Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mord na Sprawiedliwym i jego Zmartwychwstanie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 155, 156, 157 ... 948, 949, 950  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10680
Przeczytał: 25 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:15, 19 Lip 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Wto 15:51, 19 Lip 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10680
Przeczytał: 25 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:19, 19 Lip 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Wto 15:52, 19 Lip 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:31, 19 Lip 2011    Temat postu:

krowa napisał:

http://www.youtube.com/watch?v=ghwq8opMg7A&NR=1


Kolejny dowód na to, że kobiety są płcią dominującą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Wto 16:32, 19 Lip 2011    Temat postu:

Baby się poubierały, poszły do domów, nie ma co szturgać, to i wlazł w szkodę, obżarł się i wykasował, sukinsyn. Teraz pewnie potrząsa tym swoim patykiem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 16:33, 19 Lip 2011    Temat postu:

Nauki społeczne. Roszczeniowcy, a mrzonka wolnorynkowej pełnej regulacji.

Pan Dyszyński zgłębia naturę:
Cytat:
BO TAKA JEST NATURA LUDZKICH SPOŁECZNYCH UWARUNKOWAŃ!


Panie Dyszyński, czy mógłby mi pan podać jeden przykład koncernu, który podzielił się na mniejsze struktury gospodarcze konkurujące ze sobą na wolnym rynku, aby, co oczywiste, efektywność była większa, bo przecież na wolnym rynku musi być większa? Jak pan wie, ja wolę się oszukiwać i nie widzieć takiego zjawiska, moja naiwność zamazuje mi obraz rzeczywistości i widzę takie bajki jak to, że koncerny planują centralnie w najdrobniejszych szczegółach całą swoją politykę gospodarczą, a jeszcze bardziej naiwnie dodam, że planują w iście marksistowskim duchu, jednak duch ów nie wychodzi poza ich wewnętrzną strukturę ekonomiczną, natomiast na zewnątrz, wszystkich namawiają do neoliberalizmu, który jest najlepszy. No, a skoro już jesteśmy w moim naiwnym świecie bajki, w którym to oszukuję się jak jasna cholera, to powiedz mi pan panie Dyszyński, jaka to różnica dla efektywności przedsiębiorstwa, czy działa w skutek centralnego planowania dla interesu grupy kapitałowej, czy dla interesu społecznego? Bo gdyby nieudało się panu wskazać jakiej zasadniczej różnicy, to powiedz mi pan, dlaczego to pan Czarnecki ma w jednym roku zarabiać dwa miliardy (kapitał Czarneckiego w 2008r - 3,5 miliarda, w 2009r - 5,5 miliarda), a taki elektryk wysokich napięć z Torunia 3 złote na godzinę za noszenie po mieście tekturowej reklamy na plecach, albo technik mechanik z Mazur, 5,5 złotego na godzinę za kopanie łopatą dziur w ziemi? Zapewne, mi naiwnemu, wyłoży pan racjonalne powody dla których dwa miliardy u pana Czarneckiego zostaną efektywniej wykorzystane, niż dwadzieścia złotych za godzinę pracy tych dwóch ekonomicznych matołów. Te durnie by to przepiły, a pan Czarnecki mądrze zainwestuje swój kapitał. To ja jeszcze zapytam pana panie Dyszyński, dlaczego tych mądrych inwestycji nie staje dla fachowców technicznych, aby wykorzystać dla społeczeństwa ich potencjał zawodowy, a marnuje się go bezpowrotnie? O to, co się dzieje z miliardami pana Czarneckiego wypracowanymi przez tych dwóch matołów ekonomicznych, nie będę pana pytał, bo jak sam pan tu wyżej powiedział, nie życzy pan sobie, aby kto kontrolował pana kapitał, to i nie wypada panu zaglądać w portfel pana Czarneckiego, a również i w portmonetki tych dwóch nieudaczników, którzy sami sobie są winni swoich dochodów, bo gdyby zamiast zazdrościć, śmialiby się z pałaców pana Czarneckiego, to może pan Czarnecki zamiast pałacu wybudowałby jaką fabrykę w której znaleźliby pracę w swoim fachu, a tak, na złość tym nikczemnikom, buduje pałac za pałacem, aby im zrobić na złość, BO TAKA JEST NATURA LUDZKICH SPOŁECZNYCH UWARUNKOWAŃ!

Tak panie Dyszyński, pańska głębia spojrzenia w naturę procesów społecznych, jest przerażająca, dlatego ja jestem przerażony.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10680
Przeczytał: 25 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:42, 19 Lip 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Wto 17:24, 19 Lip 2011, w całości zmieniany 12 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:16, 19 Lip 2011    Temat postu:

krowa napisał:
Mówią że baby to chuje.
Ha!
Baby to coś znacznie prostszego.
Baby to brak chujów!
Rury i Nic. Rury do piekła i nieba. Kable i szpicle. Konfidentki.
Te rury szmergla mają na widok władzy nad rurami.
Hopla komunikacyjnego mają w tkance rur.
Oddają się globalistom i chichoczą świstem zmian ciśnienia.
Rury ze stali, nagwintowane, wkręcone, przyrdzewiałe i zapiekłe.
Pewien poeta porównał cycki babskie do dwu wycelowanych weń kulomiotów, a dokładniej pulomiotów, bo to był rosyjski poeta.
Uwaga! Uwaga! Nadchodzi!
Aplikacja globalnych rur każe przeć ze świstem w chichoczący armat i pulomiotów front!


Krufko, aż tak Ci któraś z tych rur do_piekła? Wyluzuj


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Wto 17:17, 19 Lip 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Wto 18:06, 19 Lip 2011    Temat postu:

Nie panie Krowo, nie wolno wyluzować, te konfidentki doniosły do moderacji, a moderacja to też rury i przepędziły pana kijem jak jaką krowę, panie Krowo. Rozepniemy nasze koszule i niech się te pulomioty rozbiją o nasze owłosione torsy zatrute testosteronem i będziemy w te rury wlewać truciznę. Precz z kondonami, niech żyje trucizna.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Wto 18:54, 19 Lip 2011    Temat postu:

Filozofia. co to jest JA? czy istniejemy?

Pan Jacol niedocenia znaczenia patyka:
Cytat:
Fizyczność mózgu i wszysko co się dzieje w sensie fizycznym (także treść myśli) stwierdza twoja świadomość (Ty).


A na ten przykład, jak jest ze stwierdzeniem gołej baby, czy pan Krowa stwierdza taką babę sam, czy jego stwierdzenie nabiera sensu fizycznego dopiero, jak szturgnie ową babę patykiem?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Wto 19:01, 19 Lip 2011    Temat postu:

I jeszcze jedno pytanie panie Jacol. Czy stwierdzenie patyka owego jest tożsame ze stwierdzeniem pana Krowy, czy jednak, stwierdzenie fizyczności baby jest osobnością tego patyka?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:21, 19 Lip 2011    Temat postu:

Przerażony napisał:
Precz z kondonami, niech żyje trucizna.


Pewnie, pewnie, wlewanie w kondomy grzechem jest !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Wto 22:16, 19 Lip 2011    Temat postu:

Baby wszystkich krajów do garów.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:27, 19 Lip 2011    Temat postu:

Baby to są w nosie, a przy garach to kobiety raczej



___________________________________________________________
Istnieją różne hipotezy mówiące o pochodzeniu wyrazu „kobieta”. Aleksander Brückner łączy je z formą „kob” — według badacza istnieją dwie możliwości: albo pochodzi od „Koby”, czyli kobyły, albo od „kobu”, czyli chlewu. Obie wersje dotyczą czynności hodowli świń, co było powszechnym obowiązkiem kobiet właśnie. Mimo iż było to jej zajęcie — określenie to miało charakter pejoratywny. Brückner zastanawia się również nad wyborem przyrostka „-ieta”, na który według niego miały wpływ imiona żeńskie (Bieta, Greta, Markieta). Według badacza wyprowadzenie wyrazu „kobieta” możliwe jest tylko od rodzimego tematu „kob” — odrzuca on całkowicie możliwość obcego rodowodu. Sąd taki popiera argumentem w postaci rzadkiej obecności tego słowa do wieku XVII i jego pejoratywnego charakteru. Brückner podkreśla także fakt, iż to nasz język „przekazał” to słowo innym językom słowiańskim.

Istnieją także inne tłumaczenia tematu „kob” — jako koryto, a więc kobieta byłaby tą, która służy przy korycie, zajmuje się chlewem. Niektórzy badacze wywodzą wyraz ten z wersji hipotetycznej „kobjeita”, której sens jest nieco bardziej jeszcze obelżywy — oznacza: koza z chlewa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:00, 19 Lip 2011    Temat postu:

Cytat:
Panie Dyszyński, czy mógłby mi pan podać jeden przykład koncernu, który podzielił się na mniejsze struktury gospodarcze konkurujące ze sobą na wolnym rynku, aby, co oczywiste, efektywność była większa, bo przecież na wolnym rynku musi być większa?


Koncerny nie mają żadnej efektywności na wolnym rynku i żaden nie mógłby w nim powstać. Koncerny powstają wyłącznie w neoliberalizmie (nowoczesnej odmianie socjalizmu).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Wto 23:04, 19 Lip 2011    Temat postu:

Jaki człowiek głupi był, zadawał się z kobjeitami jak ten durny, toż to przerażające jest.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Wto 23:07, 19 Lip 2011    Temat postu:

No, kanalio kapitalistyczna, już ja ci rano dam popalić, poczekaj ty sukinsynu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Śro 8:35, 20 Lip 2011    Temat postu:

No dobra, głupku, na wolnym rynku wygrywa towar lepszy i tańszy. Aby mógł istnieć wolny rynek, musi istnieć wolność gospodarcza, wolna całkowicie od polityki państwa, cokolwiek to, kurwa, znaczy, bo w przyrodzie coś takiego nie występuje. Zachować jakość towaru i zmniejszyć cenę można poprzez lepszą infrastrukturę techniczną, czyli inwestycje. Osiągnięcie minimalnej przewagi, skutkuje większymi zyskami, a więc możliwościami dalszego inwestowania i dalszego zwiększania zysku, czego konsekwencją jest monopol, a to zdaje się geniuszu gospodarczy skutkuje likwidacją wolnego rynku. Konsekwencją wolnego rynku jest jego samolikwidacja, jednak likwidacji nie ulega wolność gospodarcza właścicieli monopoli pozwalająca bez ograniczeń generować coraz to większe zyski poprzez inwestycje w politykę państwa, które już jako własność monopoli stoi na straży ich interesów. A wtedy owa polityka gospodarcza właścicieli decyduje komu, co i ile się należy z podziału przychodu za pracę. A takie arbitralne decyzje, to chyba, panie Johhny, nie jest już wolność i to nie tylko gospodarcza, ale jakakolwiek. Jednak nie jest tak źle panie Johhny, jest sposób, aby uratować wolny rynek. Wystarczy tylko przypilnować, aby nikt nie mógł inwestować w lepsze technologie i w ten sposób zdobyć monopolistycznej przewagi, a jakby kto miał lepszą maszynę, to mu ją zniszczyć, aby wolności nie zagrażała, co prawda będziemy wtedy chodzić w łapciach z łyka, ale za to będziemy wolni, jednak tylko do czasu, aż nasz sąsiad, który nie był tak durny jak my, nie obije nas kijem lepszym technologicznie od naszego kija. Innego sposobu, panie Johhny, na uratowanie wolnego rynku nie ma. Dlatego na tej planecie nigdy go nie było, nie ma i nigdy nie będzie.

Ale takie jełopy jak pan, są potrzebne właścicielom kapitału którym kształtują politykę gospodarczo społeczną, aby pierdołami o wolnym rynku odwracały uwagę społeczną od kwestii zasadniczej, którą jest podział dochodu z tej planowanej centralnie gospodarki. Bo tak to już było, jest i będzie, że gospodarka na tej planecie zawsze była, jest i będzie planowa. A tylko kwestią świadomości społecznej jest, czy dochód będzie rozdzielało społeczeństwo, czy kapitaliści.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:10, 20 Lip 2011    Temat postu:

Cytat:
Osiągnięcie minimalnej przewagi, skutkuje większymi zyskami, a więc możliwościami dalszego inwestowania i dalszego zwiększania zysku, czego konsekwencją jest monopol


Rozrastanie się jest możliwe tylko do pewnego stopnia. Im większa struktura, tym większa jej niespójność wewnętrzna (dla marksistów: tym więcej wewnętrznych sprzeczności), a więc tym większe prawdopodobieństwo samorozpadu. Powstanie monopolu jest możliwe jedynie przy wsparciu państwa (sztucznym powstrzymywaniu struktury przed samorozpadem, vide obecny kryzys) i w praktyce tak właśnie jest, zwłaszcza w neoliberalizmie, w którym państwo odgrywa w gospodarce olbrzymią rolę.

Cytat:
A tylko kwestią świadomości społecznej jest, czy dochód będzie rozdzielało społeczeństwo, czy kapitaliści.


Społeczeństwo rozdziela dochód wtedy, kiedy jest wolny rynek. Gdy natomiast panuje socjalizm, dochód rozdzielają albo wspierani przez państwo kapitaliści (w neoliberalizmie), albo reżimy państwowe (w kapitalizmie państwowym, potocznie zwanym "socjalizmem realnym").
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Śro 11:05, 20 Lip 2011    Temat postu:

A kto ma zabronić rozrastać się wolnemu kapitaliście na wolnym od ingerencji państwa, wolnym rynku, kiedy jego towary z racji doinwestowania będą i tańsze, i lepsze? Bo tak się dziwnie dzieje, że duża fabryka wyprodukuje więcej lepszych i tańszych towarów, niż wiele małych fabryczek przy zużyciu tej samej ilości energii. Na wolnym rynku, te małe bankrutują, a duża może się już tylko rozrastać pomimo wewnętrznych sprzeczności, ponieważ już nie istnieje konkurencja, która może jej czymkolwiek zagrozić. A może pan, panie Johhny wolny od wewnętrznych sprzeczności wielkiego kapitału, zacznie butelki napełniać wodą z kranu i sypać w nie jaki proszek do smaku i taki napój chłodzący sprzedawać z koszyka na ulicy w upału, toż taka Coca Cola pełna wewnętrznych sprzeczności musi paść pod naporem pańskiej wolnej od sprzeczności konkurencji.

Panie Johhny, każda konkurencja skutkuje wyłonieniem zwycięzcy, a zwycięzca już wolny od konkurencji dysponuje wolnymi środkami na finansowanie polityki gospodarczej, która chroni interesy zwycięzcy przed odrodzeniem się konkurencji, a co za tym idzie, zwycięzca decyduje o podziale dochodu dopóki decyduje o polityce gospodarczej. Wolność panie Johhny, to uświadomiona konieczność, a monopole są dialektyczną koniecznością procesów gospodarczych. Istota leży w tym, kto dokonuje podziału dochodu generowanego przez monopole.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Śro 11:08, 20 Lip 2011    Temat postu:

Genesis. Szymonie.

Pan Monitor prezentuje metodologię naukową kreacjonizmu:
Cytat:
kilku innych ciemniakow i arogantów..
bez odbioru trollu pastajenny.
taki łajza jak ty
po takich łajzach i przybłędach jak ty
dalsze pisanie tutaj uwlacza mojej godności i poziomowi mojej wiedzy.
Zapoznaj się też z regulaminem, bo inaczej twoje frojdasowe teksty będa ladować w więzieniu.


Tak, będą lądować, jako i wylądowały teksty pana Rutusa za stwierdzenie, że kreacjoniści nie dysponują metodologią naukową, co pan Dąbroiwski uznał za ohydną obrazę kreacjonistów i usunął takie kalumnie z działu naukowego do Gwiezdnych Wojen. Bo przecież pan Rutus kłamał, czego niezbitym dowodem jest zacytowana powyżej metodologia naukowa kreacjonizmu prezentowana przez pana Monitora. A trzeba mocno zaznaczyć, że pana Dąbrowskiego nic tak bardzo nie raduje, jak naukowo merytoryczne wypowiedzi w jego naukowych działach, które jako i te powyżej zacytowane dodają naukowego splendoru tym wielce zasłużonym dla nauki działom naukowym tego forum. W przeciwieństwie do nienaukowych kalumnii pana Rutusa, te powyżej cytowane perły nauki pozostaną tu ku ozdobie tutejszych działów naukowych, sprawiając panu Dąbrowskiemu zasłużoną satysfakcję z krzewienia właściwej nauki, bo najważniejsze jest krzewienie właściwej, a nie niewłaściwej jakiegoś przybłędy Rurusa.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Śro 13:04, 20 Lip 2011    Temat postu:

Filozofia. co to jest JA? czy istniejemy?

Pan Jacol i pustka:
Cytat:
czy operator logiczny, matematyka, abstrakcja i wszystko inne mogłyby istnieć po za jakąkolwiek świadomością?
bez tejże myśli (świadomości) nie możliwe byłoby stwierdzenie istnienia czegokolwiek


Z tego jasno wynika, że była sobie świadomość, poza którą nic nie było i być nie może, ta świadomość zaczęła sobie odczuwać świat, jego narodziny, rozwój. Musiała to być świadomość wszechwiedząca, aby uświadomić sobie tak skomplikowaną abstrakcję jaką jest świat. Jest to tak logiczne, że zaprzeczyć temu nie sposób, gdyby nie jedno, ale. Otóż nagle, ni z gruszki ni z pietruszki, w czymś czego nie ma i być nie może poza tą świadomością, pojawia się inna świadomość, infantylna świadomość pana Jacola, poza którą również niczego nie ma i być nie może, bo wszystko jest tylko w tej infantylnej świadomości, również tylko w tej infantylnej świadomości jest ta wszechwiedząca świadomość. No i mamy problem, bo do cholery, która świadomość jest, a której nie ma, a jest tylko odczuciem tej drugiej. Boć przecie, dwóch być nie może, bo musiałyby być obok siebie w czymś, czego przecież poza świadomością nie ma. Ale poza którą świadomością niczego nie ma? Z tego wniosek musi płynąc tylko jeden, świadomość jest jedna. Tylko dlaczego ta wszechwiedząca świadomość dokonała samookaleczenia i doprowadziła się do stanu świadomości infantylnej pana Jacola w której teraz jest wszystko i nie ma nic poza nią? Inaczej być nie może panie Jacol, bo przecież pańska świadomość jest, prawda, że pan jest panie Jacol i wszystko jest w pańskiej świadomości tylko, bo poza nią nie ma nic i być nie może?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Śro 14:47, 20 Lip 2011    Temat postu:

Święte księgi. Księga Hioba.

Pan Dyszyński udziela wskazówek:
Cytat:
Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.


Wielce sobie do serca wziąłem pana nauki panie Dyszyński, tak wielce, że już żyć bez nich mi nie przystoi. Jestem głęboko przekonany, że pan, jak i panu podobne łotry powinny zgnić w gułagu, dlatego ze wszystkich sił swoich będę dążył do wyrwania owych chwastów ze społeczeństwa i rzucenia ich w czeluści gułagu w którym pogniją do kości białej. Inaczej będę grzesznikiem, a chyba pan panie Dyszyński, człowiek ze wszech miar dobry, miłujący bliźniego swego, nie weźmie na sumienie swoje grzechu mojego i nie dopuści, abym umiłowanego boga grzechem swym obrażał. Dlatego jako dobry chrześcijanin, sam pan wyruszy w daleki północny wschód, dotrze na Kamczatkę i tam sczeźnie, aby wszechmiłującego boga nie smucić moim grzechem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Śro 15:09, 20 Lip 2011    Temat postu:

Apologia teizmu. NIEŚMIERTELNOŚĆ

Pan Krowa afektuje się oczywistością:
Cytat:
Jestem nieśmiertelny!


Oczywistym jest, że my jesteśmy nieśmiertelni, śmiertelni są tylko oni. Umarłym może być tylko jakiś inny ktoś. Dla siebie samego, martwy nie może być martwym, bo żeby być, trzeba żyć, a co oczywiste, żywy nie może być martwy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Śro 15:45, 20 Lip 2011    Temat postu:

No, sukinsyny, załatwiłem was wszystkich jak tego obesrańca pana Bolo, któren zamilkł ze wstydy, jako i wy zamilkliście.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14407
Przeczytał: 96 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:40, 20 Lip 2011    Temat postu:

Johnny99 napisał:
Cytat:
Osiągnięcie minimalnej przewagi, skutkuje większymi zyskami, a więc możliwościami dalszego inwestowania i dalszego zwiększania zysku, czego konsekwencją jest monopol


Rozrastanie się jest możliwe tylko do pewnego stopnia. Im większa struktura, tym większa jej niespójność wewnętrzna (dla marksistów: tym więcej wewnętrznych sprzeczności), a więc tym większe prawdopodobieństwo samorozpadu.

To założenie odpowiednio głupiego monopolisty. Monopolista wolnorynkowy powinien być na tyle głupi, żeby hołubić swoje niespójności - przynajmniej do takiego poziomu, aby to równoważyło jego przewagę.
Jeśliby założyć, że wolny rynek jest jednak tym najlepszym ustrojem, a nikt nie ma prawa się wtrącać do gry rynkowej, to monopoliści zbyt mądrzy NIE MOGĄ ISTNIEĆ! Tego po prostu zabrania reguła.
Z drugiej strony zgadzam się, że większość monopolistów od pewnego poziomu przewagi zaczyna hołubić swoją pozycję, osiada na laurach, staje się mniej konkurencyjna, niż by mogła. Tylko czy taki monopolista "zechce" jednak na tyle się zdemoralizować, aby słabsi mogli go dogonić?
Jeśli ma być wolny rynek, TO MUSI ZECHCIEĆ!
Nie ma wyjścia.
No dobra. Nawet niech ów monoplista zechce zgłupieć, dać jakąś przewagę innym firmom. Bo nie ma wystarczających środków finansowych, aby zatrudnić najlepszych menedżerów, bo przejadł pieniądze na inwestycje. Pytanie jest jeszcze następuje: KIEDY się zdegeneruje na tyle, żeby równowaga rynkowa została przywrócona?
Może za 10 lat, może za 50. W końcu pewnie to nawet nastąpi. Z tym się nawet zgadzam, że trudno jest nie dać się zdemoralizować przez łatwe zarobki, możliwość wykorzystywania układu biznesowego z dużo mniejszymi ograniczeniami. To - prędzej czy później - zdemoralizuje. Tylko czy w imię rynkowej ortodoksji mamy prawo skazywać jedno, czy dwa pokolenia, oczekujące cierpliwie, na "samorzutne" stoczenie się monopolisty? Czy liczenie na głupotę menedżerów dominujących firm powinno być w ogóle filarem rozumowania rozsądnego systemu ekonomicznego?
To swoiste kuriozum, że w przypadku wyborów konsumenckich wolnorynkowcy zakładają (moim zdaniem wbrew doświadczeniu, ale niech tam...) racjonalność wyborów i rozsądek, ale już w przypadku menedżerów firm monopolistycznych domyślnym założeniem jest głupota...
Niech więc rozsądnie myślący ludzie w duszy się modlą: skuś baba na dziada, popsuj się monopolisto, bo inaczej nikt cię nie ma prawa tknąć.
Wiem, że to brzmi strasznie wywrotowo, ale może jednak np. działalność organów ochrony konkurencji - fakt, że INGERUJĄCYCH w rynek - nie jest lepszym rozwiązaniem?

Idea, żeby zrobiło się samo, naturalnymi siłami, nie jest nowa. W swoim czasie byli tacy ortodoksi naturalności, którzy zakazywali leczenia. W końcu jeśli ktoś ma silny organizm, to pokona każdą chorobę. Jeśli nie pokona - trudno - najwyraźniej był za słaby. Zamiast go wzmocnić, to go zabiło. Trudno, sorry, zasada bycia zgodnych z naturalnym biegiem rzeczy powinna być na szczycie wszystkiego...
Z resztą dzisiaj też mamy wiele kontrowersji etycznych dotyczących lekarskich ingerencji w naturalny bieg rzeczy. Można przyjąć opcję "naturalną", można przyjąć zasadę ingerencji. Kto sensownie postawi granicę?...
***Aktualizacja***
Kiedyś była moda na bezstresowe, "naturalne" wychowanie dzieci. W myśl doktryny dzieci najlepiej się wychowują, jak same sobie w swojej grupie ustalają zasady. Wtedy uczą się na błędach.
Na początku próbowano w ogóle nie interweniować. To się nie dało, bo nawet 3 latek, jest na tyle niebezpieczny, że może poważnie skrzywdzić innego 3 latka. Potem próbowano ingerować tylko w najbardziej drastycznych sytuacjach. Grupę opanowywali najsilniejsi, najbardziej bezwzględni (jak z resztą w wolnorynkowym biznesie). Wrażliwsi byli na aucie. Potem się okazało, że chyba jednak tak bardzo naturalnie się nie da...
Życie jest ciągłym przelewaniem się różnych naturalności i ingerencji świadomej. Ekonomia, medycyna, wychowanie. Wszędzie jest trochę naturalności i trochę ingerencji. Z resztą, jak by otwarcie spojrzeć, to ingerencja też zwykle opiera się na jakiejś naturalności (występuje nawet w stadach zwierząt, gdzie są liderzy, nawet "wychowawcy" trzymający pieczę nad resztą). Albo jeszcze inaczej - zaawansowana naturalność, oparta o rozwinięty umysł domaga się ingerencji tam, gdzie to jest konieczne. I ta zasada przenosi się na całe społeczności ludzkie.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 23:59, 20 Lip 2011, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Więzienie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 155, 156, 157 ... 948, 949, 950  Następny
Strona 156 z 950

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin