Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

PRAWDZIWA GENEZA CHRZEŚCIJAŃSTWA
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
racjonalista.pl
Gość






PostWysłany: Pon 22:27, 14 Sty 2008    Temat postu: PRAWDZIWA GENEZA CHRZEŚCIJAŃSTWA

CZEGO NIE WIEDZĄ KATOLICY A CO WIEDZIEĆ POWINNI??

Że tak naprawdę większość z nich nie wie, w co tak naprawdę wierzy. Wątpię, że w ogóle to przeczytają. Ale jeśli się znajdą tacy odważni to spróbujmy ich nieco uświadomić. Żeby to zrobić przeanalizujemy pewne HISTORYCZNE FAKTY, MITY I ZJAWISKA...

Około 3,7 miliona lat temu pojawiły się w Afryce Australopiteki - ssaki naczelne zaliczane do człowiekowatych. Posługiwały się własnoręcznie sporządzonymi narzędziami i stworzyły pierwszą kulturę zwaną olduvai (najstarsza kultura paleolitu, jej nazwa pochodzi od wąwozu Olduvai w północno-zachodniej Tanzanii). Niektórzy naukowcy twierdzą, że któryś z nich rozpoznał swoje odbicie w tafli jeziora i tak oto narodziła się świadomość własnego `Ja' i zarazem wiara w życie po śmieci. Wczesne kultury zrozumiały również, że ich los na Ziemi zależny jest od Słońca.
Każdego ranka, kiedy Słońce wschodzi przynosząc światło, ciepło i bezpieczeństwo, chroni człowieka od zimna i ataków drapieżników ukrytych w ciemności. Bez Słońca, zboże nie wyrośnie, a życie na ziemi nie przetrwa. Z czasem pojawiły się najstarsze ślady religii w postaci pochówków i rysunków naskalnych, w tym rzeźby i rysunki wyrażające szacunek i uwielbienie dla Słońca. Dające życie i ochronę Słońce, stało się uosobieniem niewidzialnego stwórcy albo `Boga'. Było znane jako "Bóg Słońce", `Światło Świata', `Zbawca Ludzkości' i wiele, wiele innych.

`Ozyrys' i `Horus' byli Bogami Słońca w starożytnym Egipcie. Ozyrys a potem Horus będąc Słońcem albo Światłem, miał wroga zwanego Set - będącego uosobieniem Ciemności czy Nocy. I mówiąc metaforycznie - każdego ranka Horus wygrywał walkę z Setem a kiedy nastawał wieczór, Set wygrywał walkę i wysyłał Horusa do świata podziemi. Warto odnotować, że konflikt ŚWIATŁA i CIEMNOŚCI, czy DOBRA i ZŁA - to jeden z najważniejszych mitologicznych dualizmów, obecnych i wyrażanych na wielu płaszczyznach po dziś dzień.

Ozyrys był królem Egiptu i Bogiem `odrodzonego życia'. Po śmierci każdy Egipcjanin trafiał do królestwa Ozyrysa jako `Boga' i `Wielkiego Sędziego Zmarłych'. Data urodzin, Ozyrysa przypadała na 25 grudnia, ze względu na zjawisko zachodzące 25 grudnia, w dniu przesilenia zimowego. Od przesilenia letniego do zimowego, dni stają się krótsze i chłodniejsze. Z perspektywy północnej półkuli Słońce wędruje na południe, staje się mniejsze i wydaje się oddalać. Skracanie się dni, dojrzewanie zbóż, gdy zbliża się zimowe przesilenie symbolizował dla starożytnych proces śmierci. To była śmierć Słońca. Do 22 grudnia proces umierania Słońca się dopełniał. Słońce poruszając się na południe przez 6 miesięcy, osiąga najniższy punkt na niebie i wstrzymuje swą wędrówkę na 3 dni (22,23,24). 25 Grudnia Gwiazda na Wschodzie Syriusz - najjaśniejsza gwiazda na niebie, leży w jednej linii z trzema jasnymi gwiazdami z Pasa Oriona. Te 3 gwiazdy nazywane są dziś, tak jak w starożytności: `Trzej Królowie'. Trzej Królowie i najjaśniejsza gwiazda - Syriusz wskazują miejsce wschodu Słońca 25 grudnia. W ten dzień Słońce podnosi się o 1 stopień, tym razem na północ, zapowiadając dłuższe dni, ciepło i wiosnę. Jednak nie czczono zmartwychwstania Słońca aż do wiosennej Równonocy lub Wielkanocy. A to, dlatego, że z wiosenną Równonocą, Słońce przezwycięża ciemność, dzień staje się dłuższy niż noc, i zaczyna się wiosenny rozkwit.

W tekście egipskim (w języku demotycznym) z 550 r. p.n.e. `Opowieść Satmiego', czytamy: `Cień Boga pojawił się przed Mahitusket (łaski pełna) i oznajmił jej: Będziesz miała syna, którego będą zwać Si-Osiris (Syn Ozyrysa, czyli `Syn Boga'). I tak w wyniku niepokalanego poczęcia (cudem) przez Isis (Izyde) narodził się `Syn Boga', czyli Horus. Set chce zabić dziecko imieniem Horus, jego matka Izyda ucieka, więc z nim. Wcześniej jego ojciec Ozyrys w wieku 12 lat dyskutował jak równy z równym z mędrcami w świątyni. Ozyrus i Horus czynili cuda takie jak uzdrawianie chorych i wskrzeszanie zmarłych. Ozyrys umierający, co roku, pozwalał Egipcjanom żywić się swoim ciałem (chlebem). W `Tekstach z piramid' zwany jest także `Panem Wina'. Ozyrys daje Izydzie do picia z kielicha swoją krew, by pamiętała o nim po jego śmierci. Ozyrys i Horus w miarę upływu czasu stawali się aspektami tej samej postaci, gdyż cała sytuacja zmierzała w kierunku monoteizmu.

Te mityczne, boskie atrybuty przetrwały dzięki instytucji Faraona. Faraon to określenie władcy starożytnego Egiptu. Był on uczłowieczeniem Horusa, najwyższym władcą oraz najważniejszym z kapłanów. Faraon pełnił funkcję najwyższego sędziego a jego słowo było w państwie prawem. Nazywany był `Synem Bożym', `Bogiem na ziemi', ` Królem królów' i wiele, wiele innych. Faraon należał do niebios i był pośrednikiem pomiędzy poddanymi a panteonem. Sprawował absolutną władzę jako `żywy Bóg na ziemi', opiekujący się wszystkimi mieszkańcami Egiptu. Jego matce zwiastowano boskie poczęcie. `Teogamia' (małżeństwo boże) pochodzi z Egiptu: Bóg zapładnia królową i rodzi się nowy Faraon. Istniał też rytuał `zmartwychwstania' zmarłego Faraona - uczestniczyły w nim kobiety, - po czym wstępował on do nieba.

Faraon był protoplastą Jezusa - Boga na Ziemi. Ale boskie przywileje Jezusa nie wzięły się tylko i wyłącznie od Faraona. Grecy przedstawiali Heraklesa ( około 500 r. p.n.e.) z kolumnami, które tworzyły znak Krzyża. Z tego wizerunku zapożyczono motyw Jezusa-siłacza niosącego Krzyż. Postacie Chrystusa i Heraklesa są podobne również w innych aspektach. Obaj byli Logos, obaj byli `Synami najwyższego Boga' i byli prześladowani. Herakles ze szczytu góry widział królestwo tyrana. Jezusowi szatan pokazywał z wysokiej góry "Wszystkie królestwa". Umarli w identycznych okolicznościach (trzęsienie, ciemności) i obaj mówili to samo: "Wykonało się" (Jezus u Jana). Obaj zmartwychwstali i odlecieli do nieba.

Cud w Kanie Galilejskiej - najbardziej zadziwiający i bezsensowny (cóż wspólnego z misją Jezusa miało wyprodukowanie około 600 litrów wina?), znalazł się u Jana (i tylko tam) dzięki Dionizosowi. Dionizos to Bóg, który `żył na ziemi' z Grecji (około 500 r. p.n.e.) Syn dziewicy; urodzony 25 grudnia. Nazywany był "Królem Królów", "Synem Bożym", "Alfą i Omegą" i wiele, wiele innych. Był Bogiem cierpiącym, ukrzyżowanym i zmartwychwstałym (Gminy dionizyjskie czciły Dionizosa jako ukrzyżowanego Boga nad ołtarzem). W rzeczywistości cud zamiany wody w wino był dokonany przez Dionizosa, a przypisany później Jezusowi. Przydomek Dionizosa zamieniającego wodę w wino ("pęd winorośli"), autor "Ewangelii Jana" przeniósł na Jezusa - "Ja jestem prawdziwym krzewem winnym" (J. 15:1-6) Kult Dionizosa był chyba pierwszym w świecie śródziemnomorskim, którego wyznawcy prowadzili działalność misyjną, i rozpowszechnił się w Grecji już w 7 w. p.n.e. Swoją drogą cud Dionizosa to już był plagiat, gdyż najwcześniejsze jego źródło pochodzi z obrazu uczty, który znajduje się on na grobie egipskim w Paheri (1500 r. p.n.e.). Przedstawia zamienienie wody w wino przez Faraona.

Adonis (około 500 r. p.n.e.) Syn dziewicy; urodzony 25 grudnia. Stał się symbolem umierania i odradzania. Ku czci Adonisa obchodzono ośmiodniowe święta wiosenne - Adonie, podczas których opłakiwano jego śmierć i czczono zmartwychwstanie po 4 dniach.

Wschodni Bóg Mitra również był synem dziewicy urodzonym 25 grudnia. Czynił cuda, nazywany był "Prawdą", "Światłem" `Zbawcą', `Pasterzem' i wiele, wiele innych. Zmarł, został pochowany w skalnym grobowcu. Po 3 dniach zmartwychwstał. Mitra jest pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem. Zapewnia zbawienie ludzi przez ofiarę. Jego kult obejmuje chrzest, komunię, posty. Jego wierni nazywają się braćmi. Wśród duchowieństwa Mitrjackiego są mężczyźni i kobiety, co ślubują celibat. Wierzono, że po zejściu Mitry na ziemię, zaprowadzi on królestwo Boże. Ojcowie Kościoła byli uderzeni tymi podobieństwami. Święty Augustyn opowiada, że pewien kapłan azjatycki (Attisa lub Mitry) powiedział mu pewnego razu, że czczą tego samego `Boga'. Około 200 r. Tertulljan dla wytłumaczenia podobieństw Mitraizmu i Chrystianizmu powołuje `Sztuczki Diabła'.

Kriszna z Indii (900 r. p.n.e.) Został urodzony przez Devaki, z gwiazdą na wschodzie zapowiadającą jego nadejście. Złożono mu w dary z mirry, kadzidła i złota. Czynił cuda. Zmarł, a po śmierci zmartwychwstał.
Bóg Sobk, o którym opowiadają `Teksty z piramid', z 3000 r. p.n.e. to Bóg-krokodyl. Chodzi po wodach jeziora Faiun i rozdaje biały chleb i ryby ludziom na brzegu.

A modlitwa `Ojcze Nasz', którą podobno ułożył Jezus i nauczył jej ludzi?
Ta modlitwa znajduje się w tekście egipskim z 1000 r. p.n.e. i jest znana jako `Modlitwa ślepca'. W tym samym tekście znajdują się także słowa, które później staną się `Błogosławieństwami' Jezusa. Również Stary Testament (600 r. p.n.e.) jest przeniknięty monoteizmem faraona Aketona (1360 r. p.n.e.).

Aspekt przeniesienia jednej postaci i jej atrybutów do nowej można nawet znaleźć w samej Biblii. W Starym Testamencie jest historia Józefa. Józef był prototypem Jezusa. Narodziny Józefa były cudem - Jezusa narodziny także. Józef miał 12 braci - Jezus miał 12 uczniów. Józef został sprzedany za 20 srebrników - Jezus za 30. Brat "Juda" dokonuje zdrady Józefa - uczeń "Judasz" dokonuje zdrady Jezusa. Józef zaczyna pracę w wieku 30 lat - Jezus także.

W rzeczywistości autorzy `Pisma Świętego' chyba naprawdę pisali `pod natchnieniem'... Ale całkiem sporej biblioteki starożytnych mitów o Bogach i nie tylko. A mieli, z czego wybierać, gdyż faktem jest, że istnieje szereg zbawicieli, z różnych okresów, z całego świata, którzy pasują do podobnej charakterystyki :

Chrishna - Hindostan
Budha Sakia - Indie
Salivahana - Bermudy
Zulis, Zhule, Osiris, Orus - Egipt
Odin - Skandynawia
Critie - Chaldea (Mezopotamia)
Zoroaster - Persia
Baal i Taut - Phoenecia
Indra - Tybet
Bali - Afganistan
Jao - Nepal
Wittoba - Bilingonese
Thammuz - Syria
Atys - Frygia
Xamolxis - Tracja
Zoar - Bonzes
Adad - Asyria
Deva Tat, Sammonocadam - Siam (Chiny)
Alcidies - Teby
Alcides - Sintoos
Beddru - Japonia
Hesus, Eros, Bremrillah - Druidzi
Thor - Galia
Hil i Feta - Mandaites
Gentaut, Quexalcote - Meksyk
Universal Monarch - Sybilla
Ischy - Tajwan
Divine Teacher - Platon
Holy One - Xaca
Fohi i Tien - Chiny
Dionizos, Adonis - Grecja
Ixion i Quirinus - Rzym
Prometheus - Kaukaz

Wszyscy oni, podobnie jak Jezus są tylko literacką fikcją naszych przodków...

Historię Noego i jego Arki też wzięto bezpośrednio z tradycji. Koncept wielkiej powodzi jest wszechobecny w starożytnym świecie, z ponad 200 przykładami z różnych okresów i czasów. Ale na przedchrześcijańskie źródło najlepiej wygląda epos Gilgamesz, napisany w 2600 r. p.n.e. Historia opowiada o wielkiej powodzi zesłanej przez Boga, Arce ratującej zwierzęta, a nawet uwolnieniu i powrocie gołębia, wszystko tak samo jak w biblijnej historii, obok listy wielu innych podobieństw.

Historia Mojżesza również jest splagiatowana. Została zaczerpnięta z mitu o Sargonie z Akkad, około 2250 r. p.n.e. Sargon urodzony przez niepokalaną dziewicę - kapłankę, po narodzinach by uniknąć śmierci został włożony do kosza i spuszczony rzeką. Został uratowany przez człowieka zwanego Akki i wychowany na księcia. W Ewangelii św. Mateusza mamy też napisany na nowo fragment o dzieciństwie Mojżesza. O tym, jak mimo przeszkód umknął przed dekretem faraona nakazującym zabicie Żydów. Mateusz opowiada tę historię, a później, zmyśla historię prześladowania dzieci w Betlejem przez Heroda Wielkiego - by pozwolić Jezusowi, na wzór Mojżesza, uciec do Egiptu i wrócić stamtąd jako Mesjańskiemu Nauczycielowi nowej nauki. Poza tym Mojżesz jest znany jako Dawca Prawa, który dał 10 Przykazań. Ale idea dawania prorokowi przez Boga prawa na górze jest także starszym motywem. Mojżesz jest tylko kolejnym prawodawcą w długiej linii sukcesji takich postaci w chronologii. W Indiach - Manu był wielkim dawcą prawa, na Krecie - Minos - zstąpił z Góry Dicta, gdzie Zeus dał mu święte prawa. W Egipcie był Mises, który zniósł kamienne tablice ze spisanym prawem. Manu, Minos, Mises, Moses (Mojżesz). Nawet 10 przykazań, zaczerpnięto bezpośrednio z egipskiej `Księgi Zmarłych'. Co w Księdze Zmarłych napisano jako "Nie ukradłem" stało się "Nie kradnij," "Nie zabiłem" - "Nie zabijaj," "Nie skłamałem" - "Nie dawaj fałszywego świadectwa", itd.

Reguły moralne nie zostały wyryte przez `Boga' na kamiennych tablicach i objawione człowiekowi, ale ukształtowały się w naszych umysłach w rezultacie długiego procesu ewolucji. Prawda jest taka, że w religii Chrześcijańskiej nie ma nic oryginalnego.

Egipskie dyski słoneczne umieszczane nad głowami Bogów i Kapłanów stały się potem aureolami Katolickich Świętych. Piktogramy Izydy trzymającej w ramionach swojego cudownie poczętego syna Horusa to pierwsze wzorce obrazów Maryi Dziewicy trzymającej Dzieciątko Jezus. W zasadzie wszystkie elementy rytuału katolickiego - biskupie nakrycia głowy, Ołtarz, Różaniec, `Trójca Święta' oraz Komunia i akt `spożywania Ciała Bożego' wzięto bezpośrednio z wcześniejszych pogańskich obrzędów religijnych.

Nawet Dzień Święty Chrześcijaństwo przejęło od Pogan. Początkowo chrześcijanie czcili żydowski Szabat - Sobotę, lecz Konstantyn przesunął dzień święty tak, by pokrywał się z pogańskim dniem czczenia Słońca. Do dzisiaj większość wiernych chodzi na mszę w Niedzielę rano, nie mając pojęcia, że czynią tak, bo kiedyś właśnie w ten dzień poganie oddawali cześć `Bogu Słońca'.

Kult Dziewic - Matek Bogów również jest znany na całym świecie. A to, dlatego, że Dziewica, jest konstelacją Panny, znaną także jako Dziewica Panna. "Virgo" (Panna) po łacinie znaczy "Dziewica". Starożytny symbol Panny to przerobione "M". Oto, dlaczego Maria, i niektóre inne matki dziewice jak matka Adonisa - Myrra, albo matka Buddy - Maya zaczynają się na "M". Panna odnosiła się także do "Domu Chleba" gdyż reprezentacją Panny jest dziewica trzymająca kłos pszenicy. `Dom Chleba' to symboliczny kłos pszenicy, który oznacza sierpień i wrzesień - czas żniw. Słowo "Betlejem" w istocie z hebrajskiego `Bet Lehem' tłumaczy się "Dom Chleba". "Betlejem" odnosi się, więc do konstelacji Panny, miejsca na niebie, nie tylko na ziemi.

Krzyż Zodiakalny to jeden z najstarszych konceptualnych obrazów w ludzkiej historii. Przedstawia Słońce i drogę, jaką przebywa ono w ciągu roku przez 12 najważniejszych konstelacji. Odzwierciedla też 12 miesięcy, 4 pory roku, przesilenia i równonocne. Termin Zodiak odnosi się do faktu nadania konstelacjom ludzkich kształtów, personifikacji: postaci i zwierząt. Inaczej mówiąc, wczesne cywilizacje personifikowały gwiazdy i Słońce, tworząc mity na podstawie ich wyglądu, ruchu i położenia względem siebie. Jak już wiemy Słońce, stało się uosobieniem niewidzialnego Boga a 12 konstelacji reprezentujących trasę wędrówki Boga Słońca otrzymało nazwy, zazwyczaj związane z elementami natury, jakie występują w okresach, gdy przechodzi przez nie Słońce. Na przykład - Wodnik - niosący wodę, który przynosi wiosenne deszcze. Nie była to jednak tylko artystyczna koncepcja, czy narzędzie śledzenia ścieżki Słońca. Był to także symbol Pogański. A więc Krzyż nie jest symbolem Chrześcijaństwa. Oto, dlaczego Jezus we wczesnych malowidłach zawsze ma głowę na tle Krzyża wpisanego w okrąg. Bo Jezus jest Słońcem. `Synem Bożym', `Światłem Świata', `Zmartwychwstałym Zbawcą', który "przyjdzie ponownie", jak to robi każdego ranka, `Chwała Boga', który przeciwstawia się `Ciemności' (nocy), jako iż "Rodzi się ponownie", każdego ranka. I może być widziany jak `Chodzi pomiędzy chmurami', "Wysoko w Niebie", w `Koronie Cierniowej' albo... W koronie z promieni Słońca.

Chyba najbardziej oczywistym ze wszystkich astrologicznych symboli dotyczących Jezusa jest 12 apostołów. Są zwyczajnie 12 znakami Zodiaku, z Jezusem - jako Słońcem, który porusza się między nimi, tak jak jest to przedstawione na Krzyżu Zodiakalnym.

Tekst Biblii ma więcej wspólnego z astrologią niż z czymkolwiek innym. Jej spora część mogła zostać po prostu napisana przez uczonych żydowsko-egipskich kapłanów ze świątyni Serapisa, w Sakkarze, w Egipcie, którzy słowo po słowie przetłumaczyli teksty egipskie.

Pośród wielu astronomicznych i astrologicznych metafor w Biblii, jedna z najistotniejszych dotyczy Wieków (Er). W całym tekście jest wiele odniesień do "Wieku" (Ery). Aby to zrozumieć, musimy zaznajomić się ze zjawiskiem zwanym ruchem precesyjnym Ziemi. Starożytni Egipcjanie oraz wcześniejsze kultury odkryły, że co około 2150 lat wschód słońca o poranku w dniu przesilenia wiosennego występuje w innym miejscu w Zodiaku. Wynika to z powolnej zmiany kąta nachylenia Ziemi względem własnej osi. Zwie się to ruchem precesyjnym, bo obserwowane konstelacje cofają się w stosunku do ich normalnego cyklu rocznego. Czas potrzebny na precesyjne przejście poprzez wszystkie 12 znaków wynosi 25.765 lat. Jest to tak zwany "Wielki Rok", a starożytni byli go bardzo świadomi. Każdy okres 2150 lat zwali "Erą". Od 4300 r. p.n.e. do 2150 r. p.n.e. trwała Era Byka. Od 2150 r. p.n.e. do 1 r. Era Barana. I od 1 r. do 2150 r. do dziś trwająca Era Ryb. W roku 2150 wkroczymy w nową Erę. ERĘ WODNIKA.

Biblia generalnie odzwierciedla symboliczną wędrówkę poprzez 3 Ery zapowiadając czwartą. W Starym Testamencie, kiedy Mojżesz schodzi z Góry Synaj z 10 przykazaniami jest bardzo zły widząc ludzi oddających cześć Złotemu Cielcowi. Rozbija, więc kamienne tablice i nakazuje swojemu ludowi wzajemnie się pozabijać - by się oczyścić. Większość `wierzących' łączy ten gniew z faktem uwielbienia przez Izraelitów fałszywego bożka. W rzeczywistości Złoty Byk jest astrologicznym Bykiem, a Mojżesz reprezentuje nową Erę - Barana. Dlatego Żydzi do dziś nadal trąbią w barani róg. Mojżesz reprezentuje nową Erę Barana, a w tej erze każdy musi porzucić poprzednią. Inne Bóstwa także wskazują to przejście np. Mitra, przedchrześcijański Bóg, który zabił Byka w tej samej symbolice. Jezus jest postacią przewodnią następnej po Baranie ery. Ery Ryb. A dzień jego rzekomych narodzin stał się początkiem tej Ery. Myślę, że wszyscy widzieli znak Ryby Jezusa (Ichthys - znak pierwszych Chrześcijan), nie wiedząc, co tak naprawdę znaczy. To pogański symbol astrologiczny Solarnego Królestwa Ery Ryb.

Św. Łukasz: 22:10 - gdy uczniowie spytali Jezusa gdzie będzie następna pascha, gdy jego już nie będzie. Odparł:, `Kiedy wejdziecie do miasta, ujrzycie CZŁOWIEKA NIOSĄCEGO DZBAN Z WODĄ. Idźcie za nim do Domu, do którego wejdzie". Ten fragment jest jednym z najlepiej odkrywających wszystkie astrologiczne konotacje. Człowiek niosący dzban z wodą to Wodnik. Zawsze przedstawiany jako człowiek niosący wodę. Reprezentuje Erę nastającą po Erze Ryb i kiedy Słońce (Syn Boży) opuszcza Erę Ryb (Jezus), wejdzie do Domu Wodnika. Jako że Wodnik następuje po Rybach w ruchu precesyjnym. Jezus mówi, więc, że po Erze Ryb nastąpi Era Wodnika (2150 r.)

Słyszeliśmy już o czasach ostatecznych i końcu świata. W oderwaniu od obrazków z Księgi Objawienia, główne źródło tej idei pochodzi z Ks. Mateusza 28:20, gdzie Jezus mówi: "Będę z wami nawet do końca świata". W wersji Biblii "Króla Jamesa", "Świat" jest złym tłumaczeniem, wśród wielu innych. Właściwym słowem powinno być, `Aeon', co znaczy "Era". "Będę z wami nawet do końca Ery', co jest prawdą, bo Jezus - Solarne uosobienie Ery Ryb skończy się, gdy Słońce wejdzie w Erę Wodnika. Cały pomysł końca świata jest złym rozumieniem astrologicznych alegorii.

Prawda jest taka, że religia Chrześcijańska jest jedynie parodią kultu Solarnego, w której podstawiono osobę Chrystusa w miejsce Słońca i oddaje się mu cześć pierwotnie oddawaną Słońcu. Chrześcijaństwo nie opiera się na prawdzie. Chrześcijaństwo jest jedynie Rzymską historią rozkręconą politycznie. To było polityczne zagranie, by uosobić i uhistoryzować `Boga' i połączyć oficjalną religię Rzymu, czyli 'Kult Słońca' (Sol Invictus - Niezwyciężone Słońce) z wyznawcami Jezusa - charyzmatycznego nauczyciela i pobożnego Żyda z Galilei, jakich wielu w tamtych czasie, zainspirowanego przez współczesnych mu przywódców religijnych. O jego prawdziwym życiu nie wiemy praktycznie nic, poza tym, że się urodził za życia króla Heroda Wielkiego. W 325 r. Cesarz Rzymu Konstantyn zwołał Radę Nicei, gdzie debatowano i rozstrzygano w drodze GŁOSOWANIA wiele elementów nowej religii- hybrydy. Podczas tego spotkania USTANOWIENIE JEZUSA `SYNEM BOŻYM' I JEGO `BOSKOŚĆ' OFICJALNIE ZAPROPONOWANO I PRZEGŁOSOWANO!
Kościół dosłownie `ukradł' Jezusa jego wcześniejszym wyznawcom, ogłaszając go `Bogiem' i wykorzystując do rozszerzenia swojej władzy. Zabawne, że ci, którzy nie przyjęli oficjalnej wersji, i czcili dalej Jezusa jako proroka i zwykłego śmiertelnika nazwani zostali `heretykami'. Konstantyn zamówił i sfinansował nową Biblię. Ewangelie mówiące o Jezusie jako o śmiertelniku zostały zwyczajnie zebrane i spalone. Od teraz każdy, kto chciał uzyskać `zbawienie', musiał to zrobić przez oficjalnie ustanowiony Kościół Rzymski... W konsekwencji było możliwe wprowadzeniem dyktatury i KARY ŚMIERCI dla heretyków w Cesarstwie Rzymskim, kiedy w 392 r. Teodozjusz zakazał praktykowania kultów pogańskich...

I tak oto zaczęła się długa historia Chrześcijaństwa, przesiąknięta krwią i duchowymi kłamstwami. A przez następne 1600 lat Watykan trzymał polityczną władzę nad całą Europą. Doprowadzając do okresów zwanych "Ciemnymi Wiekami", podczas których zaistniały Krucjaty czy Inkwizycja...

Chrześcijaństwo, razem ze wszystkimi innymi teistycznymi systemami, do pewnego stopnia jest oszustwem wieku, które polega głównie na ślepym słuchaniu autorytetów duchownych. Od najwcześniejszych lat wciskane jest w bezkrytyczne umysły dzieci, trudno, więc się dziwić, iż potrafi świetnie przetrwać i się powielać. Dzisiaj religia redukuje ludzką odpowiedzialność za naszą cywilizacje za sprawą "Boga" kontrolującego wszystko, a w efekcie ludzie naprawdę wierzą, że nie mają prawa decydować o własnym życiu, że nie mają prawa świadomie planować rodziny, że nie mają prawa wykorzystywać embrionalnych komórek macierzystych do uleczania chorób, gdyż wszystko to należy do `Boga'. `Wiara' to hipnotyzujące słowo, które nakazuje po prostu wierzyć i nie pytać. Zastępuje ciekawość świata i zdobywanie wiedzy a w konsekwencji okrutne zbrodnie są usprawiedliwiane właśnie `w imię Boskiej Wiary'. Ale im więcej skrzywdzonych, nieszczęśliwych, cierpiących i niemyślących za wiele, tym więcej kieruje się do `Boga', czyli do Kościoła. Księża bazują głównie na ludzkim strachu przed śmiercią i podając się za wysłanników `Boga', dokładnie tak samo jak Kapłani 5000 lat temu w Egipcie, obiecują życie pozagrobowe. Prawda jest taka, że wiedzą o nim tyle samo, co ci naiwni ludzie przychodzący po obietnice, czyli nic.
I tak oto potężny MIT gwarantuje Kościołowi przetrwanie i polityczne wpływy, kosztem rozwoju naszej cywilizacji...

A wnioski nasuwają się same. Wszyscy wierzymy w jednego Boga. W Słońce. Dzięki Słońcu istnieje Ziemia, na której może kwitnąć życie, więc życie pochodzi od Boga - Słońca. A sąd ostateczny to jego wypalenie. Jak Słońce zgaśnie, życie na Ziemi zginie wraz z całą naszą cywilizacją. Dlatego jest Bogiem w jakimś sensie. Bogiem dla ludzi, ponieważ daje nam życie i jest `Światłem Świata' a widzimy go w niebie, pomiędzy chmurami. Tylko w przeciwieństwie do swoich mitycznych odpowiedników - uosobień jest niestety bogiem śmiertelnym i kiedyś umrze. Podobnie jak my wszyscy...

I co wy na to? ZATKAŁO?


Materiały źródłowe: I część filmu `Zeistgeist' i Internet, jest również kilka książek o tej tematyce:
Claude-Brigitte Carcenac Pujol, Llogari Pujol - Jezus, 3000 lat przed Chrystusem. Faraon zwany Jezusem 2004.
Richard Dawkins - Bóg Urojony 2007.
Holger Kersten, Elmar R. Gruber - Pra Jezus. Buddyjskie źródła chrześcijaństwa 1996.
Griffith, J. Gwyn - The Origins of Osiris and His Cult. Brill: 1996.
Meeks, Dimitri - Daily Life of the Egyptian Gods. 1996.
Budge, E.- Wallis. 1961.
Frazer, J. G. - Adonis, Attis, Osiris. 1961.
Shorter, Alan - Egyptian Gods: A Handbook. 1937.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:40, 14 Sty 2008    Temat postu:

Masz zgodę autor na kopiowanie tej jakże oryginalnej historyjki? To poproszę. Albo jakieś mundre uzasadnienie dlaczego nie jest potrzebna. Jak nie podasz to sam usunę. Dziękuje za szybką odpowiedź.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pon 22:42, 14 Sty 2008    Temat postu:

No. Zatkało. Zawsze zatyka z wrażenia na widok dzieł racjonalisty.pl.

Kiedyś mówiono, że nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera. Potem odkryto, że nie pomogą dobre chęci, z gówna bata nie ukręcisz. Armio walcząca o upowszechnienie myśli proroka Dawkinsa, czerp z mądrości polskich sił zbrojnych!
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:49, 14 Sty 2008    Temat postu:

Jak to mi właśnie powiedział kolega - w takich chwilach mam ochotę zostać katolikiem :)
Wciąż czekam na odpowiedź Mat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pozytywista
Gość






PostWysłany: Pon 22:54, 14 Sty 2008    Temat postu:

to pewnie pisał Mariusz chwilę po tym jak porzucił stan ministrancki, kiedy to odkrył, że masturbacja jest grzechem w kościele Chrystusa Pana
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
baba jaga
Gość






PostWysłany: Pon 23:15, 14 Sty 2008    Temat postu:

To nie jest żaden tekst z Racjonalisty. Widziałem go parę dni temu na forum onetu. Pewnie ktoś z Racjonalisty wyprodukował cos takiego i rozsyła.
Najlepiej przenieść to do ROZBIERALNI (i poprawić nazwę tematu). Zwłaszcza, że tekst jest dość sugestywny. A jest co rozbierać. Może nawet sam Jan L. się pojawi.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 0:21, 15 Sty 2008    Temat postu:

kolejne mity rodem z filmu Zeitgeist. Na wielu forach rzekome podobienstwa pomiedzy wierzeniami eggipskimi , hinduskimi a judeo-chrzescijanstwem zostalo juz obalon na wielu forach
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hanah




Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:14, 17 Mar 2008    Temat postu:

Nie oglądałam filmu :think: Ale: fakt podobieństw w religii wcale mnie nie dziwi. Zważywszy ,że Mojżesz miał się wychować na dworze faraona. Aby mieć w ryzach naród musiał mieć odpowiednie narzędzie, zapożyczenie mogło być celowe. Jezus wczesne dzieciństwo również spedził w Egipcie. I jeszcze te wszystkie zbieżne kulty religijne o tylu podobieństwach... :think: W świetle odkryć R.Sherldreka mogą zaświadczać tylko o jego działaniu :szacunek: i prawdziwości. Wszystkie te historie mogą jednak sugerować wcześniejszą wiedzę . Jednak nie można pominąć ukrytej wiedzy jaka jest prekazywana w nich. Wiedzy i umiejętności do której ludzkość dąży.
Do prawdy miłości. I wyższej ewoluacyjnie naturze. A przejście do nastpnej ery wodnika będzie możliwe, gdy będziemy już umieli nauki ery ryb. Problemem nie jest jednak istnienie Boga a prawdziwy Jego obraz, nie zafałszowany na użytek konkretnych osób dla konkretnych zysków.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 11:16, 18 Mar 2008    Temat postu:

Po czym odrozniasz prawdziwy obraz od zafalszowanego?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2615
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:45, 18 Mar 2008    Temat postu:

Anonymous napisał:
Po czym odrozniasz prawdziwy obraz od zafalszowanego?

Gdyby religia byla pochodna od boga, to by byla jedna. Wielosc religii dowodzi, ze sa one NIEZALEZNE od istnienia boga. A to, ze trwaja, to wynik tego, ze sa wygodne, i to bardzo dla wladcow, a przede wszystkim dla kleru, ktory inaczej nie moglby wiesc swego pasozytniczego zycia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 19:07, 18 Mar 2008    Temat postu:

Ja i moja żona nosimy buty pochodzłce z tej samej firmy. Zapewniam cię, że to jest zupełnie prawdziwa firma i że nosimy zupełnie prawdziwe buty. A jednak moje buty znacznie różnią się od butów mojej żony. Dlaczego więc religie miałyby być identyczne?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2615
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:51, 19 Mar 2008    Temat postu:

Anonymous napisał:
Ja i moja żona nosimy buty pochodzłce z tej samej firmy. Zapewniam cię, że to jest zupełnie prawdziwa firma i że nosimy zupełnie prawdziwe buty. A jednak moje buty znacznie różnią się od butów mojej żony. Dlaczego więc religie miałyby być identyczne?


Bo w np w jednych religiach bogowie nie maja nic przeciwko namietnemu uprawianiu seksu, nawet go popieraja a w innych bogowie sa opetani na punkcie tego co robimy ze swoimi garsonierami i szczypcami do homarów i sa strasznie zli z tego powodu(vide:. zboczeniec jehowa) i skazani na wieczne potepienie. Oczywiscie roznice nie dotycza tylko spraw seksu ale wszystkiego poczynajac od diety konczac na miejscu pochowku. Cokolwiek nie bedziemy robic zawsze narazimy sie ktoremus z bogow. Gdyby istnial bog zorganizowane religie w ogole by nie istnialy bo wszechmocny i wszechobecny potrafilby dotrzec do kazdego czlowieka na dodatek z jasnym przekazem i nie potrzebowalby do tego celu kleru i kosciolow.

--------------------------------------------------------
Zdewulgaryzowano na podstawie pkt. 1.9 Regulaminu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2615
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:45, 22 Mar 2008    Temat postu:

Co za ograniczony i swietolubny moderator... garsoniera i szczypce do homarów to okreslenia na nasze (ludzi) narzady plciowe. Na sfini anatomia czlowieka konczy sie na glowie, nogach, rekach i ewentualnie nadgarstkach :rotfl:

--------------------------------------------------------
Zdewulgaryzowano na podstawie pkt. 1.9 Regulaminu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:13, 22 Mar 2008    Temat postu:

Gość napisał:
Ja i moja żona nosimy buty pochodzłce z tej samej firmy. Zapewniam cię, że to jest zupełnie prawdziwa firma i że nosimy zupełnie prawdziwe buty. A jednak moje buty znacznie różnią się od butów mojej żony. Dlaczego więc religie miałyby być identyczne?
mat napisał:
Bo w np w jednych religiach bogowie nie maja nic przeciwko namietnemu uprawianiu seksu, nawet go popieraja a w innych [jest inaczej]

No i? Czym to się różni od różnych butów? Niby czemu rzeczywistość miałaby się obracać wokół seksu (albo wokół koloru koszuli)? Nie przyszło ci do głowy, że to stosunek do tych spraw to zjawisko kulturowe, a nie istota objawienia?


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Sob 1:13, 22 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 9:00, 22 Mar 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
quote]
mat napisał:
Bo w np w jednych religiach bogowie nie maja nic przeciwko namietnemu uprawianiu seksu, nawet go popieraja a w innych jest inacze]
No i? Czym to się różni od różnych butów? Niby czemu rzeczywistość miałaby się obracać wokół seksu (albo wokół koloru koszuli)? Nie przyszło ci do głowy, że to stosunek do tych spraw to zjawisko kulturowe, a nie istota objawienia?


Moze dla Ciebie stosunek do seksu to sprawa kulturowa ale nie dla bogow. Zobacz jak bardzo ciekawa jest chrzescijanska wersja zydowskiego boga Jehowy co robisz ze swoim rewolucjonistą, i moze byc bardzo zly na Ciebie jesli bedziesz go smyrac albo jesli posmyra ci go kolezanka, niezaleznie w jakim kraju i na jakim kontynencie bedziesz to robic. Natomiast bogowie w Indiach nie beda mieli nic przeciwko.
Prawda, ze co kraj to obyczaj, dlatego ludzie na calym swiecie powymyslali sobie roznych bogow.

------------------------------------------------------
Zdewulgaryzowano na podstawie pkt. 1.9. Regulaminu
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 10:31, 22 Mar 2008    Temat postu:

Lol, zakuta pało, a może było odwrotnie?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 10:52, 22 Mar 2008    Temat postu:

Drizzt, ktoś do ciebie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 16:11, 22 Mar 2008    Temat postu:

Wtedy napisałby "Drizzt"...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hanah




Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:12, 24 Mar 2008    Temat postu:

To co autor opisuje, to różne wersje tego samego tematu. Jegno pochodne mogą być różne. Mogą być zapożyczane, opisywane jako intuicyjne... Dokładnie nie wiemy. Jednak każde z religi odkrywa jakiś aspekt duchowości sobie tylko własciwy. To co R. Sherldrek opisuje w swojej pracy na temat pola morfogenicznego-i zwiazanego z tym tajemniczego dostepu do wiedzy wcześniej nieznaej , opisywali już np buddyjscy ( chyba) mnisi dla których wiedza ta jest zapisana w księgach Akaszy. Na tej samej zasadzie odkrycia w róznych dziedzinach nauki są "odkrywane" jedoczesnie w różnych rejonach świata często całkiem kulturowo odmiennych. Wg tego samego mechanizmu moga dobywać się poszukiwania religijne. Ja jestem skłonna przypuszczać ,że prędzej teksty te i schematy działań są zapożyczone ze znanych już ( osobie zapożyczjącej) religi właśnie dlatego ,że mają moc to znaczy oddziałowywanie które pozwala osiągać odpowiednie wyniki. A z drugiej strony mamy faktyczne działania duchowe w której poszczególna jednostki doświadczają duchowych i mistycznych przeżyć. O ile jednak samo wypisanie 10 przykazań nie jest niczym nezwykłym to zapisanie w ewangeliach kodem informacji psychologicznych jest już majstrsztykiem, dodatkowo dodających pikanterii tym słowom. a przede wszystkim kazać szukać źrodła tej olbrzymiej wiedzy. Bo wydaje się ona wcześniejsza niz piramidy. Jednak nie jestem w najmniejszym stopniu historykiem. Tylko fakty które są dostepne są tak zadziwiajace ,że pominąć ich nie sposób.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:55, 24 Mar 2008    Temat postu:

Wypadnie tu zacytować fragment z deklaracji [link widoczny dla zalogowanych]:

Kongregacja Nauki Wiary, Deklaracja [link widoczny dla zalogowanych], 2000 napisał:
Z pewnością, różne tradycje religijne zawierają i ofiarowują elementy religijności, które pochodzą od Boga[85] i stanowią część tego, co «Duch Święty działa w sercach ludzi i w dziejach narodów, w kulturach i w religiach».[86] W istocie niektóre modlitwy i niektóre obrzędy innych religii mogą przygotowywać na przyjęcie Ewangelii, ponieważ stwarzają pewne sytuacje lub są formami pedagogii, dzięki którym ludzkie serca zostają pobudzone do otwarcia się na działanie Boże.[87]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hanah




Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:43, 03 Maj 2008    Temat postu:

Myślę ,że ludzie nie powymyślali sobie różnych bogów...
Predzej w różnych rejonach poznali go lepiej z innej strony. Tylko jak to ludzie do tego co poznają starają się dopowiedzieć to co zrozumieli. I już dzieje sie historia jak w głuchym telefonie. Co innego powiedziane jest na początku a całkiem co innego na końcu. To tak w uproszczeniu, bo na ludzki mechanizm rozumienia świata ( a wtym i Boga) ma wpływ nie tylko jego inteligencja i pamięć ale również to, co i jak , przeżył w dzieciństwie . Mówiąc bardziej obrazowo, weźmy poglad na kobiety. Jej obraz jest (jak i przypisywana jej funkcja) najróżniejszy, a to jest tylko kobieta , którą widać i można w miarę dokładnie ja poznać , a mimo wszystko, wielu uważa ja za nieprzewidywalną i nieodgadnioną :rotfl:
Nie widzę też przeciwwskazań do włączenia w nauczania Jezusa elementów istniejących religii, jako łatwiej przemawiające i jako znane -a tym samym będace fundamentem do dalszego poznawania nowej wiary. Przedież jako Bóg mógł mieć do nich dostęp :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:58, 03 Maj 2008    Temat postu:

W nauczania JEZUSA trudno włączać inne elementy niż te zawarte w Ewangeliach. Natomiast przy interpretacji tego nauczania należy brać pod uwagę lokalną kulturę, lokalny sposób myślenia, przejawiające się właśnie w lokalnej religii. Ta interpretacja zmienia się w czasie właśnie dlatego, że zmienia się kultura i sposób myślenia; nie ma powodów, aby interpretacja ta nie zmieniała się również w przestrzeni. Jeśli Ewangelie są słowem żywym, to nie są wyrażone przez literę, lecz przez ducha; duch zaś mieszka w interpretacji, bo ona jest wyrazem zrozumienia tego, co się czyta czy słyszy. Tak więc nie trzeba się wypierać interpretowania, tylko być jego świadomym i dokonywać je tak, żeby odbiorcy jak najlepiej dostrzegli istotę przekazu. A przecież jeśli ktoś już w ogóle odzywa się twierdząco w sprawie nauczania Jezusa, to zapewne jest przekonany, że tę istotę przekazu dostrzegł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hanah




Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:43, 07 Maj 2008    Temat postu:

Różny dostep do wiedzy i różne poznanie maiłam na myśli przed wniebowstąpieniem Jezusa , kiedy nie było mozliwości działania Ducha Prawdy :think: Pamiętac jednak trzeba ,że to co dla Boga policzone jest jako jeden dzień dla nas może oznaczać miliony lat, jak również poznanie całości obrazu Boga może być całkowicie wycinkowe. Mam na myśli buddyzm, judaizm i wszelkie religie. Aż do momentu właściwego objawienia w ewangeliach. Przedstawionych w sposób najprostszy i najbardziej skuteczny w swoim działaniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:30, 08 Maj 2008    Temat postu:

Nie bardzo rozumiem. Czemu przed wniebowstąpieniem Jezusa nie było możliwości działania Ducha Prawdy? Co ograniczało wtedy Boga?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:00, 27 Cze 2008    Temat postu: Re: PRAWDZIWA GENEZA CHRZEŚCIJAŃSTWA

racjonalista.pl napisał:
Około 3,7 miliona lat temu pojawiły się w Afryce Australopiteki


Rodzaj Australopithecus istniał już conajmniej 4 mln lat temu i nie "pojawiły się" tylko "wyewoluowały". Od "pojawiania" to są kreacjoniści ;)

Cytat:
- ssaki naczelne zaliczane do człowiekowatych.


Wystarczy napisać hominidy (obok małp i ludzi). Nie łatwiej? :)

Cytat:
Niektórzy naukowcy twierdzą, że któryś z nich rozpoznał swoje odbicie w tafli jeziora i tak oto narodziła się świadomość własnego `Ja' i zarazem wiara w życie po śmieci.


To bardziej brzmi jak wstęp do jakiejś bajki czy romantycznej powieści, albo rozdziału Biblii.

Cytat:
Wczesne kultury zrozumiały również, że ich los na Ziemi zależny jest od Słońca.


O tak, na pewno wiedziały o tym Australopiteki ;]

Cytat:
Każdego ranka, kiedy Słońce wschodzi przynosząc światło, ciepło i bezpieczeństwo, chroni człowieka od zimna i ataków drapieżników ukrytych w ciemności. Bez Słońca, zboże nie wyrośnie, a życie na ziemi nie przetrwa.


Taaa... po Wikipedii przyszedł czas na cytowanie z "Zait Geist" :rotfl: No i to "zboże nie wyrośnie" zaraz po Australopitekach. Zbożę, drogi rozmówco, to wynazalek kultury agrarnej Homo sapiens z okresu neolitu. O zbożu Australopitekom się nie śniło xD

Cytat:
Z czasem pojawiły się najstarsze ślady religii w postaci pochówków i rysunków naskalnych


Ha. Najpierw było zboże (~10 000 lat temu) a potem ślady religii (20 000, 40 000 a nawet 80 000 - 100 000 lat temu) ?! Niezła chronologia. Niech katolicy tego nie czytają, bo zgłupieją jeszcze bardziej ;]

Cytat:
w tym rzeźby i rysunki wyrażające szacunek i uwielbienie dla Słońca.


Ciekawe. A np. 30 000 lat temu Homo neandertalensis robili ozdoby dla pochówku z kości, kamieni czy roślin, a z kolei malowidła przedstawiały ptaki :) Gdzie tu kult słoneczny? Wiesz wogóle co to animizm albo panteizm?

Cytat:
Dające życie i ochronę Słońce, stało się uosobieniem niewidzialnego stwórcy albo `Boga'. Było znane jako "Bóg Słońce", `Światło Świata', `Zbawca Ludzkości' i wiele, wiele innych.


Tak, ale nie 4 mln lat temu, ani nawet 10 000 lat temu, lecz dopiero w epoce miedzi!

Cytat:
`Ozyrys' i `Horus' byli Bogami Słońca w starożytnym Egipcie.


I te Australopiteki wierzyły w Ozyrysa? :brawo:

Dobra, dalej nie czytam, nie jestem w stanie ;]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin