Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bitcoin, a idea wartości

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17385
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:03, 24 Lut 2015    Temat postu: Bitcoin, a idea wartości

Kariera kryptowaluty bitcoin ma w sobie zaszyty ciekawy problem filozoficzny - problem nośnika wartości.
Oczywiście od wielu lat takim nośnikiem jest po prostu pieniądz (bitcoin jest jego szczególnym wydaniem). Ale pytanie o wartość w ogóle jest niewątpliwie o wiele szersze i bardzo ciekawe.
Czym w ogóle jest WARTOŚĆ?

Jak się tak zastanowić, to ogólnie wartością może być wszystko - dla jednego wielką wartością są stare zdjęcia, dla innego wspomnienia, które ma z młodych lat. Ale niewątpliwie znacznie ciekawszym problemem, niż samo posiadanie jakichś ulotnych, prywatnych wartości, jest wartość na płaszczyźnie międzyludzkiej - w szczególności wymienialna na coś, przekazywalna. Pieniądz jest tego wyrazem, jest uniwersalnym zamiennikiem pomiędzy pracą, towarami, możliwościami.
Z pieniądzem jest jednak ten problem, że jego wartość - liczona jakoś tam względnie - ulega zmianom, wahaniom. Od wielu lat ludziska głowią się jak by tu skonstruować pieniądz, który by nie podlegał inflacji, albo i deflacji. Jednym z pomysłów jest właśnie bitcoin, który działa na zasadzie wyliczania pewnych wartości matematycznych. Wartości te niczemu szczególnemu nie służą - są właściwie "sztuką dla sztuki", a powodami, dla których są używane jest to, że daje się je jakoś identyfikować w systemie oraz trudność ich wyliczania. Pewnie więcej pożytku niż z kopania bitcoinów byłoby wyliczanie wielkich liczb pierwszych, czy przybliżeń dla użytecznych wzorów fizycznych (albo modeli kwantowych). Ale tych ostatnich nikt nie użył do konstrukcji cyfrowej waluty, bo za dużo byłoby z nimi kłopotu.
Dla mnie ciekawe jest rozważanie, czym mogłaby być sensowniejsza niż bitcoin kryptowaluta, coś co byłoby nośnikiem wartości, a przy okazji miało jakiś sens. Jak złoto...
Choć właściwie...
Czy złoto samo w sobie ma wartość?
- W końcu użytkowe wykorzystanie tego metalu jest oczywiście możliwe, ale stanowi relatywnie niewielki udział w stosunku do tego, co stanowi na rynku - właściwie jego główną siłą jest ludzkie przyzwyczajenie, mit złota.

Czy coś w postaci cyfrowej ma szansę być sensownym nośnikiem wartości?
Tak na zdrowy rozsądek wydaje się to o tyle trudne, że dane w postaci cyfrowej dają się zbyt łatwo kopiować. Także jakiekolwiek dane, po skopiowaniu, od razu stają się zdewaluowane. A kopiować można praktycznie w nieskończoność...

Tu dotykamy podstawowego problemu filozoficznego: czym jest - dla człowieka - wartość (uniwersalna)?

Ja bym ją ujął w postaci takich postulatów:
- to coś, co nie daje się właśnie zbyt łatwo skopiować
- jest ROZPOZNAWALNE jednoznacznie
- można je przekazywać pomiędzy osobami, związać z miejscem, osobą, sytuacją.

Jak na razie w świecie cyfrowym wartości tworzy się jedynie poprzez jakieś odgórne ograniczenia, umowy, zarządzanie prawami dostępu.
Czy jest inna droga?...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 11:38, 20 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17385
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:31, 25 Lut 2015    Temat postu: Re: Bitcoin, a idea wartości

Zastanawia mnie fenomen cyfrowych towarów w grach sieciowych. Podobno za niektóre "czapki" dla postaci w grach pasjonaci płacą tysiące dolarów. Tysiące dolarów za coś, co nie ma praktycznej wartości, a do tego przecież daje się kopiować...
Jedynym ograniczeniem, które mogłoby zapewnić unikalność kupionego stroju dla sieciowej postaci jest właściwie sama umowa (bo ktoś tam się zobowiązał nie sprzedawać tej samej czapki komuś innemu), ewentualnie może częściowo jakieś kryptograficzne zabezpieczenia. Ale przecież sprawny programista (w szczególności programista gry, w której uniwersum działa dana postać) bez większego trudu jest w stanie pobrać i skopiować kod takiej superdrogiej czapki.
Dlaczego ludziska płacą realne pieniądze za coś tak ulotnego?...
:think:
Głupota? Ekstrawagancja? Mają pieniędzy tyle, że w ogóle się z nimi nie liczą?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17385
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:34, 17 Lut 2016    Temat postu: Re: Bitcoin, a idea wartości

Idea nośnika pieniądza, od niepamiętnych czasów jest powiązana z mało użytecznymi rzeczami.
Złoto (podobnie inne metale) - od jakiegoś czasu jest to dość użyteczny metal - w medycynie, technologii, ale przecież to jest margines jego znaczenia. Złoto, jako waluta, służy gromadzeniu dla samego gromadzenia.
muszle - z tego co czytałem na wyspach Polinezji walutą były jakieś szczególne muszle. Muszla nie służy niczemu praktycznemu, stanowi co najwyżej ozdobę
Bitcoin - jego "wydobywanie" polega na wykonywaniu przez komputer obliczeń, które nie są użyteczne praktycznie. Mamy więc do czynienia z marnotrawstwem mocy obliczeniowych, prądu, zasobów.

Nieraz natykam się na opinię wielbicieli oparcia waluty na złocie. Dla części ludzi "oczywistym" jest, że nic innego tylko właśnie złoto (albo przynajmniej wymienność na ten kruszec) powinno stać na straż wartości "prawdziwego pieniądza". Dla mnie to podejście jest jakimś mitycznym myśleniem. Rozumiem zmartwienie co niektórych, że waluta ulega inflacji i w ogóle że tak jakoś zależy od decyzji szefów banków centralnych, ale chyba jakieś globalne opieranie się na złocie ma więcej wad, niż zalet. Po pierwsze jest tak związane z tak samo bezużyteczną działalnością, jak wszystkie pieniądze do tej pory. Ludziska tracą czas, aby wydobywać z najróżniejszych miejsc na ziemi metal, który potem robi za nośnik i nic więcej. Mamy tu wielki marnotrwastwo sił i środków. Przy czym jedne państwa - z racji na posiadane złoża mają "pieniędzy" więcej, a inne mniej - zupełnie niezależnie od tego, że gospodarkę mogą mieć lepszą. Ostatecznie zrezygnowanie z oparcia się na złocie jest naturalnym, narzucającym się rozwiązaniem dla tych państw. Rządy owych państw (i obywatele oczywiście) mogą powiedzieć zwolennikom złota "możecie sobie ten swój hehehe - pieniądz - wydobywać i otaczać go szczególną estymą; nam jednak nic do tego, mamy swoje mechanizmy wystarczające do zapewnienia sprawnej wymiany towarów, a jeśli to komuś nie odpowiada, to jego problem". Jak ktoś bardzo wierzy w złoto, to niech je sobie kupuje, składuje, robi co zechce. Może w ten sposób coś ugra, a może i nie... Ale to będzie jego problem, nikt mu nie broni kochać się w złocie.
I trzeba przyznać, że bez złota, tylko z użyciem pieniędzy tak jak to mają współeczesne gospodarki, wszystko całkiem nieźle działa. Pewnie nie idealnie. Ale ze złotem tez idealnie nie będzie.

Ostatnio pojawiła się nowa idea czegoś podobnego do bitcoina, ale przynajmniej jakoś użytecznego.
[link widoczny dla zalogowanych]

Jak się tak zastanowić, to optymalnie byłoby, aby cyfrowy pieniądz opierał się na obliczeniach, które coś ludzkości praktycznego przyniosą. Pewnie dałoby się znaleźć kandydatów na cel dla takich obliczeń - lekarstwo na raka (albo inne choroby), modelowania chemiczne cząsteczek, albo nawet naprawianie starych kopii flimów, czy nagrań audio.
Wymyślenie tutaj dobrej koncepcji powiązania użytecznych obliczeń z rozpoznawalnością danych mogłoby chyba dać niezłego "kopa" dla rozwoju ludzkości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17385
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:09, 28 Lip 2017    Temat postu: Re: Bitcoin, a idea wartości

Idea wartości, którą reprezentują koncepcje typu bitcoin jest oparta o jeszcze jeden ważny element - kluczowy pomysł dla kazdej aktualnej kryptowaluty: o blockchain. Z grubsza chodzi o to, że wszystkie transakcje, jakie zostały wykonane są zapisywane w jednym pliku ewidencyjnym, który nie ma jednego zarządzającego, lecz jest dostępny w wielu węzłach sieci.
I to jest właśnie ten element, na który chciałem zwrócić uwagę - na w jakimś sensie ROZPROSZONY I SPOŁECZNY aspekt wartości. Wartość jest czymś, co z jednej strony jest określone, nie podlega (prostym, łatwym, sterowanym przez jeden ośrodek) zmianom, ale też co jest na tyle uniwersalne, iż może być STOSOWANE PRZEZ WSZYSTKICH w zmiennych warunkach.
Oczywiście można mówić o czymś takim jak wartość LOKALNA, PRYWATNA. Ktoś ceni sobie jedną jedyną książkę z dzieciństwa - ma on dla niego wielką (sentymentalną) wartość. I ta wartość jest, ale nie posiada atrybutu współdzielenia społecznego.
Tymczasem owo społeczne współdzielenie wartości jest istotnym czynnikiem stabilizującym samą wartość - definiuje ją w szerszym sensie, daje jej szanse na ekspansję na nowe obszary.

Osobiście uważam, że idee ekonomiczne mają bliskie analogie z duchowością. W obu tych dziedzinach gra toczy się o WARTOŚĆ. Duchowość kieruje się na wartość osoby, ekonomia na wartość przedmiotów, walut, bytów prawnych. Patrząc na to, jak pewne rzeczy są rozwiązywane w ekonomii, można zrozumieć jak - podobnie - rzecz będzie się miała w duchowości, z wartością osoby. W szczególności wyraziście przekazywane jest przejście - wartość prywatna, a wartość społeczna. W duchowości, pytając o wartość, o cele dla życia i działania też mamy te dwa aspekty:
- co jest ważne dla mnie prywatnie
- co jest ważne dla wielu ludzi.
Wartość największa, to ta współdzielona przez wszystkie istoty świadome (wolne). Ale ta wartość nie jest automatyczna - jej wewnętrznym mechanizmem jest właśnie wartość prywatna, bo to każdy sam swoją osobą, swoimi pragnieniami, wyborami "dołącza się" do uznania wartości (tak jak transakcja w świecie kryptowalut dołącza nowy fragment do łańcucha blockchain).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin