Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Etologia/Psychologia/Ewolucja ,a homoseksualizm.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
monitor/konto_usuniete
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 656
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 11:09, 16 Kwi 2011    Temat postu: Etologia/Psychologia/Ewolucja ,a homoseksualizm.

Inny mój tekst z psb.:

CZY BIOLOGIA ZWIERZAT POPIERA ROSZCZENIA HOMOSEKSUALNYCH AKTYWISTOW?:
(czyli o uproszczeniach ,przedefiniowaniach i róznych oszustwach)

["
wyborcza.pl/1,75476,6688735,Homoseksualne_pingwiny__dochowaly_sie__pisklecia.html
historię, opartą ponoć na faktach, opowiada brytyjska książeczka pt. "And
Tango Makes Three".
Jest to opowieść o dwóch zakochanych w sobie samcach pingwinów z
nowojorskiego zoo, które przez
sześć lat tworzyły parę i wspólnie wychowywały młode. Bajkę, która ma uczyć
dzieci tolerancji
dla odmienności seksualnych, pilotażowo wprowadził do szkół rząd Wielkiej
Brytanii. Miała trafić
również do polskich dzieci, jednak kiedy (i czy w ogóle) to nastąpi - nie
wiadomo.].


Nie tylko księzniczki opowiadają podobne bajki, robią to nawet naukowcy!
Mozna się o tym przekonać ogladając ten oto film ["WIELOŚĆ PŁCI http:
//www.planete.pl/dokument-wielosc-plci_34356
Niedawno pewna pani biolog napisala ksiazke,nktora szuka analogii
miedzy odstepstwami morfologicznymi (interseksualnoscą, transseksualizmem) u
czlwoeka, oraz zachowaniami seksualnymi u czlowieka
(homoseksualizmem, transseksualizmem) w swiece zwierzat. I tak
obojnactwo (prawdziwy hermafrodystyzm) u ryb i in. uwaza się za analogiczne
zjawiska do różnyc je przypominających wady u ludzi.

Ho moseksualizm wśród zwierząt ma dowodzić , ze jest to zachowanie
normalne u ludzi itd. Jest to jednak argumentacja pseudoanaukowa,
poniewaz co mają ryby do ssaków? U ryb okresowa zmiana płci ,to sposob
na niwelowanie roznic w rozkladzie plci, u innych ryb , plazow czy gadow
dzieworodztwo (partenogeneza), które nigdy nie występuje u ssaków,
spenia zadanie, gdy w środowisku zabraknie przedstawiciela jednej z
plci, ale pozniej, poza nielicznymi wyjatkami, powracaja one do rozmnazania
plciowego. U czlowieka
interseksualizm (hermafrodystyzm), transseksualizm opiera sie na
wadach genetycznych/rozwojowych. U tamtych stworzeń na naturalnych
procesach rozwojowych.

Stosując logikę ludzi szukających w takich przypadkach wspomnianej analogii
równie dobrze mogli byćmy powiedzieć , że narodziny człowieka z dodatkowymi
kregami w w w odcinku szyjnym to normalne zjawisko, ponieważ istnieją
zwierzeta ,ktoe naturalnie w swoim planie budowy posiadają więcej niz 7
kregow szyjnych w tym odcinku (wymarłe gatunki dinozaurów, ptaki). A teraz o
homoseksualizmie. Szukanie analogii w nietypowych zachowaniach zwierząt i
odnosząc te zachowania do ludzi jest po prostu smieszne
,jest nazwyklejszym klamstwem!
Rownie dobrze mogli byśmy szukac usprawiedliwienia
dla cośtam i kazirodztwa , poniewaz w swiecie zwierzat istnieją
przypadki , ze rodzony ojciec kopuluje z nowo narodzonymi corkami,
ktore dopiero w doroslym zyciu wydaja potomstwo (u pewnych gryzoni).

Niektore zwierzęta za obiekt seksualny uwazają , młode własnego
gatunku , fotel, grzeslo (odstępstwo od normy powstałe na zasadach pozniej
opisanych)
lub członka innego gatunku (jak opisane w
artykule delfiny) Czy w takich przypadkach mozna stwierdzić , że są to
naturalne dowody usprawiedliwiąjące u H.sapiens:
cośtamę, fetyszyzm , czy zoofilię? Ze sa to zachowania normalne?

["
pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t#.C5.81ab.C4.99dzie

Udokumentowano wiele obserwacji kopulujących ze sobą nawzajem samców delfinów
butlonosych.
Zdarzały się również obserwacje samców tego gatunku kopulujących z żółwiami
morskimi lub
rekinami, a nawet węgorzami"].

Zachowania seksualne zwierzat
opierają się na zupelnie innych mechanizmach niz u ludzi (choc istnieją
podobienstwa.
U zwierząt odbywa sie to na zasadzie determinizmu, bez udziału woli,
u ludzi na zasadach determinizmu i wyboru. Zwierzęta , ktore podczas fazy
wdrukowywania (imprintingu) nie widzą czlonkow wlasnego gatunku ,albo samicy
moga za
obiekt seksualny zacząć traktować innego, samca, członka innego gatunku,
czlowieka, lub nawet martwy przedmiot! Vitus Droscher opisywał przyklad
laboratoryjnego
kozła , ktory za obiekt seksualny uwazal kazdego czlowieka w białym
fartuchu, poniewaz w fazie wpajania (inpritintingu), gdy kształtowały się jego
zachowania seksualne nie widział nikogo innego poza naukowcami. Zachowania
sekualne zwierząt sa bardzo łatwe do modyfikacji, co pokazuje na jakich
automatycznych
regulach osadza się ich przejawianie. Np. mozna obić drewnianego kozła skórą
z samicy w rui, lub taka skówrę nasycić zapachem gotowej do kopulacji
samicy swini, a samiec (knur) będzie się starał z takim obiektem kopulować,
co hodowcy wykorzystują do pobierania nasienia do inseminacji. Pewny poglad
jak takie zachowania mogą być przez zwierzeta przejete daja przykłady pewnych
psów. Jezeli hodowca nie będzie pozwalał mlodemu pieskowi nieć kontakt z zapachami
innych psów, lub będzie ten kontakt ograniczał do przebywania pieska tylko w
towarzystwie
samców, to u szczeniaka mogą rozwinąć się nienaturalne skłonności seksualne. Np.
może on skakać na nogę innych ludzi , co może być objawem: nasycenia odziezy
zapachem
gotowej do kopulacji suki, niewłaściwej identyfikacji płciowej, która
rozwinęła się
na bazie błednej identyfikacji w procesie inprintingu, lub moga to byc w koncu
reakcje
przeniesione ,które opierają sie w sposób posredni na obu zasadach (pies moze
też być
wyuczony przez właścicieli , którzy przejawiają zachowania zoofilskie i jezeli
zwierze
zacznie być "wykorzystywane" już w młodości może zacząc przejawiać międzygatunkowe
zachowania seksualne). A więc rodzaje zachowań seksualnych u zwierząt sa
zawsze kształtowane
przez środowisko odpowiednia stymulacj= odpowiednie zachowanie. U człowieka wpływ
na pozniejszą orientację może mieć wczesniejsze wykorzystywanie seksualne, lub
wychowanie
w klimacie dla akceptowania takich zachowań. Człowiek jednak ma cos ponad
mozliwości
zwierząt. Człowiek ma mozliwość wyboru, ktory się przejawia na swiadomym
przyjmowaniu
zasad moralnych odrzucania danego typu postępowania, walki z wewnetrznymi
ciagotkami,
ustalaniu wartości moralnych. Oczywiście nalezy tutaj od razu (jasno!)
zaznaczyć ,ze
w tej chwili pisze o HOMOSEKSUALIZMIE, a nie o interseksualizmie, czy
transseksualizmie,
poniewaz sama Biblia uczy ,ze pewne zachowania ludzkie (w tym idetyfikcja z
wlasną płcią [plcią ,a nie
rolą seksualna]) są człowiekowi odgórnie przyrodzone (Rzym:2). Zaden człowiek
nie miał wpływu
na fakt iz w wyniku zaburzeń rozwojowych urodził się z penisem i jajnikami
,czy cewka moczową
nie przebiegajacą w członku ,tulko na wysokości moszny. Sa to wady rozwojowe,
które
prowadzą do rozwoju u człowieka cech trzeciorzędowych miesznych. Kobiety
,która się urodzi
z piersiami ,jajnikami i penisem oraz z zachowaniami typowymi kobietom, czy
kobiety,
ktora się urodzi z ciałem męzczyzny i mózgiem kobiety w zaden sposób nie
mozna utożsamiać
z osobnikami homoseksualnymi! pierwszym przypadku mamy do czynienia z wadami
rozwojowymi
(dokladnie tego samego rodzaju ,co wyksztalcenie sie u noworodka szóstego
palca, czy narodziny
dziecka z dwoma głowami [blizniak syjamski].). W drugim przypadku
(homoseksualizmu)
mamy do czynienia z dewiacją , która ma swoje przyczyny w niewłasciwym
wychowaniu i przyjeciu
niewłasciwych wzorców postępowania. Zdarza się-i to nie rzadko!-ze osobnik
transseksualny
(czy interseksualny)
po operacyjnej korekcie płci jes homoseksualny. Dalczego tak jest? W
niektórych kulturach
panuje niezrozumienie dla takiej odmienności. Srodowisko,a w tym najblizsza
rodzina, utozsamiaja
zachowania dzieci transseksualnych z dziwadztwami i zmuszają je to zachowań
heteroseksualnych,
co wymusza w rzeczywistości zachowania homoseksualne. Dzieci interseksualne (o
cechach dwu płci)
często po narodzinach podawało się korekcie zmiany płci. Przewaznie pod kąem
morfologicznego
podobieństwa do jednej z płci. Niestety często nie współgrało to z
psychicznymi cechami dziecka.
Takie dziecko było pozniej wychowywane jako przedstawiciel plci jaka dla niego
wybrali rodzice
i lekasz chirirg ,a nie takiej, jakiej przedstawicielem bylo psychicznie. I
tutaj odpowiednia
obróbka
psychologiczna przyczyniała się często do tego ,że dziecko zaczelo przejawiać
zachowania homoseksualne,
i dopiero w pozniejszych latach kiedy taki człowiek mógł zadecydować kim jest
naprawdę takie zachowania
były już
niestety głeboko zakorzenione. To na tyle, jezeli chodzi o róznice tkwiace we
wszystkich tych pojęciach
: mechanizmy
biologiczne ,które leżą u podstaw ich powstawania ,oraz pozorne podobieństwa
wpomiedzy zachowaniami
seksualnymi ludzmi i zwierzat.

[Dla zainteresowanych problemem polecam ten film "
[link widoczny dla zalogowanych]
Jedno dziecko na blisko dwa tysiące noworodków jest ambiwalentne płciowo,
dotknięte anomalią morfologiczną,
genetyczną lub genitalną. W podobnych sytuacjach lekarze i rodzice stają
przed dylematem, czy poddać dziecko
operacji, "przeciągając je" na jedną ze stron. Decyzja należy do wyjątkowo
trudnych. Zwłaszcza, że gender,
czyli płeć społeczno-kulturowa może pozostać zgoła odmienna od zmodyfikowanej
chirurgicznie płci biologicznej.
Charakterystyczny dla zachodniej cywilizacji podział na dwie płcie jest obcy
dla wielu innych kultur.
W miejscach takich jak, Indie czy Polinezja natknąć się można na
przedstawicieli tzw. trzeciej płci,
którzy nie uważają się ani za mężczyzn ani za kobiety. Dokument "Wielość
płci" podejmuje niełatwy temat
związków płci biologicznej i genderu, każąc zastanowić się nad ich wzajemnymi
zależnościami.].

Podkreślam też ,że nie ze wszystkimi tezami zawartymi w tym dokumencie się
zgadzam. Wiele spraw w nim
uproszczono, przeinaczono i dopasowano do roszczeń aktywistów
homoseksualnych. Oprócz podstawiwego
błedu jaki w tym filmie zawarto ,to znaczy (przy pomocy omawianej na wstępie
pani biolog) doszukiwaniu
się analogii zjawisk seksualnych w swiecie z wierzat i u ludzi (czyli w
temacie jaki tutaj dyskutujemy)
do jednego worka wrzucony interseksualisów, transseksualisów, hermafrodytów
oraz homoseksualisów. Jak
juz napisałem przyczyny powstawania tych trzech pierwszych zmianach są typowo
genetyczne, to znaczy
polegają na zaburzeniach w ekspesji genow steujacych rozwojem czlowieka.
Homoseksualizm jest natomias
zboczeniem seksualnym powstałym w wyniku nieodpowiedniego wychowania i
wzorców moralnych. Jak dotąd
nikt ,nigdy nie dowiódl ,że homoseksualizm jest determinowany genetycznie:

[ [link widoczny dla zalogowanych] Nagle znikają
twierdzenia o istnieniu
'gejowskiego' genu. American
Psychological Association rewiduje swoje stanowisko w sprawie
homoseksualizmu W publikacji wydanej przez Amerykańskie Stowarzyszenie
Psychologiczne (American Psychological Association) przyznaje się, że
nie istnieje "gejowski" gen, jak podaje lekarz, który pisał na ten
temat na stronie Krajowego Stowarzyszenia Badań i Terapii
Homoseksualizm (National Association for Research & Therapy of
Homosexuality - NARTH). A. Dean Byrd, były prezes NARTH, potwierdził, że
oświadczenie APA
pojawiło się w broszurze, która aktualizuje to, za czym APA stało od
lat. Broszura, która po raz pierwszy pojawiła się w 1998 roku APA
oświadczyło: "Ostatnio istnieje znaczna ilość dowodów wskazujących, że
biologia, w tym genetyczne i wrodzone hormonalne czynniki, grają
znaczącą rolę w seksualności człowieka". Ale, po aktualizacji, w
broszurze zatytułowanej teraz: "Odpowiedzi na pytania dotyczące
lepszego zrozumienia seksualnej orientacji i homoseksualności", APA
zmienia swoje stanowisko. Nowe oświadczenie mówi:
"Brak jest wśród naukowców konsensusu co do rzeczywistych przyczyn
rozwijania się u jednostki orientacji heteroseksualnej, biseksualnej,
gejowskiej czy lesbijskiej. Pomimo licznych badań, które poszukiwały
możliwych genetycznych, hormonalnych, rozwojowych, społecznych i
kulturalnych wpływów na seksualną orientację, nie pojawiły się żadne
odkrycia, które pozwoliłyby naukowcom na wniosek mówiący, że seksualna
orientacja jest determinowana przez jakikolwiek szczególny czynnik czy
czynniki. Wielu uważa, że to zarówno natura jak i wychowanie wspólnie
odgrywają skomplikowane role..."].


[" pl.wikipedia.org/wiki/Zachowania_l%C4%99gowe_ptak%C3%B3w
Identyfikacja partnera
seksualnegoIdentyfikacja partnera płciowego u wielu ptaków ma charakter
wdrukowania. Świeżo
wyklute pisklę ma wrodzony mechanizm zwracania uwagi na duży, ruchomy obiekt,
którego obraz
staje się wzorcem rodzica w wieku pisklęcym i partnera seksualnego w wieku
rozrodczym. W
warunkach naturalnych niemal zawsze wdrukowany zostaje obraz rzeczywistych
rodziców, a ptak
po dorośnięciu, poszukując osobników do nich podobnych, znajduje
przedstawicieli swojego
gatunku. Wyjątkowo jednak, gdy jajo lub świeżo wyklute pisklę zostanie
przeniesione do
innego gniazda lub inkubatora, np. w gospodarstwie rolnym lub ogrodzie
zoologicznym,
wdrukowany zostaje obraz przedstawiciela innego gatunku. W takiej sytuacji
dorosły ptak
wykazuje zachowania godowe wobec przedstawicieli właśnie takiego gatunku.
Zachowania te
są z kolei zupełnie wrodzone i typowe dla gatunku, nie zależąc od wdrukowanego
obrazu
partnera. W ten sposób ptak zaleca się do przedstawiciela obcego gatunku, przy
użyciu
gestów własnego gatunku, co z reguły nie pozwala na właściwe odczytanie intencji.
Najczęściej obserwowano przypadki, gdy takim obiektem są ludzie (hodowcy),
zanotowano
jednak również wynikające z wdrukowania zachowania godowe gęsi domowej wobec
koguta
kury domowej, a nawet pawia wobec żółwi. Opisane są również przypadki tego
typu dotyczące
wróbla zwyczajnego i kawki Zasada trwałego przyswojenia występuje także u
ptaków hodowanych
w klatkach. Mewki japońskie wysiadują podłożone jaja i opiekują się
pisklętami, jakby były
ich własne. Ponadto te gatunki trudniej rozmnaża się w niewoli poprzez
osobniki tego samego
gatunku. Kiedy te pisklęta dorosną, nie będą chciały rozmnażać się z
osobnikami własnego
gatunku lecz z mewkami[. Inne trzymane w klatkach ptaki, np. szczygły, mogą
tokować wobec
opiekuna, jeśli były wychowywane od pisklęcia."].

Teraz się zastanowimy nad mozliwymi przyczynami zaburzeń seksualnych u zwierząt.
Choć jest możliwe ,że zwierzęta mogą być transseksualne, a jest potwierdzone
,ze zdarzają się
zwierzeta ,w tym ssaki, interseksualne (np. u niedziwiedzi polarnych często
wykształca się pochwa
i penis), to jednak ,jak się wydaje głowne przyczyny nietypowych zachowań
seksualnych
u zwierząt to zachowania homoseksualne (oparte na wadliwych wzorcach podczas
fazy wdrukowywania).

Do tej pory pisałem o takich zaburzeniach u zwierząt hodowlanych, co dobrze
pokazuje
w jaki sposob oderwanie od natury moze takie zachowania determinowac.
Przenoszac to na grunt środowiska naturalnego otrzymujemy jasne odpowiedzi na
stawiane pytania
(choc na pewno nie wszystkie). Po pierwsze musimy sobie uswiadomić ,ze naturalne
srodowisko wielu gatunkow zostało w sposób nienaturalny zaburzone. Głownie poprzez
dzialalność człowieka. Przyczyniło się to do ujawnienia wielu nietypowych
zachowań u zwierzat,
w tym odbiegających od normy zachowań seksualnych. Odnośnie nietypowych zachowań
seksualnych przyczyn może być węcej a,le ja skoncentruje się na dwóch: W
populacjach
którym się gwałtownie odbiera przestrzeń zyciową może dojść do nierównomiernego
rozkłożenia inwestycji rodzicielskiej. Po prostu samiec zamiast
opiekowac sie wlasnym potomstwem (to zjawisko ma osobne przyczyny ,ale o tym
pozniej),
"zniechecony" trudami jakie wynikają z kurczacego się srodowiska zaczyna
zaniedbywać
rodzine,koncerować się na poszukiwaniu pozywienia i plodzenia potomstwa z
przygodnymi partnerkami.
Co pozbawia prawowite potomstwo własciwego wzrorca. Potomstwo moze być też
pozbawione ojca
(lub matki) w wyniku smierci jednego z rodziców, co jest w swiecie zwierzat
bardzo czestym zjawiskiem.
Jezeli stanie się to przed faza wdrukowywania potomek moze przejąc niewłasciwe
wzrorce zachowań seksualnych.



Porzucanie potomstwa u zwierzat (a nawet u ludzi) wymuszone przez czynniki
zewnetrzne, to
zjawisko powszechnie obserwowane. Zwierze moze odrzucić potomka, gdy zaraz po
porodzie
zostanie od rodzica odizolowany i podłozony do gniazda ,kiery matka poprzez
rozne zabiegi
(lizanie ,wąchanie) uznala juz pozostale dzieci za swoje (na tej samej
zasadzie mozna w odpowiedniej
chwili podrzucic zwierzeciu inne mlode,nawet innego gatunku!).

Zwierzęta zcazynają przejawiać dziwne zwyczaje (mniej lub bardziej patologiczne)
,gdy brakuje pozywienia. Moga wówczas całkowicie porzucić
potomstwo, mogą też część potomstwa wyrzucić z gniazda, lub jakoś
inaczej usmiercić, lub nawet
pozreć! Taka selekcja moze odbywać sie już na poziomie ciąży, co skutkuje
"poronieniem na
własne zadanie" ,czy wyrzuceniem jajek z gniazda przed wykluciem.

A więc jak widać wahlarz zachowań w przypadakach
ekstremalnych i trudnych do zniesienia
jest ogromny. Istnieją też
mechanizmy, które pozwalają róznym gatunkowm regulować rodzaj płci u
potomstwa. U pszczoły odpowiedni pokarm powoduje przeształcenie sie larwy w
sterylna
robotnicę, lub królową. Natomiast z jaj załodnionych (diploidalnych)
wykluwają się
samce natomiast
z jaj niezapłodnionych (haploidalnych) samice. U
płazow na rozwój płci mogą wpływać
: tempereatura, odpowiednie stęzenie feromonów ,zageszczenie populacji itd.

Np. u pewnych gatunów
ptaków, ssaków podczas ,gdy zaczyna przeważać liczbnie jedna z płci "single"
zaczynaja sie
obiekować potomstwem, lub nawet kuzynostwem .Ale kiedy miarka sie przbierze,
to u pewnych
gatunków włączają się inne mechanizmy. Zaczyna się (w sposób niewyjasniony)
rodzić więcej
osobników płci ,której zaczyna brakowac do zachowania prawidłowo
funkcjonujacej populacji.
W pewnych warunkach taka regulacja
odbywa sie poprzez usmiecanie potomstwa jednej z plci!

Jeżeli jednak te wszystkie procesy zostaną nienaturalnie zaburzone ,to do
czego moze dojść?
Może dojść do tego ,ze przewaga jednej z płci wyzwoli zachowania patologiczne.
Znane
są przyklady u ptaków ,gdy "zdesperowane" samce nie
mogąc spełcić pedu rozrodczego
gwałcili przygodne samice, lub zawierali sojusze z innymi "singlami" i
chmarami dokonywali
rozbojów na normalnie funkcjonujacych członkach populacji.

W przypadku zaburzenia równomiernego rozkladu płci w populacji moze dochodzic
do innych
patologicznych procesów. Jakich? Otóż identyfikacja z konkretną rola
seksualną odbywa
się u młodego zwierzęcia na kilka sposobów. Wdrukowywanie odpowiednich
wzorców odbywa
sie już w gdziezdzie. Młode ptaki od malnkosci widza meskie jak izenskie
potomstwo i
nawet symulują z nimi akty seksualne (za zaszdzie "treningu"). Wówczas tez
wdrukuwuje
się na całe zycie tabu kazirodztwa.

Co sie moze wydarzyć jeżeli w
gniedzie będa sami bracia i siostry? Pisklę może za obiekt "pożądania" uznac
w takim
przypadku osobnika własnej płci, co sie przełozy na zachowania w
dorosłymzyciu! Jak
juz wspomniałem "zaniedbania" ojca, który z róznych przyczyn opuszcza rodzine
może być
przyczyną niewlasciwej identyfikacji. Tutaj mamy kolejny przyklad. Jest
jeszcze inna
opcja. W populacji , w której istnieje nierównomierny rozklad plci młody
osobnik ma
mniejszy kontakt z osobnikami płci przeciwnej, co sie przeklada na
niemozliwość "zabawy"
i róznych innych zachowań, które ksztaltują wlasciwe
wzrorce na przyszłość.

Dobrym przykładem powstawania zaburzeń seksualnych u zwierząt na bazie
nierownomiernego
rozłożenia płci
w populacji sąmewy:

["
pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t#.C5.81ab.C4.99dzie

W stadach mew różnych gatunków (L. elawarensiso, L. calzjbrnicusr, L.
argentatus), szczególnie
gdy w kolonii jest mniej samców, niektóre gniazda są zakładane przez pary
składające się z samic:
wspólnie budują je, bronią i na zmianę wysiadują jaja. Zaobserwowano, że
samice w związkach samica
-samica oraz wiele samic wspólnie produkują większą liczbę jaj (4-7), o
mniejszym rozmiarze w
porównaniu z parami samica-samiec... związkach samica-samica obydwie samice
zachowują się
podobnie, tj. żadna z samic nie wykazuje nagminnie cech typowo samczych).].

Ale czy w przypadku tych mew rzeczywiście mamy do czynienia z
homoseksualizmem? Przecież one
kopulują ze samcami, a tylko wspolnie wychowują potomstwo. Wyglada to raczej
na zaburzenie
innego rzedu.
Po prostu z braku odpowiedniej ilości samców, juz po zapłodnieniu, samice,
wiedzione naturalnym
istnktem dobieraja sie w pary
(na bezrybiou i rak ryba). Jeżeli jaja znosi tylko jedna samica, a
drugiej nie udalo się zdobyć partnera seksualnego, to sam widok macierzynstwa
moze w drugiej
samicy wyzwalać instynkty macierzynskie. Jak już wcześniej opisalem u ptaków
jest to powszechne:
single ,którym nie udalo sie zdobyć partnera seksualnego często zatrudniają
się do opieki nad
własnym rodzeństwem z następnego legu. Zachowania tych mew mogą bazować na
podobnych mechanizmach
behawioralnych.

["Ponadto badacze Kit M. Kovacs oraz John P. Ryder zaobserwowali, że w
gniazdach z
większą liczbą jaj, skuteczność wylęgu jest ok. dwa razy mniejsza niż w
mniejszych gniazdach.."].

Jeżeli dwie samice sa zaplodnione i znosza jaja, to taki sojusz jest z jednej
strony pozyteczny,
ponieważ pozwala zaspokoić naturalny isntynkt partnerstwa przy wychowywaniu
potomstwa, ale z
drugiej strony przeklada się na ilosciowy sukces reprodukcyjny. Samice
dochowują do wieku
dorosłego tyle piskląt ile (mniej więcej) dochowałyby się w normalnych
związkach (wlaściwie,to
kaki jednopłciowy sojusz jest mniej skuteczny reprodukcyjnie)
Nie ma wiec tutaj analogii dla twierdzenia ,ze "rodziny jednopłciowe" u ludzi
skutecznie
wychowują potomstwo i o nie dbają zapewniajac mu leszy byt.

Poza tym potomstwo tych mew może przejmować niewłaściwe wzorce, ponieważ w
fazie wdrukowywania
obrazu partnera seksualnego widzi "dwie matki" zamiast matke i ojca. W
przypadku samców być może nie robi to różnicy, w przypadku samic jest odwrotnie.


Potwierdzone są też przypadki dowodzące ze na "orientację" seksualna zwierzat moze
wpływać zanieczyszczenie srodowiska naturalnego. Dlaczego? Zwierzeta
komunikują sie
złozonymi sygnałami dzwiekami, polegajacymi na odpowiednich gestach i sygnałach
chemicznych. Zaburzenie tych relacji, polegajacych na odpowiedniej komunikacji
poprzez szkodliwe substwancje chemiczne również mogą doprowadzić do powstawania
odbiegających od normy zachowań seksualnych!
Mogą też powodaować zaburzenia w gospodarce hormonalnej o czym uczeni naocznie
sie przekonali:

["eni chcieli potwierdzić swoje przypuszczenia, że to
zanieczyszczenie pokarmu przyjmowanego przez ptaki prowadzi do
zmniejszonej liczby urodzin młodych. Jednak nie spodziewali się,
odbywa się to poprzez zmianę zachowań seksualnych samców.

Wiedzieliśmy, że rtęć negatywnie wpływa na hormony. Jednak w tych
badaniach najbardziej zaniepokoiło nas to, ża nawet niewielkie ilości
rtęci miały wpływ na hormony i dobieranie się w pary. To oznacza, że
cała fauna może być dotknięta tym problemem - mówi profesor Peter
Frederick, który kierował pięcioletnią pracą zespołu badawczego.]

(ały artykuł wklejam na koncu tego postu)

Bardzo pouczające są też wnioski uczonych odnosnie przenoszenia takich przypadków
na zachowania człowieka:

[ " Uczony przestrzega jednak przed zbyt pochopnym przekładaniem wyników
jego badań na zachowania człowieka. Przypomina, że prowadzono już
badania nad wpływem rtęci na ludzi i nie zauważono zmiany zachowań
seksualnych. Po drugie, ludzka seksualność jest na tyle skomplikowane,
iż jest mało prawdopodobne, by pojedynczy czynnik mógł ją zmienić. W
końcu zwyczaje seksualne i fizjologia człowieka i ptaków są bardzo
odmienne.]

Skazrenie chemiczne srodowiska naturalnego może tez doprowadzic do zmiany
płci u róznych organizmów:

[" Profesor Tyrone B. Hayes z Uniwersytetu w Kalifornii przeprowadził
badania wpływu atrazyny (składnika popularnych środków ochrony roślin)
na organizm laboratoryjnych żab z rodzaju Xenopus. Z badań wynika, że
związek ten ma bardzo szkodliwy wpływ na fizjologie i zachowanie
płazów. Aż 75% z nich staje się niepłodnych, w wyniku zablokowania
produkcji testosteronu. Wyniki zostały opublikowane na łamach "Journal
of Experimental Biology."(...) Zmiana płci w przypadku dojrzałych zwierząt
nie zdarza się w
środowisku naturalnym, jej powodem jest wyłącznie działanie związku
chemicznego, który ma silny wpływ wydzielanie hormonów przez płazy.
Jednak estrogen i testosteron nie są produkowane tylko przez tę grupę
zwierząt, te same hormony wytwarzają gady, ptaki oraz kręgowce, w tym
także człowiek.].

(Do postu dolaczam caly artykuł)

Przyczyny zaburzenia naturalnej równowagi w swiecie zwierzą mogą być przeróżne a
konsekwencje nieocenione:
["
wyborcza.pl/1,75476,8402966,Zanieczyszczenie_swiatlem_zmienia_zwyczaje_godowe.html
W porównaniu z zanieczyszczeniem związkami chemicznymi i hałasem,
zanieczyszczenie światłem
jest bardziej subtelne, zaś jego skutki nie przykuły dotąd uwagi, na jaką
zasługują. Natomiast
nasze badania wyraźnie pokazują, że zanieczyszczenie światłem wpływa na
okoliczności rozrodu,
co niesie dla populacji ptaków wciąż nierozpoznane konsekwencje - podsumowuje
Kempenaers."].



Nieadekwatność do rzeczywistości biologicznej uczonych, ktorzy w odbiegajacych
od normy zachowaniach seksualnych zwierza dopatrują sie zwiazków przyczynowo-
skutkowych pomiędzy nimi ,a zahowaniami homoseksualnymi u ludzi opira
się na wykorzystwaniu ludzkiej skłonności do antropomorfizowania pewnych
zjawisk i sprzeya razcej propagandzie aktywistów homoseksualnych niz zdrowej
prawdzie.

Rozpatrzmy ten ponizszy przykład ,zaczerpniety z dyskutowanego (i zalączonego)
artykułu>
Autor napisał:

["Ptaki wydają się przejawiać nieco inny typ homoseksualnego partnerstwa
- wśród wspomnianych na początku łabędzi dość powszechną praktyką jest
wspólne budowanie gniazda przez dwa samce. Samica jest im potrzebna
tylko do złożenia jaj. Kiedy to zrobi - "panowie" przepędzają ją i
wspólnie wysiadują jaja i opiekują się pisklętami."].


Patrząc antropomorficznie mozna ulec złudzniu ,ze powyższy przykład
nie tylko usprawiedliwia zahowania seksualne u człowieka ,ale zarazem
pokazuje ,ze model oparty na "rodzinie jednopłciowej" jest zjawiskiem
powszechnym u
innych gatunów niz H.sapiens.

Obraz jednak ryzuje się całkiemodmiennie, gdy zapoznamy się z biologia
behawioralną łabędzi.

Njpierw przyjrzyjmy się biologii łabędzi przez zacytowanie artykułow, które o
niej traktują:


[" pl.euroanimal.eu/%C5%81ab%C4%99d%C5%BA_czarny U łabędzi czarnych
właściwie
nie występuje dymorfizm płciowy, dlatego niezwykle trudno jest dobrać parę.
(...)Okres
lęgu zależy od pory deszczowej – zaczyna się dwa miesiące po tym okresie.
Samica buduje
gniazdo w kształcie kopca o średnicy 1 metra na brzegu lub wśród roślinności
bagiennej.
Samica znosi 4-6 zielonkawych jaj, które wysiadują oboje rodzice przez około
34-37 dni.
Młode po wykluciu wraz z rodzicami ukrywają się na wodzie. Od drugiego roku
życia dobierają
się w pary, a nawet budują gniazda, jednak do lęgów dochodzi zazwyczaj po
ukończenia przez
nie 4. roku życia. Łabędzie pozostają wierne jednemu partnerowi lub partnerce
przez całe
swoje życie.(...)Poza porą lęgową pary powinny być trzymane oddzielnie. ].


[" istotyzywe.pl/?tag=labedz-krzykliwy-gniazdo Pary łabędzia
krzykliwego łączą się
na zimowiskach i są trwałe. Oba ptaki budują w trzcinach na brzegu lub na
wyspie gniazdo,
będące stertą materiałów roślinnych. Samica wysiaduje przez 35—42 dni jaja o
białych skorupkach
w liczbie 4—6. Samiec nie oddala się od gniazda i pilnuje swej towarzysz­ki.
Pisklęta
wykluwają się wszystkie w jednym czasie i są wyprowadzane przez rodziców na
wodę jak
tylko obeschną. Rodzina się nie rozłącza, sami­ca prowadzi sznur piskląt,
czasami wiezie
je na plecach, samiec czuwa z ty­łu. W razie niebezpieczeństwa oboje rodzice
bronią swych
młodych, rozda­jąc ciosy dziobem i skrzydłami. Młode rozwijają się powoli.
Porastają pierzem
dopiero po 2 miesiącach.].

[" pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ab%C4%99d%C5%BA_niemy#Rozr.C3.B3d
Łabędz niemy Pary,
które dobierają się już jesienią dochowują sobie wierności. Po zanurzeniu
szyi w wodzie
prostują się przyciskając piersiami. Oboje na początku wiosny obierają swoje
terytorium,
którego samiec gwałtownie broni. Odstrasza intruzów groźną postawą z
wyciągniętą głową do
tyłu i podniesionymi skrzydłami. Jednocześnie rzuca się naprzód odbijając się
od powierzchni
wody lub ziemi obiema łapami.(...)W trzcinach, pływające, rzadziej na lądzie
lub w innych
trudno dostępnych miejscach. Podkład tworzą gałązki i grubsze badyle, wierzch
delikatne
liście trzcin i sitowia, a wnętrze wysłane jest materiałem drobnym oraz
dużymi piórami
puchowymi. Samiec przynosi budulec dziobem i podaje samicy, a ona układa go we
właściwy
sposób.(...)Jaja wysiadywane są przez okres 35 dni tylko przez samicę,
podczas gdy samiec
pozostaje w pobliżu broniąc w razie potrzeby gniazda. Pisklęta są
zagniazdownikami,
opiekują się nimi zarówno samiec jak i samica. Zdolność do lotu uzyskują po
około 4 – 5
miesiącach (..)Samce są większe od samic. (czyli w przeciwnieństwie do innyc
gatunków
mamy tutaj do czynienia z dymorfizmem płciowym)].

[" Łabędzie tworzą pary na całe życie i trzymają się razem nawet podczas
zimowania.
Zmiana partnera może nastąpić tylko w przypadku śmierci jednego z łabędzi."].



Czego się dowiedzielismy o łabędziach?

1)Przejawiają one małby dymorfizm płciowy.

Zwierzeta u ktorych istnieja maleroznice u obu płci pod wzgędem wielkości,
podobieństwa ubarwienia łatwiej rozwijają sięzachowania homoseksualne,
lub zachowania mieszane:

["
pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t#.C5.81ab.C4.99dzie
Wśród ptaków morskich alk, które nie przejawiają wyraźnego dymorfizmu
płciowego obserwuje
się zachowania homoseksualne, które występują obok heteroseksualnych. Według
R. H. Wagnera
kopulacja między samcami jest przejawem agresji. Jak twierdzi badacz, samce
tego gatunku
nie lubią stosunków homoseksualnych – nie zabiegają o nie, nigdy też nie
współpracują ze
sobą, gdy taki stosunek zdarzy się – zwykle wtedy uciekają lub rozpoczynają
walkę. Badacz
zauważył, iż samce, które często są obiektem kopulacji, wykazują mniejsze
zainteresowanie
w konkurowaniu z innymi o samice].

W przypadku tych alk mamy do czynienia z reakcjami przeniesionymi, samce tego
gatunku po
prostu wykorzystują zachowania ,które przejawiają w stosunku do samic, aby
zaznaczyć swoją
wladzę w stosunku do innych samców. Trudno powiedzieć czy jest to poniżanie
innych samców
przez samce jest zachowaniem naturalnym ,czy zaburzeniem behawioralnym na
zasadzie reakcji
przeniesionej (z samicy na innego samca).

Tak czy inaczej nie jest to zadne zachowanie
homoseksualne ,poniewaz nie ma ono na celu zaspakajania popedu seksualnego ,a
tylko
zaznaczania swojej pozycji w herarchi stada!
Czyli jest to kolejny nietrafny przykład, którym usiłuje się podbudowac
homoseksualne
lobby u ludzi!
Reakcja przeniesiona-jest to zachowanie majace na celu rozładowanie
wewnetrzych napięć
w nienaturalny sposób. Np. czasami mamy ochotę kogoś uderzyć ,ale zdajemy
sobie sprawę
,że takie zachwanie moze przysporzyć nam problemów. Więc niektorzy aby dać
upust gniewowi
i napieciom uderzaja piescią w stół lub niszczą jakiś przedmiot. Reakcje
przeniesione to
zjawisko bardzo powszechne w swiecie zwierzat i ludzi .

Inne informacje jakie uzyskalismy o łabędziach to takie ,że są one
monogamiczne i wierne
sobie do smierci,
że wspolnie budują gniazdo i pozniej opiekują się potomstwem (a wiec jezeli
juz mamy
nasladować łabędzie, to na pewno pod tym wzgledem). Co więc może powodować u
łabedzi
nakie niezgodne z modelem rodziny dwupłciowej zachowania?:

[
pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t#.C5.81ab.C4.99dzie
Prawie jedna czwarta potomstwa łabędzi czarnych wychowywana jest przez pary
jednopłciowe.
Żyjące ze sobą samce łączą się z samicą tylko w celu posiadania młodych. Kiedy
samica zniesie
jaja, odpędzają ją i wysiadują je samodzielnie, a następnie wspólnie opiekują
się pisklętami].


Po pierwsze ,jak w przypadku alk, u labedzia czarnego nie występuje dymorfizm
płciowy ,
więc jak w przypadku samców alk ,które ze wzgledu na morfologiczne
podobieństwo
samoców
jak i samic własnego gatunku posługują się tym samym zestawem zachowań aby
zaznaczyć swoją dominację
zarówno względem samców i samic
,tak w przypadku łabedzia czarnego łatwiej o pomyłke
podczas fazy, gdy wdrukowywany jest obraz wygladu parnera zyciowgo.

Opisane wyżej w tym artykule przyczyny w połaczeniu z większymi wymaganiami co do
potrzeby bardzo wnikliwego rozpoznania malo widocznych cech charaktyryzujacych
prawidłowego partnera ,ze wzgledu na małe róznice w wygladzie pomiedzy płciami,
(dymorfizm płciowy) mogą łatwo doprowadzić do zachwiania wywazonej struktury
tych procesów behawioralnych, które polegają na wdrukowywaniu właściwych wzorców
seksualnych.
z biologii behawioralnej łabędzia wynika ,ze ptak ten bardzo łatwo
nabiera sie na pozory wynikajace z podobieństwa:

[ pl.euroanimal.eu/%C5%81ab%C4%99d%C5%BA_czarny Od ponad roku wielką
atrakcją i ciekawostką jest czarny łabędź żyjący na niemieckim jeziorze Aasee,
który zapałał wielką miłością do... białego roweru wodnego w kształcie łabędzia.
Czarny łabędź dba o swoją „wybrankę” – ciągle ją okrąża, wpatruje się w nią,
wydaje miękkie dźwięki, broni jej przed żaglówkami, itp. Biolodzy obawiają się,
że monogamiczny z natury łabędź spędzi całe swoje życie wzdychając do kawałka
plastiku].

Trudno stwierdzić z czego to wynika akurat u łabędzia czarnego, ponieważ nie
słyszałem zeby inne gatunki łabędzia miały tak powszechne kłopoty.

Bardzo istotną sprawą jest to ,ze samiec labędzia czarnego ,który twozy z
drugim samcem "rodzinę jednopłciową" nie przejawia sklonności homoseksualnych
w sensie stricto.
Nie kopuluje
on z samcem lecz
z samicą ktorą musi najpierw poderwać i skłonić do kopulacji.
Najpierw
musi odprawić rytuał godowy, a nastepnie ja naklonić do
kopulacji i skutecznie odbyć z nią ten akt płciowy. Nie wiem jak to jest
,ale podejrzewam ,ze ze wzgledu na monogamie labedzi samica dopuszcza do
kopulacji tylko jednego z samców tworzacych zwiazek jednoplciowy , mimo
ze obydwaj-sie do niej zalecaja, a pozniej obaj strzegą
samicy podczas skladania jaj.
Dalsze wysiadywanie jaj przez samce, juz po przegnaniu samicy jako intruza,
odbywa sie nazasadzie realizacji wewnetrznych naturalnych popedów, które
sie uruchamiają ,jak i w przypadku podobnych (choc nie identycznych)
zaburzeń u pingwinów (ponieważ te pingwiny posiadają typewe skłonności
homoseksualne , a przy tym zachowują instynkt rodzicielski. U
pingwinów jak i u łabedzi oboje rodziców opiekują się potomstwem.

[
pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t#.C5.81ab.C4.99dzie
W przypadku pingwinów zaobserwowano, że niektóre osobniki płci męskiej
łączą się w pary na całe życie i zdarza się, że wspólnie budują gniazdo,
w którym zamiast jajka umieszczają kamień próbując wysiadywać go. W 2004
roku pracownicy ZOO w Central Parku eksperymentalnie podmienili jednej
męskiej parze pingwinów kamień na prawdziwe jajko, po czym zaobserwowali,
że wyklute pisklę para pingwinów otoczyła taką samą opieką jak pary osobników
płci przeciwnej].

Autor tekstu napisał:

["W jednym z rezerwatów przyrody w Wielkiej Brytanii żyje niezwykła para
łabędzi. Łabędzie osiedliły się we wspólnym gnieździe i przejawiają
zachowania godowe charakterystyczne dla swojego gatunku. Niezwykłość
sytuacji polega na tym, że są to dwa samce.].


Z pewnością mowa o łabędziu czarnym, który zamieszkuje z powodzeniem Wielką
Brytanię:


[ pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ab%C4%99d%C5%BA_czarny#Wyst.C4.99powanie
Endemiczny ptak lęgowy Australii; sprowadzony został do Nowej Zelandii, gdzie
częściowo jest dziś rozpowszechniony. W 1990 roku jego liczebność szacowano tam
na 60 000 sztuk.Łabędzie czarne są powszechnie hodowane jako ptaki ozdobne w
Europie Zachodniej, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Często zdarzają się ucieczki
z niewoli i obserwowano nawet lęgi na wolności, jednak jak na razie populacji nie
uważa się za samopodtrzymującą się i gatunek nie został wpisany na listę
brytyjskiej
awifauny.]

Czego jeszcze dowaidujemy sie o biologii łabedzia czarnego?:

[
pl.euroanimal.eu/%C5%81ab%C4%99d%C5%BA_czarny_-_artyku%C5%82_z_magazynu_%22Fauna_i_flora%22

Rozród poprzedzony jest efektywnymi zalotami obojga partnerów. Gotowa do lęgów
para, buduje z trzciny duże gniazdo, najczęściej w szuwarach z dala od brzegu,
niekiedy w pobliżu niewielkiej wysepki. Wnętrze gniazda wyścielone jest puchem.
Samica znosi 5-6 szarozielonych jajek, które wysiadują na zmianę oba ptaki, co
wyróżnia je spośród innych gatunków łabędzi. Po 34-37 dniach wysiadywania klują
się pisklęta porośnięte szarym puchem....]

Autor artykulu napisal jednak:
["wśród wspomnianych na początku łabędzi dość powszechną praktyką jest
wspólne budowanie gniazda przez dwa samce. Samica jest im potrzebna
tylko do złożenia jaj. Kiedy to zrobi - "panowie" przepędzają ją i
wspólnie wysiadują jaja i opiekują się pisklętami."].


Więc zaprezentuje taki oto scenariusz. Dwa samce ,które przejawiają normalne
zachowania seksualne co do kopulacji i prokreacji posiadają wadę behawioralną
,która nie pozwala im odróżnić bardzo podobnej morfologicznie samicy od samca.
Podczas fazy wdrukowywania młody samiec obserwuje oba rodzaje płci (siostre i
brata czy matke i ojca) i jedną z pary (rodziców)
rozpoznaje jako partnera do opieki nad
potomstwem i zwiazku na całe zycie, w drugą ,jako obiekt
do tokowania, kopulacji , i znoszenia jaj.
["Od drugiego roku życia dobierają się w pary, a nawet budują gniazda,
jednak do lęgów dochodzi zazwyczaj po ukończenia przez nie 4. roku życia. .."].

Jak widać łabedzie czarne łaczą się w pary zanim jeszcze osiagną mozliwość
rozrodu. Wówczas zawierają sie silne (czesto dozgonne związki) i w tym czasie
(zanim osiagną zdolność do rozrodu) uczą się one budować gnizada (metodą prob
i bledów).
Także po zbudowania gniazda, ktore to czynności wykonują jeszcze przed ujawnieniem
się mozliwości rozrodczych, zaczynają odczuwać ped do rozmnażania i własnie wtedy
zaczynają poszukiwać samicy.

Pozniej ,kiedy zniesie ona jaja samiec rozpoznaje drugiego samca, jako
właściwego partnera
,z którym
chce na zmianę wysiadywać jaja ,a samicę po prostu obaj przepedzaja jako
intruza! Oni w niej widza tylko obiekt seksualny i kogoś ,kto ma znosić
jaja, nie widzą w niej już natomist partnera do opieki nad potomstwem.

Łabędzie czarne pod wieloma wzgedami odbiegaja od innych gatunków łabedzi:
[" pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ab%C4%99d%C5%BA_czarny#Rozr.C3.B3d
Lęgi łabędzi czarnych mogą odbywać się prawie we wszystkich porach roku.
Przez długi czas przypuszczano, że są one monogamiczne. Okazało się
jednak, że dookoła pojedynczego gniazda występują różne zgrupowania.
Znajdywano nie tylko pary, lecz także pojedyncze samce i samice z jajami,
a nawet wyjątkowo dwa samce ze sobą."].

Biorąc pod uwagę powyzsze moze być jeszcze inny scenariusz. Jednopłciowe
pary samców mogą przepedzać pawowitych rodziców i sami opiekować się
przysposobionym potomstwem. Mogą też przejmować samotne samice wysiadujace jajka.


[ [link widoczny dla zalogowanych] Łabędzie czarne
najmniej ze wszystkich łabędzi przywiązują się do terytorium, które mogą
opuścić w poszukiwaniu pożywienia. Mogą także wtedy łączyć się w ogromne
stada, by pokonywać tysiące kilometrów, zatrzymując się tylko po wodę.]

A teraz opiszę inny wazny fakt:

Jak już opisano potomstwem u łabedzi opikuje się zarówno ojciec jak i
matka. A więc u tych ptaków
inwestycja rodzicielska juz od samego poczatku jest rozłozona niemal
po równo (pisze "niemal",
ponieważ samica ma lekka przewagę ,gdyż to ona produkuje jaja , w które
nalezy więcej zainwestować
niż w produckę plemników. ). W swoje wsoaniałej książce znany (niezyjący)
etolog Vitus B. Dröscher [" Rodzinne gniazdo
[link widoczny dla zalogowanych] )
opisał zdumiewajace,chyba bez precedensu w świecie ptaków, zjawisko u łabędzi
:"Łbędź, który nie pomaga w wychowywaniu pociech ograniczając się do trzymania
straży. Aczkolwiek do czasu, bowiem gdy matka nagle umrze, wtedy dzieje się
coś zdumiewającego: bierze na siebie wszystkie obowiązki wynagradzając dzieciom
tą bolesną stratę..". Ten dziwny istynkt rodzicielski czyni z łabedziego samca
zarazem "ojca/matę" w jednej osobie! Po śmierci samicy łabędziątka zaczynają
wydawać "błagalne" sygnały i wówczas u łabędziego samca nastepuje opisana
metamorfoza. U łabędziego wdowca to sygnał wokalny powoduje takie przeobrażenie!
Ale jak to się ma do naszych rozważań? Mozna (a nawet nalezy!) w tym dziwnym
zjawisku dopatrywać się dodatkowej (poza tymi ,tóre wczesniej opisałem) przyczyny
dziwacznego i tak powszechnego zachowania u łabędzia czarnego (a być może i
u unnych gatunków,choć nie na taka skalę). A teraz ciekawostka:

Pisketa zagniazdownikow sa zmuszone by wyleg braci i
sióstr odbywal się w sposob synchroniczny. Zagniazdowniki krotko po
wylegu opuszcaja gniazdo i piskle, ktore nie zdązy z wylegiem jest po
prostu skazane na smierć głodową.
Zagniazdowniki maja ciekawa strategie. Wydaja one odpowiednie dziwieki
(piski), a ich natezenie mowi braciom i siostrom: 'jetsem juz na takim
,a takim etapie rozwoju przyspiesz ,albo na mnie zaczekaj">No i te
odpowiednie sygnaly powoduja ,ze zarodki zatrzymuja sie w rozwoju lub
ten rozwoj przyspeszaja.

Nie wiadomo jak to sie dzieje, ale sygnaly
dzwiekowe wpywaja w jakis sposob na metabolizm tych stworzen!
Niewyklute piskleta potrafia tez komunikowac sie z rodzicami. Potrafia
im komunikowac ,zeby przewrocily jaja, bo "jest im juz niewygodnie w
takiej pozycji" (co grozi niedokrwieniem pewnym częsciom cała "odleznami").

Dlatego ptaki (nie tylko zagniazdowniki) tak czesto grzebia i przewracaja
jajka dziobami.

Sygnalizują tez w ten sposób, że jest im "zimno lub zbyt goraco" co sklania
rodzicow do chłodzenia jajek np. wahlowania skrzydłami (czesty widok u
bocianów podczas upałow), lub do wzmozonego wysiadywania. Niewyklute
piskleta informują tez rodziców ,ze już zaczynają wybierać się na
świat ,to znaczy wykluwać. Rodzić wówczas instynktownie zaczyna
nadzorować to wykluwanie, pomagać slabemu potomstwu przez
rozbijanie skorupki oraz wzmozoną czujność ,ponieważ wyklute piskleta
zaczynaja domagać się jedzenia ,co może przywabić drapieznika.
Więc jak widać prawdziwa biologia, prawdziwa wiedza nie popiera
propagandy homoseksualnych aktywistów. Wbrew ich propagandzie odstępstwa
od normy pod wzgledem zachowań seksualnych i roznych strategii zwiazanych z
ich rozmnazaniem i determinacją płci nie nie nadaja miana normalności roznym
dewiacjom seksualnym u czlowieka, wadom rozwojowym związanym z determinacją
płci, "rodzinom" opartym na modelu jednopłciowym ,oraz adopcji przez takie
jedoplciowe
zwiazki dzieci.

Dziwi mnie tylko postawa
biologów/etologów ,którzy przecież znają te fakty bardziej szczegółowo
niż np. ja. Dlaczego nic nie mówią? A może wolą siedzieć cicho?

A co na ten temat mówi nam "powszechna zasada na której opiera się (rzekomo)
cała biologia
i bez której zastosowania nic w tej dziedzinie nauk nie ma sensu"? Czyli Teoria
Ewolucji.
Teoria ewolucji ,podobnie jak aktywiści homoseksualni, dopatrują się róznych
dziwnych analogii w swiecie zwierząt (zwłaszcza u naczelnych choć ich zachowania
raczej nie odbiegają od zachowań osobników gatunków 'nienaczelnych'.). Np.
skłonność
niektórych ludzi do zdradzania partnera małzeńskiego usiłują oni tłumaczyć
na dwa (pozornie majace związek) sposoby: 1)Mawiają faktem jest ,ze zdrady
małżeńskie powszechnie obserwowane sa u róznych gatunków, a co najwazniejsze
naczelne ,ktore są z nami najbliżej spokrewnione są poligamiczne (albo samiec
zapladnia wiele samic w haremie, albo samce i samice współzyją z wieloma
partnerami).
2)Upatrują przyczyn genetycznych róznych zachowań seksualnych człowieka
(i nie tylko człowieka) w deteminujących te zachowania genach. I tak (ich zdaniem)
okazyjna zdrada mezczyzny ,który kopuluje z przygodną partnerką seksualną
jest ewolucyjnie korzystne, ponieważ przyczynia się do wiekszego sukcesu
reprodukcyjnego. Ad:1)Jak w przypadku szukania analogii dla zachowań
seksualnych u ludzi ,które odbigają od normy tak szukanie takich analogii
dla usprawiedliwiania niewierności małżenskiej jest po prostu kłamstwem.
Chocby z tej prostej przyczyny ,ze nie jesteśmy małpami tylko ludzmi, a
co za tym idzie co pozyteczne dla małp nie musi być pozyteczne dla ludzi!

Owocem nieiwrności małzeńskiej u ludzi są rozwody, rozpacz ,porzucone dzieci,
samobójstwa i cierpeinie w najbardziej perfidnym wydaniu.
Ewolucjonista będzie się uperał: "ewolucja jest beznamietna, to bezcelowy
automatyczny proces, ktory 'dązy' do zwiekszenia sukcesu reprodukcyjnego i
zadne cierpienia go nie obchodzą. Ale czy odwoływanie sie do takich
wyimaginowanych procesów cokolwiek tłumaczy? Ad:2) Niczego nie tłumaczy
,ponieważ ,jak juz wspomniano wczesniej, nie jest znany ZADEN GEN (geny)
odpowiedzialny za sklonności homoseksualne,a tym bardziej nie są znane
takie geny ,które by były odpowiedzialne za zachowania seksualne polegajace
na zdradzaniu partnera małzeńskiego. Te wyssane z palca hipotezy
pseudogenetyczne, to wytwór zwyklych imaginacji ,a nie powaznych badań
doświadczalnych. A potwierdzenia tych wniosków oparte sa na zmanipulowanych
badaniach statystycznych, o ktorych pisano w jednym z ciekawych artykułow w
'Swiecie Nauki' ('Psychologia ewolucyjna w stylu pop" 'Swiat Nauki'
nr: 2 2010 r. Dawid J.Biller
dx-team.org/other-f117/inne-f98/czasopisma-f101/34122-swiat-nauki-miesiecznik.html
" BEHAWIORYZMPsychologia ewolucyjna w stylu pop - Niektórzy
psycholodzy ewolucyjni śmiało rozpowszechniają swoje poglądy na
temat pochodzenia ludzkiego umysłu, ale inni studzą ich zapał,
nawołując do poszukiwania przekonujących dowodów."). Serdecznie
polecam ten artykuł!

Z resztą ewolucjoniści sami posrednio przyznają ,ze nie ma zadnego
namacalnego czynnika genetycznego ,ktory by mozna było uznać za odpowiedzialny
ludzkie ,czy zwierzęce, preferencje homoseksualne, cudzołostwo, czy inna
niemoralność płciową (jak współzycie przed slubem). Wszelkie dywagacje na
ten temat oparte są na zwyczajny wrózneiu w fusów, na wierze nie naukowch
ustanieniach!

["
pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t#.C5.81ab.C4.99dzie
Dyskusja hipotez:
Trudności w uzyskaniu miarodajnych badań naukowych skłoniły do poszukiwania
ewolucyjnych wyjaśnień na drodze
teoretycznej. U podstaw hipotezy zakłada się wstępnie spełnienie wszystkich
wyżej wymienionych
trzech warunków, czyli że homoseksualizm jest genetyczny, wyłączny i
powszechny. Co mogłoby
wówczas zatrzymać zanikanie genów osobników homoseksualnych? Przy takim
założeniu przeprowadzić
można kilka różnych wywodów.(...)Większość zachowań homoseksualnych nie
prowadzi bezpośrednio
lub pośrednio do rozmnażania. Według niektórych kształtowanie się różnych
orientacji seksualnych
u ludzi nie może być uwarunkowane genetycznie".].

Na temat stronniczości, a więc zenujacej nierzetelności badań wchodzacych w
zakres psychologii
ewolucyjnej napisano tutaj: Co jakiś czas ukazuja sie propagandowe artykuliki
donoszace
o rzekomych potwierdzeniach założeń psychologii ewolucyjnej, która usiłuje
wyjasnić seksualność
człowieka na kanwie teorii ewolucji:
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Seksowny-ruch-kobiecych-bioder-moze-mylic,wid,9370341,wiadomosc.html
"Pozory mylą – stare powiedzenie znów się potwierdziło. Seksowny ruch bioder
spacerujących kobiet przyciąga wzrok mężczyzn, ale to nie oznacza, że ciało
kobiety jest gotowe do zapłodnienia – ustalili naukowcy z kanadyjskiego
Uniwersytetu Queen’s w Ontario. Wyniki badań zostały opublikowane w "Archives
of Sexual Behaviour". Eksperyment przeprowadzono dwa razy z udziałem 40
mężczyzn w roli widzów. Naukowcy badali reakcje mężczyzn, naturalny sposób
chodzenia wolontariuszek i poziom hormonów w ich ślinie. Okazało się, że
kobiety chodzą w sposób najbardziej podniecający mężczyzn, gdy są jak
najdalsze od owulacji. Jednym z wytłumaczeń wyników badań może być to, że
kobiety w szczytowym okresie płodności starają się ukryć swoją seksualność, by
nie przyciągnąć potencjalnych gwałcicieli lub nieodpowiednich partnerów – mówi
Meghan Provost, kierująca zespołem naukowców. Wyniki badań potwierdzają
wcześniejsze opublikowane w "New Scientist". Jak już pokazano (na podstawie
zalinkowanego artykułu ze 'SN') wielu uczonych studzi
takie zapaly.Jednak inni z zaangażowaniej je propaguja. Nie wszyscy jednak
slepo wierzą w te bajeczki.
Niektórym one podpadły, co wyrazili w odpowiednich komentarzach:
apologetyka.com/ptkr/Members/miepaj/moje/inne/dwa Mieczysława
Pajewskiego. Napisano w nim: " Teoria ewolucji to nie tylko wspaniała
teoria tłumacząca pochodzenie różnych
form życia. To także wspaniałe źródło
rozumienia wszystkich sfer działalności człowieka.
Mamy do czynienia z procesem zwanym darwinizacją
kultury. Jeśli ktoś myśli, że w świecie ożywionym
istnieje coś, czego ewolucjonizm nie potrafi
wyjaśnić, to się głęboko myli. Wszystko jest podporządkowane
zasadzie „survival of the fittest”, czyli
przetrwaniu najstosowniejszego. Wszystko, a więc
tym bardziej seks.
Ale przecież nie zawsze kobiety są płodne.
Szansa na jej zapłodnienie istnieje tylko przez kilka
dni w miesiącu. Proste zastosowanie ewolucyjnego
sposobu myślenia pozwala przewidzieć, że kobiety
chodzą bardziej prowokująco w okresie płodnym
niŜ w niepłodnym. Bo po co miałyby się tak bardzo
starać w okresie niepłodnym? Jest więc pomysł,
jak empirycznie po raz kolejny potwierdzić słuszność
ewolucjonizmu, który oczywiście ma tysiące
potwierdzeń w najrozmaitszych dziedzinach, ale
zawsze przydałoby się jeszcze jedno.
Na takie badania zawsze znajdą się pieniądze.
Naukowcy z kanadyjskiego Uniwersytetu
Queens w Ontario przeprowadzili eksperyment z
udziałem 40 zadowolonych z tego mężczyzn w roli
widzów. Przed nimi przechodziły w sposób naturalny,
jak to zawsze robią przed mężczyznami, różne
młode kobiety. A mężczyzn w tym miłym eksperymencie
pytano, chód których kobiet był dla nich najbardziej
podniecający. Eksperyment, niestety,
trzeba było powtózyć, bo wynik był niezadowalający,
niezgodny z oczekiwaniami: kobiety chodziły w
sposób najbardziej podniecający mężczyzn właśnie,
gdy nie były płodne. Jednak drugi podobny
eksperyment przyniósł identyczny kłopotliwy wynik Ale
czy na tej podstawie można zwątpić w
teorię ewolucji? W żadnym wypadku! Teoria ewolucji
wychodziła zwycięsko nie z takich opałów! Meghan
Provost, która kierowała zespołem naukowców
(szczęśliwych, oczywiście, bo to popatrzeć
sobie moŜna na młode dziewczyny, a i pieniądze
za to dali), łatwo wynik badań wyjaśniła: „Jednym z
wytłumaczeń [jednym z wytłumaczeń czyli wytłumaczeń
jest wiele, nie ma co się martwić!] wyników
badań może być to, że kobiety w szczytowym
okresie płodności starają się ukryć swoją seksualność,
by nie przyciągnąć potencjalnych gwałcicieli
lub nieodpowiednich partnerów. Proste, prawda?
przekonujące, jak wszystkie wyjaśnienia ewolucjonistyczne.
Nie-odpo-wiedni partner nie daje dobrej
gwarancji opieki nad matką i dzieckiem, dlatego
kobiety słusznie unikają zbliżeń z takimi osobnikami.
Z wypowiedzi pani Provost wynika, że gwałciciel
byłby co prawda odpowiednim partnerem, ale
on jednak również nie wchodzi w grę, bo najczęściej
po gwałcie, niestety, ucieka, jeśli ma jeszcze
trochę sił, więc jego też trzeba unikać.
Gdyby się okazało, że kobiety najbardziej
podniecająco ruszają biodrami, gdy są płodne,
byłoby to wspaniałe potwierdzenie teorii ewolucji.
Ponieważ okazało się, że najbardziej podniecająco
ruszają biodrami, gdy są niepłodne, jest to jeszcze
wspanialsze potwierdzenie tej samej teorii. Jak
pisze Dawkins w Bogu urojonym, Darwin rozerwał
kotarę, przez szparę w której dotychczas patrzyliśmy
na świat (i, dodajmy, młode kobiety).
Ja widzę tu jeszcze jedno potwierdzenie teorii
ewolucji. Wynik badań uczonych kanadyjskich
tłumaczy doskonale, dlaczego mężczyźni nie oglądają
się za kobietą, która jest nieumalowana, ubrana
tak szczelnie, że nic nie widać, i jeszcze na
dodatek beznadziejnie człapie nogami. Mężczyźni
nie wiedzą, dlaczego taka kobieta im się nie podoba,
ale my uzbrojeni w ewolucjonizm wiemy: taka
kobieta najprawdopodobniej jest płodna, a więc
niezwykle niebezpieczna dla mężczyzn, ktorzy nie
chcą płacić alimentów (a który mężczyzna chce je
płacić?).Od 150 lat dysponujemy teorią, która daje
nam pełne rozumienie rzeczywistości. (...)"].

Przytoczyłem jeden przykład. Na takich jednak i podobnych "potwierdzeniach"
opiera sie
"genetyczna" teoria ewolucji ,która za pomocą narzędzia zwanego "psychologią
ewolucyjną"
usiłuje wyjasnić seksualność (i nie tylko seksualność) u H.sapien.


Jeżeli masze umysły rzeczywiście ukształtował dobór
naturalny ,a w tym ludzkie preferencje seksulne ,to dlaczego tak wielka liczba
zachowań
ludzkich odbiega od założeń? Dlaczego na lekcjach wychowania seksualnego
poucza się
ludzkie dzieci jak robić ,żeby nie zajść w ciąże,a nie jak robyć ,żeby
skuteczniej w
nią zajść? Dlaczego mimo skłonności do zła w tym do pietnowanych praktyk
seksualnych
staramy się kontrolować rozmnazanie?
Czy to sie w jakiś sposób przeklada na sukces reprodukcyjny? Czy odtłumaczanie
tego
paradoksu poprzez odwolywanie się do skomplikowanych izawijasów myślowych,
których
jedynym zadaniem jest odtłumaczanie obserwacji i dostosowywanie ich do modelu
doboru
naturalnego coś wyjaśnia?

Zacytuje kilka wypowiedzi uczonych ,którzy wcale kreacjonistami nie
są-przynajmniej
w sensie stricto, a ktorzy potrafią zauwazyć wyjatkowe cechy naszego gatunku.
Wsród
nich jest nawet Richard Dawkins. Do wypowiedzi tyc zastosowałem odpowiednie
wersety
biblijne,a nastepnie skomentowałem:

"W toku ewolucji liczył sie tylko natychmiastowy pozytek; przyszłe korzysci nigdy
nie miały znaczenia! Nie zdarzyło sie by w wyniku ewolucji wykształciła się
cecha,
która bezpośrednio zagrazałaby pomyślności danego osobnika. Dopiero ludzie -
a przynajmniej niektórzy z nich, umieją powiedzieć: 'Zapomnijmy, ze wycięcie tego
lasu moze nam przyniesc natychmiastowe zyski, a zastanówmy sie, czy da to jakies
korzysci w przyszłosci'.Według mnie jest to coś zupełnie nowego i
niepowtarzalnego".
Richard Dawkins

".....Potrafimy wyrywać się spod dyktatu tej zasady, na przykład podejmując
działania samoniszczące, takie jak samobójstwo, lub angażując się w – zupełnie
niewyjaśnialne na gruncie zasady darwinowskiej – pewne rodzaje altruizmu. Ile
jest więc w nas zwierzęcia? Oczywiście dużo. To banał.


*****Ale rzecz w tym, że jest też w nas „drugie piętro”: rozległa strefa
całkowicie ponadzwierzęca, nie mająca żadnego odpowiednika nawet u najbliżej z
nami spokrewnionych gatunków. A może owo drugie piętro miało jakiegoś innego
(niż to pierwsze) architekta?...."******


Antropolog prf. Tadeusz Bielicki.

Rdz 1:26 "I przemówił Bóg: "Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze
podobieństwo,
i niech im będą podporządkowane ryby morskie i latające stworzenia niebios oraz
zwierzęta domowe i cała ziemia, jak również wszelkie inne poruszające się
zwierzę,
które się porusza po ziemi".



"....Tadeusz Bielicki: „Wszystkie wielkie kodeksy moralne ludzkości, na przykład
te sformułowane przez wielkie religie (judaizm, chrześcijaństwo, islam, buddyzm,
hinduizm), ale także przez współczesne zlaicyzowane światopoglądy kręgu
euro-amerykańskiego zawierają w sobie, jako swe jądro, zakazy, nakazy i zalecenie
ewidentnie skierowane przeciw darwinowskiej zasadzie maksymalizowania sukcesu
reprodukcyjnego jednostek (nie kradnij, nie cudzołóż, nie pożądaj cudzej
własności,
dawaj jałmużnę, miłuj obcego, wybaczaj krzywdy, czyń dobro bez liczenia na
rewanż itp.).
Powstaje pytanie: (...) Jaki w tym ewolucyjny, darwinowski sens?”....."



"....Hauser porównuje swoją koncepcję ze słynną teorią amerykańskiego
lingwisty Noama Chomsky’ego, według której przychodzimy na świat posiadając
wrodzoną uniwersalną gramatykę. Ona stanowi fundament dla uczenia się przez
dziecko języka swojego otoczenia. Według Hausera podobnie jest z moralnością
– rodzimy się z wpisaną w nasz umysł podstawową zdolnością rozróżniania tego
co dobre i złe, ze swego rodzaju bazową gramatyką moralną. Z tego zaś płynie
wniosek, iż moralne osądy i wybory drogi postępowania są w dużym stopniu
rezultatem
nieświadomych procesów zachodzących w mózgu......"

Rz 2:14-15 "Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą,
czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są
Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy
jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na
przemian ich oskarżające lub uniewinniające".



".....Kiedy decydujemy się dobrowolnie przekazać datek na cele charytatywne,
pobudzenie tych struktur jest znacznie silniejsze niż w sytuacji przymusowej
(podatki). Co więcej, okazuje się, że na podstawie aktywności mózgu w trakcie
płacenia podatku można przewidzieć, czy dana osoba zdecyduje się oddać kolejną
część
zasobów finansowych dobrowolnie. Im silniejsze pobudzenie układu nagrody, tym
więcej
dany człowiek gotów jest przeznaczyć na działalność charytatywną. Takich ludzi
nazywamy
altruistami – komentuje Ulrich Mayr, współautor badania – pozostali to
egoiści......"

Dz 20:35 "Pokazałem wam we wszystkim, że tak się trudząc, macie dopomagać słabym
i zachowywać w pamięci słowa Pana Jezusa, który sam powiedział: 'Więcej szczęścia
wynika z dawania niż z otrzymywania' ".
Na ten temat mozna pisać i pisać, bo to temat rzeka. Faktem jest jednak
niezaprzeczalnym ,ze wiele cech h.sapiens nie da się uzasadnić tradycyjnie
pojmowanymi mechanizmami ewolucji. Według jej prawideł dobór naturalny nie
powinien zachować zadnej cechy, kóra w jakikolwiek sposób negatywnie wplywa
na sukces reprodukcyjny.


Dlaczego potrafimy wydać mnóstwo pieniędzy dla ratowania zwierząt
(często nieprzydatnych gospodarczo), takich jak stare i kulawe konie,
bezzębne słonie, sparaliżowane psy,ślepe koty... Czyli; dlaczego ludzie
inwestują w coś , co nie przynosi im korzyści? Dlaczego u nas taka skłonność?
Przecież ani nie chcą zjeść tych stworzeń, ani zaprzęgnąć do pracy, ani
przerobić na mydło (jak stare, wysłużone konie, czy psy). Często ludzie po
prostu 'adoptują' takie chore zwierzęta i za własne, często niemałe pieniądze,
które możnaby przeznaczyć na zwiększenie swojego sukcesu reprodukcyjnego,
żywią je i leczą, przynosząc ulgę w cierpieniu. Oczywiście nie dotyczy to
tylko bajecznie bogatych osób, ale również biedaków. Osobiście znam ludzi,
którzy odejmują sobie od ust, żeby nakarmić bezpańskie koty w piwnicy lub
na działce, gołębie pod ratuszem, a nawet robią z własnych, małych mieszkań
istny przytułek dla porzuconych czworonogów. Jeśli działalność harytatywna w
stosunku do potrzebujących bliznich człowieka może się przyczynić do pośrednich
korzyści w postaci odpisów podatkowych (nie wszyscy afiszują się bankietami
harytatywnymi, inni dają skrytą jałmużnę, bez oczekiwania żadnej rekompensaty!),
to przecież za opiekę nad schorowanymi psami, koniami, kotami , czy szczurami
nikt takich ulg podatkowych nie otrzymuje! Inną cechą człowieka i niezgodną z
EG (Egozizmem Genowym) ,którą chciałbym tutaj opisać, jest żałoba.
Jaką korzyść reprodukcyjną daje człowiekowi dawanie na mszę za duszę zmarłego,
czy stawianie mu drogich pomników na cmentarzu (znam kobietę, która-mimo swojej
nieciekawej sytuacji finansowe-postawiła mężowi pomnik za niemałą sumkę,
stanowiącą
całe jej oszczędności)? A w jaki sposób do sukcesu reprodukcyjnego przyczynia się
ciułanie pieniędzy,często kosztem zaciskania pasa, po to tylko, żeby zdobyć
fundusze
na jakiś koncert artystyczny czy wystawę popularnych dzieł sztuki?
Ludzie często w takim celu przemierzają tysiące kilometrów tylko po to, żeby
obejrzeć
godzinny koncert ulubionego zespołu, czy aby obejrzeć jakieś fascynujące ich
dzieło sztuki!

Na ten temat mozna pisać i pisać, bo to temat rzeka. Faktem jest jednak
niezaprzeczalnym
,ze wiele cech h.sapiens nie da się uzasadnić tradycyjnie pojmowanymi
mechanizmami ewolucji.
Według jej prawideł dobór naturalny nie powinien zachować zadnej cechy, która
w jakikolwiek sposób negatywnie wplywałaby na sukces reprodukcyjny organizmu.

Jak widać człowiek to wyjatkowe stworzenie i szukanie analogii dla jego
zachowań posród
zachowań zwierząt ,którcych
przyczyny mają najczęsciej zródło w zupełnie odmiennych mechanizmach
behawioralnych ,to
jak szukanie swiętego grala. Aktywiści homoseksualni oraz "naukowcy"
popierajacy ich
lobby odwołują się do najrózniejszych dziedzin ,żeby nadać swoim rojeniom pozór
naturalności. Uciekają się oni do najrózniejszych innych forteli, które zostały
opisane w zamieszczonym na końcu tego artykułu tekście:




ARTYKUŁY ZRODŁOWE:


/kat,111394,page,2,title,Homoseksualny-swiat-zwierzat,wid,12206998,wiadomosc.html

Homoseksualny świat zwierząt

W jednym z rezerwatów przyrody w Wielkiej Brytanii żyje niezwykła para
łabędzi. Łabędzie osiedliły się we wspólnym gnieździe i przejawiają
zachowania godowe charakterystyczne dla swojego gatunku. Niezwykłość
sytuacji polega na tym, że są to dwa samce.

Zachowania homoseksualne w świecie zwierząt nie są niczym nowym ani
szczególnie niezwykłym. Obserwuje się je najczęściej u tych gatunków,
które żyją w większych społecznościach - niektórych ptaków, małp czy
zwierząt kopytnych takich jak bydło czy np. żyrafy.

Jednym z najlepiej poznanych gatunków u których relacje homoseksualne
są na porządku dziennym są szympansy Bonobo (Szympans karłowaty, Pan
paniscus). Seks służy tym zwierzętom do załatwiania bardzo wielu spraw
i na pierwszym planie nie znajduje się wcale w ich przypadku
prokreacja. Kontakty seksualne regulują relacje społeczne w stadzie
szympansów tego gatunku. Dotyczy to zarówno samic jak i samców.
Gatunek uważa się nawet za całkowicie biseksualny.


Zachowania homoseksualne obserwowano również często wśród innych małp,
np. makaków czy pawianów. Wyjątkiem nie są też ssaki morskie -
widywano kopulujące samce delfinów (co więcej - delfiny są podobno
skłonne do "igraszek" z żółwiami morskimi a nawet rekinami).

Ptaki wydają się przejawiać nieco inny typ homoseksualnego partnerstwa
- wśród wspomnianych na początku łabędzi dość powszechną praktyką jest
wspólne budowanie gniazda przez dwa samce. Samica jest im potrzebna
tylko do złożenia jaj. Kiedy to zrobi - "panowie" przepędzają ją i
wspólnie wysiadują jaja i opiekują się pisklętami.


Mewy natomiast częściej łączą się w damskie pary. Ma to miejsce w
dużych koloniach tych ptaków i wtedy, kiedy brakuje w nich samców. W
tym układzie o potomstwo dbają dwie samice.

Biolodzy nadal nie są zgodni w kwestii ewolucyjnej funkcji istnienia
homoseksualizmu wśród zwierząt. Faktem jest jednak, że jest on dość
powszechny. Znamy 1,5 tysiąca gatunków u których występuje.

W 2006 roku w Oslo otwarto wystawę "Wbrew naturze?" prezentującą 51
gatunków, których stosunki homoseksualne są dobrze udokumentowane i
zbadane.


kopalniawiedzy.pl/homoseksualizm-ibis-bialy-rtec-University-
of-Florida-Peter-Frederick-11986.html
Rtęć czyni ptaki homoseksualistami
03-12-2010 13:30


Naukowcy z University of Florida zaobserwowali, że zwiększenie ilości
rtęci przyjmowanej przez ibisy białe wraz z pożywieniem, prowadzi do
zmiany ich zachowań seksualnych. Szkodliwy związek czynił z nich
homoseksualistów.

Uczeni chcieli potwie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin