Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawdziwe poczucie winy
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12675
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:13, 28 Mar 2014    Temat postu: POCZUCIE PRAWEJ WINY

[quote="Michał Dyszyński"][quote="krowa"]Pod-CZAS chodzenia, strony wnoszą sprawy:
- lewa noga uważa że prawa nie miała racji bytu
- prawa noga uważa że jest pokrzywdzona
[/quote]
Wiesz Pan co, Panie Krowa?...
Przypominam, że mam w moim blogu prawa admina, więc mogę usuwać czyjeś posty.
Michał Dyszyński[/quote]

A więc do dzieła: Ty usuwasz mój wpis, a ja ci usunę prawą nogę.
Pomalutku, boś dobry Pan, utnę ci tą nogę, powiedzmy w terminie dwóch lat.
Od dziś będzie ci się w tej nodze pogarszać krążenie krwi, potem pokaże się gangrena i wyrok "AMPUTACJA PRAWEJ NOGI".
Chciałeś "poczuć winę prawej" - to będziesz miał.
Ja niewinny.


Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Pią 21:15, 28 Mar 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17053
Przeczytał: 103 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:15, 02 Kwi 2014    Temat postu: POCZUCIE PRAWDZIWEJ WINY

krowa napisał:
Michał Dyszyński napisał:
krowa napisał:
Pod-CZAS chodzenia, strony wnoszą sprawy:
- lewa noga uważa że prawa nie miała racji bytu
- prawa noga uważa że jest pokrzywdzona

Wiesz Pan co, Panie Krowa?...
Przypominam, że mam w moim blogu prawa admina, więc mogę usuwać czyjeś posty.
Michał Dyszyński


A więc do dzieła: Ty usuwasz mój wpis, a ja ci usunę prawą nogę.
Pomalutku, boś dobry Pan, utnę ci tą nogę, powiedzmy w terminie dwóch lat.
Od dziś będzie ci się w tej nodze pogarszać krążenie krwi, potem pokaże się gangrena i wyrok "AMPUTACJA PRAWEJ NOGI".
Chciałeś "poczuć winę prawej" - to będziesz miał.
Ja niewinny.

Po namyśle doszedłem do wniosku, że przegrałem z Panem. Nie będę usuwał Pana postów, nie będę niczego tu udowadniał. Przyznaję, że jesteś Pan wyraźnie lepszy. I to z kilku przynajmniej powodów:
- ja nie mam ochoty, ani ambicji, aby w ogóle komukolwiek dowodzić coś w kwestii umiejętności klikania w usuwanie postów, czy jakkolwiek inaczej pokazywania swojej wyższości. Pan najwyraźniej czuje to inaczej, będzie miał Pan zatem powód, aby twardo tego rodzaju walkę prowadzić - jest to wielki punkt dla Pana, Panie Krowa
- nie uważam Pana za wroga, a Pan mnie - owszem. Zatem ma Pan przewagę motywacyjną nade mną. Ja, gdybym dowiedział się, że moim pisaniem sprawiam Panu szkodę, czułbym się źle, miałbym (nomen omen - sprawa w tym wątku) poczucie winy. Najwyraźniej w drugą stronę (skoro jestem dla Pana wrogiem) to nie obowiązuje. Czyli mamy tu kolejny wielki punkt dla Pana, Panie Krowa
- nie zamierzam i nie będę w dyskusji nazywał Pana "durniem", czy w jakikolwiek inny poniżający sposób. Nie uważam tego ani za celowe (nie wiem co miałbym tym osiągnąć?...), ani prawdziwe, bo jest Pan inteligentnym człowiekiem. Z resztą wg mnie epitety w rodzaju "dureń", "idiota" dawno w dyskusjach przestały przenosić sensowną intelektualnie treść i są stosowane wyłącznie w trybie emocjonalnym, nie dając wartościowego informacyjnie wkładu. Dla Pana najwyraźniej używanie tego rodzaju określeń jest czymś normalnym, właściwym, świadczącym poprawnie o Pana stanowisku w dyskusji. Dokonał Pan wyboru, że taka forma wypowiedzi jest odpowiednia i ja to szanuję. Mnie z kolei dyskusje z użyciem takich form wyrazu po prostu nie interesują. Ale przecież pozostałym czytającym, czy uczestnikom dyskusji, widzacym jak jedna ze stron określa drugą poniżająco, zaś ta druga nie reaguje, nie walczy o "swoje", nie próbuje jakoś zniwelować ataku, wyda się, że rację (może nie wszystkim, ale sporej części) ma ten, kto zdecydowanie poniża swojego przeciwnika. Zatem w dyskusji zawsze będę na gorszej pozycji. Jest to zatem nowy punkt dla Pana, Panie Krowa.
- posiada Pan wielką swobodę dodawania do dyskusji elementów bardzo luźnych, skojarzeniowych, nie wiążących się jakoś mocno z tematem wątku. Ta swoboda daje Panu niemal nieograniczone możliwości wyrażania wszystkiego, co Pan zechce, bez oglądania się na cokolwiek. Ja stawiam sobie ograniczenie polegające na trzymaniu się w miarę blisko tematu wątku, nie dodawaniu elementów zbyt emocjonalnych i ogólnie chciałbym dyskutować o sprawie, a nie o emocjach i luźnych skojarzeniach na temat. Jednak nie sposób jest prowadzić dyskusji na moich warunkach, jeśli wciąż będą pojawiały się teksty chaotyzujące tok rozumowania. I to ów chaos będzie dominował, bo znacznie łatwiej i szybciej jest dodawać elementy dowolne, niż obarczone reżimem dyskusji na temat. Zatem tutaj też ma Pan druzgoczącą przewagę nade mną. Jest to przygważdżający mnie punkt, jaki ma Pan po swojej stronie.

Podsumowując
Z porównania sił w tym przewidywanym starciu widać druzgoczącą przewagę na Pana korzyść. To trochę tak, jak by dywizja współczesnego, wojska, świetnie wyszkolonego, dowodzonego, wyposażonego miała mieć starcie z gromadą jaskiniowców (to ja w owym porównaniu jestem jaskiniowcem). Wygrywa Pan bezapelacyjnie. Mogę tylko przyjąć z pokorą taki wynik, a Panu, Panie Krowa - pogratulować.
Co niniejszym czynię
Michał Dyszyński

PS.
Aby moja przegrana nie była gołosłowna, aby dać wyraz wyższości z Pana strony postanowiłem - na bliżej nie określony czas nie publikować nic na Sfinii. Z dużym prawdopodobieństwem nie będę nawet zaglądał do umieszczanych tu wątków, więc odezwania tutaj do mnie mogą pozostawać bez odpowiedzi. Ewentualnie czasem może odpowiem coś komuś na priva.

I jeszcze jedno - zablokuję tutaj wątki w moim blogu (nie wiem czy to działa, ale kliknąć "zablokuj" zawsze można), aby jednak pozostałym czytającym nie generować chaosu przy przeglądaniu wątków. Chaos wg mnie mógłby powstać, gdyby zaczęły pojawiać się jakieś liczne odpowiedzi, których ja już bym nie komentował. Tego chciałbym uniknąć, bo to w końcu mój blog.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin