Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czytanie postów
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Regulamin
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11144
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 789 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:03, 15 Lut 2017    Temat postu: Czytanie postów

Do napisania tego komentarza natchnął mnie kolejny podobny post następujący
Cytat:
Nie wiem jednak czy będę dokładnie czytać ten wątek, ponieważ jest w nim poruszony główny temat wielokrotnie "wałkowany" już na tym forum. Ponadto nie bardzo chce mi się czytać po raz kolejny dość jałową wymianę poglądów, zdań pomiędzy szczególnie autorem tematu, a Janem Lewandowskim; chociaż i inni dyskutanci raczej niewiele tutaj wnoszą...

Autor tego posta co prawda dyskusji nie czytał, ale już oczywiście WIE, że dyskutancie niewiele tutaj wnoszą... Jasnowidz?...
Gdyby wystąpił mówca na seminarium naukowym i powiedział coś w stylu "nie słuchałem, co tu było mówione, ale ogólnie uważam, że tamci nie mieli racji", to by się skompromitował.
Gdyby ktoś wydał pracę naukową, odnoszącą się do jakiejś innej pracy, czy tekstu, pisząc przy tym "nie czytałem, nie wiem co tam jest, ale na pewno to nie ma sensu", to by się tylko ośmieszył w świecie naukowym.
Ogólnie zasada "nie wiem, ale się wypowiem", jest ośmieszeniem tego, kto się wypowiada.
W sensowność wypowiedzi odnoszących się do czyjegoś tekstu JEST WPISANE GRUNTOWNE ZAPOZNANIE SIĘ z owym tekstem. Jak ktoś nie ma czasu, ochoty, czy zasobów do zapoznawania się czymś, to się na ten temat NIE WYPOWIADA. Ale gdy ktoś, któryś już raz, wypowiada się, jednocześnie zastrzegając, że nie zapoznał się z tym, co jest treścią jego wypowiedzi, to coś tu jest nie tak. Oczywiście można mu tu przynajmniej zaliczyć plus za szczerość. Bo niektórzy inni podobnie robią - tzn. nie zapoznają się z wypowiedzią, albo czytają ją bardzo pobieżnie i niekompletnie, a potem "jadą sobie" na rzekomych błędach, jakie się tam znalazły. Więc przyznając się do nie przeczytania, przynajmniej tutaj przedpisca jest o tyle uczciwszy, że swoją niekompetencję sygnalizuje. Ale, pomimo że jest to jakiś plus, w stosunku do postaw znacznie gorszych, dalej trudno jest to podejście uznać za właściwe.
Generalną zasadą jest NIE RÓB DRUGIEMU CO TOBIE NIE MIŁO. Jeśli ktoś nie chciałby sam być krytykowany bezzasadnie (a kto by chciał?), to powinien jednak dołożyć wszelkich starań, aby samemu wypowiadać się adekwatnie do tego, o czym pisze.

Te standardy intelektualne...
Pewnie wielu pomyśli, że są nudne. Albo nawet i to, że jakoś komplikują "wolność wypowiedzi", psują "luz", niszczą spontaniczność. Ale sprawa wygląda inaczej, gdy uświadomimy sobie, co było, gdyby zasady nie poszanowania adekwatności wypowiedzi były nagminnie łamane. Jeśliby każdy sobie pisał zawsze co mu tam nagle w głowie zaświtało, dowiązywał to do dowolnie wybranej wypowiedzi, okraszając to jeszcze luzactwem komentarzy emocjonalnych, to mielibyśmy MAGIEL.
Przysłowiowe "baby z magla" (bez obrazy dla ciężko pracujących kobiet) tak właśnie prowadzą swoje dyskusje - co komu na język wpadnie, co ślina przyniesie. Oczywiście - to nie jest zabronione. Gadać pierwsze lepsze co się skojarzy wolno każdemu, a u psychoanalityka jest to nawet metoda terapii. Problem w tym, do czego aspirujemy?
Bo jednak gadanie jak baba z magla ma walor intelektualny wyraźnie inny, niż wypowiedź kogoś, kto wie o czym mówi, przemyślał sprawę, a potem skomponował jakąś odpowiedź, która jest przemyślana, spójna, odnosi się do tematu. Takie pisanie znamionuje dopiero INTELEKTUALISTĘ.

Regulamin forum sfinia nie zawiera (póki co) obowiązku czytania tego, co ktoś napisał, aby się wypowiedzieć na dany temat. Jednak wspomina o "rzeczowości argumentów", a ogólnie wspomina o pisaniu na "temat" i dyskusjach "merytorycznych". Liczy się tu na domyślność i inteligencję czytających, którzy sami powinni jakoś wydedukować, że rozmawiać należy na temat, a nie tak zupełnie "w cały świat". Nie wiem jednak, że czy tej oczywistości nie należałoby jakoś dodatkowo umieścić w regulaminie, bo część osób nie jest tu wystarczająco domyślna.

Niewątpliwie szacunek do współdyskutantów (o którym niejednokrotnie wspomina regulamin) zawiera nieodłącznie także ten aspekt sprawy, aby nie umieszczać wypowiedzi, które są nieadekwatne do prowadzonej dyskusji, a w szczególności, nie zaśmiecać jej toku "dyskusją", w której jedna ze stron nie przeczytała wypowiedzi przedpiscy, ale tę wypowiedź "krytykuje" - w istocie dyskutując z samym sobą, a nie z tym, co było powiedziane. Szacunek do współdyskutantów wymaga, aby WKŁADAĆ WYSIŁEK w ową dyskusję i nie tylko zapoznać się z tym, co się komentuje ale nawet...
... nawet sprawę PRZEMYŚLEĆ, postarać się zrozumieć intencje przedpiscy i dopiero potem odpowiadać, krytykować, albo i zgadzać się z nim.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 20:32, 15 Lut 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZaKotem




Dołączył: 14 Lut 2017
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy

PostWysłany: Śro 16:44, 15 Lut 2017    Temat postu:

Nie przeczytałem uważnie, ale się zgadzam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11144
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 789 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:46, 15 Lut 2017    Temat postu:

ZaKotem napisał:
Nie przeczytałem uważnie, ale się zgadzam.

dziękuję za ten kredyt zaufania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11144
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 789 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:04, 15 Lut 2017    Temat postu:

Jako podsumowanie tego miałbym prostą dyrektywę dla tych, którzy czegoś nie przeczytali, ale się na dany temat wypowiadają:
nie przeczytałeś - TO MILCZ na dany temat.
Jak przeczytasz, będziesz miał prawo się wypowiadać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sfinia
Założyciel, admin



Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 1647
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 33 razy
Skąd: Hlefik

PostWysłany: Śro 17:12, 15 Lut 2017    Temat postu:

Tak, uwagi, że rozmowy się nie czytało, ale pewno jest ona nudna, raczej nic nie wnoszą.

Ale jako Naczelna zauważyć tu muszę, że stare i dobrze wypraktykowane zasady mówią też:

- Gdy chce się wpłynąć pozytywnie na ludzi w grupie, to należy krytykować zjawiska bez wytykania osób palcami. Wytykanie będzie odebrane przez tę osobę odbierane zapewne jako atak na nią i już mamy duże i niepotrzebne ryzyko awantury.

- Gdy che się wpłynąć pozytywnie na konkretną osoby, to lepiej unikać sformułować jak "znów robisz to samo". One z reguły utwardzają stanowisko adresata.

Ze śfińskim pozdrowieniem - SN


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11144
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 789 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:00, 15 Lut 2017    Temat postu:

sfinia napisał:
- Gdy che się wpłynąć pozytywnie na konkretną osoby, to lepiej unikać sformułować jak "znów robisz to samo". One z reguły utwardzają stanowisko adresata.

Ze śfińskim pozdrowieniem - SN

Ja w zasadzie poruszam ten temat po raz pierwszy. Jednak przypadki, które są z nim związane ciągną się od wielu lat. Teksty w stylu "nie czytałem, ale w ogóle to piszesz bez sensu", albo świadczące o kompletnym niezrozumieniu wypowiedzi (związanym po prostu z jej nieprzeczytaniem, albo bardzo niestarannym czytaniem) zdarzały się wielu osobom. Znosiłem to cierpliwie. Dzisiaj mi to się jakoś rzuciło w oczy.
Nikogo pewnie "nie naprawię" tą krytyką. I właściwie nie o to chodzi, aby się nad nim znęcać. Natomiast za pewien problem uważam, to że pewna grupa ludzi uznała za swój standard NIE CZYTANIE, W WYPOWIADANIE SIĘ. Niektórzy są przy tym dodatkowo napastliwi - pisząc w stylu: "nie czytałem, ale/bo w ogóle to jest głupie".
Dzięki dość licznemu, EWIDENTNEMU, wadliwemu tak w całej krasie podejściu, można ten temat postawić. I uważam, że warto go choć trochę ruszyć.
Nie miałbym pretensji, gdyby tego rodzaju reakcje dotyczyły dyskusji w kawiarni, więzieniu, czy Gwiezdnych Wojnach. Ale jeśli już mówimy o wysokich standardach dyskusji w tych działach "poważnych", to chyba warto byłoby zwrócić na to uwagę, że jednak odnoszenie się (w szczególności krytykowanie) do czyjegoś tekstu, bez jego wcześniejszego przeczytania, jest jakimś okazaniem braku szacunku - tej osobie z jednej strony, ale i względem własnej wiarygodności z drugiej.
Jak dla mnie taka postawa, polegająca na po prostu "rzucaniu krytyką" względem wypowiedzi, z którymi się nie zapoznaliśmy jest po prostu czystym trolowaniem, czyli działaniem obliczonym na wywołanie jakiejś jałowej emocji, a nie rzeczową dyskusję.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 20:27, 15 Lut 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21878
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 427 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:17, 15 Lut 2017    Temat postu:

Ale dlaczego w ogóle kogokolwiek wymieniasz po nazwisku?

Takie podejście nie prowadzi do niczego pozytywnego. NIGDY nie prowadzi. Teraz też nie należy się spodziewać wyjątku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11144
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 789 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:23, 15 Lut 2017    Temat postu:

wujzboj napisał:
Ale dlaczego w ogóle kogokolwiek wymieniasz po nazwisku?

Takie podejście nie prowadzi do niczego pozytywnego. NIGDY nie prowadzi. Teraz też nie należy się spodziewać wyjątku.

Ok. Przeedytuję swoje posty, aby nicki z nich zniknęły.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:43, 15 Lut 2017    Temat postu:

wujzboj napisał:
Ale dlaczego w ogóle kogokolwiek wymieniasz po nazwisku?

Takie podejście nie prowadzi do niczego pozytywnego. NIGDY nie prowadzi. Teraz też nie należy się spodziewać wyjątku.
Czyli proponujesz styl bezosobowy. Zamiast napisac: wujzboj przekazal mi. Lepiej napisac - przekazano mi. Tak?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 20:48, 15 Lut 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21878
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 427 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:54, 15 Lut 2017    Temat postu:

To zależy.

Jeśli ma to być krytyka zjawiska, tak, jak w temacie tego wątku, to tak - styl bezosobowy. Na przykład: "zdarza się, że".

Natomiast w pozostałych wypadkach nie ma zazwyczaj powodu, by nie zwracać się do siebie bezpośrednio.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:20, 15 Lut 2017    Temat postu:

Zrozumialam I odczulam Wuju Zboju. Serdecznie dzieki :) :szacunek:

Konkretnie, to intencje nawet w stanie braku rownowagi z samym soba (wzburzenie emocjonalne) mozna przepisac, zeby byla skierowana na afirmacje harmonijnych zwiazkow miedzyludzkich. Czyli w sytuacji pozytywnej, dla przykladu, jesli podoba mi sie post Michala Dyszynskiego, moge napisac: "Swietny wpis, Michal!". Ale w przypadku kiedy mamy konflikt ideowy I nie chcemy go wporowadzic w sfere destruktywnych emocji, lepiej napisac: "mam inny poglad na ta sprawe. Moim zdaniem, ..." I tu skupic sie na faktach a nie interlokutorze a raczej na naszej projekcji podstepnej podswiadomosci, z ktora jak przekazuje Bruce Lipton, Ph. D. sa "Syzyfowe Prace" - Howgh :)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 21:34, 15 Lut 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21878
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 427 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:35, 15 Lut 2017    Temat postu:

Dokładnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:03, 16 Lut 2017    Temat postu:

Oj, Michale! Mi się nie chce już wierzyć, że jeszcze ludzie z ciebie będą. [Zresztą, co to za wyróżnienie być człowiekiem!?] Ale wujzboj raczej w ciebie wciąż wierzy. A zatem nie zawiedź naczelnego...;-P

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 15:23, 16 Lut 2017    Temat postu:

Ja nie wierze, lecz wiem, ze przekora coraz bardziej uwiera a pragnienie bycia miloscia rosnie moca :)

Drogowskaz

Człowiekiem dobrym być
Oto jest wyzwanie
Miłość siać I zbierać
Dzienne powołanie
Co inni pomyślą
Nie jest moją sprawą
Gdy podążam tam
Gdzie opinie obce
Nie są moją strawą

AW


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 15:43, 16 Lut 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11144
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 789 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:22, 16 Lut 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Oj, Michale! Mi się nie chce już wierzyć, że jeszcze ludzie z ciebie będą. [Zresztą, co to za wyróżnienie być człowiekiem!?] Ale wujzboj raczej w ciebie wciąż wierzy. A zatem nie zawiedź naczelnego...;-P

Staram się Ciebie zrozumieć, Piotrze. Mam nawet pewną teorię na Twój temat.
Wpisuje się ona w pewien model kondycji mentalnej człowieka. Zdiagnozowałbym Twoją psychikę, jako będącą w stanie permanentnego buntu w zakresie wolności i wartości.
Wolność i poszukiwanie wartości są do siebie w pewnej opozycji, a jednocześnie nawzajem są sobie niezbędne. Wartość powstaje jako wybór, czyli wymaga wolności, oferującej opcje, z których wybieramy. Z drugiej strony wolność ma sens tylko wtedy, gdy widzimy jakieś wartości, do których jesteśmy przekonani, coś, co chcielibyśmy zdobywać, czemuś poświęcać swoje wybory.
Aby sensownie funkcjonować psychicznie, człowiek musi mieć nadzieję, że to do czego dąży jest jakoś sensowne i ziszczalne. Jeśli tę nadzieję straci, to powstanie w nim pokusa, aby odebrać wartość wszystkiemu, aby kontestować, kontestować, kontestować...
Bo dzięki owemu kontestowaniu problem wyboru, dążenia, spełnienia, zdaje się być przysłonięty ogólną "magmą" nieokreśloności i nihilizmu. Jeśli wszystko jest z grubsza bez sensu, a już na pewno bez większego sensu, to nasze niespełnienie staje się stanem naturalnym - łatwiejszym do zaakceptowania. W zasadzie sam też znam ten stan. Człowiek przyduszony niemożliwością bycia spełnionym na sposób jaki rozumie, jaki wydaje mu się naturalny, widzi tylko bezsens. Wtedy najprościej jest uznać, że ów bezsens jest po prostu stanem właściwym - domyślnym, z natury rzeczy.
Tu u mnie akurat wchodzi religia - jako ODGÓRNE ZAŁOŻENIE, taki podstawowy paradygmat stwierdzający: Bóg jest dobry, ma wiedzę wystarczającą do tego, aby gwarantować, że ten świat, który stworzył, został skonstruowany w sposób sensowny, a więc i ja ostatecznie osiągnę stan szczęścia i spełnienia, zaś bieżące trudności są przejściowe.
To jest ZAŁOŻENIE - paradygmat, dla którego nie ma dowodu. W zasadzie to jest z nim intelektualny problem, bo życie takiemu założeniu się sprzeciwia, co chwila nam "dowodząc", że ludzie są beznadziejni, życie jest beznadziejne, a w tym wszystkim ja sam... właściwie też jestem beznadziejny... Paradygmat jednak nakazuje temu przeświadczeniu o beznadziejności mówić zawsze twarde NIE! Tyle, że to jest czasem trudniejsze, niż wszystko inne.

W każdym razie, jeśli się owego paradygmatu nie ma, jedynym obszarem psychicznego schronienia pozostaje chaos, negacja, kontestacja. Co prawda ona niczego też nie naprawia, ale przynajmniej - po przyjęciu jej jako stan naturalny, domyślny - człowiek nie musi się już tak szarpać ze sobą, bo udaje, że ten niefajny stan jakoś zaakceptował. Jednak tylko przed sobą to udaje, bo w istocie nie sposób jest zaakceptować do końca stanu beznadziejności.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:56, 16 Lut 2017    Temat postu:

Okreslam ten stan dryfowaniem. Mozna go porownac do bycia na wzburzonym morzu bez docelowego portu. Jest to stan permanentnego leku o przetrwanie, bo zagraza kazda fala. Tak jak osoba pracujaca nad swoim charakterem moralnym w oparciu o system wartosci przekazany przez Rodzicow lub opiekunow - nie po to by byc leopsza od innych ale lepsza niz wczoraj - moze odczuwac wachania emocjonalne, przekazy pomagaja nam w zaakceptowaniu, ze takie stany moze odczuwac kazdy - nawet archetyp kultury zachodniej opartej na chrzescijanstwie - Jezus Chrystus. To przez milosc milosierna, czlowiek jest w stanie odczuc, ze od swego Stworcy nie jest nigdy odseparowany. Czasami poprostu "odbior" zakloca stress w zyciu. Najwiekszym stresem, w mojej opinii, jest nie posiadac system wartosci by sluzyl jako opoka I moralny kompas.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:36, 17 Lut 2017    Temat postu:

Zgadzam się w sporej mierze z treścią powyższego wpisu Michała- właściwie z prawie całą jego treścią, oprócz fragmentów o religii. Częściowo zgadzam się również z treścią poprzedzającego wpisu Dyskurs, ale mniej.
Lecz do nich obydwojga, jak i do wszystkich czytelników napiszę to: "Nadzieja matką głupich", a wartości, szczególnie bezrefleksyjnie przyjęte np. w dzieciństwie, przeszkadzają w samodzielnym, nieskrępowanym rozumowaniu i obiektywnym oglądzie rzeczywistości.
Ponadto uważam, iż by tak błądzić po rozległym oceanie bez większej nadziei na "zakotwiczenie", by zagubić się "w oparach" nihilizmu, to trzeba mieć odwagę wewnętrzną. To może będzie zbyt mocnymi słowami napisane, ale jeśli ktoś wbrew w sumie rozsądkowi, rozumowi uczepia się wyimaginowanych wartości "płynących" z religii, z rodziny, ze szkoły, środowiska, wychowania, czy z psychologii [którą postrzegam jako czasami wręcz szkodliwą "nową religię"], albo mistycyzmu, okultyzmu- z czegokolwiek właściwie, ten jest tchórzliwym dzieckiem.

Do Michała i innych: Nie bójcie się zanegować wszystkiego, nawet siebie, nie bójcie się być nikim, nie lękajcie się "wypaść poza ten świat". Dopiero po tym- jeśli przeżyjecie [psychicznie, duchowo, a i fizycznie]- będziecie mogli przyjąć zupełnie inną, nową perspektywę, z której nic już nie będzie raczej takie samo: wy sami zaczniecie jawić się sobie odmiennie, jak i zmieni się postrzeganie całego otoczenia, świata. Może również dotrze wtedy do was, że też możecie być bogami, że właściwie to nimi wszyscy jesteśmy- przynajmniej we własnym świecie: a ma ktoś jakikolwiek inny świat, poza własnym?..

Pozdrawiam z innej strony Rzeczywistości. Niech evangelion będzie z wami!
:wink:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Pią 0:39, 17 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 3:04, 17 Lut 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Nie bójcie się zanegować wszystkiego, nawet siebie, nie bójcie się być nikim, nie lękajcie się "wypaść poza ten świat".
Skad wiesz, ze sie to nie odbylo?

Piotr Rokubungi napisał:
Dopiero po tym- jeśli przeżyjecie [psychicznie, duchowo, a i fizycznie]- będziecie mogli przyjąć zupełnie inną, nową perspektywę, z której nic już nie będzie raczej takie samo: wy sami zaczniecie jawić się sobie odmiennie, jak i zmieni się postrzeganie całego otoczenia, świata. Może również dotrze wtedy do was, że też możecie być bogami, że właściwie to nimi wszyscy jesteśmy- przynajmniej we własnym świecie: a ma ktoś jakikolwiek inny świat, poza własnym?
Ska wiesz, ze sie to nie odbylo?

Piotr Rokubungi napisał:
Pozdrawiam z innej strony Rzeczywistości.
Jest holograficzna. Nie zawieszaj sie w zadnej pozycjonalnosci. Zyj miedzy wymiarami.

Rzeczywistość

Poza nią nic nie ma
Nie ma nic ponad nią
Nie ma sekretów
Utajonych znaków

Stoi przede mną naga
Przybrana w mgiełkę tajemnicy
Obejmuję ją bezwarunkowo
Kocham co jest

Spędzam wolne chwile
Skąpana w pianie ciszy
Spokojnie obserwując
Nieskończoność

Dla wielu klucz do głębi
Nieszczęść, które sami tworzą
Podążam za mądrością życiową
Do wymiaru zbawiennnego spokoju
Nieba na ziemi

AW, 3/25/12

Wszechświat I My

Wszechświat tańczy w nas
Kiedy tańczymy we wszechświecie
Tutaj przytula tam
W jednej symfonii lecie

Poza tonacją tęczy
I głosów wszech pokoleń
Ten kóry jest, poprostu
Wszechmocą swych wyzwoleń

Poza faktami świata
Zwątpieniem, zmartwieniami
Czeka wewnętrzna podróż
Usłana gwiazdami

(AW, 2/21/13)


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Pią 3:05, 17 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 3:10, 17 Lut 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
... a wartości, szczególnie bezrefleksyjnie ...
Przekazy bezrefleksyjne nie maja wartosci dodanej. Wartosc dodana maja przekazy, ktore okreslamy mianem Prawdy Uniwersalnej. Dla przykladu: "Nie jestes w stanie skrzywdzic innnego czlowieka bez skrzywdzenia siebie."

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hushek
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 6769
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 47 razy
Skąd: umiłowany kraj
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:10, 17 Lut 2017    Temat postu:

Szanowni Państo. Szanowny Adminie.

Dałem wczoraj ciała i jest mi wstyd. Wódko pozwól żyć. :(

Ale alko nie tłumaczy nijak mojego zachowania.

Przepraszam, więc wszystkich za epitety, co nie znaczy jednak, że durni uważam za durni. Nie powinienem jednak jechać wulgaryzmami.

Jeszcze raz przepraszam. Przykro mi ...

ADMINIE,

Jak uznasz, że jakikolwike mój post wczorajszy nadaje się na śmietnik -nie będę miał pretensji. A nawet przyklasne jak to gówno wrzucisz...gdziekolwiek :(


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:12, 17 Lut 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Skad wiesz, ze sie to nie odbylo?
Nie wiem. Ani niczego takiego nie napisałem.
Dyskurs napisał:
Jest holograficzna. Nie zawieszaj sie w zadnej pozycjonalnosci. Zyj miedzy wymiarami.
Jest jedną z wielu- z nieskończenie wielu właściwie- i jest dla każdego bytu, obiektu, zjawiska inna.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Pią 14:24, 17 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:15, 17 Lut 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
... a wartości, szczególnie bezrefleksyjnie ...
Przekazy bezrefleksyjne nie maja wartosci dodanej. Wartosc dodana maja przekazy, ktore okreslamy mianem Prawdy Uniwersalnej. Dla przykladu: "Nie jestes w stanie skrzywdzic innnego czlowieka bez skrzywdzenia siebie."
Czym jest Prawda Uniwersalna? Podałaś przykład; ale czym "prawda" z przykładu różni się od np. takiej prawdy: "czerwień jest czerwona", lub od takiej: "ciemna materia to przecier pomidorowy"?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hushek
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 6769
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 47 razy
Skąd: umiłowany kraj
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:17, 17 Lut 2017    Temat postu:

Szanowni Państo. Szanowny Adminie.

Dałem wczoraj ciała i jest mi wstyd. Wódko pozwól żyć. :(

Ale alko nie tłumaczy nijak mojego zachowania.

Przepraszam, więc wszystkich za epitety i zbyt grube słowa, co nie znaczy jednak, że zmieniam zdanie. To akurat się nie zmienia - na trzeźwo, czy po pijaku uważam durni.. za durni i tyle. Nie powinienem jednak jechać wulgaryzmami.

Jeszcze raz przepraszam. Przykro mi ...

ADMINIE,

Jak uznasz, że jakikolwike mój post wczorajszy nadaje się na śmietnik -nie będę miał pretensji. A nawet przyklasne jak to gówno wrzucisz...gdziekolwiek :


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hushek dnia Pią 14:18, 17 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hushek
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 6769
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 47 razy
Skąd: umiłowany kraj
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:22, 17 Lut 2017    Temat postu:

Powtórka posta nie zamierzona.

Ja pierdolę, ale ten skrypt jest do bani :(


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:22, 17 Lut 2017    Temat postu:

hushek napisał:
Szanowni Państo. Szanowny Adminie.

Dałem wczoraj ciała i jest mi wstyd. Wódko pozwól żyć. :(

Ale alko nie tłumaczy nijak mojego zachowania.

Przepraszam, więc wszystkich za epitety, co nie znaczy jednak, że durni uważam za durni. Nie powinienem jednak jechać wulgaryzmami.

Jeszcze raz przepraszam. Przykro mi ...

ADMINIE,

Jak uznasz, że jakikolwike mój post wczorajszy nadaje się na śmietnik -nie będę miał pretensji. A nawet przyklasne jak to gówno wrzucisz...gdziekolwiek :(
Ja tam "wybaczam" wszelkie twoje epitety do mnie skierowane, bo sam często może jeszcze gorzej epitetuję- i to pod wpływem jedynie chwilowej emocji, a nie "procentów". W sumie, to nie wybaczam, bo się nie gniewam, nie przywiązuję wagi do niczego takiego prawie nigdy; a sam tak czasem ostro kogoś "pojadę" tylko po to, by tego kogoś pobudzić, "wybudzić" z marazmu myślowego, z "zaspania umysłowego"; by mu zrobić "małe katharsis". Ale ogólnie traktuję wyzywanie się, przezywanie, dogryzanie sobie na wzajem, jako "dziecinadę" trochę durną, trochę prymitywną... Więc dla mnie to ani nie szok, ani nie powód do gniewu. "Zluzuj majty", as i said.:wink: :mrgreen:

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Pią 14:26, 17 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Regulamin Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin