Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Skarpetki
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:39, 05 Wrz 2019    Temat postu: Skarpetki

To jest dalszy ciąg dyskusji przeniesiony przez moderatora z tego wątku:
http://www.sfinia.fora.pl/zgloszenia-naruszen-regulaminu,25/kto-jest-poszkodowany-przez-ataki-osobiste,14257-50.html#471369

Kompletna kopia tej dyskusji jest w tym wątku:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/gowno-logika-ziemian-zwana-klasycznym-rachunkiem-zdan,11921-1200.html#471415

Twardy dowód równania:
Irbisol = matematyczny idiota


http://www.sfinia.fora.pl/zgloszenia-naruszen-regulaminu,25/kto-jest-poszkodowany-przez-ataki-osobiste,14257-50.html#471369
Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:

Nie wierzyć w X nie oznacza wierzyć w ~X - przykład podawałem.

No i to jest dowód iz twoja logika jest logiką trójwartościową

Cały czas są dwie wartości:
1. W(X)
2. ~W(X)
Tylko że wywalasz się na tym, że ~W(X) może oznaczać zarówno
W(~X)
jak i
~W(~X)
Bo możliwe jest jednoczesne
~W(X) + ~W(~X) = 1
Przykład z życia:

1. Czy wierzysz, że będziesz miał wypadek?
Nie jest prawdą, że wierzę, że będę miał wypadek.
2. Czy wierzysz, że unikniesz wypadku?
Nie jest prawdą, że wierzę, że uniknę wypadku.

Obie powyższe odpowiedzi wyżej mogą być prawdziwe jednocześnie - ktoś po prostu uznaje, że wypadek może mu się zdarzyć, ale nie wierzy święcie ani w scenariusz pozytywny, ani negatywny.
Tak samo jak brak zakupu skarpetek nie oznacza zakupu nie-skarpetek. Można nic nie kupować.
Brak wyjścia do kina nie oznacza wyjścia do ~kina. Można nigdzie nie wychodzić.
Brak obstawienia wzrostu GBP względem AUD nie oznacza obstawienia spadku GBP względem AUD. Można nic nie obstawiać.
Itd., itp.

To tyle w tym offtopowym temacie - niech inni zobaczą, jak wykładasz się na najprostszych kwestiach i jak nie ma z tobą kontaktu.


...ano niech zobaczą, jakim matematycznym idiotą jest nasz Irbisol!

Robisz czysto matematyczne błędy na poziomie matematycznego żłobka.

Czy znasz takie prawa rachunku zero-jedynkowego?
p*~p=0
p+~p=1
Zakładam, że znasz bo aż takim idiotą na pewno nie jesteś.

Teraz popatrz:
Dowolny trójkąt może być prostokątny (TP=1) lub nieprostokątny (~TP=1).
Równania algebry Boole’a się kłaniają:
TP*~TP = (TP=1)*(~TP=1) =0
TP+~TP = (TP=1)+(~TP=1) =1
W ostatnim równaniu robisz czysto matematyczny błąd.
Z faktu że ze zbioru wszystkich trójkątów możesz wylosować:
TP=1 - trójkąt prostokątny (TP=1)
albo
~TP=1 - trójkąt nieprostokątny (~TP=1)

Nie wynika że możesz wylosować trójkąt który jest jednocześnie prostokątny (TP=1) i nieprostokątny (~TP=1).
To jest czysto matematyczny błąd na poziomie matematycznego żłobka!

Weźmy teraz twój zapis:
A: ~W(X) + ~W(~X) = 1
Równanie matematycznie tożsame to:
B: ~W(x)+W(X) =1
A=B
Inaczej algebra Boole’a, ściślej mówiąc rachunek zero-jedynkowy leży w gruzach!
Stąd mamy:
~W(~X) = W(X)
cnd
i zupełnie nie interesuje mnie jak te twoje bazgrołki przekładasz sobie na język mówiony.

Sam widzisz Irbisolu jak cię pięknie załatwiłem udowadniając iż nie znasz rachunku zero-jedynkowego, czyli nie rozumiesz równań algebry Boole’a wynikających z rachunku zero-jedynkowego.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 19:09, 07 Wrz 2019, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Czw 20:50, 05 Wrz 2019    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Weźmy teraz twój zapis:
A: ~W(X) + ~W(~X) = 1
Równanie matematycznie tożsame to:
B: ~W(x)+W(X) =1

Nie - nie jest to równanie matematycznie tożsame, bo brak wiary w nieistnienie Boga nie jest tożsame z wiarą w istnienie Boga, tak jak brak zakupu nie-skarpetek nie oznacza zakupu skarpetek.
Za głupi po prostu jesteś na niektóre sprawy. Pogódź się z tym.
Nic nie pojąłeś, ale przynajmniej wszyscy zobaczyli, jak wykładasz się na najprostszych przykładach.

I już przestań spamować nie na temat, oszołomie. Jak ktoś będzie chciał poczytać twoje wynurzenia, to na pewno trafi we właściwe miejsce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:35, 05 Wrz 2019    Temat postu:

Twardy dowód równania:
Irbisol = matematyczny idiota

… po raz drugi!

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Weźmy teraz twój zapis:
A: ~W(X) + ~W(~X) = 1
Równanie matematycznie tożsame to:
B: ~W(x)+W(X) =1

Nie - nie jest to równanie matematycznie tożsame, bo brak wiary w nieistnienie Boga nie jest tożsame z wiarą w istnienie Boga, tak jak brak zakupu nie-skarpetek nie oznacza zakupu skarpetek.
Za głupi po prostu jesteś na niektóre sprawy. Pogódź się z tym.
Nic nie pojąłeś, ale przynajmniej wszyscy zobaczyli, jak wykładasz się na najprostszych przykładach.

Zacznijmy od skarpetek:
Matematyczną negacją koloru białego jest:
~B = [czarny, różowy, żółty …] - zbiór wszystkich kolorów z wykluczeniem białego.

Podobnie:
Matematyczną negacją artykułu w supermarkecie zwanego skarpetką jest zbiór wszystkich artykułów w supermarkecie z wykluczeniem skarpetki.
~S=[czekolada, garnek ..] - zbiór wszystkich artykułów z wykluczeniem skarpetki
Dowód:
Przyjmijmy dziedzinę:
ZWA=[skarpetka, czekolada, garnek ..] - zbiór wszystkich artykułów występujących w sklepie
Wybierzmy pewien artykuł ze sklepu:
S =[skarpetka]
Na mocy definicji zaprzeczenie zbioru jednoelementowego S=[skarpetka] to uzupełnienie tego zbioru do dziedziny, stąd:
~S=[ZWA-S]= [czekolada, garnek ..] - zbiór wszystkich artykułów z wykluczeniem skarpetki
Sam widzisz Irbisolu że wszystko tu gra i buczy … i jest na poziomie co najwyżej 5-cio letniego dziecka!

Natomiast!
Bóg może tylko i wyłącznie istnieć, albo nie istnieć - trzeciej możliwości nie ma

Stąd mamy:
Brak wiary w nieistnienie Boga = wiara w istnienie Boga
Zdanie tożsame:
Niewiara w nieistnienie Boga = wiara w istnienie Boga
Zdanie tożsame:
Nie wierzę że Bóg nie istnieje = wierze że Bóg istnieje
~(~B) = B
Irbisolu, głupota twoja jest nieskończona - nawet na prawie podwójnego przeczenia się wykładasz.
Na serio proponuję ci Irbisolu byś udał się do ekspertów logiki matematycznej, do przedszkola i tam nauczył się logicznego elementarza np. prawa podwójnego przeczenia.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 21:53, 05 Wrz 2019, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pią 10:39, 06 Wrz 2019    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Brak wiary w nieistnienie Boga = wiara w istnienie Boga

Brak zakupu skarpetek = zakup nieskarpetek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:53, 07 Wrz 2019    Temat postu:

Logika skarpetkowa!
Z podziękowaniem dla Irbisola.

Po raz pierwszy w 13 letniej historii wojny o rozszyfrowanie algebry Kubusia użyłem ad personam w stosunku do rozmówcy zapisując równanie:
Irbisol = matematyczny idiota
Powyższe równanie to celowa prowokacja w kierunku Irbisola, by zmusić go do dyskusji - jak widać przynęta została połknięta, dzięki Irbisolu.

Moje wściekłe ataki zawsze były skierowane przeciwko konkretnej teorii, nigdy w stosunku do rozmówcy.
Zawsze obowiązywała taka tożsamość:
Klasyczny Rachunek Zdań = idiotyzm do potęgi nieskończonej etc

Dowolną teorię wolno mi atakować do woli, dzięki temu doprowadzałem moich rozmówców do białej gorączki. Moi przeciwnicy wściekle atakowali AK (przykłady: Windziarz, Quebab i Fizyk z ateisty.pl oraz Irbisol i Idiota ze śfinii), starając się mi udowodnić iż z KRZ jest wszystko w porządku, że to AK jest do bani.
Dokładnie o to mi chodziło, bo dzięki temu poznawałem zawiłe zakamarki Klasycznego Rachunku Zdań, jak choćby omówiona w niniejszym poście ziemska „logika skarpetkowa” którą za chwilę skompromituję.

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Brak wiary w nieistnienie Boga = wiara w istnienie Boga

Brak zakupu skarpetek = zakup nieskarpetek?


Przykład Irbisola ze skarpetkami to tylko pretekst, by zająć się przypadkiem ogólnym tego problemu!

Teoria konieczna dla zrozumienia niniejszego postu jest w tym linku:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/ak-v-algebra-kubusia-w-pigulce,13583.html#458577
Punkty 4.0 i 5.0

1:
Definicja implikacji prostej p|=>q:

Implikacja prosta to spełniony wyłącznie warunek wystarczający => między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p=>q =1 - warunek wystarczający => spełniony (=1)
p~>q =0 - warunek konieczny ~> nie spełniony (=0)
p|=>q = (p=>q)*~(p~>q) =1*~(0) =1*1 =1

Prawo Kubusia:
Wiążące warunek wystarczający => i konieczny ~> bez zamiany p i q
p~>q=~p=>~q
Stąd:

2:
Tożsama definicja implikacji prostej p|=>q:

p|=>q = (A: p=>q)*~(C: ~p=>~q) = 1*~(0)=1*1 =1

Stąd łatwo wyprowadzamy symboliczną definicję implikacji prostej p|=>q.

Symboliczna definicja implikacji prostej p|=>q:
A.
Jeśli zajdzie p to na 100% => zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona na mocy definicji implikacji prostej p|=>q
Kontrprzykład dla warunku wystarczającego => A w postaci zdania B musi być fałszem
B.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść ~q
p~~>~q = p*~q =0
Na mocy definicji implikacji prostej p|=>q

… a jeśli zajdzie ~p?
Prawo Kubusia:
Wiążące warunek wystarczający => i konieczny ~> bez zamiany p i q
A: p=>q = C: ~p~>~q
stąd:
C.
Jeśli zajdzie ~p to może ~> zajść ~q
~p~>~q =1
Zajście ~p jest warunkiem koniecznym ~> dla zajścia ~q bo jak zajdzie p to na 100% => zajdzie q
LUB
D.
Jeśli zajdzie ~p to może ~~> zajść q
p~~>~q = p*~q =1
Jest taka możliwość (=1) na mocy definicji implikacji prostej p|=>q

Dowód prawdziwości zdania D:
Z definicji 2 wynika, że warunek wystarczający => w zdaniu C musi być fałszem:
C.
~p=>~q =0
Skoro tak, to kontrprzykład dla warunku wystarczającego C w postaci zdania D musi być prawdą.
cnd


Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N =1
Dowolna obietnica to warunek wystarczający => wchodzący w skład implikacji prostek W|=>N
Tu nic a nic nie musimy udowadniać poza rozstrzygnięciem iż zdanie W=>N jest obietnicą.


Irbisol do żony:
A.
Jeśli jutro pójdę do Tesco to na 100% => kupię sobie skarpetki
T=>S =1
Pójście do Tesco jest warunkiem wystarczającym => bym kupił skarpetki
Pójście do Tesco daje nam gwarancję matematyczną => iż kupię skarpetki
To jest ewidentna obietnica, zatem na mocy definicji ten warunek wystarczający A wchodzi w skład implikacji prostej T|=>S - tu nic a nic nie musimy udowadniać, poza rozstrzygnięciem iż mamy do czynienia z obietnicą
Warunek wystarczający A wymusza fałszywość kontrprzykładu B
B.
Jeśli jutro pójdę do Tesco to mogę ~~> nie kupić skarpetek
T~~>~S = T*~S =0
Na mocy definicji implikacji prostej T|=>S.
Tylko i wyłącznie w przypadku gdy irbisol pójdzie do Tesco i nie kupi skarpetek, będzie kłamcą.

… a jeśli nie pójdę do Tesco?
Prawo Kubusia:
Wiążące warunek wystarczający => i konieczny ~> bez zamiany p i q
A: T=>S = C: ~T~>~S
stąd:
C.
Jeśli jutro nie pójdę do Tesco to mogę ~> nie kupić skarpetek
~T~>~S =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona na mocy definicji implikacji prostej T|=>S.
Nie pójście do Tesco jest warunkiem koniecznym ~> bym nie kupił skarpetek bo jak pójdę do Tesco to na 100% kupie skarpetki
Prawo Kubusia samo nam tu wyskoczyło:
C: ~T~>~S = A: T=>S
LUB
D.
Jeśli nie pójdę do Tesco to mogę ~~> kupić skarpetki
~T~~>S =~T*S =1
Jest taka możliwość na mocy definicji implikacji prostej T|=>S.
Mogę na kupić skarpetki w innym sklepie.

Podsumowanie:
Zauważmy że Irbisol będzie JUTRO kłamcą tylko w przypadku B, gdy będzie w Tesco i nie kupi skarpetek - we wszystkich pozostałych przypadkach Irbisol kłamcą nie będzie.

Wszystkie przypadki w których Irbisol jutro kłamcą nie będzie to:
A:
Irbisol wchodzi do Tesco i kupuje skarpetki
Tu Irbisol dotrzyma słowa, bez względu na to ile innych artykułów kupi w Tesco
C:
Irbisol nie wchodzi do Tesco, czyli nie kupuje skarpetek
W tym przypadku Irbisol nie jest kłamcą
LUB
D:
Irbisol nie wchodzi do Tesco, ale jednak kupuje skarpetki (w innym sklepie)
Tu Irbisol również nie jest kłamcą

Irbisol będzie kłamcą wtedy i tylko wtedy gdy:
B:
Pójdzie do Tesco i nie kupi skarpetek, bez względu na to ile innych artykułów kupi w sklepie

Spójrzmy teraz na Irbisola okiem trzeciego obserwatora który nie ma pojęcia o obietnicy złożonej przez niego swojej żonie.

A.
Widzimy że Irbisol wchodzi do Tesco i kupuje tylko skarpetki lub skarpetki i dowolną ilość innych artykułów
Oczywistym jest że trzeci obserwator nie ma pojęcia, że w tym przypadku Irbisol nie jest kłamcą

C-D.
Trzeci obserwator obserwuje cały jutrzejszy dzień i widzi że Irbisol w ogóle nie wszedł do Tesco.
Oczywistym jest, że trzeci obserwator nie ma pojęcia, że w tym przypadku Irbisol nie jest kłamcą

B.
Widzimy że Irbisol wchodzi to Tesco, ale wychodzi bez skarpetek
Tylko i wyłącznie w tym przypadku Irbisol jest kłamcą, bez znaczenia jest czy kupi cokolwiek innego oprócz skarpetek, czy niczego nie kupi.
Oczywistym jest, że trzeci obserwator nie ma pojęcia, że wyłącznie w tym przypadku Irbisol jest kłamcą

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to matematyczne przewidywanie przyszłości jak w analizie obietnicy Irbisola wyżej.

Nie jest logiką matematyczną obserwowanie Irbisola w dniu jutrzejszym i opisywanie suchych faktów co on robi a czego nie robi.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 19:26, 07 Wrz 2019, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Sob 20:55, 07 Wrz 2019    Temat postu:

I znowu proste pytanie rozłożyło cię na łopatki.
Uciekasz w poboczne tematy, ale nie odpowiesz, czy
brak zakupu skarpetek = zakup nie-skarpetek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:57, 08 Wrz 2019    Temat postu:

Irbisol napisał:

I znowu proste pytanie rozłożyło cię na łopatki.
Uciekasz w poboczne tematy, ale nie odpowiesz, czy
brak zakupu skarpetek = zakup nie-skarpetek


Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Brak wiary w nieistnienie Boga = wiara w istnienie Boga

Brak zakupu skarpetek = zakup nieskarpetek?

[link widoczny dla zalogowanych]
sjp napisał:
Teista - człowiek wierzący w Boga

Cechy teisty:
Brak wiary w nieistnienie Boga = wiara w istnienie Boga

[link widoczny dla zalogowanych]
sjp napisał:
Ateista - człowiek nie wierzący w Boga

Cechy ateisty:
Brak wiary w istnienie Boga = wiara w nieistnienie Boga

Logika matematyczna w temacie Boga dotyczy teisty i ateisty, cała reszta np. Buszmen który o Bogu nie słyszał, czy też człowiek którego wiara w Boga zupełnie nie interesuje jest poziomem tła nie biorącym udziału w logice matematycznej na temat Boga między teistą a ateistą.

Stąd mamy definicje teisty i ateisty jak wyżej.

Podobnie jest ze skarpetkami:
Logika matematyczna istnieje gdy powiążemy kupno skarpetek z obietnicą.

Było o tym w poprzednim poście:
Irbisol do żony:
A.
Jeśli jutro pójdę do Tesco to na 100% => kupię sobie skarpetki
T=>S =1
Pójście do Tesco jest warunkiem wystarczającym => bym kupił skarpetki
Pójście do Tesco daje nam gwarancję matematyczną => iż kupię skarpetki
To jest ewidentna obietnica, zatem na mocy definicji ten warunek wystarczający A wchodzi w skład implikacji prostej T|=>S - tu nic a nic nie musimy udowadniać, poza rozstrzygnięciem iż mamy do czynienia z obietnicą.

Programem tła nie biorącym udziału w logice są twarde fakty iż Irbisol, mający wolna wolę, może w temacie skarpetek robić co mu się podoba.
Zbiory z jakimi mamy do czynienia w Tesco powiązane ze skarpetkami są następujące:
S=[skarpetka]
Przyjmujemy dziedzinę:
ZWA=[skarpetka, czekolada, garnek..] - zbiór wszystkich artykułów występujących w Tesco
Na mocy definicji zaprzeczenie zbioru S to jego uzupełnienie do dziedziny, stąd:
~S=[ZWA-S]=[czekolada, garnek ..] - zbiór wszystkich artykułów z wykluczeniem skarpetek

Wchodząc do sklepu Irbisol może kupić cokolwiek, czyli przykładowo coś ze zbioru S(skarpetka) lub coś ze zbioru ~S np. czekoladę ~S(czekolada)
S(skarpetka)+~S(czekolada)
Zbiory te są oczywiście rozłączne:
S(skarpetka)*~S(czekolada) =0
ale nie uzupełniają się wzajemnie do dziedziny ZWA.

W programie tła wszystko może się zdarzyć np.
Irbisol może kupić JEDNOCZEŚNIE skarpetkę S(skarpetka) i cokolwiek ze zbioru nie skarpetek np. ~S(czekolada), mimo ze zbiory te są rozłączne.
(K*S(skarpetka))*(K*~S(czekolada)) =1

Natomiast w logice matematycznej ze zbioru wszystkich artykułów ZWA w Tesco możemy wylosować wyłącznie skarpetkę S(skarpetka) albo nie skarpetkę ~S(czekolada).
Nie mamy szans na wylosowanie czegoś co jest JEDNOCZEŚNIE skarpetką S(skarpetka) i nie skarpetką ~S(czekolada) bo zbiory te są rozłączne:
S(skarpetka)*~S(czekolada) =0

Irbisol napisał:
I znowu proste pytanie rozłożyło cię na łopatki.
Uciekasz w poboczne tematy, ale nie odpowiesz, czy
brak zakupu skarpetek = zakup nie-skarpetek


W programie tła brak zakupu skarpetek S(skarpetka)=0 nie wymusza zakupu czegokolwiek ze zbioru nie skarpetek np. ~S(czekolada)=1 i odwrotnie
Stąd:
brak zakupu skarpetek S(skarpetka)=0 ## zakup czegokolwiek ze zbioru nie skarpetek np. ~S(czekolada)=1
Gdzie:
## - różne na mocy definicji


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 11:01, 08 Wrz 2019, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Nie 12:51, 08 Wrz 2019    Temat postu:

Ale tu nie ma żadnych obietnic.
Po prostu prawdą jest, że X nie zakupił skarpetek. Analogicznie do wiary oznacza to, że MUSIAŁ zakupić nie-skarpetki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:22, 08 Wrz 2019    Temat postu:

Piękny kontratak ad personam Rafała3006 - „oko za oko, ząb za ząb”!

innymi słowy:
Słodka zemsta Rafala3006 na Irbisolu za nazwanie mnie idiotą i debilem!

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-450.html#369345
Irbisol napisał:
Ty jesteś naprawdę ograniczony - nie ma z tobą podstawowego kontaktu ... Nie wiem, jak do ciebie przemówić, bo twoja głupota przerasta wszystko, co do tej pory spotkałem na wielu forach

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-1050.html#415439
Irbisol napisał:

Po prostu nie mam już słów na wyrażenie stopnia twojego upośledzenia, które nie pozwala ci tego pojąć.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-1150.html#418651
Irbisol napisał:
Debil by zrozumiał, dlatego nie nazywam cię debilem, żeby debili nie obrażać.


Twardy dowód iż logika „matematyczna” Irbisola zwana KRZ jest jednym, wielkim, potwornie śmierdzącym gównem!

Do dzieła Irbisolu!
Udowodnij iż zdania:
A1: P2=>P2=1
oraz:
B1: P2~>P2=1
są matematycznie tożsame bo brzmią identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka.
Jak to udowodnisz to oczywistym jest że kasuję calusieńką algebrę Kubusia natychmiast i bez protestów.

Czas START!

Twierdzenie Irbisola:
Iloczyn logiczny dwóch zbiorów liczb podzielnych przez M i przez N jest tożsamy ze zbiorem liczb podzielnych przez M*N

Na mocy twierdzenia Irbisola mamy dla przykładu z Wikipedii:
P2*P3 = P6
cnd
Twierdzenie Irbisola można uogólnić na n-zbiorów.

Jak ci się podoba twierdzenie nazwane twoim imieniem Irbisolu?

Irbisol napisał:

Ale tu nie ma żadnych obietnic.
Po prostu prawdą jest, że X nie zakupił skarpetek. Analogicznie do wiary oznacza to, że MUSIAŁ zakupić nie-skarpetki.

Irbisolu, logika nie polega na tym że obserwujesz rzeczywistość i w czasie przeszłym opisujesz co zrobił X (tu co zrobił Irbisol) w Tesco tzn. widzę że Urbisol wszedł do Tesco i nie kupił skarpetek, ale kupił czekoladę.
Co z tego ze widzę?
Logika matematyczna to przewidywanie w dniu wczorajszym dlaczego w dniu dzisiejszym Irbisol kupił lub nie kupił tych skarpetek.
Logika matematyczna to coś fundamentalnie innego niż opis zaistniałej przeszłości.
Logika matematyczna to matematyczne przewidywanie przyszłości!

Jeśli powiążesz zakup skarpetek z obietnicą (patrz dwa posty wyżej) to możesz przewidywać przyszłość tzn. doskonale wiesz (wie też każdy 5-cio latek) kiedy w temacie zakupu skarpetek w dniu jutrzejszym będziesz kłamcą a kiedy nie będziesz - dokładnie tym jest w tym przypadku logika matematyczna!

Natomiast sama obserwacja trzeciego obserwatora który na bieżąco relacjonuje iż w dniu jutrzejszym wszedłeś do Tesco i kupiłeś tylko ~S(czekoladę) i nic więcej, ma zero wspólnego z logiką matematyczną, bo to jest obserwacja zaistniałej przeszłości.

Podobnie zero wspólnego z logiką będzie miał absolutnie każdy zaistniały fakt, np. trzęsienie ziemi w Turcji.
Logika matematyczna to przewidywanie kiedy i gdzie trzęsienie ziemi może nastąpić.
Na bazie dostępnej nam wiedzy możemy być pewni że np. Polsce żadne katastrofalne trzęsienie ziemi nie grozi - tu bez sensu jest rozmieszczanie urządzeń monitujących zbliżające się trzęsienie.

Natomiast tereny wokół Los Angeles najeżone są urządzeniami monitującymi zbliżające się trzęsienie ziemi. Symptomy zbliżającego się trzęsienia ziemi widać na przyrządach pomiarowych ale nikt nie jest w stanie przewidzieć dnia ani godziny.
Niemniej jednak prawdopodobieństwo wystąpienia trzęsienia ziemi w najbliższym czasie jest do określenia - logika matematyczna polega tu na tym, by w oparciu o wskazania przyrządów przewidzieć w miarę dokładnie iż w najbliższym czasie Los Angeles grozi trzęsienie ziemi czy nie grozi.

Sorry Irbisolu, ale masz tak potwornie sprany mózg gównem zwanym KRZ, że nie jesteś w stanie pojąć logiki matematycznej na poziomie matematycznego żłobka.

Dowód:
Wypowiadam zdanie A1 kodując je warunkiem wystarczającym =>
A1.
Jeśli dowolna liczba naturalna jest podzielna prze 2 to na 100% jest podzielna przez 2
P2=>P2 =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P2=[2,4,6,8..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
Dowód:
Każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego na mocy definicji!

[link widoczny dla zalogowanych]ór
sjp napisał:

podzbiór - część danego zbioru


Definicja podzbioru => w AK:
p=>q
Zbiór p jest podzbiorem => zbioru q wtedy i tylko wtedy gdy wszystkie elementy zbioru p należą do zbioru q

Wypowiadam teraz zdanie B1 w treści IDENTYCZNE (sic!) jak zdanie A1 z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka, ale koduję je warunkiem koniecznym ~>.
B1.
Jeśli dowolna liczba naturalna jest podzielna prze 2 to na 100% jest podzielna przez 2
P2~>P2 =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór P2=[2,4,6,8..] jest nadzbiorem ~> zbioru P2=[2,4,6,8..]
Dowód:
Każdy zbiór jest nadzbiorem ~> siebie samego na mocy definicji!

[link widoczny dla zalogowanych]ór
sjp napisał:

nadzbiór - w matematyce, dla danego zbioru: każdy zbiór zawierający wszystkie jego elementy


Definicja nadzbioru ~> w AK:
p~>q
Zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q wtedy i tylko wtedy gdy zawiera co najmniej wszystkie elementy zbioru q

Stąd mamy doskonale znaną wszystkim ludziom definicję równoważności:
Do tego aby zaszło q potrzeba ~> i wystarcza => aby zaszło p
p<=>q = B1: (p~>q)* A1: (p=>q) =1*1 =1

Zauważmy, że prawdziwy warunek wystarczający => A1: (p=>q)=1 i prawdziwy warunek konieczny B1: (p~>q)=1 tworzą definicję równoważności p<=>q doskonale znaną absolutnie wszystkim ludziom na ziemi z wykluczeniem Irbisola!

Czy mam rację Irbisolu?

Dowód na naszym przykładzie:
Do tego aby dowolna liczba była podzielna przez 2 potrzeba ~> i wystarcza => by była podzielna przez 2
P2<=>P2 = B1: (P2~>P2) * A1: (P2=>P2) =1*1 =1
Dowód wyżej!
Oczywistym jest że na mocy definicji zachodzi:
B1: (P2~>P2)=1 ## A1: P2=>P2=1
Gdzie:
## - różne na mocy definicji

Dowód na przykładzie z Wikipedii iż to co wyżej to poprawna definicja równoważności:
[link widoczny dla zalogowanych]
matemaks napisał:

Podzielność liczby całkowitej przez 2 i przez 3 jest warunkiem koniecznym ~> i wystarczającym => podzielności tej liczby przez 6.

P2*P3 <=>P6 = B1: (P2*P3~>P6)* A1: (P2*P3=>P6)

Dowód iż rzeczywiście mamy tu do czynienia z równoważnością polega na wykazaniu tożsamości zbiorów:
P2*P3 = P6
gdzie:
(*) - iloczyn logiczny zbiorów P2=[2,4,6,8,10,12,15,18..] i P3=[3,6,9,12,15,18 ..]
(=) - tożsamość zbiorów
P6=[6,12,18..]
Trzeba tu po prostu udowodnić, że iloczyn logiczny zbiorów P2*P3 jest tożsamy (=) ze zbiorem P6.

Definicja iloczynu logicznego (*) zbiorów:
Iloczyn logiczny zbiorów p*q to część wspólna tych zbiorów.

Gołym okiem widać początkowe liczby zbioru P6:
P6=P2*P3 = [2,4,6,8,10,12,15,18..]*[3,6,9,12,15,18 ..] = [6,12,18 ..]

W 100-milowym lesie powyższą tożsamość zbiorów potrafi udowodnić każdy uczeń I klasy LO - a jak tam u ciebie z tym banalnym dowodem Irbisolu?

Na mocy powyższego zaryzykuję twierdzenie Irbisola.

Twierdzenie Irbisola:
Iloczyn logiczny dwóch zbiorów liczb podzielnych przez M i przez N jest tożsamy ze zbiorem liczb podzielnych przez M*N

Na mocy twierdzenia Irbisola mamy dla przykładu z Wikipedii:
P2*P3 = P6
cnd
Twierdzenie Irbisola można uogólnić na n-zbiorów.

Jak ci się podoba twierdzenie nazwane twoim imieniem Irbisolu?

Dowód iż ta definicja równoważności:
p<=>q = B1: (p~>q)* A1: (p=>q) =1*1 =1
… znana jest absolutnie wszystkim ludziom na ziemi przy zdrowych zmysłach, nie tylko matematykom!

Klikamy na googlach:
„koniecznym i wystarczającym”
Wyników:
6390

Klikamy na googlach:
„potrzeba i wystarcza”
Wyników:
1970

Klikamy na googlach:
„konieczne i wystarczające”
Wyników:
6860

Klikamy na googlach:
„potrzebne i wystarczające”
Wyników:
820

Klikamy na googlach:
„niezbędne i wystarczające”
Wyników:
3120

Klikamy na googlach:
„niezbędnym i wystarczającym”
Wyników:
526

Klikamy na googlach:
„dostateczne i wystarczające”
Wyników:
137

Klikamy na googlach:
„dostatecznym i wystarczającym”
Wyników:
134

etc

Czy ziemscy matematycy są otwarci na nowe IDEE?
TAK, jeśli nowe IDEE są rozszerzeniem ich matematyki
NIE, jeśli jakakolwiek IDEA uderza w FUNDAMENTY ich matematyki a dokładnie taka jest Algebra Kubusia

[link widoczny dla zalogowanych]
silicium2002 napisał:
To nie ma sensu. Czy ktoś czytał co za brednie powypisywał na tym forum do którego podał linki. Równie dobrze możemy założyć że 2 # 2 i zacząć pisać nową matematykę. Jestem przeciwny takiemu zaśmiecaniu forum.


Chodziło oczywiście o naszą śfinię.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 21:18, 08 Wrz 2019, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Nie 22:00, 08 Wrz 2019    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:

Ale tu nie ma żadnych obietnic.
Po prostu prawdą jest, że X nie zakupił skarpetek. Analogicznie do wiary oznacza to, że MUSIAŁ zakupić nie-skarpetki.

Irbisolu, logika nie polega na tym że obserwujesz rzeczywistość i w czasie przeszłym opisujesz co zrobił X

Nikogo tu nie obchodzi, DLACZEGO X coś kupił czy nie kupił. Nie ma też żadnych obietnic.
Pytam, czy tożsame jest:
nie kupił skarpetek = kupił nie-skarpetki
Jest to zwykłe wnioskowanie w obie strony.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:24, 09 Wrz 2019    Temat postu:

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:

Ale tu nie ma żadnych obietnic.
Po prostu prawdą jest, że X nie zakupił skarpetek. Analogicznie do wiary oznacza to, że MUSIAŁ zakupić nie-skarpetki.

Irbisolu, logika nie polega na tym że obserwujesz rzeczywistość i w czasie przeszłym opisujesz co zrobił X

Nikogo tu nie obchodzi, DLACZEGO X coś kupił czy nie kupił. Nie ma też żadnych obietnic.
Pytam, czy tożsame jest:
nie kupił skarpetek = kupił nie-skarpetki
Jest to zwykłe wnioskowanie w obie strony.

Logika to matematyczne przewidywanie przyszłości.

Teraz popatrz:
Zastanówmy się co Irbisol może kupić jutro

Uważaj Irbisolu:
Chwilą czasową jest tu cały jutrzejszy dzień!

Zbiory w supermarkecie mamy takie:
S=[skarpetka]
Przyjmujemy dziedzinę:
ZWA - zbiór wszystkich artykułów
ZWA=[skarpetka, czekolada, garnek ..]
Obliczamy zaprzeczenie zbioru S (uzupełnienie do dziedziny):
~S=[ZWA-S] =[czekolada, garnek ..] - wszystkie artykuły z wykluczeniem skarpetki

Wybierzmy jeden element ze zbioru ~S
~S(czekolada) = [czekolada]
Jest kompletnie bez znaczenia czy wybierzemy jeden element, czy wiele elementów.

Co może kupić jutro Irbislo!?
A.
Skarpetkę i czekoladę
S*C =1
B.
Skarpetkę i nie-czekoladę
S*~C =1
B.
Nie-skarpetkę i czekoladę
~S*C =1
D.
Nie skarpetkę i nie czekoladę
~S*~C =1

Ewidentnie mamy tu do czynienia z operatorem chaosu S|~~>C.

Definicja operatora chaosu:
Z operatorem chaosu mamy do czynienia wtedy i tylko wtedy gdy wszystkie możliwe zdarzenia uzupełniają się do dziedziny D.

Sprawdzamy:
D = S*C + S*~C + ~S*C + ~S*~C
D = S*(C+~C) + ~S*(C+~C) = S+~S =1
cnd

Innymi słowy:
Wszystkie możliwe zdarzenia ABCD mają jutro szansę zajść.
Oczywistym jest że zdarzenia te są rozłączne i uzupełniają się do dziedziny.

Fundamentalny wniosek:
Nie masz prawa robić jakiejkolwiek analogii skarpetek do wiary w Boga bowiem w problemie wiary w Boga masz ewidentne gwarancje matematyczne.

Gwarancje matematyczne są tu takie:
Teista na 100% => wierzy w Boga
Ateista na 100% => nie wierzy w Boga

Irbisolu:
Czy zgadzasz się z logiką skarpetkową oraz faktem że nie wolno ci tu robić analogii do wiary w Boga?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 14:26, 09 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pon 14:49, 09 Wrz 2019    Temat postu:

Popełniłeś błąd, polegający na nieuwzględnieniu braku zakupu skarpetek. Analizowałeś, co można kupić, a nie co można nie kupić.
W szczególności Irbisol mógł wyjść ze ze sklepu bez zakupów.
Całe twoje rozumowanie do poprawy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:02, 09 Wrz 2019    Temat postu:

Irbisol napisał:
Popełniłeś błąd, polegający na nieuwzględnieniu braku zakupu skarpetek. Analizowałeś, co można kupić, a nie co można nie kupić.
W szczególności Irbisol mógł wyjść ze ze sklepu bez zakupów.
Całe twoje rozumowanie do poprawy.


Nie ma żadnego błędu!

Dowód:
Co może kupić jutro Irbislo!?
A.
Skarpetkę i czekoladę
S*C =1
B.
Skarpetkę i nie-czekoladę
S*~C =1
B.
Nie-skarpetkę i czekoladę
~S*C =1
D.
Nie skarpetkę i nie czekoladę
~S*~C =1

To o co ci chodzi to przypadek D!
W zbiorze skarpetka jest tylko jeden element:
S=[skarpetka]
W zdaniu D nie kupiłeś TEJ skarpetki ~S=1
Oraz
Nie kupiłeś czekolady ~C=1

Zauważ że w przypadku czekolady masz tak:
Mogłeś nie kupić czekolady i kupić garnek
~C*G =1
... ale tego garnka nie musiałeś kupować!

Podsumowując:
Zdanie D opisuje także przypadek o który ci chodzi - nic nie kupujesz w Tesco.
cnd

Czy teraz jest jasne?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 15:03, 09 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pon 15:50, 09 Wrz 2019    Temat postu:

rafal3006 napisał:

Dowód:Co może kupić jutro Irbislo!?
D.Nie skarpetkę i nie czekoladę~S*~C =1

Czyli Irbisol kupił nie-skarpetkę.

Cytat:
Zdanie D opisuje także przypadek o który ci chodzi - nic nie kupujesz w Tesco.

Czyli Irbisol nie kupił skarpetki (ani czegokolwiek).
Więc brak zakupu czegokolwiek, to zakup czegoś, co nie jest skarpetką?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:31, 09 Wrz 2019    Temat postu:

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:

Dowód:Co może kupić jutro Irbislo!?
D.Nie skarpetkę i nie czekoladę~S*~C =1

Czyli Irbisol kupił nie-skarpetkę.

Cytat:
Zdanie D opisuje także przypadek o który ci chodzi - nic nie kupujesz w Tesco.

Czyli Irbisol nie kupił skarpetki (ani czegokolwiek).
Więc brak zakupu czegokolwiek, to zakup czegoś, co nie jest skarpetką?

Widzę że nie rozumiesz więc tłumaczę:
Jeśli opisujemy zdarzenia kupna-niekupna to dla ułatwienia możesz sobie zbiory S i ~S
S=[skarpetka]
~S=[ZWA-S] = [czekolada, garnek …]

Wrzucić do dwóch pudełek p i q
p=[skarpetka]
q = [czekolada, garnek …]

Co jutro Irbisol może kupić?
A.
Może kupić skarpetkę i czekoladę
S*C =1
W pudełku A mamy na 100% skarpetki
W pudełku A oprócz czekolady Irbisol może kupić dodatkowo co mu się podoba ze zbioru q - to bez znaczenia
B.
Może kupić skarpetkę i nie kupić czekolady
S*~C =1
W koszyku B są skarpetki.
Mamy tu warunek że Irbisolowi nie wolno kupić czekolady z pudełka q.
Wszystko inne może się zdarzyć, czyli dodatkowo może kupić cokolwiek z pudełka q (z wyjątkiem czekolady oczywiście)
Może nie znaczy musi, czyli w szczególności w pudełku B mogą być tylko skarpetki.
C.
Może nie kupić skarpetki i kupić czekoladę
~S*C =1
W koszyku C Irbisol na 100% nie ma skarpetki i ma czekoladę
Oprócz czekolady może mieć oczywiście dodatkowo dowolną ilość innych artykułów z pudełka q
D.
Może nie kupić skarpetki i nie kupić czekolady
~S*~C =1
Tu w koszyku D na 100% nie ma skarpetki i na 100% nie ma czekolady
Wszystko inne może się zdarzyć czyli w koszyku mogą być dowolne rzeczy z pudełka q z wyjątkiem czekolady.
Oczywiście mogą, ale nie muszą!
W szczególności koszyk D może być pusty!

Czy dalej coś niejasne Irbisolu?

Zauważ Irbisolu że wszystkie cztery zdarzenia ABCD mają szansę wystąpić jutro, czyli dowolne ze zdarzeń jutro przyjmie wartość logiczną 1 - pozostałe będą miały wartość logiczną 0.
Powtórzę:
Pojutrze, gdy wiemy które zdarzenie wczoraj zaszło, to wyłącznie zdarzenie które zaszło będzie miało wartość logiczną 1.
Pozostałe zdarzenia będą miały wartość logiczną 0.
W tym przypadku, przy znanym rozwiązaniu wszystko jest zdeterminowane i nic nie można zmienić - logika matematyczna kończy tu swój żywot, jest nam zbędna.

Pojutrze logika odżywa tylko i wyłącznie pod warunkiem że nie znamy rozwiązania czyli nie wiemy które ze zdarzeń ABCD wczoraj zaszło.
Nie wszyscy muszą wiedzieć co ty wczoraj kupowałeś Irbisolu np. ja nie mam o tym zielonego pojęcia.

W przypadku nieznanej przeszłości analiza będzie dokładnie jak wyżej lecz czas zmieni się na przeszły.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 16:42, 09 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pon 17:36, 09 Wrz 2019    Temat postu:

Nie chcę, żebyś tłumaczył, tylko żebyś odpowiedział na pytanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:14, 09 Wrz 2019    Temat postu:

Zakładam że rozumiesz i zgadzasz się z postem wyżej - to poziom 5-cio latka

Irbisol napisał:
Nie chcę, żebyś tłumaczył, tylko żebyś odpowiedział na pytanie.


Bardzo proszę:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281.html#471831
Irbisol napisał:
I znowu proste pytanie rozłożyło cię na łopatki.
Uciekasz w poboczne tematy, ale nie odpowiesz, czy
brak zakupu skarpetek = zakup nie-skarpetek


Mamy nasze Tesco i Irbisola oraz dwa zbiory:
S = [skarpetka]
Dziedzina:
ZWA=[skarpetka, czekolada, garnek ..] - zbiór wszystkich artykułów w Tesco
Stąd mamy zaprzeczenie zbioru S rozumiane jako uzupełnienie do dziedziny
~S=[ZWA-S] = [czekolada, garnek ..]

Odpowiadam na pytanie:
W poprzednim poście udowodniłem że mamy tu do czynienie z operatorem chaosu, czyli absolutnie wszystko może się zdarzyć.

Definicja operatora chaosu p|~~>q w zdarzeniach:
Możliwe jest jednoczesne zajście zdarzeń p i q (mogę kupić skarpetki i czekoladę) ale nie zachodzi ani warunek wystarczający => ani też warunek konieczny ~> między dowolnymi punktami
p=>q =1
p~>q =0
Stąd:
Definicja operatora chaosu w równaniu logicznym:
p|~~>q = (p~~>q)*~(p=>q)*~(p~>q) =1*~(0)*~(0) =1*1*1 =1

Dowolna tożsamość to warunek wystarczający => zachodzący w dwie strony:
p=q <=> (p=>q)*(q=>p) = (p=>q)*(p~>q)
Na mocy prawa Tygryska:
q=>p = p~>q

Ponieważ w temacie zakupów skarpetek mamy do czynienia z operatorem chaosu to matematycznie zachodzi:
brak zakupu artykułu ze zbioru S=[skarpetka]
#= - nie jest tożsamy z
zakupem jakiegokolwiek artykułu ze zbioru nie-skarpetek ~S=[czekolada, garnek ..]
Gdzie:
#= - nie zachodzi tożsamość

Innymi słowy:
Brak zakupu ze zbioru S=[skarpetka] nie jest warunkiem wystarczającym => ani też koniecznym ~> do zakupu jakiegokolwiek artykułu ze zbioru ~S=[czekolada, garnek ..] (i odwrotnie)
cnd

Czy rozumiesz?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 18:19, 09 Wrz 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pon 19:25, 09 Wrz 2019    Temat postu:

A spróbuj odpowiedzieć na pytanie z gatunku TAK / NIE, używając trzech liter, bez tego całego pierdolenia, którym nie jestem zainteresowany.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:49, 09 Wrz 2019    Temat postu:

Kontr-pytania dla Irbisola!
Irbisol napisał:
A spróbuj odpowiedzieć na pytanie z gatunku TAK / NIE, używając trzech liter, bez tego całego pierdolenia, którym nie jestem zainteresowany.

Widzę Irbisolu, że bronisz się rękami i nogami przed logiką matematyczną której ekspertami są 5-cio latki, czyli udajesz że nie rozumiesz banałów.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281.html#471831
Irbisol napisał:
I znowu proste pytanie rozłożyło cię na łopatki.
Uciekasz w poboczne tematy, ale nie odpowiesz, czy
brak zakupu skarpetek = zakup nie-skarpetek


Odpowiadam na twoje pytanie:
Czy brak zakupu skarpetek S=[skarpetka] =0 jest warunkiem wystarczającym => (zmusza cię =>) byś kupił cokolwiek ze zbioru nie-skarpetek ~S=[czekolada, garnek ..] =1
Oczywiście NIE - to wystarczy by nie wolno ci tu było postawić znaku tożsamości (=)

Odpowiedź pełna na twoje pytanie jest taka:
Brak zakupu skarpetek nie jest tożsamy (#=) z zakupem czegokolwiek ze zbioru nie-skarpetek
Gdzie:
#= - nie jest tożsame
cnd

Czy masz jakieś wątpliwości?

Teraz ja mam dla ciebie kontr-pytania:
1.
Czy bycie teistą jest warunkiem wystarczającym => dla braku wiary że Boga nie ma?
Czy bycie teistą wymusza => brak wiary że Boga nie ma?
Poproszę o odpowiedź TAK/NIE
2.
Czy bycie ateistą jest warunkiem wystarczającym => dla braku wiary w Boga?
Czy bycie ateista wymusza => brak wiary w Boga?
Poproszę o odpowiedź TAK/NIE

Czy już widzisz, że twoja analogia wiary w Boga do skarpetek to potworny idiotyzm?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 19:51, 09 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Wto 10:00, 10 Wrz 2019    Temat postu:

rafal3006 napisał:
NIE

Bez pierdolenia się nie obyło, ale wykrztusiłeś to z siebie.
Zatem brak zakupu skarpetek nie jest tożsamy z zakupem nie-skarpetek.
To teraz popraw swój punkt D - gdzie jest zakup nie-skarpetek, a podciągasz to pod brak zakupów.

Cytat:
Teraz ja mam dla ciebie kontr-pytania:
1.Czy bycie teistą jest warunkiem wystarczającym => dla braku wiary że Boga nie ma?

A czy bycie kimś, kto cały czas kupuje i kupuje wyłącznie skarpetki, jest warunkiem wystarczającym dla braku zakupu nie-skarpetek?

Cytat:
Czy bycie teistą wymusza => brak wiary że Boga nie ma?

Czy bycie kimś, kto cały czasu kupuje i kupuje tylko skarpetki wymusza => brak kupowania nie-skarpetek?

Cytat:
2.Czy bycie ateistą jest warunkiem wystarczającym => dla braku wiary w Boga?

Czy bycie kimś, kto nie kupuje skarpetek jest warunkiem wystarczającym dla braku kupowania skarpetek?

Cytat:
Czy bycie ateista wymusza => brak wiary w Boga?

Czy bycie kimś, kto nie kupuje skarpetek wymusza => brak kupowania skarpetek?

Cytat:
Poproszę o odpowiedź TAK/NIE
Czy już widzisz, że twoja analogia wiary w Boga do skarpetek to potworny idiotyzm?

Analogia jest 1:1 - jak widać wyżej.

I tak nic nie pojmujesz, bo powinieneś zadać pytanie, czy bycie ateistą jest warunkiem wystarczającym dla wiary w brak Boga.
Drugi twój błąd polega na tym, że warunek wystarczający właśnie wymusza, a ty zadajesz zdublowane pytania. Taki z ciebie z dupy logik.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13579
Przeczytał: 89 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:41, 10 Wrz 2019    Temat postu:

Irbisol napisał:
Cytat:
Czy bycie ateista wymusza => brak wiary w Boga?

Czy bycie kimś, kto nie kupuje skarpetek wymusza => brak kupowania skarpetek?

Po coś do sklepu się poszło. Jak ktoś nie kupił skarpetek, to coś (!) w tym sklepie kupił. Czasem chodzi się do sklepów, aby tylko pooglądać. Ale ostatecznie, w końcu - może dopiero za którymś tam razem -się kupuje.
Tak samo jest ze światopoglądem - ostatecznie z faktu bycia ateistą wyniknie jakiś zakup "nieskarpetek" (w ogólnej postaci). Może to wyniknie nie w tej jednej konkretnej chwili, może za trzecim, a nie pierwszym pobytem w sklepie, ale w końcu się pojawi skutek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Wto 12:03, 10 Wrz 2019    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Cytat:
Czy bycie ateista wymusza => brak wiary w Boga?

Czy bycie kimś, kto nie kupuje skarpetek wymusza => brak kupowania skarpetek?

Po coś  do sklepu się poszło. Jak ktoś nie kupił skarpetek, to coś (!) w tym sklepie kupił. Czasem chodzi się do sklepów, aby tylko pooglądać. Ale ostatecznie, w końcu - może dopiero za którymś tam razem -się kupuje.

Otóż niekoniecznie.
Czasami się chodzi, ogląda, przebiera, ale w końcu się niczego nie kupuje.

Cytat:
Tak  samo jest ze światopoglądem

No właśnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:43, 12 Wrz 2019    Temat postu:

Algebra Kubusia vs gówno-logika Irbisola!

Irbisol napisał:

rafal3006 napisał:
NIE

Bez pierdolenia się nie obyło, ale wykrztusiłeś to z siebie.
Zatem brak zakupu skarpetek nie jest tożsamy z zakupem nie-skarpetek.
To teraz popraw swój punkt D - gdzie jest zakup nie-skarpetek, a podciągasz to pod brak zakupów.

W punkcie D jest wszystko w porządku, przeczytaj ze zrozumieniem ten post:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281.html#472109

Jedziemy dalej!
Irbisol napisał:

Cytat:
Teraz ja mam dla ciebie kontr-pytania:
1.Czy bycie teistą jest warunkiem wystarczającym => dla braku wiary że Boga nie ma?

A czy bycie kimś, kto cały czas kupuje i kupuje wyłącznie skarpetki, jest warunkiem wystarczającym dla braku zakupu nie-skarpetek?

Cytat:
Czy bycie teistą wymusza => brak wiary że Boga nie ma?

Czy bycie kimś, kto cały czasu kupuje i kupuje tylko skarpetki wymusza => brak kupowania nie-skarpetek?

Cytat:
2.Czy bycie ateistą jest warunkiem wystarczającym => dla braku wiary w Boga?

Czy bycie kimś, kto nie kupuje skarpetek jest warunkiem wystarczającym dla braku kupowania skarpetek?

Cytat:
Czy bycie ateista wymusza => brak wiary w Boga?

Czy bycie kimś, kto nie kupuje skarpetek wymusza => brak kupowania skarpetek?

Cytat:
Poproszę o odpowiedź TAK/NIE
Czy już widzisz, że twoja analogia wiary w Boga do skarpetek to potworny idiotyzm?

Analogia jest 1:1 - jak widać wyżej.

I tak nic nie pojmujesz, bo powinieneś zadać pytanie, czy bycie ateistą jest warunkiem wystarczającym dla wiary w brak Boga.
Drugi twój błąd polega na tym, że warunek wystarczający właśnie wymusza, a ty zadajesz zdublowane pytania. Taki z ciebie z dupy logik.

Widzę, że dalej nic a nic nie rozumiesz z logiki matematycznej, więc sięgam po sjp.

[link widoczny dla zalogowanych]
sjp napisał:

teista = człowiek wierzący w istnienie Boga

[link widoczny dla zalogowanych]
sjp napisał:

ateista = człowiek niewierzący w istnienie Boga


To są poprawne definicje matematyczne teisty i ateisty.
To są matematyczne tożsamości co oznacza, że wszystko jedno jest którą stroną tożsamości wypowiesz, bo tożsamość to tożsamość - rzecz święta.

Proponuję byś udał się do przedszkola i zapytał:
1.
Kto to jest?
Człowiek wierzący w Boga
Wszystkie 5-cio latki powiedzą:
Teista!
Jedynie nasz geniusz logiki Irbisol będzie tu miał wątpliwości?

Podobnie:
2.
Kto to jest?
Człowiek niewierzący w Boga
Wszystkie 5-cio latki powiedzą: Ateista
Jedynie nasz geniusz logiki Irbisol będzie tu miał wątpliwości?

Podobnie:
3.
Kto to jest?
Człowiek wierzący w brak Boga?
Wszystkie 5-cio latki powiedzą: Ateista!
Jedynie nasz geniusz logiki Irbisol będzie tu miał wątpliwości?

Podobnie:
4.
Kto to jest?
Człowiek niewierzący w brak Boga
Wszystkie 5-cio latki powiedzą: Teista!
Jedynie nasz geniusz logiki Irbisol będzie tu miał wątpliwości?

Irbisolu, czy widzisz już że twoje porównanie wary w Boga do skarpetek jest kretynizmem?

Jeśli chcesz robić porównania jakiejkolwiek poprawnej definicji z Wikipedii to musisz odwołać się do układu równoważnościowego np. wyłącznik połączony szeregowo z żarówką.

Tożsamości matematyczne będziesz tu miał takie:
RA.
Wyłącznik włączony = żarówka świeci
Teista = człowiek wierzący w Boga
RB.
Wyłącznik wyłączony = żarówka nie świeci
Ateista = człowiek niewierzący w Boga

Doskonale tu widać, że zaprzeczeniem Teisty jest Ateista i odwrotnie:
A = ~T
T = ~A

Człowiek wierzący w Boga to zaprzeczenie człowieka niewierzącego w Boga
B = ~(~B)

Człowiek niewierzący w Boga to zaprzeczenie człowieka wierzącego w Boga
~B = ~(B)

Irbisolu,
Czy zgadzasz się że porównywać wiarę w Boga, czy też absolutnie dowolną definicję ze sjp możesz tylko i wyłącznie do układu równoważnościowego np. wyłącznik i żarówka połączone szeregowo.

O ten fragment wytłuszczony mi chodzi - czy zgadzasz się z tym?
Poproszę o odpowiedź!

P.S.
Twój zakup gównianych skarpetek absolutnie nie jest układem równoważnościowym - trzeba być Idiotą by sądzić że jest.

Skarpetkowy układ równoważnościowy byłby taki:
Za każdym razem!
A.
Jeśli wejdziesz do sklepu to na 100% => kupisz skarpetki
SKLE=>SKAR =1
Kontrprzykład B musi tu być fałszem:
B.
Jeśli wejdziesz do sklepu to możesz ~~> nie kupić skarpetek
SKLE~~>~SKAR =0 - wykluczone!
C.
Jeśli nie wejdziesz do sklepu to na 100% => nie kupisz skarpetek
~SKLE=>~SKAR =1
Kontrprzykład D musi tu być fałszem:
D.
Jeśli nie wejdziesz do sklepu to możesz ~~> kupić skarpetki
~SKLE~~>SKAR =0 - wykluczone!

Stąd mamy równoważność:
SKLE<=>SKAR = A: (SKLE=>SKAR)* C: (~SKLE=>~SKAR) =1*1 =1

Oczywiście tylko idiota Irbisol za każdym razem gdy wejdzie do sklepu to kupuje skarpetki.

Z analogią wiary w Boga do szeregowo połączonego wyłącznika i żarówki jest wszystko w porządku bo to jest układ równoważnościowy!

Za każdym razem!
A.
Jeśli włączysz wyłącznik to żarówka na 100% => się zaświeci
W=>S =1
Kontrprzykład B musi tu być fałszem:
B.
Jeśli włączysz wyłącznik to żarówka może ~~> nie świecić
W~~>~S =0 - wykluczone!
C.
Jeśli wyłączysz (~) wyłącznik to żarówka na 100% => nie zaświeci się
~W=>~S =1
Kontrprzykład D musi tu być fałszem:
D.
Jeśli wyłączysz (~) wyłącznik to żarówka może ~~> świecić
~W~~>S =0 - wykluczone!

Stąd mamy równoważność dla włączonego wyłącznika:
Wyłącznik jest włączony wtedy i tylko wtedy gdy żarówka świeci
W<=>S = A: (W=>S)* C: (~W=>~S) =1*1 =1
cnd

oraz równoważność dla wyłączonego (~W) wyłącznika:
Wyłączony = NIE włączony
Wyłącznik jest wyłączony (~W) wtedy i tylko wtedy gdy żarówka nie świeci
~W<=>~S = C: (~W=>~S)* A: (W=>S) =1*1=1
cnd

Analogia do wiary w Boga!

Równoważność teisty:
Jestem teistą wtedy i tylko wtedy gdy wierzę w Boga
T<=>W = A: (T=>W)* C: (~T=>~W) =1*1 =1

Równoważność ateisty:
Ateista = NIE teista
A=~T
Jestem ateistą (~T) wtedy i tylko wtedy gdy nie wierzę w Boga
~T<=>~W = C: (~T=>~W)* A: (T=>W) =1*1 =1

Kolejna analogia matematyczna!

Równoważność Pitagorasa dla trójkątów prostokątnych:
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi w nim suma kwadratów
TP<=>SK = A: (TP=>SK)* C: (~TP=>~SK) =1*1 =1

Równoważność Pitagorasa dla trójkątów nieprostokątnych:
Trójkąt nie jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy nie zachodzi w nim suma kwadratów
~TP<=>~SK = C: (~TP=>~SK) * A: (TP=>SK) =1*1 =1


Pytania do Irbisola:
1.
Czy już widzisz że z tymi swoimi gówno-skarpetkami zrobiłeś z siebie IDIOTĘ?
2.
Czy już widzisz kogo w rzeczywistości dotyczą cytaty niżej?
Niestety ciebie Irbisolu, bo w rzeczywistości prawdziwe jest równanie:
Irbisol = matematyczny głupiec = matematyczny idiota = matematyczny debil
Czy mam rację?

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-450.html#369345
Irbisol napisał:
Ty jesteś naprawdę ograniczony - nie ma z tobą podstawowego kontaktu ... Nie wiem, jak do ciebie przemówić, bo twoja głupota przerasta wszystko, co do tej pory spotkałem na wielu forach

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-1050.html#415439
Irbisol napisał:

Po prostu nie mam już słów na wyrażenie stopnia twojego upośledzenia, które nie pozwala ci tego pojąć.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-1150.html#418651
Irbisol napisał:
Debil by zrozumiał, dlatego nie nazywam cię debilem, żeby debili nie obrażać.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 8:11, 13 Wrz 2019, w całości zmieniany 12 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:10, 12 Wrz 2019    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281.html#472875
rafal3006 napisał:
Algebra Kubusia vs gówno-logika Irbisola!

Irbisol napisał:

Taki z ciebie z dupy logik.


Rafal3006 napisał:

Twój zakup gównianych skarpetek absolutnie nie jest układem równoważnościowym - trzeba być Idiotą by sądzić że jest.


Komu przeszkadza, że obaj z irbisolem ostro sobie dyskutujemy?
Czy mamy takie ciekawe dyskusje, na przykład w DR, zabijać w zarodku?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 21:10, 12 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4449
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pią 15:17, 13 Wrz 2019    Temat postu:

Po pierwsze, nie czytam tego pierdolenia, bo nie życzę sobie żadnych tłumaczeń, dopóki sam nie zapytam.
Masz odpowiadać na argumenty, a nie tłumaczyć.
Po drugie, nie odpowiedziałeś na zarzut, że nie odróżniasz warunku wystarczającego od wymuszenia (że spełnienie warunku wystarczającego wymusza).
Po trzecie - twoje przypadki 1-4 nie są kompletne.

Zabrakło pytania: czy czy jak ktoś ma brak wiary w Boga, to musi mieć wiarę w brak Boga?
Otóż, logiku z dupy, nie musi. Czego sam jestem przykładem.
Brak wiary w to, że będę miał wypadek nie powoduje, że wierzę iż nie będę miał wypadku.
Brak zakupu skarpetek nie powoduje, że muszę kupić nie-skarpetki.
Ogólnie brak działania na jakiejś tezie nie implikuje (ani nie jest równoważne) z działaniem na tezie przeciwnej.
~D(T) <> D(~T)

Proste i logiczne, ale za głupi jesteś, by to pojąć.

Nawet nie pojmujesz, że moderatorów to forum nie obchodzi i wypisujesz "co komu przeszkadza" że sobie trochę poużywamy.

P.S. Wskażesz w końcu tę linię kodu z implikacją, gdzie jest losowanie? Bez pierdolenia, tłumaczenia itp. gówien. Po prostu wskaż linię.
Nie - zesrasz się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin