Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

do pana Michała

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Powitania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 6861
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 254 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:05, 17 Lip 2018    Temat postu: do pana Michała

wkleiłam pana:

Paradygmat świata
Paradygmat świata to nażreć się
Właściwie nie wiadomo dlaczego i po co mielibyśmy żreć i żreć
ale tak to działa, że ci co mają pieniądze, choć wykorzystać ich nie potrafią, pragną ich więcej
ci co zdobyli sławę, tak się do niej przyzwyczajają, że walczą o większą
ci co zyskali władzę, kontrolę, próbują swój stan wpływu zmaksymalizować.
Po co to wszystko?
- Właściwie trudno znaleźć odpowiedź inną, niż: bo tak!


Dlatego wielcy bogacze kupują coraz to
nowe domy, w których nie mieszkają
samochody, którymi nie mają kiedy jeździć
ubrania, w których nie mają kiedy chodzić
piękne rzeczy, których najczęściej nie oglądają.
Podobnie ci, co szukają władzy, sławy, kontroli nie umieją dostrzec, że w istocie gonią wielkie NIC!
Ale nie przyjdzie im do głowy, aby powiedzieć sobie: dobra, wiele mam, ale bez sensu jest wciąż powiększać stan mojego niewykorzystania.

Umysł bez refleksji...
umysł wmanewrowany w schematy
umysł nie diagnozujący siebie w poprawnie w kontekście
umysł, który przyjął bezrefleksyjnie cel "zdobywać więcej"
zdobywa, bo zdobywa
dla tych małych satysfakcji, dla tego krótkiego przebłysku uczuć: oooo, ale mi się udało!
poświęcił coś, czego nie zna
a nie zna, bo się cały poświęcił zdobywaniu
więc nie ma porównania, czy tak naprawdę zyskał, czy stracił w szerszym rozumieniu.

Prosty zysk, proste zwycięstwo, zasugerowane przez świat, przez ludzi
ścigać się! - inni się ścigają, to ja też powinienem...
będę pierwszy! to się liczy, bo cóż innego mogłoby się liczyć?...
Mały zagoniony umysł...
Słaby umysł...
Kiedyś to zrozumie, jak wiele poświęcił, aby zyskać tak niewiele...
Wtedy będzie płakał, będzie patrzył na siebie ze wielkim wstydem
powie sobie: jakimś wielkim głupcem wtedy byłem, gdy nie chciałem nawet spojrzeć na to, co ważne!
będzie sam siebie nienawidził i potępiał za swoją małostkowość
bo przecież przyzwyczaił się do myśli, że jest wielki i wspaniały
myślał, że jego zdobywanie są potwierdzeniem jego mocy i wspaniałości
choć teraz już będzie wiedział, że tego jest zwycięstwa były w istocie porażkami
i potwierdzają tylko jego małość, słabość, miernotę... :cry:

Michał Dyszyński Warszawa 17.07.2018
_________________
Nie dyskutuję po to, aby tryumfować w dyskusji, ale aby móc wciąż zachwycać się tym, że każdy człowiek jest indywidualnością, a szukając sensu w przestrzeni myśli na swój sposób, ofiarowuje mi coś, czego ja sam sobie dać nie potrafię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 6861
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 254 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:27, 17 Lip 2018    Temat postu:

Panie Michale. Być może człowiek wcale nie musi jeść, ale zostawmy to. Niech będą te ciasteczka z kremem, lody, guma do żucia, jabłka, sery, wędliny.
Ale czemu za pieniądze?

Wszystko jest za pieniądze. Nawet książki dla dzieci. Państwa tak urządziły życie, ze bez Państwa i jego pieniędzy nie da się żyć.

Na przykład ja, co ja mogę jakbym nie miała pieniędzy? Właściwie to nic nie mogę, najwyżej zerwać kwiat i dać narzeczonej. Ale ona i tak popędzi do pracy dla pieniędzy.

Ja mam pieniądze, chociaż niedużo. 3 tysiące mam na koncie i doprawdy nie mam z nimi co zrobić. Nie odkładam bo nie mam sprecyzowanego celu. Za miesiąc będę miała 6 tysięcy a wydam najwyżej 500 złotych, bo za nic nie płacę tylko za żarcie. Dzisiaj wydałam 60 złotych i wystarczy mi do niedzieli.

Chcąc nie chcąc jestem skazana na konsumpcję, czyli wydawanie pieniędzy. Naokoło mnie są ludzie, ale nikt nie ma czasu bo pracuje. Nikt się w tygodniu nie udziela kulturalnie, nikt nawet z domu nie wychodzi.

Kupiłam sobie traktora za 8 tysięcy bo był ładny. Nadzia też jest ładna, Patrycja też jest ładna, ale nie mam z tego żadnej korzyści. No więc kupiłam sobie rowera najnowszej generacji z mechanizmem różnicowym na tylnych dwóch kołach. Rower jest tak ciężki że nie jeżdżę nim tylko postawiłam w korytarzu i zaświecam lampkę jak nie wiem gdzie jest kot.

Jeszcze nie wiem co sobie kupię ładnego w przyszłym miesiącu. Helikopter bym chciała. Pożyczy mi pan?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10252
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 704 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:11, 18 Lip 2018    Temat postu:

krowa napisał:
Panie Michale.
...
Chcąc nie chcąc jestem skazana na konsumpcję, czyli wydawanie pieniędzy. Naokoło mnie są ludzie, ale nikt nie ma czasu bo pracuje. Nikt się w tygodniu nie udziela kulturalnie, nikt nawet z domu nie wychodzi.

Ano właśnie. Problem w tym, ze MAŁO KTO SIĘ NAD TYM ZECHCE ZASTANOWIĆ.
Ludzie nie są w stanie dokonać jakiegoś rozliczenia realnych zysków i strat, NIE UMIEJĄ WŁACZYĆ DO GRY PYTANIA O TO CO JEST NAPRAWDĘ ICH PRAGNIENIEM. W zamian biorą za swoje pragnienia - jak leci, jak się zdarzy, co pierwsze na wierzchu.
Oczywiście można uznać, że to też jest metoda, że nie dbam o nic innego, niż tylko o bieżącą chwilę, aktualny stan moich pragnień, ten kaprys, który mi się napatoczył. Tak można. Ale to ma swoje konsekwencje - ściślej oznacza, że UZNAJĘ SIĘ ZA CZŁOWIEKA KAPRYSU, uznaję za regułę, że moje jestestwo poza kaprys nie wykracza. Jest ten kaprys i nic więcej. Kropka.
Nie ma ja. Nie ma sensu mówić, o tym kim jestem, czego pragnę w głębszym sensie, bo to co pragnę i tak zaraz zostanie przykryte przez nowy kaprys. Nie ma pytania o to, co myślę, bo za chwilę nowy impuls całkowicie może zdezintegrować starą myśl. Mogę sobie uznać, że jestem tylko incydentalnością i przypadkiem, a nawet twierdzić dalej, że jest mi z tym dobrze.
Ale głębiej wpatrując się w siebie, swoje uczucia, jestestwo, czy na pewno się z tym zgodzę?
Aby odczuć moc tego pytania, spróbuję postawić je w identycznej treści, ale niejako z "innej strony". Oto wyobraźmy sobie, że to wszystko, co teraz sobie myślimy, KTOŚ NAM STAWIA JAKO JEGO OCENĘ (może też nawet z zarzutem, z drwiną):
- jesteś nikim, nie różnisz się od chaosu
- jesteś nikim, jesteś czystą incydentalnością
- nie ma w tobie nic, co by wykraczało poza chaos bulgoczącej wody, bezład migoczących iskier, nieskoordynowane poruszenia bakterii
- nie różnisz się niczym od ameby, pyłku miotanego ruchami Browna, bezmyślnych fluktuacji
- nie ma ciebie, jako tego, który zna siebie, umie formułować cele swoich działań, a potem owe cele zrealizować
- jesteś nikim, bo nie znasz siebie, ani nie znasz świata
- jesteś brakiem sensownej myśli
- nie wykraczasz swoim umysłem ponad najniższy poziom fluktuacji.
Jeśli się z tym w pełni zgadzasz, to OK. Jeśli jednak czujesz w głębi siebie, że jesteś czym więcej, pragniesz naprawdę czegoś więcej, niż chaosu przypadkowych zdarzeń, to warto by temu "więcej" nadać jakiś WŁASNY sens. Ale, aby coś było "własne", trzeb najpierw zrozumieć, czym naprawdę się jest.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 6861
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 254 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 5:07, 18 Lip 2018    Temat postu:

Ja bym chciała latać. Potem co? Chciałabym żeby do mnie przychodzili ludzie co są chorzy żeby ich uzdrowić. Jakbym ich uzdrowiła to by o mnie pisało w necie, zdjęcia by mi robili, a ja bym się przebierała w różne stroje.
No i widzi pan miałam racje z tym helikopterem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10252
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 704 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:48, 18 Lip 2018    Temat postu:

krowa napisał:
Ja bym chciała latać. Potem co? Chciałabym żeby do mnie przychodzili ludzie co są chorzy żeby ich uzdrowić. Jakbym ich uzdrowiła to by o mnie pisało w necie, zdjęcia by mi robili, a ja bym się przebierała w różne stroje.
No i widzi pan miałam racje z tym helikopterem.

Można chcieć latać, chcieć nurkować bez ograniczeń i maski nurka, chcieć jeść piasek, teleportować się na biegun północny, zmieniać się w dowolnej chwili w sardynkę. Chcieć, chcieć, chcieć...
Oto co chwila umysł staje wobec jakiegoś spostrzeżenia - przeleciał wróbel?... mogę chcieć przelecieć jak ten wróbel; ktoś gada przez telefon komórkowy? - mogę zachcieć mieć taką komórę jak on. Idę sobie, a tu tyle się dzieje, gdy coś zobaczę, mój system odbioru reaguje zaciekawieniem, próbą wyobrażenia sobie siebie w warunkach, w których jest ktoś, albo coś. Mogę zacząć chcieć wszystkiego, co dostrzegam jako zmianę. Problem w tym, że na dłuższą metę, te chcenia właściwie tylko szarpią mi myśli, nie dając pozytywnego wkładu w emocje. To zachciewanie wszystkiego co zachcieć można, nie daje ani szczęścia, ani satysfakcji, ani spełnienia. Najczęściej nie daje też jakiegoś dającego się wykorzystać w przyszłości doświadczenia.
Chciałoby się chcieć tak, aby potem była z tego radość, a nie poczucie bycia strolowanym przez własne uczucia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 6861
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 254 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:57, 18 Lip 2018    Temat postu:

Chciałam być dziewczyną no i co? Ładna jestem?
Wchodzę do kuchni i jakoś tak myślę jak kobieta. Układam słowa z końcówką -a, że chciałabym, zjadła coś, nawet piwo z oranżadą. Kupiłam sobie pierścionek z malinowym oczkiem a nawet futerko.
Jak się umyję to jakaś taka pachnąca jestem.

czy pan chciałby coś wiedzieć więcej?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10252
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 704 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:24, 18 Lip 2018    Temat postu:

krowa napisał:
Chciałam być dziewczyną no i co? Ładna jestem?
Wchodzę do kuchni i jakoś tak myślę jak kobieta. Układam słowa z końcówką -a, że chciałabym, zjadła coś, nawet piwo z oranżadą. Kupiłam sobie pierścionek z malinowym oczkiem a nawet futerko.
Jak się umyję to jakaś taka pachnąca jestem.

czy pan chciałby coś wiedzieć więcej?

Tak. Chcę wiedzieć, czy ktoś od takich chceń potrafi zrobić się szczęśliwy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 6861
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 254 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:46, 18 Lip 2018    Temat postu:

nie będę się silić na odpowiedź

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 6861
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 254 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:48, 18 Lip 2018    Temat postu:

........bo ja nawet nie chcę być szczęśliwa, jeśli to ma być błogostan

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 6861
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 254 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:30, 18 Lip 2018    Temat postu:

Oj, nie chcem być błogosławiona.

Nie chcem być przy nadziei. Nadzieja matka głupich jest. Ja mam dźwigać ciężar dziejów? Mam być szczęśliwa że moje dziecię wpadnie pod pociąg? Mam drżeć o przyszłość Narodu?
Chuj z nim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10252
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 704 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:08, 18 Lip 2018    Temat postu:

krowa napisał:
Oj, nie chcem być błogosławiona.

Nie chcem być przy nadziei. Nadzieja matka głupich jest. Ja mam dźwigać ciężar dziejów? Mam być szczęśliwa że moje dziecię wpadnie pod pociąg? Mam drżeć o przyszłość Narodu?
Chuj z nim.

Czyli szczęście nie będzie. :( Pragnienia w takim układzie są jałowe, puste, życiowa impotencja, bezpłodność i brak spełnienia. Pragnienie dzieją się, bo się dzieją - dla samego dziania się. Smutne to.

Ja takiemu stanowi chyba powiem twarde NIE!
Jak mówi Sam do Froda we Władcy Pierścieni nadzieja jest zawsze WBREW jej brakowi, wbrew temu, że nie ma nadziei. A poza tym, żeby pragnienia dały szczęście, jest chyba pewien "myk", taki trick dla tych, co go zastosować umieją: trzeba być zakochanym! Jedynie zakochani są naprawdę szczęśliwi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 6861
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 254 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:05, 18 Lip 2018    Temat postu:

Jest pan w mylnym błędzie panie Michale.
Słowo WBREW nie oznacza w tym przypadku, że oto wobec nadziei niczego innego nie ma, że powstaje brak.

Widzi pan moje oko i brew? Wbrew pochodzi od brwi, że się przegląda w lustrze brew w brew i to jest tylko pozór.

Synonimy wbrew:

na przekór,
naprzeciw,
przeciw,
przeciwnie,
w przeciwieństwie,
mimo,
nie bacząc na coś,
pomimo,
nie bacząc na,
nie zważając na,
na złość,
nie zważając,
przeciwko,
nie bacząc na kogoś,


Otóż miły panie ja sobie wbrew naturze mogę pomalować brwi, podkreślić i tak dalej. Po co? A zobaczymy. Ja mogę to zrobić nie bacząc nawet na swój obraz, nie zważając na przykazania, wystąpić przeciwko narodowi, historii, układom, normom, wymaganiom, przyzwyczajeniom.

Ja występuję z czymś innym, a nie z nihilistycznym zerem. Pan powie że to kaprys, ale czyż nie wolno kaprysić? I co jest za tym kaprysem?
Pan by dziecko co kaprysi lał czy mu na siłę wlewał grysik.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10252
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 704 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:56, 18 Lip 2018    Temat postu:

krowa napisał:
Otóż miły panie ja sobie wbrew naturze mogę pomalować brwi, podkreślić i tak dalej. Po co? A zobaczymy. Ja mogę to zrobić nie bacząc nawet na swój obraz, nie zważając na przykazania, wystąpić przeciwko narodowi, historii, układom, normom, wymaganiom, przyzwyczajeniom.

Ja występuję z czymś innym, a nie z nihilistycznym zerem. Pan powie że to kaprys, ale czyż nie wolno kaprysić? I co jest za tym kaprysem?
Pan by dziecko co kaprysi lał czy mu na siłę wlewał grysik.

Kaprysić wolno każdemu. Występować przeciw, jak najbardziej - też wolno. Ale też wszystko co wybieramy (łącznie z zaniechaniami) będzie mieć swoje konsekwencje. Kto te konsekwencje skalkulował poprawnie, dostanie w rezultacie efekt, który będzie odpowiadał jego oczekiwaniom. Kto się pomyli, wyjdzie na durnia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 6861
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 254 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:34, 18 Lip 2018    Temat postu:

Kurcze mam za mało pamięci w komputerze i nie mogę zbadać wyrażenia "wyjść na durnia".
Coś mi jednak podpowiada, moja wyobraźnia, że to wygląda tak:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Powitania Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin