Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy matematycy znają prosty algorytm KPN i DPN
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 5:08, 23 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

JakimPL napisał:
Cytat:
naturalny spójnik „może” w przełożeniu na zbiory oznacza że istnieje co najmniej jeden wspólny element zbiorów p i q


Czyli wykorzystujesz kwantyfikator. Zatem [tex]\rightarrow\rightarrow[/tex] nie jest spójnikiem logicznym.


Kwantyfikator duży jest ścisłym odpowiednikiem spójnika „na pewno” z naturalnej logiki człowieka. Kwantyfikator duży wynika ze spójnika „na pewno" - nigdy odwrotnie bowiem spójnik "na pewno" znany jest człowiekowi od czasów epoki kamiennej.
[tex]\Rightarrow[/tex] - warunek wystarczający, spójnik „na pewno” między p i q

Gdyby było inaczej to twierdzenia typu:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na pewno zachodzi suma kwadratów
[tex]TP \Rightarrow SK[/tex]
… nie miałyby prawa istnieć.

Kwantyfikator mały jest ścisłym odpowiednikiem naturalnego spójnika „może” [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] z naturalnej logiki człowieka, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy.
Kwantyfikator mały wynika z naturalnego spójnika „może” - nigdy odwrotnie bo ten spójnik znany jest człowiekowi od zawsze.
Definicja:
[tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] - naturalny spójnik „może”, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy

Tylko i wyłącznie w implikacji występuje inny rodzaj spójnika „może”:
[tex]\rightarrow[/tex] - warunek konieczny, w implikacji spójnik „może” między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex]

Definicja warunku koniecznego [tex]\rightarrow[/tex] w implikacji:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]
czyli:
Warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] między p i q zachodzi wtedy i tylko wtedy gdy z zanegowanego poprzednika wynika [tex]\Rightarrow[/tex]zanegowany następnik.


Przykład zdania w którym zachodzi warunek konieczny:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow P8[/tex] =1 bo 8

Dowód:
Prawo Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

[tex]P2 \rightarrow P8 = \neg P2 \Rightarrow \neg P8[/tex] =1
Prawa strona jest prawdą, zatem z lewej strony zachodzi warunek konieczny.


Przykład zdania w którym nie zachodzi warunek konieczny:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może nie być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow \rightarrow \neg P8[/tex] =1 bo 2

Dowód nie wprost:
Załóżmy że warunek konieczny zachodzi i skorzystajmy z prawa Kubusia:

[tex]P2 \rightarrow \neg P8 = \neg P2 \Rightarrow P8[/tex]

[tex]\neg P2 \Rightarrow P8[/tex] =0 bo kontrprzykład: 3

Prawa strona jest fałszem, zatem z lewej strony nie zachodzi warunek konieczny:
[tex]P2 \rightarrow \neg P8[/tex]=0

Jak widzisz warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] jest fundamentalnie czym innym niż ten znaczek [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex], mimo iż w naturalnej logice człowieka to jest ten sam spójnik logiczny „może” między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex].

Poprawna matematyka musi to odróżniać, bowiem twierdzenie iż warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] to nie jest matematyka ścisła nie trzyma się kupy bo:

Prawo algebry Boole’a (definicja implikacji odwrotnej):
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Jeśli warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] nie jest spójnikiem matematycznym to automatycznie warunek wystarczający [tex]\Rightarrow[/tex] też nie może być spójnikiem matematycznym, co wynika z powyższego prawa algebry Boole’a.

Uwaga!
Klasyczny Rachunek Zdań musi zostać uzupełniony o możliwość zapisu formalnego warunku koniecznego [tex]\rightarrow[/tex] inaczej nie ma najmniejszych szans aby kiedykolwiek doszło do jego zgodności z naturalną logiką człowieka.
Czyż nie lepiej myśleć w matematyce naturalną logiką człowieka niż dowolną z logik formalnych?
Zauważmy że zaledwie 150 lat temu nie było żadnej logiki formalnej.
Czy przypadkiem wszystkie znane człowiekowi logiki formalne to nie jest błądzenie po ciemnych zaułkach?

Formalny dowód praw Kubusia:

[tex]\begin{array}{r|r|r|l|l|r|r|l|l}
& p & q & p \Rightarrow q & p \rightarrow q & \neg p & \neg q & \neg p \Rightarrow \neg q & \neg p \rightarrow \neg q\\
A: & 1 & 1 & 1 & 1 & 0 & 0 & 1 & 1\\
B: & 1 & 0 & 0 & 1 & 0 & 1 & 1 & 0\\
C: & 0 & 0 & 1 & 1 & 1 & 1 & 1 & 1\\
D: & 0 & 1 & 1 & 0 & 1 & 0 & 0 & 1\\
& 1 & 2 & 3 & 4 & 5 & 6 & 7 & 8
\end{array}[/tex]

Tożsamość kolumn 3 i 8 jest dowodem formalnym I prawa Kubusia:
[tex]p \Rightarrow q = \neg p \rightarrow \neg q[/tex]

Tożsamość kolumn 4 i 7 jest dowodem formalnym II prawa Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Zauważmy, że na gruncie definicji naturalnego spójnika „może” prawdziwe jest zdanie:
A.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to może zachodzić suma kwadratów
[tex]TP \rightarrow \rightarrow SK[/tex]=1 bo znalazłem jeden taki przypadek: 3,4,5
Zauważenie jednego ciekawego przypadku to punkt startowy wszelkich twierdzeń matematycznych.

Oczywiście prawdziwe jest też zdanie:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow \rightarrow P8[/tex] =1 bo 8
Tu znalazłem jedną taką liczbę.

Dowód iż to jest warunek konieczny:
[tex]P2 \rightarrow P8[/tex]=1
jest dopiero przed nami!
Jak to się robi - patrz wyżej.

Wracając do postu Jakima
JakimPL napisał:

... zdanie "jeżeli figura jest prostokątem, to może być kwadratem" jest zdaniem prawdziwym, ponieważ istnieje prostokąt, który jest kwadratem, a więc implikacja jest spełniona. Natomiast zdanie "jeżeli figura jest okręgiem, to może być wielokątem foremnym" jest fałszywe, ponieważ nie można znaleźć takiej figury, która byłaby okręgiem i jednocześnie wielokątem foremnym.

Przynajmniej ja to tak rozumiem.


Fundament poprawnej, symbolicznej algebry Boole'a!

Definicja warunku wystarczającego w zbiorach:
[tex]p \Rightarrow q[/tex]
Zbiór [tex]p[/tex] zawiera się w zbiorze [tex]q[/tex]

Definicja implikacji prostej w zbiorach:
[tex]p \Rightarrow q = \neg p \rightarrow \neg q[/tex]
Zbiór [tex]p[/tex] zawiera się w zbiorze [tex]q[/tex] i nie jest tożsamy ze zbiorem [tex]q[/tex]

Definicja warunku koniecznego w zbiorach:
[tex]p \rightarrow q[/tex]
Zbiór [tex]p[/tex] zawiera w sobie [tex]q[/tex]

Definicja implikacji odwrotnej w zbiorach:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]
Zbiór [tex]p[/tex] zawiera w sobie [tex]q[/tex] i nie jest tożsamy ze zbiorem [tex]q[/tex]

Definicja równoważności w zbiorach:
[tex]p \Leftrightarrow q = (p \Rightarrow q)*( \neg p \Rightarrow \neg q)[/tex]
Zbiór [tex]p[/tex] zawiera się w zbiorze [tex]q[/tex] i jest tożsamy ze zbiorem [tex]q[/tex]

W równoważności z powodu tożsamości zbiorów obowiązuje też wirtualny warunek konieczny [tex][ \rightarrow ][/tex]
Dlaczego wirtualny?
... bo z powodu tożsamości zbiorów [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex] nie ma tu szans na jakiekolwiek "rzucanie monetą" charakterystyczne w implikacji.

Definicja wirtualnego warunku koniecznego obowiązująca wyłącznie w równoważności
[tex][p \rightarrow q][/tex]
Zbiór p zawiera w sobie zbiór q
Oczywistość wobec tożsamości zbiorów [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex] w równoważności

Stąd mamy intuicyjną definicję równoważności:
[tex]p \Rightarrow q = (p \Rightarrow q)*([p \rightarrow q])[/tex]
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego [tex]\Rightarrow[/tex] i koniecznego [tex][ \rightarrow ][/tex] miedzy [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex]

Przykład:
W dowolnym trójkącie zachodzi suma kwadratów wtedy i tylko wtedy gdy jest on prostokątny
[tex]SK \Leftrightarrow PR = (SK \Rightarrow PR)*([SK \rightarrow PR])[/tex]

Aby trójkąt był prostokątny potrzeba [tex][ \rightarrow ][/tex] i wystarcza [tex]\Rightarrow[/tex] aby zachodziła suma kwadratów.

Definicja naturalnego spójnika "może" [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] w zbiorach:
[tex]p \rightarrow \rightarrow q[/tex]
Zbiory [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex] mają przynajmniej jeden element wspólny

Nie jest prawdą że definicji się nie obala, wystarczy pokazać jeden przypadek w których się ośmieszają np.
Jeśli krowa ma trąbę to świnie latają w kosmosie

Drugi sposób obalenia definicji to wykazanie choćby jednej ich wewnętrznej sprzeczności, oczywiście na gruncie teorii w której obowiązują.

Zdanie Jakima:
A.
Jeżeli figura jest prostokątem, to może być kwadratem
[tex]PR \rightarrow \rightarrow KW[/tex]
Zbiór PR zawiera w sobie zbiór [tex]KW[/tex]
Na mocy definicji warunku koniecznego w zbiorach warunek konieczny zachodzi. To jest dowód równoważny do praw Kubusia.

Zdanie odwrotne:
B.
Jeśli figura jest kwadratem to na pewno jest prostokątem
[tex]KW \Rightarrow PR[/tex]
Zbiór [tex]KW[/tex] zawiera się w zbiorze [tex]PR[/tex]
Na mocy definicji warunku wystarczającego w zbiorach warunek wystarczający zachodzi. To jest dowód równoważny do praw Kubusia.

royas napisał:
Czy cała ta dziwna teoria rozbija się o to, żeby w [tex]Y=[/tex] wypisać wszystkie linie/wartościowania w których wynikiem jest [tex]1[/tex], a w [tex]\neg Y=[/tex] wszystkie w których wynikiem jest [tex]0[/tex]?

Ta dziwna logika to naturalna logika każdego człowieka, od 5-cio latka po profesora.
Ty też ją doskonale znasz ...


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 9:58, 23 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:59, 23 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

mat_61 napisał:
Dlaczego ta logika, skoro jest "naturalna" obowiązuje dopiero 5-cio latków :? A co z młodszymi?


Zacząłem od 5-cio latków mając na uwadze umiejętność matematycznego posługiwania się językiem mówionym ... ale oczywiście pod symboliczną algebrę Boole'a podlegają też noworodki (wiedzą co robić gdy są głodne lub zrobiły kupkę).
Co więcej, pod symboliczną algebrę Boole'a podlegają wszelkie istoty żywe.

Patrz matematyczna obsługa obietnic i gróźb w tym poście:
[link widoczny dla zalogowanych]

Symboliczna algebra Boole'a to logika naszego Wszechświata, zarówno martwego jak i żywego.
Podlega pod nią wszystko, człowiek nie jest tu wyjątkiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:41, 23 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

yorgin napisał:
Brniemy dalej - kubusiowa algebra miesza kwantyfikację ze spójnikami.

Spójnik/operator/funktor logiczny [tex]\Delta[/tex] jest to odwzorowanie przypisujące układowi zdań [tex]p_1,\ldots,p_n[/tex] wielkość [tex]\Delta(p_1,\ldots,p_n)[/tex] będącą albo prawdą (1) albo fałszem (0). A zatem logika kubusiowa jest sprzeczna z naturalną logiką matematyczną, miesza bowiem dwa różne pojęcia. Kwantyfikacja jest operacją na formach zdaniowych - wyrażeniach ze zmiennymi.

Wychodzi tylko jeden wniosek:
[tex]\rightarrow\rightarrow[/tex] - "może" - nie jest spójnikiem logicznym. Wyrażenie [tex]p\rightarrow\rightarrow q[/tex] nie ma prawa bytu, gdyż zakłada kwantyfikację któregoś ze zdań składowych. Nawet jeśli jakimś cudem dopuścilibyśmy kwantyfikację w spójnikach, to ten operator nie byłby dobrze zdefiniowany - nie zwracałby stałego układu zer i jedynek.

Ponieważ jednak o implikacji, równoważności i implikacji odwrotnej piszesz w miarę sensownie, to nie jest źle. Fundament logiki matematycznej zachowujesz. Gorzej z wkładem kubusiowym - tu niestety wchodzisz w sprzeczność z obowiązującymi prawami budowy spójników i zdań.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:41, 23 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

norwimaj napisał:
rafal3006 napisał:
ale oczywiście pod symboliczną algebrę Boole'a podlegają też noworodki (wiedzą co robić gdy są głodne lub zrobiły kupkę).

Czy polecasz jakieś konkretne proszki, po których zażyciu można dojść do takich wniosków?

A wracając do deklarowanego tematu, ...
rafal3006 napisał:

norwimaj napisał:

Miałem nadzieję, że rafal3006 zaprezentuje jakiś wielomianowy sposób.

… no to cie zaskoczę.

Wciąż czekam. Mam nadzieję, że wiesz co to znaczy, że algorytm ma być wielomianowy. Jeśli jednak w Twoim "świecie techniki" to pojęcie nie jest znane, zapytaj jakiegoś mieszkańca Ziemi zajmującego się programowaniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:30, 24 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

yorgin napisał:
Brniemy dalej - kubusiowa algebra miesza kwantyfikację ze spójnikami.

Spójnik/operator/funktor logiczny [tex]\Delta[/tex] jest to odwzorowanie przypisujące układowi zdań [tex]p_1,\ldots,p_n[/tex] wielkość [tex]\Delta(p_1,\ldots,p_n)[/tex] będącą albo prawdą (1) albo fałszem (0). A zatem logika kubusiowa jest sprzeczna z naturalną logiką matematyczną, miesza bowiem dwa różne pojęcia. Kwantyfikacja jest operacją na formach zdaniowych - wyrażeniach ze zmiennymi.

Wychodzi tylko jeden wniosek:
[tex]\rightarrow\rightarrow[/tex] - "może" - nie jest spójnikiem logicznym. Wyrażenie [tex]p\rightarrow\rightarrow q[/tex] nie ma prawa bytu, gdyż zakłada kwantyfikację któregoś ze zdań składowych. Nawet jeśli jakimś cudem dopuścilibyśmy kwantyfikację w spójnikach, to ten operator nie byłby dobrze zdefiniowany - nie zwracałby stałego układu zer i jedynek.

Ponieważ jednak o implikacji, równoważności i implikacji odwrotnej piszesz w miarę sensownie, to nie jest źle. Fundament logiki matematycznej zachowujesz. Gorzej z wkładem kubusiowym - tu niestety wchodzisz w sprzeczność z obowiązującymi prawami budowy spójników i zdań.


Dzięki za to wytłuszczone.
Notacja:
[tex]\Rightarrow[/tex] - warunek wystarczający, spójnik "na pewno' między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex]
[tex]\rightarrow[/tex] - warunek konieczny, w implikacji spójnik "może" o definicji:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]
[tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] - naturalny spójnik "może" między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex], wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy

Jeśli [tex]p[/tex] to [tex]q[/tex]

Twierdzenie:
Spójnik „na pewno” jest w logice domyślny i praktycznie nigdy nie jest wypowiadany.

Oznacza to tożsamość zdań:
Jeśli [tex]p[/tex] to [tex]q[/tex]
Jeśli [tex]p[/tex] to na pewno [tex]q[/tex]

Przykład:
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to jest podzielna przez [tex]2[/tex]
[tex]P8 \Rightarrow P2[/tex] =1
Zdanie totalnie równoważne:
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to na pewno jest podzielna przez [tex]2[/tex]
[tex]P8 \Rightarrow P2[/tex] =1

Definicja warunku wystarczającego w algebrze Kubusia:
A: [tex]p \Rightarrow[/tex] q =1
B: [tex]p \rightarrow \rightarrow \neg q[/tex] =0

[tex]p \Rightarrow q[/tex]
Jeśli zajdzie [tex]p[/tex] to na pewno zajdzie [tex]q[/tex]
Ogólna definicja znaczka [tex]\Rightarrow[/tex] :
Zbiór [tex]p[/tex] zawiera się w zbiorze [tex]q[/tex]
Sprawdzamy zatem czy każdy element zbioru [tex]p[/tex] należy do zbioru [tex]q[/tex]

W algebrze Kubusia warunek wystarczający to dwa niezależne zdania:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to na pewno jest podzielna przez [tex]2[/tex]
[tex]P8 \Rightarrow P2[/tex] =1
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to może nie być podzielna przez [tex]2[/tex]
[tex]P8 \rightarrow \rightarrow \neg P2[/tex] =0

Warunek wystarczający w zdaniu A możesz udowodnić na dwa sposoby:
1.
Definicja warunku wystarczającego wyrażonego kwantyfikatorem dużym rodem z algebry Kubusia:
[tex]\wedge[/tex]x [tex]P8(x) i P2(x)[/tex] sorry za ten zapis - nie jestem matematykiem
Sprawdzamy czy dla każdego x zachodzi [tex]P8(x) i P2(x)[/tex].
Spójnik „i”(*) użyty został nie przypadkowo. Przy definicji warunku wystarczającego jak wyżej to jest jedyny poprawny matematycznie spójnik użyty w kwantyfikatorze dużym!
W AK kwantyfikujemy wyłącznie po obiektach zgodnych z [tex]p[/tex], w naszym przykładzie wyłącznie po liczbach podzielnych przez [tex]8[/tex].

W KRZ kwantyfikujemy po całej dziedzinie czyli po obiektach [tex]P8[/tex] i [tex]\neg P8[/tex].
Kwantyfikowanie po obiektach [tex]\neg P8[/tex] algorytmem z KRZ to wyłącznie bicie piany bez żadnego wpływu na prawdziwość/fałszywość zdania A. Mam nadzieję że z tym się zgodzisz.

Kwantyfikator duży w AK jest matematycznie tożsamy z kwantyfikatorem dużym w KRZ, bo oba te kwantyfikatory wypluwają identyczne wyniki.

Zachodzi tożsamość:
Spójnik „na pewno” w naturalnej logice człowieka = Kwantyfikator duży w AK

Zachodzi też tożsamość:
Kwantyfikator duży w AK = kwantyfikator duży w KRZ
Bo oba te kwantyfikatory dają identyczne rozstrzygnięcia.

Tylko i wyłącznie dlatego logika Ziemian poprawnie rozstrzyga wszelkie warunki wystarczające [tex]\Rightarrow[/tex] i poprawnie rozstrzyga czy cokolwiek jest równoważnością czy nie jest.

Stosowana przez matematyków definicja równoważności jest identyczna jak w AK:
[tex]p \Leftrightarrow q = (p \Rightarrow q)*(q \Rightarrow p)[/tex]

2.
Drugi sposób rozstrzygnięcia czy zdanie A jest prawdziwe to szukanie kontrprzykładu o definicji:
B:
Jeśli zajdzie [tex]p[/tex] to może zajść [tex]\neg q[/tex]
[tex]p \rightarrow \rightarrow \neg q[/tex] =1
Kontrprzykład dla naszego zdania A to:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to może nie być podzielna przez [tex]2[/tex]
[tex]P8 \rightarrow \rightarrow \neg P2[/tex] =?
Tu akurat musimy wstawić 0, bo taki kontrprzykład nie istnieje, determinuje to prawdziwość zdania A.

Kontrprzykład wyrażony kwantyfikatorem małym rodem z algebry Kubusia jest taki.
[tex]\vee[/tex]x [tex]P8(x) i \neg P2(x)[/tex] sorry za ten zapis - nie jestem matematykiem
Istnieje takie x że [tex]P8(x) i \neg P2(x)[/tex]
W algebrze Kubusia tu również kwantyfikujemy wyłącznie po zbiorze zdefiniowanym w poprzedniku, czyli wyłącznie po zbiorze [tex]P8[/tex]. Dlatego jedynym poprawnym spójnikiem w definicji kwantyfikatora małego jest spójnik „i”(*).

Znalezienie jednego przypadku spełniającego:
[tex]p(x)* \neg q(x)[/tex] = 1*1 =1
Kończy dowód z rozstrzygnięciem - kontrprzykład istnieje, czyli zdanie A jest fałszywe.

Gdyby nasz przykład brzmiał:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to jest podzielna przez [tex]3[/tex]
[tex]P8 \Rightarrow P3[/tex] =?
to kontrprzykład dla tego zdania jest taki:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to może nie być podzielna przez [tex]3[/tex]
[tex]P8 \rightarrow \rightarrow \neg P3[/tex] =1 bo 8
Zdanie B zapisane przy pomocy kwantyfikatora małego:
[tex]\vee[/tex]x [tex]P8(x) i \neg P3(x)[/tex] sorry za ten zapis - nie jestem matematykiem
Istnieje takie x że [tex]P8(x) i \neg P3(x)[/tex]
Dla liczby [tex]3[/tex] mamy:
[tex]P8(3)* \neg P3(3)[/tex] = 0*~(1) = 0*0=0
Dla liczby [tex]8[/tex] mamy:
[tex]P8(8)* \neg P3(8)[/tex] = 1*~(0) = 1*1=1
Oznacza to oczywiście że zdanie A jest fałszywe.

Jak czytamy notację rodem z AK?
[tex]\neg P3(8)[/tex]
Oczywiście ze strony prawej do lewej:
Czy [tex]8[/tex] jest podzielne przez [tex]3[/tex]?
Nie, czyli [tex]0[/tex].
Zanegowane [tex]0[/tex] to oczywiście [tex]1[/tex]

W algebrze Kubusia zachodzi:
Naturalny spójnik „może” [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] w AK = kwantyfikator mały rodem z algebry Kubusia

Matematycznie zachodzi też:
kwantyfikator mały rodem z algebry Kubusia = kwantyfikator mały w KRZ
Bo oba te kwantyfikatory dają identyczne rozstrzygnięcia.

Pytanie:
Czy w kwantyfikatorze małym w KRZ iteruje się wyłącznie po zbiorze zgodnym z poprzednikiem, w naszym przykładzie po [tex]P8[/tex] czy też po całej dziedzinie [tex]P8 + \neg P8[/tex].
Pytam bo nie wiem, algebra Kubusia od 7 lat powstaje na żywo, premiera iż jedynym poprawnym spójnikiem w kwantyfikatorach dużym i małym rodem z algebry Kubusia jest spójnik „i”(*) jest właśnie w tej chwili.
Dzięki!


Przykład zdania w którym zachodzi warunek konieczny:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]2[/tex] to może być podzielna przez [tex]8[/tex]
[tex]P2 \rightarrow P8[/tex] =1 bo 8

Dowód:
Prawo Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

[tex]P2 \rightarrow P8 = \neg P2 \Rightarrow \neg P8[/tex] =1
Prawa strona jest prawdą, zatem z lewej strony zachodzi warunek konieczny.

Zauważmy że w KRZ możemy udowodnić iż w zdaniu A zachodzi warunek konieczny wyłącznie pośrednio dowodząc iż:
[tex]\neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Nie możemy twierdzenia A udowodnić w sposób bezpośredni, gdyż KRZ nie obsługuje warunku koniecznego [tex]\rightarrow[/tex] , który jest zupełnie czym innym niż kwantyfikator duży i zupełnie czym innym niż kwantyfikator mały.

Definicja warunku koniecznego w zbiorach:
[tex]p \rightarrow q[/tex]
Jeśli zajdzie [tex]p[/tex] to może zajść [tex]q[/tex]
Ogólna definicja znaczka [tex]\rightarrow[/tex] w zbiorach:
Zbiór wskazywany przez podstawę wektora [tex]\rightarrow[/tex] zawiera w sobie zbiór wskazywany przez strzałkę wektora [tex]\rightarrow[/tex]

Definicja warunku wystarczającego w zbiorach:
[tex]p \Rightarrow q[/tex]
Ogólna definicja znaczka [tex]\Rightarrow[/tex] w zbiorach:
Zbiór wskazywany przez podstawę wektora [tex]\Rightarrow[/tex] zawiera się w zbiorze wskazywanym przez strzałkę wektora [tex]\Rightarrow[/tex]

Twierdzenie:
Jeśli warunek wystarczający [tex]\Rightarrow[/tex] jest legalnym spójnikiem matematycznym to warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] również musi być legalnym spójnikiem matematycznym na mocy prawa Kubusia.

Zgadzasz się z tym?

Wniosek końcowy jest rewelacyjny:
Warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] , w implikacji naturalny spójnik „może” jest legalnym spójnikiem w KRZ, bowiem prawo Kubusia wyżej jest prawem algebry Boole’a, zatem i samej KRZ.

Czy ktokolwiek wyobraża sobie nasz świat rzeczywisty bez spójnika „może”?

P.S.
norwimaj napisał:

A wracając do deklarowanego tematu, ...

Moją odpowiedź masz na końcu tego postu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Myślę, że aktualnie ten temat ma niewiele wspólnego z tytułem.
Jeśli to możliwe proszę moderatora o zmianę tematu na:
Algebra Kubusia
Dyskusja na temat algebry Kubusia
Dyskusja na temat symbolicznej algebry Boole'a
Wizje Kubusia
itp
?

Ewentualnie można wydzielić nowy temat zaczynając od pierwszego postu po moim oficjalnym zakończeniu tego tematu postem wyżej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:33, 24 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
yorgin napisał:
Cytat:
[tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] - naturalny spójnik "może" między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex], wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy
[...]
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to może nie być podzielna przez [tex]2[/tex]
[tex]P8 \rightarrow \rightarrow \neg P2[/tex] =0

Ustaliłem już, że to nie jest spójnik logiczny między dwoma zdaniami [tex]p, q[/tex].

Cytat:
Definicja warunku wystarczającego wyrażonego kwantyfikatorem dużym rodem z algebry Kubusia:
[tex]\wedge[/tex]x [tex]P8(x) i P2(x)[/tex] sorry za ten zapis - nie jestem matematykiem

Mylisz się, kolejny raz. W zdaniu
[tex]p\Rightarrow q[/tex]
zdanie [tex]p[/tex] jest warunkiem wystarczającym dla [tex]q[/tex], a [tex]q[/tex] jest warunkiem koniecznym na [tex]p[/tex]. W tej definicji nie ma żadnego kwantyfikatora.

Cytat:

W KRZ kwantyfikujemy po całej dziedzinie czyli po obiektach [tex]P8[/tex] i [tex]\neg P8[/tex].
Kwantyfikowanie po obiektach [tex]\neg P8[/tex] algorytmem z KRZ to wyłącznie bicie piany bez żadnego wpływu na prawdziwość/fałszywość zdania A. Mam nadzieję że z tym się zgodzisz.

Kwantyfikowane tworzy nowe zdanie, i to całe nowe zdanie jest albo prawdziwe, albo fałszywe.

Cytat:
Zachodzi tożsamość:
Spójnik „na pewno” w naturalnej logice człowieka = Kwantyfikator duży w AK

Zachodzi też tożsamość:
Kwantyfikator duży w AK = kwantyfikator duży w KRZ
Bo oba te kwantyfikatory dają identyczne rozstrzygnięcia.

Wnioskuję stąd kolejną bzdurę.

Cytat:
W algebrze Kubusia zachodzi:
Naturalny spójnik „może” [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] w AK = kwantyfikator mały rodem z algebry Kubusia

Matematycznie zachodzi też:
kwantyfikator mały rodem z algebry Kubusia = kwantyfikator mały w KRZ
Bo oba te kwantyfikatory dają identyczne rozstrzygnięcia.

Nie zachodzi - kwantyfikatory to nie spójniki.

Cytat:
Prawo Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

To ma swoją nazwę w rachunku zdań. Nie jest to Prawo Kubusia.

Cytat:

Czy ktokolwiek wyobraża sobie nasz świat rzeczywisty bez spójnika „może”?

Ja.

-- 24 marca 2013, 12:03 --

Cytat:
Pytam bo nie wiem, algebra Kubusia od 7 lat powstaje na żywo, premiera iż jedynym poprawnym spójnikiem w kwantyfikatorach dużym i małym rodem z algebry Kubusia jest spójnik „i”(*) jest właśnie w tej chwili.

I przez 7 lat nie nauczyłeś się logiki MATEMATYCZNEJ, w tym jej oznaczeń i reguł? Wystarczy na to kilka dni po 2-3h.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:35, 24 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

JakimPL napisał:

Dodam gwóźdź do trumny: "może" nie jest spójnikiem nawet od strony językowej.

3-latek:
A.
Tata, jak jutro będzie pochmurno to może padać?
[tex]CH \rightarrow P[/tex]=1
[tex]p \rightarrow q[/tex]=1
Oczywiście chmury są warunkiem koniecznym dla deszczu, w zdaniu wyżej zachodzi warunek konieczny między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex].

Tata:
Prawo Kubusia:
[tex]CH \rightarrow P = \neg CH \rightarrow \neg P[/tex]
stąd:
C.
Synku, jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno nie będzie padać
[tex]\neg CH \rightarrow \neg P[/tex] =1

Teraz to samo w przedszkolu:
Pani:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
[tex]CH \rightarrow P[/tex] =1

Powiedzcie mi dzieci: Czy chmury są konieczne do tego aby jutro padało?

Jaś: lat 5
Tak proszę pani, chmury są warunkiem koniecznym [tex]\rightarrow[/tex] aby jutro padało, bo jak nie będzie chmur to na pewno [tex]\Rightarrow[/tex] nie będzie padać
[tex]CH \rightarrow P = \neg CH \Rightarrow \neg P[/tex]

Odpowiedz mi Jakimie, skąd ten brzdąc (lat 5) tak doskonale zna prawo algebry Boole’a?
.. bo przecież prawo Kubusia to prawo algebry Boole’a!

Poproszę Jakima o wypowiedzenie zdania A, gdzie warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] ewidentnie zachodzi bez spójnika „może” między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex], w taki sposób aby każdy człowiek na Ziemi to zrozumiał - mówię oczywiście o przeciętnym człowieku, który nie ma pojęcia co to jest KRZ.

yorgin napisał:
Cytat:
[tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] - naturalny spójnik "może" między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex], wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy
[...]
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to może nie być podzielna przez [tex]2[/tex]
[tex]P8 \rightarrow \rightarrow \neg P2[/tex] =0

Ustaliłem już, że to nie jest spójnik logiczny między dwoma zdaniami [tex]p, q[/tex].

Ustaliłeś na gruncie KRZ a nie na gruncie algebry Kubusia.

Niestety Yorginie nie mogę polemizować z twoim postem z prostej przyczyny.
Ty obalasz algebrę Kubusia narzędziami doskonale ci znanymi rodem z KRZ.
Problem w tym że algebra Kubusia to logika totalnie odwrócona w stosunku do KRZ i nic tu nie pasuje.

Nie można obalać logiki X regułami z logiki Y!

To chyba oczywiste.

Mamy jednak jeden, rewolucyjny punkt wspólny!
Zgodziłeś się we wcześniejszych postach że warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex] to po prostu spójnik „może” między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex] z naturalnej logiki człowieka?
Patrz przykład wyżej dla Jakima … oraz poniższy post:

rafal3006 napisał:

Przykład zdania w którym zachodzi warunek konieczny:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow P8[/tex] =1 bo 8

Dowód:
Prawo Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

[tex]P2 \rightarrow P8 = \neg P2 \Rightarrow \neg P8[/tex] =1
Prawa strona jest prawdą, zatem z lewej strony zachodzi warunek konieczny.


Przykład zdania w którym nie zachodzi warunek konieczny:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może nie być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow \rightarrow \neg P8[/tex] =1 bo 2

Dowód nie wprost:
Załóżmy że warunek konieczny zachodzi i skorzystajmy z prawa Kubusia:

[tex]P2 \rightarrow \neg P8 = \neg P2 \Rightarrow P8[/tex]

[tex]\neg P2 \Rightarrow P8[/tex] =0 bo kontrprzykład: 3

Prawa strona jest fałszem, zatem z lewej strony nie zachodzi warunek konieczny:
[tex]P2 \rightarrow \neg P8[/tex]=0

Jak widzisz warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] jest fundamentalnie czym innym niż ten znaczek [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex], mimo iż w naturalnej logice człowieka to jest ten sam spójnik logiczny „może” między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex].

Poprawna matematyka musi to odróżniać, bowiem twierdzenie iż warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] to nie jest matematyka ścisła nie trzyma się kupy bo:

Prawo algebry Boole’a (definicja implikacji odwrotnej):
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Jeśli warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] nie jest spójnikiem matematycznym to automatycznie warunek wystarczający [tex]\Rightarrow[/tex] też nie może być spójnikiem matematycznym, co wynika z powyższego prawa algebry Boole’a.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:48, 24 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

JakimPL napisał:

Dodam gwóźdź do trumny: "może" nie jest spójnikiem nawet od strony językowej.

... ale dlaczego wszyscy bez problemu go używają, od 3-latków po profesora?

3-latek:
A.
Tata, jak jutro będzie pochmurno to może padać?
[tex]CH \rightarrow P[/tex]=1
[tex]p \rightarrow q[/tex]=1
Oczywiście chmury są warunkiem koniecznym dla deszczu, w zdaniu wyżej zachodzi warunek konieczny między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex].

Tata:
Prawo Kubusia:
[tex]CH \rightarrow P = \neg CH \rightarrow \neg P[/tex]
stąd:
C.
Synku, jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno nie będzie padać
[tex]\neg CH \rightarrow \neg P[/tex] =1

Teraz to samo w przedszkolu:
Pani:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
[tex]CH \rightarrow P[/tex] =1

Powiedzcie mi dzieci: Czy chmury są konieczne do tego aby jutro padało?

Jaś: lat 5
Tak proszę pani, chmury są warunkiem koniecznym [tex]\rightarrow[/tex] aby jutro padało, bo jak nie będzie chmur to na pewno [tex]\Rightarrow[/tex] nie będzie padać
[tex]CH \rightarrow P = \neg CH \Rightarrow \neg P[/tex]

Odpowiedz mi Jakimie, skąd ten brzdąc (lat 5) tak doskonale zna prawo algebry Boole’a?
.. bo przecież prawo Kubusia to prawo algebry Boole’a!

Poproszę Jakima o wypowiedzenie zdania A, gdzie warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] ewidentnie zachodzi bez spójnika „może” między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex], w taki sposób aby każdy człowiek na Ziemi to zrozumiał - mówię oczywiście o przeciętnym człowieku, który nie ma pojęcia co to jest KRZ.

yorgin napisał:
Cytat:
[tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] - naturalny spójnik "może" między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex], wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy
[...]
Jeśli liczba jest podzielna przez [tex]8[/tex] to może nie być podzielna przez [tex]2[/tex]
[tex]P8 \rightarrow \rightarrow \neg P2[/tex] =0

Ustaliłem już, że to nie jest spójnik logiczny między dwoma zdaniami [tex]p, q[/tex].

Ustaliłeś na gruncie KRZ a nie na gruncie algebry Kubusia.

Niestety Yorginie nie mogę polemizować z twoim postem z prostej przyczyny.
Ty obalasz algebrę Kubusia narzędziami doskonale ci znanymi rodem z KRZ.
Problem w tym że algebra Kubusia to logika totalnie odwrócona w stosunku do KRZ i nic tu nie pasuje.

Nie można obalać logiki X regułami z logiki Y!

To chyba oczywiste.

Mamy jednak jeden, rewolucyjny punkt wspólny!
Zgodziłeś się we wcześniejszych postach że warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex] to po prostu spójnik „może” między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex] z naturalnej logiki człowieka?
Patrz przykład wyżej dla Jakima … oraz poniższy post:

rafal3006 napisał:

Przykład zdania w którym zachodzi warunek konieczny:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow P8[/tex] =1 bo 8

Dowód:
Prawo Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

[tex]P2 \rightarrow P8 = \neg P2 \Rightarrow \neg P8[/tex] =1
Prawa strona jest prawdą, zatem z lewej strony zachodzi warunek konieczny.


Przykład zdania w którym nie zachodzi warunek konieczny:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może nie być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow \rightarrow \neg P8[/tex] =1 bo 2

Dowód nie wprost:
Załóżmy że warunek konieczny zachodzi i skorzystajmy z prawa Kubusia:

[tex]P2 \rightarrow \neg P8 = \neg P2 \Rightarrow P8[/tex]

[tex]\neg P2 \Rightarrow P8[/tex] =0 bo kontrprzykład: 3

Prawa strona jest fałszem, zatem z lewej strony nie zachodzi warunek konieczny:
[tex]P2 \rightarrow \neg P8[/tex]=0

Jak widzisz warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] jest fundamentalnie czym innym niż ten znaczek [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex], mimo iż w naturalnej logice człowieka to jest ten sam spójnik logiczny „może” między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex].

Poprawna matematyka musi to odróżniać, bowiem twierdzenie iż warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] to nie jest matematyka ścisła nie trzyma się kupy bo:

Prawo algebry Boole’a (definicja implikacji odwrotnej):
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Jeśli warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] nie jest spójnikiem matematycznym to automatycznie warunek wystarczający [tex]\Rightarrow[/tex] też nie może być spójnikiem matematycznym, co wynika z powyższego prawa algebry Boole’a.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 14:50, 24 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:07, 24 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

yorgin napisał:

Ze słownika JP:
może
1. «partykuła nadająca wypowiedzi odcień przypuszczenia, wahania, osłabienia kategoryczności, np. Zadzwoń do niej, może już wróciła.»
2. «partykuła poprzedzająca określenie liczby lub ilości czegoś, komunikująca, że jest ono przybliżone, np. Byłam w Krakowie może pięć razy w życiu.»
3. «partykuła używana w zdaniach wyrażających propozycję, prośbę, radę lub polecenie, świadczy o grzeczności lub uprzejmości mówiącego w stosunku do rozmówcy, np. Zaczekaj może jeszcze kilka dni.»
4. «partykuła używana wówczas, gdy mówiący nie chce udzielić jednoznacznej odpowiedzi, np. Zdążysz to zrobić do jutra? - Może.»


Wykłady z algebry Kubusia

Temat:
Matematyczne definicje partykuły [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] i warunku koniecznego [tex]\rightarrow[/tex]

Partykuła to jedno znaczenie „może”.

Natomiast:
„może” to także spójnik implikacyjny
„na pewno” też jest spójnikiem implikacyjnym
bo:
Jeśli [tex]p[/tex] to [tex]q[/tex]
[tex]p \Rightarrow q[/tex]
Zgadzamy się co do tego że „na pewno” jest domyślnym spójnikiem implikacyjnym
Czyli do każdego zdania jak wyżej można wstawić „na pewno” i będzie to zdanie tożsame
Jeśli [tex]p[/tex] to na pewno [tex]q[/tex]
[tex]p \Rightarrow q[/tex]

Zgoda?

Teraz prawo algebry Boole’a!
Prawo Kubusia:
[tex]p \Rightarrow q = \neg p \rightarrow \neg q[/tex]
czyli spójnik „na pewno” [tex]\Rightarrow[/tex] przechodzi w jakiś inny spójnik bo z cała pewnością nie zachodzi:
[tex]p \Rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Czy to takie trudno rozszyfrować w jaki?
Nie!
Wystarczy iść do przedszkola i podsłuchać co na ten temat mają do powiedzenia eksperci symbolicznej algebry Boole’a - wszystkie 5-cio latki!

Pani:
Jeśli jutro będzie padać to na pewno będzie pochmurno
[tex]P \Rightarrow CH[/tex]=1
Oczywiście padanie jest wystarczające dla istnienia chmur.

… a jak nie będzie padać?
Jaś lat 5:
Jeśli jutro nie będzie padać to może nie być pochmurno
[tex]\neg P \rightarrow \neg CH[/tex]
Oczywiście brak opadów jest warunkiem koniecznym [tex]\rightarrow[/tex] aby nie było pochmurno na mocy prawa algebry Boole’a!

Prawo Kubusia:
[tex]P \Rightarrow CH = \neg P \rightarrow \neg CH[/tex]
Stąd:
Matematyczna definicja warunku koniecznego [tex]\rightarrow[/tex] :
[tex]\rightarrow[/tex] - warunek konieczny w naturalnej logice człowieka to po prostu spójnik „może” ze spełnionym prawem Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Oraz!
Matematyczna definicja partykuły:
[tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] - naturalny spójnik „może”, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy, wystarczy sama możliwość zaistnienia.

Oczywiście matematycznie zachodzi:
Warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] ## partykuła [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex]
gdzie:
## - różne na mocy definicji

W ten oto sposób, 5-cio latki wykonały czarną robotę. Rozszyfrowały dokładnie tą wersję implikacji którą posługują się ludzie o czym ludzkość bezskutecznie marzy od 2500 lat!

Ostatnia klęska człowieka w tym temacie to logiki modalne:
[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:

Lewis nie uświadamiał sobie jeszcze w pełni różnicy między wynikaniem a implikacją ścisłą, współcześnie jednak logiki Lewisa interpretuje się powszechnie jako logiki zdań modalnych, na których gruncie właśnie implikację ścisłą zdefiniować można następująco


Zobaczmy jeszcze coś ciekawego …

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
[tex]W \Rightarrow N = \neg W \rightarrow \neg N[/tex]
Implikacja prosta na mocy definicji z gwarancją [tex]\Rightarrow[/tex] po stronie [tex]p[/tex].

W czysto matematyczny sposób, właśnie poprzez prawa Kubusia, wynika iż jedyna poprawna definicja groźby to implikacja odwrotna.

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
[tex]W \rightarrow K = \neg W \Rightarrow \neg K[/tex]
Implikacja odwrotna na mocy definicji z gwarancją [tex]\Rightarrow[/tex] po stronie [tex]\neg p[/tex]

Zauważmy, że gwarancję w obietnicy możemy osłabić partykułą [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] bo mamy ja po stronie [tex]p[/tex], natomiast gwarancji w groźbie żaden człowiek nie może osłabić bo jest ona po stronie [tex]\neg p[/tex] czyli jest niedostępna dla człowieka.

Przykład:
A.
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
[tex]E \Rightarrow K[/tex] =1
Prawo Kubusia:
[tex]E \Rightarrow K = \neg E \rightarrow \neg K[/tex]
Po stronie [tex]\neg E[/tex] mamy „rzucanie monetą”, cokolwiek ojciec nie zrobi nie ma szans na kłamstwo.

Po stronie zdania wypowiedzianego E mamy gwarancję [tex]\Rightarrow[/tex] którą możemy osłabić właśnie partykułą „może” [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] .
Uwaga:
W tym przypadku partykuła znosi naturalny spójnik domyślny „na pewno”.
A1.
Jeśli zdasz egzamin to może dostaniesz komputer
[tex]E \rightarrow \rightarrow K[/tex] =1
Oczywiście to zdanie kodujemy naturalnym spójnikiem „może” - to jest partykuła!
Po stronie [tex]\neg E[/tex] i tak nie ma żadnej gwarancji zatem to co się tam stanie nie ma znaczenia.


Inaczej jest w groźbie!
A.
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
[tex]B \rightarrow L[/tex]
Implikacja odwrotna na mocy definicji.
Brudne spodnie są warunkiem koniecznym lania, o tym czy będzie to warunek konieczny i wystarczający decyduje nadawca.

Tu na mocy definicji implikacji odwrotnej mamy:
A.
Jeśli ubrudzisz spodnie to możesz [tex]\rightarrow[/tex] dostać lanie
[tex]B \rightarrow L[/tex] =1
lub
B.
Jeśli ubrudzisz spodnie to możesz [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] nie dostać lania
[tex]B \rightarrow \rightarrow L[/tex] =1

Oczywiście nie można osłabić zdania A dodaniem partykuły „może” [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] , bo to „może” jako warunek koneiczny [tex]\rightarrow[/tex] i tak tam jest na mocy definicji implikacji odwrotnej.

Zauważmy że w zdaniu A nie mamy dostępu do tego co się dzieje po stronie [tex]\neg p[/tex], zatem gwarancji w groźbie nie jesteśmy w stanie osłabić!

Synek:
Tata, a jak nie ubrudzę spodni?

Prawo Kubusia:
[tex]B \rightarrow L = \neg B \Rightarrow \neg L[/tex]

Tata:
Jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno nie dostaniesz lania
[tex]\neg B \Rightarrow \neg L[/tex] =1

Co matematycznie oznacza:
Jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno nie dostaniesz lania z powodu iż przyszedłeś w czystych spodniach!
Tylko tyle i aż tyle gwarantuje definicja implikacji odwrotnej.
Oczywiście ojciec z dowolnego innego powodu może walić, ale nie może walić z powodu czystych spodni!

Kłamcą ojciec zostanie wtedy i tylko wtedy gdy powie słowo w słowo:
Synku, przyszedłeś w czystych spodniach dostajesz lanie z powodu czystych spodni.

Ojciec może być sadystą i walić zawsze, ale sadysta to nie idiota i znajdzie sobie dowolny inny powód walenia - gwarancja w groźbie nie zostanie złamana.

Wniosek:
W praktyce gwarancja w groźbie jest nie do złamania!

To jest nieprawdopodobnie silna gwarancja - trzeba być IDIOTĄ aby ją złamać.

yorgin napisał:

rafal3006 napisał:
Mamy jednak jeden, rewolucyjny punkt wspólny!
Zgodziłeś się we wcześniejszych postach że warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] między p i q to po prostu spójnik „może” między p i q z naturalnej logiki człowieka!
Patrz przykład wyżej dla Jakima … oraz poniższy post:

Wycofałem się z tego.

Poza tym

Cytat:
Problem w tym że algebra Kubusia to logika totalnie odwrócona w stosunku do KRZ i nic tu nie pasuje.

To jaki jest jej sens, skoro stoi w sprzeczności z fundamentalną logiką matematyczną?

Prosiłem o podanie tabeli 0-1 dla "spójnika" może, a dostałem tabelę spójnika prawdy.
Dalej dowiedziałem się, że KRZ dopuszcza kwantyfikatory przy definiowaniu spójników.
Wcześniej, że definicja negacji jest o dziwo jakimś prawem.
Oraz że zasada kontrapozycji to prawo Kubusia.
Aaa i że słowo "może" jest spójnikiem, co jest totalną bzdurą.

Wszystkie twoje zarzuty na gruncie algebry Kubusia są niesłuszne, właśnie z powodu TOTALNEJ odwrotności naszych systemów.

Algebra Kubusia to naturalna logika człowieka i tu zdania typu:
Jeśli krowa szczeka to świnie latają w kosmosie
są FAŁSZYWE!
Dowód:
Zbiór krów szczekających jest zbiorem pustym.
W algebrze Kubusia to wystarczy aby całe zdanie było fałszywe.

Zdanie warunkowe:
Jeśli p to q
gdzie:
p - poprzednik
q - następnik
W algebrze Kubusia w zdaniu „Jeśli p to q” poprzednik musi być powiązany z następnikiem warunkiem wystarczającym [tex]\Rightarrow[/tex] , warunkiem koniecznym [tex]\rightarrow[/tex] albo naturalnym spójnikiem „może” [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex].

royas napisał:
rafal3006, napisz co to jest zdanie, spójnik itp. podstawowe definicje, jeśli są one inne niż normalnie. Inaczej nie ma jak się odnosić do tego co piszesz.

Właśnie jestem w trakcie pisania czegoś takiego, to nie jest takie hop-siup. Jak 30 lat temu pisałem podręczniki dla elektroników od prawa Ohma do mikroprocesorów, to miałem średni uzysk 1 strony dziennie. Tu muszę podobnie jak w tamtym przypadku założyć że czytelnik zna tabliczkę mnożenia i nic więcej - napisanie wszystkiego po łagodnej równi pochyłej bez schodów nie jest takie proste. Trzydzieści lat temu moje podręczniki były rewelacją na rynku, wiec mam nadzieję że z algebrą Kubusia też się uda ... tylko to nie będzie rewelacja, to będzie coś nieporównywalnie większego.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 21:08, 24 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:09, 24 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

yorgin napisał:

Cytat:
Prawo Kubusia:[tex]p \Rightarrow q = \neg p \rightarrow \neg q[/tex]

N-ty raz piszę już, że to jest tautologia - zasada kontrapozycji. NIe żadne prawo Kubusia.
Twój wkład polega na wprowadzeniu implikacji odwrotnej w miejsce zwykłej, bo normalni ludzie piszą
[tex](p \Rightarrow q )= (\neg q \Rightarrow \neg p)[/tex]
Prawa strona to jest to samo co lewa. Nie definiujesz w ten sposób żadnego innego spójnika,

Na tej samej zasadzie możesz twierdzić że z powodu prawa De Morgana:
[tex]p+q = \neg ( \neg p* \neg q)[/tex]
[tex]\neg ( \neg p + \neg q) = p*q[/tex]
Nie zdefiniuję żadnego nowego spójnika poza OR.

Prawa Kubusia są dokładnie tym samym w implikacji co prawa De Morgana w OR i AND.
Prawo Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Definicja operatora implikacji prostej:
[tex]\begin{array}{r|r|l}
p & q & Y=p \Rightarrow q\\
1 & 1 & 1\\
1 & 0 & 0\\
0 & 0 & 1\\
0 & 1 & 1
\end{array}[/tex]

Ta sama definicja w równaniu algebry Boole’a:
[tex]p \Rightarrow q = \neg p \rightarrow \neg q[/tex]

Definicja implikacji odwrotnej:
[tex]\begin{array}{r|r|l}
p & q & Y=p \rightarrow q\\
1 & 1 & 1\\
1 & 0 & 1\\
0 & 0 & 1\\
0 & 1 & 0
\end{array}[/tex]

Ta sama definicja w równaniu algebry Boole’a:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Równanie ogólne implikacji:
Implikacja prosta ## implikacja odwrotna
[tex]p \Rightarrow q = \neg p \rightarrow \neg q[/tex] ## [tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]
Gdzie:
## - różne na mocy definicji

Implikacja odwrotna będzie w logice zbędna i nie zdefiniuję żadnego innego spójnika poza [tex]\Rightarrow[/tex] jeśli udowodnisz iż w miejsce znaku ## można wstawić tożsamość.

Udowodnisz?

yorgin napisał:

Ostatnie, cały czas używasz [tex]\rightarrow\rightarrow[/tex] jako spójnika dwóch zdań, a przecież to nim nie jest. Jak już ładnie zauważyłeś, to jest partykuła, co musiałem Ci dobitnie pokazać, a o czym najwidoczniej sam zapomniałeś. Skoro jest to spójnik łączący dwa zdania [tex]p, q[/tex] to zdanie [tex]p\rightarrow\rightarrow q[/tex] posiada wartościowanie przy danych wartościach składowych. Jak ono wygląda? Niespodzianka - czego nie wymyślisz, matematycy już to znają. Bo znają wszystkie spójniki dwuargumentowe.


Notacja:
[tex]\Rightarrow[/tex] - warunek wystarczający, spójnik "na pewno' między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex]
[tex]\rightarrow[/tex] - warunek konieczny, w implikacji spójnik "może" o definicji:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]
[tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] - naturalny spójnik "może" między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex], wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy, wystarczy sama możliwość zaistnienia (partykuła)

Jutro może padać
[tex]J \rightarrow \rightarrow P[/tex]
To jest partykuła w zdaniu twierdzącym, wystarczy sama możliwość.

To jest partykuła w zdaniu „Jeśli p to q”
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może nie być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow \rightarrow \neg P8[/tex] =1 bo 2

W obu przypadkach wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy, wystarczy sama możliwośc zaistnienia.

Uwaga!
Partykuła nie wchodzi w żadne prawa matematyczne z jakimikolwiek innymi spójnikami logicznymi.

Natomiast warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex], w mowie potocznej również spójnik "może" związany jest z warunkiem wystarczającym [tex]\Rightarrow[/tex] prawem Kubusia.
Prawo Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Przypominam jeszcze raz rzecz hiperważną, wyjasniającą róznicę między partykułą a warunkiem koniecznym.
rafal3006 napisał:

Przykład zdania w którym zachodzi warunek konieczny:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow P8[/tex] =1 bo 8

Dowód:
Prawo Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

[tex]P2 \rightarrow P8 = \neg P2 \Rightarrow \neg P8[/tex] =1
Prawa strona jest prawdą, zatem z lewej strony zachodzi warunek konieczny.


Przykład zdania w którym nie zachodzi warunek konieczny:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może nie być podzielna przez 8
[tex]P2 \rightarrow \rightarrow \neg P8[/tex] =1 bo 2

Dowód nie wprost:
Załóżmy że warunek konieczny zachodzi i skorzystajmy z prawa Kubusia:

[tex]P2 \rightarrow \neg P8 = \neg P2 \Rightarrow P8[/tex]

[tex]\neg P2 \Rightarrow P8[/tex] =0 bo kontrprzykład: 3

Prawa strona jest fałszem, zatem z lewej strony nie zachodzi warunek konieczny:
[tex]P2 \rightarrow \neg P8[/tex]=0

Jak widzisz warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] jest fundamentalnie czym innym niż ten znaczek [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex], mimo iż w naturalnej logice człowieka to jest ten sam spójnik logiczny „może” między [tex]p[/tex] i [tex]q[/tex].

Poprawna matematyka musi to odróżniać, bowiem twierdzenie iż warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] to nie jest matematyka ścisła nie trzyma się kupy bo:

Prawo algebry Boole’a (definicja implikacji odwrotnej):
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Jeśli warunek konieczny [tex]\rightarrow[/tex] nie jest spójnikiem matematycznym to automatycznie warunek wystarczający [tex]\Rightarrow[/tex] też nie może być spójnikiem matematycznym, co wynika z powyższego prawa algebry Boole’a.


yorgin napisał:

Cytat:
Właśnie jestem w trakcie pisania czegoś takiego, to nie jest takie hop-siup. Jak 30 lat temu pisałem podręczniki dla elektroników od prawa Ohma do mikroprocesorów, to miałem średni uzysk 1 strony dziennie. Tu muszę podobnie jak w tamtym przypadku założyć że czytelnik zna tabliczkę mnożenia i nic więcej - napisanie wszystkiego po łagodnej równi pochyłej bez schodów nie jest takie proste. Trzydzieści lat temu moje podręczniki były rewelacją na rynku, wiec mam nadzieję że z algebrą Kubusia też się uda ... tylko to nie będzie rewelacja, to będzie coś nieporównywalnie większego.

Z chęcią przyjrzę się temu podręcznikowi...

Myślę, że najrozsądniej będzie poczekać.
Bo polemika gdzie ty myślisz KRZ a ja AK nie ma sensu z powodu totalnej odwrotności naszych systemów.

P.S.
Jeśli chodzi o obietnice i groźby to już to wyjaśniałem.
W tym poście masz dowód że się mylisz:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:58, 25 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

royas napisał:
"Jeśli tego tego dotkniesz to może wybuchnąć" który to spójnik lub partykuła?


Definicja partykuły w zdaniach "Jeśli p to q":
[tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] - spójnik "może" z nie spełnionym prawem Kubusia.

Prawo Kubusia:
[tex]p \rightarrow q = \neg p \Rightarrow \neg q[/tex]

Jeśli prawa strona jest równa 1 to mamy do czynienia z warunkiem koniecznym [tex]\rightarrow[/tex] ( w implikacji to jest spójnik "może")
Jeśli prawa strona jest równa 0 to mamy do czynienia z partykułą [tex]\rightarrow \rightarrow[/tex] ( języku mówionym to także spójnik "może")

To jest groźba, na mocy definicji wszelkie groźby musisz kodować implikacją odwrotną.

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
[tex]W \rightarrow K= \neg W \Rightarrow \neg K[/tex]
Implikacja odwrotna na mocy definicji

Na mocy definicji groźby nie ma znaczenia czy użyjesz tu "może" czy nie użyjesz.

A.
Jeśli tego dotkniesz to wybuchnie
[tex]D \rightarrow W[/tex]

... a jeśli nie dotknę?
Prawo Kubusia:
[tex]D \rightarrow W = \neg D \Rightarrow \neg W[/tex]

[tex]\Rightarrow[/tex] - warunek wystarczający, gwarancja matematyczna
C.
Jeśli tego nie dotkniesz to na pewno nie wybuchnie z powodu że nie dotknąłeś!
[tex]\neg D \Rightarrow \neg W[/tex]
[size=150]... wszystko inne może się zdarzyć![/size]


Tylko tyle i aż tyle gwarantuje definicja implikacji odwrotnej.
Oczywiście wybuchać z innego powodu może, to bez znaczenia wobec definicji implikacji odwrotnej.

Porównaj to sobie z tym:
Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
[tex]W \Rightarrow N = \neg W \rightarrow \neg N[/tex]
Implikacja prosta na mocy definicji

A.
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
[tex]E \Rightarrow K[/tex]

[tex]\Rightarrow[/tex] - warunek wystarczający, gwarancja matematyczna

Jak zdam egzamin to mam gwarancję komputera z powodu zdanego egzaminu!
[size=150]... poza tym wszystko może się zdarzyć![/size]

Ja widzisz znaczenie znaczka [tex]\Rightarrow[/tex] jest totalnie identyczne zarówno w obietnicy jak i groźbie!

I tak musi być, inaczej matematyka ścisła, definicje implikacji prostej i odwrotnej leżą w gruzach.

Oczywiście że w groźbach pomijamy "może", bo w intencji nadawcy leży aby odbiorca nie spełnił warunku kary.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23746
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:32, 27 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

yorgin napisał:
Ja oficjalnie kończę swój udział w tej dyskusji. Dalsze próby wzajemnego przekonywania się raczej nie doprowadzą do niczego.

Wnioski, jakie mogę wyciągnąć w związku z dyskusją o AK:

1. Wymagane jest doprecyzowanie podstawowych pojęć takich jak zdanie, forma zdaniowa, spójnik.

2. Wymagane jest wyjaśnienie, czym tak naprawdę jest obiekt [tex]\rightarrow\rightarrow[/tex], czy funkcjonuje on jako pełnoprawny spójnik, jeśli tak, to jak działa, jeśli nie, to czym jest? Samo stwierdzenie, że jest to łącznik/partykuła to za mało.

3. Wymagane jest zaznajomienie się z logiką matematyczną celem prawidłowej konfrontacji. Jak już wspominałem, pracując 7 lat nad AK i nie sięgnąć do logiki matematycznej uważam za nieodpowiedzialne i bycie katastrofalnym błędem.

4. Warunki konieczne i wystarczające - owszem, są określane przez implikację. Dobrze byłoby jednak zwrócić uwagę na to, czy czasem używając różnych praw nie tworzymy absurdów, o których wspominałem niejednokrotnie.

5. Tautologie - w logice matematycznej jest ich pełno. W AK część z nich owszem można nazwać jakimiś prawami, ale bez przesady. Prawo Prosiaczka jest najlepszym tego przykładem.

Rozumiem, że AK ma bazować na logice człowieka, buszmena, czy innego mniej lub bardziej ogarniętego mieszkańca planety. Tematem się zainteresowałem, ale ponieważ żyjemy w odmiennych logikach, ja z chęcią poczekam na wersję wydawniczą AK.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krystkon




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lądek Zdrój
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:56, 11 Kwi 2013    Temat postu:

Muszę jeszcze raz Kubuś wyprostować aż zrozumie.

Implikacja zbudowana jest na operacji logicznej AND i oznacza

jeśli w operacji logicznej AND na wyjściu mamy 1 to na wejściu na pewno mieliśmy 2x 1

To jest sytuacja kiedy wynik ma więcej niż tylko jedną przyczynę

Jeśli ktoś jest na szczycie góry to na pewno zaczął się wspinać.
Jeśli ktoś jest stary to na pewno był młody.
Jeśli kubuś mogli się w pierwszej ławce w kościele to na pewno wszedł do tego kościoła.

W implikacji wnioskujemy na podstawie wyniku w OPERACJI LOGICZNEJ AND.

------------------------------

A teraz głupia implikacja odwrotna,

Kubuś w operacji logicznej AND chce także wnioskować o wyniku na podstawie jednej z wielu przyczyn. Czyli zna tylko jeden stan wejściowy z kilku i chce wnioskować o skutku w operacji logicznej AND.

Czyli
Skoro ktoś poszedł wspinać się na szczyt góry - to może tam dojdzie jak go lawina nie zmiecie po drodze.
Skoro ktoś jest młody - to może się zestarzeje - jak nie wyskoczy przez balkon.
Skoro kubuś wchodzi do kościoła to może będzie się modlił w pierwszej ławce.

To MOŻE kubusia nic nie znaczy - bo MOŻE kubuś poszedł do kościoła podebrać nieco kasy z koszyka.

------------------

Kubuśa implikacja odwrotna polega na tym.
Uwaga spełnił się jeden z wielu czynników prowadzący do skutku - to oznacza, że od tego momentu skutek zależy już tylko wyłącznie od pozostałych czynników.

Twoja implikacja odwrotna kubusiu polega wyłącznie na ustaleniu tego, że jeden warunek konieczny jest spełniony i teraz wszystko zależy od spełnienia się drugiego warunku koniecznego.

I jesteś w momencie oczekiwania na wystąpienie drugiego czynnika o którym nie masz bladego pojęcia.

I to jest cała tajemnica implikacji odwrotnej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10766
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:00, 12 Kwi 2013    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Definicja partykuły w zdaniach "Jeśli p to q":
- spójnik "może" z nie spełnionym prawem Kubusia.


p to q ?

Oczy, są tak zbudowane że informacje do mózgu napływają dwoma strumieniami, w porządkach od lewa do prawa i od prawa do lewa.

Litera p rozpatrywana od lewa do prawa jest literą p, a odwrotnie od prawa do lewa jest literą q.
Na co się zdecydować?
Kto podejmie decyzję czy jest to litera p czy q?
Co pierwsze, co przyczyną a co skutkiem?
Męska decyzja..................(Polak potrafi)
................................
.........................
...............
.......

Kubuś Kosmita to rozpatruje czy racjonalizuje?
..............................
....................
.........

Co dotarło pierwsze to lepsze?

Dyslekcja mózgowa!

(zwyrodnienie łacińskie... rzymsko-katolickie)


Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Pią 16:22, 12 Kwi 2013, w całości zmieniany 13 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin