Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bóg i ewolucja

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 645
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:47, 03 Maj 2022    Temat postu: Bóg i ewolucja

Ciekawe są fikołki i intelektualne wygibasy teistów, którzy akceptują pomysł istnienia Boga przy świadomości faktu mechanizmu jaki działa u podstaw powstania świata żywego.

Czy serio mamy uwierzyć, że jakiś dobry super byt z nieograniczonymi zasobami zdecydował się na algorytm, u którego podstaw leży śmierć i cierpienie, a efektem jest rozwiązanie dobre jedynie na tyle, żeby osobnik zdąrzył się rozmnożyć? :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 6072
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:05, 03 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

Raino napisał:
Ciekawe są fikołki i intelektualne wygibasy teistów, którzy akceptują pomysł istnienia Boga przy świadomości faktu mechanizmu jaki działa u podstaw powstania świata żywego.


Na szczęście darwinowski mechanizm powstania świata żywego to jedynie bezzasadna fantazja w niczym nieodróżnialna od bajki o przemianie żab w księżniczki

Cytat:
Czy serio mamy uwierzyć, że jakiś dobry super byt z nieograniczonymi zasobami zdecydował się na algorytm, u którego podstaw leży śmierć i cierpienie, a efektem jest rozwiązanie dobre jedynie na tyle, żeby osobnik zdąrzył się rozmnożyć? :shock:


A co jest złego w cierpieniu skoro jesteś jedynie przypadkową kupą białka? Z twojego punktu widzenia nic. Po prostu tak jest i tyle


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 9:12, 03 Maj 2022, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 9535
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Sob 16:32, 07 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

fedor napisał:
Cytat:
Czy serio mamy uwierzyć, że jakiś dobry super byt z nieograniczonymi zasobami zdecydował się na algorytm, u którego podstaw leży śmierć i cierpienie, a efektem jest rozwiązanie dobre jedynie na tyle, żeby osobnik zdąrzył się rozmnożyć? :shock:


A co jest złego w cierpieniu skoro jesteś jedynie przypadkową kupą białka? Z twojego punktu widzenia nic. Po prostu tak jest i tyle

Ale on pytał z waszego punktu widzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 6072
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:22, 07 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

Irbisol napisał:
fedor napisał:
Cytat:
Czy serio mamy uwierzyć, że jakiś dobry super byt z nieograniczonymi zasobami zdecydował się na algorytm, u którego podstaw leży śmierć i cierpienie, a efektem jest rozwiązanie dobre jedynie na tyle, żeby osobnik zdąrzył się rozmnożyć? :shock:


A co jest złego w cierpieniu skoro jesteś jedynie przypadkową kupą białka? Z twojego punktu widzenia nic. Po prostu tak jest i tyle

Ale on pytał z waszego punktu widzenia.


Z naszego punktu widzenia problemu nie ma:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 9535
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Nie 19:48, 08 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

fedor napisał:
Irbisol napisał:
fedor napisał:
Cytat:
Czy serio mamy uwierzyć, że jakiś dobry super byt z nieograniczonymi zasobami zdecydował się na algorytm, u którego podstaw leży śmierć i cierpienie, a efektem jest rozwiązanie dobre jedynie na tyle, żeby osobnik zdąrzył się rozmnożyć? :shock:


A co jest złego w cierpieniu skoro jesteś jedynie przypadkową kupą białka? Z twojego punktu widzenia nic. Po prostu tak jest i tyle

Ale on pytał z waszego punktu widzenia.


Z naszego punktu widzenia problemu nie ma:

[link widoczny dla zalogowanych]


Z waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już", czyli jest to ignorowanie problemu:

Dlaczego przypuszczać, że jeśli Bóg rzeczywiście ma swoje powody, by dopuszczać zło, teiści mieliby pierwsi o nich wiedzieć? Być może Bóg ma ważny powód, ale jest on zbyt skomplikowany, by go zrozumieć. Albo może nie objawił nam go z jakichś innych przyczyn. To, że teista nie wie, dlaczego Bóg dopuszcza zło, jest, być może, interesującym faktem na temat teisty, ale sam w sobie niewiele albo zgoła nic nie mówi na temat racjonalności wiary w Boga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 6072
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:53, 08 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

Irbisol napisał:
fedor napisał:
Irbisol napisał:
fedor napisał:
Cytat:
Czy serio mamy uwierzyć, że jakiś dobry super byt z nieograniczonymi zasobami zdecydował się na algorytm, u którego podstaw leży śmierć i cierpienie, a efektem jest rozwiązanie dobre jedynie na tyle, żeby osobnik zdąrzył się rozmnożyć? :shock:


A co jest złego w cierpieniu skoro jesteś jedynie przypadkową kupą białka? Z twojego punktu widzenia nic. Po prostu tak jest i tyle

Ale on pytał z waszego punktu widzenia.


Z naszego punktu widzenia problemu nie ma:

[link widoczny dla zalogowanych]


Z waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już", czyli jest to ignorowanie problemu:

Dlaczego przypuszczać, że jeśli Bóg rzeczywiście ma swoje powody, by dopuszczać zło, teiści mieliby pierwsi o nich wiedzieć? Być może Bóg ma ważny powód, ale jest on zbyt skomplikowany, by go zrozumieć. Albo może nie objawił nam go z jakichś innych przyczyn. To, że teista nie wie, dlaczego Bóg dopuszcza zło, jest, być może, interesującym faktem na temat teisty, ale sam w sobie niewiele albo zgoła nic nie mówi na temat racjonalności wiary w Boga.


Czasem po prostu nie wszystko od razu wiadomo. Poza tym to nie był jedyny argument w tym artykule. Zresztą zarzut co najmniej dziwny wziąwszy pod uwagę to, że sam pisałeś, że nic nie wiesz:

"stwierdziłem że absolutnie nic nie wiem, czyli że przyznałem ci rację"

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/boze-kryteria,18041-25.html#567129


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 19:54, 08 Maj 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 645
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:28, 08 Maj 2022    Temat postu:

Cytat:
waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już"


Moralnie dobra osoba dążyła by do większego dobra dopuszczając zlo tylko gdy miałaby ograniczone możliwości, nie miałaby wyjścia.
Na przykład wyleczę Ci zęba, ale to będzie boleć.
Bóg mógłby wyeliminować ból przy leczeniu zęba i tym samym zyskać dobro bez konieczności istnienia zła itd.
Człowiek sam w swoich ograniczonych możliwościach dąży do czegoś podobnego i na tyle na ile to dla niego możliwe, wychodzi mu to, mamy na przykład znieczulenie itd.

Nie ma tutaj usprawiedliwienia dla Boga, bo każdy możliwy scenariusz jaki jesteśmy sobie w stanie wyobrazić możemy sobie wyobrazić tak, że zło zostaje wyeliminowane, przy nieskończonych możliwościach, które właśnie ów Bóg ma.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 6072
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:39, 08 Maj 2022    Temat postu:

Raino napisał:
Cytat:
waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już"


Moralnie dobra osoba dążyła by do większego dobra dopuszczając zlo tylko gdy miałaby ograniczone możliwości, nie miałaby wyjścia.
Na przykład wyleczę Ci zęba, ale to będzie boleć.
Bóg mógłby wyeliminować ból przy leczeniu zęba i tym samym zyskać dobro bez konieczności istnienia zła itd.
Człowiek sam w swoich ograniczonych możliwościach dąży do czegoś podobnego i na tyle na ile to dla niego możliwe, wychodzi mu to, mamy na przykład znieczulenie itd.

Nie ma tutaj usprawiedliwienia dla Boga, bo każdy możliwy scenariusz jaki jesteśmy sobie w stanie wyobrazić możemy sobie wyobrazić tak, że zło zostaje wyeliminowane, przy nieskończonych możliwościach, które właśnie ów Bóg ma.


To wskaż jakie Bóg ma możliwości wyeliminowania zła w sytuacji gdy priorytetem dla Niego jest aktualnie umożliwienie wolnych wyborów. Jak z takiej sytuacji wyeliminować zło nie niszcząc przy tym wolności. Nie jesteś w stanie wskazać takiego rozwiązania, które umożliwiłoby zarazem wolność i wyeliminowanie zła. Nie istnieje takie rozwiązanie

Bóg w końcu wyeliminuje zło ale na razie dopuszcza je w celu poszerzenia naszej świadomości i wrażliwości. Nie ma innej drogi bo tylko dzięki osobistemu doświadczeniu coś rozumiemy. W perspektywie wieczności obecne tymczasowe zło jakie Bóg dopuszcza będzie dla nas miało zerowe znaczenie więc samo w sobie nie jest żadnym argumentem przeciw Bogu


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 22:41, 08 Maj 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 856
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:45, 08 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

fedor napisał:
Irbisol napisał:
fedor napisał:
Cytat:
Czy serio mamy uwierzyć, że jakiś dobry super byt z nieograniczonymi zasobami zdecydował się na algorytm, u którego podstaw leży śmierć i cierpienie, a efektem jest rozwiązanie dobre jedynie na tyle, żeby osobnik zdąrzył się rozmnożyć? :shock:


A co jest złego w cierpieniu skoro jesteś jedynie przypadkową kupą białka? Z twojego punktu widzenia nic. Po prostu tak jest i tyle

Ale on pytał z waszego punktu widzenia.


Z naszego punktu widzenia problemu nie ma:

[link widoczny dla zalogowanych]


żadna ze znanych mi osób wierzących nie potrafi powiedzieć do jakiego to większego dobra prowadzą gwałty, śmierć dzieci itd. :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 6072
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:05, 09 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

Azael napisał:
fedor napisał:
Irbisol napisał:
fedor napisał:
Cytat:
Czy serio mamy uwierzyć, że jakiś dobry super byt z nieograniczonymi zasobami zdecydował się na algorytm, u którego podstaw leży śmierć i cierpienie, a efektem jest rozwiązanie dobre jedynie na tyle, żeby osobnik zdąrzył się rozmnożyć? :shock:


A co jest złego w cierpieniu skoro jesteś jedynie przypadkową kupą białka? Z twojego punktu widzenia nic. Po prostu tak jest i tyle

Ale on pytał z waszego punktu widzenia.


Z naszego punktu widzenia problemu nie ma:

[link widoczny dla zalogowanych]


żadna ze znanych mi osób wierzących nie potrafi powiedzieć do jakiego to większego dobra prowadzą gwałty, śmierć dzieci itd. :think:


Są dzieci, które chcą jak najszybciej spotkać się z Bogiem bo to dla nich większe dobro niż życie na tym świecie, który ciągle krytykujesz. Krótka odpowiedź i już twoja sofistyczna argumentacja odwołująca się do emocji zamiast argumentów upada

Jak zwykle nie masz nic poza erystyką argumentum ad misericordiam

[link widoczny dla zalogowanych]

Zresztą w twoim światopoglądzie nie ma żadnej różnicy między jedzeniem moreli i dzieci. Jedno i drugie to tylko przypadkowy zlepek komórek

Co do gwałtów to ateiści-liberałowie przecież tak bardzo walczą o prawo do swobody w kwestii tego żeby Kościół nie kazał im tłumić ich popędów seksualnych. Dziwnie purytański się nagle zrobiłeś. Z punktu widzenia swoich liberalnych poglądów powinieneś więc walczyć o prawa gwałcicieli do ich swobodnego wyrażania ich pragnień i wolności do decydowania o własnym ciele. Strasznie zdewociały się robisz


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pon 0:14, 09 Maj 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 9535
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Pon 17:17, 09 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

fedor napisał:
Irbisol napisał:
Z waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już", czyli jest to ignorowanie problemu:

Dlaczego przypuszczać, że jeśli Bóg rzeczywiście ma swoje powody, by dopuszczać zło, teiści mieliby pierwsi o nich wiedzieć? Być może Bóg ma ważny powód, ale jest on zbyt skomplikowany, by go zrozumieć. Albo może nie objawił nam go z jakichś innych przyczyn. To, że teista nie wie, dlaczego Bóg dopuszcza zło, jest, być może, interesującym faktem na temat teisty, ale sam w sobie niewiele albo zgoła nic nie mówi na temat racjonalności wiary w Boga.


Czasem po prostu nie wszystko od razu wiadomo. Poza tym to nie był jedyny argument w tym artykule.

Tu nawet nie wiadomo, czy to w ogóle jest wytłumaczalne. Jak nie jest, to po prostu to ignorujecie. Problemu nie ma, bo nie chcecie go widzieć.

Cytat:
Zresztą zarzut co najmniej dziwny wziąwszy pod uwagę to, że sam pisałeś, że nic nie wiesz:

"stwierdziłem że absolutnie nic nie wiem, czyli że przyznałem ci rację"

Moja wiedza lub jej brak w jakikolwiek sposób pomaga waszej argumentacji polegającej na totalnym braku argumentów?

----

Cytat:
Są dzieci, które chcą jak najszybciej spotkać się z Bogiem bo to dla nich większe dobro niż życie na tym świecie, który ciągle krytykujesz. Krótka odpowiedź i już twoja sofistyczna argumentacja odwołująca się do emocji zamiast argumentów upada

Ale są takie, które nie chcą się spotkać z Bogiem, a przynajmniej nie jak najszybciej. A nie wygląda na to, by tylko te chcące szybkiego spotkania zabijano, uraczywszy wcześniej innymi "atrakcjami".
Poza tym - jak widzę - jesteś zwolennikiem eutanazji.

Cytat:
Zresztą w twoim światopoglądzie nie ma żadnej różnicy między jedzeniem moreli i dzieci. Jedno i drugie to tylko przypadkowy zlepek komórek

Coś takiego może wypowiedzieć tylko ktoś, kto bez wspomagania się sztucznymi pojęciami duszy niczego nie jest w stanie ogarnąć.
To w sumie złe samo w sobie nie jest - ale dlaczego przypisujesz innym podobną indolencję?


Ostatnio zmieniony przez Irbisol dnia Pon 17:31, 09 Maj 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 6072
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:00, 09 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

Irbisol napisał:
fedor napisał:
Irbisol napisał:
Z waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już", czyli jest to ignorowanie problemu:

Dlaczego przypuszczać, że jeśli Bóg rzeczywiście ma swoje powody, by dopuszczać zło, teiści mieliby pierwsi o nich wiedzieć? Być może Bóg ma ważny powód, ale jest on zbyt skomplikowany, by go zrozumieć. Albo może nie objawił nam go z jakichś innych przyczyn. To, że teista nie wie, dlaczego Bóg dopuszcza zło, jest, być może, interesującym faktem na temat teisty, ale sam w sobie niewiele albo zgoła nic nie mówi na temat racjonalności wiary w Boga.


Czasem po prostu nie wszystko od razu wiadomo. Poza tym to nie był jedyny argument w tym artykule.

Tu nawet nie wiadomo, czy to w ogóle jest wytłumaczalne. Jak nie jest, to po prostu to ignorujecie. Problemu nie ma, bo nie chcecie go widzieć.


Problem został już wyjaśniony przeze mnie w odpowiedzi do Raino wyżej i przez Plantingę w zalinkowanym artykule (który składał się z o wiele większej liczby rozważań niż to jedno zdanie, które wyrwałeś z kontekstu i uogólniłeś je tak jakby nic innego Plantinga już nie stwierdził). No ale taka jest dyskusja z trollem, który cały czas włącza tryb ignorowania. Tak więc dla teistów problemu tu nie ma a dla ciebie jest widocznie dlatego, że nic nie wiesz

Irbisol napisał:
Cytat:
Zresztą zarzut co najmniej dziwny wziąwszy pod uwagę to, że sam pisałeś, że nic nie wiesz:

"stwierdziłem że absolutnie nic nie wiem, czyli że przyznałem ci rację"

Moja wiedza lub jej brak w jakikolwiek sposób pomaga waszej argumentacji polegającej na totalnym braku argumentów?

----

Cytat:
Są dzieci, które chcą jak najszybciej spotkać się z Bogiem bo to dla nich większe dobro niż życie na tym świecie, który ciągle krytykujesz. Krótka odpowiedź i już twoja sofistyczna argumentacja odwołująca się do emocji zamiast argumentów upada

Ale są takie, które nie chcą się spotkać z Bogiem, a przynajmniej nie jak najszybciej. A nie wygląda na to, by tylko te chcące szybkiego spotkania zabijano, uraczywszy wcześniej innymi "atrakcjami".
Poza tym - jak widzę - jesteś zwolennikiem eutanazji.

Cytat:
Zresztą w twoim światopoglądzie nie ma żadnej różnicy między jedzeniem moreli i dzieci. Jedno i drugie to tylko przypadkowy zlepek komórek

Coś takiego może wypowiedzieć tylko ktoś, kto bez wspomagania się sztucznymi pojęciami duszy niczego nie jest w stanie ogarnąć.
To w sumie złe samo w sobie nie jest - ale dlaczego przypisujesz innym podobną indolencję?


Sam sobie przypisujesz indolencję i ja nawet nie muszę tego robić:

"stwierdziłem że absolutnie nic nie wiem, czyli że przyznałem ci rację"

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/boze-kryteria,18041-25.html#567129


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pon 18:03, 09 Maj 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 9535
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Wto 11:41, 10 Maj 2022    Temat postu: Re: Bóg i ewolucja

fedor napisał:
Problem został już wyjaśniony przeze mnie w odpowiedzi do Raino wyżej i przez Plantingę w zalinkowanym artykule (który składał się z o wiele większej liczby rozważań niż to jedno zdanie, które wyrwałeś z kontekstu i uogólniłeś je tak jakby nic innego Plantinga już nie stwierdził).

Bo to zdanie jest wystarczające i stwierdzające, że szukać odpowiedzi nie trzeba.
Ale poczytam sobie też i kolejne.

Cytat:
Irbisol napisał:
Cytat:
Zresztą zarzut co najmniej dziwny wziąwszy pod uwagę to, że sam pisałeś, że nic nie wiesz:
"stwierdziłem że absolutnie nic nie wiem, czyli że przyznałem ci rację"
Moja wiedza lub jej brak w jakikolwiek sposób pomaga waszej argumentacji polegającej na totalnym braku argumentów?
----
Cytat:
Są dzieci, które chcą jak najszybciej spotkać się z Bogiem bo to dla nich większe dobro niż życie na tym świecie, który ciągle krytykujesz. Krótka odpowiedź i już twoja sofistyczna argumentacja odwołująca się do emocji zamiast argumentów upada
Ale są takie, które nie chcą się spotkać z Bogiem, a przynajmniej nie jak najszybciej. A nie wygląda na to, by tylko te chcące szybkiego spotkania zabijano, uraczywszy wcześniej innymi "atrakcjami".Poza tym - jak widzę - jesteś zwolennikiem eutanazji.
Cytat:
Zresztą w twoim światopoglądzie nie ma żadnej różnicy między jedzeniem moreli i dzieci. Jedno i drugie to tylko przypadkowy zlepek komórek
Coś takiego może wypowiedzieć tylko ktoś, kto bez wspomagania się sztucznymi pojęciami duszy niczego nie jest w stanie ogarnąć.To w sumie złe samo w sobie nie jest - ale dlaczego przypisujesz innym podobną indolencję?

Sam sobie przypisujesz indolencję i ja nawet nie muszę tego robić:
"stwierdziłem że absolutnie nic nie wiem, czyli że przyznałem ci rację"
http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/boze-kryteria,18041-25.html#567129

W ten sposób wyjaśniłeś, dlaczego przypisujesz innym podobną indolencją jak w kontekście wyżej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 856
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:59, 10 Cze 2022    Temat postu:

fedor napisał:
Raino napisał:
Cytat:
waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już"


Moralnie dobra osoba dążyła by do większego dobra dopuszczając zlo tylko gdy miałaby ograniczone możliwości, nie miałaby wyjścia.
Na przykład wyleczę Ci zęba, ale to będzie boleć.
Bóg mógłby wyeliminować ból przy leczeniu zęba i tym samym zyskać dobro bez konieczności istnienia zła itd.
Człowiek sam w swoich ograniczonych możliwościach dąży do czegoś podobnego i na tyle na ile to dla niego możliwe, wychodzi mu to, mamy na przykład znieczulenie itd.

Nie ma tutaj usprawiedliwienia dla Boga, bo każdy możliwy scenariusz jaki jesteśmy sobie w stanie wyobrazić możemy sobie wyobrazić tak, że zło zostaje wyeliminowane, przy nieskończonych możliwościach, które właśnie ów Bóg ma.


To wskaż jakie Bóg ma możliwości wyeliminowania zła w sytuacji gdy priorytetem dla Niego jest aktualnie umożliwienie wolnych wyborów. Jak z takiej sytuacji wyeliminować zło nie niszcząc przy tym wolności. Nie jesteś w stanie wskazać takiego rozwiązania, które umożliwiłoby zarazem wolność i wyeliminowanie zła. Nie istnieje takie rozwiązanie

Bóg w końcu wyeliminuje zło ale na razie dopuszcza je w celu poszerzenia naszej świadomości i wrażliwości.


xD

Teista zakłada w "problemie zła" antropocentryczny kontekst. Świat nie kręci się wokół nas. Obejrzyjcie sobie byle jaki dokument przyrodniczy o zwierzętach. Zobaczycie w nim, że cały ten system opiera się na przemocy, zabijaniu i brutalnym pożeraniu się. Zwierzęta pożerają swoje młode, zabijają młode innych gatunków, pasożytują na innych zwierzętach, polują dla zabawy, a nawet (jak delfiny) torturują małe ryby dla zabawy i dokonują gwałtów zbiorowych na członkach swojego własnego gatunku.

W ateistycznym świecie kierowanym przez ślepe prawa fizyki i ewolucję biologiczna, taki stan rzeczy jest całkowicie zrozumiały. Nie ma żadnego projektanta, żadnego nadzoru, ani żadnego zamysłu. Przyroda działa w taki sposób, bo wszystkie organizmy żywe wyewoluowały w wyniku naturalnych procesów, aby za wszelką cenę przeżyć. Zwierzęta się nawzajem zabijają i pożerają, bo tak potoczyła się ich ewolucja. Białko i inne składniki odżywcze zawarte w mięśniach żywych zwierząt są ewidentnie dobrym pokarmem dla innych zwierząt i właśnie dlatego istnieją gatunki mięsożerne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 10:14, 10 Cze 2022    Temat postu:

Azael napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
Cytat:
waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już"


Moralnie dobra osoba dążyła by do większego dobra dopuszczając zlo tylko gdy miałaby ograniczone możliwości, nie miałaby wyjścia.
Na przykład wyleczę Ci zęba, ale to będzie boleć.
Bóg mógłby wyeliminować ból przy leczeniu zęba i tym samym zyskać dobro bez konieczności istnienia zła itd.
Człowiek sam w swoich ograniczonych możliwościach dąży do czegoś podobnego i na tyle na ile to dla niego możliwe, wychodzi mu to, mamy na przykład znieczulenie itd.

Nie ma tutaj usprawiedliwienia dla Boga, bo każdy możliwy scenariusz jaki jesteśmy sobie w stanie wyobrazić możemy sobie wyobrazić tak, że zło zostaje wyeliminowane, przy nieskończonych możliwościach, które właśnie ów Bóg ma.


To wskaż jakie Bóg ma możliwości wyeliminowania zła w sytuacji gdy priorytetem dla Niego jest aktualnie umożliwienie wolnych wyborów. Jak z takiej sytuacji wyeliminować zło nie niszcząc przy tym wolności. Nie jesteś w stanie wskazać takiego rozwiązania, które umożliwiłoby zarazem wolność i wyeliminowanie zła. Nie istnieje takie rozwiązanie

Bóg w końcu wyeliminuje zło ale na razie dopuszcza je w celu poszerzenia naszej świadomości i wrażliwości.


xD

Teista zakłada w "problemie zła" antropocentryczny kontekst. Świat nie kręci się wokół nas. Obejrzyjcie sobie byle jaki dokument przyrodniczy o zwierzętach. Zobaczycie w nim, że cały ten system opiera się na przemocy, zabijaniu i brutalnym pożeraniu się. Zwierzęta pożerają swoje młode, zabijają młode innych gatunków, pasożytują na innych zwierzętach, polują dla zabawy, a nawet (jak delfiny) torturują małe ryby dla zabawy i dokonują gwałtów zbiorowych na członkach swojego własnego gatunku.

W ateistycznym świecie kierowanym przez ślepe prawa fizyki i ewolucję biologiczna, taki stan rzeczy jest całkowicie zrozumiały. Nie ma żadnego projektanta, żadnego nadzoru, ani żadnego zamysłu. Przyroda działa w taki sposób, bo wszystkie organizmy żywe wyewoluowały w wyniku naturalnych procesów, aby za wszelką cenę przeżyć. Zwierzęta się nawzajem zabijają i pożerają, bo tak potoczyła się ich ewolucja. Białko i inne składniki odżywcze zawarte w mięśniach żywych zwierząt są ewidentnie dobrym pokarmem dla innych zwierząt i właśnie dlatego istnieją gatunki mięsożerne.


ano właśnie, ewolucja nie dała rozumu lub dała rozum, żeby od zwierząt się "etyki" ateista uczył.... idąc tym tropem, człowiek jak najszybciej powinien zlikwidować wszystko co zdaniem ateisty nienaturalne.... na początek, proponowałbym zezłomować samoloty, w końcu gdyby ewolucja chciała żeby człowiek latał, do dałaby mu skrzydła :mrgreen:

no ateizm, czyli lewacka propaganda, zresztą wbrew rzeczywistości, historii, mająca pretensje do utożsamiania ateizmu z zachodnią nauką.... pełna jest takiego niedorzecznego, z dupy wziętego, bełkotu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 6072
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:47, 10 Cze 2022    Temat postu:

Azael napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
Cytat:
waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już"


Moralnie dobra osoba dążyła by do większego dobra dopuszczając zlo tylko gdy miałaby ograniczone możliwości, nie miałaby wyjścia.
Na przykład wyleczę Ci zęba, ale to będzie boleć.
Bóg mógłby wyeliminować ból przy leczeniu zęba i tym samym zyskać dobro bez konieczności istnienia zła itd.
Człowiek sam w swoich ograniczonych możliwościach dąży do czegoś podobnego i na tyle na ile to dla niego możliwe, wychodzi mu to, mamy na przykład znieczulenie itd.

Nie ma tutaj usprawiedliwienia dla Boga, bo każdy możliwy scenariusz jaki jesteśmy sobie w stanie wyobrazić możemy sobie wyobrazić tak, że zło zostaje wyeliminowane, przy nieskończonych możliwościach, które właśnie ów Bóg ma.


To wskaż jakie Bóg ma możliwości wyeliminowania zła w sytuacji gdy priorytetem dla Niego jest aktualnie umożliwienie wolnych wyborów. Jak z takiej sytuacji wyeliminować zło nie niszcząc przy tym wolności. Nie jesteś w stanie wskazać takiego rozwiązania, które umożliwiłoby zarazem wolność i wyeliminowanie zła. Nie istnieje takie rozwiązanie

Bóg w końcu wyeliminuje zło ale na razie dopuszcza je w celu poszerzenia naszej świadomości i wrażliwości.


xD

Teista zakłada w "problemie zła" antropocentryczny kontekst. Świat nie kręci się wokół nas. Obejrzyjcie sobie byle jaki dokument przyrodniczy o zwierzętach. Zobaczycie w nim, że cały ten system opiera się na przemocy, zabijaniu i brutalnym pożeraniu się. Zwierzęta pożerają swoje młode, zabijają młode innych gatunków, pasożytują na innych zwierzętach, polują dla zabawy, a nawet (jak delfiny) torturują małe ryby dla zabawy i dokonują gwałtów zbiorowych na członkach swojego własnego gatunku.

W ateistycznym świecie kierowanym przez ślepe prawa fizyki i ewolucję biologiczna, taki stan rzeczy jest całkowicie zrozumiały. Nie ma żadnego projektanta, żadnego nadzoru, ani żadnego zamysłu. Przyroda działa w taki sposób, bo wszystkie organizmy żywe wyewoluowały w wyniku naturalnych procesów, aby za wszelką cenę przeżyć. Zwierzęta się nawzajem zabijają i pożerają, bo tak potoczyła się ich ewolucja. Białko i inne składniki odżywcze zawarte w mięśniach żywych zwierząt są ewidentnie dobrym pokarmem dla innych zwierząt i właśnie dlatego istnieją gatunki mięsożerne.


Skoro więc według twojej darwinowskiej bajki nic z tych rzeczy nie jest złe to tym bardziej nie masz podstaw aby zarzucać, że jest to złe. A poza tym jak zwykle oszukujesz i manipulujesz stanowiskiem teistycznym bo zgodnie z tym stanowiskiem taki obraz świata jest efektem zepsucia, a nie pierwotnego planu Boga. Tak więc jedyne co robisz to walczysz ze swoimi chochołami i tak od lat


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 14:48, 10 Cze 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 856
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:40, 11 Cze 2022    Temat postu:

fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
Cytat:
waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już"


Moralnie dobra osoba dążyła by do większego dobra dopuszczając zlo tylko gdy miałaby ograniczone możliwości, nie miałaby wyjścia.
Na przykład wyleczę Ci zęba, ale to będzie boleć.
Bóg mógłby wyeliminować ból przy leczeniu zęba i tym samym zyskać dobro bez konieczności istnienia zła itd.
Człowiek sam w swoich ograniczonych możliwościach dąży do czegoś podobnego i na tyle na ile to dla niego możliwe, wychodzi mu to, mamy na przykład znieczulenie itd.

Nie ma tutaj usprawiedliwienia dla Boga, bo każdy możliwy scenariusz jaki jesteśmy sobie w stanie wyobrazić możemy sobie wyobrazić tak, że zło zostaje wyeliminowane, przy nieskończonych możliwościach, które właśnie ów Bóg ma.


To wskaż jakie Bóg ma możliwości wyeliminowania zła w sytuacji gdy priorytetem dla Niego jest aktualnie umożliwienie wolnych wyborów. Jak z takiej sytuacji wyeliminować zło nie niszcząc przy tym wolności. Nie jesteś w stanie wskazać takiego rozwiązania, które umożliwiłoby zarazem wolność i wyeliminowanie zła. Nie istnieje takie rozwiązanie

Bóg w końcu wyeliminuje zło ale na razie dopuszcza je w celu poszerzenia naszej świadomości i wrażliwości.


xD

Teista zakłada w "problemie zła" antropocentryczny kontekst. Świat nie kręci się wokół nas. Obejrzyjcie sobie byle jaki dokument przyrodniczy o zwierzętach. Zobaczycie w nim, że cały ten system opiera się na przemocy, zabijaniu i brutalnym pożeraniu się. Zwierzęta pożerają swoje młode, zabijają młode innych gatunków, pasożytują na innych zwierzętach, polują dla zabawy, a nawet (jak delfiny) torturują małe ryby dla zabawy i dokonują gwałtów zbiorowych na członkach swojego własnego gatunku.

W ateistycznym świecie kierowanym przez ślepe prawa fizyki i ewolucję biologiczna, taki stan rzeczy jest całkowicie zrozumiały. Nie ma żadnego projektanta, żadnego nadzoru, ani żadnego zamysłu. Przyroda działa w taki sposób, bo wszystkie organizmy żywe wyewoluowały w wyniku naturalnych procesów, aby za wszelką cenę przeżyć. Zwierzęta się nawzajem zabijają i pożerają, bo tak potoczyła się ich ewolucja. Białko i inne składniki odżywcze zawarte w mięśniach żywych zwierząt są ewidentnie dobrym pokarmem dla innych zwierząt i właśnie dlatego istnieją gatunki mięsożerne.


Skoro więc według twojej darwinowskiej bajki nic z tych rzeczy nie jest złe to tym bardziej nie masz podstaw aby zarzucać, że jest to złe.


A gdzie napisałem, że w moim światopoglądzie jest to "złe"? Wskaż wypowiedź.

Cytat:
A poza tym jak zwykle oszukujesz i manipulujesz stanowiskiem teistycznym


Wskaż cytat, gdzie przedstawiam fałszywe stanowisko chrześcijańskie.

Cytat:
bo zgodnie z tym stanowiskiem taki obraz świata jest efektem zepsucia, a nie pierwotnego planu Boga. Tak więc jedyne co robisz to walczysz ze swoimi chochołami i tak od lat


Twoim zdaniem Bóg nie wyeliminuje cierpienia, bo zniszczyłoby to wolność. A co ma rzekomy wolny wybór do cierpienia, zabijania, brutalności, które występują od milionów lat w świecie zwierząt?

Pytanie następne, by poszerzać "świadomość i wrażliwość" konieczne jest dla człowieka by od milionów lat świat zwierząt opierał się o cierpienie, walki, polowanie jedne zwierzęta na drugie itd.?

A, co do genezy..
Co taka odpowiedź jest warta skoro nie ma w sobie nic dzięki czemu moglibyśmy ją sprawdzić? Ty powiesz, że "taki obraz świata jest efektem zepsucia" pierwszych ludzi, ktoś inny powie, że to nie jest efekt zepsucia, tylko Bóg celowo taki świat stworzył, bo to najlepszy z możliwych światów, w którym można zrealizować jakieś wartości, które byłby niemożliwe w innych warunkach, a ktoś jeszcze inny powie, że Szatan jest odpowiedzialny za "taki obraz". Czym to się różni od wymyślań tworzonych w bajkach, literaturze fikcji? Potrafisz odpowiedzieć, czy będziesz uciekał od odpowiedzi?


Ostatnio zmieniony przez Azael dnia Sob 0:41, 11 Cze 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Sob 6:07, 11 Cze 2022    Temat postu:

Azael napisał:
Czym to się różni od wymyślań tworzonych w bajkach, literaturze fikcji? Potrafisz odpowiedzieć, czy będziesz uciekał od odpowiedzi?

ty, że twoje darwinowskie bajki (z TE wyfantazjowane) są niegodne z doświadczeniem - w szczególności, z doświadczanymi odczuciami człowieka - są poprostu absurdalne i sprzeczne z twoim działaniem.


wierzysz w lewackie bajki i obalasz tam stworzone chochoły.


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Sob 6:11, 11 Cze 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 6072
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 6:46, 11 Cze 2022    Temat postu:

Azael napisał:
fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
Cytat:
waszego punktu widzenia używa się argumentacji, która po prostu stwierdza "bo tak ma być i już"


Moralnie dobra osoba dążyła by do większego dobra dopuszczając zlo tylko gdy miałaby ograniczone możliwości, nie miałaby wyjścia.
Na przykład wyleczę Ci zęba, ale to będzie boleć.
Bóg mógłby wyeliminować ból przy leczeniu zęba i tym samym zyskać dobro bez konieczności istnienia zła itd.
Człowiek sam w swoich ograniczonych możliwościach dąży do czegoś podobnego i na tyle na ile to dla niego możliwe, wychodzi mu to, mamy na przykład znieczulenie itd.

Nie ma tutaj usprawiedliwienia dla Boga, bo każdy możliwy scenariusz jaki jesteśmy sobie w stanie wyobrazić możemy sobie wyobrazić tak, że zło zostaje wyeliminowane, przy nieskończonych możliwościach, które właśnie ów Bóg ma.


To wskaż jakie Bóg ma możliwości wyeliminowania zła w sytuacji gdy priorytetem dla Niego jest aktualnie umożliwienie wolnych wyborów. Jak z takiej sytuacji wyeliminować zło nie niszcząc przy tym wolności. Nie jesteś w stanie wskazać takiego rozwiązania, które umożliwiłoby zarazem wolność i wyeliminowanie zła. Nie istnieje takie rozwiązanie

Bóg w końcu wyeliminuje zło ale na razie dopuszcza je w celu poszerzenia naszej świadomości i wrażliwości.


xD

Teista zakłada w "problemie zła" antropocentryczny kontekst. Świat nie kręci się wokół nas. Obejrzyjcie sobie byle jaki dokument przyrodniczy o zwierzętach. Zobaczycie w nim, że cały ten system opiera się na przemocy, zabijaniu i brutalnym pożeraniu się. Zwierzęta pożerają swoje młode, zabijają młode innych gatunków, pasożytują na innych zwierzętach, polują dla zabawy, a nawet (jak delfiny) torturują małe ryby dla zabawy i dokonują gwałtów zbiorowych na członkach swojego własnego gatunku.

W ateistycznym świecie kierowanym przez ślepe prawa fizyki i ewolucję biologiczna, taki stan rzeczy jest całkowicie zrozumiały. Nie ma żadnego projektanta, żadnego nadzoru, ani żadnego zamysłu. Przyroda działa w taki sposób, bo wszystkie organizmy żywe wyewoluowały w wyniku naturalnych procesów, aby za wszelką cenę przeżyć. Zwierzęta się nawzajem zabijają i pożerają, bo tak potoczyła się ich ewolucja. Białko i inne składniki odżywcze zawarte w mięśniach żywych zwierząt są ewidentnie dobrym pokarmem dla innych zwierząt i właśnie dlatego istnieją gatunki mięsożerne.


Skoro więc według twojej darwinowskiej bajki nic z tych rzeczy nie jest złe to tym bardziej nie masz podstaw aby zarzucać, że jest to złe.


A gdzie napisałem, że w moim światopoglądzie jest to "złe"? Wskaż wypowiedź.


Jesteś tak tępy, że nie rozumiesz najprostszych zdań. Bo gdzie ja napisałem, że w twoim światopoglądzie jest to złe? Napisałem właśnie dokładnie odwrotnie - że w twoim światopoglądzie nie jest to złe więc tym bardziej nie masz prawa nikomu zarzucać, że jest to złe. A ty przeczytałeś odwrotnie. Co z ciebie za muł

Azael napisał:
Cytat:
A poza tym jak zwykle oszukujesz i manipulujesz stanowiskiem teistycznym


Wskaż cytat, gdzie przedstawiam fałszywe stanowisko chrześcijańskie.


Nie urywaj zdań w połowie to nie będziesz się pytał co jest w drugiej połowie

Azael napisał:
Cytat:
bo zgodnie z tym stanowiskiem taki obraz świata jest efektem zepsucia, a nie pierwotnego planu Boga. Tak więc jedyne co robisz to walczysz ze swoimi chochołami i tak od lat


Twoim zdaniem Bóg nie wyeliminuje cierpienia, bo zniszczyłoby to wolność.


Wolność jest dla Boga dobrem najwyższym. Jest zarazem kosztem osiągnięcia innych rzeczy, których nie dałoby się osiągnąć w inny sposób

Azael napisał:
A co ma rzekomy wolny wybór do cierpienia, zabijania, brutalności, które występują od milionów lat w świecie zwierząt?


Tłumaczyłem ci to już wiele razy, gimboateistyczny patafianie. A ty wciąż zadajesz od nowa to samo pytanie bo interesuje cię tylko trollowanie. Wolność może być albo totalna, albo nie będzie jej wcale. Nie można tylko w połowie być w ciąży. Tak samo jak świat nie może być tylko w połowie wolny. Dlatego cierpienie rozszerzyło się na cały świat przyrody. Nie jesteś w stanie określić gdzie powinna być granica w sytuacji gdyby Bóg regulował wolność. To unicestwiłoby już na starcie całą koncepcję. Albo więc wolność świata jest totalna, albo nie ma jej wcale. I nie jest to żaden problem bo nie ma takiego cierpienia i zła na świecie, którego Bóg nie mógłby usunąć i zadośćuczynić. Po milionie lat dla nikogo zresztą nie będzie istotne co działo się w doczesności, a co dopiero po całej wieczności. Bóg to wie i dlatego dopuszcza obecnie takie koszty bo ich zyski dla rozwoju naszej świadomości są dużo większe niż straty. Dla teizmu chrześcijańskiego problem zła nie jest więc nierozwiązany. A ja wręcz uważam, że taki świat jest najlepszy z możliwych światów. A ty nie masz w tej kwestii nic poza błędną logicznie argumentacją ad misericordiam

[link widoczny dla zalogowanych]

Azael napisał:
Pytanie następne, by poszerzać "świadomość i wrażliwość" konieczne jest dla człowieka by od milionów lat świat zwierząt opierał się o cierpienie, walki, polowanie jedne zwierzęta na drugie itd.?


Tak, bo tylko w takich warunkach możliwe jest rozwijanie współczucia, dobroczynności, wrażliwości, heroizmu, poświęcenia etcetera. Te dobra i wartości nie są osiągalne w twoim cukierkowym świecie hedonizmu. Bo ty wierzysz w mrzonkę płytkiego błogostanu i folgowania jedynie swoim egoistycznym zachciankom, a w takim świecie de facto żadnego głębszego rozwoju świadomości nie ma. Jesteś prymitywnym, płytko myślącym hedonistą i dlatego tego wszystkiego nie rozumiesz ni w ząb. Po prostu przerasta cię każda większa złożoność zagadnienia. A Bóg nie jest hedonistą lecz rozumuje zadaniowo, zamiast roszczeniowo (tak jak ty)

Azael napisał:
A, co do genezy..
Co taka odpowiedź jest warta skoro nie ma w sobie nic dzięki czemu moglibyśmy ją sprawdzić? Ty powiesz, że "taki obraz świata jest efektem zepsucia" pierwszych ludzi, ktoś inny powie, że to nie jest efekt zepsucia, tylko Bóg celowo taki świat stworzył, bo to najlepszy z możliwych światów, w którym można zrealizować jakieś wartości, które byłby niemożliwe w innych warunkach, a ktoś jeszcze inny powie, że Szatan jest odpowiedzialny za "taki obraz". Czym to się różni od wymyślań tworzonych w bajkach, literaturze fikcji? Potrafisz odpowiedzieć, czy będziesz uciekał od odpowiedzi?


Tak samo jak twoja odpowiedź, że zrobiła nas niby twoja bajka darwinowska niczym nie różni się od bajki o przemianie żaby w księżniczki ale to już taka typowa dla ciebie hipokryzja, że sam masz wierzenia i krytykujesz za to innych. Widzisz drzazgę w oczach innych ale belki w swoim już nie dostrzegasz. I to właśnie ty przed tym uciekasz

Ta dyskusja dobitnie pokazała, że nie byłeś w stanie wykazać, że twoje darwinowskie przekonania były czymś więcej niż wierzeniami:

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/czy-swiat-jest-projektem,20319.html


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 7:42, 11 Cze 2022, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin