Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Redukcjonizm antropogeniczny u Janka Krowy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Powitania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 13915
Przeczytał: 40 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 3:04, 02 Wrz 2020    Temat postu: Redukcjonizm antropogeniczny u Janka Krowy

towarzyski Pilikan napisał:
Redukcjonizm antropologiczny tak teoretycznie rzecz ujmując polega na tym, że człowieka jako pewną całość sprowadza się do jakiegoś elementu, który się na tę całość składa, oczywiście wierząc w to, że ten wyróżniony element wyczerpuje człowieka albo te pozostałe elementy są tylko przejawem tego wyróżnionego elementu, co w zasadzie na jedno wychodzi.

Np. fizykaliści (materialiści) mogą człowieka sprowadzać do organizmu biologicznego, zwierzęcia, a tzw. działalność duchową człowieka sprowadzać do epifenomenu materialnego mózgu. Natomiast spirytualiści (immaterialiści) mogą człowieka sprowadzać do ducha, świadomości, umysłu, a cielesną stronę człowieka sprowadzać do formy czy iluzji umysłu.

W tym temacie chciałabym spojrzeć na ten problem z nieco innej perspektywy, mianowicie, zadać sobie pytanie, skąd wynika taki redukcjonizm, co sprawia, że ludzka tożsamość nie jest jasna, różni ludzie z różnymi elementami się utożsamiają.

Wyobraźmy sobie człowieka, który jest pasjonatem jedzenia. Gdyby go zapytać o to, co jest sensem jego życia, powiedziałby, że jedzenie, bo dopiero jedząc czuje, że żyje. Nie będziemy ani trochę zdziwieni, kiedy taki człowiek w przypływie euforii pałaszując jedzonko krzyknie "Jem, więc jestem!". A więc co? Wnosi o tym, że istnieje po tym, że je? Zredukował się do swojego układu pokarmowego? Ponieważ tak wiele miejsce poświęca w swoim życiu jedzeniu (może jest wybitnym kucharzem i smakoszem), układ pokarmowy zaczyna przysłaniać mu wszystkie inne elementy. Można powiedzieć, że układ pokarmowy ustami tego człowieka krzyczy "Istnieję!". No tak. Przecież istotą układu pokarmowego jest jedzenie.

Możemy wymienić całe mnóstwo analogicznych przykładów: "widzę, więc jestem" (wzrokowiec), "piszę, więc jestem" (pisarz), "słyszę, więc jestem" (słuchowiec, meloman etc.), "kocham, więc jestem" (uczuciowiec) aż po słynne "Myślę, więc jestem" (myśliciel).

Człowiek będąc istotą subiektywną, chcąc nie chcąc eksponującą swoje "ja", swoją "indywidualność" często ma problem z dostrzeżeniem, że to, co jemu się subiektywnie jawi jako własna istota (jedzenie, widzenie, pisanie, słyszenie, kochanie, myślenie) jest w gruncie rzeczy istotą tego elementu jego tożsamości, którą on subiektywnie wysuwa na pierwszy plan. O tym, że owa istota nie wyczerpuje tak naprawdę jego istoty może łatwo się przekonać, kiedy uświadomi sobie, że "nie samym chlebem żyje człowiek". Tym "chlebem" rzecz jasna będzie przedmiot pasji człowieka. I tak jedzeniowiec zda sobie sprawę, że nie byłby nie oddychając, wzrokowiec nie byłby nie jedząc, pisarz nie byłby nie myśląc, słuchowiec nie byłby nie pijąc etc.

Podsumowując, redukcjonizm antropologiczny jest wynikiem tego, że człowiek jest istotą myślącą abstrakcyjnie, co sprawia, że może sobie wyabstrahować jakiś element siebie, który subiektywnie mu się jawi jako najistotniejszy czy nawet wyczerpujący i uczynić go istotą niego samego. I w pewnym sensie będzie miał rację, bo jego istotą jako Jana Kowalskiego (konkretnego człowieka) będzie to, czym się wyróżnia na tle innych ludzi, ale jego istotą jako konkretnego indywidualnego bytu będzie również to, czym wyróżnia się na tle innych zwierząt, innych organizmów żywych, innych bytów oraz niebytu. Jeśli zabraknie którekolwiek elementu w układance posypie się i Jan Kowalski jako jedzeniowiec, wzrokowiec, słuchowiec, uczuciowiec czy myśliciel.


1. Spirytus to jest materia ulotna której nie widać, ale czuć ją węchem gdy ulatuje w powietrze.
2. Duch jest to kwintesencja oddychania i duszności, w rzeczy samej również materia ulotna.
3. Pożywienie taką materią też jest, tylko o wiele bardziej "konkretną" twardszą, scaloną i dłużej widoczną, jako forma odchodów, które znikają pomalutku, wysychając lub rozpływając się w ziemi.

NIE DOZNAŁEM NICZEGO CO BY MIAŁO MATERIĄ NIE BYĆ

Od 10-ciu lat żyję samotnie zdany najbardziej w życiu na samego siebie, a otoczyłem się niezliczoną ilością przedmiotów, jakich nigdy nie miałem w takiej ilości i masie.
Od 10-ciu lat znacznie powiększyłem sobie przestrzeń ziemi, którą uznaję za swoją i na niej się poruszam jako władający.

PRZYKŁADY

1. Przedtem przebywałem z rodziną, w mieszkaniu, piwnicy i garażu, w którym na jedną osobę przypadało 30 metrów kwadratowych, a obecnie na mnie jednego przypada 500 metrów kwadratowych.
2. Przedtem w mieszkaniu miałem 20 obrazów, a obecnie mam w szkole 400.

Redukcjonizm antropogeniczny bez dwóch zdań wynika z organizacji społecznej takiej, że kształci się ludzi na wykonywanie zawodów.
Ja byłem "geodetą" i większość życia, większość czasu zajmowały mi czynności zawodowe owego Redukcjonizmu "antropogenicznego". Gdybym był lekarzem ginekologiem, to moje życie w 90% składałoby się z wziernikowania do damskich cip. Cipy, cipy, 90 % świata przysłoniętego przez cipe i kilka aluminiowych łyżek do tego, oraz jedna książka w szafie pancernej.



Aktualnie staram się być człowiekiem niezredukowanym. Udaje mi się to tylko w układzie oddechowym, który jest wzorowy dla każdego ludzia. Jest jak przypływ i odpływ.
Nie da się tylko wdychać, ani tylko zjadać. Można się zredukować do pozycji filatelisty, gdy ma się gderającą żonę na 30 metrach kwadratowych i całe życie w dokumentach, papierach, pilnowane przez prawników, policję i własne dzieci, żądające okupu.


NIESTETY, obecnie brakuje mi pomocy na moich włościach. 500 metrów kwadratowych pokrywa się kurzem, spadają obrazy na podłogę, a brakuje mi nawet na tej podłodze miejsca.
Być może przyjdzie wytchnienie, i ten cały natłok przedmiotów wokół mnie pochłonie czarna dziura. I tak one wszystkie psują się i rozpływają w spirytualiźmie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 13915
Przeczytał: 40 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 3:09, 02 Wrz 2020    Temat postu: Re: Redukcjonizm antropogeniczny u Janka Krowy

krowa napisał:
towarzyski Pilikan napisał:
Redukcjonizm antropologiczny

NIE DOZNAŁEM NICZEGO CO BY MIAŁO MATERIĄ NIE BYĆ w spirytualiźmie. [/b]


https://www.youtube.com/watch?v=qhIf432iBIc
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 13915
Przeczytał: 40 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 3:43, 02 Wrz 2020    Temat postu: Re: Redukcjonizm antropogeniczny u Janka Krowy

krowa napisał:
krowa napisał:
towarzyski Pilikan napisał:
Redukcjonizm antropologiczny

NIE DOZNAŁEM NICZEGO CO BY MIAŁO MATERIĄ NIE BYĆ w spirytualiźmie. [/b]


https://www.youtube.com/watch?v=qhIf432iBIc


Chciałbym to z całą mocą podkreślić, że godzę się na daleko posunięty redukcjonizm antropogeniczny. Wszystkie moje obrazy spalę w piecu. Świat cały może sie zredukować do moich włości, 100 kroków na 100 kroków, reszta zbombardowana, ruina albo po prostu pustka do zapełnienia w przyszłości.
Mnie wystarczy jedna goła dziwka. Nawet nie będziemy się musieli ubierać na zimę, zimy nie będzie żadnej, jak nie będzie innych ludzi tylko ja i ta dziwka goła, to wszystko będzie nam sprzyjać.
Będzie się nam chciało pić, to pstryk i już z nieba woda leci. Będzie nam się nudziło to pstryk i nie za 9 miesiące ale znacznie szybciej przyjdą na nasz świat dzieci.

Zupę też jakąś sobie ugotujemy z nudów. Chwast urośnie wszelki, korzenie jak pietruchy, liście jak sałaty, łodyżki traw do uplecenia na odzienie, na hamaki, parasole, baldachimy, co dusza zapragnie to będzie. Nikt przeciwko nam nie wystąpi. Wszystko będzie oki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 13915
Przeczytał: 40 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 3:47, 02 Wrz 2020    Temat postu:

WIERZCIE MI NA SŁOWO, wy, których mi wcale nie żal, gdy zginiecie. Nic mi nie macie ciekawego do zaoferowania. Żadna wiadomość z waszego świata mnie nie jest w stanie dzisiaj zadziwić, oprócz jednej byle jakiej dziewczęcej dziwki, która do mnie prawdziwego człowieka z nikąd przyjdzie. https://www.youtube.com/watch?v=qhIf432iBIc
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Powitania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin