Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Największa tragedia współczesnej matematyki

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23580
Przeczytał: 42 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 8:27, 14 Lip 2012    Temat postu: Największa tragedia współczesnej matematyki

To jest artykuł na który z zapartym tchem ludzkośc czeka od tysiącleci... :)

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/kubus-kontratakuje-dalsza-dyskusja-na-ateiscie-pl,6336-25.html#178363

Największa tragedia współczesnej matematyki

Największą tragedią współczesnej matematyki jest nieznajomość pojęć z zakresu FUNDAMENTÓW matematyki naszego Wszechświata.

Te fundamentalne pojęcia w zdaniach „Jeśli p to q” to:
1.
=> - warunek wystarczający, spójnik „na pewno” między p i q w całym obszarze matematyki
Definicja podstawowa:
Kod:

A: p=> q=1
B: p=>~q=0

p=>q
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
Z czego wynika że zbiór p musi zawierać się w całości w zbiorze q
Z czego wynika że p jest wystarczające dla q
Z czego wynika że zdanie B musi być fałszem
2.
~> - warunek konieczny, spójnik „może” w implikacji o definicji
p~>q = ~p=>~q
3.
~~> naturalny spójnik „może”, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy, wystarczy sama możliwość zaistnienia.

Znajomość tych fundamentów generuje nową, kompletnie nie znaną człowiekowi, PRAWDZIWĄ matematykę naszego Wszechświata, z zupełnie nowymi zadaniami matematycznymi.

Zobaczmy to na przykładzie.

Zadanie:
A.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może nie być podzielna przez 4 lub nie być podzielna przez 2

1. Udowodnij, czym jest to zdanie w sensie matematycznym.
2. Definicję jakiego operatora logicznego to zdanie spełnia.

Rozwiązanie:
Zakładamy że zdanie A spełnia definicję warunku koniecznego ~>
A.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może nie być podzielna przez 4 lub nie być podzielna przez 2
~P8~>~P4+~P2

Definicja warunku koniecznego:
p~>q = ~p=>~q
Nasz przykład:
A.
~P8~>~P4+~P2
=
C.
P8=>~(~P4+~P2) = P4*P2 - prawo de’Morgana
czyli:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 4 i jest podzielna przez 2

Aby udowodnić zachodzenie warunku koniecznego w zdaniu A wystarczy udowodnić warunek wystarczający => w zdaniu C, co jest oczywistością.
Wniosek:
Zdanie A spełnia definicję warunku koniecznego ~>!
cnd

Definicję jakiego operatora logicznego zdanie A spełnia?

Dowiedliśmy iż zdanie A spełnia definicję warunku koniecznego ~>.

Definicja operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź układu na wszystkie możliwe przeczenia p i q

Zatem analizujemy:
A.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może ~> nie być podzielna przez 4 lub nie być podzielna przez 2
~P8~>~P4+~P2 =1 bo 3
p~>q =1
LUB
B.
Obliczamy ~q
~(~P4+~P2) = P4*P2
B.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może ~~> być podzielna przez 4 i przez 2
~P8~~>P4*P2 =1 bo 4
p~~>~q=1
… a jeśli liczba jest podzielna przez 8?
Prawo Kubusia:
p~>q = ~p=>~q
Nasze zdanie A:
~P8~>~P4+~P2
Przejście do logiki przeciwnej poprzez negacje argumentów i wymianę spójników:
P8=>P4*P2
To jest oczywiście prawo Kubusia uzyskane metodą na skróty.
stąd:
C.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 4 i przez 2
P8=>P4*P2 =1 - twarda prawda, gwarancja matematyczna
~p=>~q =1
Obliczenie q:
~q = P4*P2
q=~(~q) = ~(P4*P2) = ~P4+~P2 - prawo de’Morgana
stąd:
D.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => nie jest podzielna przez 4 lub nie jest podzielna przez 2
P8=>~P4+~P2 =0 - oczywiście przypadek niemożliwy
~p=>q =0 - twardy fałsz wynikły tylko i wyłącznie ze zdania C!

Jaką definicje spełnia zdanie A?
Zdanie wypowiedziane:
p~>q
Ustalamy punkt odniesienia na zdaniu wypowiedzianym czyli:
p=1, ~p=0
q=1, ~q=0
Tworzymy tabelę prawdy dla tego zdania:
Kod:

Zdanie symbolicznie |Kodowanie zero-jedynkowe
                    | p q p~>q
A: p~> q =1         | 1 1  =1
B: p~~>~q=1         | 1 0  =1
C:~p=>~q =1         | 0 0  =1
D:~p=> q =0         | 0 1  =0
Punktem odniesienia w tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek tabeli
                    | p=1, ~p=0
                    | q=1, ~q=0

Odpowiedź:
Zdanie A spełnia definicję implikacji prostej w logice dodatniej (bo q) dla punktu odniesienia:
p=~P8
q=~P4+~P2

Oczywiście inny uczeń może to zadanie rozwiązać w logice przeciwnej do ucznia wyżej!

Rozwiązanie alternatywne:
A: ~P8~>~P4+~P2 =1 bo 3
A: ~p~>~q =1
Obliczenie q:
q=~(~q) = ~(~P4+~P2) = P4*P2 - prawo de’Morgana
stąd:
lub
B:~P8~~>P4*P2=1 bo 4
B:~p~~>q=1
… a jeśli liczba jest podzielna przez 8?
Prawo Kubusia:
~p~>~q = p=>q
Mamy A:
~P8~>~P4+~P2
Przejście do logiki przeciwnej poprzez negacje zmiennych i wymianę spójników:
P8=>P4*P2
To jest oczywiście prawo Kubusia uzyskane metoda na skróty.
stąd:
C: P8=>P4*P2 =1 - twarda prawda, gwarancja matematyczna
C: p=>q=1
Obliczenie ~q:
~(P4*P2) = ~P4+~P2 - prawo de’Morgana
stąd:
D: P8=>~P4+~P2 =0 - twardy fałsz, wynikły wyłącznie z C!
D: p=>~q=0

Budujemy tabelę prawdy dla zdania A!

Zdanie wypowiedziane A:
~p~>~q =1
Dla punktu odniesienia ustawionego na zdaniu A mamy:
~p=1, p=0
~q=1, q=0

Kod:

Zdanie A symbolicznie |Kodowanie zero-jedynkowe
                      | ~p ~q ~p~>~q
A: ~p~>~q=1           |  1  1   =1
B: ~p~~>q=1           |  1  0   =1
C:  p=> q=1           |  0  0   =1
D:  p=>~q=0           |  0  1   =0
Punktem odniesienia w tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek tabeli
                      |~p=1, q=0
                      |~q=1, q=0

Odpowiedź:
Zdanie A spełnia definicję implikacji odwrotnej w logice ujemnej (bo ~q) dla punktu odniesienia:
~p = ~P8
~q= ~P4+~P2
cnd

Oczywiście oba rozwiązanie są genialne i poprawne matematycznie!

Zauważmy, że oba te rozwiązania są identyczne jeśli chodzi o rozwiązania rzeczywiste dla parametrów aktualnych:
~P8
~P4+~P2
Te rozwiązania nie różnią się nawet przecinkiem.

Reszta zależy od przyjętych punktów odniesienia!
Zauważmy, że choćby przyszło tysiąc atletów, zjadło tysiąc kotletów, to nie mają najmniejszych szans aby ze zdania A zrobić implikację prostą! … taki to ciężar!

Wniosek:
Nie da się wyeliminować z logiki implikacji odwrotnej, to co robią ziemscy matematycy jest najzwyklejszym IDIOTYZMEM!



Mamy tu sytuację identyczną jak w rozwiązywaniu sieci elektrycznych o prądu stałego o n-gałeziach. W dowolnej z gałęzi może być źródło napięcia i rezystor, albo sam rezystor.

Sieci elektryczne rozwiązujemy układając układ równań liniowych na mocy dwóch praw Kirchhoffa.

I prawo Kirchhoffa:
Suma prądów w węźle jest równa zeru

II prawo Kirchhoffa:
Suma napięć w obwodzie zamkniętym jest równa zeru

Zasady:
1
Dla obwodu elektrycznego o n-punktach węzłowych można ułożyć n-1 równań na mocy I prawa Kirchhoffa
2.
Dla obwodu elektrycznego o n gałęziach niezależnych można ułożyć n równań na podstawie II prawa Kirchhoffa.
Oczko jest oczkiem niezależnym jeśli przynajmniej jedna jego gałąź nie wchodzi w skład pozostałych oczek, dla których ułożono równania Kirchhoffa.

I teraz coś NIEZWYKŁEGO, czyli coś co jest w moich podręcznikach do nauki elektroniki sprzed prawie 30 lat i nie ma nigdzie na świecie!

Weźmy gałąź ze źródłem napięcia i rezystorem!
W którą stronę płynie prąd elektryczny?
Co wskazują wektory napięć na źródle i rezystorze?

Wszystkich możliwych punktów odniesienia mamy cztery!

Kod:

1. Polacy i Anglosasi:
             Ue                   Ur
          -------->           <--------
               |+              --------
A-------------||------->-------|      |--------B
               |       I       --------
                  ---------->
2. Węgrzy i Niemcy:
             Ue                   Ur
          <--------            -------->
               |+              --------
A-------------||------->-------|      |--------B
               |       I       --------
                  ---------->
3. Kosmita 1
             Ue                   Ur
          -------->           <--------
               |+              --------
A-------------||-------<-------|      |--------B
               |       I       --------
                  <----------
4. Kosmita 2
             Ue                   Ur
          <--------            -------->
               |+              --------
A-------------||-------<-------|      |--------B
               |       I       --------
                  <----------


Dla prawidłowego rozwiązania sieci jest totalnie nieistotne który z powyższych układów odniesienia przyjmiemy.

Możemy przyjąć dowolny, to kompletnie bez znaczenia!

Oczywiście przyjecie punktu odniesienia rzutuje na strzałkowanie całej sieci elektrycznej. Kierunek prądu w gałęzi w której nie ma źródła napięcia jest TOTALNIE nieistotny, możemy sobie rzucać monetą, ale jakiś kierunek musimy arbitralnie ustalić.
Oczywiście po rozwiązaniu takiego układu w gałęziach będą nam wychodzić prądy ze znakiem PLUS albo MINUS i kluczowa jest tu interpretacja tego faktu w odniesieniu do przyjętego punktu odniesienia.

Z powyższego wynikają niezwykłe wnioski:
1.
Jest totalnie nieważne co przyjmiemy za prąd elektryczny w sensie fizycznym i w którą stronę prąd w rzeczywistości płynie, w moim podręczniku funkcjonuje taka oto, niezwykła definicja prądu elektrycznego.

Z punktu widzenia elektronika (nie technologa produkcji elementów elektronicznych) doskonała jest taka definicja prądu elektrycznego.

Punkt odniesienia:
Polak i Anglosasi:
Prąd elektryczny (poza źródłem napięcia) to pchły biegnące od wyższego do niższego potencjału. Rezystor stanowi dla nich przewężnie, które starają się zlikwidować uderzając młotkiem w jego ścianki.

Skądinąd wiemy że jak się coś czymś uderza to zwykle wydziela się ciepło.
stąd:
Pojecie mocy traconej w elemencie elektronicznym:
P=U*I

Pamiętam list czytelnika mojego podręcznika który napisał że dzięki niemu dostał z fizyki 6 :)

No i co ty Windziarzu na to wszystko?
Dalej twierdzisz że Kubuś to debil?
Napisz lepiej czego nie rozumiesz w analizie zdań wyżej.

Niestety Windziarzu, naturalny język mówiony człowieka to FIZYKA a nie matematyka i trzeba znać fundamenty poruszania się po tejże FIZYCE!

Matematycy ze swoim gównem, zwanym implikacją materialną, nie maja żadnych szans na rozpracowanie matematycznych podstaw naturalnej logiki człowieka, jego naturalnego języka mówionego.

W algebrze Kubusia nie ma głupot które generuje implikacja materialna typu:
„z prawdy wynika prawda”, „z fałszu wynika prawda” etc

Zamiast tych głupot są trzy genialne, bo zdefiniowane matematycznie znaczki:
=>, ~>, ~~>
opisane wyżej!


Jest oczywistością że każdy matematyk (fanatyk KRZiP - mam nadzieję że tylko taki) będzie wściekle zwalczał prawdę o naszym Wszechświecie głoszoną przez Kubusia.

Zobacz wyżej jak wygłupia się Exodim, nic nie rozumie, a arbitralnie krzyczy że Kubuś to debil, idiota etc … bo w żadnym podręczniku nie znalazł tego o czym Kubuś pisze :)

Windziarz napisał:

Powtarzam: tabelki nie są podstawową metodą dowodzenia.
Działają tylko w KRZ i paru innych logikach. Dodasz predykaty czy przechodzisz na logikę modalną czy intuicjonistyczną i tabelki stają się zupełnie do niczego nie przydatne.
To, że w podręcznikach zaczyna się zazwyczaj od tabelek, jest spowodowane tym, że:
– najpierw uczy się KRZ,
– tabelki są prostsze do ogarnięcia.
I tylko tym.
Tabelki są tylko skrótowym zapisem zapisem następującego:
Wiemy, że p (odpowiednio ~p) oraz q (odpowiednio ~q). Czy z tego wynika pOPERq czy ~(pOPERq)?
Czyli zapisem dodatkowych reguł wynikania. Które same w sobie wynikają z kilku podstawowych aksjomatów, czyli są wobec tych aksjomatów wtórne.
Zobacz ładniutki artykuł na Wikipedii o rachunkach zdań i znajdź tam jakąkolwiek tabelkę zerojedynkową: [link widoczny dla zalogowanych]

Ja też powtarzam.
W technicznej algebrze Boole’a legalne są tylko i wyłącznie dowody oparte na rachunku zero-jedynkowym, czyli w oparciu o tabele zero-jedynkowe legalnych operatorów logicznych, których jest raptem 16.

Techniczna algebra Boole’a działa doskonale czego dowodem są komputery.

Matematyczna algebra Boole’a totalnie zawodzi w opisie naturalnej logiki człowieka.

Wynik:
1:0 dla inżynierów :)

Windziarz napisał:

Jak znasz angielski, to polecam tę książkę: [link widoczny dla zalogowanych], oraz [link widoczny dla zalogowanych], jak wolisz po polsku, to przeczytaj książkę, [link widoczny dla zalogowanych], od początku do końca, a nie że uciekasz na widok tytułu podrozdziału.

Jak tam lektura?
A może przeczytałeś coś o logice modalnej, więcej niż 1 akapit?


Nie mam najmniejszego zamiaru a powody tego są takie:

[link widoczny dla zalogowanych]
Intencją Lewisa było stworzenie takiej logiki, która lepiej niż implikacja materialna w klasycznym rachunku zdań oddawałaby implikację występującą w języku naturalnym

Pytania do Windziarza (odpowiem za ciebie :))
1.
Czego Lewis szukał tworząc logiki modalne?
Oczywiście tego co napisano w cytacie!
2.
Czy szukałby gdyby KRZiP doskonale opisywał ta wersję implikacji którą posługują się ludzie?
Oczywiście że NIE!
3.
Czy Lewis znalazł to czego szukał?
Oczywiście że NIE, bo gdyby znalazł to uczono by o tym już w przedszkolu!
4.
Dlaczego implikacji której używa człowiek można uczyć w przedszkolu?
Bo to jest ABSOLUTNY banał wyssany z mlekiem matki!


Po raz kolejny dam dowód, że 5-cio latek to ekspert dokładnie tej wersji implikacji którą posługują się ludzie!

Powtórzę mój przykład:
Pani w przedszkolu do 5-cio latka:
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P
Jasiu, czy chmury są konieczne aby jutro padało?

Jaś (lat 5):
Tak prose Pani, chmury są konieczne aby jutro padało bo jak nie będzie chmur to na pewno nie będzie padało!
CH~>P = ~CH=>~P

No i skąd ten Jaś (lat 5) zna matematykę ścisłą o której najwięksi ziemscy matematycy nie mają bladego pojęcia!

Pokaż mi największego ziemskiego matematyka który obali matematykę 5-cio latka wyżej, jak pokażesz to kasuję AK.

Genialne prawa Kubusia to matematyka ścisła!
p=>q = ~p~>~q
p~>q = ~p=>~q

O których matematycy nie maja bladego pojęcia bo zamietli definicję implikacji odwrotnej pod dywan uznając ją, błędnie oczywiście, za zbędną.

Pytanie do Ciebie Windziarzu:
Czy prawo Kubusia które zastosował Jaś to jest matematyka ścisła, czy nie jest?

Windziarzu, ja wiem że wygodnie jest ci udać że nie zauważyłeś tego pytania w moim ostatnim poście i dlatego nie odpowiedziałeś.
Bardzo cię jednak proszę o konkretną odpowiedź!

P.S.
… i nie zapomnij przenieść tego tematu przynajmniej do „niewyjaśnionych”.
Mam nadzieję, że znajdą się na Ziemi matematycy którzy zrozumieją to co pisze Kubuś, nawet jeśli Ty tego nie rozumiesz.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 9:05, 14 Lip 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin