Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Duchowe powstanie z kolan

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11152
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 793 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:16, 19 Gru 2017    Temat postu: Duchowe powstanie z kolan

W polityce ostatnich lat modnym pojęciem stało się "powstawanie kolan", czy "przywracanie wielkości" (make great again). Gdzieś wewnętrznie zgadzam się z ideą rozstawania się z tym co małe i słabe, a wznoszenia ku temu co silne i wspaniałe. Mam jednak, w porównaniu do tych obiegowych wyobrażeń, znacząco inną wizję tego, na czym prawdziwa wielkość i godność człowieka polega.
Wstawanie z kolan, budowanie prawdziwej wielkości człowieka polega bowiem według mnie na:
- Pozbyciu się naiwności, złudzeń, zależności od niskich intencji, jakie w nas powstają. Mocny jest ten, kto umie przejrzeć głupotę - tak głupotę własnych instynktów, złudnych emocji, jak i manipulację wrogich ludzi, instytucji, tendencji.
- Zwracaniu się ku prawdzie, czyli głębokie przekonanie iż pozoranctwo, puszenie się przed ludźmi jest ostatecznie nieskuteczne, jest przeciwko prawdziwej wielkości człowieka. Silny nie potrzebuje, aby go chwalono, aby go potwierdzano - on ZNA SWOJĄ MOC, zadawalając się tym, kim jest, nie potrzebując zdobywać profitów ludzi, bo to co ludzie mogą mu dać i tak niewiele znaczy wobec już posiadanej przez niego mocy.
- Stawanie się tym, który działa tworząc DOBRO. Dobro zaś według mnie polega na wyciąganiu z upadku wszystkich słabych, poniżonych, zgnębionych, pozostających pod złym wpływem, w uzależnieniu, w intelektualnej i duchowej słabości. Dobro czynimy POMAGAJĄC INNYM LUDZIOM. Wielkim jest ten, kto pomógł wielu ludziom, kto kogoś uratował od upadku, śmierci, nędzy, upodlenia. Wielkim jest lekarz, który uratował wielu, nauczyciel, który zdeprawowane dzieci wyprowadził "na ludzi", czy inny człowiek dający prawdziwą pomoc.
Ten zaś kto sam wymaga pomocy, ten jest słaby - właśnie dlatego, że to jemu pomagają - jak małemu dziecku, które właśnie jest słabe i dlatego pomocy wymaga. Słaby jest zatem ten, kto głównie wykorzystuje innych, co musi żerować, sam nie tworząc niczego godnego podziwu, czy uznania. Słabość to cecha egoistów, którzy do życia muszą się wspierać na wysiłku innych. Mocarzem zaś jest ten, kto nie tylko samego siebie jest w stanie utrzymywać, bronić, dawać wzrost, lecz umożliwia to innym ludziom.

Duchowe wstawanie z kolan, to pozbywanie ZALEŻNOŚCI od pochwał, od tego co łaskawie zaoferują możni, od przymusu własnych instynktów, od nacisku wrogich sił.
Bycie mocnym to pozbycie się lęku - nie tylko przed śmiercią, ale też i przed cofnięciem przez ludzi swojej akceptacji, lęku przed chorobą, słabością, biedą.
Wstawanie duchowe z kolan można by nazwać "consiousness first" (zamiast np. America first). Świadomość, czyli znajomość siebie, akceptacja siebie, brak jakiegokolwiek fałszu w spojrzeniu na siebie, brak konieczności posiłkowania się dowartościowaniem swojej osoby ze strony innych ludzi i świata. Kto wstał z kolan duchowo, ten nie staje już w kolejce o bycie docenianych i wyróżnianym na targowisku próżności wszelakich, lecz z uśmiechem niesie swój los - takim jaki mu się zdarzy - czasem dobry, czasem zły, czasem nawet będąc wdeptanym przez świat w ziemię, znieważonym, wyśmianym - ale to przecież i tak jest nic wobec prawdziwej wielkości.


Na kolanach zaś duchowo JEST ten kto:
- wciąż zebrze u ludzi o uznanie, docenienie
- kto musi się szpikować środkami chemicznymi, aby jako tako funkcjonować (nałogi)
- kto musi się sam oszukiwać, zamiast śmiało patrzeć prawdzie w oczy, żyje w fałszywych lękach, nierealnych oczekiwaniach.
- kto uzależnia absolutnie dobre mniemanie o sobie od tego, co o nim napiszą, powiedzą, czy go uznają za fajnego, za mającego wystarczająco dużo "lajków" (pojęcie "lajka" rozumiem tu w szerszym, nieco uogólnionym sensie).
- kto wymusza na innych ludziach, aby wciąż mu poprawiali humor, wyciągali z niezadowolenia, irytacji, depresji, kto wymusza na otoczeniu rolę psychoterapeutów - choćby w ten sposób, że będą okazywali uległość, zgodę, życzliwość (choć w gruncie rzeczy ów ktoś na życzliwość nie zasługuje), uznanie.
- kto nie jest w stanie stworzyć niczego, co byłoby wartościowe obiektywnie, niezależnie, kto nie jest w stanie dać nic z siebie, tylko sam wciąż musi konsumować to, co wytwarzają, dają inni ludzie. Kto musi być pod nieustanna opieką (choćby mentalną - a właściwie chodzi przede wszystkim o tę opiekę mentalną, bo przypadek ewidentnej choroby, wymuszającej opiekę ze strony otoczenia, ale osoby jakoś trzymającej się psychicznie, jest osobną kategorią).
- na kolanach jest szczególnie ten kto wciąż wymaga "kroplówki emocjonalnej" związanej z koniecznością nieustannego puszenia się, wywyższania, udowadniania sobie, jak to się jest "lepszym" od innych.
- a już totalnie na kolanach jest ktoś, kto doznaje poczucia swojej wielkości najbardziej wtedy, gdy udaje mi się skrzywdzić innych ludzi. Bo taki człowiek jest z jednej strony uzależniony od dostępu do jakichś swoich ofiar, a z drugiej strony jest na drodze do mentalnego samounicestwienia, bo gdy zrealizuje swój cel do końca i zniszczy swoje ofiary, to dozna ostatecznej pustki i upadku - już nie będzie miał szansy na dowartościowanie i będzie musiał uznać, ze jest sprzeczny wewnętrznie, wadliwy mentalnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 23:39, 19 Gru 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin