Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

pierdolone, muzułmańskie, islamistyczne KURWY, chuje
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
brudzio
Gość






PostWysłany: Sob 15:16, 10 Sty 2015    Temat postu:

....ale póki co żandarm powraca :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:47, 18 Sty 2015    Temat postu:

A tak wklejam coby w wyniku ostatnich wydarzeń we Francji nie mierzyć Arabów jedną miarką

" A panią co najbardziej urzekło w kulturze arabskiej?

Czytaj więcej na [link widoczny dla zalogowanych]

- W krajach arabskich nigdy nie zetknęłam się z żadnymi przejawami rasizmu, agresji, nieprzychylności. Najwięcej mogę powiedzieć o Libijczykach, ponieważ w Libii mieszkałam długo i nawiązałam wiele przyjaźni. Są to ludzie życzliwi, przyjaźnie nastawieni do całego świata. Są bardziej gościnni niż Polacy, a kiedy już się z kimś zaprzyjaźnią, to oddadzą mu nie tylko serce, ale dosłownie wszystko. Nigdy nie spotkałam się z odmową pomocy. Podczas licznych przeprowadzek to właśnie na nich mogliśmy liczyć. Oczywiście nie jest łatwo wejść w to środowisko, ale kiedy przełamie się barierę nieufności, to naprawdę można liczyć na ich przyjaźń.

- W Libii miałam koleżankę, która podawała mi różne przepisy, bo napisałam też książkę "Libia od kuchni". Razem gotowałyśmy, robiłyśmy kuskus. Często siedziałyśmy przepijając bardzo mocną kawę lodowatą wodą, a koło południa ona mówiła: "Nie będzie ci przeszkadzało, że się pomodlę?". Rozścielała sobie dywanik, a mnie wręczała Koran mówiąc: "Poczytaj sobie. To prawie to samo, co u was w Biblii". To mnie urzekło. Ten klimat, ta radość życia. Miasta wieczorami tętniące życiem.

- Kiedy dzieci były jeszcze małe to na suku (targu arabskim) praktycznie przy każdym stoisku dostawały jakiś drobiazg: a to ciasteczko, a to cukierki. Jeśli zrobiłam zakupy, to córka dostawała maskotkę. Każdy chciał coś zaoferować, okazać życzliwość. Ponieważ Arabii Saudyjskiej kradzieże są bardzo rzadkie, mogę wejść do sklepu z otwartą torebką i zostawić portfel na ladzie. Nikt mi tego nie ukradnie, a sprzedawca będzie mówił: "Madam, tu jest portfel, ja pilnuję". To są rzeczy, które mnie oczarowały i dlatego dobrze czuję się w krajach arabskich."

Wywiad z Tanya Valko


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Nie 14:47, 18 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:57, 27 Sty 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Egzamin praktyczny z Koranu. Egipscy muzułmanie wyjaśniają najbardziej kontrowersyjne fragmenty


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Wto 18:09, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:58, 27 Sty 2015    Temat postu:

:)

Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Wto 18:10, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:59, 27 Sty 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Egzamin praktyczny z Koranu. Egipscy muzułmanie wyjaśniają najbardziej kontrowersyjne fragmenty

Wiele fragmentów Koranu mówi o kobietach i niewiernych. Nie wszystkie interpretowane są właściwie.
Wiele fragmentów Koranu mówi o kobietach i niewiernych. Nie wszystkie interpretowane są właściwie. • Fot. naTemat
Czy Koran nakazuje bić kobiety i traktować je jak „pole uprawne’? Czy poleca zabijać niewiernych? Czy rzeczywiście stanowi, że muzułmanin nie może mieć przyjaciół innego wyznania? Poprosiłem trzech wyznawców islamu, by zmierzyli się z cytatami z ich świętej księgi. Tymi, które dla wielu na Zachodzie są dowodem na zbrodniczy charakter tej religii.

Manipulacja?
Kiedy w sieci pojawiają się artykułu o islamie, można zgadywać, co będzie w komentarzach. Cytaty z Koranu są pewne, a ich przetłumaczone na polski i angielski wersje mają potwierdzać dwie fundamentalne dla krytyków tezy – że muzułmanie mogą traktować swoje żony jak najgorzej, a „niewiernych” w najlepszym przypadku nienawidzić, w najgorszym zabijać.

Dlatego też pierwsze dwa dni w Kairze poświęciłem na rozmowy właśnie o tych surach (rozdziałach Koranu – red.), które mówią o kobietach i niemuzułmanach. Spisałem na kartce najbardziej „niewygodne” cytaty, by skonfrontować je nie z opinią uczonych, ale zwykłych wyznawców, których interpretacja wydaje mi się nawet ważniejsza. Decyduje przecież o tym, jak wyglądają rodzinne i pozarodzinne relacje milionów ludzi na świecie.

Moi rozmówcy? Młodzi (w Egipcie ponad połowa ludności ma mniej niż 25 lat), gorliwi i praktykujący (modlą się pięć razy dziennie, nie piją alkoholu itp.).


PL: Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. (...). I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu.

ENG: Husbands should take full care of their wives, with [the bounties] God has given to some more than others and with what they spend out of their own money. Righteous wives are devout and guard what God would have them guard in the husbands’ absence. If you fear high-handedness from your wives, remind them [of the teaching of God], then ignore them when you go to bed, then hit them. If they obey you, you have no right to act against them. God is most high and great.

Wszyscy zgadzają się co do jednego. Odpowiedź na jakiekolwiek pytanie o znaczenie danej sury trzeba zacząć od wniosku, że nie da się zrozumieć fragmentu bez lektury szerszego kontekstu. Najlepiej byłoby przeczytać cały Koran, a potem odnosić się do treści poszczególnych rozdziałów.

Jak jest w tym przypadku? – U podstaw islamu leży zasada, by nie krzywdzić innych ludzi, zwierząt czy nawet roślin. I jest na to wiele przykładów i w Koranie, i w hadisach (opowieściach o życiu Mahometa – red.). Tutaj nie chodzi o przemoc fizyczną. Często widzimy przecież matkę „bijącą” dzieci bez krzywdzenia ich. Tak samo jest z kobietą i mężczyzną. To ostatni krok, jaki mężczyzna może zastosować przed rozwodem. Wcześniej, tak jak jest mowa w Koranie, może nie dopuścić kobiety do łoża – mówi Osama. Nie podaje jednak przykładu takiego „bicia” bez przemocy. Cytuje tylko następną surę, która w polskim tłumaczeniu mówi, że „jeśli obawiacie się rozdarcia między nimi obojgiem, to poślijcie rozjemcę z jego rodziny i rozjemcę z jej rodziny. Jeśli oni oboje zechcą się pogodzić, to Bóg doprowadzi do zgody między nimi”.

Nieco inaczej mówi o tym Mostafa. Pokazuje na mnie uderzenie długopisem w ramię: – O takie „bicie”, a raczej delikatne klapnięcie, tutaj chodzi. Może ono nastąpić np. wtedy, kiedy mężczyzna mówi kobiecie jakiś sekret, który chce ukryć przed rodziną, a ona ten sekret zdradza. W każdym razie chodzi o poważną rzecz, która może przerwać małżeństwo.

Jak się dowiedziałem, islamscy uczeni pokazywali nawet, jak powinno się takie bicie przeprowadzać. Najlepszy jest do tego "miswak" - gałąź z drzewa arakowego. Mężczyzna uderzając nim nie powinien zostawić na kobiecie śladów.

Podsumowując – jakaś forma fizycznej agresji wobec żony jest w islamie dozwolona. Ma być ostatecznością i raczej delikatnym klapnięciem (nie w twarz) niż „biciem”. Ale choć pasuje to pewnie do ogólnej koncepcji kobiety w islamie, w naszej kulturze wciąż jest nie do zaakceptowania. Mimo wszystko mowa jest przecież o przemocy. Poza tym wspomniana sura jest na tyle niejednoznaczna, że w wielu muzułmańskich rodzinach prowadzi do patologii. – Moi rodzice są małżeństwem od 1976 roku. Nigdy nie widziałem, by ojciec uderzył matkę. To naprawdę jest bardzo rzadka ostateczność – przekonuje mnie jeszcze Sohaib Ahmed.

PL: Wasze kobiety są dla was polem uprawnym. Przychodźcie więc na wasze pole, jak chcecie, i czyńcie pierwej coś dobrego dla samych siebie. Bójcie się Boga i wiedzcie, że się spotkacie z Nim! A ty głoś radosną wieść dla wierzących!

ENG: Your wives are your tilth; go, then, into your tilth as you wish but take heed of your ultimate future and avoid incurring the wrath of Allah. Know well that one Day you shall face Him. Announce good tidings to the believers.

Dla wielu osób jest nie do pomyślenia, że Koran każe traktować seks z kobietą jak uprawę ziemi. Muzułmanie tłumaczą to tak, że rzeczywiście mężczyzna powinien traktować kobietę jak farmer pole, ale tylko dlatego, że uprawa powinna zrodzić owoce, czyli dzieci. Obowiązkiem mężczyzny jest więc dbać o przedłużenie gatunku.

– W angielskim przekładzie brzmi to może bardzo mocno, ale w arabskim już nie. Poza tym, jak stwierdził jeden z komentatorów Koranu, kobieta nie jest wyłącznie dla uciechy mężczyzny, a relacje między nimi są jak między farmerem a uprawą, bo w obu przypadkach chodzi o "produkcję" - w przypadku człowieka o potomstwo – mówi Mustafa.
PL: O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół żydów i chrześcijan; oni są przyjaciółmi jedni dla drugich. A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą ludu niesprawiedliwych!

ENG: O you who believe! Take not the Jews and Christians for friends and allies (in their Judaism and Christianity, and against the believers). Some among them are friends and allies to some others. Whoever among you takes them for friends and allies (in their Judaism and Christianity and against the believers) will eventually become one of them (and be counted among them in the Hereafter). Surely God does not guide such wrongdoers.

To już z kolei sztandarowy przykład, jak zwodnicze może okazać się tłumaczenie Koranu. Generalnie powinno się go czytać i rozumieć w języku arabskim, a w przypadku tłumaczeń na polski czy angielski bardzo łatwo o wypaczenia. - Słowo "przyjaciel" wzięło się od arabskiego "Awlija", które jest właściwie nieprzetłumaczalne, bo może mieć kilkanaście znaczeń. Znaczeniowo bliżej mu do określenia "opieka". Chodzi po prostu, żeby muzułmanin nie był na podrzędnej pozycji wobec osób innych wyznań. Koleżeństwo czy przyjaźń w żadnym wypadku nie są zakazane – mówi Sohaib.


Mostafa Abu Saif ma 28 lat. Pracuje w firmie IT Raya Holding – czołowej w branży, jeśli chodzi o północną Afrykę i Bliskich Wschód. Kilka tygodni temu wraz ze znajomymi otworzył biuro coworkingowe.
Mostafa Abu Saif ma 28 lat. Pracuje w firmie IT Raya Holding – czołowej w branży, jeśli chodzi o północną Afrykę i Bliskich Wschód. Kilka tygodni temu wraz ze znajomymi otworzył biuro coworkingowe.



PL: Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. (...). I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu.

ENG: Husbands should take full care of their wives, with [the bounties] God has given to some more than others and with what they spend out of their own money. Righteous wives are devout and guard what God would have them guard in the husbands’ absence. If you fear high-handedness from your wives, remind them [of the teaching of God], then ignore them when you go to bed, then hit them. If they obey you, you have no right to act against them. God is most high and great.

Wszyscy zgadzają się co do jednego. Odpowiedź na jakiekolwiek pytanie o znaczenie danej sury trzeba zacząć od wniosku, że nie da się zrozumieć fragmentu bez lektury szerszego kontekstu. Najlepiej byłoby przeczytać cały Koran, a potem odnosić się do treści poszczególnych rozdziałów.

Jak jest w tym przypadku? – U podstaw islamu leży zasada, by nie krzywdzić innych ludzi, zwierząt czy nawet roślin. I jest na to wiele przykładów i w Koranie, i w hadisach (opowieściach o życiu Mahometa – red.). Tutaj nie chodzi o przemoc fizyczną. Często widzimy przecież matkę „bijącą” dzieci bez krzywdzenia ich. Tak samo jest z kobietą i mężczyzną. To ostatni krok, jaki mężczyzna może zastosować przed rozwodem. Wcześniej, tak jak jest mowa w Koranie, może nie dopuścić kobiety do łoża – mówi Osama. Nie podaje jednak przykładu takiego „bicia” bez przemocy. Cytuje tylko następną surę, która w polskim tłumaczeniu mówi, że „jeśli obawiacie się rozdarcia między nimi obojgiem, to poślijcie rozjemcę z jego rodziny i rozjemcę z jej rodziny. Jeśli oni oboje zechcą się pogodzić, to Bóg doprowadzi do zgody między nimi”.

W komentarzach pojawiło się twierdzenie dotyczące rzekomej niedopuszczalności prowadzenia dziewczyny za rękę. To nieprawda. Taki widok jest w Kairze bardzo częsty. Spotyka się też chodzących za rękę mężczyzn - jest to przejaw przyjaźni.
W komentarzach pojawiło się twierdzenie dotyczące rzekomej niedopuszczalności prowadzenia dziewczyny za rękę. To nieprawda. Taki widok jest w Kairze bardzo częsty. Spotyka się też chodzących za rękę mężczyzn - jest to przejaw przyjaźni.•Fot. naTemat

Nieco inaczej mówi o tym Mostafa. Pokazuje na mnie uderzenie długopisem w ramię: – O takie „bicie”, a raczej delikatne klapnięcie, tutaj chodzi. Może ono nastąpić np. wtedy, kiedy mężczyzna mówi kobiecie jakiś sekret, który chce ukryć przed rodziną, a ona ten sekret zdradza. W każdym razie chodzi o poważną rzecz, która może przerwać małżeństwo.

Jak się dowiedziałem, islamscy uczeni pokazywali nawet, jak powinno się takie bicie przeprowadzać. Najlepszy jest do tego "miswak" - gałąź z drzewa arakowego. Mężczyzna uderzając nim nie powinien zostawić na kobiecie śladów.

Podsumowując – jakaś forma fizycznej agresji wobec żony jest w islamie dozwolona. Ma być ostatecznością i raczej delikatnym klapnięciem (nie w twarz) niż „biciem”. Ale choć pasuje to pewnie do ogólnej koncepcji kobiety w islamie, w naszej kulturze wciąż jest nie do zaakceptowania. Mimo wszystko mowa jest przecież o przemocy. Poza tym wspomniana sura jest na tyle niejednoznaczna, że w wielu muzułmańskich rodzinach prowadzi do patologii. – Moi rodzice są małżeństwem od 1976 roku. Nigdy nie widziałem, by ojciec uderzył matkę. To naprawdę jest bardzo rzadka ostateczność – przekonuje mnie jeszcze Sohaib Ahmed.

Kair nie śpi. Rozmowy toczą się przez całą noc w niezliczonych kawiarniach, przy sziszy i domino
Kair nie śpi. Rozmowy toczą się przez całą noc w niezliczonych kawiarniach, przy sziszy i domino

SURA 2:223

PL: Wasze kobiety są dla was polem uprawnym. Przychodźcie więc na wasze pole, jak chcecie, i czyńcie pierwej coś dobrego dla samych siebie. Bójcie się Boga i wiedzcie, że się spotkacie z Nim! A ty głoś radosną wieść dla wierzących!

ENG: Your wives are your tilth; go, then, into your tilth as you wish but take heed of your ultimate future and avoid incurring the wrath of Allah. Know well that one Day you shall face Him. Announce good tidings to the believers.

Dla wielu osób jest nie do pomyślenia, że Koran każe traktować seks z kobietą jak uprawę ziemi. Muzułmanie tłumaczą to tak, że rzeczywiście mężczyzna powinien traktować kobietę jak farmer pole, ale tylko dlatego, że uprawa powinna zrodzić owoce, czyli dzieci. Obowiązkiem mężczyzny jest więc dbać o przedłużenie gatunku.

– W angielskim przekładzie brzmi to może bardzo mocno, ale w arabskim już nie. Poza tym, jak stwierdził jeden z komentatorów Koranu, kobieta nie jest wyłącznie dla uciechy mężczyzny, a relacje między nimi są jak między farmerem a uprawą, bo w obu przypadkach chodzi o "produkcję" - w przypadku człowieka o potomstwo – mówi Mustafa.

SURA 5:51

PL: O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół żydów i chrześcijan; oni są przyjaciółmi jedni dla drugich. A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą ludu niesprawiedliwych!

ENG: O you who believe! Take not the Jews and Christians for friends and allies (in their Judaism and Christianity, and against the believers). Some among them are friends and allies to some others. Whoever among you takes them for friends and allies (in their Judaism and Christianity and against the believers) will eventually become one of them (and be counted among them in the Hereafter). Surely God does not guide such wrongdoers.

To już z kolei sztandarowy przykład, jak zwodnicze może okazać się tłumaczenie Koranu. Generalnie powinno się go czytać i rozumieć w języku arabskim, a w przypadku tłumaczeń na polski czy angielski bardzo łatwo o wypaczenia. - Słowo "przyjaciel" wzięło się od arabskiego "Awlija", które jest właściwie nieprzetłumaczalne, bo może mieć kilkanaście znaczeń. Znaczeniowo bliżej mu do określenia "opieka". Chodzi po prostu, żeby muzułmanin nie był na podrzędnej pozycji wobec osób innych wyznań. Koleżeństwo czy przyjaźń w żadnym wypadku nie są zakazane – mówi Sohaib.

Meczet Al-Hakima, jedno z najważniejszych miejsc kultu w Kairze. Muzułmanie przychodzą do meczetów nie tylko po to, by się modlić. Całymi rodzinami odpoczywają tu i spędzają wolne popołudnia
Meczet Al-Hakima, jedno z najważniejszych miejsc kultu w Kairze. Muzułmanie przychodzą do meczetów nie tylko po to, by się modlić. Całymi rodzinami odpoczywają tu i spędzają wolne popołudnia

Osama dodaje, że tylko poza islamem ta konkretna sura budzi duże wątpliwości. Muzułmanie - szczególnie ci arabskojęzyczni - rozumieją, że mogą przyjaźnić się np. z Żydami czy chrześcijanami. Jest też jeden wymowny przykład z czasów proroka Mahometa. Prześladowani muzułmanie schronili się u Negusa, chrześcijańskiego króla Abisynii.

PL: I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym!

ENGAnd kill them wherever you overtake them and expel them from wherever they have expelled you, and fitnah is worse than killing. And do not fight them at al-Masjid al- Haram until they fight you there. But if they fight you, then kill them. Such is the recompense of the disbelievers.


Michał Gąsior
Michał Gąsior
wczoraj
562
Wiele fragmentów Koranu mówi o kobietach i niewiernych. Nie wszystkie interpretowane są właściwie.
Wiele fragmentów Koranu mówi o kobietach i niewiernych. Nie wszystkie interpretowane są właściwie. • Fot. naTemat
Czy Koran nakazuje bić kobiety i traktować je jak „pole uprawne’? Czy poleca zabijać niewiernych? Czy rzeczywiście stanowi, że muzułmanin nie może mieć przyjaciół innego wyznania? Poprosiłem trzech wyznawców islamu, by zmierzyli się z cytatami z ich świętej księgi. Tymi, które dla wielu na Zachodzie są dowodem na zbrodniczy charakter tej religii.

Manipulacja?
Kiedy w sieci pojawiają się artykułu o islamie, można zgadywać, co będzie w komentarzach. Cytaty z Koranu są pewne, a ich przetłumaczone na polski i angielski wersje mają potwierdzać dwie fundamentalne dla krytyków tezy – że muzułmanie mogą traktować swoje żony jak najgorzej, a „niewiernych” w najlepszym przypadku nienawidzić, w najgorszym zabijać.

Dlatego też pierwsze dwa dni w Kairze poświęciłem na rozmowy właśnie o tych surach (rozdziałach Koranu – red.), które mówią o kobietach i niemuzułmanach. Spisałem na kartce najbardziej „niewygodne” cytaty, by skonfrontować je nie z opinią uczonych, ale zwykłych wyznawców, których interpretacja wydaje mi się nawet ważniejsza. Decyduje przecież o tym, jak wyglądają rodzinne i pozarodzinne relacje milionów ludzi na świecie.

Moi rozmówcy? Młodzi (w Egipcie ponad połowa ludności ma mniej niż 25 lat), gorliwi i praktykujący (modlą się pięć razy dziennie, nie piją alkoholu itp.).

Mostafa Abu Saif ma 28 lat. Pracuje w firmie IT Raya Holding – czołowej w branży, jeśli chodzi o północną Afrykę i Bliskich Wschód. Kilka tygodni temu wraz ze znajomymi otworzył biuro coworkingowe.
Mostafa Abu Saif ma 28 lat. Pracuje w firmie IT Raya Holding – czołowej w branży, jeśli chodzi o północną Afrykę i Bliskich Wschód. Kilka tygodni temu wraz ze znajomymi otworzył biuro coworkingowe.

Osama (nie chciał podać nazwiska) ma 33 lata. Jest księgowym z Nasr City – dzielnicy Kairu uważanej za matecznik Bractwa Muzułmańskiego. Najbardziej konserwatywna z osób, które do tej pory poznałem.
Osama (nie chciał podać nazwiska) ma 33 lata. Jest księgowym z Nasr City – dzielnicy Kairu uważanej za matecznik Bractwa Muzułmańskiego. Najbardziej konserwatywna z osób, które do tej pory poznałem.

Sohaib Ahmed. 24 lata. Nauczyciel.
Sohaib Ahmed. 24 lata. Nauczyciel.

SURA 3:43

PL: Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. (...). I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu.

ENG: Husbands should take full care of their wives, with [the bounties] God has given to some more than others and with what they spend out of their own money. Righteous wives are devout and guard what God would have them guard in the husbands’ absence. If you fear high-handedness from your wives, remind them [of the teaching of God], then ignore them when you go to bed, then hit them. If they obey you, you have no right to act against them. God is most high and great.

Wszyscy zgadzają się co do jednego. Odpowiedź na jakiekolwiek pytanie o znaczenie danej sury trzeba zacząć od wniosku, że nie da się zrozumieć fragmentu bez lektury szerszego kontekstu. Najlepiej byłoby przeczytać cały Koran, a potem odnosić się do treści poszczególnych rozdziałów.

Jak jest w tym przypadku? – U podstaw islamu leży zasada, by nie krzywdzić innych ludzi, zwierząt czy nawet roślin. I jest na to wiele przykładów i w Koranie, i w hadisach (opowieściach o życiu Mahometa – red.). Tutaj nie chodzi o przemoc fizyczną. Często widzimy przecież matkę „bijącą” dzieci bez krzywdzenia ich. Tak samo jest z kobietą i mężczyzną. To ostatni krok, jaki mężczyzna może zastosować przed rozwodem. Wcześniej, tak jak jest mowa w Koranie, może nie dopuścić kobiety do łoża – mówi Osama. Nie podaje jednak przykładu takiego „bicia” bez przemocy. Cytuje tylko następną surę, która w polskim tłumaczeniu mówi, że „jeśli obawiacie się rozdarcia między nimi obojgiem, to poślijcie rozjemcę z jego rodziny i rozjemcę z jej rodziny. Jeśli oni oboje zechcą się pogodzić, to Bóg doprowadzi do zgody między nimi”.

W komentarzach pojawiło się twierdzenie dotyczące rzekomej niedopuszczalności prowadzenia dziewczyny za rękę. To nieprawda. Taki widok jest w Kairze bardzo częsty. Spotyka się też chodzących za rękę mężczyzn - jest to przejaw przyjaźni.
W komentarzach pojawiło się twierdzenie dotyczące rzekomej niedopuszczalności prowadzenia dziewczyny za rękę. To nieprawda. Taki widok jest w Kairze bardzo częsty. Spotyka się też chodzących za rękę mężczyzn - jest to przejaw przyjaźni.•Fot. naTemat

Nieco inaczej mówi o tym Mostafa. Pokazuje na mnie uderzenie długopisem w ramię: – O takie „bicie”, a raczej delikatne klapnięcie, tutaj chodzi. Może ono nastąpić np. wtedy, kiedy mężczyzna mówi kobiecie jakiś sekret, który chce ukryć przed rodziną, a ona ten sekret zdradza. W każdym razie chodzi o poważną rzecz, która może przerwać małżeństwo.

Jak się dowiedziałem, islamscy uczeni pokazywali nawet, jak powinno się takie bicie przeprowadzać. Najlepszy jest do tego "miswak" - gałąź z drzewa arakowego. Mężczyzna uderzając nim nie powinien zostawić na kobiecie śladów.

Podsumowując – jakaś forma fizycznej agresji wobec żony jest w islamie dozwolona. Ma być ostatecznością i raczej delikatnym klapnięciem (nie w twarz) niż „biciem”. Ale choć pasuje to pewnie do ogólnej koncepcji kobiety w islamie, w naszej kulturze wciąż jest nie do zaakceptowania. Mimo wszystko mowa jest przecież o przemocy. Poza tym wspomniana sura jest na tyle niejednoznaczna, że w wielu muzułmańskich rodzinach prowadzi do patologii. – Moi rodzice są małżeństwem od 1976 roku. Nigdy nie widziałem, by ojciec uderzył matkę. To naprawdę jest bardzo rzadka ostateczność – przekonuje mnie jeszcze Sohaib Ahmed.

Kair nie śpi. Rozmowy toczą się przez całą noc w niezliczonych kawiarniach, przy sziszy i domino
Kair nie śpi. Rozmowy toczą się przez całą noc w niezliczonych kawiarniach, przy sziszy i domino

SURA 2:223

PL: Wasze kobiety są dla was polem uprawnym. Przychodźcie więc na wasze pole, jak chcecie, i czyńcie pierwej coś dobrego dla samych siebie. Bójcie się Boga i wiedzcie, że się spotkacie z Nim! A ty głoś radosną wieść dla wierzących!

ENG: Your wives are your tilth; go, then, into your tilth as you wish but take heed of your ultimate future and avoid incurring the wrath of Allah. Know well that one Day you shall face Him. Announce good tidings to the believers.

Dla wielu osób jest nie do pomyślenia, że Koran każe traktować seks z kobietą jak uprawę ziemi. Muzułmanie tłumaczą to tak, że rzeczywiście mężczyzna powinien traktować kobietę jak farmer pole, ale tylko dlatego, że uprawa powinna zrodzić owoce, czyli dzieci. Obowiązkiem mężczyzny jest więc dbać o przedłużenie gatunku.

– W angielskim przekładzie brzmi to może bardzo mocno, ale w arabskim już nie. Poza tym, jak stwierdził jeden z komentatorów Koranu, kobieta nie jest wyłącznie dla uciechy mężczyzny, a relacje między nimi są jak między farmerem a uprawą, bo w obu przypadkach chodzi o "produkcję" - w przypadku człowieka o potomstwo – mówi Mustafa.

SURA 5:51

PL: O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół żydów i chrześcijan; oni są przyjaciółmi jedni dla drugich. A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą ludu niesprawiedliwych!

ENG: O you who believe! Take not the Jews and Christians for friends and allies (in their Judaism and Christianity, and against the believers). Some among them are friends and allies to some others. Whoever among you takes them for friends and allies (in their Judaism and Christianity and against the believers) will eventually become one of them (and be counted among them in the Hereafter). Surely God does not guide such wrongdoers.

To już z kolei sztandarowy przykład, jak zwodnicze może okazać się tłumaczenie Koranu. Generalnie powinno się go czytać i rozumieć w języku arabskim, a w przypadku tłumaczeń na polski czy angielski bardzo łatwo o wypaczenia. - Słowo "przyjaciel" wzięło się od arabskiego "Awlija", które jest właściwie nieprzetłumaczalne, bo może mieć kilkanaście znaczeń. Znaczeniowo bliżej mu do określenia "opieka". Chodzi po prostu, żeby muzułmanin nie był na podrzędnej pozycji wobec osób innych wyznań. Koleżeństwo czy przyjaźń w żadnym wypadku nie są zakazane – mówi Sohaib.

Meczet Al-Hakima, jedno z najważniejszych miejsc kultu w Kairze. Muzułmanie przychodzą do meczetów nie tylko po to, by się modlić. Całymi rodzinami odpoczywają tu i spędzają wolne popołudnia
Meczet Al-Hakima, jedno z najważniejszych miejsc kultu w Kairze. Muzułmanie przychodzą do meczetów nie tylko po to, by się modlić. Całymi rodzinami odpoczywają tu i spędzają wolne popołudnia

Osama dodaje, że tylko poza islamem ta konkretna sura budzi duże wątpliwości. Muzułmanie - szczególnie ci arabskojęzyczni - rozumieją, że mogą przyjaźnić się np. z Żydami czy chrześcijanami. Jest też jeden wymowny przykład z czasów proroka Mahometa. Prześladowani muzułmanie schronili się u Negusa, chrześcijańskiego króla Abisynii.

SURA 2:191

PL: I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym!

ENGAnd kill them wherever you overtake them and expel them from wherever they have expelled you, and fitnah is worse than killing. And do not fight them at al-Masjid al- Haram until they fight you there. But if they fight you, then kill them. Such is the recompense of the disbelievers.

W takim razie co z tym rozdziałem Koranu, który wyraźnie mówi o zabijaniu niewiernych? To, zdaniem moich rozmówców, najczęściej manipulowany fragment księgi. Dlatego, że po lekturze Koranu staje się jasne, że te słowa padają w szerszym kontekście. - Wszystkie takie zdania mówiące o zabijaniu pochodzą z opisu sposoby zachowań w czasie wojny. Odnoszą się do tych niewiernych, którzy walczą przeciwko muzułmanom i wypedzają ich z domów. Tylko do nich. Koran mówi, że jeśli ktoś przychodzi cię wypędzić, możesz go zabić - tłumaczy Mustafa.

Cytuje też dwie inne sury. Pismo mówi: "Zwalczajcie na drodze Boga tych, którzy was zwalczają, lecz nie bądźcie najeźdźcami. Zaprawdę; Bóg nie miłuje najeźdźców!" oraz "A jeśli oni się powstrzymają,to wyrzeknijcie się wrogości, oprócz wrogości przeciw niesprawiedliwym!".
Według mnie tylko z analizy i dyskusji nad kwestiami kobiet i niewiernych w Koranie wynikają dwa kluczowe wnioski. Po pierwsze, ilekroć święta księga muzułmanow cytowana jest przez przeciwników ich religii, najbardziej kontrowersyjne zdania przedstawiane są bezmyślnie, jakby były zawieszone w próżni. Tymczasem, co wyznawcy islamu generalnie doskonale rozumieją, odnoszą się one do konkretnych sytuacji z początków religii i muszą być czytane z innymi fragmentami, by mogły stworzyć całość. Tego brakuje w retoryce krytyków islamu.

Z drugiej strony po dłuższych rozmowach z egipskimi muzułmanami zadziwiające jest dla mnie to, że islam zmusza do tworzenia najbardziej karkołomnych interpretacji. Jako że religia każe ściśle trzymać się nakazów Koranu - księgi, która ma prawie 1,5 tys. lat - konieczne staje się przekładanie słownictwa tamtych czasów na normy zachowań w nowoczesnym świecie. Nie ma jednej, powszechnie obowiązującej wykładni, więc Koranem bardzo łatwo manipulować. Tam gdzie "umiarkowany muzułmanin" powie o "delikatnym klapnięciu" kobiety, tam ekstremista zobaczy "bij!" i zrobi swoje.


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Wto 18:03, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 13121
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:46, 28 Sty 2015    Temat postu:

[quote="luzik"](-)Egzamin praktyczny z Koranu. (-)[/quote]


Zapytajmy po co komu (mnie, nam) jest religia?
Odpowiedź: Po to aby życie (istnienie) dawało zadowolenie i przekonanie.

Co to znaczy zadowolenie?
To znaczy postepowanie do woli (po woli i powoli). Po woli oznacza robienie według swego mniemania a powoli oznacza przedłużony czas życie (istnienia).

Co znaczy przekonanie?
To znaczy pokonywać "barierę" czasu, zaprzeczać starości, przenosić swoje życie (istnienie) poza tzw. śmierć (skonanie).


W tym świetle, każda religia dająca zadowolenie i przekonanie jest dobra. Ale są religie, które utwierdzają nas (mnie, ciebie, jego, ją, was, ich) że życie ma kres, że trzeba umrzeć, skonać, że trzeba z pokorą przyjmować zły los, upokorzenia, choroby, zmartwienia, biedę.


Pozornie wydaje się, że nie można nam (mnie, tobie) pokonać barier rzekomej śmierci, uchronić się przed niezadowoleniem, porażką, pokonaniem.


Czy może być inaczej?
Czy jest inaczej?
Kim jestem ja, ty, on, ona, ono?
Czy mogę ja być zadowolony i niepokonany?


Jeśli....
Jeśli Ja przyjmę taką religię do siebie, która da mi moc Boga, to wszystko jest możliwe, co tylko zechcę....

Jeśli....
Jeśli JA wymyślę taką religię w której to JA jestem wszechmocnym Bogiem, jeśli uwierzę w to, jeśli uwierzę w siebie.....
..............................................................to mój umysł zobaczy Świat jaki chce i będzie żył i istniał w tym świecie bez żadnych obcych warunków, bez czasu i przestrzeni....


Ale....
Ale czy Ja rzeczywiście chcę być całkowicie zadowolony, całkowicie przekonany o swojej mocy, o tym, że jestem Bogiem?


NIE
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:55, 28 Sty 2015    Temat postu:

E=mc2
Wszystko jest energią i do niej wszystko się sprowadza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:48, 28 Sty 2015    Temat postu:

To co wydaje się mistyczne jest fizyką kwantową.
Wszystko jest możliwe, jeśli pojawi się sytuacja, ktora tego wymaga.
Bywamy więc bogami. dzięki energii

---------------------------------
"Bóg stworzył czlowieka na swoje podobieństwo"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
KRÓW#
Gość






PostWysłany: Śro 21:16, 28 Sty 2015    Temat postu:

luzik napisał:
To co wydaje się mistyczne jest fizyką kwantową.
Wszystko jest możliwe, jeśli pojawi się sytuacja, ktora tego wymaga.
Bywamy więc bogami. dzięki energii

---------------------------------
"Bóg stworzył czlowieka na swoje podobieństwo"


No, jestem zawiedziony... Ale to źle powiedziane, ponieważ wcale mnie nie zawiodłaś w te bzdury naukowe, które wypisujesz. Ja już się nie daję nabrać na wzory (skończone) ani na kwanty (schodowe).

Naukowcy muszą mieć schody (kwanty) i wzory (doskonałe), chociażby dlatego, że od tych wzorów i kwantów pobierają publiczne pieniądze. A ja jestem NIEOBLICZALNY i rzuciłem świetnie płatną pracę na rzecz po-wolności.

Jestem przekonany, że wchodzę w skład Boga a moja wiara w to, daje mi przewagę nad bogobojnymi, upatrującymi Boga poza sobą.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:41, 28 Sty 2015    Temat postu:

To dziwne, ja rozumiem co piszesz Krowo, Ty mnie prawie nigdy.

Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Śro 21:47, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krów
Gość






PostWysłany: Śro 21:54, 28 Sty 2015    Temat postu:

luzik napisał:
To dziwne, ja rozumiem co piszesz Krowo, Ty mnie prawie nigdy.


Użyłaś słowa obcego: energia

Właściwie to nie wiadomo co to jest energia i obiegowo/naukowo podaje się wzór na energię.

a jak to jest?

energia (z języka greckiego) - siła, moc, zdolność działania, zdolność do pracy, hart, dzielność, tęgość, sprężystość, jędrność, krzepkość, stan czynny, stan działania, sprawność, przenoszenie źródła siły, rozpraszanie siły, uchodzenie siły, tracenie jej.



no a teraz powiedz, czy aby być Bogiem trzeba gromadzić moc, siłę, dzielność, czy ją tracić?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:03, 28 Sty 2015    Temat postu:

Trzeba z niej korzystac.

-------------------------
"Niski poziom energii jest rzeczywistą przyczyną chorób"


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Śro 23:09, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Śro 23:25, 28 Sty 2015    Temat postu:

luzik napisał:
"Niski poziom energii jest rzeczywistą przyczyną chorób"


nie ma przyczyn tylko są powody (powody sprawy, osoby)

z powodu (z powództwa) Janka Kaśka się zakochała
z powodu matki córka się powiesiła
z powodu krowy cielę się urodziło
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 0:13, 29 Sty 2015    Temat postu:

Jak zwał tak zwał. Nie widzę powodu, by rozkminiać się nad każdym słowem. To takie jakieś małostkowe mi się wydaje.
Z jednym ze swoich arabskich kolegów z powodu różnic językowych dogaduję się głównie migowo i jest w pyte.


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Czw 0:14, 29 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:17, 29 Sty 2015    Temat postu:

luzik, potrafisz pisać z sensem! :shock:
Ale i tak zaprawdę wam powiadam: Allahu akbar!..hm..a może Krishna..bo chyba nie Jahwe.. :think:
:mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pytolog
Gość






PostWysłany: Czw 10:02, 29 Sty 2015    Temat postu:

luzik napisał:
Jak zwał tak zwał. Nie widzę powodu, by rozkminiać się nad każdym słowem. To takie jakieś małostkowe mi się wydaje.
Z jednym ze swoich arabskich kolegów z powodu różnic językowych dogaduję się głównie migowo i jest w pyte.



Napisałaś: nie widzę powodu
To znaczy, że w zasiegu twego wzroku nie dostrzegasz mężczyzny (powoda)

Napisałaś: z jednym Arabem dogaduję się migowo
To znaczy że rozmawiacie na odległość

Napisałaś: i jest w pyte
To znaczy że skłamałaś, bo gdyby rzeczywiście było w pyte, Arab stałby się powodem




Idź i grzesz więcej
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:38, 29 Sty 2015    Temat postu:

Pytolog napisał:
Idź i grzesz więcej


Stoję na rozdrożu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:33, 31 Sty 2015    Temat postu:

Dzisiaj mi przeszło, ale wczoraj po przegranym meczu z Qatarem moja symatia do Arabów nieco osłabła.
Z przyjemnością jednak oglądałam na trybunach panów w białych sukienkach karząco patrzących na nasze półnagie, rozwrzeszczane kibicki :).

https://www.youtube.com/watch?v=TyZEwpDPCCw


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Sob 18:34, 31 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Głupi Cieśla
Gość






PostWysłany: Sob 21:02, 31 Sty 2015    Temat postu:

luzik napisał:
Dzisiaj mi przeszło, ale wczoraj po przegranym meczu z Qatarem moja symatia do Arabów nieco osłabła.
Z przyjemnością jednak oglądałam na trybunach panów w białych sukienkach karząco patrzących na nasze półnagie, rozwrzeszczane kibicki :).


Nie oglądam telewizji. W internecie też niczego nie oglądam. Patrzyłem przed godziną przez okno, a tu w moim aucie lewy reflektor rozbłyskiwał. Zgasiłem światło w oborze, a reflektor dalej swoje. Ach, to pewnie Miesiąc mu świecił, pomyślałem i wyszedłem przed werandę zobaczyć.
rzeczywiście, Miesiączek na niebie świecił, a chmury szybkie go przesłaniały co chwila.
Kota zawołałem i przybiegł. Akurat rozpalałem w piecu, a kot jakoś wyjątkowo się przymilał do mnie i wąchał drzwiczki pieca, aż obawiałem się, że sobie przypiecze nos.
W każdym razie kot trochę inaczej się zachowywał, ocierał o tekturowe pudła, a gdy usiadłem przy komputerze zaraz wskoczył i poznałem co się stało.

Kot pachniał perfumami. Lizał się zapamietale, i wąchał mnie. Wąchał mnie, drzwiczki pieca, tekturowe pudełko, aby sobie odświeżyć dobre kody zapachowe, a perfumowy zapach zlizywał aby go zniszczyć w kwasie żołądkowym. A jeszcze wcześniej lekko zwymiotował co mnie zdziwiło.
Ach, więc musiał coś zjeść niedobrego, tam gdzie był...

Dałem mu ulubione skrzydełko z kurczaka, niedużo, bo musiałem zostawić coś na jutro.
A co będzie jutro? Hmm....

Jutro.

Kot już śpi mi na kolanach; pazurki wyczyszczone, futerko oblazłe perfumami wymyte, a mnie w nosie kręci się drażniący zapach perfum Nadzi, która z miasta studiów na wieś przyjechała.

Wiem... To już nie pierwszy raz, mój kot odwiedza Nadzię w domu, a ona w niezbyt dla mnie zrozumiałym celu, pieści mojego kota. A przecież ma swojego.

Jutro chyba się umyję. na pewno popatrzę na okno Nadzi, a potem pójdę oglądnąć moją zdobycz. nabyłem bowiem piękne drzwi z góralskiego domu, drzwi z okienkami, łuki we wszystkim ciesielskie, połączenia na wpusty. Wprawię to do mojego budynku w miejsce rozburzonej ściany oddzielającej część mieszkalną od .... a jeszcze nie wiem od czego.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Głupi cieśla
Gość






PostWysłany: Sob 21:07, 31 Sty 2015    Temat postu:

luzik napisał:
Dzisiaj mi przeszło, ale wczoraj po przegranym meczu z Qatarem moja symatia do Arabów nieco osłabła.
Z przyjemnością jednak oglądałam na trybunach panów w białych sukienkach karząco patrzących na nasze półnagie, rozwrzeszczane kibicki :).


Nie oglądam telewizji. W internecie też niczego nie oglądam. Patrzyłem przed godziną przez okno, a tu w moim aucie lewy reflektor rozbłyskiwał. Zgasiłem światło w oborze, a reflektor dalej swoje. Ach, to pewnie Miesiąc mu świecił, pomyślałem i wyszedłem przed werandę zobaczyć.
rzeczywiście, Miesiączek na niebie świecił, a chmury szybkie go przesłaniały co chwila.
Kota zawołałem i przybiegł. Akurat rozpalałem w piecu, a kot jakoś wyjątkowo się przymilał do mnie i wąchał drzwiczki pieca, aż obawiałem się, że sobie przypiecze nos.
W każdym razie kot trochę inaczej się zachowywał, ocierał o tekturowe pudła, a gdy usiadłem przy komputerze zaraz wskoczył i poznałem co się stało.

Kot pachniał perfumami. Lizał się zapamietale, i wąchał mnie. Wąchał mnie, drzwiczki pieca, tekturowe pudełko, aby sobie odświeżyć dobre kody zapachowe, a perfumowy zapach zlizywał aby go zniszczyć w kwasie żołądkowym. A jeszcze wcześniej lekko zwymiotował co mnie zdziwiło.
Ach, więc musiał coś zjeść niedobrego, tam gdzie był...

Dałem mu ulubione skrzydełko z kurczaka, niedużo, bo musiałem zostawić coś na jutro.
A co będzie jutro? Hmm....

Jutro.

Kot już śpi mi na kolanach; pazurki wyczyszczone, futerko oblazłe perfumami wymyte, a mnie w nosie kręci się drażniący zapach perfum Nadzi, która z miasta studiów na wieś przyjechała.

Wiem... To już nie pierwszy raz, mój kot odwiedza Nadzię w domu, a ona w niezbyt dla mnie zrozumiałym celu, pieści mojego kota. A przecież ma swojego.

Jutro chyba się umyję. Na pewno popatrzę na okno Nadzi, a potem pójdę oglądnąć moją zdobycz. Nabyłem bowiem piękne drzwi z góralskiego domu, drzwi z okienkami, właściwie cały portal werandy, wysoki na trzy metry i taki szeroki, łuki we wszystkim, promienie i białe malunki, połączenia na wpusty i kliny. Wprawię to do mojego budynku w miejsce rozburzonej ściany oddzielającej część mieszkalną od .... a jeszcze nie wiem od czego.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:51, 31 Sty 2015    Temat postu:

Nieopatrznie opowiedziałam Ance o Tobie Krowo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:42, 13 Lut 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

No nie raczej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:42, 05 Lip 2015    Temat postu:

Beata Kowalska: w Koranie pojawia się wizerunek kobiety niezależnej [WYWIAD]
" Święty tekst – tak jak powiedział Szekspir – i diabeł może cytować. Duch Koranu niesie egalitarne przesłanie. Tam na przykład nigdy nie było dyskusji, czy kobieta ma duszę i czy jest gorszym gatunkiem człowieka. W Europie rozważano to na poważnie. Radykalny islam z religii ojców oferuje elementy najgorsze, przerażające. Efektem są choćby zabójstwa honorowe dokonywane przez braci, którzy sami żyją z "przyjaciółkami" - mówi dr hab. Beata Kowalska.
Patrząc na kobiety islamu, dostrzegamy chusty i zasłonięte twarze. A jak one widzą siebie?

Dr hab. Beata Kowalska*: Zależy. Zupełnie inne jest pozycja wykształconej prawniczki w Kairze, a inna beduinki.

Dajmy szansę prawniczce.

To może nie prawniczce. Chciałabym powiedzieć o kobiecie, która prowadzi prężny fundusz mikrokredytowy dla kobiet. Jest Palestynką z Jordanii. Uczyła się w Londynie, zdobyła MBA. Wzór kobiety z wyższej klasy średniej i ona akurat chusty nie nosi. Zapytałam ją o miejsce, w którym się znalazła, bo w sferze zawodowej osiągnęła wszystko, a teraz pomaga innym. Odpowiedziała: "osiągnęłam to, co chciałam, ale jest moment, kiedy trzeba to oddać zbiorowości". Takich jest wiele moich rozmówczyń. Imponują umiejętnością myślenia wspólnotowego. Sukces definiują nie tylko w indywidualnych kategoriach.

Jednolitego obrazu nie da się zbudować, ale jeżeli miałabym powiedzieć, co myślę w oparciu o 20 lat prowadzonych w regionie badań, to kobieta muzułmańska widzi siebie jako aktywną agentkę zmiany społecznej i jednocześnie często odrzuca zachodnią drogę emancypacji. Zdaję sobie sprawę, że przedstawiam obraz, który rzadko da się znaleźć w zachodnich mediach, a w polskich nie ma go w ogóle, ale kwestia praw kobiet stoi w centrum zmagań o zmianę.


Patrząc na kobiety islamu, dostrzegamy chusty i zasłonięte twarze. A jak one widzą siebie?

Alter ego Europy

Jednak nawet ze środowisk islamskich w zachodniej Europie coraz głośniej dobiegają obawy o postępującą radykalizację tej religii. Doszło do rozdzielenia? Islam w krajach arabskich idzie "z postępem", a ten zachodni robi się piekielnie konserwatywny?

To jest o wiele bardziej skomplikowane. Relacje Zachodu i świata islamu są obciążone ambiwalencją. Bliski Wschód był rodzajem alter ego Europy. Najlepiej widać to w obrazie kobiety muzułmańskiej. Jeżeli popatrzymy na teksty europejskie, to w wieku XIX i na początku XX przedstawiano ją w nich, jako skrytą za zasłoną zmysłową kusicielkę, która pociągała białego podróżnika. Gustave Flaubert pisał: "kobieta orientalna jest tylko maszyną, nie odróżnia jednego mężczyzny od drugiego", chociaż na pewno bliżej poznał jedną – kurtyzanę Kuchuk Hanem. Podróżnik miał zasłonę ściągnąć, zedrzeć. Częścią naszej obecności tam miała być cywilizacyjna misja, skrojona według wiktoriańskiego wzorca.
W XIX wieku Wschód był alter ego Zachodu, co oznaczało bycie odwrotnością moralności wiktoriańskiej. Dziś wciąż nim jest, tylko uosabiając przeciwieństwo postępu i nowoczesności?

Zdecydowanie. Przy czym warto pamiętać, że ten wizerunek do czegoś służy. Wyraża relacje dominacji. Usprawiedliwia naszą ekspansję. Tak było w XIX wieku, ale nie inaczej jest dzisiaj.

Pamiętam przemówienie Busha przed amerykańską interwencją w Iraku. Mówił on: "idziemy tam zanieść wolność irackim mężczyznom i kobietom".
Zupełnie pominął to, że równość do irackiej konstytucji wpisano już w latach 70., a przed wojną w Zatoce w Iraku było więcej kobiet inżynierek niż w Niemczech. Jednocześnie nawet słowem nie wspomniał, że być może bardziej warto by zanieść wolność kobietom w sojuszniczej Arabii Saudyjskiej, gdzie nie mogą nawet prowadzić samochodu.

Jednak kiedy dzisiejszy Europejczyk czyta, że islam pozwala bić kobiety, byle nie robić tego za mocno, słyszy o zabójstwach honorowych itd., to naturalną reakcję jest niezgoda i bunt.

Święty tekst – tak jak powiedział Szekspir – i diabeł może cytować. Duch Koranu niesie egalitarne przesłanie. Tam na przykład nigdy nie było dyskusji, czy kobieta ma duszę i czy jest gorszym gatunkiem człowieka. W Europie rozważano to na poważnie. W Koranie pojawia się wizerunek kobiety niezależnej. Pierwsza żona Mahometa Chadidża była businesswoman i wbrew wszystkim regułom sama wybrała sobie męża. Z drugiej strony są interpretacje, które są źródłem opresji.

Jednak wiele islamskich feministek twierdzi, że egalitarny duch jest dużo ważniejszy niż hadisy. I on staje się ich orężem. Tutaj pojawia się zresztą pierwszy stereotyp, który warto obalić. Chodzi o brak dostępu do edukacji. Od lat prowadzę badania w Jordanii. Zdecydowana większość osób studiujących to kobiety. W Iranie jest podobnie. Niewiele jest krajów, gdzie jest inaczej. Edukacja sprawia, że kobiety stają się podmiotem rozmowy o sobie, a nie jedynie jej przedmiotem.
Niejeden powie: po co kończyć studia, skoro później nie można wyjść z domu.

W wielu krajach są problemy z dostępem na rynku pracy, ale decydują o tym nie tylko czynniki kulturowe. Często ważniejsze są ekonomiczne. A nawet jak chodzi kulturowe to mam przekonanie, że ważniejsza od islamu jest tradycja plemienna i wpisany w nią patriarchat.

Ja bym nie lekceważyła edukacji. Wyedukowane matki edukują córki. Wiele dzieje się też w sferach gospodarki, które niekiedy trudno uchwycić. Kobiety są na przykład odbiorczyniami 90 proc. mikrokredytów. A polityka? Proszę mi powiedzieć, gdzie było więcej prezydentek lub premierek niż w tamtej części świata?

Na pewno nie w Polsce.

Kiedy w 1999 roku prowadziłam badania w Teheranie, to okazało się, że w tamtejszej radzie miasta było więcej kobiet niż w Radzie Miasta Krakowa. Kiedy przyjrzymy się bliżej, to okazuje się, że patrząc poprzez stereotyp kobiety uciemiężonej, nie widzimy rzeczywistości.

Hidżab z wyboru
Może nie widzimy jej, bo uwagę przykuwa chusta postrzegana jako narzędzie opresji.

Polityka wobec chusty jest w regionie bardzo różna. W Turcji był zakaz jej noszenia w sferze publicznej. W Iranie był i jest nakaz. W wielu krajach jej noszenie lub nie to decyzja kobiety i zależy od jej wykształcenia, pochodzenia i przekonań. Na przykład na uniwersytecie jordańskim 10 proc. kobiet nie nosi chusty. 10 proc. nosi odkrywające tylko oczy nikaby. Reszta to "new veiling movement", czyli wprawdzie chusta, ale mieszana z elementami współczesności i noszona w zaskakujący sposób. Z modnym obuwiem, ostrym makijażem. Tradycja spotyka się z nowoczesnością. Nam trudno to sobie wyobrazić, ale to może być wyzywające.

"Emiratczykom bardzo trudno uwierzyć w brak zgody na seks ze strony kobiety, która piła z facetem alkohol i była z nim sam na sam. Tu kobieta nie robi takich rzeczy ze znajomym"

Zobacz więcej

Nawet kuszące. Myślę, że kiedy postrzegamy ten świat jako religijny i konserwatywny, to wpisujemy go w nasze kategorie religijności i konserwatyzmu. Tworzymy jednolity obraz. Tymczasem to mozaika, która do schematu często nie pasuje. Jak islam patrzy na seks?
Pięknie. Nie ma pęknięcia między duchem i ciałem. Najpierw muszą być zaspokojone potrzeby ciała, a później można się zająć duszą. Ideałem człowieka jest ktoś, kto harmonijnie łączy jedno z drugim. Jeden z najważniejszych teologów islamskich Al-Ghazali twierdził, że człowiek po to dostał orgazm, by poznać przedsmak raju. Inny – Ibn Arabi – że najdoskonalsza kontemplacja Boga to kontemplacja Boga w kobiecie.

Islam cechuje naturalny stosunek do seksualności i cielesności. Seksualność jest darem Boga. Idąc dalej, jest tam koncepcja bardzo aktywnej seksualności kobiecej. Z niej wyłania się "fitna" – to można tłumaczyć jako anarchię, a można też jako sztukę uwodzenia.


"New veiling movement"?

Młode, wykształcone kobiety, które zakładają chusty.

Dlaczego to robią?

Koran mówi, że należy zasłaniać ciało ze względu na godność. Nie wspomina jednak, że ma być zasłonięta twarz albo ręce. Ubiór ma być skromny. Benazir Bhutto mówiła, że hadżib jest nie na głowie, ale w głowie. Ogromną rolę odgrywają lokalne tradycje oraz polityka i historia. Im władze kolonialne bardziej nalegały na zdejmowanie chust, tym one stawały się ważniejsze. Były manifestacją tożsamości i przynależności oraz wyrazem sprzeciwu wobec ich polityki.

Podobnie było zresztą w krajach arabskich, które zakazywały lub ograniczały ich noszenie.

Każda reformacja pociąga za sobą kontrreformację?
Nie do końca. Wprawdzie z jednej strony pokazuję przywiązanie do religii, ale z drugiej domagam się swoich praw jako równa wyznawczyni. Chusta pozwala zamanifestować szacunek do zasad, staje się rodzajem ochrony i dzięki temu umożliwia wkraczanie w sfery wcześniej zarezerwowane dla mężczyzn. Na Zachodzie istotnym czynnikiem jest też pokazanie przywiązania do własnej kultury. Wiele dziewcząt założyło chusty po 11.09. To była ich reakcja na islamofobię. Niekiedy da się to traktować też jako element sprzeciwu alterglobalistycznego. Odrzucenia skomercjalizowanego wizerunku kobiety Zachodu. To jest przeciekawe, bo oznacza, że jest rodzajem kontestowania współczesnej kultury popularnej.

Chociaż jest i tak, że teraz rzecz sama stała się już kulturą popularną…

Nie było chyba młodzieżowego buntu, który w końcu nie stał się elementem głównego nurtu.

Doskonale widać to na takich portalach jak "welovehijab", gdzie można śledzić najnowsze trendy. To jak upina się chusty, odcienie, desenie itd. Proszę zobaczyć, jak wiele znaczeń ma chusta. Polityczne, religijne, alterglobalistyczne... Co osoba to inny zestaw tych elementów. Może być elementem opresji, ale bardzo często nim nie jest. W tym zniuansowaniu widać, jak wiele nie widzimy patrząc przez stereotyp. Jednak czy jesteśmy w stanie przyjąć i zrozumieć, że kobiety w świecie muzułmańskim będą inaczej budować swoją drogę emancypacji?

Wyzwalająca edukacja
Jak zmienia się pozycja kobiety w świecie arabskim?

Ruch emancypacyjny zaczyna się wraz z edukacją. Tam gdzie pojawiają się szkoły, bardzo szybko pojawiają się też feministyczne postulaty. Najważniejsze to modyfikacja prawa rodzinnego, co teoretycznie jest niemożliwe, a praktycznie się dzieje oraz kwestie związane z edukacją, rynkiem pracy, wzmocnieniem pozycji kobiety w rodzinie. Są dwa nurty. Jeden związany z odwołaniem do uniwersalnych praw człowieka. Drugi szuka oparcia w Koranie. Czasami stoją w opozycji, ale częściej współdziałają. Ważną rolę odgrywa też ideologia panarabizmu i socjalizmu arabskiego.

Odeszła od islamu, mimo kary śmierci grożącej za apostazję. Mówi o sobie "heretyczka"


Intryguje nurt odwołujący się do tradycji religijnej. Jak dużą rolę odgrywa?
Dużą. Grupy modlitewne kobiet stają się miejscem samokształcenia. Uczestniczki uczą się w nich interpretować Koran i ten staje się ich orężem. Kiedy pierwsza kobieta w Jordanii zostawała członkinią sury Bractwa Muzułmańskiego, podnoszono wątpliwości, czy można na to pozwolić. Ona wtedy brała Koran i mówiła: "pokażcie mi, gdzie jest powiedziane, że nie".

Chociaż moim zdaniem ciągle ważną siłą jest tutaj arabski socjalizm.

Wróćmy na koniec na nasze podwórko. Muszę zapytać jeszcze raz. Sami muzułmanie coraz głośniej ostrzegają przed radykalizacją europejskiego islamu. Czy dzieje się coś złego?
Powiedział pan wcześniej coś, z czym w części się zgadzam - kraje bliskowschodnie idą swoim tempem "w kierunku postępu", natomiast diaspora często zamyka się w tradycji. Nie ma w tym nic wyjątkowego, bo gdy spojrzymy na Polaków w USA, to zobaczymy dokładnie to samo zjawisko. Jednak na ten powrót do tożsamości trzeba obecnie patrzeć w szerszym kontekście. To coś, co dzieje się wszędzie. To jest reakcja obronna na globalizację, która stara się wszystko ujednolicać.

Problemy te występują z różnym natężeniem. Najmniej jest ich tam, gdzie powiedziano: mamy społeczności muzułmańskie, trzeba zastanowić się jak to powinno być rozwiązane. Na przykład w Belgii islamu naucza się w szkołach. On jest przez to mainstreamowy, mało radykalny. Gdzie indziej nie robiono nic i tam stworzono warunki, w których różnym radykałom łatwo jest wykorzystać emocje związane z poczuciem krzywdy.

Co ciekawe proces radykalizacji inaczej przebiega u dziewcząt i u chłopców.

Na czym polega różnica?
Pokolenie rodziców przyjeżdża do nowego kraju i przywozi "islam niskim", ludowy. To jest religijność rytualna. Dziewczyny są pilnowane, więc lepiej się uczą i w kulturze europejskiej dostrzegają szansę dla siebie, ale jednocześnie chustą chcą manifestować przywiązanie do swojej tradycji. Chłopcom wolno więcej, więc z Europy korzystają zupełnie inaczej i kiedy – zwykle w okolicach 40-tki – zaczynają szukać tożsamości, brakuje im odpowiednich narzędzi. Radykalny islam wypełnia lukę, a z religii ojców oferuje elementy najgorsze, przerażające. Efektem są choćby zabójstwa honorowe dokonywane przez braci, którzy sami żyją z "przyjaciółkami".

W meczetach często pozwalano na język nienawiści, który w ogóle nie powinien mieć miejsca. Wolność słowa ma granice tam, gdzie zaczyna się krzywda drugiego człowieka i uważam, że działalność niektórych osób powinna być w zdecydowany sposób ograniczona. Tego nie zrobiono. Na problem zamknięto oczy.

Dr hab. Beata Kowalska – socjolożka, wykłada na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przedmiotem jej zainteresowań badawczych jest m.in. muzułmański feminizm i sytuacja kobiet w krajach Bliskiego Wschodu. Wyróżniona nagrodą JM Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego za dydaktykę – Pro Arte Docendi. Najważniejsze stypendia i wykłady zagraniczne: Cambridge University, Instytut Nauk o Człowieku w Wiedniu, American Centre for Oriental Research w Ammanie, New School for Social Research w Nowym Jorku, Rutgers University, Buffalo University."

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Nie 11:49, 05 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
AGAFIA
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 20 Paź 2014
Posty: 1702
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:16, 27 Lis 2015    Temat postu:

brudzio napisał:
Pani Luzik, napisałaby Pani coś a nie cytowała jakieś głupoty z netu.
Ja tam Islamu bronił nie będę, ale na lewaków nawet splunąć mi szkoda. Utożsamiać się z którąkolwiek z ofiar nie mam potrzeby serca, a nawet powiem, że czekam na więcej.
Czekam i będę miał ubaw patrząc na tę Francję, w której głowy lecą w imię wojny religijnej, na to wywalczone święte świeckie państwo - kolebkę hipokryzji, zachłanności, pychy, lenistwa,
lewactwa, poprawności politycznej, "tolerancji" itd.
Niech spadają łby w centrum "cywilizowanego" świata!
Niech zdycha Francja na dobry początek!


Wychodzi na to, żeś wróż. Póki co Francja, kolejne będą Niemcy. I co dalej? Ja prosta baba jestem, i nie rozumiem, po co generować problem, z którym latami sobie nie poradzim? Z historii wynika, że jeśli w Europie za dlugo nie ma wojny, to ludziom odbija, więc może już czas? Bo jakie inne wytłumaczenie? Rzygam altruizmem Panie Brudzio, rzygam tolerancją, poprawnością..Czemu to kurwa ma służyć? Powiedz mi Pan.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów 28-lat
Gość






PostWysłany: Nie 17:10, 06 Gru 2015    Temat postu:

AGAFIA napisał:
brudzio napisał:
Pani Luzik, napisałaby Pani coś a nie cytowała jakieś głupoty z netu.
Ja tam Islamu bronił nie będę, ale na lewaków nawet splunąć mi szkoda. Utożsamiać się z którąkolwiek z ofiar nie mam potrzeby serca, a nawet powiem, że czekam na więcej.
Czekam i będę miał ubaw patrząc na tę Francję, w której głowy lecą w imię wojny religijnej, na to wywalczone święte świeckie państwo - kolebkę hipokryzji, zachłanności, pychy, lenistwa,
lewactwa, poprawności politycznej, "tolerancji" itd.
Niech spadają łby w centrum "cywilizowanego" świata!
Niech zdycha Francja na dobry początek!


Wychodzi na to, żeś wróż. Póki co Francja, kolejne będą Niemcy. I co dalej? Ja prosta baba jestem, i nie rozumiem, po co generować problem, z którym latami sobie nie poradzim? Z historii wynika, że jeśli w Europie za dlugo nie ma wojny, to ludziom odbija, więc może już czas? Bo jakie inne wytłumaczenie? Rzygam altruizmem Panie Brudzio, rzygam tolerancją, poprawnością..Czemu to kurwa ma służyć? Powiedz mi Pan.


Chodzi o to aby babsztylom obrzydzić wycieczki.
Albo cieczka albo wycieczka.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin