Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Joker Song Inzynier ja krowy w niebywały stan chorobtwórczem
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mika.maik




Dołączył: 14 Cze 2019
Posty: 507
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:33, 22 Paź 2019    Temat postu:

Anonymous napisał:
marksiści są czerwoni jak raki i stale się cofają

No, Panie Barycki, chyba już pora najwyższa pomyśleć o dołach z wapnem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
evaj23




Dołączył: 28 Gru 2017
Posty: 1780
Przeczytał: 24 tematy


PostWysłany: Wto 22:24, 22 Paź 2019    Temat postu:

Krowo, smutno mi z powodu twojego cierpienia :(
Przygarnij tego małego kotka :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier
Gość






PostWysłany: Wto 22:33, 22 Paź 2019    Temat postu:

evaj23 napisał:
Krowo, smutno mi z powodu twojego cierpienia :(
Przygarnij tego małego kotka :*


Nie przygarnę go. Lata koło domu Dyrektorowej, koło domu starej babki z córk Edytką i ucieka za ogrodzenie do tzw. dziewczynek komunijnych. Po co mu taki ktoś jak ja, co się nie umie bawić z kocikiem, bo naprawia stary budynek i nie może nawet skosić porządnie trawy.

Obszedłem właśnie budynek dokoła, a tam z tyłu zawołałem kici kici w kierunku dzisiejszego znaleziska. Jutro sprawdzę czy przypadkiem lisy jakieś nie próbowały się dokopać.

Gwiazdy pięknie świeciły, powietrze dobre na otwartej przestrzeni, cisza prawdziwie kocia. I muszę coś z tym zdarzeniem zrobić, coś zmienić w sobie, albowiem czuję poprawę zdrowia, jakbym został przez mojego kota obdarowany. Łży niby są, ale nie kapią.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mika.maik




Dołączył: 14 Cze 2019
Posty: 507
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:46, 22 Paź 2019    Temat postu:

evaj23 napisał:
Przygarnij tego małego kotka

Na szczęście, Panie Barycki, Krowa nie jest taki głupi, jak Ewa, żeby sobie pozwalał na jakie fiubździu, co mu do łba strzeli z tej wielorakiej różnorodności, a podda się Krowa niewielorako nieróżnorodnej konieczności dialektycznej jakości, bo dialektyka już jasno wskazała na swojej spirali nową jakość dla Krowy, kotek już wybrał Krowę i Krowa już nie ma nic do gadania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10118
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:58, 22 Paź 2019    Temat postu:

> https://www.youtube.com/watch?v=cyNmQl_NCBg
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mika.maik




Dołączył: 14 Cze 2019
Posty: 507
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:10, 22 Paź 2019    Temat postu:

Żeby tylko, Panie Barycki, nie okazało się, że ten kotek, to kotka, bo zaraz zaroiłoby się od kurierów dowożących do Łękawy komunijne sukieneczki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 22160
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:58, 23 Paź 2019    Temat postu:

Świeża kapusta dla Pana Baryckiego - dostarczyć do rąk własnych.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/strach-przed-odpowiedzia-na-pytanie,14539-75.html#480809
rafal3006 napisał:
Operatory implikacyjne w zdarzeniach!
Innymi słowy:
Armagedon wszelkich logik matematycznych biednych Ziemian - nie tylko Klasycznego Rachunku Zdań
Cóż począć, matematyka to matematyka, z nią się nie dyskutuje!

Z dedykacją dla Irbisola i Michała
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier ja
Gość






PostWysłany: Śro 7:10, 23 Paź 2019    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Świeża kapusta dla Pana Baryckiego - dostarczyć do rąk własnych.

Innymi słowy:
Armagedon wszelkich logik matematycznych biednych Ziemian - nie tylko Klasycznego Rachunku Zdań
Cóż począć, matematyka to matematyka, z nią się nie dyskutuje!

Z dedykacją dla Irbisola i Michała
[/quote]

Stan w jakim się znajduję, gdy już nie ma Kota wymaga ode mnie czegoś. Łzy mam w oczach i jakby gorzko w gardle. Łzy wycieram palcami i zjadłem na śniadanie kromki ze słodkim musem jabłkowym. Zjadłem bo zjadłem, kawę piję bo piłem i będę pił, bo co będę robił jak nie kawę pił i kromki z czymkolwiek jadł?

Nie opiekowałem się Kotem zanadto. Właściwie aby zbyć. Przeważnie gdy wchodziłem do kuchni, niebawem i Kot wchodził, tak jakby spod ziemi. I tworzył się problem, bo nie wystarczyło mu nasypać chrupek raz, tylko parę razy nasypywać a on choćby zjadł, nadal czekał na coś.

Najczęściej czekał abym mu coś wyjął z lodówki, tak jak dla siebie wyjmuję z lodówki, i żebym to przygrzewał tak jak dla siebie przygrzewam.

Było że dwa, trzy razy, zezłościłem się na niego, gdy tak dopominał się i dopominał, a ja nie byłem w nastroju do służenia mu, mając na względzie jakieś zajęcie. Czym innym chciałem zajmować się a nie Kotem. Raz go uderzyłem, nie za mocno i uciekł do wanny, przykrytej częściowo deskami i tam siedział, że miałem problem go wyciągnąć i utulić.

Nie wiem o czym ten Kot myślał. Nie wiem czy miał żal do mnie o to, że go potraktowałem ze złością, czy spodziewał się po mnie więcej złych reakcji. Wiem że uznawał moją wyższość i moc, tak uznawał że o ile nie uciekł od razu, to poddawał się swojemu ciemiężcy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier ja
Gość






PostWysłany: Śro 7:20, 23 Paź 2019    Temat postu:

Jak trawa wyschnie i dzień jasny wstanie, raczej odwrotnie, to pójdę tam gdzie Kot mi został, gdzie się położył jak najdalej ode mnie.

Na pewno on poszedł w miejsce, w którym go znajdę i znalazłem. Owszem, wpierw zabitego kota szukałem na drodze. Było to jak zmierzenie się z koniecznym sprawdzeniem lecz nie miałem wewnętrznego przekonania że kot uległ wypadkowi na drodze.

Mój kot nie uległ wypadkowi, tylko on uległ czemuś innemu, co mu niejako kazało iść na koniec nieruchomości, w najdalsze miejsce, ale miejsce ładne, okazałe, czyste, a nie w miejsce niedostępne i brzydkie.
Kot wybrał najładniejsze miejsce.

A może to ja wybrałem najładniejsze miejsce? Chyba sam bym chciał się tam położyć gdyby kota nie było.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier ja
Gość






PostWysłany: Śro 7:44, 23 Paź 2019    Temat postu:

W niedzielę poszedłem do Kazika poradzić się w sprawie, jak rozpoznać paliwo, benzynę od oleju napędowego.
I wtedy pojawił się mój Kot, siedział grzecznie przy furtce, nie przechodząc przez drogę. Wziąłem go na ręce i odniosłem po schodach w górę, w kierunku mojego budynku, po czym wypuściłem w bezpiecznym miejscu a on dość wesoło pobiegł za krzaczkami.

To się zdarzyło koło południa w niedzielę. zaraz po tym jak napisałem:


inZynier napisał:
Komandor napisał:
Nauka badająca logiczne relacje miedzy włącznikiem a żarówką a także midzu księżycem a łapami psa.


To nie jest problem dla takich tępaków jak Komandor lub Rafał.

Otóż mili państwo. Weźmy kota, a nie psa. Czy jak kot idzie i w pewnym momencie znika za drzewo, to on jest za tym drzewem czy go nie ma?
Otóż nie ma go.

Kot może być za drzewem tylko wtedy gdy pójdziemy za to drzewo i bywa że znajdziemy kot, ale na Boga! nie za drzewem tylko przed drzewem. Jeśli zaś pójdziemy i za drzewem nie ma kota, to może być znowu za drzewem.
I wydawało by się że obchodząc drzewo w około, dotąd obchodzimy aż kot wreszcie się znajdzie. Niestety nie.




Jest taka sprawa, że ja bardzo nie lubie być wywoływanym do odpowiedzi. Nie chcę odpowiadać za kota. Nie chcę szczególnie dla tego pana Baryckiego. Jest to największy wieprz na Sfini, świntuch najgorszy. Śmierdzi mu z pach, z pachwin, wymawia brzydkie wyrazy, przywołuje zgniliznę martwych, zwłoków w dołach śmierdzących i jeszcze u upodobaniem prosi się o schodzone, a jakże by inaczej majty chłoporobotnic, jakże często nie mających czasu się podmyć.


A przed wieczorem, po raz ostatni widziałem kota żywego. Dałem mu niestety tylko zimne jedzenie z lodówki, a mimo tego zjadł zimne, ale tak jakoś od niechcenia i nie dopominał się o więcej tylko udał się do drzwi i mu je otworzyłem i mój Kot znikł za drzwiami, a ostatni znikł jego puszysty ogon.

Zaraz potem, koło 18 godziny wieczorem napisałem:


InZynier ja napisał:
Anonymous napisał:
Komandor napisał:
A bo to jest tak:
Jak wydać komendę psu aby zawsze ją posłusznie wykonał?
Mozna tak:

Pimpek! Siad albo nie.

I na 100% wykona siad albo nie.
Próbowałeś z czyimś buldogiem ?


Mówiłem aby nie wszczynać z komandorem to tępak i buldog też.

"Weźmy kota."

To proste zdanie, ale skąd wziąć kota? Kota się bierze z siebie i wyrzuca w przestrzeń przed siebie.
Rozmawiamy o kocie w postaci wizerunkowej, pomijając na razie miałczenie. Gdzie jest usytuowany kot w człowieku?

Odpowiedź:
Kot w człowieku jest na poziomie powyżej kręgów lędźwiowych a znacznie poniżej szyjnych. Tam jest kot, w którymś kręgu, jak wiadomo jest tam substrat mózgowy taki jak w głowie. Na 100% tam jest kot ale nie przetworzony w kota, dopiero tam się zaczyna produkcja wizerunku w tym zadaniu intelektualnym kota.
I w reakcji promieniotwórczej od tamtego mózgowia kręgowego poprzez wszystkie powyżej kot wylatuje przez nasze oczy w przestrzeń.

Myliłby się ten co by chciał aby właśnie ten kot przeniknął przez tkankę drzewa i usiadł za drzewem. To jest niemożliwe.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
inZynier ja
Gość






PostWysłany: Śro 7:58, 23 Paź 2019    Temat postu:

W niedzielę koło godziny 22, gdy już Kota nie było, wyszedł i już nie powrócił, napisałem tekst:

InZynier ja napisał:
dodam do pełnego obrazu waszego pan Barycki, nie tylko wieprz, cham, spocony pod pachami, w pachwinach i niech ma trąbe jak słoń i wlecze to za sobą a wokół roje gównianych much. I ten ryj komunisty. Łeee


To ja nieszczęsny napisałem o rojach gównianych much.
Wyprodukowałem roje gównianych much, z mojej głowy wyleciały roje gównianych much i .....

.... te same roje gównianych much znalazłem na zwłokach mojego Kota we wtorek. Przez cały poniedziałek po niedzielnym wypuszczeniu Kota, te roje gównianych much nadleciały na ciało mojego nieżywego Kota.



*********

Ja lubie pana Baryckiego. Nie raz ze złością życzyłem mu śmierci. I okazało się, że ja żałuję i płaczę za moim Kotem, być może tak samo jak za panem Baryckim.

Być może, że wspaniały pan Barycki był i jest moim Kotem.
Przychodził, nic nie mówił ale chciał aby moja ręka nasypywała mu chrupek, nalewała mu mleka. Nie chciał aby go głaskać, ale przychodził do łóżka i wybierał najcieplejsze miejsce.

Stale mam w oczach, jak wspaniały pan Barycki przychodzi do mnie pod postacią Kota i siada przed miską. Nie wiem o czym on myśli, nie wiem czy ma żal wobec mnie za niedobre reakcje. Nie wiem czy wybaczy mi moje niestosowne zachowanie.

Co w człowieku pęka, gdy urywa się nić łącząca dwie istoty?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier ja
Gość






PostWysłany: Śro 8:10, 23 Paź 2019    Temat postu:

Tak, tylko mój Kot i pan Barycki tak blisko mnie. Reszta daleka w mej samotności.
Co mi począć teraz?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Śro 10:16, 23 Paź 2019    Temat postu:

Tylko dialektyka, Krowo, tylko. Dialektyka tylko, po swojej spirali, poprowadzi cię do nowej jakości, inaczej pozostaniesz w tak wielorakiej różnorodności, jak jaki robak pośród roju robaków na rozkładającej się padlinie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Śro 10:21, 23 Paź 2019    Temat postu:

Tylko dialektyka przemieni jakość twojego kota w nową jakość, a bez dialektyki pozostanie twój kot tylko padliną.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynierKot
Gość






PostWysłany: Śro 11:46, 23 Paź 2019    Temat postu:

Pan Barycki napisał:
Tylko dialektyka przemieni jakość twojego kota w nową jakość, a bez dialektyki pozostanie twój kot tylko padliną.


Ja wyglądałem na Kota. Jestem nim i się schowałem w ziemi. Jeszcze przed pół godziną poszedłem tam z wiaderkiem i posypałem ziemię popiołem.
Mój Kot lubił jak paliłem w piecu, tylko że siadał pod popielnikiem i mi przeszkadzał. A jak się skradał powoli, jak w zwolnionym tempie, jak kot co obchodzi drugiego kota.

PS.
A roje much odleciały do was. Szukają was światowców aż znajdą.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Śro 12:20, 23 Paź 2019    Temat postu:

InZynierKot napisał:
roje much odleciały do was

No i sam widzisz, Krowo, wystraszyła je jednoznaczność dialektyki i odleciały do tak umiłowanej przez siebie wielorakiej różnorodności.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Śro 12:29, 23 Paź 2019    Temat postu:

InZynierKot napisał:
Szukają was światowców aż znajdą.

W tej wielorakiej różnorodności nie znajdą niczego, ani nikogo, a dialektyka i tak poza ich świadomością umieści je na spirali w jakości pośród światowców i niczym nie będą różniły się od światowców, jako i światowcy nie różnią się od much roju.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Śro 12:36, 23 Paź 2019    Temat postu:

PS. Sam przecie widzisz Krowo, jak światowcy, jako i much rój, obsiadają każdą padlinę. No, a twojego kota już nie obsiadają, odleciały, a to dlatego, że swoją dialektyką nadałeś swojemu kotu inną jakość i już kot twój nie jest padliną, a jest zupełnie inną wartością.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inzynie
Gość






PostWysłany: Śro 12:53, 23 Paź 2019    Temat postu:

Pan Barycki napisał:
PS. Sam przecie widzisz Krowo, jak światowcy, jako i much rój, obsiadają każdą padlinę. No, a twojego kota już nie obsiadają, odleciały, a to dlatego, że swoją dialektyką nadałeś swojemu kotu inną jakość i już kot twój nie jest padliną, a jest zupełnie inną wartością.


[bez odpowiedzi]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mika.maik




Dołączył: 14 Cze 2019
Posty: 507
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:17, 23 Paź 2019    Temat postu:

Teraz, Panie Barycki, Krowa łazi otumaniony po chaszczach w poszukiwaniu przemienionego dialektycznie w małego kotka swojego kota. Już naszykował kotkowi jedzenia i do tego nie z lodówki, a podgrzanego, a kotek się gdzieś zawieruszył i Krową targa cierpienie nachodzących go złych myśli, a tak tych złych myśli się boi i nienawidzi, że jak zaraz się kotek nie znajdzie, to Krowę nagły szlag trafi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
InZynier
Gość






PostWysłany: Śro 15:56, 23 Paź 2019    Temat postu:

mika.maik napisał:
Teraz, Panie Barycki, Krowa łazi otumaniony po chaszczach w poszukiwaniu przemienionego dialektycznie w małego kotka swojego kota.


Włożyłem gumofilce, bo trawa mokra i poszedłem odwiedzić miejsce Kota.
Wziąłem wiaderko z popiołem.... aha, już pisałem o tym. Ale wysypałem popiół ładnie, żeby odznaczyć miejsce, a naprawdę żeby Kot wiedział że wysypałem popiół specjalnie dla niego.

Jak szedłem, to patrzyłem uważnie, aby iść tą ścieżką którą mógł wybrać mój Kot.

Problem, czy przysposobić nowego, małego kotka, albo jego matkę jest. Nie rozwiązałem tego problemu i dobrze, bo od rozwiązywania problemów jest logiczne myślenie, rachunek zysków i strat. A mnie wystarczy, że był ze mną Kot i nadal są miejsca, w których on przebywał, spał, albo ścieżki którymi lubił chodzić.
Nie jest mi znane, za czym konkretnie on chodził, czym się kierował, albo dlaczego wybierał takie a nie inne miejsce do spania. Nie wiem co mu się śniło.
Wiem, że bardzo lubił abym ja gdzieś w pole szedł i jeśli od razu za mną nie poszedł, to jakoś wyczuwał i z daleka wołał mnie abym poczekał, albo miałczał aby mi dać znać że jest i idzie do mnie, że się przedziera z trudem przez chaszcze.

Czasami bylo bardziej jasne dla mnie, dlaczego wskakiwał na wysoki kamień, na stertę desek, albo na okienko w szopie.


Ale jest wyjątkowe potwierdzenie, że ten Kot lepiej ode mnie wiedział jak się przypodobać, albo co w moim działaniu jest najważniejsze.
Na przykład:
Gdy majstrowie budowlani postawili najwyższy komin nad dachem, kot wspiął się na kalenicę, skoczył na ten komin i tam właśnie położył się spać. Nigdy więcej nie wskakiwał na kominy. Tylko wtedy jak dopiero co były ukończone. On wiedział że komin jest w danym momencie najważniejszy dla mnie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Barycki
Gość






PostWysłany: Śro 23:26, 23 Paź 2019    Temat postu:

InZynier napisał:
przysposobić nowego, małego kotka, albo jego matkę

To jest typowy problem dialektyczny, raz kotek jest tezą a matka antytezą i odwrotnie, kotek antytezą, a matka tezą i tak się teza z antyteza będą ścierać, aż po spirali zatoczy się koło i wraz z syntezą powstanie nowa jakość łącząca jedno z drugim. Tak więc, Krowo, już lada moment rozterki ustąpią i przysposobisz oboje. Taka, niestety, Krowo, jest konieczność dialektyczna, a na dialektykę nic się nie poradzi. Wszak, już przecie jako marksista, wiesz, że wolność, to uświadomiona konieczność.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nerwus
Gość






PostWysłany: Czw 5:16, 24 Paź 2019    Temat postu:

Pan Barycki napisał:
InZynier napisał:
przysposobić nowego, małego kotka, albo jego matkę

To jest typowy problem dialektyczny, wiesz, że wolność, to uświadomiona konieczność.


NIE
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mika.maik




Dołączył: 14 Cze 2019
Posty: 507
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:21, 24 Paź 2019    Temat postu:

Krowa, Panie Barycki, jest durniem, to i skąd ma wiedzieć, tak samo nie wiedział, że Pan, Panie Barycki, był jego kotem, a teraz jest małym kotkiem i jego matką, ale gdzieś w podświadomości Krowy, tli się iskierka prawdy i dlatego prymitywna świadomość Krowy tak się buntuje przeciwko prawdzie, jak antyteza buntuje się tezie, co widać w Mordzie Sprawiedliwego, jak ta plugawa antyteza ogromem swojej durnoty chce stłamsić tezę prawdy, ten okruszek szlachetnej mądrości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
evaj23




Dołączył: 28 Gru 2017
Posty: 1780
Przeczytał: 24 tematy


PostWysłany: Czw 9:27, 24 Paź 2019    Temat postu:

:think: czy gdyby Krowa wiedział , że jego Kot to Pan Barycki, to ukochałby swojego Kota tak samo?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin