Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Twierdząc cokolwiek, czynimy założenia (światopoglądowe)

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16049
Przeczytał: 104 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:07, 20 Maj 2020    Temat postu: Twierdząc cokolwiek, czynimy założenia (światopoglądowe)

Chciałbym przedyskutować pewną tezę, która wydaje mi się ważna w kontekście rozmów na sfinii. Teza - jak w tytule wątku:
Twierdząc z sensem cokolwiek, zawsze czynimy jakieś założenia (w tym założenia światopoglądowe).
Nawet bardzo proste, "sensoryczne" stwierdzenie - w rodzaju: "jest mi zimno" - skierowane do kogoś, już zawiera w sobie cały pakiet założeń, które są niezbędne aby owo sformułowanie wyrosło ponad bełkot, czyli aby było informujące. W tym przypadku zakładamy:
- że stronom z grubsza znana jest koncepcja odczucia zimna, znaczeni "jest zimno".
- że strony rozpoznają odwołanie do siebie (słówko "mi") w tym kontekście.
W powyższym prostym stwierdzeniu mamy wręcz ukryty zalążek przekonań światopoglądowych - zapewne jest tu przekonanie, iż odbiorca komunikatu jest świadomy, potrafi komunikować się z nami. Czyli odrzucamy tu jakąś skrajną postać solipsyzmu, czy też negację zdolności do komunikowania się ludzi.

Piszę to trochę dlatego, że najwyraźniej części osób trudno jest dostrzec to, iż różne - dla nich ukryte - założenia są czynione w przypadku wygłoszenia JAKIEJKOLWIEK tezy.
Będą to założenia:
1.o komunikatywności - że druga strona jest w stanie odebrać komunikat
2. o istnieniu odrębnych świadomości (to jest już dość silne założenie światopoglądowe)

Weźmy na warsztat inną tezę - ciekawszą, bo występującą ostatnio dość często w dyskusjach apologetycznych. Oto ateista definiuje swoją postawę słowami: nie posiadam wiary w boga.
Czy takie stwierdzenie da się w ogóle odczytać bez odwołania się do jakiegokolwiek światopoglądu?
- Oczywiście NIE.
Ktoś komunikujący coś takiego, w istocie zakłada:
1. pewną przestrzeń komunikacyjną pomiędzy nadawcą i odbiorcą komunikatu, czyli świadomość minimum dwóch uczestniczących w komunikacji osób.
2. zdolność do wytworzenia w umyśle przez owe osoby konceptu "wierzyć"
3. zdolność do wytworzenia w umyśle przez owe osoby konceptu "Bóg"
4. zdolność do zróżnicowania przez odbiorcę komunikatu stanu "wierzyć w Boga" od "brak wiary w Boga".
Aby powyższe słowa w ogóle były zrozumiałe, zakładamy CAŁY KOMPLEKS ROZUMIENIA I SPOŁECZNYCH ODNIESIEŃ. Jak wiele założeń trzeba, aby w ogóle taki komunikat ma sens, pokazuje się, gdybyśmy chcieli ten komunikat przesłać np. psu. Typową reakcją na taką propozycję będzie "przecież pies nie zrozumie co to znaczy, mieć brak wiary w Boga".
- Ano pies nie zrozumie. Bo w przypadku psa, cała masa założeń sytuujących ów komunikat jako sensowny, nie zostanie spełniona. Jednocześnie nie jest tak, że pies w ogóle nie rozumie, co do niego mówimy. Bo - jeśli mamy w miarę bystrego psa - możemy się przekonać, iż pies całkiem nieźle daje sobie radę z komunikatem w stylu: "idziemy na spacer", czy "przynieś smycz" (pies, którego kiedyś miałem od razu na to ostatnie reagował i smycz z ochotą przynosił, bo wiedział, że pójdzie na spacer).
Posunę się jeszcze dalej w swoich przekonaniach i stwierdzę, iż mówiąc nie posiadam wiary w boga. owa osoba w istocie zakłada też JAKIŚ ŚWIAT, z ludźmi, niezależnymi świadomościami, myślącymi aktorami na scenie życia, jakąś jego konstrukcję. Nie twierdzę, iż wiem jaka to jest konstrukcja. Ale jakaś jest, więc jest sens osobie mówiącej nie posiadam wiary w boga. [ zadawać pytanie: jaką konstrukcję świata przyjmujesz. Jest sens pytać o jej światopogląd, bo wyrażając jakieś zdanie na temat wiary, Boga, owa osoba PRZYWOŁUJE ZNANE KONCEPTY Z PUBLICZNEJ PRZESTRZENI INFORMACYJNEJ. A więc należy tu przyjąć domniemanie, że ową przestrzeń informacyjną traktuje jako założenie robocze w dyskusji.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 14:38, 20 Maj 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin