Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Energia myśli

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:55, 14 Kwi 2020    Temat postu: Energia myśli

Zagadnienie, które tutaj chcę poruszyć, pojawiało się wielu dyskusjach, zwykle w postaci dość pobocznej, bez skupienia się na samej treści głównej. Wydaje mi się, że wyciągnięcie go na światło dzienne, może okazać się pomocne w diagnozowaniu tego, jak funkcjonuje nasz umysł, uczucia, emocje.

Energia (także pochodne pojęcie mocy) jest pojęciem relatywnie młodym, bo sięgającym XIX wieku. Wcześniej pojęcia energii w ogóle nie było w języku. Później owo pojęcie zaczęło się rozrastać. Mamy już nie tylko moc i energię w sensie fizycznym, ale "moc przetwarzania" informacji przez komputery. I to właśnie to ostatnie ujęcie zagadnienia energii/mocy w kontekście przetwarzania informacji jest w centrum mojej uwagi w związku z tym tematem. Choć chciałbym to pojęcie potraktować tu dość luźno, rozszerzając początkowe znaczenia.
Mówi się nieraz o "energii psychicznej", w kontekście stanów chorobowych używane jest sformułowanie "brak energii". Czym ono właściwie jest? Jak przełożyć ową intuicję braku energii (vs jej posiadania) na coś bardziej konkretnego?
Aby odpowiedzieć na te pytania, warto jest uświadomić sobie, jak funkcjonuje nasza uwaga. Człowiek działa przenosząc swój "reflektor uwagi" z jednych obiektów na inne. Przy braku celu działania będzie dominowała uwaga rozproszona - wtedy po prostu luźno obserwujemy świat, nie skupiając się specjalnie na niczym. To się zmienia, gdy coś wzbudzi nasze zainteresowanie. Wtedy próbujemy SKUPIĆ UWAGĘ.
Intencjonalne skupienie uwagi jest związane z pewnym wysiłkiem, wymaga wykonania w naszym umyśle pewnej pracy, polegającej na tym, że na jakiś czas wypychamy z naszego umysłu mniej ważne aktywności, umniejszamy ten tryb luźnego skanowania zmysłami i myślami otoczenia, a próbujemy dać przewagę doznaniom i myślom związanym z obiektem naszego zainteresowania. Po prostu próbujemy się skupić.
To, że takie skupianie się bywa męczące wie każdy, kto zakuwał do jakiegoś egzaminu. Umysł spontanicznie broni się przed zmuszaniem go do jednej rzeczy. Jest to prawdopodobnie związane z ewolucyjnymi mechanizmami. Tryb skupienie się jest bowiem też trybem zagapienia się. Zwierzę, które wciąż się na coś zagapia, które zrezygnowało z cyklicznego przeszukiwania otoczenia pod kątem choćby zagrożeń związanych z obecnością drapieżników, z większym prawdopodobieństwem staje się ich ofiarą. Dlatego nasze ewolucyjne mechanizmy wymuszają na nas cykliczne rozpraszanie swojej uwagi - jeśli się na czymś skupiamy, to na trochę, a po dłuższym okresie takiego skupienia "coś nam nakazuje" odwrócić uwagę, rozproszyć, spojrzeć w bok, zająć się czymś dodatkowym, zmienić jednolity tryb uwagi na bardziej rozproszony. Aby nieustannie pracować nad jedną sprawą, problemem trzeba się zmusić, trzeba zainwestować w to właśnie psychiczną energię.

Jak się tak dokładniej przyjrzymy naszym odczuciom, to już nawet proste rozpoznanie czegoś wymaga zużycia energii. Najłatwiej jest to zaobserwować, gdy jesteśmy zmuszeni rozpoznać coś niewyraźnego - np. jakiś kształt, czy niewyraźną czyjąś mowę. Gdy rozpoznanie robi się trudniejsze, a szczególnie gdy trwa dłużej, wtedy często zaczynamy odczuwać oznaki zmęczenia - będzie nas bolała głowa, uwaga zacznie się stępiać, pogorszy nam się nastrój. Praca z napiętą uwagą, związana z wytężoną percepcją jest po prostu męcząca, wyczerpuje zasoby naszej psychicznej energii.
Męczące bywa samo myślenie konceptualne. Ewolucyjnie bardziej naturalnym sposobem myślenia jest doglądanie emocji.
I tak funkcjonują chyba w większości ludzie - zajmują się swoimi emocjami, bo taka postawa jest wspierana przez nasz ośrodek nagrody, co objawia się lepszym samopoczuciem. Jednak nie wszyscy ludzie tak reagują. Jest spora grupa ludzi (choć raczej są oni w mniejszości), którzy też do rangi swoistej naturalności podnieśli aktywność intelektualną. Sam fakt, że rozrywką dla wielu ludzi jest rozwiązywanie krzyżówek, sudoku, czy ogólnie zajmowanie się bardzo trudnymi intelektualnie problemami, świadczy o tym, że - jeśli już energię psychiczną posiadamy - to pragniemy ją w coś zainwestować, gdzieś ją ulokować. To także powoduje, że osobnik będący na dużym poziomie energii psychicznej jest po prostu ciekawski, szuka sobie wyzwań, próbuje niejako "pozbyć się" owego nadmiaru energii, która go rozpiera. To zdaje się być też zdobyczą ewolucyjną, wynika z tego, że korzystne z punktu widzenia przetrwania jest poznawanie świata, więc gdy mamy nadmiar energii, to nasza natura biologiczna skłania nas (mechanizmem nagrody) do ciekawskiej eksploracji świata.

Ciekawe odczucia pojawiają się, gdy - np. z powodu choroby, przemęczenia - nasza energia zacznie wchodzić w stany deficytu. Wtedy percepcja rzeczywistości może robić się nawet bolesna. Szczególnie przy zaburzeniach neurologicznych ten efekt jest wyraźny. Dobrym stanem modelującym opisywane zjawisko jest funkcjonowanie na kacu - gdy na dźwięki, ostre światło, konieczność zmuszenia się do czegoś, głowa reaguje bólem, przykrością. Podobne stany niskiej energii uświadamiają, ze nawet proste rozpoznanie czegoś w otoczeniu jakiegoś tam zasobu energii psychicznej wymaga.

Na co jest wydatkowana taka energia rozpoznań?
Aby coś rozpoznać (w szerszym znaczeniu też zrozumieć, przyswoić sobie) niezbędne jest dokonanie w umyśle pewnej pracy. Umysł, niczym komputer, musi najpierw doznanie jakoś utrwalić w pamięci, nie pozwolić mu na rozpłyniecie się. To (również w komputerze) wymaga stałego podtrzymywania energią. Potem, gdy umysł ma owo rozpoznanie w jakimś tam względnie stabilnym obszarze pamięci, trzeba je skonfrontować z bazą zapisanych wspomnień - wzorców. Np. trzeba przeszukać zapamiętane wizerunki twarzy, aby rozpoznać twarz znanej nam osoby. Takie przeszukanie bazy danych w pomięci też - energetycznie - kosztuje. Na koniec, np. gdy już znajdziemy odpowiednik w pamięci dla naszego rozpoznania, jeszcze trzeba to rozpoznanie "zaliczyć" i zapisać w pamięci bardziej trwałej, aby później było ono dostępne na żądanie, a jednocześnie aby nie musieć wciąż podtrzymywać świadomością tego, oco pamiętamy aktualnie. Bo nasza pamięć funkcjonuje podobnie jak pamięć komputerowa - ma swoje dwie wersje:
- pamięć krótkoterminowa - robocza
- pamięć długotrwała - stała.
Ta pierwsza pamięć wymaga ciągłego dopływu energii, jest niejako ciągłym myśleniem o tym, co pamiętane, zajmuje nasze zasoby przetwarzania, drenując nam tę energię. Drugi rodzaj pomięci jest od strony energetycznej dużo oszczędniejszy i polega na wytworzeniu się stałych powiązań neuronalnych. Do utworzenia tych powiązań energia oczywiście jest wymagana, ale już później nie potrzeba tych powiazań ciągle podtrzymywać, jak to ma miejsce przy pamięci krótkotrwałej.
To co wyżej napisałem jest wstępem - pewnie dla części osób dość oczywistym - w kontekście energii. Ktoś powiedziałby, że tutaj "Ameryki nie odkrywam". Ale to jest wstęp. Dalej chciałbym rozszerzyć owe rozważania do wniosków bardziej nietrywialnych. Ale to dalej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5814
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 3:14, 26 Maj 2020    Temat postu:

Co prawda nie o tym raczej napisałeś, ale ja zapytam: czy myśli są energią? Inaczej: czy tzw. energię psychiczną można byłoby zmierzyć, jako parametr fizyczny?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:21, 26 Maj 2020    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Co prawda nie o tym raczej napisałeś, ale ja zapytam: czy myśli są energią? Inaczej: czy tzw. energię psychiczną można byłoby zmierzyć, jako parametr fizyczny?

Dałoby się może mierzyć energie myśli - podobnie jak to jest komputerach, gdzie jednostką jest mocy przetwarzania flops. Podobnie można by pewnie ludzką energię myślenia mierzyć jakoś ilością rozwiązanych problemów, opanowanych impulsów, osiągniętych elementarnych celów. Przy czym byłoby to bardzo skomplikowane, bo jeszcze bardzo mocno tutaj liczy się "software", czyli to JAK ktoś myśli, a nie tylko, że w ogóle myśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5814
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:05, 26 Maj 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Co prawda nie o tym raczej napisałeś, ale ja zapytam: czy myśli są energią? Inaczej: czy tzw. energię psychiczną można byłoby zmierzyć, jako parametr fizyczny?

Dałoby się może mierzyć energie myśli - podobnie jak to jest komputerach, gdzie jednostką jest mocy przetwarzania flops. Podobnie można by pewnie ludzką energię myślenia mierzyć jakoś ilością rozwiązanych problemów, opanowanych impulsów, osiągniętych elementarnych celów. Przy czym byłoby to bardzo skomplikowane, bo jeszcze bardzo mocno tutaj liczy się "software", czyli to JAK ktoś myśli, a nie tylko, że w ogóle myśli.
Niezupełnie o to mi chodziło. Raczej o to, czy myśli można „zobaczyć”; nie ich „zawartość”, nie konkretne wyobrażenia, przekonania, czy ich natężenie, ale raczej czym są myśli, czym jest- kompleksowo- psyche? Wartości prądów, ładunków, napięć, mocy można w np. układach scalonych zaobserwować, a przynajmniej zmierzyć. Podobnie m. in. potencjały elektrochemiczne np. w synapsach. Ale chyba zgadzam się ze mną, że to nie są myśli, a raczej ich fizyczna reprezentacja, „przestrajanie odbiornika” w zależności od myśli- czyli zmiany w tkance nerwowej (głównie). Tak tylko „poglądowo” wyobraźmy, że myśli to np. ektoplazma- choć to nieprawda oczywiście; albo po prostu wyobraźmy sobie jakoś energię psychiczną- czy można ją zaobserwować również „fizycznie”?.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:09, 26 Maj 2020    Temat postu:

Ja nie widzę (przynajmniej na razie) szansy na to, aby zobaczyć myśli. Zobaczyć możemy ich skutki, ewentualnie jakieś fenomeny uboczne powstawania tych myśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5814
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:06, 26 Maj 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Ja nie widzę (przynajmniej na razie) szansy na to, aby zobaczyć myśli. Zobaczyć możemy ich skutki, ewentualnie jakieś fenomeny uboczne powstawania tych myśli.
Więc czy myśli są czymś, czy nie zaliczają się do tej kategorii? Jeśli nie do tej, to czy da się słowami, posługując się „operacjami na wyobrażeniach”, czyli na obiektach [imaginacyjnych] myśli określić, przybliżyć ich „formę”? Odpowiedź na to ostatnie pytanie zdaje się sugerować to, iż wyobrażenia są „pochodnymi” myśli, a nie odwrotnie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:14, 27 Maj 2020    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Ja nie widzę (przynajmniej na razie) szansy na to, aby zobaczyć myśli. Zobaczyć możemy ich skutki, ewentualnie jakieś fenomeny uboczne powstawania tych myśli.
Więc czy myśli są czymś, czy nie zaliczają się do tej kategorii? Jeśli nie do tej, to czy da się słowami, posługując się „operacjami na wyobrażeniach”, czyli na obiektach [imaginacyjnych] myśli określić, przybliżyć ich „formę”? Odpowiedź na to ostatnie pytanie zdaje się sugerować to, iż wyobrażenia są „pochodnymi” myśli, a nie odwrotnie...

Wg mnie trudno jest przeprowadzić jakąś twardą granicę pomiędzy wyobrażeniami, a myślami. Myśl jest trochę wyobrażeniem, a wyobrażenie trochę myślą.
Tym co jakoś stabilizuje myślowy kontekst, jest POWTARZALNOŚĆ, RODZAJ ODRUCHU. Ten aspekt powtarzalności jest o tyle ciekawy, iż wręcz może dać efekt terapeutyczny. Dzieci z zaburzeniami (nie tylko dzieci z resztą) mają tendencję do powtarzalnych ruchów - np. kiwania się w te i we wte. Takie zachowanie łagodzi pewien typ emocji, poprzez stworzenie komunikatu emocjonalnego "jest coś trwałe, kontrolujemy jakiś aspekt rzeczywistości". Ten komunikat uspakaja w jakimś stopniu psychikę, która inaczej trwałaby w zalęknieniu, że została wrzucona w obszar chaotycznych odniesień, nad którymi nie jest w stanie zapanować. To poczucie całkowitej utraty kontroli jest bowiem bardzo stresujące. A tu okazuje się, że jakąś tam kontrolę, nad czymś tam (nad ruchem) mamy. Czyli coś jest ok. do czegoś możemy doczepiać dalsze odczucia, myśli.
To jest dość podstawowe pytanie niezbędne do sformułowania poprawnego opisu myśli - co jest trwałe, co się nie zmieni za chwilę w coś innego, nieprzewidywalnego?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:39, 28 Maj 2020    Temat postu:

W kontekście energii myśli warto by trochę napisać o energii życiowej ogólnie, czy o jej braku, depresji, stanach skrajnych - np. w rodzaju choroby afektywnej dwubiegunowej.

Jednym z ciekawszych odkryć neurologów na temat depresji było wzięcie skanów mózgów ludzi z depresją i bez niej. Okazało się, że ludzie w depresji nie mają wcale mózgów uśpionych (jakby się wielu spodziewało), lecz przeciwnie - na skanach świecą się one w bardzo wielu obszarach. Depresja związana jest zatem bardziej z chaosem, brakiem porządku w pobudzeniach neuronalnych, a nie uśpieniem mózgu. Dlatego depresję wywołują pewne stany zapalne - np. w wyniku infekcji. Mózg człowieka w depresji jest przytłoczony nadmiarem sygnałów, dobiegających z różnych miejsc, z którymi sobie nie radzi.
Nadmierne pobudzenia neuronów dodatkowo po prostu wyczerpują mózg, co objawi się jego nieodżywieniem, czy zaburzeniem wytwarzanie energii przez mitochondria, albo brakiem odprowadzenia produktów przemiany materii, co jeszcze bardziej spotęguje niezdrowe jego stany.
Energia psychiczna jest związana zatem chyba bardziej ZE STEROWNOŚCIĄ mózgu, niż z możliwością generowania samych pobudzeń nerwowych. Cierpiący na depresję żyją nie w braku bodźców, lecz w ich nadmiarze - nadmiarze, z którym sobie nie radzą, nie potrafią wyróżnić rzeczy istotnych vs te nieużyteczne, czyli szum.
Co ciekawe, do pewnego stopnia także i szum jest cenny i użyteczny w pracy mózgu. Ale tylko do pewnego stopnia, bo nie może on "samowolnie" rozlewać się na wszystkie obszary mózgu, a już szczególnie niedobrze jest, jeśli powstaje on jako efekt infekcji, zatruć, czy innych uszkodzeń funkcjonowania tkanki mózgowej.

Kiedy czujemy się, że mamy energię psychiczną?
Zwykle wtedy, gdy umysł poprawnie "klei się" do rozpoznań, gdy jest w stanie je obsługiwać, zajmuje się nimi w jakoś tam skuteczny sposób. Brak energii objawiać się będzie funkcjonowaniem odwrotnym - gdy pobudzenia przychodzą, ale umysł nie potrafi się zorientować w ich charakterze, ma problem z zareagowaniem w sposób adekwatny, gdy czuje, że nie realizuje tych celów, jakie sobie wyznacza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5814
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:40, 28 Maj 2020    Temat postu:

[quote=„Michał”] Wg mnie trudno jest przeprowadzić jakąś twardą granicę pomiędzy wyobrażeniami, a myślami. Myśl jest trochę wyobrażeniem, a wyobrażenie trochę myślą.[/quote]Ja uważam odmiennie: myśl jest „ostatecznym” nośnikiem stanu emocjonalnego, napięcia psychicznego wywołanego odczuciem poprzez „pobudzenie” informacją, natomiast wyobrażenie jest tą informacją przetworzoną..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:53, 28 Maj 2020    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Michał napisał:
Wg mnie trudno jest przeprowadzić jakąś twardą granicę pomiędzy wyobrażeniami, a myślami. Myśl jest trochę wyobrażeniem, a wyobrażenie trochę myślą.
Ja uważam odmiennie: myśl jest „ostatecznym” nośnikiem stanu emocjonalnego, napięcia psychicznego wywołanego odczuciem poprzez „pobudzenie” informacją, natomiast wyobrażenie jest tą informacją przetworzoną..

Pewnie tak też można skonstruować model. Ale ja tego tak nie czuję, bo - przynajmniej moje przetwarzanie myślą - funkcjonuje właściwie non stop na wyobrażeniach, które się przekształcają. Nie do końca widzę u siebie miejsce dla myśli jakoś wyizolowanych. One zawsze są częścią jakiegoś wyobrażenia.

PS
Cytaty Ci się rozjeżdżają na poglądzie, bo stosujesz cudzysłów górny i dolny. A w tym BB-code dobrze funkcjonują tylko te górne (zarówno na początku, jak i na końcu nazwy autora cytatu, a do tego nie cudzysłów "literacki" z worda, tylko standardowy). Najlepiej więc pisać jest ten kod nie w edytorach zaawansowanych (typu Word) ale w notatniku, czy podobnym prostym edytorze (specjalnie poprawiłem to w cytacie Twojego posta, gdzie już się wszystko wyświetla poprawnie).


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Czw 1:54, 28 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5814
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 2:47, 28 Maj 2020    Temat postu:

Do Michała [i nie tylko]:
Cytat:
Pewnie tak też można skonstruować model. Ale ja tego tak nie czuję, bo - przynajmniej moje przetwarzanie myślą - funkcjonuje właściwie non stop na wyobrażeniach, które się przekształcają. Nie do końca widzę u siebie miejsce dla myśli jakoś wyizolowanych. One zawsze są częścią jakiegoś wyobrażenia.
Wyobrażenia są tym, co się myśli albo inaczej tym, o czym się myśli; natomiast myśli, to..myśli, inaczej zdawanie sobie sprawy, sam stan „to be aware”.
Cytat:
Cytaty Ci się rozjeżdżają na poglądzie, bo stosujesz cudzysłów górny i dolny. A w tym BB-code dobrze funkcjonują tylko te górne (zarówno na początku, jak i na końcu nazwy autora cytatu, a do tego nie cudzysłów "literacki" z worda, tylko standardowy). Najlepiej więc pisać jest ten kod nie w edytorach zaawansowanych (typu Word) ale w notatniku, czy podobnym prostym edytorze (specjalnie poprawiłem to w cytacie Twojego posta, gdzie już się wszystko wyświetla poprawnie).
Zauważyłem to [nawet kiedyś juz] i też domyśliłem się dlaczego właśnie tak się dzieje. Ale pisuję tu najczęściej z iPhone’a, a w nim automatycznie zamienia górne cudzysłowy na te „literackie”; chyba, że dałoby się to w ogóle wyłączyć w ustawieniach iOS’a..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:17, 28 Maj 2020    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Do Michała [i nie tylko]:
Cytat:
Pewnie tak też można skonstruować model. Ale ja tego tak nie czuję, bo - przynajmniej moje przetwarzanie myślą - funkcjonuje właściwie non stop na wyobrażeniach, które się przekształcają. Nie do końca widzę u siebie miejsce dla myśli jakoś wyizolowanych. One zawsze są częścią jakiegoś wyobrażenia.
Wyobrażenia są tym, co się myśli albo inaczej tym, o czym się myśli; natomiast myśli, to..myśli, inaczej zdawanie sobie sprawy, sam stan „to be aware”.

Tak to dzielisz...
Ja nie za bardzo to czuję. Ale się nie sprzeciwiam, uznając, że jeśli Ty umiesz to w swoim rozumieniu tak odseparować, radzisz sobie z tym, to może i uzyskasz z tego jakieś pozytywne efekty rozumowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin