Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rozwód
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Komentarze: Anty(k)wariat Wuja / Artykuły
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:30, 09 Gru 2005    Temat postu:

Cytat:
Wazne sluby malzenskie nie moga byc uniewaznione i kto je lamie, ten cudzolozy. Ale sa przypadki, w ktorych tylko malzonkowie (i Bog) sa w stanie ustalic, czy sluby te byly wazne czy nie. Wtedy Kosciol nie moze co prawda ocenic, ze slub byl niewazny (czyli nie moze zezwolic na wstapienie w ponowny zwiazek malzenski), ale nie czyni to automatycznie slubu waznym przed Bogiem.


Jesli nawet zdarzy sie przypadek, jaki tu opisujesz, to dopoki nie ma oficjalnego uniewaznienia, malzonkowie nie moga zakladac, ze przysiega ich nie obowiazuje. Rozumiem, ze Ty chcesz mnie przekonac, ze jesli wskutek niemozliwosci rozpoznania sprawy, Kosciol nie moze orzec niewaznosci (zakladam, ze orzeka niewaznosc, jesli jest pewien), to dzieje sie niesprawiedliwosc w stosunku do malzonkow?

Cytat:
Wyobraz sobie, ze malzenstwo XX zgodnie postanowilo pozbyc sie wiezow malzenskich i wejsc w jakies nowe, i to zgodnie z Prawem Kanonicznym. Zeznali wiec pod przysiega, ze on ja zmusil do malzenstwa i potem przymuszal do milczenia. Slub jest w takich warunkach niewazny, wiec nalezy oczekiwac, ze proces zakonczy sie ogloszeniem slubu za niewazny (chyba, ze panstwo XX cos poloza). Kazde z nich moze teraz calkiem legalnie wejsc w nowy zwiazek malzenski. Zgodnie z twoja interpretacja, nie bedzie to cudzolostwo...


Tak, ale dopiero po oficialnej decyzji Kosciola.

Kwesti spowiedzi staram sie nie ruszac na razie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:40, 09 Gru 2005    Temat postu:

Alez Taw, mnie chodzi wlasnie o to, co bedzie po oficjalnej decyzji ogloszenia niewaznosci przez Kosciol!

Czy twierdzisz, ze jesli oszustwem spowoduje uzyskanie uznania slubu za niewazny, to wejscie w nowy zwiazek malzenski nie bedzie cudzolostwem wobec Boga?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:54, 09 Gru 2005    Temat postu:

Chyba jakos sie minelismy w dyskusji... :)

To od poczatku

Cytat:
Taw napisał:
Dopuszczalne jest zatem wg Ciebie, pod pewnymi warunkami, ze czlowiek, ktory wzial slub koscielny i zostawila go druga polowka, aby wstapil w nowy zwiazek?


Cytat:
Wuja odp.
Tak. Jest to rownowazne sytuacji, w ktorej slub koscielny jest niewazny. Moze sie zdarzyc, ze ta niewaznosc nie da sie wykazac w formalny sposob, poprzez sztywne stosowanie bezdusznych przepisow. Rzecz sprowadza sie wiec w koncu do SUMIENIA.


Jeszcze raz zadam pytanie:
Dopuszczalne jest zatem wg Ciebie, pod pewnymi warunkami, ze czlowiek, ktory wzial slub koscielny i zostawila go druga polowka, mimo braku oficjalnego uniewaznienia malzenstwa, aby wstapil w nowy zwiazek?

Cytat:
Czy twierdzisz, ze jesli oszustwem spowoduje uzyskanie uznania slubu za niewazny, to wejscie w nowy zwiazek malzenski nie bedzie cudzolostwem wobec Boga?


Nie, tak nie twierdze.

PS. Zegar forumowy zle chodzi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:55, 09 Gru 2005    Temat postu:

Taw napisał:
Dopuszczalne jest zatem wg Ciebie, pod pewnymi warunkami, ze czlowiek, ktory wzial slub koscielny i zostawila go druga polowka, mimo braku oficjalnego uniewaznienia malzenstwa, aby wstapil w nowy zwiazek?

Jak moze wstapic, skoro Kosciol mu na to nie pozwoli?

Widac sie zle zrozumielismy. Zauwazam tylko, ze formalna waznosc slubu nie oznacza, ze jest on wazny przed Bogiem.

Moze cale nieporozumienie wzielo sie z faktu, ze nigdzie w moim artykule o rozwodzie nie jest napisane, ze osoba, ktorej problem byl rozwazany, nie jest czlonkiem Kosciola Katolickiego. Dyskusja ta miala miejsce w emailowej grupie dyskusyjnej, w ktorej bylem jedynym katolikiem :D

Zdrowko -- wuj jedyny zboj

PS. Kurcze, z tym zegarem to zdaje sie jest ogolny problem na phpBB. Bede musial popytac fachowcow. Dzieki za info.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
angua
Wizytator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 22:02, 09 Gru 2005    Temat postu:

Pozwolę sobie odpowiedzieć tylko na PS...

Godzinę każdy musi sobie ustawić indywidualnie w profilu - obecnie na "GMT+1 godz". Nic innego się z tym raczej nie da zrobić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 15:18, 12 Gru 2005    Temat postu:

Wuju!

Ustosunkowujesz sie do wypowiedzi pewnej osoby:
Cytat:
Wiem, ze Jezus wyraznie stwierdzil, ze "co Bog zlaczyl, czlowiek niech nie rozlacza"...ale jesli jeden z malzonkow porzuca swoja "polowke"... to jak do tego podejsc? Czy porzucony jest przed Bogiem wolny i moze laczyc sie z kims innym?


Odpowiadasz na to pytanie pozniej w akapicie
Cytat:
A jakia z tego wszystkiego plynie praktyczna nauka dla osoby porzuconej?

ze pod pewnymi warunkami owa osoba nie cudzolozy, tzn. ta osoba, ktora zostala porzucona, jesli wiaze sie z kims innym.
Zgadza sie? Dobrze to rozumiem?

A jak patyjaca osoba bylby katolik/chrzescijanin, to jakiej udzielilbys mu odpowiedzi? Takiej samej? Jesli nie, to jakiej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:31, 12 Gru 2005    Temat postu:

Po pierwsze, pogratuluje ci dokonania tysiecznego wypisu na sfini :D

Taw napisał:
jak patyjaca osoba bylby katolik/chrzescijanin, to jakiej udzielilbys mu odpowiedzi? Takiej samej? Jesli nie, to jakiej?

Dla jasnosci: pytajaca osoba byla (i jest), rzecz jasna, chrzescijaninem.

Katolik znajdujacy sie w takiej sytuacji jeszcze nie zadal mi takiego pytania. Aby wiedziec, co powinienem odpowiedziec, musialbym znac nie tylko konkretne pytanie zadane przez konkretna osobe w konkretnej, nie abstrakcyjnej sytuacji, ale jeszcze miec w miare mozliwosci gleboki wglad w to, co sie wydarzylo. Nie mowimy bowiem o abstrakcjach.

Bez znajomosci konkretow moge tylko powiedziec: ocena i decyzja nalezy do sumienia. Kosciol robi wszystko co moze, aby dac jak najwyrazniejsze i jak najprzydatniejsze wsparcie tym ocenom i decyzjom. Stan faktyczny i wlasciwe rozwiazanie zna jednak tylko Bog, i w przypadku naprawde powaznych, dramatycznych watpliwosci wlasnie do Boga trzeba zwracac swoje sumienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 16:22, 12 Gru 2005    Temat postu:

Cytat:
Po pierwsze, pogratuluje ci dokonania tysiecznego wypisu na sfini Very Happy

Fajnie, sa jakies nagrody? :)

Cytat:
Katolik znajdujacy sie w takiej sytuacji jeszcze nie zadal mi takiego pytania. Aby wiedziec, co powinienem odpowiedziec, musialbym znac nie tylko konkretne pytanie zadane przez konkretna osobe w konkretnej, nie abstrakcyjnej sytuacji, ale jeszcze miec w miare mozliwosci gleboki wglad w to, co sie wydarzylo. Nie mowimy bowiem o abstrakcjach.

Bez znajomosci konkretow moge tylko powiedziec: ocena i decyzja nalezy do sumienia.


Uwazam, ze zgodnie z doktryna KK, jesli para jest po slubie koscielnym, wspolmalzonek zostal z nie swojej winy porzucony, drugi wspolmalzonek zyje i nie ma oficjalnego uniewaznienia malzenstwa, to niewinny porzucony popelnia ZAWSZE cudzolostwo, jesli wiaze sie z inna osoba.
Kosciol ani Jezus nigdzie nie mowi, ze nie winny porzucony nie popelnia cudzolostwa, pod warunkiem taki a takim.
Zgadzasz sie z tym, czy nie?

Uwazam tez, ze ocena i decyzja nie nalezy w tym wypadku do sumienia, poniewaz liczy sie Wola i Nauka Boga, ktory jednoznacznie okreslil, kiedy sie popelnia cudzolostwo. Przeciez Nauka Jezusa stoi wyzej niz sumienie, ktore moze zbladzic, ktore moze sie mylic.

Co do wczesniejszego postu

Cytat:
Wuj napisal:
Jak moze wstapic, skoro Kosciol mu na to nie pozwoli?


Chodzi mi, czy dopuszczalne jest zycie w konkubinacie lub wziecie slubu cywilnego (po rozwodzie cywilnym), lub najbardziej ogolnie wspolzycie z innym czlowiekiem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:37, 12 Gru 2005    Temat postu:

Nagrody? Piwo na koszt wuja, jesli zetkniemy sie w realu :D

Gdy mowimy o koscielnym podejsciu do sprawy, to jedynym mozliwym tu problemem jest to, ze - formalnie rzecz biorac - BEZ slubu koscielnego nie ma malzenstwa. Skoro wiec Kosciol nie jest w stanie orzec niewaznosci slubu (nawet gdyby slub byl niewazny przed Bogiem), to nie jest w stanie udzielic nowego slubu - i katolik, ktory znalazl sie w takiej sytuacji, ma powazny problem. Co prawda jego slub moze byc niewazny, ale brak mu na to papierka i waznego slubu kaplan udzielic mu nie moze.

Czy zgadzamy sie z tym?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 13:09, 13 Gru 2005    Temat postu:

Cytat:
[...]Co prawda jego slub moze byc niewazny, ale brak mu na to papierka i waznego slubu kaplan udzielic mu nie moze.

Zgadza sie, ale pozostaje pytanie, czy ten czlowiek moze zwiazac sie (nie biorac slubu koscielnego, no bo nie moze) z inna osoba i czy wtedy bedzie to cudzolostwo, czy nie?

Odpowiedz mi prosze na 2 pytania z poprzedniego postu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:06, 13 Gru 2005    Temat postu:

wuj napisał:
jego slub moze byc niewazny, ale brak mu na to papierka i waznego slubu kaplan udzielic mu nie moze.
Taw napisał:
czy ten czlowiek moze zwiazac sie (nie biorac slubu koscielnego, no bo nie moze) z inna osoba i czy wtedy bedzie to cudzolostwo, czy nie?

To juz jest zupelnie inna kwestia. Proponuje wobec tego porozmawiac o tym osobno, w dziale Katolicyzm.

W kwestii rozwodu doszlismy, jak rozumiem, do porozumienia: W omawianym przypadku slub moze byc niewazny, ale zainteresowanym osobom brak na to papierka, i dlatego nowego, waznego tym razem slubu kaplan udzielic mu nie moze, bo mu na to litera (nie duch) Prawa Kanonicznego nie pozwoli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 20:11, 14 Gru 2005    Temat postu:

Wuj napisał:
To juz jest zupelnie inna kwestia. Proponuje wobec tego porozmawiac o tym osobno, w dziale Katolicyzm.

Mozemy, proponuje zaczac od Twojej odpowiedzi na moje pytania, ktore zadalem wyzej (w ostatnich dwoch postach).

Cytat:
W kwestii rozwodu doszlismy, jak rozumiem, do porozumienia: W omawianym przypadku slub moze byc niewazny, ale zainteresowanym osobom brak na to papierka, i dlatego nowego, waznego tym razem slubu kaplan udzielic mu nie moze, bo mu na to litera (nie duch) Prawa Kanonicznego nie pozwoli.

Rozumiem, ze omawiany przypadek, to sytuacja dwoch ludzi po slubie koscielnym? Jesl tak, to sie zgadzam, z tym, ze nie wiem, co masz na mysli mowiac "nie duch".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:47, 14 Gru 2005    Temat postu:

Duch prawa to to, o co w prawie chodzi. Litera to to, jak to jest zapisane.

Wydaje mi sie, ze odpowiedzialem na pytania, ktore mi zadales. Jesli cos opuscilem lub niejasno sie wyrazilem, to prosze powtorz. Najlepiej jedno pytanie na raz. Bedzie przejrzysciej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:31, 16 Gru 2005    Temat postu:

Wuj napisał:
Duch prawa to to, o co w prawie chodzi. Litera to to, jak to jest zapisane.

Chodzilo mi o znaczenie "duch" konkretnie w Twoim stwierdzeniu.

Moje pytanie:
Uwazam, ze zgodnie z doktryna KK, jesli para jest po slubie koscielnym, wspolmalzonek zostal z nie swojej winy porzucony, drugi wspolmalzonek zyje i nie ma oficjalnego uniewaznienia malzenstwa, to niewinny porzucony popelnia ZAWSZE cudzolostwo, jesli wiaze sie z inna osoba.
Kosciol ani Jezus nigdzie nie mowi, ze nie winny porzucony nie popelnia cudzolostwa, pod warunkiem taki a takim.
Zgadzasz sie z tym, czy nie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:59, 16 Gru 2005    Temat postu:

Jak mowilem, jest to inny temat (dotyczacy wspolzycia bez slubu), i mozemy o tym porozmawiac osobno, w dziale Katolicyzm (jesli zalozysz tam taki watek).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:28, 17 Gru 2005    Temat postu:

PS. Przegapilem pytanie:

wuj napisał:
Duch prawa to to, o co w prawie chodzi. Litera to to, jak to jest zapisane.
Taw napisał:
Chodzilo mi o znaczenie "duch" konkretnie w Twoim stwierdzeniu.

To napisalem przedtem chyba explicite:

wuj napisał:
niezaleznie od tego, co mowi sumienie - nie mozna zawrzec kolejnego slubu koscielnego jesli poprzedni jest formalnie obowiazujacy. Ale powtarzam: tak po prostu stanowi Prawo Kanoniczne, bo jest to prawo sformulowane w sposob umozliwiajacy praktyczne i maksymalnie uczciwe, bezstronne stosowanie! Zycie jednak nie jest maszyneria i nie dotyczy automatow poruszajacych sie wedlug regul lub lamiacych te reguly (jesli automaty sa popsute). Zaistnienie sytuacji niezgodnej z litera dobrego prawa jest niekoniecznie rownowazne zaistnienu sytuacji niezgodnej z duchem tego prawa. Niestety, w przypadkach watpliwych litera musi miec przewage, bo w przeciwnym przypadku pojawia sie grozba powaznych naduzyc, przewyzszajacych w sumie rozmiarami swoich zlych skutkow dobro, ktore mogloby wyniknac z odwolania sie do ducha prawa.

/.../

W omawianym przypadku slub moze byc niewazny, ale zainteresowanym osobom brak na to papierka, i dlatego nowego, waznego tym razem slubu kaplan udzielic mu nie moze, bo mu na to litera (nie duch) Prawa Kanonicznego nie pozwoli.

Ale jesli jest niejasne, powiem tak: Prawo Kanoniczne w odniesieniu do malzenstwa ma dbac o to, by sakrament malzenstwa, ktorego udzielaja sobie malzonkowie, byl wazny przed Bogiem. Na tym polega duch prawa. Aby wprowadzic go w zycie, sformulowano konkretnie brzmiace Kanony. Na tym polega litera prawa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:59, 01 Maj 2006    Temat postu:

WUJ napisał:
Wazne sluby malzenskie nie moga byc uniewaznione i kto je lamie, ten cudzolozy. Ale sa przypadki, w ktorych tylko malzonkowie (i Bog) sa w stanie ustalic, czy sluby te byly wazne czy nie. Wtedy Kosciol nie moze co prawda ocenic, ze slub byl niewazny (czyli nie moze zezwolic na wstapienie w ponowny zwiazek malzenski), ale nie czyni to automatycznie slubu waznym przed Bogiem.


+
Verba docent, exepla trahunt. Nigdzie nie widziałem w tym wątku, bys podał Jarku konretny przykłąd, gdzie tylko ON, ONa i Bóg wiedą, że nie ważnie sie pobrali. Wystarczy głos Jego lub Jej by podjąć kroki ku rewizji przysięgi małzeńskiej. Nadmieniam, iz świadkowie do sądu małżęńskiego to nie muszą być ci obecni podczas ceremonii, to nie muszą byc katolicy...

pzdr
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:25, 02 Maj 2006    Temat postu:

Jesli wiedza tylko ona, on i Bog, to ja nie moge podac na to konkretnego przykladu :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:34, 02 Maj 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Jesli wiedza tylko ona, on i Bog, to ja nie moge podac na to konkretnego przykladu :D


ha, to może problem często leży w tym, iz ani ON ani ONA nie wiedzą, że można sobie jaoś pomóc i pozwolić Panu Bogu wejść w rozterkę, aby ją uleczył
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:50, 02 Maj 2006    Temat postu:

To tez.

Ale widzisz, wystarczy, zeby to jedna strona (ON albo ONA) nie wiedziala.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:37, 03 Maj 2006    Temat postu:

+
Zapewne nie jeden raz widziałeś auto, albo dom do Du**Y. Czy znaczy to, że ani rusz, nie zrobisz z szajsowatego auta całkiem zrywną bryczke, albo z rudery Pallace Hotel??

Do czego piję? Ano do tego, że sakrament działa moca samego Pana. Mozna by tu zaryzykowac twierdzenie takie: "Pana Boga guzik obchodzi Twoje naczynko" - i ciągle będzie ci je zasilał, ciągle nowe winko wlewał, a nuż widelec łoś sie spostrzeże? A jak nie, no to wielkie sorry, ale niech przy dniu sądu nie ma do mnie wątów...

pzdr
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:01, 03 Maj 2006    Temat postu:

1. Nie widze zwiazku z tematem.

2. Nie widze milosci Boga w takim sformulowaniu zagadnienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:23, 03 Maj 2006    Temat postu:

+
Wuju, wpierw powiedz mi, czy widziałeś taki film jak: "A Walk To Remember " - po polskiemu, nie wiem dlaczego: "Szkoła uczuć". Obowiązkowa "lektura" do dywagacji na temat małżeństwa i rozwodu

pzdr
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:58, 03 Maj 2006    Temat postu:

Nie, niestety nie widzialem.

Natomiast znam nieco zycia. Ktore niekoniecznie toczy sie tak, jak w scenariuszu.

(Na wszelki wypadek: nie, nie mowie o swoich osobistych problemach.)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:16, 03 Maj 2006    Temat postu:

+
Spokojnie Jarosław. Zachecam Cię looknij ten film. Sądzę że warto
pzdr
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Komentarze: Anty(k)wariat Wuja / Artykuły Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin