Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Globalne ocieplenie - wielkie oszustwo
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Linkownia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Nie 16:05, 16 Sie 2009    Temat postu: Globalne ocieplenie - wielkie oszustwo

Taki program dzisiaj obejrzałem:
http://www.youtube.com/watch?v=iznlt7Mk9u0
Nie jestem zainteresowany tematem globalnego ocieplenia, ale sam program wydaje się być interesującym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:13, 16 Sie 2009    Temat postu:

Dyskutowaliśmy to na forum.

Filmik jest tak samo ideologiczny, jak wszystko inne na ten temat...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Nie 18:37, 16 Sie 2009    Temat postu:

Problem w tym, że prawda nie może leżeć po środku. Ekologiczny szał jest olbrzymi, dla przykładu podam, że 1 mWh kosztuje 160zł w skupie, jeśli to jest energia ekologiczna (ze źródeł odnawialnych), to jest jeszcze 255zł dopłaty. Na moje oko, ktoś przesadza, dlatego ten temat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kori




Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 473
Przeczytał: 13 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:43, 16 Sie 2009    Temat postu:

...

Ostatnio zmieniony przez Kori dnia Śro 17:15, 28 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:07, 16 Sie 2009    Temat postu:

Ja nie mam zaufania do prezentacji takich, jak ta. Co prawda nie jestem specjalistą w temacie, ale parę drobiazgów rozumiem na tyle, żeby zauważyć, że użyto w niej argumentów zarówno prawdziwych, jak i fałszywych. Do fałszywych należy, na przykład, standardowo powtarzana hasło: najważniejszym gazem cieplarnianym jest woda, zaś CO2 jest tak malutko w atmosferze, że gołym okiem widać, jak bardzo jest CO2 bez znaczenia. Kiedy słyszę coś takiego, od razu dochodzę do wniosku, że autorzy coś kręcą. I chociaż w niejednym punkcie brzmią przekonująco, to w takiej sytuacji wcale nie jestem pewien, czy brzmią przekonująco dlatego, że przedstawiają przekonujące dane, czy też brzmią dlatego, że przedstawiają dane interpretowane w powierzchowny sposób, sprawiający wrażenie na laiku ale ewidentnie błędny dla kogoś, kto jest zorientowany w temacie.

Co więcej, bardzo negatywnie nastawia mnie ewidentnie populistyczna terminologia: kłamstwa, oszustwa, fałszerstwa, przekupstwa. Taka terminologia pokazuje, że coś jest nie tak z ludźmi, którzy to nakręcili. Albo są zdesperowani, bo trudno im dostać pieniądze na badania z rządowych funduszy, albo nie są zdesperowani, lecz zajmują się zwyczajną propagandą.

W sumie: film mi się nie podobał, chociaż był ciekawy. Myślę, że jeśli ci ludzie chcieli przekazać prawdę, do wybrali do tego celu fatalną metodę.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Nie 21:13, 16 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Nie 21:41, 16 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
najważniejszym gazem cieplarnianym jest woda, zaś CO2 jest tak malutko w atmosferze, że gołym okiem widać, jak bardzo jest CO2 bez znaczenia. Kiedy słyszę coś takiego, od razu dochodzę do wniosku, że autorzy coś kręcą.

To akurat prawda, potwierdzana nawet przez przeciwników.\
Co do filmu to jest, jak każdy tego typu dokument, skokiem na kase. Porusza jednak ważny temat. Trochę pogrzebałem i znalazłem ciekawy fakt:

Kod:
Five hundred million years ago carbon dioxide was [b]20 times more prevalent than today[/b], decreasing to 4-5 times during the Jurassic period and then slowly declining with a particularly swift reduction occurring 49 million years ago.[18][19] Human activities such as the combustion of fossil fuels and deforestation have caused the atmospheric concentration of carbon dioxide to increase by about 35% since the beginning of the age of industrialization.

20x więcej niż dzisiaj, a jakoś kataklizmu nie było (wręcz przeciwnie). Teraz panika z 35% gdzie przemysł to niecałe 10% wytwarzanego CO2 na ziemi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:29, 16 Sie 2009    Temat postu:

wuj napisał:
najważniejszym gazem cieplarnianym jest woda, zaś CO2 jest tak malutko w atmosferze, że gołym okiem widać, jak bardzo jest CO2 bez znaczenia. Kiedy słyszę coś takiego, od razu dochodzę do wniosku, że autorzy coś kręcą.
Barah napisał:
To akurat prawda, potwierdzana nawet przez przeciwników.

Nie. Prawdą jest, że CO2 jest malutko. Nie jest prawdą, jakoby wpływ gazu cieplarnianego był proporcjonalny do jego koncentracji.

Barah napisał:
20x więcej niż dzisiaj, a jakoś kataklizmu nie było

Temperatura Ziemi jest wynikiem oddziaływania wielu czynników. Zajrzyj do tego postu: #78655. Jest tam opisane, w jaki sposób ustala się ta temperatura, a także dlaczego zmiana w koncentracji dwutlenku węgla może odgrywać znacznie większą rolę, niż zmiana w koncentracji wody.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
adVice




Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 0:11, 17 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:

Nie. Prawdą jest, że CO2 jest malutko. Nie jest prawdą, jakoby wpływ gazu cieplarnianego był proporcjonalny do jego koncentracji.

Planowałem wykonać eksperyment na temat "zdolności cieplarnianej" gazów (z użyciem pary wodnej, CO2 i metanu), ale nie mam odpowiednich materiałów a jedyna instytucja, która ma (szkoła moja) nie jest zbyt chętna do udostępniania swych zasobów (przyjazna szkoła, też coś...).

Poprzestałem więc na pustych wyliczeniach. Zawartość pary wodnej w atmosferze jest zmienna, od niemal 0 na obszarach biegunowych do 4% w tropikach - zwykle oscyluje koło 1-0,5%. Dwutlenku węgla w atmosferze jest około 0,03%.

Łatwo więc obliczyć, że pary wodnej jest około 33 do 16 razy więcej niż dwutlenku węgla.

Chociażby na Wikipedii (poparte dosyć wiarygodnym źródłem) można zaś zobaczyć, że para wodna jest najważniejszym gazem cieplarnianym na ziemi a przypisuje się jej około 36-72% "wagi" (uśredniając około 55%), CO2 natomiast a 9-26% (uśredniając około 17%).

Oczywiście - nie można zaprzeczyć, że wpływy poszczególnych gazów są różne (kiedy są w takich samych ilościach). Jednak wpływ pary wodnej ogółem jest o wiele większy niż CO2.

__________

Inną kwestią pozostaje to, w jakim stopniu człowiek odpowiedzialny jest za emisję CO2 a w jakim stopniu emisja ta jest naturalna. Na tym wszystkim sprawa się zasadza.

Myślę, że cała sprawa jest podobna do sprawy dziury ozonowej, którą straszono nas niedawno - gdy wyjaśniło się, że istotnie, dziura istnieje lecz jest to zjawisko naturalne a wpływ na ziemską ekosferę jest minimalny, wszystko ucichło.

Nie twierdzę, że wiadomo na pewno, że to nie człowiek stoi za globalnym ociepleniem (bo to, że ono występuje nie mam wątpliwości, chociaż wątpliwy jest jego katastroficzny wpływ na Ziemię) lecz uważam, że jak na razie sytuacja jest na tyle zagmatwana, że trudno jest wydawać ostateczne werdykty.

Jednakże z powodu sposobu w jaki szafuje się globalnym ociepleniem oraz z tego powodu, że to kolejna "klimatyczna sprawa" wypromowana przez media stoję raczej po stronie osób przeciwnych poglądowi, że to człowiek powoduje globalne ocieplenie.

Na razie wszyscy biegają wokoło jak kurczak z uciętą głową. Myślę, że na rzeczowe ekspertyzy i obiektywne poznanie sprawy należy poczekać jakieś 5-10 lat, aż ludzie znudzą się powtarzaniem ciągle podobnych apokaliptycznych doniesień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pon 6:54, 17 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Temperatura Ziemi jest wynikiem oddziaływania wielu czynników.

Które zapewne są w relacji ze sobą.
Cytat:
Jest tam opisane, w jaki sposób ustala się ta temperatura, a także dlaczego zmiana w koncentracji dwutlenku węgla może odgrywać znacznie większą rolę, niż zmiana w koncentracji wody.

W linku piszesz "Czyli wniosek, że Ziemia sama sobie poradzi." i to jest chyba najlepszy wniosek. Skoro poradziła sobie ze stężeniem 20x większym niż dzisiaj, to nie widzę powodu, dla którego nie miałaby sobie poradzić ze skokiem o mierne 35%.
To jest właśnie najbardziej irytujące, że przygłupawy człowiek chce ratować ziemie. Na discovery leci taka seria, chyba ecopolise. Oglądałem odcinek o minimalizowaniu emisji CO2. Jeden człowiek zaproponował coś innego. Masowe zalesianie terenu, poprzez wyrzucanie sadzone w specjalnych kapsułach, z samolotów. Projekt dostał najmniej punktów, bo proces jest zbyt czasochłonny.
Tworzy się wrażenie, że już za jakiś krótki czas, nastąpi kataklizm, że musimy działać szybko, a te rozsądne metody, jak zalesianie, są zbyt wolne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:51, 17 Sie 2009    Temat postu:

adVice napisał:
Planowałem wykonać eksperymen

Ambitne :brawo:. Niestety, to nie jest prosty eksperyment. Nie da się go wykonać w warunkach szkolnych. Wymagałby on dokonania bardzo precyzyjnych pomiarów współczynnika absorpcji światła w funkcji długości fali, szkoły zazwyczaj nie mają wyposażenia nadającego się do tego celu. Ale wyniki są dobrze znane, możesz je sobie odtworzyć na przykład tutaj: [link widoczny dla zalogowanych]

adVice napisał:
Łatwo więc obliczyć, że pary wodnej jest około 33 do 16 razy więcej niż dwutlenku węgla.

Nie jest prawdą, jakoby wpływ gazu cieplarnianego był proporcjonalny do jego koncentracji. Ty natomiast po prostu liczysz koncentrację CO2 i wody i porównujesz je tak, jakby ten wpływ był proporcjonalny. To jest nieprawidłowe podejście.

adVice napisał:
nie można zaprzeczyć, że wpływy poszczególnych gazów są różne (kiedy są w takich samych ilościach).

Nie o to chodzi. Rzecz polega raczej na czymś podobnym do zatykania rury kanalizacyjnej przez śmieci. Jeśli do rury wrzucisz tysiąc chusteczek higienicznych, to nie ma znaczenia, czy wepchniesz tam potem jeszcze dwadzieścia tysięcy, woda i tak tamtędy nie popłynie. Natomiast może mieć znaczenie, czy wrzucisz na raz jedną, czy dwa chusteczki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:24, 17 Sie 2009    Temat postu:

wuj napisał:
Temperatura Ziemi jest wynikiem oddziaływania wielu czynników.
Barah napisał:
Które zapewne są w relacji ze sobą.

Naturalnie. A relacja ta potrafi być zawiła. Na przykład, jedne czynniki powodują wzmocnienie działania innych czynników, a jeszcze inne - osłabienie.

Barah napisał:
W linku piszesz "Czyli wniosek, że Ziemia sama sobie poradzi." i to jest chyba najlepszy wniosek.

Nie wiem, czy to najlepszy wniosek. Bo wiesz, w sumie pewno sobie poradzi, ale pytanie, czy poradzi sobie na przykład państewko polinezyjskie, którego najwyżej położony punkt wystaje kilka metrów ponad poziom przypływu oceanu? Takie, jak na przykład [link widoczny dla zalogowanych]? To samo dotyczy miast portowych. Oczywiście, planeta sobie poradzi. Ale temu raczej nikt nie przeczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pon 13:42, 17 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Bo wiesz, w sumie pewno sobie poradzi, ale pytanie, czy poradzi sobie na przykład państewko polinezyjskie, którego najwyżej położony punkt wystaje kilka metrów ponad poziom przypływu oceanu? Takie, jak na przykład Tuvalu?

Najwyższa pora iść po rozum do głowy i się przenieść.

Jak widać poziom mórz jest niesamowicie stabilny od 2tys lat, gdzie skok między 8-9 tysiącleciem jest o 10metrów.
Tutaj wzrost w ostatnich latach:

Jak widać, trend wzrostowy pojawił się o wiele wcześniej niż rozwój przemysłu generujący duże ilość CO2. Mamy 20cm w ciągu 100 lat. To wcale nie dużo.
Tutaj jeszcze dłuższy okres:

Jak widać, obecne oceany są prawie niewzruszone czynnikiem ludzkim.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Pon 16:22, 17 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:46, 17 Sie 2009    Temat postu:

Jak się mierzy poziom wody sprzed tysiąca lat ? Po skałach ? Osadzie ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pon 13:59, 17 Sie 2009    Temat postu:

Pewnie tak... nie wnikam.

I jeszcze taka ciekawostka z "NewScietist":
Before about 34 million years ago, though, the planet went through a prolonged hothouse phase with no ice at all. Sea level was more than 70 metres higher than today, covering vast swathes of what is now dry land.

A nas tu straszą ryzykiem wzrostu poziomu morza o 7 - 82 cm w 2100 roku. Swoją drogą, to bardzo dokładne prognozy robi IPCC...

Człowiek próbuje ujarzmić Ziemie, bo pobudował domki nad wodą. Żenua


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Pon 14:23, 17 Sie 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3315
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 14:40, 17 Sie 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:

Filmik jest tak samo ideologiczny, jak wszystko inne na ten temat...


takie stawianie sprawy ucina możliwość dyskusji, a nawet uznaje ją za bezprzedmiotową, skoro WSZYSTKO co mówimy na ten temat, to ideologia.

"nie ma prawdy, tylko opinie"...

ale co tu gadać o globalnym ociepleniu, skoro to masowa halucynacja, tak jak wszystko inne?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:30, 18 Sie 2009    Temat postu:

Idioto, te "komentarze" polegające na wyjmowaniu zdań z kontekstu i podkolorowywaniu ich dyrdymałami ("to masowa halucynacja")... Cóż, czy zgadzasz się ze mną, że zasługują na opisanie ich przymiotnikiem pochodzącym od twojego nicka? :P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3315
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 1:02, 18 Sie 2009    Temat postu:

a co dodałoby, powiedz szczerze, dopisanie do tego cytatu jeszcze zdania "Dyskutowaliśmy to na forum."
które jest właściwie nie na temat?

napisałeś sam, chyba że cię kto zmuszał, że nie ma co gadać bo wszystko na ten temat jest ideologiczne.

żartowałeś sobie, albo pisałeś poważnie. to jak jest?

a na marginesie,nie sądziłem, że zasilisz grono podśmiechiwaczy-aluzjonistów mojego nicku...
cóż... rozczarowanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:34, 18 Sie 2009    Temat postu:

Ach, czyżbyś uznał, że udała ci się prowokacja? :P

Może zamiast kolejnego podgryzania, zniżyłbyś się do prostego: przepraszam?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:38, 18 Sie 2009    Temat postu:

Barah napisał:
Jak widać, obecne oceany są prawie niewzruszone czynnikiem ludzkim.

Autorzy artykułu z Wikipedii, z którego zapewne wziąłeś te wykresy, są innego zdania... A dlaczego?

Przyjrzyj się temu rysunkowi:

    [link widoczny dla zalogowanych]
    ("Sea Level Change Using GRACE and Implications for Continental Hydrology",
    R. S. Nerem, J. Wahr, and D. Chambers, GRACE Hydrology Workshop, March 22, 2004).

Jak widzisz, prędkość podnoszenia się poziomu oceanów wydaje się przyspieszać. Poniżej zebrałem dane udostępniane przez [link widoczny dla zalogowanych] (Permanent Service for Mean Sea Level), z okresu od 1807 do 2008, pochodzące z ponad tysiąca (naziemnych) stacji pomiarowych (tide gauges):


    Po lewej: średni poziom oceanu od roku 1807 do roku 2008. Szare punkty to poszczególne zmierzone wartości,
    uśrednione w skali rocznej dla każdej stacji pomiarowej. Czarna linia to wartość średnia dla wszystkich stacji pomiarowych,
    liczona rok po roku. Czerwona linia jest wygładzoną czarną linią, a zielona to parabola dopasowana do wyników z lat 1930-2008.
    Zieloną parabolę pociągnąłem aż do 2050 roku. Po prawej: Szybkość wzrostu poziomu oceanu w centymetrach na wiek,
    odpowiadająca zielonej linii na wykresie po lewej.

    Dane pochodzą z pliku [link widoczny dla zalogowanych]
    , PSMLS.

Jak widzisz, moje oszacowanie także pokazuje tendencję do wzrostu prędkości podnoszenia się poziomu oceanu, chociaż jest to tendencja mniej gwałtowna niż przedstawiona w pracy Nerema. Nie upieram się, że jest to konkluzywne, szczególnie, że rozrzut danych jest znaczny. Ale na podstawie tych danych mogę zaprzeczyć twojemu wnioskowi, że poziom oceanu podnosi się równomiernie od początków zeszłego stulecia i że w tym wzroście nie da się dostrzec niczego, co można by powiązać z działalnością człowieka. Otóż da się powiązać: można spokojnie uznać, że faza wzrostu rozpoczęła się około 1950 roku i że od tego momentu wzrost ten ma tendencję przyspieszającą. Gdyby utrzymała się ona nadal, to do 2050 roku poziom wody w oceanach podnosiłby się 20 cm na wiek, a w roku 2100 - 30 cm na wiek, co odpowiada podniesieniu się poziomu oceanu o 15 cm w ciągu stu lat. Niewiele? Być może niewiele, ale biorąc pod uwagę rozrzut danych, może to być znacznie więcej. A także znacznie mniej, kto wie; trzeba jednak podkreślić, że ja po prostu wziąłem wyniki pomiarów jak leci i nie różnicowałem ich ze względu na mniej i bardziej porządnie wykonane, jak również nie uwzględniłem wyników satelitarnych, które już dziś sugerują prędkości rzędu 30 cm na wiek.

Co z tego wynika? Przede wszystkim to, że nie wszystko jest takie proste, jak się może wydawać z pierwszego spojrzenia na wykresy.

Nawiasem mówiąc, tak będzie wyglądało polskie wybrzeże w okolicach Gdańska, jeśli poziom Bałtyku podniesie się o metr:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3315
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 2:26, 18 Sie 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Ach, czyżbyś uznał, że udała ci się prowokacja? :P

Może zamiast kolejnego podgryzania, zniżyłbyś się do prostego: przepraszam?
czy to do mnie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Wto 7:06, 18 Sie 2009    Temat postu:

Wuju, co z tego? Sugerujesz, że człowiek powinien temu przeciwdziałać ? że może kontrolować Ziemie? Popatrz się na twój drugi wykres, zaraz po 1850r. To musiało być straszne. Moje wykresy pokazały jak wielkie skoki miały miejsce wcześniej i jak niewielkie są teraz. Co do wybrzeża Gdańska... wow ile plaży!
To, że przywykliśmy do takiego poziomu wód, nie znaczy, że taki zostanie. Mogłoby to nawet świadczyć o tym, że coś jest nie tak. Akceleracja rzędu 0.0056mm rocznie... stać nas na więcej! Szkoda, że to dalej pikuś w porównaniu do tego, jak ziemia zachowywała się wcześniej i zapewne będzie się zachowywać później.

Poziom wód się podnosi, ale to nie nasza wina, a tendencją od tysięcy lat. Ziemia będzie funkcjonować bez lodu i z wielkim stęrzeniem C02, miało to miejsce wcześniej i był to czas rozkwitu życia, nie regresji.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Wto 7:06, 18 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:54, 18 Sie 2009    Temat postu:

Barah napisał:
Sugerujesz, że człowiek powinien temu przeciwdziałać ?

Sugeruję, że jeśli widać możliwości, to należy działać na ich miarę. Biorąc pod uwagę analizę ryzyka i kosztów. Rozsądne działanie ma to do siebie, że przynosi zyski niezależnie od tego, czy zdarzy się tak, czy przeciwnie: gospodarka potrzebuje impulsu, nowe technologie taki impuls są w stanie dać, ale one się nie pojawią szybko, jeśli nie będzie silnej motywacji i odpowiedniego wsparcia ze strony rządów.

Barah napisał:
że może kontrolować Ziemie?

Do pewnego stopnia - niewątpliwie może. Wiesz, jak kiedyś wyglądały zagłębia przemysłowe? Wszystko wokół było zniszczone. Dziś nie jest już tak źle.

Barah napisał:
Popatrz się na twój drugi wykres, zaraz po 1850r.

Nie bez powodu zaznaczyłem też te szare kropki. Jeśli dobrze się przyjrzysz, to zobaczysz, że ilość punktów pomiarowych poniżej właśnie około 1930 roku spada bardzo szybko, a to powoduje szybki wzrost SZUMU w wynikach. Przy dużej ilości danych szum ten się uśrednia, krzywa (ta czarna) się wygładza i pomiar staje się sensowniejszy, bardziej godny zaufania.

Co więcej, opracowanie danych tego typu wymaga ustalenia wspólnego poziomu odniesienia dla każdej stacji pomiarowej. Nie jest to proste (ja korzystałem z danych, dla których PSMLS to zrobiła) i jest związane z przybliżeniem wnoszącym błąd. Na wykresach globalnych błąd ten przejawia się w postaci szumu albo - jeśli odniesienie jest systematycznie nieprawidłowe dla nowej grupy stacji - w postaci skoku na wykresie. Skok około roku 1870 może (ale nie musi) być związany właśnie z tym, że doszły nowe stacje z nowego rejonu. (Z tego zresztą powodu należałoby wykonać staranniejszą analizę danych i taka została zapewne przedstawiona w publikacji, z której wziąłem pierwszy wykres. Nie należy brać wszystkich punktów jak leci, lecz wyniki badań ze starannie wybranych stacji).

Barah napisał:
Moje wykresy pokazały jak wielkie skoki miały miejsce wcześniej i jak niewielkie są teraz.

Wielkość skoków ma tym większe znaczenie, im więcej ludzi mieszka na na nisko położonych wybrzeżach. To, co się działo pięć czy dwadzieścia tysięcy lat temu, jest zupełnie nieistotne.

Patrząc zaś na dzisiejsze wykresy musisz pamiętać, że jest to globalna średnia poziom oceanu. Nie ma żadnej gwarancji, że ocean podnosi się równomiernie w każdym miejscu.

Barah napisał:
Co do wybrzeża Gdańska... wow ile plaży!

I wysepek. Fajna linia brzegowa, ale na razie tam mieszkają ludzie.

Barah napisał:
stać nas na więcej!

Niewątpliwie. I sprawdź, na ile stać Nigerię albo Bengalię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Wto 10:36, 18 Sie 2009    Temat postu:

Troche abstrachujesz. Nie jesteśmy w stanie zmienić klimatu w znaczący sposób. Ludzie emitują naprawdę niewielką część CO2, a działania w kierunku ograniczenia tej emisji mogą ją zredukować o 10-20%? To będzie jakieś 1-2% globalnej emisji. Naprawdę uważasz, że da to jakiś wymierny efekt ? Czy warto stopować rozwój cywilizacji, za cenę ochrony terenów przybrzeżnych ? Do tego nie ma żadnych konkretnych przesłanek za tym, że ograniczenie emisji im pomoże.

Cytat:
Sugeruję, że jeśli widać możliwości, to należy działać na ich miarę. Biorąc pod uwagę analizę ryzyka i kosztów.

Ogromne koszty, korzyści prawie brak, jeśli w ogóle można się ich dopatrzeć.
Cytat:
gospodarka potrzebuje impulsu

Czy tym impulsem jest wymóg generowania 8% ekologicznej energii? Wzrost cen energii jest impulsem dla gospodarki? Chyba żeby zwolniła.

Cytat:
Do pewnego stopnia - niewątpliwie może. Wiesz, jak kiedyś wyglądały zagłębia przemysłowe? Wszystko wokół było zniszczone. Dziś nie jest już tak źle.

To nie jest kontrola Ziemi. Mówimy o zachowaniu klimatu, a nie wyglądzie czyjegoś podwórka. Człowiek nie jest w stanie wpłynąć na klimat, ale próbuje sobie pochlebiać.

Cytat:
Wielkość skoków ma tym większe znaczenie, im więcej ludzi mieszka na na nisko położonych wybrzeżach. To, co się działo pięć czy dwadzieścia tysięcy lat temu, jest zupełnie nieistotne.

Własnie to, że ludzie mieszkają nad wodą nie ma znaczenia. Zaleje ich to się przeniosą. Przedstawiasz to w takim tonie, jakby dobro człowieka odgrywało jakąś rolę. 4tys dzieci umiera z głodu co godzinę i wszyscy mają to w dupie, ale jak pojawia się ryzyko podtopienia posesji nad morzem (nawet nie szybko), to trzeba poruszyć cały świat i wydawać na ten cel biliony.

Cytat:
I wysepek. Fajna linia brzegowa, ale na razie tam mieszkają ludzie.

Ziemia "ma to w dupie" :grin: . Toczymy wojnę z oceanem o 2mm rocznie, z czego wpływ mamy na jakieś 0,05 mm (patrząc na wpływ CO2 na ocieplenie i % z tego wytwarzany przez człowieka).
Epic fail !
Jak mówił George Carlin,
Kod:
 And the greatest arrogance of all: save the planet. What? Are these fucking people kidding me? Save the planet, we don’t even know how to take care of ourselves yet. We haven’t learned how to care for one another, we’re gonna save the fucking planet?


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Wto 10:43, 18 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:56, 19 Sie 2009    Temat postu:

Barah napisał:
To będzie jakieś 1-2% globalnej emisji. Naprawdę uważasz, że da to jakiś wymierny efekt ?

Jeśli uznać cały średni wzrost poziomu oceanu za efekt cieplarniany, wtedy utrzymanie emisji na poziomie zbliżonym do aktualnego wystarczy, żeby utrzymać tempo tego wzrostu w bezpiecznych granicach. Chodzi tutaj więc raczej nie o zmniejszenie emisji, lecz o niedopuszczenie do tego, by nadmiernie rosła.

Barah napisał:
Ogromne koszty, korzyści prawie brak, jeśli w ogóle można się ich dopatrzeć.

Nie. Po pierwsze, koszty zależą od sposobu implementacji. Po drugie, pieniądze wkładane (rozsądnie) w gospodarkę mają to do siebie, że ją pobudzają, a nie hamują. Po trzecie, poza ewentualnymi (i niepewnymi, bo nikt nie potrafi tego porządnie modelować) korzyściami klimatycznymi, po prostu oszczędzamy cenny surowiec, który jest w tej chwili zużywany w najgłupszy możliwy sposób, a mianowicie spalany. Węgiel i szczególnie ropa naftowa i węgiel to cenne związki organiczne. Jak spalisz całą ropę, to tworzywa sztuczne będziesz musiał robić wiele drożej z węgla. Jak spalisz cały węgiel, to będziesz je musiał syntetyzować bardzo, bardzo drogo na piechotę.

Energia słoneczna jest wbrew pozorom coraz tańsza, gdyż technologia solarna rozwija się szybko. Cena baterii słonecznych jest odbiciem głównie ceny krzemu, ta zaś jestym wyższa, im jest on czystszy chemicznie i lepszy krystalograficznie. Wysoka jakość krzemu jest niezbędna do uzyskania wysokiej sprawności baterii, tu jednak da się wiele poprawić za pomocą sprytnej inżynierii materiałowej: odpowiednio dobrany proces technologiczny potrafi przesunąć wszelkie zanieczyszczenia i defekty krystalograficzne w takie miejsca fotoelementów, gdzie ich wpływ na sprawność urządzenia staje się niewielki. Dużo wysiłku idzie teraz w to, aby dało się produkować sprawne baterie z krzemu kiepskiej jakości. A krzem jako taki jest tani, to jest w zasadzie po prostu piasek pozbawiony tlenu!

Barah napisał:
Człowiek nie jest w stanie wpłynąć na klimat

To jest dogmat. Ten dogmat jest nieprawdziwy niezależnie od tego, czy globalne ocieplenie jest czy nie jest skutkiem działalności człowieka.

Barah napisał:
Zaleje ich to się przeniosą.

Chyba sobie żartujesz?

Bądź realistyczny. Dokąd mają się przenieść? Na przykład, w Bengalii w ogóle nie ma już miejsca. Przeniosą się z Bengalii do Indii? A Indie przyjmą ich z otwartymi rękoma? A może do Polski? W praktyce skończy się na tym, że pewne biedne i nisko położone regiony świata będą częściej ofiarami niszczących powodzi. Przyjdzie wyższy przypływ, to ich zaleje, pola zniszczy, zasoli - odbudują, przegłodują i będą żyli dalej i jeszcze biedniej.

Barah napisał:
ryzyko podtopienia posesji

Z posesjami to najmniejszy problem. Większy jest z lepiankami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 22:53, 19 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Jeśli uznać cały średni wzrost poziomu oceanu za efekt cieplarniany

Dowcip ?
Cytat:
wtedy utrzymanie emisji na poziomie zbliżonym do aktualnego wystarczy, żeby utrzymać tempo tego wzrostu w bezpiecznych granicach.

Zgadywanie ?
Cytat:
Nie. Po pierwsze, koszty zależą od sposobu implementacji. Po drugie, pieniądze wkładane (rozsądnie) w gospodarkę mają to do siebie, że ją pobudzają, a nie hamują.

W dobie światowego kryzysu finansowego, chcesz pobudzać gospodarkę limitami ? Pisałem wcześniej jak to wygląda, 160zł za mWh +255zł za to, że jest ze źródeł odnawialnych.
Cytat:
Wysoka jakość krzemu jest niezbędna do uzyskania wysokiej sprawności baterii, tu jednak da się wiele poprawić za pomocą sprytnej inżynierii materiałowej

Znasz ją i nie chcesz powiedzieć światu, czy zgadujesz ?
Cytat:
odpowiednio dobrany proces technologiczny

To baterie słoneczne już są tanie, czy jeszcze nikt nie zna tych procesów?
Cytat:
Chyba sobie żartujesz?

Nie nie żartuje. Żartować mogę, że się przeniosą bliżej biegunów, bo tam się cieplej zrobi.
Cytat:
Dokąd mają się przenieść?

Mogą się nawet potopić, jak w 2100 roku przyjdzie to 87cm tsunami.
Cytat:
Na przykład, w Bengalii w ogóle nie ma już miejsca

Jak królików jest za dużo, to zaczynają zdychać z głodu.
Cytat:
A może do Polski?

Może. Mogą też na Alaskę, czy do Kanady. Każdy według swojego uznania. Poczuwasz się odpowiedzialnych za ich los ?

Cytat:
W praktyce skończy się na tym, że pewne biedne i nisko położone regiony świata będą częściej ofiarami niszczących powodzi.

A skąd te powodzie? Skąd wiesz, że częściej? Zaraz apokalipsę napiszesz.
Cytat:
Przyjdzie wyższy przypływ, to ich zaleje, pola zniszczy, zasoli - odbudują, przegłodują i będą żyli dalej i jeszcze biedniej.

Zróbmy coś z tym! Zabrońmy im używać węgla, żeby zawsze byli biedni.
Cytat:
Z posesjami to najmniejszy problem. Większy jest z lepiankami.

Sugerujesz przez to, że lepiankami ktoś się przejmuje? Że to wszystko dla biednych?


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Śro 22:56, 19 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Linkownia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin