Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Joker Song Inzynier ja krowy w niebywały stan chorobtwórczem
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10118
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:40, 22 Paź 2019    Temat postu:

w tej chwili leci Duch Święty na ratunek Inzynierowi w sprawie miłości https://www.youtube.com/watch?v=4doRTwzx6hU

co to będzie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier ja
Gość






PostWysłany: Wto 9:52, 22 Paź 2019    Temat postu:

Bardzo niedobra sytuacja...

Młody kotek leży pod oknem i patrzy miłosiernie na mnie. Pod spodem w okienku piwnicznym Jego Matka, przyprowadziła i poszła. Młoda kocika czeka co zrobi Inzynier, czy przygarnie ją.

A starego kota Inzyniera nie ma... Nie nadchodzi stary Kot.

Jestem Inzynierem w kropce, bezwładnym, który wie, że odmłodzić się chciał, a chyba woli umrzeć. Inzynier godzi się na umarcie. To straszne.

Duch Święty coś śpiewa, Duch zamiast Inzynierskiego ciała.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier ja
Gość






PostWysłany: Wto 12:50, 22 Paź 2019    Temat postu:

rafał3006 napisał:
Kolejność wykonywania działań w języku potocznym to:
"i"(*), "lub"(+)
To nie jest UMOWA, tak musi być aby język potoczny dało się przełożyć na matematykę w sposób dla wszystkich zrozumiały.
Dowodem jest tu prawo Świstaka wyprowadzone w poście wyżej.
Ad.2
Nawiasy będzie akceptowała - patrz wyprowadzenie prawa Świstaka wyżej - wszędzie tam stosuję nawiasy, nigdzie nie jest pomięty choćby jeden nawias!

Podsumowanie:
Jak się ktoś uprze to może stawiać nawiasy wszędzie co nie zmieni faktu że kolejność wykonywania działań w języku potocznym definiuje wyłącznie funkcja alternatywno-koniunkcyjna.
W języku potocznym funkcja koniunkcyjno-alternatywna jest TOTALNIE niezrozumiała - patrz mój post wyżej i prawo Świstaka.


[b]
Powyżej kompletne niezrozumienie języka potocznego, w gówno-logice Świstaka.


Nawiasy są różne:

(_) nawias typu Orzech
{_} nawias typu kielich Kwiatu
[_] nawias technologiczny Klamra


Wszystko co jest w nawiasie typu Orzech wymaga rozgryzienia (rozłupania) za pomocą prostych narzędzi podręcznych, pałka, kawałek drewna, kamień

To co jest w nawiasie Kielich Kwiatu można spić jak nektar, sączyć po troszeczku.

Rzeczy znajdujące się w nawiasie Klamra wymagają podejścia specjalistycznego na przykład klucza do zamku, szyfru, dużej siły mechanicznej


Dziękuję za uwagę.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Wto 14:30, 22 Paź 2019    Temat postu:

Twoje, Krowo, cierpienie wynika z braku zrozumienia AK, tylko AK potrafi dać ci odrobinkę ukojenia i dlatego, pchany gorącym uczuciem dla ciebie, prezentuję tobie najnowsze informacje z Krainy Kubusia i żarówki wypromieniowującej koty.


Definicja weryfikacji:
Weryfikacja to rozumowanie zgodne z naturalną logiką człowieka którego żaden człowiek przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje.

Jedna z najważniejszych definicji w algebrze Kubusia to definicja „zmiennej wolnej”.

Definicja zmiennej wolnej w algebrze Kubusia:
Dla danego układu „zmienna wolna” to zmienna binarna występująca w układzie rzeczywistym, ale nie występująca jawnie w analizie matematycznej układu.

Z powyższym pojęciem związana jest definicja zmiennej związanej.

Definicja „zmiennej związanej” w algebrze Kubusia:
Zmienna związana to każda zmienna binarna uwzględniona w analizie matematycznej układu.

Część II
Układ implikacji prostej A|=>S

Zacznijmy od najprostszego obwodu elektrycznego, czyli żarówki sterowanej dwoma przyciskami A i B połączonymi równolegle
Kod:

Układ implikacji prostej A|=>S:

B
______
-----o o-----
| A |
------------- | ______ |
-----| dioda LED |-------o o-----
| ------------- |
| |
______ |
___ U (źródło napięcia) |
| |
| |
------------------------------------


W poprawnej logice matematycznej opisujemy dokładnie to co widzimy w sposób zgodny z naturalną logiką matematyczną człowieka na poziomie co najwyżej ucznia 7 klasy szkoły podstawowej.
A.
Jeśli przycisk A lub B jest wciśnięty (A+B)=1 to żarówka na 100% => świeci się (S=1)
(A+B)=>S =1
Wciśnięcie przycisku A lub B jest warunkiem wystarczającym => do tego, by żarówka świeciła się
Wciśnięcie przycisku A lub B daje nam gwarancję matematyczną => zaświecenia się żarówki
Matematycznie zachodzi tożsamość pojęć:
Warunek wystarczający => = Gwarancja matematyczna =>
Prawdziwość warunku wystarczającego => A wymusza fałszywość kontrprzykładu B (i odwrotnie)
B.
Jeśli przycisk A lub B jest wciśnięty (A+B)=1 to żarówka może ~~> się nie świecić
(A+B)~~>~S = (A+B)*~S =0
Przypadek niemożliwy (=0) o czym doskonale wie każdy uczeń 7 klasy SP.

… a jeśli przycisk A lub B nie jest wciśnięty?
~(A+B) = ~A*~B - prawo De Morgana

Stąd mamy:
C.
Jeśli nie jest wciśnięty przycisk A (~A=1) i nie jest wciśnięty przycisk B (~B=1) to żarówka na 100% => nie świeci się
(~A*~B) => ~S =1
Nie wciśnięcie przycisku A (~A=1) i nie wciśnięcie przycisku B (~B=1) jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby żarówka nie świeciła się
Oczywistość dla każdego ucznia 7 klasy SP.
Prawdziwość warunku wystarczającego => C wymusza fałszywość kontrprzykładu D (i odwrotnie)
D.
Jeśli nie jest wciśnięty przycisk A (~A=1) i nie jest wciśnięty przycisk B (~B=1) to żarówka może ~~> się świecić
(~A*~B) ~~> S = (~A*~B)*S =0
Przypadek niemożliwy (=0) o czym doskonale wie każdy uczeń 7 klasy SP.

Doskonale widać, że nasz analiza matematyczna opisuje:
1.
Równoważność dla wciśniętego któregokolwiek przycisku A=1 lub B=1 (A+B):
Włączony jest przycisk A lub B (A+B)=1 wtedy i tylko wtedy gdy żarówka świeci się (S=1)
(A+B)<=>S = A: [(A+B)=>S] * C: [(~A*~B)=>~S)] = 1*1 =1
2.
Równoważność dla przycisków nie wciśniętych ~A=1 i ~B=1 (~A*~B):
Oba przyciski nie są wciśnięte (~A=1) i (~B=1) wtedy i tylko wtedy gdy żarówka nie świeci się (~S=1)
(~A*~B)<=>~S = C: [(~A*~B)=>~S)] * A: [(A+B)=>S]

Doskonale tu widać, że póki co narysowany układ implikacyjny A|=>S żadną implikacją nie jest. Nasza analiza matematyczne jest dowodem iż mamy tu do czynienia z równoważnością gdzie o żadnym „rzucaniu monetą”, jednym z fundamentów implikacji mowy być nie może!

Dlaczego jest tak a nie inaczej?
Odpowiadam:
Bowiem w naszej analizie uwzględniliśmy wszystkie trzy elementy widniejące na schemacie ideowym
żarówka, przycisk A, przycisk B

Prawo Irbisola:
Jeśli w analizie matematycznej uwzględnimy wszystkie elementy (wszystkie zmienne binarne) widniejące na schemacie ideowym to taka analiza zawsze będzie analizą równoważnościową gdzie wykluczone jest jakiekolwiek „rzucanie monetą”

Dokładnie na tą minę nadział się biedny Irbisol bowiem w swoim programie opisującym schemat ideowy jak wyżej uwzględnił wszystkie występujące tu przyciski (A i B), co oczywiście spowodowało twarde lądowanie w operatorze równoważności, czego dowodem jest powyższa analiza matematyczna.

Jak spowodować, by układ logiczny zaprezentowany na schemacie wyżej opisywał układ implikacji prostej A|=>S:
A|=>S = (A=>S)*~(~A=>~S) = 1*~(0) = 1*1 =1
a nie układ równoważności:
(A+B)<=>S = A: [(A+B)=>S] * C: [(~A*~B)=>~S)] = 1*1 =1

Z definicji implikacji prostej A|=>S:
A|=>S = (A=>S)*~(~A=>~S) = 1*~(0) = 1*1 =1
Doskonale widać, że musimy tu wprowadzić pojęcie „zmiennej wolnej”.

Definicja zmiennej wolnej w algebrze Kubusia:
Dla danego układu „zmienna wolna” to zmienna binarna występująca w układzie rzeczywistym, ale nie występująca jawnie w analizie matematycznej układu.

Z powyższym pojęciem związana jest definicja zmiennej związanej.

Definicja „zmiennej związanej” w algebrze Kubusia:
Zmienna związana to każda zmienna binarna uwzględniona w analizie matematycznej układu.

Wystartujmy od początku:
Kod:

Układ implikacji prostej A|=>S:

B
______
-----o o-----
| A |
------------- | ______ |
-----| dioda LED |-------o o-----
| ------------- |
| |
______ |
___ U (źródło napięcia) |
| |
| |
------------------------------------


Zdefiniujmy:
Wyłącznik B - zmienna wolna której nie uwzględniamy jawnie w poniższej analizie matematycznej.

Analiza matematyczna układu implikacyjnego A|=>S (zmienna wolna = przycisk B):
A.
Jeśli przycisk A jest wciśnięty (A=1) to na 100% => żarówka świeci się (S=1)
A=>S =1
Wciśnięcie przycisku A jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby żarówka świeciła
Wciśnięcie przycisku A daje nam gwarancję matematyczną => świecenia się żarówki
Matematycznie zachodzi tożsamość:
Warunek wystarczający => = Gwarancja matematyczna =>
Zauważmy, że stan zmiennej wolnej B jest tu bez znaczenia tzn. nie jest istotne czy przycisk B jest wciśnięty, czy niewciśnięty.
Prawdziwość warunku wystarczającego => A wymusza fałszywość kontrprzykładu B (i odwrotnie)
B.
Jeśli przycisk A jest wciśnięty (A=1) to żarówka może ~~> się nie świecić
A~~>~S = A*~S =0
Sytuacja niemożliwa o czym wie każdy uczeń 7 klasy SP.

… a jeśli przycisk A nie jest wciśnięty?
Prawo Kubusia:
A: A=>S = C: ~A~>~S
stąd mamy:
C.
Jeśli przycisk A nie jest wciśnięty (~A=1) to żarówka może ~> się nie świecić (~S=1)
~A~>~S =1
Nie wciśnięcie przycisku A (~A=1) jest warunkiem koniecznym ~> dla nie świecenia żarówki S (~S=1) bo jak przycisk A jest wciśnięty (A=1) to żarówka na 100% => się świeci (S=1)
Prawo Kubusia samo nam tu wyskoczyło:
C: ~A~>~S = A: A=>S
Ta sytuacja jest możliwa gdy zmienna wolna w postaci przycisku B zostanie ustawiona na 0.
Prawo Żarówki:
(B=0) = (~B=1)
~B=1 - prawdą jest (=1), że przycisk B nie jest wciśnięty (~B)

Sprawdzamy czy w tym przypadku spełniony jest warunek wystarczający =>.
C.
Jeśli przycisk A nie jest wciśnięty (~A=1) to na 100% => żarówka nie świeci się (~S=1)
~A=>~S =0
Definicja warunku wystarczającego => nie jest spełniona (=0) bo może się zdarzyć, że przycisk A nie jest wciśnięty a mimo to żarówka świeci się, gdy zmienna wolna w postaci przycisku B zostanie ustawiona na 1 tzn. przycisk B będzie wciśnięty (B=1)
Fałszywość warunku wystarczającego => C wymusza prawdziwość kontrprzykładu D (i odwrotnie)
D.
Jeśli przycisk A nie jest wciśnięty (~A=1) to może ~~> się zdarzyć, że żarówka świeci (S=1)
~A~~>S = ~A*S =1
Ta sytuacja jest możliwa, gdy zmienna wolna w postaci przycisku B zostanie ustawiona na 1 tzn. przycisk B będzie wciśnięty (B=1)

Na mocy prawa Kubusia fałszywość warunku wystarczającego => w punkcie C wymusza fałszywość warunku koniecznego ~> w punkcie A
C: ~A=>~S = A: A~>S =0

Zauważmy że:
Po stronie wciśniętego przycisku A (A=1) mamy tu gwarancję matematyczną => świecenia siężarówki S (S=1) o czym mówią zdania A i B.

Natomiast!
Po stronie nie wciśniętego przycisku A (~A=1) mamy tu najzwyklejsze „rzucanie monetą” czyli:
Jeśli przycisk A nie jest wciśnięty (~A=1) to żarówka może ~> nie świecić się (zdanie C), albo może ~~> się świecić (zdanie D).

Oczywiście, przy nie wciśniętym przycisku A (~A=1) wszystko zależy od aktualnego stanu zmiennej wolnej B:
Jeśli przycisk B jest wciśnięty (B=1) to żarówka S się świeci (S=1)
albo
Jeśli przycisk B nie jest wciśnięty (~B=1) to żarówka S nie świeci się (~S=1)

Jak fizycznie zrealizować ideę zmiennej wolnej?
Przycisk B możemy oddać we władanie na przykład 3-latkowi który będzie się bawił włączaniem wyłączaniem żarówki S przy nie wciśniętym przycisku A.

Stąd mamy:
Klasyczna definicja implikacji prostej A|=>S:
Implikacja prosta A|=>S to spełnienie wyłącznie warunku wystarczającego => miedzy tymi samymi punktami i w tym samym kierunku:
A: A=>S =1
A: A~>S =0
Stąd:
Definicja implikacji prostej A|=>S w równaniu logicznym:
A|=>S = A: (A=>S)* A: ~(A~>S) = 1*~(0) =1*1 =1

Z naszej analizy odczytujemy również:
Klasyczna definicja implikacji odwrotnej ~A|~>~S:
Implikacja odwrotna ~A|~>~S to spełnienie wyłącznie warunku koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku:
C: ~A~>~S =1
C: ~A=>~S =0
Stąd:
Definicja implikacji odwrotnej ~A|~>~S w równaniu logicznym:
~A|~>~S = C: (~A~>~S) * C: ~(~A=>~S) = 1*~(0) =1*1 =1

Zauważmy, że obie definicje: implikacji prostej A|=>S i odwrotnej ~A|~>~S tworzy ta sama seria zdań, stąd mamy tożsamość matematyczną:
A|=>S = ~A|~>~S

Podsumowanie:
1.
Implikację prostą A|=>S tworzy seria czterech zdań ABCD:
A|=>S = A: (A=>S)* A: ~(A~>S) = 1*~(0) =1*1 =1
Warunki: wystarczający => A: (A=>S =1) oraz konieczny ~> C: (~A~>~S =1) wchodzą w skład definicji implikacji prostej A|=>S.
Oczywistym jest że matematycznie zachodzi:
Implikacja prosta A|=>S ## warunek wystarczający => A: (A=>S=1)
Gdzie:
## - różne na mocy definicji
2.
Implikację odwrotną ~A|~>~S tworzy dokładnie ta sama seria zdań ABCD:
~A|~>~S = C: (~A~>~S) * C: ~(~A=>~S) = 1*~(0) =1*1 =1
Warunki: konieczny ~> C: (~A~>~S =1) i wystarczający ~> A: (A=>S=1) wchodzą w skład definicji implikacji odwrotnej ~A|~>~S
Matematycznie zachodzi:
Implikacja odwrotna ~A|~>~S ## warunek konieczny ~> C: (~A~>~S =1)
Gdzie:
## - różne na mocy definicji
3.
Zauważmy że równoważność A<=>S jest tu fałszywa.
A<=>S = A: (A=>S)* C: (~A=>~S) =1*0 =0

cdn
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier
Gość






PostWysłany: Wto 16:45, 22 Paź 2019    Temat postu:

evaj23 napisał:
Nie rozpaczaj! Czekaj cierpliwie, wróci!


Kot wybrał wspaniałe miejsce. Poszedłem tam.

Bodaj raz tam byłem w tym roku. Najdalsze miejsce, najwyżej położone z widokiem na okolicę. Gdy się tam idzie te 100 metrów, rosną wysokie trawy i nawłoć sięgające nawet do wysokości chłopa. Ale w samym narożniku nieruchomości trawa jest niska, co sprawia wrażenie słonecznej polany.

I tam mój kot poszedł sie położyć i leżał nieżywy.

Wróciłem się po łopatę i papierosy. Dzień słoneczny, piękna złota jesień ale ja chory, że ledwo dałem rady wykopać i musiałem odpoczywać w cieniu pod orzechem w narożu ogrodzenia.

Dziękuję ci kocie za taki wybór. Nie dałeś się samochodom na ulicy, nie przegrałeś żadnej walki z innymi kotami. Byłeś do końca piękny i wspaniały. I darowałeś mi wolność, abym nie musiał się tobą opiekować gdybyś był chory lub gdybyś był inwalidą powypadkowym, bez łapy lub ogona.

Wiem, że twoja dusza przeniosła sie do mojego ciała i jest nas dwóch razem teraz i może będę lepszy niż byłem dla otoczenia.


No i już w budynku pozamykałem drzwi i pozatykałem kocie otwory. Już żaden kot u mnie pomieszkiwał nie będzie i nie będzie oczekiwał na darmowe jedzenie, które i tak jest dla kotów nie dobre.

Może napiję się wódki. Może tak a może nie. Na razie jestem wyczerpany i może dobrze abym to przespał.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mika.maik




Dołączył: 14 Cze 2019
Posty: 507
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:14, 22 Paź 2019    Temat postu:

InZynier napisał:
Dziękuję ci kocie za taki wybór.
Wiem, że twoja dusza przeniosła się do mojego ciała i jest nas dwóch razem teraz i może będę lepszy niż byłem dla otoczenia.


Zapewne ten kot, Panie Barycki, nie był chrześcijaninem, a raczej ateistą i do raju go nie wpuścili, wiec, Panie Barycki, jak każdy ateista pozostał w swoich bliskich, aby dalej sobie żyli z tym dobrem, które im dawał i dobrem tym obdzielali świat cały, aby w tym świecie, ta okruszyna dobra kota tego żyła na wieki wieków.

Ale niestety, Panie Barycki, Dyszyński w sposób ściśle matematycznie naukowy udowodnił, że żyć wiecznie, jak kot ten, na tym świecie się nie da, tylko na tamtym świecie żyć można wiecznie i dlatego Dyszyński może być takim skurwensynem, bo i dobra na tym świecie zostawiać po sobie nie musi, a wszystko na tamten świat zabierze ze sobą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynierKot
Gość






PostWysłany: Wto 19:06, 22 Paź 2019    Temat postu:

mika.maik napisał:
InZynier napisał:
Dziękuję ci kocie za taki wybór.
Wiem, że twoja dusza przeniosła się do mojego ciała i jest nas dwóch razem teraz i może będę lepszy niż byłem dla otoczenia.


Zapewne ten kot, Panie Barycki, nie był chrześcijaninem, a raczej ateistą



Kot wyglądał na kota....
Kot nie wyglądał na chrześcijanina, nie wyglądał na ateistę. Ja też najprawdopodobniej nie wyglądam na chrześcijanina i nie wyglądam na ateistę.


Od razu nasuwa się dziwne podejrzenie/skojarzenie "o wyglądaniu na".


Jeśli ja wyglądam przez okno i widzę kota, to....?

No właśnie!
Jeśli ja wyglądam przez okno i widzę kota, to ja wyglądam na kota!


I teraz wynik tego wyglądania:

Jeśli ktoś przechodzi obok mojego okna, a ja w tym czasie wyglądam na kota, to zarówno ja, jak i kot, w oczach przechodnia JESTEŚMY OBAJ KOTAMI !
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynierKoty
Gość






PostWysłany: Wto 19:18, 22 Paź 2019    Temat postu:

PRZEDWCZORAJ to było, w niedzielę.

Ja wyglądałem na mojego kota przez okno.
W tym czasie od tyłu mojego kota podchodził inny kot, czarny.

Wobec tego ja wyglądałem na dwa koty.
........innymi słowy, ja byłem dwoma kotami naraz!


I co się zdarzyło?

Mój kot (biało-szary) siedział, a z tyłu pochodził kot czarny. Mój biało-szary oglądnął się przez lewe ramię i nie dostrzegł czarnego kota. Następnie mój biało-szary oglądnął się przez prawe ramię i również nie dostrzegł czarnego kota.
Czarny kot zaczął podchodzić bliżej i jak stanął obok mojego, to dopiero wtedy mój kot biało-szary dostrzegł kota czarnego ale w ogóle na niego nie zareagował, tak jak by tego kota nie było.



Ja wyglądałem na dwa koty.
Mój biało-szary nie wyglądał na czarnego kota i wygląda na to że go nie widział, chociaż ja widziałem.

Mój kot nie wyglądał na mnie. Czarny kot też nie wyglądał na mnie. A jednak ja wyglądałem na oba koty.


Z tego wniosek, że jedynym stwórcą kotów jestem ja i do tego, wyglądam zarówno jak kot biało-szary jak i czarny.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Wto 19:18, 22 Paź 2019    Temat postu:

InZynierKot napisał:
Jeśli ktoś przechodzi obok mojego okna, a ja w tym czasie wyglądam na kota, to zarówno ja, jak i kot, w oczach przechodnia JESTEŚMY OBAJ KOTAMI !

To, Krowo, prawie tak samo, jak u Pana Baryckiego, jeśli ktoś przechodzi obok okna Pana Baryckiego, a on w tym czasie wygląda na kota, to Pan Barycki na tego kogoś z góry pluje, a kot z dołu kicha i śliną parska, to i w oczach przechodnia obaj są kotami, bo Pan Barycki, oprócz plucia, jeszcze na tego kogoś parska i syczy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Wto 19:20, 22 Paź 2019    Temat postu:

Bardzo mi się to nie podoba, że Mika Maik podpisuje się moim nazwiskiem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier ja
Gość






PostWysłany: Wto 19:23, 22 Paź 2019    Temat postu:

Pan Barycki napisał:
Bardzo mi się to nie podoba, że Mika Maik podpisuje się moim nazwiskiem.


Ale niech pan Barycki odpowie, czy kiedykolwiek wyglądał na tą miki. maus przez okno. Bo wtedy jak by wyglądał na nią, to by nią był.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InzynierKoty
Gość






PostWysłany: Wto 19:33, 22 Paź 2019    Temat postu:

InZynier ja napisał:
Pan Barycki napisał:
Bardzo mi się to nie podoba, że Mika Maik podpisuje się moim nazwiskiem.


Ale niech pan Barycki odpowie, czy kiedykolwiek wyglądał na tą miki. maus przez okno. Bo wtedy jak by wyglądał na nią, to by nią był.


Zauważyłem przedwczoraj taką sytuację.
Piszę sobie na komputerze, a mój kot wskoczył na pomocnik pod oknem i zaczął wyglądać przez okno.

Nie zwróciłem uwagi na co wyglądał. Ale jest prawdopodobne że mój Kot biało-szary wyglądał na małego kota biało-czarnego, który się urodził z czarnej kotki i biało-czarnego kocura, z którym mój kot walczył i którego przeganiał.

A więc jeśli mój kot wyglądał na małego biało-czarnego kotka, to był tym kotkiem. I zaraz potem wszedł na moje kolana i chyba chciał umrzeć jako mój kot, bo już wyglądał jak kotek mały.
Niestety ja nie zrozumiałem przekazu mojego kota i strąciłem go na podłogę.
Wtedy mój kot, co już przekazał osobowość małemu kotkowi, na którego wyglądał, tak jakoś od niechcenia zjadł niewiele chrupek i nawet dałem mu z lodówki zimnego Whiskasa i wyszedł, to znaczy wypuściłem go na pole.
I on poszedł umrzeć na końcu nieruchomości na wzgórzu, bo nie pozwoliłem mu od razu na kolanach, jak tylko wyglądał na małego kotka.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Wto 19:38, 22 Paź 2019    Temat postu:

InZynier ja napisał:
jak by wyglądał na nią, to by nią był

Pewnie że chciałby powyglądać i nawet w księżycowe noce wygląda, ale na próżno, Mika Maik unika mnie, jak diabeł świeconej wody. A przecie mogłoby być tak cudownie, gdyby pod moje okno w księżycowe noce przychodziła z gitarą i śpiewała, o nie, nie sprośne piosenki, a romantyczne, to wtedy, może nie nią bym był, ale przynajmniej mógłby, być z nią.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Wto 19:42, 22 Paź 2019    Temat postu:

mika.maik napisał:
Dyszyński
dobra na tym świecie zostawiać po sobie nie musi, a wszystko na tamten świat zabierze ze sobą.

Ano zabierze i żaden ślad nawet na tym świecie po nim nie zostanie, jaki pozostał po kocie Krowy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier
Gość






PostWysłany: Wto 19:45, 22 Paź 2019    Temat postu:

Pan Barycki napisał:
InZynier ja napisał:
jak by wyglądał na nią, to by nią był

Pewnie że chciałby powyglądać i nawet w księżycowe noce wygląda, ale na próżno, Mika Maik unika mnie, jak diabeł świeconej wody.


Właśnie!
Ja wyglądam przez okno na Edytkę w kwiecistych majtkach, ale ona unika mnie jak też diabeł święconej wody.
Nie tylko to, bo wyglądam na Edytkę w innych majtkach. Wczoraj jak rozmawiałem z dyrektorem to przy okazji wyglądałem na Edytkę w majtkach z lampasami.

Dziwne, bo mimo że patrzyłem obok głowy dyrektora, albo ponad głową dyrektora, wyglądając zza głowy dyrektora na Edytkę, dyrektor nie odwrócił głowy, aby zobaczyć jak wyglądam na Edytkę.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier
Gość






PostWysłany: Wto 19:51, 22 Paź 2019    Temat postu:

InZynier napisał:


Dziwne, bo mimo że patrzyłem obok głowy dyrektora, albo ponad głową dyrektora, wyglądając zza głowy dyrektora na Edytkę, dyrektor nie odwrócił głowy, aby zobaczyć że wyglądam na Edytkę.



Sytuacja jest taka:

Stoi Dyrektor i podchodzę żeby mu powiedzieć że kot zginął.
W tym czasie z domu wychodzi Edytka z talerzem jedzenia dla kotów. Edytka znajduje się dwadzieścia kroków od Dyrektora odwróconego w moją stronę.
I ja wyglądam zza głowy Dyrektora na Edytkę, a Dyrektor wcale nie chce zobaczy za czym ja tak wyglądam.

Otóż ja wyglądając na Edytkę byłem nią, czyli Dyrektor nie rozmawiał ze mną tylko z Edytką.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZymniert
Gość






PostWysłany: Wto 19:57, 22 Paź 2019    Temat postu:

Powiedziałem Dyrektorowi, że sprawa zaginięcia mojego kota w korelacji do pojawienia się młodego narybku ma wielkowymiarowe znaczenie egzystencjalne, czego on Dyrektor w ogóle nie rozumiał dotąd mimo wieloletniej pracy w wychowaniu i pedagogice.
Dyrektor przyznał mi rację, skruszony i odszedł do żony.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Wto 19:59, 22 Paź 2019    Temat postu:

InzynierKoty napisał:
mój Kot biało-szary wyglądał na małego kota biało-czarnego
jeśli mój kot wyglądał na małego biało-czarnego kotka, to był tym kotkiem
Wtedy mój kot, co już przekazał osobowość małemu kotkowi
poszedł umrzeć

Taki to, Krowo, już jest dialektyczny porządek świata, że stary kot nie spierdala do tamtego świata, a dusza jego pozostaje na tym świecie w małym kotku. Ale Komandor się z tym nie zgodzi, naplwa na dialektykę i razem z Dyszyńskim będą kijem przeganiali duszę kota ze świata tego, aby mały kotek, jako i Dyszyński, sam sobie subiektywnie odkrywał na nowo Amerykę.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier
Gość






PostWysłany: Wto 20:03, 22 Paź 2019    Temat postu:

Jeśli ja wyglądam na Edytkę i ona to widzi, to nic dziwnego że unika mnie jak diabeł święconej wody. Konkretnie Edytka na mój widok ucieka.

...no bo jeśli ja wyglądam na Edytke, to ona widzi samą siebie, a więc nic dziwnego że ucieka od widoku sobowtóra. Ona po prostu na widok siebie samej dochodzi do wniosku że jest nienormalna.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier
Gość






PostWysłany: Wto 20:11, 22 Paź 2019    Temat postu:

Pan Barycki napisał:
InzynierKoty napisał:
mój Kot biało-szary wyglądał na małego kota biało-czarnego
jeśli mój kot wyglądał na małego biało-czarnego kotka, to był tym kotkiem
Wtedy mój kot, co już przekazał osobowość małemu kotkowi
poszedł umrzeć

Taki to, Krowo, już jest dialektyczny porządek świata, że stary kot nie spierdala do tamtego świata, a dusza jego pozostaje na tym świecie w małym kotku. Ale Komandor się z tym nie zgodzi, naplwa na dialektykę i razem z Dyszyńskim będą kijem przeganiali duszę kota ze świata tego, aby mały kotek, jako i Dyszyński, sam sobie subiektywnie odkrywał na nowo Amerykę.



DZISIAJ to było:

Jeszcze nie odnalazłem na wzgórku ciała mojego kota biało-szarego. Kosiłem trawę pod oknem. Ale wcześniej wyglądałem przez okno, a czarna kotka przyprowadziłe tego małego kocika biało-czarnego i on pod oknem mi się położył w trawie.
I ja wyglądam na tego kocika a on wygląda na mnie.

Tak jakoś wziąłem kosę i zacząłem kosić trawę i coraz bliżej tego kocika w trawie, a on leży i przeciąga sie tak jak mój kot, wogóle się nie bojąc zamachów kosą, z pełnym zaufaniem do mnie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mika.maik




Dołączył: 14 Cze 2019
Posty: 507
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:17, 22 Paź 2019    Temat postu:

Pan Barycki napisał:
Ale Komandor się z tym nie zgodzi, naplwa na dialektykę i razem z Dyszyńskim będą kijem przeganiali duszę kota ze świata tego, aby mały kotek, jako i Dyszyński, sam sobie subiektywnie odkrywał na nowo Amerykę.

Koty, Panie Barycki, nie są tak pierdolnięte, jak ludzie, którzy bez duszy przodków, w tej swojej ukochanej wielorakiej różnorodności taplają się jak w błocie, koty, to marksiści i dusze przodków kocich prowadzą małe kocięta po spirali dialektycznej do nieróżnorodnych wielorako jakości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier
Gość






PostWysłany: Wto 20:17, 22 Paź 2019    Temat postu:

...Rysiek mi mówił:

Rysiek co mi budę postawił brzydką i kłóciliśmy się. Mówił że raz szedł ścieżką a naprzeciwko zbliżał się do niego jakiś człowiek I stanęli twarzą w twarz.
Rysiek zobaczył siebie. Widział drugiego takiego samego jak on. Nic do siebie nie powiedzieli i każdy poszedł w przeciwną stronę, jedną ścieżką.

Rysiek zmarł. Ale teraz Edytka widzi we mnie siebie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier
Gość






PostWysłany: Wto 20:22, 22 Paź 2019    Temat postu:

mika.maik napisał:
koty, to marksiści i dusze przodków kocich prowadzą małe kocięta po spirali dialektycznej do nieróżnorodnych wielorako jakości.


Nie pierdol, bo piszesz "wielorako". O raki ci chodzi, a wiadomo że jak rak wygląda na raka, to obydwaj sie cofają. Jest to sytuacja taka wieloraka, że one non stop wychodzą naprzeciwko siebie i jat tylko jeden wyglkąda na drugiego to natychmiast cie cofają do punktu wyjścia.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 20:24, 22 Paź 2019    Temat postu:

Tak, marksiści są czerwoni jak raki i stale się cofają do początków marksizmu ze wstydu przed konfrontacją jeden z drugim.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Wto 20:26, 22 Paź 2019    Temat postu:

InZynier napisał:
zacząłem kosić trawę i coraz bliżej tego kocika w trawie, a on leży i przeciąga sie tak jak mój kot, wogóle się nie bojąc zamachów kosą, z pełnym zaufaniem do mnie

No cóż, dialektyka, taka już ona jest, że oprzeć się jej nie idzie.

PS. Oprócz Komandora, oczywiście, ten łajdak się opiera.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin