Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wydzielona dyskusja o muzułmanach

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16736
Przeczytał: 66 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:10, 11 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:
Tylko 9 muzułmanów dostało Nagrodę Nobla.

A co zajmę się jakimś filozofem - to okazuje się żyd. :)

[link widoczny dla zalogowanych]

Zacytuję z linka
Cytat:
Spośród 1,4 miliarda muzułmanów Nagrodę Nobla dostało 9 muzułmanów, spośród tylko 12 miliona Żydów na świecie nagrodę Nobla dostało 178 osób.

Można to tłumaczyć na parę sposobów:
1. muzułmanie są mniej kreatywni, niż Żydzi.
2. nagrody Nobla przyznaje lobby żydowskie
3. Żydzi lepiej, niż inne narody organizują sobie pracę kreatywną, lepiej wykorzystując potencjał ludzki
4. Żydzi mają lepszą edukację, a edukacja muzułmańska jest kiepska
5. Islam zabrania muzułmanom kreatywnego, niezależnego myślenia...

Ja myślę, że najwięcej tropów jest w punktach 4 i 5. Taki muzułmanin do końca, na full uznaje jedno prawo - Koran. Z tego niektórzy interpretują, że należy uczyć się wyłącznie tej księgi. Co ciekawe niektóre ekstremistyczne kręgi religii judaistycznej też widzą sprawę podobnie (przynajmniej taki wątek widziałem na jednym z dokumentalnych filmów).
Faktem jest też, że większość uczonych jednak jest ateistami, albo co najwyżej deistami. I to nawet się chyba zgadza z koncepcją nauki - jej bazową koncepcją jest SZUKANIE TEGO CO OBIEKTYWIZOWALNE. A przecież to co obiektywizowalne stoi z grubsza na przeciwnym biegunie, niż to co osobowe, czy inaczej personalistycznie zabarwione. Dlatego uczeni, szukający warunków obiektywizowalności (na tym polega nauka) będą prawdopodobnie z większym prawdopodobieństwem sterowali swoje myślenie od aspektów personalistycznych, od obiektywizowalnych - efektem czego będzie odrzucenie teizmu.
Jezus powiedział (cytuję z Ewangelii z pamięci), że przyjąć Go można tylko "jako dziecko", czyli (to moja interpretacja) w atmosferze ufności. Ktoś szukający - z racji zawodu, natury pracy - wszędzie wątpliwości, "dziur w całym", błędów rozumowania (co jest niezbędne, aby stworzyć dobre opracowanie, odkrycie naukowe) niejako notorycznie odwodzi swój umysł od ufności, zawierzenia, kierując go na co "tu i teraz", co widzialne i sprawdzalne, dające się potwierdzić, powtórzyć w doświadczeniu.
Dlatego, wg mnie trzeba pewnej szczególnej mocy, wielkości duchowo-emocjonalno-intelektualnej, aby uczony na co dzień zanurzony w atmosferze dążenia do obiektywizowalności, przeciwstawił się jej filtrującemu działaniu, czyli poszedł jakoś w brew temu co wypełnia zawodowo jego świadomość i dostrzegł brakującą stronę "medalu" - to co nie poddaje się ścisłej weryfikacji, gdyż jest fenomenem zbyt indywidualnym, właśnie z dokładnie przeciwnej strony myślowej układanki o świecie.
Bo nie prawdą jest, że to co nie da się zobiektywizować jest jakimś fałszem, głupotą, na pewno naciąganiem, na pewno niepotrzebną fantazją (może być, ale nie musi). Obiektywizowalność oznacza spełnienie pewnej procedury, uczynienia zadość kanonowi pewnych reguł w rodzaju: inni to niezależnie potwierdzą, da się to przedstawić w znanych modelach językowych i matematycznych, do się potwierdzać w laboratoriach itp. Mnóstwo rzeczy nie spełnia tych warunków, mimo że NA PEWNO JEST (PRAWDĄ). Na co dzień większość rzeczy, które spotykamy jest tylko odczute, tylko indywidualne - bo nikt nie potwierdza naukowo tego, że ma ochotę na piwo, że w nocy miał miły sen, koleżanka z pracy to miła babka...
Obiektywizowalność wymaga nakładów finansowych, czasowych, organizacyjnych, więc dokonujemy jej (jako ludzkość) tylko w odniesieniu do szczególnie obiecujących twierdzeń. Na co dzień nie "bawimy się" już w poszukiwania obiektywności, zadowalając danymi takimi, jakie są - czasem niepełne, czasem subiektywne, czasem nawet wątpliwe (choć jednak dość prawdopodobne).
Wydaje mi się, że duża część uczonych wpada w "sidła" własnego dążenia, nastawienia, czyli skoro czegoś tak bardzo szukają, stosując jakiś zestaw reguł, to zaczynają być przekonani, że cały świat jest taki, jakim go muszą widzieć od strony zawodowej. W rzeczywistości tracą tu jakąś - wyższą, bardziej duchową postać obiektywizmu. Tracą obiektywizm patrzenia na świat jakim on jest, a nie jakim go widzimy szukając naukowych form obiektywizacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9166
Przeczytał: 88 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:19, 12 Paź 2015    Temat postu:

Wuj mnie olewa!!
jak każdy wielbiciel Boga - woli Boga niż ludzi tu na ziemi.

Wiem, nikt nie chce mi pomóc mimo gadania na okrągło o miłości.

Kolejne forum, na którym człowiek się nie liczy!! Dużo gadania o bogu blabla bla o miłości i takich różnych. A nie ma kontaktu!

Weźcie swojego Boga i schowajcie go sobie do szafy. Do tego się chyba tylko nadaję. To Wasze wisiory!! :-)

https://www.youtube.com/watch?v=XBURe5jKU64&list=PLkLZ2C6BUjEBAMJqX8sRcEGwDab-XR1aZ&index=14
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16736
Przeczytał: 66 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:18, 12 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:
Wuj mnie olewa!!
jak każdy wielbiciel Boga - woli Boga niż ludzi tu na ziemi.

Wiem, nikt nie chce mi pomóc mimo gadania na okrągło o miłości.

Kolejne forum, na którym człowiek się nie liczy!! Dużo gadania o bogu blabla bla o miłości i takich różnych. A nie ma kontaktu!

Weźcie swojego Boga i schowajcie go sobie do szafy. Do tego się chyba tylko nadaję. To Wasze wisiory!! :-)

https://www.youtube.com/watch?v=XBURe5jKU64&list=PLkLZ2C6BUjEBAMJqX8sRcEGwDab-XR1aZ&index=14

Na pewno Wuj ma ważne powody swojej nieobecności. Jeśli na kimś można tu polegać, to właśnie na nim. Może inny administrator tu poradzi, a Wuj, jak się zaloguje na forum, też pewnie będzie starał się być pomocny.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pon 16:19, 12 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9166
Przeczytał: 88 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:33, 12 Paź 2015    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Semele napisał:
Wuj mnie olewa!!
jak każdy wielbiciel Boga - woli Boga niż ludzi tu na ziemi.

Wiem, nikt nie chce mi pomóc mimo gadania na okrągło o miłości.

Kolejne forum, na którym człowiek się nie liczy!! Dużo gadania o bogu blabla bla o miłości i takich różnych. A nie ma kontaktu!

Weźcie swojego Boga i schowajcie go sobie do szafy. Do tego się chyba tylko nadaję. To Wasze wisiory!! :-)

https://www.youtube.com/watch?v=XBURe5jKU64&list=PLkLZ2C6BUjEBAMJqX8sRcEGwDab-XR1aZ&index=14

Na pewno Wuj ma ważne powody swojej nieobecności. Jeśli na kimś można tu polegać, to właśnie na nim. Może inny administrator tu poradzi, a Wuj, jak się zaloguje na forum, też pewnie będzie starał się być pomocny.
t

Trochę przegiel am oczywiście.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9166
Przeczytał: 88 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:38, 12 Paź 2015    Temat postu:

Muzułmanie sa więc bardziej zacofani.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1998
Przeczytał: 19 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:50, 12 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:
Muzułmanie sa więc bardziej zacofani.


żydzi czy muzułmanie...mózg, czy noga.....a ciało jednakowo okaleczone.


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Pon 23:00, 12 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9166
Przeczytał: 88 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 7:43, 13 Paź 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Semele napisał:
Muzułmanie sa więc bardziej zacofani.


żydzi czy muzułmanie...mózg, czy noga.....a ciało jednakowo okaleczone.


Czyje ciało?

Co znaczy okaleczone?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1998
Przeczytał: 19 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:49, 13 Paź 2015    Temat postu:

Obrzezanie z powodów religijnych i kulturowych uważam za zbrodnię przeciwko naturze ludzkiej. Tak się składa, że i jedni i drudzy stosują te zacofane praktyki i nie z powodów zdrowotnych, i mimo wysokiego obecnie poziomu higieny...bez względu na różnice, czy jednym idzie lepiej to myślenie, czy gorzej. To oczywiście ich sprawa, aczkolwiek w USA w wyniku działania lobby żydowskiego okaleczano "kosmetycznie i zdrowotnie" ponad 80% mężczyzn, a właściwie niewiele świadomych tego wszystkiego chłopców.
Natomiast okaleczanie kobiet to już zupełne barbarzyństwo...gdyby w tej kwestii oceniać poziom zacofania, to tak - wszystko by się zgadzało proporcjonalnie z tym myśleniem.
Nie wiem czemu akurat przyszło mi to na myśl w tym temacie...


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Wto 16:07, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9166
Przeczytał: 88 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 7:53, 14 Paź 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Obrzezanie z powodów religijnych i kulturowych uważam za zbrodnię przeciwko naturze ludzkiej. Tak się składa, że i jedni i drudzy stosują te zacofane praktyki i nie z powodów zdrowotnych, i mimo wysokiego obecnie poziomu higieny...bez względu na różnice, czy jednym idzie lepiej to myślenie, czy gorzej. To oczywiście ich sprawa, aczkolwiek w USA w wyniku działania lobby żydowskiego okaleczano "kosmetycznie i zdrowotnie" ponad 80% mężczyzn, a właściwie niewiele świadomych tego wszystkiego chłopców.
Natomiast okaleczanie kobiet to już zupełne barbarzyństwo...gdyby w tej kwestii oceniać poziom zacofania, to tak - wszystko by się zgadzało proporcjonalnie z tym myśleniem.
Nie wiem czemu akurat przyszło mi to na myśl w tym temacie...


A oni to faktycznie robia? Gdzie znaleźć jakies miarodajne wiadomosci na ten temat?

Bo faktycznie trudno uwierzyć, że w 21wieku ktoś to praktykuje woebec kobiet.

Co do odpowiedzi na pytanie z mojego pseudoblogu, mam nato sposób, skopiuje i wkleję gdzies jako nowy temat.
Gdzi się ten chrzest nada? :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1998
Przeczytał: 19 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:50, 15 Paź 2015    Temat postu:

W 21 wieku najbardziej prawdopodobne stało się to, w co najtrudniej uwierzyć.
Jak Semele umie z netu korzystać, to sobie znajdzie. Może wpisać sobie np. Londyn europejską stolicą obrzezania dziewczynek.
Bo chłopców to tną legalnie i nawet refundują.


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Czw 14:55, 15 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16736
Przeczytał: 66 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:03, 16 Paź 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
W 21 wieku najbardziej prawdopodobne stało się to, w co najtrudniej uwierzyć.
Jak Semele umie z netu korzystać, to sobie znajdzie. Może wpisać sobie np. Londyn europejską stolicą obrzezania dziewczynek.
Bo chłopców to tną legalnie i nawet refundują.

Tak się zastanawiałem, na ile w temacie wyszła ta sprawa obrzezania. Wiara, nadzieją, miłość i... obrzezanie.
Ale jeśli by wziąć tę miłość, to coś jest na rzeczy. W moim przekonaniu obrzezanie jest jakąś formą grzechu wobec miłości. Takiego podstawowego grzechu. Do tego bardzo wiele mówi o nas samych - ludziach.
W artykule, jaki pojawia się po tym jak sugeruje JanelleL. napisali, że obrzezanie wcale nie ma związku z islamem, że w niektórych krajach najwięcej obrzezanych dziewczynek, to chrześcijanki. Straszne. :cry:

Dlaczego piszę o obrzezaniu, jako o grzechu przeciw miłości?
- Bo w moim przekonaniu ta forma przemocy (nie tylko fizycznej, ale może nawet przede wszystkim kulturowej) bierze się z niedojrzałości w rozumieniu miłości. Ktoś tam chciałby mieć miłość taką na zawsze, oddaną, pewną. Jakiś (niejeden) mężczyzna wyobraża sobie, że jak będzie miał kobietę, której nie w głowie oglądanie się za facetami, to ona będzie tylko jego, jego na zawsze. Ale, jak czytałem w innych opracowaniach, to nie mężczyźni są głównym motorem kulturowym obrzezania dziewczynek - to matki, teściowe, ciotki, to nacisk kobiecej części ludzkości utrzymuje tę okropną tradycję. Dlaczego tak?
- bo tak "się robi"
- bo inne też były obrzezane
- bo ona później nie znajdzie sobie męża...
Ktoś chce miłość owładnąć przymusem, rygorami. Wierzy, że to będzie dopiero ta prawdziwa miłość, jeśli zabierzemy z niej wolność (przynajmniej jakąś cząstkę wolności). Bo przynajmniej ja tak postrzegam motywacje tych, którzy za obrzezaniem dziewczynek obstają. Jak jej zabierzemy możliwość odczuwania przyjemności (choćby częściowo), to jej miłość - ta późniejsza, zaakceptowana i poprawna - miałaby być właściwsza, ujęta w karby, bez "głupot", ulegania amorom względem obcych.
Ale miłość odarta z wolności, z wyboru, czy w ogóle będzie miłością?

Wiem, że jest jakaś grupa facetów, która tak myśli. I podobnie, też i grupa kobiet. Tzn. myślą w ten sposób, choć nie do końca. Nawet oni gdzieś w środku czują, że bycie z kimś tylko z powodu przymusu, nacisku społecznego, jest czymś zdecydowanie gorszym, niż związek, w którym strony się wybrały. Jeśli wybrały, to w sposób wolny.
Miłość vs przywiązanie na siłę. Małe, tchórzliwe serca, niedojrzałe umysły zadowalają się tą zewnętrznością związku - samym posłuszeństwem, samym - wymuszonym - byciem obok.
Z tego co słyszałem słowo "grzech" w jakimś języku znaczy niedojrzałość. Ta sprawa z obrzezaniem ukazuje sens tego przypisania, w kontekście obrzezania jako grzechu przeciw miłości - dokładniej grzechu przeciw wolności w miłości i pewnej świętości osoby, nietykalności, akceptacji dla tego, jak została stworzona, urodzona, ukształtowana.
Miłość polega na akceptacji ludzi TAKIMI JAKIMI SĄ, a nie jacy by nam pasowali do naszych pragnień. Upiorna ideologia przemocy w miłości, "posiadania" kogoś dla zaspokojenia własnych, niedojrzałych oczekiwań w gruncie rzeczy najbardziej oskarża tych, którzy jej ulegają. Że nie umieli się wznieść ponad nią...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 12:20, 20 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin