotetycznie być: lepsza
szczęka mogła się spotkać z lepszym ogonem, lepsza płetwa z lepszym nosem. Tak
mogło być ,ale czy tak było? Tutaj też musi działac selekcyjne wymiatanie
(rozmnażanie płciowe co najwyżej może przyśpieszyć ewolucję) i nawet nie
wiadomo w których konkretnie genach muszą nastapić zmiany , żeby wieksze
zmiany ewolucyjne zaszły (jest to problem poddawany intensywnym badaniom od 50
lat.).
Nie ma rzetelnie sprecyzowanego mechanizmu ewolucji. Jest tylko (gołosłowne)
zapewnianie: mutacje+dobór naturalny=nowe plany budowy. Czyli nie ma DOWODOW
na ewolucję i biologia musi się z tym faktem pogodzić.



"Powiedział, że uważa, iż czysto matematyczne modele genetyki populacyjnej w
znacznym stopniu zawiodły uczonych w zrozumieniu dystrybucji częstotliwości
występowania genów w naturze, ponieważ często czyni się tu założenia, które są
albo nieprawidłowe albo niemożliwe do przetestowania. I choć teorie
matematyczne w genetyce populacyjnej przyniosły pewne sukcesy, nie są tak
przydatne, jak oczekiwaliśmy."

Pisałem o tym szerzej tutaj:
usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1031807&MID=%3Cilsesv%2411q%241%40inews.gazeta.pl%3E


Andrzeju mam dzisiaj wyjatkowo dobry humor--Twoje zdrowie ! :brawo: :brawo: :brawo:
monitor/konto_usuniete
PostWysłany: Pią 15:00, 27 Maj 2011    Temat postu: Żonglerka nickami


Słuchaj Awariat, skoro nie potrafisz poprawnie zacytowac mojego nicka, natomiast zamiast argumentować



To





Skoro ja nie rozważałem modeli ewolucyjnych owadów ,to może Ty to uczynisz ?

Tylko nie za pomocą melanizmu przemysłowego





A teraz idz się poskarż




pozdrawiam;

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group