Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Każda żona jest gwałcona

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SEKS




Dołączył: 16 Sie 2008
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:46, 17 Lis 2015    Temat postu: Każda żona jest gwałcona

Na razie text na etapie szkicu. Pracuję nad nim.

"Uchodźcy, serdecznie witamy"" i "Chcemy ciot, a nie mężczyzn" - czy tylko ja dostrzegam pewną sprzeczność między tymi hasłami. Hasłami manifestacji, która przeszła przez Warszawę w rocznicę rewolucji październikowej, przywołując klimat tamtych czasów dzięki obecności zamaskowanych karków. Linia ideowa lewactwa jest jak widać mocno niejasna, acz konsekwentna.

Albert Einstein ponoć mniemał, że głupota jest robić kilka razy to samo i oczekiwać za każdym razem innych efektów. To jak mam nazwać osoby oczekujące, że efekty neomarksizmu będą u nas w kraju inne niż marksizmu? Oto genderowcy wzmocnili się na tyle, aby przejść do przechodzą do etapu terroru: sfajczyli siedzibę organizacji normalsów i jeszcze auto: [link widoczny dla zalogowanych] ... cji-dzieci . Jest to odarcie genderu z pewnej zasłony. Jak się czegoś z tym nie zrobi to się skończy po staremu z nowym Czeka, NKWD, UB z nowymi Naganami. Owszem, problem jest taki, że dopóki nie wprowadzą tego neoCzeka to twardych dowodów nie będzie, a jak wprowadzą będzie już za późno. Podobnie ataki heterofobów na demonstracje normalsów też zostały odnotowane. Popatrzcie sobie na zdjęcia z tej rocznicy rewolucji i zastanówcie się, czemu to takie zamaskowane i agresywne? [link widoczny dla zalogowanych] ... leria.html
Sytuacja rozwija się dynamiczne i pojawia się wiele nowych informacji, tak głupich że aż niewiarygodnych: Feministki po raz kolejny ograniczają wolność seksualną kobiet: [link widoczny dla zalogowanych] ... acial-sex/ Kobitki muszą uprawiać seks z murzynami, bo jak nie to rasizm. A jak tylko z mężem chce? No nie ma zmiłuj. To już lepiej niech ten rasizm będzie i niech kobitek nie zmuszają do seksu. Nie do końca w to wierze, ale wywód jest logiczny i wynika z lewackich założeń. Podobnie ludzie będą musieli uprawiać seks homoseksualny z obawy przed oskarżeniami o homofobię. I zmuszanie do takich zachowań z przyczyn ideologicznych nosi znamiona gwałtu.


Przemoc seksualna jest obecnie traktowana w sposób dziwaczny. Feministki wyraźnie osłabiają sprzeciw wobec zwykłego łomotu. Dwa: ostatnio w Polsce pod rządami reżimu PO złagodzono w nowym kodeksie kary za gwałty i w ogóle obniżono rangę gwałtu wśród innych zbrodni i występków. I znowu siły postępu nie protestują. Mówimy tutaj o gwałtach prawdziwych, np: [link widoczny dla zalogowanych] ... 25564.html . Oto 3 gości napadło i zgwałciło nieletnią. Czternastolatkę. Kara prac społecznych czy 10 miesięcy czy nawet 17 miesięcy pokazuje przyzwolenie dla takich praktyk.
Lewactwo wyznaje, że jak są młodzi mężczyźni to do gwałtów musi dojść, Polacy w Anglii kiedyś też kogoś tam zgwałcili i co? Anglicy wszystkich Polaków mają wyrzucić? Przyzwolenie lewactwa na gwałty na tle rasowym jest tu problemem. Okazuje się, że w Danii 12% imigrantów generuje 36% gwałtów i co? I będą ich edukować seksualnie. [link widoczny dla zalogowanych] ... -o-seksie/

II
Obecnie coraz więcej wiemy o genderze, wychodzą pozycje książkowe np.: ks. prof. Paweł Bortkiewicz"Historia jednego wykładu czyli gender zdemaskowany", czy Grzegorz Strzemecki "Gender".

Dowiadujemy się ostatnio m. i. że nie prawdą jest wbrew wynurzeniom "Więzi" jakoby Kościół wyciągnął gender w reakcji na cośtamę. Otóż obowiązkowe szkolenia z gendera dla urzędników ruszyły w 2011 i docelowo ów gender miał się stać niedemokratyczną ideologią państwową wedle której urzędasy miały procedować. Genderowcy unikają, cenzurują, usuwaja. Lekceważą. W zywe oczy zapierają się. Najpierw mówią, że gender nie twierdzi. Jak się wsadzi w ślepia cytat to bagatelizują, że to tylko jeden (a ile ma być? milion?), że to jakiś doktorant wywodzi (czyli badacz, nie?). Że to że sio. Żerują też na elementarnym poczuciu przyzwoitości. Np.trudno uwierzyć w cytat z motta tego wpisu, ludzie myśla, że to jakieś jaja, kabaret. A tu nie - pika i awangarda. Jak już nie mają nic do powiedzenia merytorycznego to sadza farmazony o mowie ciała. Swoją drogą to niezła manipulacja. W TV tez tak robią - jak jest bardzo źle to wystawiają specjalistę - psychologa i on coś bredzi o takiej mowie, kompletnie nie na temat. To dygresja jest taka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 10497
Przeczytał: 77 tematów

Pomógł: 728 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:51, 17 Lis 2015    Temat postu: Re: Każda żona jest gwałcona

SEKS napisał:
[color=violet]...Genderowcy unikają, cenzurują, usuwaja. Lekceważą. W zywe oczy zapierają się. Najpierw mówią, że gender nie twierdzi. Jak się wsadzi w ślepia cytat to bagatelizują, że to tylko jeden (a ile ma być? milion?), że to jakiś doktorant wywodzi (czyli badacz, nie?). Że to że sio. Żerują też na elementarnym poczuciu przyzwoitości. Np.trudno uwierzyć w cytat z motta tego wpisu, ludzie myśla, że to jakieś jaja, kabaret. A tu nie - pika i awangarda. Jak już nie mają nic do powiedzenia merytorycznego to sadza farmazony o mowie ciała. Swoją drogą to niezła manipulacja. W TV tez tak robią - jak jest bardzo źle to wystawiają specjalistę - psychologa i on coś bredzi o takiej mowie, kompletnie nie na temat. To dygresja jest taka.

Jak się genderowca przyciska, to ten zaczyna kręcić te swoje pierniki o naukowości, o badaniu płci w kulturze, że on niczego nie narzuca, nie twierdzi, tylko sobie bada...
Nikt nikomu nie robił pretensji, że sobie bada jak płeć objawia się w kulturze. Gdyby genderowcy byli naukowcami, to może sam bym się do nich zapisał. Prawdziwym problemem tego ruchu jest jednak to, że za piękną fasadą naukowości skrywa się arbitralność (całkowicie nienaukowa) w twierdzeniach graniczących z absurdem - że każdy jak zechce, jak się poczuje, będzie zmieniał sobie płeć, że samo różnicowanie płci jest jakimś złem (choć za chwilę genderowcy sami zaczną tu różnicować, tylko już po swojemu).

Do tego ostatniego mam pewna refleksję.
Różnimy się - jako ludzie - w wielu aspektach. Mamy różne zdolności, siłę, wygląd, upodobania. Faktycznie, owe różnice bywają (!) formą dyskryminacji. Dyskryminację, krzywdzenie kogoś, poniżanie może być związane praktycznie z każdą formą różnicowania (i bardzo często jest z bardzo różnymi różnicami związane). Tak już mamy, jako ludzie, że szukamy tych różnic - trochę dla wyróżnienia siebie, trochę dla rozeznania kto przyjaciel, kto wróg, trochę z naturalnej funkcji umysłu znajdowania rzeczy ukrytych, ciekawych. Ludzie dyskryminują się z bardzo błahych powodów - miejsca zamieszkania, sposobu wysławiania się, wzrostu i siły, upodobań do ubioru, nawet sposobu poruszania się.
Może to powodować, szczególnie u osobników niedojrzałych, nie umiejących rozważać rzeczy w złożoności i posługujących się wyłącznie czarno-białymi schematami, mylne łączenie wartości człowieka z cechami - różnicami innego typu. Ludzie lubią sobie upraszczać myślenie, wnioskują po pozorach, nieprecyzyjnie, a więc również błędnie. Ale z tym po prostu trzeba się pogodzić, że takie błędy są naturalną konsekwencją wolności myślenia. Tak, będą tacy, którzy zło o dobro zaczną dzielić wg koloru skóry. Będą tacy, którzy pewne umiejętności spróbują na sztywno związać z płcią, albo narodowością, albo z wyznawaną religią. Wszystko to będzie się zdarzać. Problemem jest JAK NA BŁĘDY LUDZKIE REAGOWAĆ.
I wydaje się, że ruch genderowy (myślę o tej jego części uczciwej, bo ta część nastawiona na cyniczną manipulację, oczywiście będzie hermetyczna na argumenty, jako że im przecież nie o to chodzi, aby cokolwiek uzgadniać, tylko aby przeforsować swój cel) wybiera reakcję na ów błąd mocno dziwną, wręcz ocierającą się o absurd. Zamiast apelować w stronę wzajemnego poszanowania POMIMO RÓŻNIC, próbują udawać, że tych róznic, albo wcale nie ma, albo są banalnie proste do zlikwidowania.
Tymczasem prawdą jest, że ŚREDNIO STATYSTYCZNIE kobiety mają pewne cechy słabsze, a inne z kolei na wyższym, niż mężczyźni poziomie (znowu ŚREDNIO STATYSTYCZNIE, bo o konkretnej losowej jednostce nie można tego na pewno powiedzieć). Może być tak, że jakiś rozkład zdolności, typów uwagi, wrażliwości rozkłada się też nierównomiernie w obrębie różnych ras. Tak - to też się może zdarzyć! Ale poprawna walka z rasizmem nie polega na upartym twierdzeniu (wbrew faktom, czy masowym obserwacjom), że tych różnic nie ma, lecz na ich zaakceptowaniu, z jednoczesnym ustaleniem WARTOŚCI NAJWYŻSZEJ - nasze człowieczeństwo, nasza ludzka godność jest ponad wszelkimi możliwymi różnicami.
Tu warto zauważyć, że "naprawianie" problemu rasizmu, dyskryminacji przy pomocy jakiegoś sztucznego, programowego rozmydlania, fałszowania różnic, które leżą u podstaw owej dyskryminacji jest w istocie uległością wobec samego mechanizmu dyskryminacji. Jeśli ktoś dyskryminację wobec płci "zwalcza" uparcie sugerując, że nie ma różnicy w sytuacji, gdy te różnice widać, w istocie buduje fałszywą rzeczywistość, naraża się na śmieszność, UTWIERDZAJĄC PRZY TYM osobę dyskryminującą, że przeciwnicy dyskryminacji są nieobiektywni, mało rozsądni.
Poprawna walka z dyskryminacją, to walka z nieprawidłowym przypisaniem wartości (dobry, czy zły, mądry, czy głupi człowiek) do zewnętrznych różnicujących cech, a nie samo zauważanie jakichś różnic! Bo co - jak się dyskryminujący "przerzuci" ze swoimi urazami do ludzi na inny aspekt, na inną różnicę, to będziemu mu teraz rozmydlali kolejną cechę - że niby się nie różni, że niby to samo?...
To nie tak! Problemem dyskryminacji nie jest WYSTĘPOWANIE różnicy, ale jej klasyfikacja jako coś gorszego, poniżającego dla pewnej grupy osób.

Z resztą, nawet jeśliby jakoś udało się "zmieść pod dywan" realne różnice pomiędzy grupami ludźmi i ktoś dyskryminujący ostatecznie uzna, że owych różnic nie ma, więc nawet przestanie dyskryminować kogoś Z TEGO POWODU, to przecież za chwilę może pojawić się jakaś nowa, nieuwzględniona w dotychczasowej argumentacji różnica, będąca powodem nowej dyskryminacji. Więc takie działanie i tak byłoby pobieżne, mało skuteczne.

Jedyną poprawną (!) strategią walki z dyskryminacją, jest uświadomienie, że my - jako ludzie - mamy obowiązek się szanować, akceptować POMIMO RÓŻNIC, a nie dlatego, że owe różnice są mniejsze, większe, czy dadzą się jakoś niwelować.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Czw 0:50, 19 Lis 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin