Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Refleksje na tematy ekonomiczne

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13553
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:20, 27 Mar 2019    Temat postu: Refleksje na tematy ekonomiczne

Od jakiegoś czasu widzę podobieństwo takich odrębnych dziedzin jak ekonomia i ekologia. I dotyczy ono nie tylko trzech początkowych liter w nazwie, lecz samego funkcjonowania.
Podam dość znamienny przykład - z rynku IT.
Na tym rynku króluje nam w tej chwili firma Intel. Jej procesory dominują zdecydowanie w sprzedaży, zyskach, firma jest niemal monopolistą, jako że AMD, drugi gracz (przynajmniej na rynku procesorów X86 ma znacząco niższe udziały). I nawet jeśli ostatnio, dzięki udanej serii procesorów Ryzen, AMD uszczknęło trochę więcej komputerowego tortu, to jednak wciąż mamy sytuację, gdy Intel najwięcej sprzedaje, najwięcej zarabia. A poza tym jeszcze 3-4 lata temu, AMD było bardzo słabe (ja zamierzam trochę cofać się wstecz z moimi refleksjami).
Do czego doprowadziła tak daleko posunięta dominacja ze strony Intela?
- Ano praktycznie do tego, iż firma ta była w stanie samodzielnie kształtować rynek komputerów. I chyba wśród decydentów owej firmy wygrało myślenie następujące: mamy prawie pełne władanie nad rynkiem, nikt nam nie zagraża, jesteśmy monopolistami, więc możemy sobie windować ceny niemal dowolnie, nie musimy wprowadzać większych innowacji - ot teraz będziemy odcinać kupony z wcześniejszych lat rozwoju. Widać to było po szybkości rozwoju procesorów. O ile jeszcze w latach 90-ych procesory wymieniało się co 2-3 lata, bo po tym czasie ich szybkość (w rynkowym mainstreemie) była nawet 4 większa, więc na starym sprzęcie nie dawało się zwyczajnie pracować, o tyle mniej więcej po roku 2005 rozwój spowolnił znacząco. Sformułowane wcześnie prawo Moore'a, które głosiło, że szybkość komputerów podwaja się co 18 miesięcy (taka była oryginalna jego postać) było twórczo (marketingowo) transformowane do podwajania się czegoś tam w technice, ale szybkość rosła co najwyżej o kilkanaście procent rocznie. Do tego, niestety, rosły też ceny procesorów. W efekcie rynek znacząco spowolnił swój rozwój. Sam użytkowałem komputer przez kilkanaście lat (dopiero niedawno modernizując swojego "blaszaka") bez większych zmian w konfiguracji. W każdym razie dzisiaj mamy sytuację, w której 10 letnie komputery są z grubsza tak prawie samo użyteczne, jak te najnowsze. Warto zauważyć, że od kilku lat sprzedaż pecetów spada. Jest zadziwiające, w sytuacji, gdy jednak świat się rozwija, sprzedaż towarów we wszystkich pawie nowoczesnych kategoriach rośnie, to pecety dołują. Tylko zyski firmy Intel nie spadają, jako że cały czas rosną marże, więc za mniej sprzedanych procesorów firma i tak inkasuje większe przychody. Ale rynek się degraduje, co skutkuje też degradacją otaczającego go "ekosystemu" - producentów oprogramowania, akcesoriów. Kontrastuje to z intensywnym rozwojem tego ekosystemu w obszarze branży mobilnej - smartfonów (częściowo) tabletów.
Tu docieramy do podobieństwa ekonomii i ekologii. Opisywaną sytuację można porównać do uprawy ziemi. Z grubsza są dwa podstawowe typy takiej uprawy: gospodarka (rolna) intensywna i ekstensywna. Ta pierwsza charakteryzuje się znaczącymi nakładami na uprawę (nawozy, zabiegi, starania, aby plony utrzymywały się na podobnym poziomie), podczas gdy druga opiera się na zasadzie: wziąć jak najwięcej dla siebie, a na koniec pozostawić ugór, z którego już niewiele da się wydusić. Gospodarka ekstensywna wyjaławia glebę, bo polega tylko na czerpaniu z jej zasobów, bez wspomagania jej.
Intel podszedł do rynku IT od strony ekstensywnej - najwyraźniej oparł się na zasadzie: bierzemy teraz jak najwięcej, nie przemęczamy się (nakładami na innowacje), bo i tak konkurencja nam nic nie zrobi, a ludzie muszą kupować komputery. Więc niech kupują je drogo, a my będziemy liczyć nasze dolary, które będą spływały szeroką rzeką.
Z punktu widzenia akcjonariuszy firmy Intel taka strategia ma jak najbardziej sens - w końcu chodzi o to, aby zarobić, a wyciąganie jak najwięcej pieniędzy z rynku jest realizacją owej zasady zarabiania. Jednocześnie jednak widać, że "gleba" rynkowa się w znacznym stopniu wyjałowiła - świadczy o tym "spadek plonów" w ujęciu ilościowym, chylenie się platformy PC.
Nie wiem, jakie dalekosiężna plany mają akcjonariusze Intela, ale widać już chyba dość wyraźnie, że ekstensywna polityka powoli dochodzi do granic swojej wydolności. Jest tak trochę dlatego, ze konkurencja w segmencie X86 (AMD) nieco odżyła, ale chyba ważniejsze stało się powstanie nowego gracza - platformy ARM. Ta nowa architektura procesorów nie jest już możliwa do łatwego zablokowania metodami prawnymi (pozwy patentowe), zaś jej potencjał jest naprawdę duży. Procesory ARM produkuje (częściej pasowałoby słowo "konstruuje", bo produkcja - zlecona - jest właściwie tylko na Tajwanie) wiele firm - także chińskich (co tak bardzo nie podoba się Amerykanom). Można się spodziewać, ze w końcu ARMowe pecety zaczną wypierać na dobre z rynku te tradycyjne. Na razie można tylko mówić o przymiarkach w tym zakresie, ale choćby patrząc na rynek tabletów, czy procesorów stosowanych w smartTV, da się zaobserwować stały wzrost komputerów ARM, Są też i pecety z Windowsami oparte o procesory ARM, ale póki co, stanowią one raczej ciekawostkę, niż zagrożenie rynkowe dla Intela. Jednak sytuacja jest dynamiczna i w perspektywie kilku lat wszystko się może zmienić.
Na razie monopol Intela jest sztucznie podtrzymywany cichym sojuszem z Microsoftem - ten ostatni "dziwnie" nie pali się do intensywniejszego wejścia na rynek komputerów ARM. Problem w tym, że i Microsoft zaczyna "szorować po dnie". Windows 10 sprzedaje się słabo, co jest związane najwyraźniej z nie spełnieniem oczekiwań klientów względem tego czym powinien być system operacyjny komputera. Najwyraźniej Microsoftowi "zamarzyła się" pozycja, którą w swojej działce ma "Apple". Tam "ustalono" proste reguły: producent rządzi, użytkownik może się zgodzić na to, co mu zaproponowano, albo... nie kupować produktu Apple (ja nie kupuję...). Microsoft też - ze swoim Windows 10 - wziął się za daleko posunięte narzucanie klientom swoich pomysłów, jak ma wyglądać praca z komputerem, co użytkownikowi wolno, a co nie. Efektem jest duży poziom niezadowolenia wśród klientów i słaba sprzedaż najnowszych Windowsów.
Ja odnoszę wrażenie, że włodarz Micfosoftu jakby nie brali pod uwagę, że rynek klientów IT na sposób bycia fanem jednak zgarnął mu Apple. Pozostali użytkownicy, którzy raczej chcą mieć swobodę decyzji i działania, którzy nie zaakceptują (w swojej masie) producenckiego jedynowładztwa. Ale może się mylę.
W każdym razie widzę sprawę tak, że rynek IT wchodzi w fazę dynamicznych zmian. Stare zasady się "zgrały" - jako że dwaj głowni rozdający na tym rynku (Intel i Microsoft) upierają się przy ekstensywnym - wymuszającym - władczym podejściu do gospodarki w tym segmencie. To działa do pewnego momentu. Jednak w końcu "gleba się wyjaławia", użytkownicy zirytowani przeciągającą się sytuacją, w której nie dostają tego, co chcieliby mieć, pewnie w końcu sięgną po alternatywę. Właściwie do przełomu brakuje chyba tylko jednego - MOCNEGO GRACZA, który ową alternatywę przedstawi. Bo na razie rynek alternatyw, choć jest, niestety ma postać rozproszoną. A w dzisiejszym świecie, bez wyrazistego lidera, trudno jest osiągać rynkowe cele. Jednak gdy ten lider się pojawi, to już chyba będzie mógł wykorzystać efekt "masy krytycznej" niezadowolenia z aktualnego stanu rzeczy całych rzesz klientów.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 13:26, 27 Mar 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin