Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pustelnia upadłej bogini
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15 ... 37, 38, 39  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Forged




Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Londyn
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:08, 29 Kwi 2012    Temat postu:

Jeszcze coś.

Na starych dobrych plakatach 1 Majowych w grafice były traktory uprawiające rolę, fabryki, koła szybów kopalni...
Na tym powyżej zostały już tylko słoneczniki... symbolizują chyba Słońce Peru... a raczej nowe Słonce Brukseli - Leszka Milera...






Ostatnio zmieniony przez Forged dnia Nie 16:19, 29 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 16:18, 29 Kwi 2012    Temat postu:

„Nie pieprz”, to argument bardzo mocny, tak mocnych argumentów nie używał nawet sam Pan Kotasiński. No, cóż, z absolutną pewnością absolutnej prawdy, walczyć mi nawet nie przystoi, dlatego muszę się pogodzić z absolutną prawdą, że to Michnik zlikwidował dopłaty do barów mlecznych i dojazdów do szkół, że to Michnik zwolnił Kwidzyn Paper ze stu milionów podatku, że to Michnik dał w prezencie synowi Leszka Millera kilka milionów, a nie amerykański koncern pod pozorem prowizji. Zaprzeczanie absolutnej prawdzie byłoby podłością.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Forged




Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Londyn
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:25, 29 Kwi 2012    Temat postu:



Ostatnio zmieniony przez Forged dnia Nie 16:26, 29 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malina
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 693
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:41, 29 Kwi 2012    Temat postu:

Forged SLD narcyzy SLD pozostawiło Palikotowi. :rotfl: :rotfl: :rotfl:

I coś dla Ciebie.



G: a kiedy gosc bedzie?
[kobieta]: panie profesorze co za wino? Czerwone. ?
G: biale. … politycy byli, nudzili sie, troche sie dziwie. Ale jezeli kazdy z nich mial tam jakas
wartosc wewnetrzna. Mozemy zobaczyc jak Cimoszewicz sie zachowuje. Ale jego to nie
mecza, ze zniknal, on ma swoje zycie.
B: tak, tak.
G: a ci cierpia. (nieczytelnie)
B:…. ten który lubi przyrode, niebo zielone,
O: dzien dobry panie prezesie, przepraszam za spóznienie ale znam pana z telewizji.
… jezeli wykazesz mi daleko idaca zyczliwosc obiecuje, ze bede ci prowiant przynosil.
G: Panu to juz nic panie prezesie nie pomoze. …
O: bede, jutro w Super Expressie bedzie moje zdjecia.
(nieczytelne)
G: Sam prowadzisz?
O: A przepraszam, nie wiesz, w jakim kraju zyjesz? W dziadowskim kraju, w którym byly
szef rzadu i parlamentu jezdzi sam, ryzykujac zycie.
G: powiem Ci taka rzecz, ze organizacja narodów zjednoczonych tylko szef ma samochód, a i
ludzi pelno.
O: samochód maja, a kierowców nie maja.
G: Nie, nie, nie.
O: Tak, tak dostaja samochody. Wiesz ile jest w Stanach Zjednoczonych limuzyn oficjalnych
panstwowych, - szesnascie. A wiecie ile jest samochodów sluzbowych z kierowcami ? -.
piecdziesiat tysiecy To jest skala poziomu kraju i jego kultury. Rozwalili poslów, od apanaze
to zaden nie powiedzial dobry dziennikarz ze w Polsce jest 460 poslów, ale 370 starostów, z
których kazdy ma samochód z kierowca, 360 szefów delegatur wojewódzkich w powiatach z
których kazdy ma samochód z kierowca, 360 delegatur kuratoriów wojewódzkich z których
kazdy ma samochód z kierowca, to jest kraj dla ….
G: dorwalo sie panstwo do wladzy, iii…. no tak, i dla nich wielki przywilej, wazniejszy niz
pensja. …. Ja myslalem, ze jest z chlopakiem, wyobraz sobie.
O: no co ty opowiadasz? wazylem 111 kilo.
G: zrób sobie kawy, wez torebke tego proszku.
(niewyrazne)

O: ja nawet gdybym widzial, ze slaniasz sie z bólu, to bym wiedzial, ze jestes okazem
swiezosci …. Tym klamstwem za zyczliwosc.
(niewyrazne).
G.: panie profesorze, odwal sie.
O: Co?
G: panie profesorze, witamy pana serdecznie.
O: porzuciles mnie brutalnie jak tylko upadlem. /smiech/
G: ja w ogóle nie przyjmuje takich inwektyw dlatego, ze my – jak sobie przypomniales
dzwoniles.
O: … jak szalony ale potem uznalem, ze nie moge byc natretny.
G: A co tam takie - upadlem
O: … ale glupie, ale w zwiazku z tym od razu sie odwrócili ode mnie, ale ze ty równiez ?
G: Ja sie nie odwrócilem, dobrze o tym wiesz, nie kokietuj jak stara pierdola. Idz sie odlej to
sobie przypomnisz ze jestes chlop.
O: /smiech/ , ja nie kokietuje.
G: masz kumpli, którzy cie podtrzymuja na duchu, mysle o Millerze.
O: nie mam kumpla Millera, … bo wczoraj bylem w telewizji i on myslal, ze o tym bedzie
mowa, a nie bylo.
G: a ty byles tam po co?
O: A bylo o polityce zagranicznej w zwiazku z wizyta Kaczynskiego w Stanach.
G: aha.
O: sekretarz generalny PISu mi grat…, dziekowal na antenie, zyczliwy kolec premiera.
G: A kto jest prezesem generalnym PISu?
(niewyrazne)
O: zapalimy? … A jadles kanie w tym roku?
G: nie! Nie, ale sie boje kani.
O: ale, sluchaj mialem sezon kan, Majka nazbierala, a ona sie zna na tym.
G: to jak … sie najesc?
(niewyrazny fragment)
O: no mysle, ze przed wyborami.
G: nie bedzie to inaczej na zle?
O: powinno byc chyba.
G: jak ?

O: bedzie nowolnica. Co zrobic, snak cos dosypiac, zrobila …(niewyrazne)… oni wtedy
oderwali sie od komunistów i zaakceptowali kapitalizm. (…) donioslosc tego zwrotu,
natomiast tu samo sie (…).
G: (? - niewyrazny fragment)
O: (…) musisz spolecznie sie na nazwac. A wiec musi byc to (…).
G: musisz miec za co?
O: musisz …
G: nie no a kase trzeba, skad wezme ...?
O: no kasa musi byc na nowa partie.
G: ah.
O: i to powinna byc nowa lewica, ja tak uwazam.
G: jak sie jeden sprzeciwi to kasy mu nie ma co dawac?
O: kasa i tak wyplywa, tak czy inaczej.
G: tak?
O: ale oczywiscie, ze nie zwróciles uwagi bo co Krzysztof wchodzi, ze Borowski tona koszty
kampanii prezydenckiej 500.000 a SLD 4,5 miliona, w tym, ze Cimoszewicz mial 3 tygodnie
kampanii a Borowski 3 miesiace.
G: krecil w rozliczeniu?
O: tak. … ale dobrze, no to akurat (…).
G: Pan Borowski co robi?
O: .. sie nie orientuje bo …. Trzyma go w twardej tajemnicy.
G: Kto? No. A Borowski co robi?
O: bezrobotny.
G: jak to?
O: on nie pracuje nigdzie.
G. z czego on zyje?
O. U zony jest zatrudniony, jego zona Alina, bardzo przedsiebiorcza kobieta.
G: Tak?
O: sprywatyzowala ten Kopexim
G: Kopexim ?
O: Taak. To stara centrala handlu zagranicznego, jedna z tych najwiekszych. Ona tam byla
dyrektorem, wicedyrektorem. W waskim gronie byl taki czas, ze mozna bylo
nomenklaturowo de facto sprywatyzowac. Ona jest duzym wlascicielem tego.
G: i dziala ten Kopexim ?

O: dziala. Cos oddzielili, cos tam dziala, stare to juz. Ja go nie znam, ale ona od studiów
pracowala w Koperximie i doszlo do momentu historycznego, ze ona poszla do sejmu
G: Jezu.
O: tak, ze …a czy ty tez byles (…) ?
G: dla swietosci.
O: no.
(niewyrazny fragment)
O: jest, no jest publicysta. … ja wiem, ze jest stowarzyszenie przyjaciól trybuny, on zalozy
prawdopodobnie na wypadek rozwiazania SLD, on jest chyba zdecydowany zostac nalezycie
tej, jak on sie tam zwie, …
G: Millerowi…..
O: w Warszawie tylko byli itd., … partia stricte niekomunistyczna ale bardzo (…).
(…) stowarzyszeniem przyjaciól trybuny, oni jezdza po Polsce teraz, robia spotkania z
czytelnikami, ale na te spotkania przychodzi calosc czlonków SLD bowiem wiecej nie ma.
Czyli on de facto przejmuje Olejniczakowi spotkania ze zwolennikami, a tych najbardziej
takimi przekonanymi.


G: no glupio to nie jest?
O: No. Jezeli szukal wlasnej partii takiej która bedzie odbiciem dla nowej …
G: (niewyrazny fragmenty)
O: nie wiem, bylem z nim na kolacji ch .
G: Co? Byles na kolacji z nim?
O: odmówilem wziecia udzialu, ze wzgledu na to zeby sie z nim nie spotkac, nie ukrywam.
Byl przewodniczacym PIGu Krajowej Izby Gospodarki. Wlasciciel kola …
G: wiem, z Nowego Sacza?
O: tak, on mial mi jeszcze …, jest to gosc którego bardzo nie lubie.
G: kumpel Grodzkiego?
O: tak, ale nie tylko. Uratowal te fabryke, milion kurczaków miesiecznie ubija. Duza sprawa.
.. i eksportuje (nieczytelny fragment), prawda, jest, ze sa coraz smaczniejsze, i ja mam
zaszczyt w czasie tej konferencji
G: to tam…
O: tak byli od wicepremierów Rosji poprzez szefa (niewyrazne), wszyscy, bo on chce to
pokrywac koszty (niewyraznie), ma warunki, u nas tam w kotlinie. I ma ambicje, jemu to
pasuje snobistycznie, wiec…
(niewyrazny fragment)

O: a ja tam przez 15 lat , ja bylem kiedys tym.
G: ty byles glówna malpa tam?
O: ja ja zapraszalem jak bylem marszalkiem czy premierem, to ja organizowalem … ale w
tym roku pomysl byl, zeby zrobic kolacje z tymi bylymi prezydentami, którzy przyjada. (…)
Kwasniewski byla ta od Zapolska , byl H… ze Slowacji, byl H… ze Slowenii, i byl
Janukowycz premier Ukrainy.
G: czyli odslonila sie ta krynica?
O: tak. Ona ilosciowo
(niewyrazny fragment)
O: ale i poziom merytoryczny tych … ku mojemu zd.., ku mojej orientacji idzie w dól, a ona
… 1600 uczestników bylo, ze 40 krajów, a kiedys to bylo jak mysmy to zakladali to byla
Polska Wschód, to bylo 150-200 osób.
(niewyrazny fragment)
O: … w osoby, bierze szesc tysiecy.
G: 6000 ?
O: Tak. W osoby.
G: to jest bezczelne.
O: No. A teraz on ma pomysl, ze firmom zleca poszczególne panele, czyli ten panel …
poprzez przebieg dyskusji, wydawnictwo. Zaproszenia organizuje …, tak placisz wszystko i
jeszcze zle. Ja tam jestem Mazowieckim, Bieleckim, Solorzem
G: a byl Bielecki tam?
O: byl. …przysiadla sie taka wio. Mówi, ze warto by przyjac… zebym ja wygral, to bylby to
drugi cud, to zeby obóz Borowskiego poparl mnie, a ja … , i odwrotnie. Nawet nie glupie,
tylko… nie ma co tu mówic, tylko sie zobaczy.
(tekst niewyrazny).
O: no powiedz…
G: nie mam kurwa nic do powiedzenia, nie umiem.
O: ale ona tez nie ma nic.
G: Dla mnie najlepsze byloby pozostac.
O: ma szanse.
G: ale ten nowy go poprze?
(niewyrazny fragment)
G: oni tez go popra

O: no, pewniez, byle nie byl w spisie. W kazdym badz razie jesli ona wejdzie do drugiej tury
to wygra Marcinkiewicz, jesli Borowski wejdzie do drugiej tury moze byc róznie. A moze
byc nic.
G: to jest prawdopodobne.
O: czy moge wypic twoje zdrowie?
G: pewno, wszystko.
G: a jakies skandale masz, czy nie? Cos sie dzieje czy nie ?
O: ale nie.
G: e, no, w Warszawie, w SLDowie.
O: w jakim SLDowie? Jakie skandale?
G: czyli nie ma zycia towarzyskiego?
O: Slucham ?
G: Nie ma zycia towarzyskiego juz ?
O: nie, zycie towarzyskie zamarlo.
(nieczytelny fragment) . dla mnie zycie towarzyskie…
O: Zycie towarzyskie (nieczytelny fragment), z Urbanami, nie wiem czy masz z nimi kontakt?
G: nie, tylko mu wysylam karty. Zapraszaja mnie, ale ja nie mam …
O: podobno Janika wzial do redakcji.
B: ja pierd …. to co, on pracuje u niego ?
O: Taka mam informacje z przedwczoraj.
G: to co ja mu pomoge?
O: co to za falszywosc, no. Ja na kolacji bywam, oni pracuja. Janik mnie storpedowal i
sabotaz zrobil z moja szafa. Razem z twoim umilowanym prezydentem.
G: a w którym to pokoju.
O: a ja ci powiem, tylko wlasnie zeby sie nie spotkac z Olusiem.
(nieczytelny fragment)
O: ... i mnie w koncu zlamal i posadzil miedzy Kwasniewskim a … rzucil sie na mnie. A on
jest tak kurw … bezkrytyczny, ze za pare chwil to mi sie na szyje rzucil. Najpierw mnie
wykancza a potem sie na szyje rzuca, zeby ludzie wiedzieli. Co za falszywce.
G: Co Urban mówil, o … (nieczytelny fragment)
G: nazywa to lewica, te rózne Millery, Olekse
O: przepraszam, ja jestem najczystsza lewica
G: ale stary jestes
O: malutki tez nie jest stary,

G: malutki nie jest lewica
O: cynik, jak by sie pytal …
(fragment niewyrazny)
O: Olejniczak byl w moim zarzadzenie i slowa nie slyszalem przez dwa lata, zeby mu sie
jakies aferki w SLD nie podobaly. Wszystko mu sie w SLD podobalo. A teraz wielki nowy
sojusz. A ten caly Napieralski byl u mnie wiceprzewodniczacym u mnie, z mojej
rekomendacji, Piekarska, Szmajdzinski byl u mnie wiceprzewodniczacym. Nowa lewica,
przeciez to smieszne. Jeszcze mi zaslugi nawet nie oddadza, ze …
(nieczytelny fragment)
B. A Kwasniewski debatowal z toba co dalej?
O: no, o Millerze ze mna debatowal ….
O. Tak go to musi drazyc ..
G: jak, jak ?
O: tak go to musi drazyc, ze ledwo siedlismy, juz za trzy minuty juz o Leszku mówil mi. Jaki
ch… zawziety, a jaki nieuczciwy, a jaki cyniczny. Sobie pomyslalem …
(fragment niewyrazny)
O: bo idzie na ciebie niestety.
G: nich mnie w dupe pocaluja, wiesz. … to zrobilo ABW.
O: ABW nigdy nie robi nic z siebie.
G: zrobilo, bo tak, do prokuratora mnie wezwano.
O: to co z tego?
(fragment niewyrazny)
G: czlowiek zabójca.
O: bo ja juz nie sprzyjam. Prokuratura sprawdzi czy doszlo do obalenia premiera,
zapowiedzial prokurator krajowy. O próbie skompromitowania Millera, czyli jego
przeciwników politycznych SLD z obozu bylego prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego i ze
sluzb specjalnych, napisano. Jak ujawnil dziennik w sledztwie dotyczacym pogrózek wobec
syna Aleksandra Gudzowatego, cos im popier….. wobec syna Aleksandra Gudzowatego,
czytalismy o tym we wczorajszej Rzeczypospolitej.
G: no.
O: no slucham, jak ujawnil dziennik w sledztwie dotyczacym pogrózek wobec syna
Aleksandra Gudzowatego, notatke Marcina Koska w której informuje on o próbie zamachu
stanu na urzedujacego premiera Leszka Millera przy uzyciu Aleksandra Gudzowatego. To jest

do wyjasnienia. I tego nie wyjasnilismy. Bo ty mówiles o tej innej sprawie, a ona drazyla inna
sprawe. Bo ty mówiles o sprawie twoich zarzutów do sluzb w wyniku wiru sprawy.

G: ale ktos cos zrobil za to, (niewyrazny fragment)
O: Co jest?
G: poczatek, potem ci powiem.
O: poczatek ?
G: tak,
O: odwalcie sie. … próbie zamachu stanu na urzedujacego premiera Leszka Millera przy
uzyciu Aleksandra Gudzowatego, nie wiem jak rozumiec to w rekach sluzb. Skompromitowac
bylego premiera mialy informacje o korumpowaniu jego syna przez Gudzowatego. Trudno o
wyrazniejsza teze. Aleksander Gudzowaty korumpowal syna Millera przez co zmierzal do
zamachu na ojca. … chce wiedziec co jest prawda a co prowokacja. (niewyrazne)
B: Sa dokumenty które swiadcza o tym ze, ze zleciles szczególowa inwigilacje. Prowadzi
sledztwo twój przyjaciel Tomczyk.
O: to chyba nie mialo miejsca.
G: mialo, mialo.
(fragment nieczytelny)
B: nie mozliwe, to se przypomnij.
G: nie przypomne sobie.
O: dobra…
B: jak nie przypomnisz sobie, to Ci przypomna. …
O: dobrze… moge mówic …
B: ale to jest asekuracja
O: nie bo nie pamietam.
G: czasy Pawlaka, jeszcze tego
O: pamietam jak PSL utrudnial …
G: podobno groziles inwigilacja.
O: bez przesady, bzdura. … konkretnego dzialania nie moze byc.
G: nie wazne, … no i kto to: Miller czy Kwasniewski? Kto was kolysal?
O: Miller dzwonil wczoraj i po 7 dniach premier sie powolywal na mnie, wskazujac na
Ciebie.
G: ze co?
O: ze, ty to wykreciles.
G: takim jakim byl …

O: … przeciez ja ci zyczliwie przekazuje prywatna rozmowe
G: no i co w zwiazku z tym ?
O: nie wiem …. Tylko mówil z takim przekasem, ze ty to powiazales z ta sprawa pretensji o
sprawe zamachu na ciebie i, ze caly czas ten kontekst u ciebie dominuje.
G: to prawda.
O: … i, ze z tego sie wzielo ale dla dynamiki … Leszek
G: .. Jaworowicz
O: ..no... Ja sledze tylko, to co ciebie ciagaja, posadzaja.
G: … mnie nie posadzaja, mnie chronia.
O: Leszek uwaza, ze przeszedles na strone PISu
G: tak, to lajza.
O: ze masz pretensje ze nic ci wladza nie zalatwila.
G: co mi miala wladza zalatwiac ? ja nic nie chcialem od wladzy. Chcialem tylko zeby nie
przeszkadzala.
(nie czytelny fragment)
O: nie mogles wejsc do SLD.
G: próbowalem was opamietac.
O: to ja próbowalem …
G: ale wasz sposób rozumowania
O: szorstko sie odnosi do SLD, nic dobrego moze z tego nie wyniknie
G: to wy musicie miec….to wtedy, ja jestem czlowiek samodzielny, pierd …..
(fragment nieczytelny)
G: No a jak mam mówic, lekkimi slowami?
O: mówiac publicznie…
(fragment nieczytelny)
G: jak zadzwonisz do niego drugi raz, to mu powiedz, ze ja nie tknalem go nawet. Ale
powiedzmy to, dobrze?
O: dobrze.
G: bo w tej sprawie mógl sie on zachowac …, bo on mnie wlasnie uprzedzil, ze okolicznosci
sa takie, ze trzeba zrobic dokumentacje do akt zarzadu wywiadu. … a potem go tam zmusili
do tego, zeby usilowac to. Upowazniam cie do tego zebys mu powiedzial, zeby sobie nie
myslal, ze ja jestem ….
O: dobrze.
(nieczytelny fragment)

G: on mi naprawde pomógl jak czlowiek, no. Wiec ja zlego slowa nie móglbym na niego
powiedziec. Przekazesz ?
O: Przekaze.
G: a wracajac do drugiego twojego przyjaciela Millera i trzeciego Kwasniewskiego, zeby tak
razem ocenic. To sa takie skonczone zule. ..
O: teraz odkryles ?
G: i takie chu… i taka mlodziezówka
O: obaj mnie zwalczali w róznych fazach
G: to nawet dobrze bylo, ze cie zwalczali.
(fragment nieczytelny)
O: poza majatkiem, szmalem, transakcjami
G: nawet nie wiem ile ma
O: ale widzisz, a robiles wrazenie czlowieka którego biznes nie wessal. (fragment
nieczytelny)
G: co jestem?
O: bez czucia.
G: bez czucia to sa takie….
O: (fragment nieczytelny)
G: wez se na jaja to polóz.
O: slucham ?
G: bedziesz czul róznice temperatur.
O: nie rozumiem.
G: … tym twoich chrypiacym glosem … ale dlatego chrypisz.
O: a ma pani moze Cole light ? (nieczytelny)
G: a jutro powiesz panu Leszkowi, tak ?
O: tak, i nawet sie z nim umówilem na kawe.
G: no ja wiem, dlatego mówie, i jeszcze druga sprawa, powiedz panu Millerowi zeby sie ode
mnie odpierdol….
O: on uwaza ze ty jestes w strachu.
G: mam go w dupie, ja mu oczywiscie nigdy nie sklamie, ale w dupie go mam, sila rzeczy
O: przepraszam cie bardzo.
G: przez fakty
(fragment nieczytelny)

O: jest tutaj jakis, rozpetana zostala sprawa …, samo uzywanie tego okreslenia jest
charakterystyczne i nie prowadzi do Millera jako sprawcy.
(fragment nieczytelny)
O: pozawalasz na siebie mówic dyrektor skoro to jest nizej niz prezydent?
G: bo ja jestem skromny czlowiek. (…) rzeczywiscie byla gra miedzy Millerem a
Kwasniewskim.
O: sluchaj, jest to tak zagmatwane juz w tej chwili, ze nie wiem czy ludzie nie pamietaja tego
co jeszcze wczoraj bylo mówione w porównaniu z tym co dzisiaj. W kazdym razie rzecz idzie
o to, kto powiedzial, ze mlody bierze. Bo to, ze bierze to chodzilo powszechni, ze nagabuje,
ze jest natretny. A poza tym Miller moim zdaniem musi byc w to zamieszany, bo on wybiela
mlodego. Albo wyczul, ze jeszcze moze wrócic temat mlodego. Bo skad na przyklad sie
mlody wzial przy rozmowie Belki z Wieczerzakiem, co telewizja pokazala Pózna pora, Palac
Prezydencki, idzie na spacer nad Wisle Belka, Wieczerzak i mlody Miller. I zaden
dziennikarz o to nie zapyta.
G: moze pedaly?
O: Nie sadze.
(fragment nieczytelny)
O: Ja niestety ulegam takiemu wrazeniu a nie innemu, ze Leszek mial w rozkrecaniu tej
sprawy. Jego kontakty z pismem Der Dziennik sa znane, nie wiem, przez kogo inspirowane,
ale on m otwarte strony tej gazety.
G: Tak ?
(tekst nieczytelny)
O: ten Cezary Majewski , to jest jego czlowiek. .. absolutnie (…) Cezary jest z Gazety
Wyborczej.
G: a jak Kwasniewski z tym?
O: w tej sprawie nie wiem bo jest w Ameryce.
G: iles tam miesiecy temu, w zeszlym roku ABW zawiadomiono prokurature, pan Daszynski
… (nieczytelny fragment)
O: kiedy to bylo?
G: to bylo chyba w styczniu zeszlego roku
O: a ta sprawa byla w styczniu tego roku?
G: ta byla teraz, 3 dni temu. A w maju zeszlego roku Apelacyjna, nie… to bylo w maju
zeszlego roku ta sprawa, a w styczniu tego roku Prokuratura Apelacyjna kazala prowadzic
sledztwo przeciwko ustaleniu kto … mojego syna, kto szykanowal …

O: w styczniu tego roku?
G: w maju. … Tomczyk to prowadzil, no i ABW dala to do prokuratury w przekonaniu, ze to
bedzie bardziej obiektywne bo ja potrzasam .. ich oficerowie brali udzial. Cztery dni temu
ukazal sie … z kolega Millerem.
O: i tak juz szla sprawa …
G: tamta…
O: … twoja ?
G: Tak. … cztery dni temu z kolega Millerem …
O: no ale poczekaj, przeciez to sprawe twojego ochroniarza.
G: Oleksy tez zostal zapytany po opublikowaniu artykulu.
O: nie. Ale wczesniej artykul sie oparl na fakcie jego …
G: … ukradli, wykradli gdzies tam .
O: no. Ale nikt nie wie gdzie co bylo, poniewaz przed chwila tylko pierwsze zdanie a reszte
jest tytul.
G: … nikt na mnie nie zwracal uwagi
O: .. gdzie jest? Ale przy tak szumnym tytule musi cos byc w tresci.
G: jakas tam prawda jest. Moje zdanie jezeli chcesz znac, to Kwasniewski szykowal cos na
Millera, ale cos powaznego moim kosztem. … moim kosztem, Staraka, i Krauzego. Ale nie
wyszlo mu to, no.
(niewyrazne)
G: … dokumentowal to…
O: top bylo jego.
G: incydent .. bylo dokumentowac.
O: Miales ostra rozmowe z Millerem przed spotkaniem w palacu.
G: Mialem.
O: to które spotkanie dokumentowales?
G: jeszcze przedtem
O: przed tym spotkaniem, to o czym bylo na notatce. O czym zescie rozmawiali?
G: pocaluj mnie w dupe, do prokuratora mi bedziesz zeznawal, (nieczytelne) … notatka byla
o dzialaniach które wskazuja na próbe zamachu stanu.,
O: na ciebie?
G: na Millera.
O: no dobrze, czyli teraz powiedz mi czy stanales po …. Millera.
G: nie.

O: tak jest w tych papierach, ze jezeli ….
G: stanalem przeciwko …, oni chcieli premiera obalic.
O: a co ci o przeszkadzalo?
G: bo to bylo moim … ja mialem rzekomo razem z innymi kolegami korumpowac pana
premiera.
O: nie czyli jest tylko, ze mówiles. To bylo czytelne, ty mówiles o tym, ze oni korumpowali.
A to jest zupelnie inna sytuacja.
G: Miller byl …. . bylem u niego w kancelarii, nawet mnie przepraszal, jego syn mnie
przepraszal.
O: no i co z tego, ze cie przepraszal.
G: nie mógl sprzeciwiac sie po swojemu, co mnie ten wasz palac interesowal, to bylo dla
mnie kur … smieszne.
O: interesowal sie bo tam bywali
G: bywalem tam po to zeby
O: ja tez bywalem, (nieczytelne)
G: a ja bywalem po to by dojsc do tego komu przeszkadzalo. …
O: nie mów „wy”, bo ja nie jestem w zadnej grupie.
G: Politycy!
O: Politycy to jest barachlo.
(nieczytelne)
O: mój wujek tak umarl … sznurowadlo, i umarl.
G: sluchaj… Miller uwaza, ze , wszyscy uwazacie, ze ja Millerowi pomagam.
O: chyba ze nie jestes.
G: to zapytaj sie Millera.
O: wiec on nie mówil tego tak bardzo agresywnie…, wiesz, no Alik ma to przekonanie … ze
nikt nie podjal dzialan, teraz do tego dotarla ta wersja, to wszystko sie wokól tego kreci. Ale
to sie nie zgadza z innymi …Ch…was wie.
G: Ja ci powiem. Cokolwiek sie nie stanie, to bedzie dla was za malo. Naprawde.
O: Mów: dla nich.
G: Dla ciebie tez, bo ty brales w tym wszystkim udzial.
O: We wladzy bralem udzial w swoim okresie.
G: Mieliscie w dupie te Polske, ci tez maja na zmiane, jeszcze nie wiedza…
O: Ja nigdy nie mialem!
G: Oj tam!

O: Moja sitwa i owszem, miala w dupie.
G: Masz wielka kuchnie.
O: Jaka kuchnie?
G: Byles gruby jak beczka jak byles premierem. Teraz jestes w miare zwyklym czlowiekiem.
O: (nieczytelne) … kiedy nie maja argumentów przeciwko komus, wtedy tak atakuja
G: Ja nikogo nie atakuje.
O: Teraz ze mna nie wygrasz na solo bo ja bardzo duzo czytam, odswiezam umysl i kur...
bede jak brzytwa.
G: .. .ludzie którzy cytuja, na ogól nie maja nic do powiedzenia.
O: ja oprócz tego mam wlasne. … tlo dla wlasnej mysli.
G: nie wiem jak to sie skonczy.
O: . czym to sie skonczy , i gdzie jest prawda? … ale dziennik pisze brednie, sluchaj co to za
haslo „próba zamachu na premiera”?
G: ja tez uzylem tego zwrotu
O: gdyby bylo to oficjalne to bylo by sensowne gdyby byl anons, ze mlody wzial i ktos mu
prowokacyjnie dal, zeby zniszczyc starego. Ale … (nieczytelne)
G: … zakladam, ze on istnieje.
O: no, no dobrze. Przyjmijmy ze nie bral to sprawa w ogóle nie ma sensu.
G: ..trzeba go, wypier… no.
O: a wiesz, ze w Polsce rzucenie hasla … i nie wiem jak by sie prostowalo. Slabosc tej calej
wersji polega na tym, ze wszystko sie kreci wokól stwierdzenia … tak mniej wiecej zostalo
narysowane na obiadku …obrabia dupe Millerowi. Poszla plotka oparta na rzekomej
wypowiedzi Gudzowatego, ja swoja wyczytana wersje powtarzam, puszczono plotke ze
mlody Miller jest korumpowany czyli bierze a wlozono te plotke w usta Gudzowatego. Skad
droga do zamachu na Millera? Przy niedowidzeniu, ze bral, przez tylko wtedy gdyby poszla
plotka …
G: jakby bral to by nie byla plotka tylko prawda
O: (nieczytelne) plotki lataly w te i we wte
G: a jezeli plotka byla firmowana przez wywiad, to nie? To wystarczy tylko nagadanie
(nieczytelne)
O: nie, bo on ma wszystko i ciebie ma
G: nie,… jeden do mnie zadzwonil
O: kiedy?
G: chyba kur … jak sie dowiedziala …… (nieczytelne)

O: a no wtedy!
G: ja tylko pojechalem, (nieczytelne), powiedzial, ze jest taka plota ze to i powiedzial .
Ustalilismy dzieki inteligencji gdzie to bylo i kto tam byl.
O: no …
G: (nieczytelne) panowie mnie poprosili od razu, proponowali zeby to zlikwidowac
O: a co napisales w liscie?
G: to cie gówno obchodzi.
O. o oo..
G: (nieczytelne) … który mnie korcil zeby tego listu nie opublikowac…a jeszcze
Siemiatkowski przepraszal Urbana za „troske”
O: … czy notatki sluzb na temat modego Millera byly calkowicie uprawnione poniewaz,
poprzedni poniszczyl. To byla nowa sprawa, nowa sprawa jest tylko wyciagniecie twojego
nawiska.
G: to byl opis zdarzen które mialy miejsce. Ja zareagowalem na szczescie dla mnie. Nie
patrze, zareagowalem na sprawe i gdyby to wyszlo to znaczy ze ktos chcial przy mojej
pomocy obalic premiera Millera. Ja zartujac mówie, do tego idioty, bo to jest idiota, ten
Siemiatkowski …to wyglada na zamach stanu przez pana robiony, a on mówi, trzeba bylo ….
(nieczytelne). A czy moze pan to zniszczyc? Powiedzialem, zastanowie sie jak mi Miller
powie. A Miller mi powiedzial zebym to zniszczyl. ….(nieczytelne) … jak cie pierd… to sie
uspokoisz.
O: uwazaj bo ci oddam.
G: no wlasnie.
(nieczytelne)
G: a ja nie zniszczylem wlasnie po to zeby nie uslyszec po trzech latach ze przystapilem do ...
O: to akurat dobrze.
G: tak? Ah ty, balamuzo ty, kur…. Ja nie potrzebuje adwokata.
O: potrzebujesz.
B: Jeden jest program który nie chce trzymac w tym kraju … ze nigdy w tej rozmowie, to
Aleksander przyznal , ze to on placil Millera, nie ze jakies tam, hipotetyczne osoby. On placil.
O: taka byla wersja plotki
G: nie plotki, bo oni to napisali, ze uslyszeli od niego, tak.
O: no to zle slyszeli od Luksa.
G: Ale to on, juz potwierdzil, ze slyszal.

O: ja moge potwierdzic publicznie, ze wielokrotnie atakowany przeze mnie Gudzowaty ….
Chcial mnie zabic (nieczytelne). /smiech/ …. Dlaczego im dajesz tym chuj…
(nieczytelny fragment)
G: to powiesz, ze chcial cie zabic cie, tak?
O: tak. … powszechnie ugodziles, moge to powiedziec powszechnie uszkodziles … tego
rekina biznesu, który byl poza gangiem i nie okupywal sie pieniedzmi.
G: no wlasnie. … to jest tak, i dlatego zareagowalem i w tamtej sprawie, no. … co drugi blad
robil moje nazwisko.
O: ... ale to naprowadza na falszywy trop.
G: no naturalnie.
O: … bogactwo zastapilo pyche. Bogactwo ci dusze zastapilo, i wysysa.
(nieczytelne)
O. wiec sluchaj, ja cie przyszedlem ostrzec, zebys cyzelowal precyzyjnie przekaz publiczny,
poniewaz byc moze przypadkowo, ale skreca to w twoja strone, jako tego, który wywolal
temat. Leszkowi to bardzo pasuje, bo on natychmiast w telewizji powiedzial, ze „no prosze
panstwa najpierw ktos poslal Rywina, potem Gudzowatego”.
G: ale chyba naprawde go chcieli skompromitowac. Wiesz jak ja lubie Millera (nieczytelne)
O: to wobec tego, tylko odbierz to dobrze, ty bladzisz popierajac go i publicznie mówiac o
próbie zamachu na niego, a po drugie on jest dupek, ze powtórzyl publicznie dwukrotnie, ze
wyklucza role prezydenta.
G: no i lezysz, i sie teraz zajmujesz polityka.
(nieczytelne)
O: Alik bo jezeli sluzby wywolaly to sluzby nie sa juz dawno bezpanskie, i nigdy nie byly
bezpanskie. …
G: … usiadz wygodnie i opowiadaj.
O: wczoraj mi powiedzial.. Lesiu, jak ty mozesz tak jednostronnie patrzec, to ty nie
wiedziales, ze Siemiatkowski jest podleglym ci ministrem ale … jest w palacu. To nie
wiedziales o tym? … no wiesz, sluzbowa sprawa, to ja musze trzymac sie …. . W zwiazku z
tym nikt mnie nie przekona, ze rzeczy w wykonaniu Siemiatkowskiego byly tylko za wiedza
Millera, i byly wymyslem schizofrenicznego, bo jest konfabulant, w ogóle, z natury. W
zwiazku z tym jak Lesio opowiada publicznie nie pytany, ze wykluczam udzial Aleksandra
Kwasniewskiego… (nieczytelne).
G: a dlaczego to robia ?
O: bo mnie chce sie pozbyc.

G: o wlasnie.
O: po pierwsze sie boi, bo juz i tak zaognil te ataki na niego publiczne badz sie dogaduje z
nim, u Leszka wszystko jest mozliwe, prosze ciebie, badz dostal taki sygnal zeby przestal
atakowac Olusia. Dlatego, ze w ten sposób zagmatwal calkiem sprawe. Dlatego, ze jezeli sie
bedzie , beda, ze sluzby.. a sa ewidentnie obecne. Luks i Siemiatkowski i … to jeszcze
(nieczytelne)
G: … byl jeszcze przed toba, tak?
O: przed, przed , to na czyja … dzialali? To pytanie jest podstawowe i prokuratura wlasciwie
powinna tym tropem pójsc.
G: ale to jest sprawa prokuratury, nie moja.
O: ale ja ci mówie, ze wczesniej czy pózniej to wszystko bedzie publiczne.
G: ale niech bedzie.
O: wszystko bedzie latalo publicznie. I… przecietnie obywateli nie zalapuje niuansu czy ty
zabiles czy ciebie próbowano zabic. I tutaj o tego typu komplikacje mi chodzi. Ja uwazam, ze
najprostsze bylo by tak … oczekiwal swiadczen finansowych. (nieczytelne) wtedy wylaczasz
siebie, stajesz sie czystym strózem praworzadnosci, a oni niech sie zajebia .
G: to powiedz jak chcesz zagrac to., ta swoja technologia, bo ja innych nie znam.
O: ja ci tylko mówie do tego przyjaznie, ze musisz pamietac, zeby przekaz odnosnie twojego
nazwiska byl jasny, a na razie nie jest jasny.
G: jest ! … jest w tej sprawie jeden watek, kto szykanowal sluzby … (nieczytelne)
O: a to sie toczy ?
G: a to sie toczy, a ta sprawa wyglada na inteligentna zmiane kierunku jazdy
O: moze byc tak, ze wy …
G: i dlatego my ta sprawa sie nie zajmujemy, ta millerowska … a pilnujemy swojej sprawy.
(niewyrazne)
O: ja uwazam, ze twoja sprawa juz nie wyjdzie.
G: hoo hoo hoo
O: albo wyjdzie jako odprysk …
G: nie chce naduzyc swoich dobrych stosunków.
(nieczytelne)
O: smierdzace grosze, ty mu zaplaciles tym, ze mnie skierowales do niego
G: ale ze on tak uwaza
O: on tak uwaza
(nieczytelne)

G: pokaz mu tak po cichutku tylko tak zeby pan premier nie czytal , dobrze?
O: … bardzo cie prosze , umocnij mi przekonanie, ze … wedlug mnie bylo to bardzo duzo, a
on mówi, ze grosze.
G: nawet smierdzacego.
B: a on mi potem mówi, ze pachnialy.
G: nie, smierdzace byly.
(nieczytelne)
O: To nikt w tym kraju nie jest w stanie … .
G: nikt. … jakby Tomczyk byl zawziety to by pomógl mnie … Tomczyk powinien zaplacic
od róznicy podatek, do panstwa o ile powinien, predzej je wzial.
O: to panstwo mu powinno to policzyc.
G: nie.
(nieczytelne)
G: i to mówie z przekonaniem w tej chwili. Nie pamietam
(nieczytelne)
O: co ?
G: na twoja uczciwosc liczymy.
O: ja jestem uczciwy, glownie tego powodu mu nie dawalem. …. Mozesz mu to powiedziec,
ze ma wyrównanie od ciebie za mnie ?
G: nie. Powiedzialem mu, ze jest obrzydliwe co zrobil.
O: …. tylko mu to powiedz.
G: ja sie polubilem z Tomczykiem , ja go lubie.
O: bo on ma wlasna .. kulture
G: ta , kulture ma.
O: no. … zone ma sympatyczna.
G: noo. Ona dla mnie jest w ogóle.
(nieczytelne)
O: i on jest sprawca, tego twojego polityczno panstwowego szalbierstwa, uratowaniem
Kaczora. Co ty z tego masz?
G: no to samo czego nie zrozumiesz, a jezeli facet przychodzi zeby mnie przeprosic to
dlaczego mam sie nie zgodzic?
O: Ale go nie znosiles.
Kur…, to jest cos innego, to sa emocje. A honor jest honor.
O: ale wiesz, ze tobie on zawdziecza, ze jest prezydentem?

G: tak mi wszyscy mówia. …
O: gdyby mial wyrok, nie móglby kandydowac.
G: Pewnie!
O: I oto Aleksander Kwasniewski podaje mu lape, ja nie mam ci tego za zle, bo uwazam, ze
tak trzeba postepowac w zyciu.
G: ja swój kodeks mam.
O: ale twój kodeks zadzialal po dlugim odgrazaniu sie, ze go zalatwisz.
G: no tak, i go zalatwilem, bo wyrok mialem …. Sie musi pogodzic.
O: O tym gescie, który byl wielki dla niego nikt juz nie pamieta.
G: Ale ja tego nie zrobilem na pokaz.
(nieczytelne)
G: ej, jezeli miesci sie w tej definicji co o mnie mówia, ze jestem dinozaurem, to niech mi to
… (nieczytelne)
O: bo wyczuwal porzadnego goscia
G: no a jak.
O: ….i okaz kultury. Podwórkowy styl. Chlopie zalamales mnie.
G: … Tomczyk jest ?
O: No
G: wyjatkowe.
O: to znaczy, on jest bardzo drogi,.
G: godzina u niego kosztuje normalnie chyba 400 dolarów.
O: uuuh, ale jest to … tak biora.
(nieczytelne)
O: … bys tak samo placil.
G: wiecej pewno, lub mniej. Sluchaj to Miller powinien przyjsc do niego u biurka,
pocalowac.
O: teraz?
G: no.
O: to zalezy … (niewyrazne)
G: nie dowiem sie?
O: nie musze … dowiem sie.
B: mój iscie jest dowód na to, ze byl zamach stanu.
(niewyrazne)
B: no wiec dlatego mówie, ze powinien przyjsc wedlug tego

G: nie wiadomo co ja bede, z wami podpier…., ja jestem od was daleko.
O: dobrze, zgoda
G: jak … zamach stanu na premiera?, prezydent to robi. No jak to mozna zrobic.
O: jezeli tak bylo a ja nie mam watpliwosci ze osrodek prezydencki byl … to jest oszustwo.
G: jedynie cos wam podanie darowal, to u mnie.
O: formalnie, bo przeciez gdyby doszlo, do czego to by musialo dojsc.
G: nie wiem, ale sie zachowal bardzo podobnie. „Marzyl” na podsluchu.
O: juz to ustalilismy! Natomiast bardzo mylacym jest i oswiadczenie Millera w sprawie
Kwasniewskiego
G: (niewyrazne)
O: …. bo go nikt nie pytal o to. … albo dostal jakis koniec z … .
G: to tez jest bardzo prawdopodobne.
O: na to, na to on reaguje.
G: ale ty dobrze wiesz, ze Miller pisze ksiazke która ma byc podobno eksplozywna w
stosunku do …
O: (niewyrazne)
G: nie, nie, nie.
O: … ale juz mam to w dupie. Kiedy ja go znalem, uczciwie dzialajac juz ten sabotaz
swiadczy o tym.
G: chcesz zeby takie towarzystwo trzeba chwalic?
O: nie.
G: (niewyrazne)
O: … mnie prosze z tego wylaczyc.
G: wszyscy byliscie …
O: ..grzybów… nie bylo, nie bylo wolowiny, nie bylo … .
G: masz jeszcze deser dla pana premiera?
O: wszystko wymierzone….
G: a jak, … .
O: i taki w telewizji wygladal ladnie.
(niewyrazny fragment)
O: i tak byl .. za delikatny dla niego, przeciez on jest bezczelny, nie przygotowania, ale z nie
przygotowania co wykazano takze. .. ze jest kompletnie nieprzygotowany.
(niewyrazne)
B: Dorn powiedzial, ze nie powinna wystepowac na wizji.

B: mialo ich byc trzech … ,on uciekl jak zobaczyl …, ta opublikowala na wizji i on juz ocenil
ze jest to nieprofesjonalne …
O: z drugiej strony sie spotkalem z tym pobiciem . …
G: jak?
O: gdyby sie przelamala Platforma Obywatelska i poszla razem z SLD. Trzeba sie, najpierw
musi sie pan upewnic czy sie uwaza te rzady za najgorsze zlo, wtedy wszystko inne jest
mniejszym zlem i sie obala rzad. Ja o tym z Borowskim gadalem. Czy tez sie gada, ze to jest
najwieksze zlo i nie chce sie przerwac tego zla. I ten drugi wariant zwyciezy. Dlatego, ze
Lepper na pewno … (niewyrazne)
O: ja uwazam , ze on by przeszedl jedna droge …
B: premier narzeka, ze ciastka . ….
G: czy Malgosia … to pisze dopiero?
Niewyraznie /smiech/
O: mam sie slodzic?
[kobieta]: tak
O: dzisiaj bede szalal na koszt prezesa.
B: a co bylo powodem zeby mówic … ?
O: jezeli jest decyzja polityczna, ze sie dogaduja to sie robi konstruktywne wotum nieufnosci.
Jezeli sie dogada Platforma z PSL i SLD, ustala wspólnego kandydata na premiera i
Samoobrona dolacza do PiSu …koalicji, w ciagu jednego posiedzenia jest …
B: Ale tymczasowo Roman to musi rozegrac, prawda?
O: Samoobrona jest gotowa
(nieczytelne)
G: to co wyscie zrobili z krajem …
O: nie mów wy, bo ja bylem …
G: wszyscy wy. Wzieliscie krzywde zrobili, bed.. za to plakal, ze wam wierzyli
B: no ale Kwasniewski sie dogadywal z toba, przeciez.
O: … nie musial swiadczyc. To zadna sztuka … dobra atmosfere.
B: ale ciebie pytal.
O: Kwasniewski mnie namówil, zebym byl premierem. Ktos musial byc. Tu mnie zwiódl
totalnie. A okazalo sie, ze on mnie neutralizowal. Ch... skonczony, kretacz, … oszust i
kretacz.
G: Ale siadasz kolo niego
O: Z przymusu. Bo juz nie mialem gdzie usiasc.

G: trzeba bylo demonstracyjnie usiasc.
O: Nie moglem, miejsca byly wyznaczone. Co, mialem demonstracje robic?
G: no ale sie calowal.
O: tak.
G: gebe nastawiasz do calowania juz?
O: przestan no kur …
G: co za … pocalowac twojej geby.
O: moze ja jestem za delikatny, to prawda, moglem sie odwrócic powiedziec „spierd…”.
(nieczytelny)
G: gdyby mnie Miller chcial pocalowac to bym to uslyszal i powiedzial
O: no ale nie zeby znienacka.
G: powiedzialbym „spierd…”, i to wszystko.
O: gdyby cie chcial znienacka pocalowac. Ja uwazam, ze ty jeden ….
G: uprzejmie prosze, o zgloszenie w pilnym trybie do Prokuratury Okregowej
(niewyrazne)
G: a Józef Oleksy jest gotów potwierdzic, ze UOP znal sprawe i ja weryfikowal.
O: daleko poszedles..
G: z twojego polecenia. Mieli cie rozeznac, tylko powiesz ze mieli cie rozeznac. Chodzi o to
ze UOP … kawalek … sprawdzic, ze to co
O: trzeba to uscislic.
G: nie bedziemy nic uscislac, kur…kazales sprawdzic czy to jest prawda, ze mi cos … i tylko
o to chodzi.
O: ale kiedy to byles?
G: kur .. jak bylem w tych twoich … lazienkach, .. jak byles premierem. Mówilem ci ze
ladnie wygladasz ?
O: niech pan mi swiety spokój da … to jest objaw dojrzalosci
(nieczytelne)
G: rzecz jest w czym innym, ja bylem u ciebie , powiedzialem, ze niech ten twój rzad… cos
tam jeszcze powiedzialem.
O: (niewyrazny fragment)
G: ja naprawde nie pamietam kiedy to bylo, jak byles premierem. … zleciles sprawdzenie …
to jest prawda co ja ci nagadalem.
(nieczytelne)
G: a Miodowiczem nie miales kontaktów ? … to bylo podchwytliwe pytanie

O: a gdzie ja dostane teraz?
G: w swojej pamieci kolego
O: ja potwierdzam, ze zlecilem UOPowi, tylko jeden drobny szczegól, kiedy.
G: ja tego nie moge wiedziec.
O: ja tez nie musze pamietac daty dokladnej.
G: w czasie mojego pelnienia funkcji premiera przyszedl do mnie pan Gudzowaty,
powiedzial…, krzyczal. …
O: to potwierdzam.
G: ja wiecej pamietam, ze niejaki Sobotka mial polecenie dzialania w tej sprawie jako
nadzorca sluzb mundurowych i wtedy doszlo do…
G: dlatego, ze trzymales … ta banda …
O: pierd… ci sie mózg.
G: nic mi sie nie pierd…
O: bo jak jakas sprawa byla kiedy ja obejmowalem
G: po 10 latach wygralismy sprawe z , i ma zaplacic 50 tysiecy na fundacje i … premiera kur

(nieczytelne)
O: popatrz mi w oczy.
G: nie zajmuje sie tymi sprawami, nie zrobie.
O: pomogles mu , … on nie chce wyjechac z polski
G: chce
O: on chce pobyc tam, zeby zdobyc certyfikaty w duzym banku i … on jest ekonomista.
G: my ksztalcimy ludzi po to, zeby nauczeni przyjechali do Polski pracowac .
O: ale zrozum, ze ty ksztalcisz artystów.
G: czy to moze byc jedna wizyta bez prywaty ?
O: ale jaka prywata? Prywate to ja dopiero mam w kieszeni.
(nieczytelne)
O: ale popatrz mi w oczy, czy to jest dla ciebie wielki problem ?
G: wielki problem moralny.
O: nie jest! Dlatego, ze chlopak skonczyl Oxford … skonczyl w Paryzu, zrobil… jest na
piatym roku …
G: jeszcze w windzie powinien
(nieczytelne)
G: nie bede zalatwial…

O: chodzi o to zebys mu odroczyl , bo tam jest zobowiazanie, ze jak natychmiast nie wróci to
placi pieciokrotnosc .. ale to jest dranstwo.
G: moze dranstwo.
O: jak mozna …
G: jak bral to nie bylo dranstwo, jak ma oddac to jest dranstwo.
O: a wiesz, ze ja mu powiedzialem, zeby sie do ciebie zglosil do pracy
G: nie chodzi o to …
O: no bo on nie ma pracy
G: niech on sie zglosi do prezesa fundacji , na pewno sie dogadaja.
O: nie dogadaja sie bo go nie lubi. Bo ty wtedy nacisnales
G: on nie ma prawa go …
O: no nie lubi go bo on byl wyjatkiem . Sluchaj nic na niego nie mam poza tym, ze
dostrzeglem ze ma talent chlop. Jest mlody, zdolny, który jak zrobi te praktyke, dasz mu
szesc… . ...nie wiem czy moge … za cos wiecej niz tylko rozumiesz Miller i Kwasniewski
itd.
(nieczytelne)
G: dlatego, ze jak nie trafi na stocznie to nie przyjedzie do mnie.
O: ale wiesz dobrze, ze szef fundacji jest problemem. Chodzi o to zeby mu to przedluzyc na 3
lata, no.
G: to jest akurat w porzadku facet.
O: ja nie mówie, ze on nie ma racji, on ma racje formalnie. Chodzi o to zebys wyszedl mu
naprzeciw merytorycznie. (nieczytelne)
O: a nie mozesz w jednej sprawie dac rekomendacji?
G: nie. Nie bede upokarzal kur … prezesa fundacji.
O:, .… przeciez sa racje, nie ze po znajomosci kurde.
G: ale tam jest mnóstwo naukowców, niech oni decyduja.
(nieczytelne)
O: pierdoly wypisywaly, … swojego rozumiesz, prawa boskiego schylil sie nad prostym
robaczkiem
G: jaki robaczek, kur …oni wszyscy wyjezdzaja i zapominaja gdzie jest ojczyzna.
(nieczytelne)
G: Ale jak ma jakas panienke, która trzeba sponsorowac
O: to mu zalatw prace w Polsce na miare jego wyksztalcenia nieslychanie ambitnego, no.
G: to jest do zalatwienia.

O: nie zalatwisz mu! Zreszta po co , jak on moze tam odbyc, .. i wrócic tu jako dobry
menadzer.
G: to niech poprosi o zawieszenie.
O: on o to prosi, tylko niech on mu wyjdzie naprzeciw.
G: na pewno mu wyjdzie.
O: on nie chce podarowania mu tego
G: na pewno wyjade.
O: stypendium wykorzystal na max pozytywnie, wiecej niz mial program nawet .nie mial
Paryza, ..Madrytów. ale go wysylali bo byl bardzo zdolny. Poza stypendium zaliczyl jeszcze
dwie uczelnie i teraz trzeba zwloki trzyletniej
G: czy ty masz druga slabosc?
O: A czy ty mozesz uwierzyc, ze osoba publiczna tak jak ja, wewnetrznie z bogata dusza,
zarazona przez cienie mozliwosci
(nieczytelne)
G: pozycz mi!
O: ja nie mam pieniedzy.
G: on ci odda po trzech latach.
O: tu nie o pieniadzach dyskutujemy, no. Chodzi o to, zebys …
G: ale on tobie odda a ty wplacisz do fundacji.
O: 5-cio krotne … ja ci tez… w sadzie. Wyznaczenie pieciokrotnego zwrotu to jest lichwa,
G: to jest nie lichwa, tylko umowa.
O: ale to jest umowa, .. zobowiazaniem
G: to prawda.
O: i po twojej stronie nastepuje tak zwane niesluszne wzbogacanie
(nieczytelne)
G: ja jestem z innego przedzialu
O: jestesmy wyjatkowo z blisko, z przedzialu. A mozna przyjac, ze …
G: w dupe niech mnie pocaluja, niech idzie do Laskowskiego do cholery
O: byl!
G: to niech idzie drugi raz.
O: no dobrze, no. A tego pogoni bo ma przepis na umowe, i ch… .
(nieczytelne)
O: Kiedy on wróci bedzie wiele bardziej wart bedac menadzerem, a nizeli teraz czysto po
studiach. Gdzie on moze zdobyc dobra praktyke menadzerska jak nie … konsultingu rzepaku

O: powiedzialem mu to samo, zeby znalazl sobie firme która splaci za niego te, ale nie ma
takiej,. No nie chca bo jest za mlody … . dobrze. A móglbys rekomendowac do pracy w
swoim fachu na wybrzezu, zdolnego menadzera bankowego?
(nieczytelny)
O: nie, w Gdansku, bo tam gosc mieszka. Jest z PKO BP.
G: do banku nikogo nie rekomenduje, bo bank jest … .
O: ale w Gdansku ?
G: we Wroclawiu.
OL Ale nie na dyrektora, zeby go przejeli z PKO BP.
G: na razie, nie, naprawde. Nie wiemy, czy utrzymamy ten bank jeszcze.
O: No to juz nie wiem.
G: ale powiedz co slychac u twojego Olesia?
O: uciekasz mi z watków protekcyjnych. Ile ja mam tych pozycji do ciebie? Malych rzeczy.
G: a co robi Szmajdzinski ?
O: Nie rozmawiam z nim w ogóle. Uwazam go za buca nadetego.
(nieczytelne)
O: Nie jestem poslem juz, jestem zdegradowany.
G: no to co ty masz?
O: mam biuro bylego premiera
G: a oni ci placa, czy ty im placisz?
O: za biuro nie place, … teraz czesciej urzeduje w trybunie. Ale mam buro na Rozbrat.
Chcieli mnie przeniesc do Millera, bo tam siedzi Miller i Szmajdzinski.
G: to by byla ta …
O: skansen.
G: no.
O: ale zadnego skansenu bylym premierom nikt nie daje, i zostalem na …, zapraszam cie do
siebie.
(nieczytelne)
O: zadnemu nie wierze z lewicy, wszyscy sa upaprani w rózne kombinacje, interesy. Pojecie
ganjii mial calkowita racje, tylko dziwne ze sie .. (nieczytelne). Ale nie mozesz powiedziec:
„ja mam bardzo krytyczny stosunek do mojej dawnej partii, ale nie mozesz powiedziec ze ci
lewica nie dala jednej satysfakcji”.
G: dala mi tylko klopoty.
O: nie ale dala ci tez, pelne adoracji …

(nieczytelne)

O: to sie nie przelicza na pieniadze. Powszechnie jestes uwazany za wzór biznesmana
samodzielnego i nieskorumpowanego do czasu sprawy Millera.
G: i wlasnie dlatego chce sprawe wyjasnic.
O: ja uwazam, ze jezeli to sie rozmyje to znaczy ze wszyscy sa dupki, lacznie niestety z toba.
(nieczytelne)
O: na razie robisz w równie jasnym kontekscie, to jest moje przeslanie.
G: ja powiedzialem, wszystko jasne.
O: mnie wisi opinia o Kwasniewskim, wisi opinia o Millerze, ale nie wisi mi czy jest
klarowny przekaz co do ….jestesmy tacy jacy jestesmy, nie mów do mnie „wy” do cholery
ciezkiej … (nieczytelne)
G: nawet nie mam odwagi ego zaczac
B: powiedz, to Olus kombinowal z tymi demokratami ?
O: ale oczywiscie.
G: …nazwy nieadekwatne do sytuacji
O: ale które nazwy?
G: socjaliscie, SLD, lewica, prawica, kur… jeden wielki kociol …
O: to jest jedna kombinacja wielka do uratowania karier paru ludzi
G: powiedzialem ci, intelektualne zero
O: pomijajac .. Borowski nie jest, Borowski nie jest, to nie mozna tak powiedziec.
G: ale jest taka …
(nieczytelne)
G: a w ogóle .. dla was sa grupy, podgrupy, kto kogo, kto z kim.
(nieczytelne)
O: po co go popierales, kurde?
G: co ja.. ?
O: wczesniej pozwoliles mu obnosic sie swoim nazwiskiem
G: pozwolilem mu,.. nie pozwolilem mu, on to robil
O: no dobra, ale bylo
O: Olus zawsze byl kretaczem, i to malym kretaczem. Za co sie bral, zawsze spier.... I to
zjednoczenie lewicy tez spier...
G: Ale zone mial ladna.
O: No, ale niestety za duzo tych liftingów.
G: Czego?

O: Liftingów.
G: Liftingi ma?
O: Oczywiscie, ze ma.
G: To kolezanka, ta z telewizji.
O: Wszystkie baby to maja. Najgorsze jest wiesz, co?
G: A robi sie liftingi na cip..?
O: Robi sie wszedzie. Natomiast najgorsze jest to, ze one wszystkie jezdza do jednej kliniki w
Szwajcarii. A kazda klinika ma swoja technologie. Maja podobne naciagniecia. Podobnie sie
to przy oczach uklada. To jak wejda trzy to Kulczykowa, czy Jurkowska czy Kwasniewska, to
od razu widac, gdzie byly, w której klinice.
O: ile masz czasu, bo ja sie juz oswajam. Mi sie dobrze tu u ciebie siedzi Patrze se na ciebie..
B: A skad maja pieniadze?
O: O Jezu, nie zartuj, Kwasniewska nie ma?
(nieczytelne)
O: a skad powszechnie byla mowa o mlodym?
B: nie wiem.
G: od Stalaka i Krauzego.
O: od wszystkich brali!
(nieczytelne)
G: … po co mówisz takie …?
O: dlatego, ze mówie do kogos kto jeszcze nie dowiódl, ze nie dawal.
G: … nawet sie nie pierd…
O: wiesz, ze moje uczucie do ciebie nie da sie.
G: ja mysle, ze ta wasza partie powinni rozrzadzac z mocy konstytucji. … to jest jedyna
droga.
O: oj, mówisz jak PiS.
G: jak kto? Wczoraj w Faktach wydrukowali, ze to PiS nie szkodzi gospodarce.
O: no widzisz, mówi to o zblizeniu zawarte w sali sadowej.
G: nie, na dole bylo napisane, ze nie szkodzi, bo nic nie robi…
O: nie, nie szkodzi. Ja tez uwazam, ze nie szkodzi. … takie rzady.. bardzo dobrze, ze nic nie
robia.
G: A wyscie robili k.... te...
O: Co mysmy robili?
G: Przekrety glównie.

O: Przekrety szly.
G: Z prywatyzacja, na przyklad.
O: Dlatego ci powiem, ze jak patrze na te komisje sledcza. To tak frontalny atak na nia nie
jest przypadkowy.
G: i nie jest uzasadniony.
O: jest uzasadniony. Nie jest uzasadniony, nie przypadkowy.
B: nie przypadkowy, to znaczy…
O: w calej Europie nie ma drugiego kraju który by tak lekkomyslnie sprzedal majatek
G: tak jak bys czytal moje … apelowalem, wolalem, plakalem zeby tego nie robic.
O: ale zobacz jaki jest frontalny atak na te komisje.
(nieczytelne)
O: bo cie w ksiazce, bo wykresle to co napisalem. Ja stworzylem koncepcje konsolidacji
sektora bankowego w dwóch pionach, postanowilem wokól dwóch przedwojennych banków
Robic fuzje po piec …
G: (nieczytelne)
O: byc moze taki by byl los, ale najpierw … polskiej bankowosci poprzez ta dwu pionowa
konsolidacje i jak tylko przestalem byc premierem Olechowski pierwsze co zrobil, to rozwalil
blok konsolidacyjny wokól Banku Handlowego i sprzedali City Bankowi caly Bank
Handlowy. To samo z Nafta robilem, to ja powolalem Nafte Polska, zeby polaczyc potencjal
paliwowy w Polsce, to co wyszlo… wyszlo to co wyszlo. Wiec nie mam sobie nic do
zarzucenia z punktu widzenia .., byly narodowo sluszne. Natomiast gangi kosmopolityczne
rozkradly Polske.
G: … potege, i w ten sposób nauczyli nas samych siebie opier… potem dawali te
odznaczenia narodowe naszym ekonomistom.
O: … legitymizowanie sie.
G: pycha.
O: Przeciez on byl zwyklym doktorem, jak pracowal w KC PZPR. My bylismy bliskimi
kolegami. Dyskusje toczylismy, itd. i sie spotykalismy, on mi konstrukcje zarzadzania
rysowal takie. Ostatnie nasze spotkanie bylo jak 3 maja go spalowali gdzies na Starym
Miescie. I on nastepnego dnia zadzwonil, i byl caly wzburzony: Józek, ty wiesz nic nie
zrobilem, bylem tam tylko i mnie do suki zaciagneli, i spalowali mi, nas policje zawiezli. Nie
pomyslalem co on przezywa. A ja mu mówie: „Lesiu, a na ch... tam szedles. Wiedziales, ze
beda palowac”. Jak tylko wrócilem, on uznal, ze jestesmy mini obozem.
G: to bylo za, jeszcze komuny?

O: tak, KC PZPR.
G: jako pracownika KC go spalowali?
O: tak bo polazl tam 3 maja. Przyszedl sie do mnie zalic. A ja mu mówie: „Po cos tam
kur...szedl?!”. Robienie z niego idola, przeciez on kopiowal...
G: Wy jestescie wszyscy rycerze parteru.
O: Rycerze czego?
G: Parteru.
O: Barteru?
G: Parteru, zero kondygnacja.
O: Dobre okreslenie. Bede uzywal.
G: a Kwasniewski to jest zaraz ponizej …
O: no ale jest i…
G: nie no bo on za wszystkich umial sie pokazywac.
O: on niestety, nie uwierze mu nigdy bo sluchalem,
G: byl medialny.
O: to to bez watpienia , natomiast rzeczywiscie nie zdzialal nic tak naprawde w przemianach
(nieczytelne)
O: on sie wiecej przyczynil jak byl cztery lata szefem komisji europejskiej, komisji prawa
europejskiego.
G: A ty zauwazyles, ze ci politycy sa ci sami ciagle?
O: Od Okraglego Stolu. Teraz PiS dopiero wprowadza troche nowych.
G: To mi sie podobalo u Kaczora. Tego nie mówie ze specjalnym komplementem, ale byla
kamera w jego samolocie, do Brukseli chyba i byla sama mlodziez tam.
O: Oni to maja. To jest ich przewaga. To samo w LPR. Sami mlodzi. W PiS jest bardzo duo
mlodych i nieglupich. Co by o tym Zawiszy nie powiedziec. Demagog straszny, ale on sie nie
denerwuje, jest opanowany i wie, do czego zmierza.
(nieczytelne)
O: sluchaj byl sam u mnie Belka. Wiesz o tym?
G: nie wiem, Kaczmarek sie tym …
O: podpisal rozporzadzenie
G: ja sie zajmuje …
O: co jest twoja w tej chwili glówna …
G: zajeciem? … (nieczytelne) i hamowanie w dól …
O: szkoda , ze nie moge …

G: a wyscie wszyscy po kolei dupy dawali
B: czy ten minister Milczanowski , rusza sie tam cos..
O: to jest kompromitacja panstwa .. dziewiec lat sprawa idzie do Sadu, az prokuratura …
B: umorzy?
O: nie, juz umarzala 3 razy, sady przywracaly obowiazek sledztwa prokuratorskiego, teraz na
finale sad sie …
(nieczytelny)
O: kiedy opierd… mnie juz kur … Kwasniewski i inni koledzy
G: gdybym ja byl premierem, to by mnie zaden Kwasniewski nie …
(nieczytelne)
G: … pogadacie, poklepiecie sie, pokomplementujecie, ponarzekacie.
O: ale to nie jest uklad przedsiebiorstwa, to jest uklad gdzie kazdy gra
(nieczytelne)
G: wypowiadam to przy tobie
O: O nie. To jest wspólna sprawa
(nieczytelne)
O: historia wymaga zeby sprawa Milczanowskiego stanela w sadzie. Naprawde. Trzeba
bedzie emigrowac z tego…
B: ale wiesz, ale czy to wszystko ,
O: … moim zdaniem sluzby pilnuja, zeby to sie wszystko przedawnilo. Jeden ze spiskowców
jest doradca komisji sejmowej do spraw sluzb. … Czempinski jest w niejednej firmie, jest
ekspertem i doradca. … no panowie, wszyscy ludzie Milczanowskiego sa ulokowani tak, zeby
mogli pilnowac zeby sie .. krzywda nie stala. A ja jestem samiutenki, pozywajacy i jeszcze
Sikore co ona byla przeciwko ukaraniu Milczanowskiego.
G: (nieczytelne)
O: cala sitwa SLD-owska, byla przeciwko ukaraniu Milczanowskiego.
B: Byla przeciwko?
O: Ale oczywiscie, Kwasniewski odznaczyl wysokim odznaczeniem Libere. Ja zrobilem
awanture ze to juz jest szczyt nielojalnosci. To Siwiec przybiegl i powiedzial publicznie to:
„no, nie awanturuj sie, co prezydent mialby zrobic?”. Buzek przyslal mu na liscie. J a mówie:
„Wy chu.., Walesa, by sie przez chwile nie wahal, zeby wykreslic nazwisko z listy do
awansu” a szef WSI zostal awansowany na generala, niejaki Rusak. Jak jest taka skala
nielojalnosci grupowej…
W: bardzo dobrze, ze juz wszystkich wypier…

O: super. … w sumie masz racje, chociaz mówisz to zbyt radykalnie.
G: no ale nie mozna tak, byscie zajmowali cala swoja energie i nie oddawali
O: zajmowalem sie tym co do mnie nalezalo. Wtoczeniu moim bez przerwy tylko gry, sitwy i
uklady, ja to Kaczmarka przez z znienawidzilem. Kwasniewski za to, ze we Francji obiecal
Chiracowi , ze mu odda róg i przyjechal a Kaczmarek … i nie wypuscil do dzis. To przeciez
wiesz jak Miller powolywal rzad i zglosil Kaczmarka. To Kwasniewski histerycznie
sprzeciwil sie, a jak przyglupa to Kwasniewski wezwal … ze odmawia powolania tego rzadu.
G: mial stracha?
O: nie mial, ze swoim cynizmem.
(nieczytelne)
O: tym przypieczetowal nienawisc. Musisz podpisac, nie masz prawa, nie podpisac
powolanego rzadu. Ale jaka zlosc byla u niego
G: a jak nie to ..?
O: nikt nie ma prawa mówic, ze pod trybunal stanu. Poniewaz prezydent jest tylko
notariuszem w sprawie. Prezydent podpisuje powolanie, nie powoluje nowy
(nieczytelne)
G: nic sie nie rozumieja,
O: .. wszyscy zimna
G: a wez daj spokój to gorzej niz beczka z kapusta.
(nieczytelne)
O: on byl szefem kancelarii prezydenta, baby niektóre sa lase na to
G: sluchaj, widzialem ten interes, podobno ma taka dupe!
O: no, niektórzy lubia.
(nieczytelne)
B: straszne, tak sie rozroslem.
O: no, bo nic nie robisz, siedzisz na tylku
G: … to ona przyszla, ty juz jestes poslem, tak?
O: (nieczytelnie)
G: Przyszla nie, no do tego u partera
O: jest grupa waznych osób, którym nie zycza sobie … tzn., taka baba, w pysk tylko powinna
dostac. Wiadomo, ze kontrolowal to Kwasniewski
G: ale ona to wykonala.
(nieczytelne)
B: no to jak i z czego zyje teraz ?

O: no mówie ci, u Urbana pracuje.
B: u Urbana tak?
O: ma etat na uczelni prywatnej, wyklada sobie, no i tyle. No gdzie on moze pracowac, cale
zycie w aparacie spedzil.
B: Urban dal mu prace?
O: tak slyszalem, nie sprawdzam przeciez tego.
G: a on umie pisac?
O: no pisze
B: Urban napisal jakis artykul o Peczaku, podobno.
O: O: Napisal. Jaki straszny. Wreszcie ktos napisal. Co napisal?
G: .. bardzo dobrze.. straszna prawde opisal.
O: Tak
G: Zaden z was nie pomógl temu czlowiekowi. Tyle jestescie warci.
O: Tak. To jest skandal lewicy, sluchaj. Takie prymitywne legitymizowanie sie. W dupe by
tego Wassermanna pocalowali, jak by tylko mogli, zeby ich tylko nie ruszal.
(nieczytelne)
O: Nawet na badania lekarskie prowadza skutego nogami i rekami. Bo takie wydano
polecenia dwa lata temu , najsurowszym… najgorszego przestepcy… w sali operacyjnej jest
skuty w rekach i nogach. I to przeciez idzie korytarzami, ci obywatele patrza, pobrzekuje
kajdanami, no na Boga – ani to zbrodniarz, ani to, no jak mozna …
G: (nieczytelne) ... ta sprawa.
O: no oczywiscie, ze tak w ramach legitymizowania sie . … to moze kazdego dotyczyc. Bo
areszt moga zalozyc za byle gówno
G: wlasnie staram sie wam o tym powiedziec
O: za byle gówno
(nieczytelne)
O: jeden od was i Pitera , bo Pitera tez sie .
G: tak?
O: najwyzsza pora cos powiedziec, jak mozna trzymac goscia 2 lata bez sprawy.
G: dwa lata?
O: dwa lata siedzi, skuty, w kazdej chwili lancuchami. 32 kilo schudl bo ma raka prostaty
prosze ciebie … uwaza ze wiezienne leczenie wystarcza, przeciez oni zabic chca faceta.
G: to sie nie nadaje do prokuratora?
O: ktos to musi zawiezc do sadu.

G: do sadu tego, …
(nieczytelne)
O: a skad, Olejniczak. .. solidarnosc… dawno zniknela. Lewica nie jest partia ,wspólnota
ludzi i pogladów. A partia która nie jest wspólnota ludzi i pogladów, jest niczym. Jest grupka
karierowiczów którzy chca bez przerwy stanowisk. I tak jest Szmajdzinski, Janik, ten caly
Olejniczak. To wszystko sa ambicjonerzy. A Olejniczak jak narcyz, jak narcyz. Nic nie umie,
zadnego slowa nie umie… i to jest lider mlodej, europejskiej lewicy? Do cholery! Jeszcze mu
ktos wmówil, ze on powtórzyc moze droge Kwasniewskiego, jak … lewicy na prezydenta. ..
ale powiedz cos o sobie, bo bez przerwy mówimy...
G: co mam o sobie powiedziec? .. pracuje, udaje ze pracuje.
O: no ale musisz pracowac
G: wiem.
O: to zmien zajecie. .. no dobrze, a budujesz, kreujesz cos nowego w gospodarce?
G: Przeciez wy mi na nic nie pozwalaliscie
O: Pozwalalismy ci na wszystko.
G: Ta…
O: Mnie nie chciales, bo miales komitywe z Kwasniewskim i Millerem, a ja ci bylem
niepotrzebny. Bo ja bym ci zalatwil, to byloby mozliwe.
G: ktos, cos zalatwil, czekaj. Otrzymalem taka informacje, ze gdzies tam szkodziles
/smiech/
G: naprawde. .. cos z Kosowskim bylo.
O: ja Kosowskiego znam tyle o ile.
G: naprawde cos bylo …
O: .. zawsze narzucales ze sie kolegujemy ze szpiegiem KGB … ja sie nigdy z nim nie
kolegowalem , on jest z grupy Kwasniewskiego i Nestera.
G: kto?
O: no, Kosowski, który nie mial watpliwosci. No i ze sluzb mamy jakis… .
G: wiesz, ze zostawiliscie mnie na rok czasu samego.
O: no, górale mówia to inaczej – krzywda zawsze wróci do swojego pana. To jest takie
góralskie powiedzenie. … czy kto cos zrobil wczesniej czy pózniej to do niego wróci.
(nieczytelne)
G: … wyleci na wierzch sprawy Millera.
O: myslisz?
G: wiem.

O: znaczy ja nie mam watpliwosci kto za tym stal, dolaczanie ciebie to jest w ogóle sztuczna
sprawa. Ty nie byles potrzebny zeby bylo to co bylo wiadomo, bo wszyscy o tym … ze
artykuly byly przygotowane. Mialy sie druki ukazac, byly zdejmowane dzien przed
ukazaniem sie. Mlody mial byc aresztowany po powrocie ze Stanów na lotnisku.
Wozniakowski zap... do Stanów, zeby go powstrzymac. Wrócil cztery miesiace pózniej, jak
Leszek byl juz premierem. A co robil w Stanach? Kto mu organizowal? Kto sie nim
opiekowal? Za co tam byl? Kurcze nikt nic nie wie, oczywiscie. Sam pamietam pare spotkan
towarzyskich, na których mlody gówniarz byl oblegany przez Krauzego, Kulczyka, Staraka i
to lasili sie do niego, ze az zal bylo patrzyc.
G: A ty tez buzi mu dawales.
O: Nie dawalem mu buzi.
G: nie?
O: On jak wchodzil, to juz oni byli przy nim. Ludzie to komentowali. Nie wiem, po co oni na
przyjeciu musieli go otaczac wianuszkiem. Przeciez to byli wielcy biznesmeni, co by nie
mówic. Nie szanowali sie w ten sposób. Te wszystkie imprezy w Zakopanem z Leszkiem z
rodzina cala. To wszystko nasuwalo ludziom skojarzenia, ze to sie tak toczy wlasnie.
(nieczytelne)
O: myslisz, ze swiadomie ktos twoje nazwisko zauwazyl ?
G: tak nawet wiemy kto.
O: no to z tego wynika, ze tez przeszkadzales komus.
G: no pewno. … Zapewniam cie, ze po Pawlaku przejales, to za Pawlaka juz. A za ciebie
Borowski.
O: ja pamietam jak Pawlak byl premierem kiedy ja jeszcze nie bylem premierem ale mialem
juz byc i bylem jako marszalek .. I wtedy pamietam nocne zabiegi PSLu zeby ci
uniemozliwic wejscie do tego „wiru”. Bo wtedy faworytem PSLu byl … do tej samej sprawy.
Ja cie nie znalem wtedy, bylem .. ale i tak nie przesadzalem
(nieczytelny fragment)

G: … Oleksy i jeszcze którys.
O: tak Oleksy … Agate znales ..
G: o nie, nie, … znales, nie gadaj.
O: przez Pawlaka i Podkanskiego
G: dobra, Podkanski, Palak, Oleksy – cala trójka. A jak zescie zrobili ten numer z bawelna …

O: a to byl niejaki Miller i niejaki minister Buchacz … bylo 300 miliardów zlotych. Facet
wzial kredyt, poreczony, rozumiesz ..i spier.. cala dostawe bawelny. … przyszla jakas
bawelna, której gdzies trzeciego sortu
G: tak, ale nie kupil bawelny.
O: nie, kupil i rezerwy panstwowe nie przyjely, tyle pamietam. Zreszta burak dalej za mna
chodzi, zeby zeznac w sadzie .. polecilem powolac zespól do zbadania , nie bylo zadnego
zespolu. … Nie pójde, bo ja moge nie pamietac.
G: pójdziesz …
O: nie, nie potwierdze ze byla sprawa … nie potwierdze, bo nie byla, no. To sa interesy
Buchacza, to jest .. Bykowskiego, jeszcze wtedy w tej populacji calej.
G: jak sie o tym mysli, to czlowiek nie rozumie. Jak oni mogli na to pozwolic.
O: Tak, zgoda. Prawda jest taka, ze caly kapitalizm polityczny stworzyl Kwasniewski.
G: I wy wszyscy.
O: Nie, to w jego salonie...
G: ...nakupowali wam smokingów. Wygladaliscie jak pingwiny, ku.... w czasie Bozego
Narodzenia. Makabra, no.
G: bo to ich uwieralo …
O: Ja mam swój prywatny smoking.
(nieczytelne)
G: rewolucja francuska zaczela by panie sie ubieraly.
O: bylo cos takiego jak oscylacja, salony, bankiety. … bylo, bylo. Ty nie wiesz jak ceniono
sobie zaproszenia do ciebie!
G: ale u mnie nie bylo bankietów.
O: byly czasem… balów nie bylo. (nieczytelne)
B: ta, Kwasniewski przyjedzie na bal, i teraz zobaczy.
(nieczytelne)
O: ale troche spusciles z fasonu, bo robiles kiedys koncerty…
G: którys z was… opublikowal, ze ja przekupuje polityków, ze ja … takie pieniadze.
O: nie polityków, tylko mlodego Millera.
G: nie, nie , polityków nie. Tylko albo rodzine albo …ja dla tego chamstwa … jak wyglada
swiat. A tak, a paszol won. .. natychmiast.
O: ..
G: ale tak sie mówilo kiedys?
O: no.

G: i co, i to ma dokladne zastosowanie do tego. (nieczytelne) … koncerty, kur… , lewerke w
lape, chleb
O: i wynos sie na … .
B: a ty jeszcze .. ?
(nieczytelne)
O: dobra pasztetowa, domowa, pasztetówka i buleczka chrupiaca, Boze nie ma lepszej rzeczy.
Panie prezesie opuszczam cie,
G: takze sluchaj, tam sie nie gniewaj ale musimy cie przesluchac.
O: no dobrze, no. natomiast ..
G: jak cos se przypomnisz i dodasz, bedzie jeszcze lepiej
O: byc moze se przypomne. .. pierd … Czempinskiego
G: nie twoja sprawa…
O: ale tu (niewyrazne) … bo twarz masz swieza
G: a ile ty masz lat?
O: 60! (niewyrazne) .. wtedy sie ubral w czarny garnitur, mówie …
(niewyrazne)
O: czy tam jest toaleta?
G: tak, tu jest dla pan, a tam jest dalej.
O: jeszcze kawe poprosze
G: powiedz od razu o dwie:
O: mozna prosic dwie kawy?
(niewyrazne)
G: musze Tomczykowi odmówic „placenia”.
B: dlaczego?
G: ja myslalem, ze to za tamta sprawe bylo ale za ta. … gdzie pan premier sie poszedl odlac?
… tylko zeby deske podniósl.
[kobieta]: ja mam sprawdzic?
B: gdzie ty jutro wyjezdzasz?
G: w pracy jestem.
B: a o której masz samolot?
G: o wpól do pierwszej.
B: i wracasz w niedziele, czy poniedzialek?
G: w poniedzialek … deske podniosles?
O: byla podniesiona. Zamówiles kawe?

O: tak. .. i on mówi, ze wyrasta pod … kur… mac. Sluchaj uwazam, ze ty byles przystojny
gosc jak tak patrze na ciebie w telewizji. Tylko musisz cos zrobic z tym podbródkiem. Zebys
go tak naciagnal, a tu moga ci zaszyc, sciagnac i zaszyc. .. i podnies glowe do góry. Oceniam
cie po caloksztalcie.
G: ratunku, pedal …
/smiech/
O: nie prowadzil… i przed innymi ch…
G: ja nie wystawiam rachunków.
O: ja tez. Chodzi mi tylko o to, zebys sie poruszyl wewnetrznie. ..
O: to jest kur…
G: Millera, on ma tam tez fundacje.
B: fundacje ma?
(nieczytelne)
G: a Danka, Danuska mówi, ze szla za nami, jakis facet sie pytal co z
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 17:04, 29 Kwi 2012    Temat postu:

Ten argument jest jeszcze mocniejszy od poprzedniego, teraz już nie mam żadnych wątpliwości, że Kwidzyn Paper zapłacił podatek, syn Leszka milera w ogóle nie dostał kilku milionów, a dopłaty do barów mlecznych i biletów na dojazdy do szkół nie zostały zlikwidowane. Czyli jest dobrze, a z Leszkiem Millerem będzie jeszcze lepiej.

Rozmowa z Panią, Pani Malino, to sama przyjemność, jeszcze bardziej przyjemna od rozmowy z Panią Luzik. Mogła by Pani całkiem zasłużenie zdobywać laury jako dziennikarka polityczna w najsłuszniejszej stacji telewizyjnej.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malina
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 693
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:56, 29 Kwi 2012    Temat postu:

Barycki już nie będę przyrzekam. :cry:

Nie sypiam od kilku nocy dobrze. Dlaczego nie muszę nikomu tłumaczyć, stąd też bardzo mnie ucieszyła najnowsza przesyłka z książkami z Polski a w niej "Ojciec nieświęty" i "Każdy szczyt ma swój Czubaszek"
Do pierwszej pozycji dobiorę się za dni kilka, choć ze wstępu wynika iż bardzo dobra.
Do wywiadu z Czubaszek dobrałam się natychmiast i jak zwykle kładąc się do łóżka o przyzwoitej porze, zamierzałam przeczytać tylko kilka kartek, nabrać smaku i podzielić czytanie na dłuższy okres.
A gdzie tam!!!!
Nie mogłam książki zamknąć.
-jeszcze tylko ta jedna strona.
-Jeszcze tylko następna, doczytam tylko do 40, na 50 skończę, itd itp.
W trakcie czytania, od pierwszej strony, wybuchałam salwami śmiechu.
obok mnie układał się do snu mój pan, najdroższy małżonek. Drzemał i oddychał spokojnie przez pierwsze 30 min mojego głośnego rozkoszowania się lekturą.
Po upływie tego czasu chyba się obudził, nie wiem dlaczego, może jakieś koszmary go męczyły?
I zapytał grzecznie, kiedy łaskawie zamknę dziób, zgaszę światło i dam mu odpocząć. :rotfl:

Ponawiał te prośby regularnie co pół godziny a po drugiej godzinie prośby zmieniły ton na groźniejszy :rotfl:
- Czy ty wreszcie pójdziesz spać i dasz porządnym ludziom odpocząć? ponowił pytanie.
Zdziwiłam się trochę - Jakim porządnym ludziom? Przecież w sypialni jesteś tylko ty i ja? - zapytałam delikatnie zdezorientowana.
-Wariatka - fukną na mnie pan najdroższy małżonek i ostentacyjnie odwrócił do mnie zadem w małżeńskim łożu.
Chcąc uniknąć cichych dni, bo w trakcie cichych dni nie mogę nawet cicho wydawać panu małżonkowi najdroższemu poleceń a to już byłoby nie do zniesienia, wyniosłam się do sypialni gościnnej.

Wydawało mi się, że jestem wystarczająco daleko by móc sobie swobodnie reagować na teksty Czubaszek i bez krępacji wybuchać salwami śmiechu.

A gdzie tam!!!!

O godzinie 3:00 nad ranem otworzyły się drzwi w tym razem gościnnej sypialni i ujrzałam mrużącego oczy mojego pana najdroższego małżonka. :rotfl:

-Czy ty wiesz która jest godzina - zapytał ochrypłym głosem ale nie potrafię określić nastroju.
-Co za idiotyczne pytanie- odparłam półgębkiem.
-Nie ma głupich pytań, zapamiętaj raz na zawsze i odpowiedz! - czuło się już nutę zniecierpliwienia w jego głosie tym razem.
- Pewnie, że wiem. - odparłam. - ten zegar na stoliku ma takie wściekle zielone i rażące światło, że nie da się tego nie zauważyć. I znam się na zegarku i takim ze wskazówkami i digital! - dodałam jednym tchem.
Popatrzył na mnie przechylając głowę na lewe ramie. Wydawało mi się, że oczekuje dalszych wyjaśnień więc uzupełniłam
- Ty też byś wiedział ale zegar z kukułką, prezent od twojej babci wyniosłam do piwnicy i na wszelki wypadek wyjęłam sprężynę by kukułka nie budziła porządnych ludzi śpiących w naszym małżeńskim łożu.
Chyba ten ostatni argument przekonał go bo zaczął zbierać się do odejścia.
Zatrzymało go jednak w progu moje pytanie.
-Ty mnie wcale nie kochasz! krzyknęłam.
-Cooooooooooo? - wrócił i staną nad moim łóżkiem jak kat nad grzeszną duszą.

No tak - kontynuowałam - Bo Wojtek Karolak kochał swoją Czubaszek i rysował jej zajączki!

- Czyś ty zgłupiała? - wyglądał na całkiem zbitego z tropu.
- Przecież wiesz, że rysunki to ja potrafię rysować tylko techniczne a ze sztuki to tylko muzyka - zaczął się usprawiedliwiać - A tej jeszcze jakieś zajączki Karolaka w głowie. Zajączków jej się zachciewa.

-Ty jesteś zwyczajnie nieromantyczny buc! - odparłam.
-Może jestem nieromantyczny ale możesz liczyć na to, że wkrótce będę reumatyczny.

-I niby powinnam się z tego powodu cieszyć co? - jęknęłam - i wybaczyć ci ot tak, nie rysowanie mi zajączków?

- Musisz mi wybaczyć. Po tylu latach nie masz wyjścia - stwierdził bezlitośnie mój pan najdroższy małżonek i poszedł się ukladać do małżeńskiego łoża.

Polazłam za nim na palcach cichutko, co by go nie zbudzić i nachylając się nad nim poprosiłam słodko - obudź mnie jutro po 11 rano bo muszę zadzwonić do znajomej.
Nie miałam pewności czy mnie słyszał ale rano obudziłam się o 12 w południe a na nocnej szafce leżał rysunek zajączka a pod rysunkiem napis.
KOCHANIE WSTAWAJ, CHCIAŁAŚ BY CIĘ OBUDZIĆ. JUŻ PRAWIE 11-STA!

hehehe A jednak mnie kocha. :serce: Do znajomej nie zadzwoniłam bo było już za późno.


Ostatnio zmieniony przez Malina dnia Nie 18:04, 29 Kwi 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Forged




Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Londyn
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:14, 29 Kwi 2012    Temat postu:

Gdybyś Malina po nocach nie czytała durackich książek, tylko obejrzała serię wykładów "Przekroczyć Horyzont Zdarzeń" to Twój szanowny małżonek by spał spokojnie, bo Ty zamiast rechotać na głos pozostałabyś z otwartą buzią przez cały cykl, i może tylko od czasu do czasu wyrwało by Ci się ciche: "O RANY!!!"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 19:11, 29 Kwi 2012    Temat postu:

Panie Forged, czy Pan nie zauważył, że pan ów porusza rękoma stosując technikę marketingową stosowaną przy sprzedaży po kilka tysięcy złotych pościeli energetycznej odmładzającej stare emerytki? Skoro Pan tego nie widzi, to powinien Pan sobie kupić za trzy tysiące złotych prześcieradło z bawełny, które napełnia śpiącego energią umysłową, a wtedy zrozumie Pan, jakie pierdoły Pan tu reklamuje. Jeżeli to prześcieradło za trzy tysiące Panu nie pomoże, to spróbuj Pan pouczyć się fizyki, a jak to przekracza Pańskie możliwości, to kup Pan sobie ABC sawuarwiwru i w ten sposób dowiesz się Pan, czego nie należy robić, aby nie robić z siebie głupka.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 19:30, 29 Kwi 2012    Temat postu:

Pani Luzik, kategorycznie żądam Pani natychmiastowego powrotu. Sam bez Pani boję się zostać tu pośród tych kanalii.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Forged




Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Londyn
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:46, 29 Kwi 2012    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Panie Forged, czy Pan nie zauważył, że pan ów porusza rękoma stosując technikę marketingową stosowaną przy sprzedaży po kilka tysięcy złotych pościeli energetycznej odmładzającej stare emerytki? Skoro Pan tego nie widzi, to powinien Pan sobie kupić za trzy tysiące złotych prześcieradło z bawełny, które napełnia śpiącego energią umysłową, a wtedy zrozumie Pan, jakie pierdoły Pan tu reklamuje. Jeżeli to prześcieradło za trzy tysiące Panu nie pomoże, to spróbuj Pan pouczyć się fizyki, a jak to przekracza Pańskie możliwości, to kup Pan sobie ABC sawuarwiwru i w ten sposób dowiesz się Pan, czego nie należy robić, aby nie robić z siebie głupka.

Adam Barycki


W odpowiedzi na Kol. Tow. połajanki fragment pewnej książki:

Ludzie mają widocznie skłonność do przedwczesnego i negatywnego oceniania perspektyw rozwojowych pewnych dziedzin nauki. Niektóre rewolucyjne odkrycia lub idee przez lata bojkotowano i zwalczano tylko dlatego, że dogmatycznie nastawieni luminarze nauki nie umieli odrzucić swych ulubionych, choć przestarzałych i skostniałych idei i przekonań. Jednym słowem: „Niemożliwe!" hamowali postęp nauki, a przykładami można dosłownie sypać jak z rękawa:
• Gdy w XVIII wieku Antoine-Laurem de Lavoisier zaprzeczył istnieniu „flogistonu" – nieważkiej substancji, która wydziela się w trakcie procesu spalania i w którą wierzyli wszyscy ówcześni chemicy – i po raz pierwszy sformułował teorię utleniania, świat nauki zatrząsł się z oburzenia. „Observations sur la Physique", czołowy francuski magazyn naukowy, wytoczył przeciwko Lavoisierowi najcięższe działa, a poglądy uczonego upowszechniły się dopiero po zażartych walkach.
• Gdy w 1807 roku matematyk Jean-Baptiste Joseph de Fourier wystąpił przed Paryską Akademią Nauk z wykładem na temat przewodnictwa cieplnego w obwodzie zamkniętym i wyjaśnił, że każdą funkcję okresową można przedstawić w postaci nieskończonej sumy prostych funkcji okresowych (sinus, cosinus), wstał Joseph-Louis de Lagrange, jeden z najwybitniejszych matematyków tamtej epoki, i bez ogródek odrzucił tę teorię. A ponieważ przeciwko Fourierowi wystąpili także inni słynni uczeni, np. Pierre-Simon de Laplace, Jean-Baptiste Biot, Denis Poisson i Leonhard Euler, musiało minąć sporo czasu, zanim uznano doniosłość jego odkrycia. Obecnie nie można sobie wyobrazić matematyki i fizyki bez analizy Fouriera.
• Gdy w latach czterdziestych XIX wieku John James Waterston, nieznany młody fizyk, przedstawił brytyjskiemu Towarzystwu Królewskiemu swój rękopis, dwaj recenzenci nie pozostawili na nim suchej nitki. Gdyby w 1891 roku fizyk i późniejszy laureat Nagrody Nobla John William Rayleight nie odnalazł oryginalnego rękopisu w archiwach tej szacownej instytucji, na próżno szukalibyśmy w podręcznikach fizyki nazwiska Waterstona. A to właśnie on był pierwszym badaczem, który sformułował tak zwaną zasadę ekwipartycji energii dla specjalnego przypadku. W 1892 roku Rayleight napisał: „Bardzo trudno postawić się w sytuacji recenzenta z 1845 roku, ale można zrozumieć, że treść artykułu wydała mu się nadmiernie abstrakcyjna i nie przemówiły do niego zastosowane obliczenia matematyczne. Mimo to dziwi, że znalazł się krytyk, według którego: »Cały artykuł to czysty nonsens, który nie nadaje się nawet do przedstawienia Towarzystwu«. Inny opiniujący zauważył: »[...] analiza opiera się – co przyznaje sam autor – na całkowicie hipotetycznej zasadzie, z której zamierza on wyprowadzić matematyczne omówienie zjawisk materiałów sprężystych [...]. Oryginalna zasada wynika z przyjęcia założenia, którego nie mogę zaakceptować i które w żadnym razie nie może służyć jako zadowalająca podstawa teorii matematycznej«".
• Gdy pod koniec XIX wieku Wilhelm Conrad Röntgen, odkrywca promieni, bez których trudno sobie wyobrazić współczesną medycynę, opublikował wyniki swoich badań, musiał wysłuchać wielu krytycznych komentarzy. Nawet światowej sławy brytyjski fizyk lord Kelvin określił promienie rentgenowskie mianem .,sprytnego oszustwa''. Friedrich Dessauer, profesor fizyki medycznej, w czasie wykładu wygłoszonego 12 lipca 1937 roku na uniwersytecie w szwajcarskim Fryburgu powiedział w odniesieniu do odkrycia Röntgena: „Nadal widzę sceptyków wykrzykujących: »Niemożliwe!«. I nadal słyszę proroków, wielkie autorytety tamtych lat, którzy odmawiali promieniom rentgenowskim jakiegokolwiek, także medycznego, znaczenia".
• Gdy Werner von Siemens, twórca elektrotechniki, zaprezentował przed Scientific Community teorię ładunku elektrostatycznego przewodów zamkniętych i otwartych, wywołał falę gwałtownych sprzeciwów. „Początkowo nie wierzono w moją teorię, ponieważ była sprzeczna z obowiązującymi w tamtych czasach poglądami", wspominał Siemens w autobiografii wydanej pod koniec XIX wieku.
• Podobnych przeżyć doświadczył William C. Bray z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, gdy w 1921 roku poinformował o zaobserwowaniu oscylującej okresowo reakcji chemicznej. W 1987 roku w fachowym czasopiśmie „Chemical and Engineering News" ukazał się artykuł R. Epsteina, który napisał, że amerykański uczony został wyśmiany i wyszydzony, bo reakcja taka wydawała się niepodobieństwem. I choć odkrycie Braya potwierdzono w teorii i w praktyce, to musiało upłynąć pięćdziesiąt lat, nim uznano znaczenie jego pracy.

Studenci rzadko mają okazję zetknąć się z podobnymi przykładami, ponieważ naukowcy, jak wszyscy inni ludzie, przejawiają osobliwą skłonność do zapominania o rozmaitych „wpadkach", z jakimi na przestrzeni lat musiała się uporać ich dyscyplina wiedzy. Z dumnie wypiętą piersią sprzedają uczniom historię nauki jako pasmo nieustających sukcesów. Wstydliwie przemilczają opowieści o walkach, które poprzedzają wielkie przełomy.



Nie chcesz Kol. Tow. obejrzeć całości, to nie. Ten jak Kol. mówisz "machający rękami pan" to NAUKOWIEC, fizyk, matematyk. Rozumie najbardziej zaawansowane równania opisujące fizykę kwantową. Kol. Tow. Barycki jak sądzą bez problemu wyprowadza równania Einsteina i je udowadnia???
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik




Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7697
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:30, 29 Kwi 2012    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Pani Luzik, kategorycznie żądam Pani natychmiastowego powrotu. Sam bez Pani boję się zostać tu pośród tych kanalii.

Adam Barycki


Wrócę, jeśli ułożysz Pan na moją cześć wiersz, który będę mgła sobie nucić do marsza "Hajli, hajlo, hajla"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Pon 6:33, 30 Kwi 2012    Temat postu:

Wiersza nie napiszę, ale mogę za kudły wytargać i tu przywlec.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Pon 6:46, 30 Kwi 2012    Temat postu:

Panie Forged, siła Pańskich argumentów jest porażająca, rażony tą siłą, nie mam już żadnych możliwości nie uznać emceka Pana Kotasińskiego i NTI Pana Kubusia. Inaczej byłbym zacofańcem, a to mi nie przystoi.

Miałbym tylko do Pana, Panie Forged, takie durne pytanie. Dlaczego ten wybitny fizyk i matematyk machający rękoma, cały czas posługuje się geometrią trójwymiarową (euklidesową), a twierdzi, że opisuje tą geometrią czterowymiarową czasoprzestrzeń nieeuklidesową? Czyżby taki wybitny fizyk i matematyk nie zauważał w tym wewnętrznej sprzeczności, czy tylko wydaje mu się, że idioci go słuchający nie zauważą tego obskurantyzmu?

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik




Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7697
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 7:12, 30 Kwi 2012    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Wiersza nie napiszę ....

Adam Barycki


A dupa tam. Nie wrocę więc.


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Pon 7:14, 30 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10118
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:10, 30 Kwi 2012    Temat postu:



Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Pon 10:15, 30 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Pon 10:30, 30 Kwi 2012    Temat postu:

Panie Krowa, Pan posiada zadziwiającą zdolność poprawiania i to nawet dwa razy, czegoś, czego nie ma.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Pon 10:33, 30 Kwi 2012    Temat postu:

Wrócisz cholero i to w podskokach, bo ja tak każę. A jak nie, to rzucę się pod pociąg, a potem się rozpiję.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10118
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:39, 30 Kwi 2012    Temat postu:



Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Pon 10:41, 30 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Pon 10:46, 30 Kwi 2012    Temat postu:

Panie Krowa, wszystko co pochodzi od boga, czyli zera, jest pojedyncze (0=1), a jeżeli jest zmieniane i to dwa razy, to jest to sprawka diabła.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Forged




Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Londyn
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:58, 30 Kwi 2012    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Dlaczego ten wybitny fizyk i matematyk machający rękoma, cały czas posługuje się geometrią trójwymiarową (euklidesową), a twierdzi, że opisuje tą geometrią czterowymiarową czasoprzestrzeń nieeuklidesową?
Adam Barycki


Dlatego, jak sądzę - a to tylko moja pełna ignorancji intuicja, że jak zrozumiałem Wykład, czwarty wymiar zwany Czasem, jest tylko pobocznym Efektem Geometrii Próżni i osobliwości zawartej w Czarnych Dziurach.
To, że dla nas Czas jest tak istotny, wynika tylko z tego, że żyjemy krótko a jednocześnie zgodnie z Zasadą Nieoznaczoności Heisenberga "fakt obserwacji, tworzy obserwowane".
A całkiem być może, że czas (pojmowany z punku widzenia Człowieka) jest w Fizyce produktem ubocznym, nie mającym na NIC wpływu...
Jak mówiłem - ja głupi jestem - ale może dzięki temu nie skrzywiony akademickimi "prawdami absolutnymi". Rozkminiam to na "chłopski rozum"


Ostatnio zmieniony przez Forged dnia Pon 11:08, 30 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10118
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:27, 30 Kwi 2012    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Czw 18:48, 21 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Pon 11:34, 30 Kwi 2012    Temat postu:

Tak, Panie Forged, tego się nie da ukryć, że rozkminia to Pan na chłopski rozum. Gdyby jednak tak było jak Pan to rozkminił, to TW nie znalazłaby potwierdzenia w obserwacjach. Czas nie jest elementem wirtualnym, a fundamentalnym elementem czterowymiarowej przestrzeni, której czterowymiarowość jest fundamentem oglądu rzeczywistości potwierdzonym empirycznie. Procesy fizyczne zachodzące w naszym wszechświecie możemy oglądać w przestrzeni czterowymiarowej, a trójwymiarowa przestrzeń nie istnieje, jest tylko wirtualnym uproszczeniem niewystępującym w przyrodzie. To wynika z wiedzy fizycznej, która znajduje potwierdzenie w doświadczeniu, z wiedzy, Panie Forged, a nie z wiary, ale Pan, może sobie wierzyć, że jest inaczej i taka wiara jest właśnie propagowana przez kapitał, aby tumany wierzyły, a nie, wiedziały, bo gdyby tumany były zdolne do analizy wiedzy, to wiedziałyby, co jest prawdziwym powodem ich losu.

Lubisz Pan tak bardzo wklejać pierdoły, to i ja Panu coś wkleję.

Adam Barycki

1 - ODWRÓĆ UWAGĘ
Kluczowym elementem kontroli społeczeństwa jest strategia polegająca na odwróceniu uwagi publicznej od istotnych spraw i zmian dokonywanych przez polityczne i ekonomiczne elity, poprzez technikę ciągłego rozpraszania uwagi i nagromadzenia nieistotnych informacji. Strategia odwrócenia uwagi jest również niezbędna aby zapobiec zainteresowaniu społeczeństwa podstawową wiedzą z zakresu nauki, ekonomii, psychologii, neurobiologii i cybernetyki. "Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy. Spraw, by społeczeństwo było zajęte, zajęte, zajęte, bez czasu na myślenie, wciąż na roli ze zwierzętami (cyt. tłum. za "Silent Weapons for Quiet Wars").

2 - STWÓRZ PROBLEMY, PO CZYM ZAPROPONUJ ROZWIĄZANIE
Ta metoda jest również nazywana "problem - reakcja - rozwiązanie". Tworzy problem, "sytuację", mającą na celu wywołanie reakcji u odbiorców, którzy będą się domagali podjęcia pewnych kroków zapobiegawczych. Na przykład: pozwól na rozprzestrzenienie się przemocy, lub zaaranżuj krwawe ataki tak, aby społeczeństwo przyjęło zaostrzenie norm prawnych i przepisów za cenę własnej wolności. Lub: wykreuj kryzys ekonomiczny aby usprawiedliwić radykalne cięcia praw społeczeństwa i demontaż świadczeń społecznych.

3 - STOPNIUJ ZMIANY
Akceptacja aż do nieakceptowalnego poziomu. Przesuwaj granicę stopniowo, krok po kroku, przez kolejne lata. W ten sposób przeforsowano radykalnie nowe warunki społeczno-ekonomiczne (neoliberalizm) w latach 80-tych i 90-tych: minimum świadczeń, prywatyzacja, niepewność jutra, elastyczność, masowe bezrobocie, poziom płac, brak gwarancji godnego zarobku - zmiany, które wprowadzone naraz wywołałyby rewolucję.

4 - ODWLEKAJ ZMIANY
Kolejny sposób na wywołanie akceptacji niemile widzianej zmiany to przedstawienie jej jako "bolesnej konieczności" i otrzymanie przyzwolenia społeczeństwa na wprowadzenie jej w życie w przyszłości. Łatwiej zaakceptować przyszłe poświęcenie, niż poddać się mu z miejsca. Do tego społeczeństwo, masy, mają zawsze naiwną tendencję do zakładania, że "wszystko będzie dobrze" i że być może uda się uniknąć poświęcenia. Taka strategia daje społeczeństwu więcej czasu na oswojenie się ze świadomością zmiany, a także na akceptację tej zmiany w atmosferze rezygnacji, kiedy przyjdzie czas.

5 - MÓW DO SPOŁECZEŃSTWA JAK DO MAŁEGO DZIECKA
Większość treści skierowanych do opinii publicznej wykorzystuje sposób wysławiania się, argumentowania czy wręcz tonu protekcjonalnego, jakiego używa się przemawiając do dzieci lub umysłowo chorych. Im bardziej usiłuje się zamglić obraz swojemu rozmówcy, tym chętniej sięga się po taki ton. Dlaczego? "Jeśli będziesz mówić do osoby tak, jakby miała ona 12 lat, to wtedy, z powodu sugestii, osoba ta prawdopodobnie odpowie lub zareaguje bezkrytycznie, tak jakby rzeczywiście miała 12 lub mniej lat" (zob. Silent Weapons for Quiet War).

6 - SKUP SIĘ NA EMOCJACH, NIE NA REFLEKSJI
Wykorzystywanie aspektu emocjonalnego to klasyczna technika mająca na celu obejście racjonalnej analizy i zdrowego rozsądku jednostki. Co więcej, użycie mowy nacechowanej emocjonalnie otwiera drzwi do podświadomego zaszczepienia danych idei, pragnień, lęków i niepokojów, impulsów i wywołania określonych zachowań.

7 - UTRZYMAJ SPOŁECZEŃSTWO W IGNORANCJI I PRZECIĘTNOŚCI
Spraw, aby społeczeństwo było niezdolne do zrozumienia technik oraz metod kontroli i zniewolenia. "Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała (zob. Silent Weapons for Quiet War).

8 - UTWIERDŹ SPOŁECZEŃSTWO W PRZEKONANIU, ŻE DOBRZE JEST BYĆ PRZECIĘTNYM
Spraw, aby społeczeństwo uwierzyło, że to "cool" być głupim, wulgarnym i niewykształconym.

9 - ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY
Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!

10 - POZNAJ LUDZI LEPIEJ NIŻ ONI SAMYCH SIEBIE
Przez ostatnich 50 lat szybki postęp w nauce wygenerował rosnącą przepaść pomiędzy wiedzą dostępną szerokim masom a tą zarezerwowaną dla wąskich elit. Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii stosowanej "system" osiągnął zaawansowaną wiedzę na temat istnień ludzkich, zarówno fizyczną jak i psychologiczną. Obecnie system zna lepiej jednostkę niż ona sama siebie. Oznacza to, że w większości przypadków ma on większą kontrolę nad jednostkami, niż jednostki nad sobą.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10118
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:54, 30 Kwi 2012    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Czw 18:48, 21 Cze 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Pon 11:55, 30 Kwi 2012    Temat postu:

Masz Pan kompana Panie Forged, Pan Kotasiński również z absolutną pewnością tak uważa, więc poszukujcie sobie kamienia filozoficznego, aby odkryć tajemnicę swoich tajemniczych losów. Wiedza mogłaby Was obedrzeć z tajemniczości Waszej, a to by była podłość.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10118
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:03, 30 Kwi 2012    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Czw 18:49, 21 Cze 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15 ... 37, 38, 39  Następny
Strona 14 z 39

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin