Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pocałunek przez fejsa
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:28, 13 Mar 2012    Temat postu: Pocałunek przez fejsa

Wkurza mnie ten terroryzm bycia fajnym za pomocą FB NK i innych takich. Teraz można sobie za pomocą "książki twarzy" przesłać pocałunek. Mało że mamy znajomych, lajki i wszystko tak dalej. Teraz będziemy się wirtualnie całować, a za miesiąc czy dwa pewnie i kopulować. Stąd tylko krok do wirtualnych gwałtów i kary bezwzględnej odsiadki, bo się nieostrożnie kliknęło w obrazek.
Teraz kolejne rzesze znajdą się pod pręgierzem bycia niefajnym, bo nie oddają tych pocałunków, bo tacy nudziarze, bo im się zdaje, że pewne rzeczy powinny być nie tylko na proste kliknięcie. Że może coś znaczą więcej, niż ogólny emocjonalny ruch, dla samego ruchu i dzianie się dla samego dziania.
A wszystko przez wolny rynek i kapitalizm. Skoro da się na czymś zarobić, to czemu nie?... Niedługo - w imię bycia fajnym, albo wyluzowany mogą paść kolejne świętości - będziesz mógł dać w ryj swojemu ojcu, zgwałcić (wirtualnie) własną matkę siostrę, a nawet nieżyjącą prababkę, może nasikać na prezydenta kraju. Żeby było bardziej fajnie i cool.
Jeśli da się na tym zarobić...
To przecież nie ma hamulców. Niech wszystko będzie za pieniądze. I dla pieniędzy. Czyż nie?...

I na pewno nie chciałbym tego zakazać. Zakazywanie czegoś, w co ludzie chcą się bawić, a ostatecznie nie robi to jakiejś realnych krzywdy jest bez sensu. Potem byłyby z tego paragrafy, sprawy w sądzie o taki, czy inny klik, zarobek dla prawników i jeszcze więcej głupoty i złych emocji.
Zamiast zakazywać, marzy mi się po prostu refleksja u ludzi. Wiem, marzyciel jestem... :think: :(


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 22:35, 13 Mar 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:33, 13 Mar 2012    Temat postu:

Jakby Ci tu Michał powiedziec? Te rzeczy od dawna już się w necie dzieją. Raczej nie z potrzeby bycia fajnym, ale zupelnie innych potrzeb, nie realizowanych z roznych powodow w realu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:36, 13 Mar 2012    Temat postu:

luzik napisał:
Jakby Ci tu Michał powiedziec? Te rzeczy od dawna już się w necie dzieją. Raczej nie z potrzeby bycia fajnym, ale zupelnie innych potrzeb, nie realizowanych z roznych powodow w realu.

Ale to jest jakieś oszustwo. Ersatz. Zamiast naprawdę kogoś pokochać, zafundujemy sobie 5 tys. znajomych na fejsie. Albo i więcej, żeby trafić do księgi rekordów, jacy to jesteśmy kochani.

Nie zrozum mnie źle. Nie mam nic przeciwko FB, czy znajomym, czy komunikowaniu się. Nawet sam pocałunek wirtualny nie byłby taki zły. Gdyby...
No właśnie, gdyby tylko nie był zamieszany w komercję. Chodzi mi o zachowanie granicy, co prywatne, osobiste, a co się sprzedaje za kasę. Kolejna taka granica została przekroczona.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 22:41, 13 Mar 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:39, 13 Mar 2012    Temat postu:

Raczej systemy obronne niz oszustwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:43, 13 Mar 2012    Temat postu:

luzik napisał:
Raczej systemy obronne niz oszustwo.

Co pomyślisz sobie o kimś, kto cię wirtualnie całuje?
- Szczególnie, jeśli go nie znasz, a może nie lubisz?...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 22:44, 13 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:51, 13 Mar 2012    Temat postu:

Odwzajemniam lub daję mu w pysk, w zalezności od emocji jakie we mnie wzbudził ( oczywiscie wirtualnie ;-P

Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Wto 22:52, 13 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:55, 13 Mar 2012    Temat postu:

luzik napisał:
Odwzajemniam lub daję mu w pysk, w zalezności od emocji jakie we mnie wzbudził ( oczywiscie wirtualnie ;-P

Dostajesz za to sto następnych pocałunków (tak w jednym, jak i w drugim przypadku).
Co to znaczy jednak?
Że tak bardzo się kochacie?
Że tak bardzo można wymusić na kimś "bycie pocałowanym", nawet jak tego nie chce?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:04, 13 Mar 2012    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Dostajesz za to sto następnych pocałunków (tak w jednym, jak i w drugim przypadku).
Co to znaczy jednak?


Może coś, a może nic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:12, 13 Mar 2012    Temat postu:

luzik napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Dostajesz za to sto następnych pocałunków (tak w jednym, jak i w drugim przypadku).
Co to znaczy jednak?


Może coś, a może nic.

No właśnie.
Jeśli nic nie znaczy, to jest pustym mieleniem okruchów emocji, małych tęsknot, pytań co siebie i innych ludzi. Ale na tym poziomie chyba trudno będzie znaleźć odpowiedź.
A jeśli coś znaczy, to co?
Jeśli znaczy coś bliżej nieokreślonego, niemożliwego do ustalenia, to co nasze emocje powinny z tym zrobić?
- Odrzucić? Bo to śmieć?
Zachować, bo może to jednak coś?

Choć może i w normalnym życiu też nie wiemy, co oznacza czyjeś "kocham" skierowane do nas. Ale tam przynajmniej mamy jakieś dodatkowe dane - wyraz twarzy, historię znajomości.
Boje się ludzkich dramatów. Bo niektóre naiwne osoby może zbyt uwierzą, albo zbyt będą chciały uwierzyć, a jednocześnie z drugiej strony znajdzie się ktoś, komu będzie to imponowało, dawało poczucie władzy.
Choć to pewnie nieuniknione.
Pewnie nowe pokolenie wytworzy sobie nowe mechanizmy obronne. I straci jednocześnie jakąś część wiary, że coś może być naprawdę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:18, 13 Mar 2012    Temat postu:

Emocje są prawdziwe, a cała reszta jak w realu, niewiadoma.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Śro 20:19, 14 Mar 2012    Temat postu:

Panie Dyszyński, wszystkie demokracje powstały w wysoko rozwiniętych społeczeństwach o wysokiej świadomości społecznej, a to się zdarzało w małych lokalnych zbiorowościach, to o czym Pan pisze, jest skutkiem rządów pospólstwa. Historia zna przykłady różnych dyktatur, w tym i dyktatury prowadzące do społecznego rozwoju cywilizacyjnego, między innymi, taką dyktaturą była dyktatur proletariatu. Jednak Pan jest tak zaślepiony nienawiścią mitomana do rozsądku, że jedyną Pana receptą, jest i będzie nawoływanie hołoty do opamiętania, a hołotę, Panie Dyszyński, można cywilizować tylko przymusem, mniej lub bardziej zakamuflowanym. I dlatego te wszystkie Pańskie bardzo trafne spostrzeżenia wskazujące patologie, można o kant dupy rozbić, a to tylko dlatego, że rozwiązania, które Pan proponuje, są infantylne. To, jaki koń jest, każdy widzi, natomiast, nie każdy widzi, co koń może, a czego nie może, a Pan się uparł, żeby koń fruwał.

Adam Barycki

PS. Pani Luzik, czy Pani jest idiotą klinicznym, czy tylko robi Pani sobie żarty pisząc, że identycznymi w swojej prawdziwości są emocje przekazywanych pozdrowień internetowych z emocjami zapewniania własnego dziecka o prawdziwości własnych uczuć dla niego?

I jeszcze jeno. Czy to pytanie wykracza poza Pani możliwości intelektualne, czy nie odpowie na nie Pani, jak to zwykle Pani czyni, z powodu tak miłemu sercu Pani własnego koniunkturalizmu?

Chciałbym Pani przypomnieć, że na podobne pytanie odpowiedziała mi Pani - nie jestem koniunkturalistką. Jeżeli uważa Pani dalej, że to co Pani pisze, czytają debile, to zupełnie śmiało, może Pani powtórzyć swoją poprzednią odpowiedź.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:34, 14 Mar 2012    Temat postu:

Adam Barycki napisał:


PS. Pani Luzik, czy Pani jest idiotą klinicznym, czy tylko robi Pani sobie żarty pisząc, że identycznymi w swojej prawdziwości są emocje przekazywanych pozdrowień internetowych z emocjami zapewniania własnego dziecka o prawdziwości własnych uczuć dla niego?

I jeszcze jeno. Czy to pytanie wykracza poza Pani możliwości intelektualne, czy nie odpowie na nie Pani, jak to zwykle Pani czyni, z powodu tak miłemu sercu Pani własnego koniunkturalizmu?

Chciałbym Pani przypomnieć, że na podobne pytanie odpowiedziała mi Pani - nie jestem koniunkturalistką. Jeżeli uważa Pani dalej, że to co Pani pisze, czytają debile, to zupełnie śmiało, może Pani powtórzyć swoją poprzednią odpowiedź.



Różne emocje rożni ludzie we mnie wzbudzają.
Czasami znajomi internetowi są mi bliżsi Ci poznani realnie.
Nie bardzo chce mi się to tłumaczyć. To moja sprawa i tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:11, 14 Mar 2012    Temat postu:

luzik napisał:
Różne emocje rożni ludzie we mnie wzbudzają.
Czasami znajomi internetowi są mi bliżsi Ci poznani realnie.
Nie bardzo chce mi się to tłumaczyć. To moja sprawa i tyle.

To ciekawe. I chyba jakoś świadczy o pewnych "wyższych" umiejętnościach przeżywania. Jeśli oto jakieś słowa, jakieś zdania są w stanie konkurować w Twoich myślach i uczuciach z tym co bezpośrednio dostrzegalne, to chyba należy wyciągnąć stąd wniosek, że moc Twoich myśli i uczuć jest jakoś porównywalna z mocą doznań zmysłowych, bezpośrednich. A przecież to właśnie umysł zamienił znaczki z ekranu na ową kreację bliskości z drugim człowiekiem.
Jednak tu mamy też zagrożenie, albo przynajmniej wątpliwość. Oto mądrale robią coraz inteligentniejsze, bardziej zaawansowane booty. Ich działanie polega na tym, że podsuwają umysłowi sugestie, a umysł odbiorcy je rozwija. I może tak być, że kiedyś poczujemy silny związek emocjonalny nie z realnym człowiekiem, a z programem. Już dziś nie każdy przecież jest w stanie odróżnić zaawansowanego boota, od mniej inteligentnego człowieka. Stąd tylko krok do zapętlenia się w emocjach - bo oto kupujemy sobie boota, który będzie z nami konwersował elektronicznie, a by sami uzyskamy wrażenie więzi jak z człowiekiem. Może z wieloma ludźmi. Więc może ludzie w ogóle przestaną nam być potrzebni?

Myślę, że ten czas jest dość bliski. Być może już za parę lat zaczniemy leczyć osoby uzależnione od relacji z maszynami - nie tak jak teraz uzależnionych od komórki, czy ogólnie internetu, ale od KONKRETNEJ MASZYNY, konkretnego programu, który będzie traktowany jakby miał osobowość.
Dlaczego się tego boję?
- Nie z jakichś ogólnoideologicznych powodów, jako narzekanie na "upadek" tego świata. Widzę inne, bardziej konkretne zagrożenie. jest nim OGRANICZENIE umysłu. Bo - jak znam współczesny kapitalizm - ostatecznie wygrywa w nim nie to co trudniejsze, bardziej rozwijające, ale to co proste, uzależniające, dające efekt w postaci zwrotu nakładów. Dlatego boję się czegoś w rodzaju "cyfrowej narkomanii", czyli sytuacji, gdy twórcy zaawansowanych bootów, wyposażonych w najświeższe zdobycze psychologii zaczną po prostu masowo MANIPULOWAĆ umysłami. To będzie upadek ludzkości (przynajmniej większej jej części), bo booty (programowane przez superfachowców) zaczną na dobre rozrabiać umysły ludzi - aby głosowali w wyborach wg jakiegoś wzorca, kupowali okreśłone towary itp. itd.
Dlatego boję się utraty kontroli nad REALNOŚCIĄ relacji z drugim człowiekiem. Oczywiście dziś, pewnie jest to zagrożenie nieco na wyrost, bo nie przypuszczam, aby np. Twoje znajomości internetowe łączyły z nieprawdziwymi osobowościami. Jednak w przyszłości. Nie tak bardzo dalekiej... Co to będzie?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Śro 22:19, 14 Mar 2012    Temat postu:

Panie Dyszyński, pisze Pan jak zwykle pięknie i jak zwykle, bez analizy problemu, a sam opis, nawet piękny, bez analizy jest tylko do dupy, a szkoda, bo ładnie Pan widzi i szkoda wielka, że tak bardzo unika Pan myślenia analitycznego.

Adam Barycki

PS. Pani Luzik, Pani odpowiedź jest niezaprzeczalnym dowodem, że na Pani można polegać jak na Zawiszy, nigdy Pani nie zawiedzie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:02, 14 Mar 2012    Temat postu:

Panie Barycki, gdybym nie była damą , to bym napisała, żebyście mnie pocałowali w dupę, ale że jestem, to pominę to wyniosłym milczeniem.

Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Śro 23:03, 14 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Czw 12:01, 15 Mar 2012    Temat postu:

A ja nie zgadzam się na milczenie, milczeniu mówię stanowcze - nie.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:01, 15 Mar 2012    Temat postu:

Dupa, dupa, dupa , dupa :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:36, 15 Mar 2012    Temat postu:

luzik napisał:
Panie Barycki, gdybym nie była damą , to bym napisała, żebyście mnie pocałowali w dupę, ale że jestem, to pominę to wyniosłym milczeniem.

Gdyby moja małżonka osobista usłyszała o takiej propozycji, to miałbym niewesoło. :fight:
Ale swoją drogą, naprawdę od jakiegoś czasu zaczynam skłaniać się do poglądu, że kobiety w jakiś szczególny sposób górują umiejętnościami przeżywania (intelektualnymi) nad mężczyznami. Może to jest związane z większymi umiejętnościami komunikacyjnymi, może z czymś jeszcze, ale w dziedzinie tworzenia jakby "hmmm świadomości więzi" (to taka nazwa ad hoc) jesteście nie do pobicia. Nawet w seksie kobiety odczuwają w sposób bardziej skomplikowany, niż faceci.
Chociaż z drugiej strony kobiety mają problem z wyjściem z owego dobrze zagospodarowanego obszaru genialnej komunikacji. Tu faceci mają często więcej do powiedzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:40, 15 Mar 2012    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Panie Dyszyński, pisze Pan jak zwykle pięknie i jak zwykle, bez analizy problemu, a sam opis, nawet piękny, bez analizy jest tylko do dupy, a szkoda, bo ładnie Pan widzi i szkoda wielka, że tak bardzo unika Pan myślenia analitycznego.

To co piszę jest również analityczne. Tylko porusza inną stronę zagadnienia, niż Mistrz Barycki by chciał. Po prostu, kto pisze, ten ma władze nad wyborem tematu do analizy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:20, 15 Mar 2012    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Gdyby moja małżonka osobista usłyszała o takiej propozycji, to miałbym niewesoło. :fight:
Ale swoją drogą, naprawdę od jakiegoś czasu zaczynam skłaniać się do poglądu, że kobiety w jakiś szczególny sposób górują umiejętnościami przeżywania (intelektualnymi) nad mężczyznami. Może to jest związane z większymi umiejętnościami komunikacyjnymi, może z czymś jeszcze, ale w dziedzinie tworzenia jakby "hmmm świadomości więzi" (to taka nazwa ad hoc) jesteście nie do pobicia. Nawet w seksie kobiety odczuwają w sposób bardziej skomplikowany, niż faceci.
Chociaż z drugiej strony kobiety mają problem z wyjściem z owego dobrze zagospodarowanego obszaru genialnej komunikacji. Tu faceci mają często więcej do powiedzenia.


O rany, Michal, ja z tym całowaniem to do pana Baryckiego, nie do Ciebie. Pisałam do niego przez Wy dla podkreślenia szacunku.
Więc sprawę Twojej małżonki mamy chwilowo z głowy :).
No i pewna prawidłowość związana z płcią. Kobiety chyba faktycznie więcej przeżywają wewnątrz, mężczyźni zaś są bardziej praktyczni :wink:


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Czw 14:22, 15 Mar 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:03, 15 Mar 2012    Temat postu: PANOWANIE INFORMACYJNE

A JA SOBIE TAK CZYTAM I CZYTAM ,PODOBA MI SIE I DYSZYŃSKI I BARYCKIEGO NAWOŁYWANIE DO SZUKANIA SYSTEMOWYCH ROZWIĄZAŃ,A luzik PSYCHOSOCJOLOGICZNE UWAGI NADAJA TYLKO SMAKU problemowi ,który wywołał i ze swadą opisał dyszyński;
barycki mówi,ze nie ma do kogo pisac ,ja mówie ,ze tylko marksistowska metodologia moze problem NIBY SPOŁECZNEGO ZYCIA opisac poprawnie,przynajmniej postawić poprawnie w kategoriach ZYSKU i PANOWANIA INFORMACYJNEGO bogatych nad biednymi;
panowanie informacyjne DOPIERO TERAZ NABIERA WAŻKOŚCI I ISTOTNOSCI WE WŁADANIU SPOŁECZNĄ ŚWIADOMOSCIA miliardów jewdnostek ludzkich i dlatego tu własnie w tym momencie nalezy przbudować rewolucyjnie stare pojecia i społeczne funkcjonowanie DEMOKRACJI PARLAMENTARNEJ,moze nawet zlikwidować ze społecznej praktyki takie funkcjonowanie społeczęństw;
szybkimi krokami zbliza sie epoka CEZARYZMU,a najlepszym dowodem na to jest.....BUDOWA STADIONÓW w takiej skali,ze nawet pomija sie wydatki na cele społeczne ,w sensie zabezpieczennia pracy,aby tylko miec moznośc spedzania HOŁOTY NA STADIONY,POJENIE JEJ PIWEM I CHWACIT! ...I STARCZY ,NAZAJUTRZ HOŁOTA PÓJDZIE DO ROBOTY I TAK DO PRZYSZŁEGO TYGODNIA...,SPOTYKAMY SIE ZNOWU NA STADIONIE I PRZED TELEWIZORAMI,ABY PONOWNIE OGLADNAĆ PSYCHOPATÓW W RODZAJu...., NAZWISKA POMIJAM,...,I TAK W KÓŁKO ,CO BY NIE ZAKŁÓCIC DOBRZE FUNKCJONUJĄCEJ ZMOWY kapitału...


Ostatnio zmieniony przez zbigniewmiller dnia Czw 15:06, 15 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Czw 17:22, 15 Mar 2012    Temat postu:

A ja nie będę pisał dopóki Pan Dyszyński nie zostanie komunistą, a już w tym głowa Pani Luzik, aby tego łajdaka przekabacić na komunizm.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:29, 15 Mar 2012    Temat postu:

Ależ pan Dyszyński jest komunistą !
Może jednak się do tego nie przyznać, bo boi się żony ;-P


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Czw 17:59, 15 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:08, 15 Mar 2012    Temat postu:

luzik napisał:
Ależ pan Dyszyński jest komunistą !
Może jednak się do tego nie przyznać, bo boi się żony ;-P

A jaki facet nie boi się żony?...
:think:
No może kawaler. :think:

A czy jestem komunistą?
Prawdę mówiąc, to właściwie nie wiem czy tak, czy nie. To zależy od definicji komunizmu. Na pewno można by spreparować tak - pode mnie - tą definicję, że się załapię.
I wtedy Barycki będzie mógł pisać do woli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:12, 15 Mar 2012    Temat postu:

luzik napisał:
No i pewna prawidłowość związana z płcią. Kobiety chyba faktycznie więcej przeżywają wewnątrz, mężczyźni zaś są bardziej praktyczni :wink:

Myślę, że to trochę uproszczenie. Być może pod pewnym względem mężczyźni sa bardziej praktyczni, ale pod innym to wręcz przeciwnie.

Podam przykład - jak dziewczyny rozmawiają o chłopakach, w kontekście np. zamążpójścia, to są bardzo drobiazgowe: ten ma to, tamten tamto, ten biedniejszy, ten bogatszy itp. Jakby te szczegóły naprawdę decydowały.
Faceci są za to bardziej całościowi - zwykle wiedzą, że podoba mu się Kaśka, czy Justyna. Tak ogólnie się podoba, więc ją chcą. A aspekt praktyczny schodzi na dalszy plan.
Wydaje mi się, że faceci są nie tyle bardziej praktyczni, co mniej kreatywni w swoich uczuciach. Po prostu typowy facet przyjmuje zwykle uczucie - takim jakie jest. Kobieta za to ma znacznie więcej na ten temat do powiedzenia, do przemyślenia, do rozterkowania...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 1 z 8

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin