Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ł. Remisiewicz, "Wiara i wiedza...", str. 4-10
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Komentarze: Otwarte Referarium Filozoficzne (ORF) / 1: Wiara a wiedza
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:12, 26 Sty 2017    Temat postu:

@ lucek: Bzdury żeś powypisywał!
Cytat:
wiara to synonim zaufania, ufać możemy tylko komuś
A więc również sobie; "ja", to też ktoś.
Cytat:
w języku potocznym, oczywiście istnieją zwroty typu "wierzę sobie", ale te mają sens tylko w odniesieniu do wyimaginowanego bądź realnego oponenta i znaczą tyle co "nie wierzę tobie"
Nie. Wierzyc sobie, to po prostu wierzyć sobie- nic dodać, nic ująć.
Cytat:
wiara, zaufanie w stosunku do siebie jest pojęciem nonsensownym, gdyż wprost, oznacza, że wszystko jest wiarą, a przeciwnie "nie wierzę sobie" w ogóle się nie da, bo podważa się wszelkie swoje przekonania a w szczególności owo: ""nie wierzę sobie""
Bo wszystko jest wiarą- przynajmniej w świecie ludzkich wyobrażeń, czyli w całym ludzkim świecie. "Nie wierzę sobie" dotyczy tylko przekonań co do "czynników zewnętrznych" względem ja jestem i zazwyczaj tylko jednego lub co najwyżej kilku z tych "czynników". Nie tylko tak się da, ale tak właśnie funkcjonujemy na co dzień, popadając w rozterki, co jest z kolei jednym z głównych przejawów tego, że absolutnie każde postanowienie opierać się może wyłącznie na wierze.
Cytat:
drugi problem, to taki, że skoro wszystko jest wiarą, to zbędnym pojęciem jest wiedza
Absolutnie nie. Wiedza jest szczególnym podzbiorem wierzeń.
Cytat:
trzeci, nie mamy określenia wyróżniającego wiarę (z autorytetu), a to podstawowe źródło przekonań człowieka o świecie
Nie bardzo rozumiem... Podstawowym źródłem przekonań człowieka są jednak jego własne doświadczenia, choć autorytety też mają na nie wpływ w różnym stopniu. I można przecież wyróżnić autorytety religijne, naukowe (właśnie!), doktryny- jako, w pewnym sensie, symbol "ślepej wiary" i t. p.
Cytat:
Zatem wiara, czyli zaufanie jest relacją do kogoś, nigdy nie siebie!
Inaczej: Wiara, czyli zaufanie jest relacją do kogoś, w tym, przede wszystkim, do siebie!
Cytat:
w zwrotach do siebie, "wierzę sobie" faktycznie oznacza "nie wierzę tobie", gdzie "tobie" to wyimaginowany lub realny oponent
Bzdura!
Cytat:
Bzdury jakie wuj wypisuje, typu "... filozofia, czyli wiara" są konsekwencją niezrozumienia elementarnych pojęć i tylko tyle ;-P
W tej kwestii- jak i w wielu innych- wujzboj nie wypisuje bzdur. Nie uważa też, że "filozofia, czyli wiara", lecz, że zarówno filozofia [przede wszystkim], jaki nawet nauka nie mogą istnieć bez wiary; wg mnie, bez wiary we właśnie to, iż ja istnieję = myślę, rozumuję. ("Myślę, więc jestem.")
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:15, 26 Sty 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
lucek napisał:
Zatem wiara, czyli zaufanie jest relacją do kogoś, nigdy nie siebie!
Dokladnie, Lucku. Kiedy zawieramy zwiazek malzenski, dajemy - przez dzielenie sie soba - swojemu wspolmalzonkowi wszystkie metody ktorymi moze nas zniszczyc wierzac, ze tego nie uczyni.
Co ma piernik do wiatraka, oszołomko ty?!:fuj: :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:17, 26 Sty 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
... czyli wyobrażenia, jest "pierwotną tkanką, substancją" bytowania, a może i istnienia w ogóle ...
Dokladnie. W naszej protoplazmie zakodowana jest pamiec komorkowa a jako zarodek przechodzimy wszystkie stadia ewolucji od jednokomorkowca po Anatomicznie Wspolczesnego CzlowiekaAMH, ktory jak potwierdza nauka datuje sie do 200 tysiecy lat wstecz. Jakkolwiek, nauka jeszcze nie wyjasnie polaczenia 2 chromosomow aby AMH powstal.
A ta znów nie na temat!:fuj: :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4052
Przeczytał: 81 tematów


PostWysłany: Czw 13:23, 26 Sty 2017    Temat postu:

Piotr napisał:
Bo wszystko jest wiarą- przynajmniej w świecie ludzkich wyobrażeń


nie, to, że wszystko jest kwestią ludzkich wyobrażeń nie oznacza, że jest wiarą tj. nie takie jest znaczeni sowa wiara w powszechnym uzusie i moim zresztą też :wink:

a wszystko jest kwestią ludzkich wyobrażeń, to dla mnie prawda, o ile przez "wyobrażenie" rozumiemy to samo tj. niedoskonałość ludzkiego poznania, czyli odwzorowania świata poprzez język i jego pojęcia, bo żadne pojęcie nie jest tym samym co sobą reprezentuje

:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:25, 26 Sty 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Filozofia to nie nauka- nie może nią być w ścisłym znaczeniu.
W tym punkcie dyskusji mamy roznice kulturowa, bo w Polsce tytul doktora filozofii implikuje specjalizacje w filozofii. Doktor moze sie jeszcze habilitowac i praktycznie nie wiem jak ten proces przebiega. Najwyzszy tytul naukowy w Stanach czyli Philosophy Doctor nie znaczy, ze specjalizuje sie w filozofii tylko, ze znam zaawansowane metody statystyczne aby przeprowadzac badania ilosciowe i jakosciowe w kazdej dziedzinie, postawic hipotezy ;lub kwestie (badanie jakosciowe), przeanalizowac wyniki, dojsc do konkluzji, wyszczegolnic limity, i wskazac kierynek dla nastepcow. Poniewaz wybralam studia na uniwersytecie chrzescijanskim to znam rowniez egzegeze i hermeneutyke.
No, tak- tak to jest mniej więcej. "Wasz" tytuł Doctor of Philosophy oznacza właściwie ogólny tytuł doktora z naciskiem szczególnie na nauki humanistyczne. Natomiast odpowiednikiem "naszej" habilitacji jest u was Doctor of Science z Higher Doctorate...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:29, 26 Sty 2017    Temat postu:

lucek napisał:
nie, to, że wszystko jest kwestią ludzkich wyobrażeń nie oznacza, że jest wiarą tj. nie takie jest znaczeni sowa wiara w powszechnym uzusie i moim zresztą też :wink:
Marudzisz!..;-P
lucek napisał:
a wszystko jest kwestią ludzkich wyobrażeń, to dla mnie prawda, o ile przez "wyobrażenie" rozumiemy to samo tj. niedoskonałość ludzkiego poznania, czyli odwzorowania świata poprzez język i jego pojęcia, bo żadne pojęcie nie jest tym samym co sobą reprezentuje
Powiedzmy, że o to chodzi- tak w przybliżeniu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10058
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:34, 26 Sty 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Filozofia to nie nauka- nie może nią być w ścisłym znaczeniu.
W tym punkcie dyskusji mamy roznice kulturowa, bo w Polsce tytul doktora filozofii implikuje specjalizacje w filozofii. Doktor moze sie jeszcze habilitowac i praktycznie nie wiem jak ten proces przebiega. Najwyzszy tytul naukowy w Stanach czyli Philosophy Doctor nie znaczy, ze specjalizuje sie w filozofii tylko, ze znam zaawansowane metody statystyczne aby przeprowadzac badania ilosciowe i jakosciowe w kazdej dziedzinie, postawic hipotezy ;lub kwestie (badanie jakosciowe), przeanalizowac wyniki, dojsc do konkluzji, wyszczegolnic limity, i wskazac kierynek dla nastepcow. Poniewaz wybralam studia na uniwersytecie chrzescijanskim to znam rowniez egzegeze i hermeneutyke.
No, tak- tak to jest mniej więcej. "Wasz" tytuł Doctor of Philosophy oznacza właściwie ogólny tytuł doktora z naciskiem szczególnie na nauki humanistyczne. Natomiast odpowiednikiem "naszej" habilitacji jest u was Doctor of Science z Higher Doctorate...
Nope, Piotr. Philospohy Doctor is a terminal degree in the USA.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22515
Przeczytał: 17 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:40, 27 Sty 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Filozofia nie jest synonimem wiary. Uzycie terminu wiara potrzebuje roboczej definicji I kontekstu jak kazdy termin w jakiejkolwiek debacie.

Oczywiście, że potrzebuje, ale powtarzać tę definicję i przypominać ten kontekst co post trudno. Natomiast co jakiś czas z pewnością warto! Mówimy o wierze jako o czymś, czego nie da się w formalnie poprawny sposób uzasadnić w inny sposób niż na podstawie własnego widzimisię. Kontekstem są tutaj kwestie światopoglądowe, a w szczególności - wszystko, co zależy odpowiedzi na pytania typu, kim jesteśmy, skąd się wzięliśmy, co jest przed nami.

Porównujemy wiarę i wiedzę pod względem ich statusu teoriopoznawczego. Wiedza jest czymś, co da się formalnie wyprowadzić z wypisanych założeń (zawiera to w sobie stosowanie założonych kryteriów weryfikacyjnych). Samo słowo "wiedza" jest więc tylko predykatem: domaga się dookreślenia w postaci właśnie tego zbioru założeń. Gdy występuje bez dookreśleń, to są one domyślne, wynikające w ogólności z kontekstu, ale zazwyczaj po prostu sprowadzające się do naukowości: wiedza bezprzymiotnikowa to wiedza naukowa.

Skoro nauka ma w tym kontekście status wiedzy, to filozofia status wiary. Gdyż tym, co w istotny dla tego kontekstu różni naukę od filozofii, jest charakter założeń. Założenia tworzące naukę są tak dobrane, by za ich pomocą uzyskiwać opis świata w formie akceptowalnej dla każdego człowieka, niezależnie od jego widzimisię (jedynym warunkiem jest akceptacja zasad logicznego myślenia). Tak utworzona nauka nie nadaje się jednak jako przewodnik życiowy, właśnie dlatego, że jest ona tylko strukturą formalną, nieoceniającą siebie i przez to niemożliwą do jakiegokolwiek użycia przez kogokolwiek do czegokolwiek. Gdy zaś nauka staje się używana, wtedy mamy do czynienia z decyzjami podejmowanymi na podstawie nie tylko danych naukowych, ale i ludzkiego widzimisię właśnie. Widzimisię, które ocenia wartość i stosowalność założeń naukowych w danym kontekście życiowym. Nauka tej oceny nie może dokonać, gdyż wpadłaby w błędne koło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10058
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 3:53, 27 Sty 2017    Temat postu:

wujzboj napisał:
Założenia tworzące naukę są tak dobrane, by za ich pomocą uzyskiwać opis świata w formie akceptowalnej dla każdego człowieka, niezależnie od jego widzimisię (jedynym warunkiem jest akceptacja zasad logicznego myślenia).
Zalozenia a konkretnie czynniki w badaniu ilosciowym identyfikowane sa ze wzgledu albo na istniejace publikacje w celu kontynuacji (i.e. bezpieczny sposob dysertacji) lub identyfikowane po zetknieciu sie naukowca lub grupy naukowcow z nowym fenomenem w oparciu o istniejaca literature naukowa naprowadzajaca na zwiazek tych czynnikow z fenomenem. Publikacja naukowa musi opierac sie na istniejacej literaturze naukowej nawet w przypadku gdy poznawany fenomen jest nowy. Jesli chodzi o badania jakosciowe, to nigdy nie wiadomo co znich wyniknie, bo do kwestii prowadza teorie naukowe ale wyniki mog zdziwic.

wujzboj napisał:
Gdy zaś nauka staje się używana, wtedy mamy do czynienia z decyzjami podejmowanymi na podstawie nie tylko danych naukowych, ale i ludzkiego widzimisię właśnie. Widzimisię, które ocenia wartość i stosowalność założeń naukowych w danym kontekście życiowym. Nauka tej oceny nie może dokonać, gdyż wpadłaby w błędne koło.
Jesli powolam sie na metaanalize jednego z Prof. Dr. z uniwersytetu w temacie metodologii badan, ktore w swoim opublikowanym artykule naukowym zbadal (uzywam nauki), to weryfikuje jego inferencje na mocy peer review czyli osoby po fachu. Jesli sie z nim zgadzam, to nie musze tego udowadniac. Jesli sie z nim nie zgadzam, to musze to udowodnic na podstawie istniejacych teorii naukowych. Ewluacji nauki czyli Comprehensive Exams dokonuja 2 Prof. Dr. z ktorymi student nie bral zadnego kursu. Sa 3 2-godzinne sesje egzaminacyjne pokrywajace teorie, metodologie, i specjalizacje. Kazda sesja to pytanie 3 segmentowe - dla przykladu jak przeprowadzic badanie naukowe na znaczenie osobowosci w kontekscie wybranych kultur. Kazdy segment dostaje ocene i finalowa ocena jest srednia. Jesli jedna srednia jest Pass a druga Low Pass to jest zbyt duza rozbieznosc i wkracza 3 Prof. Dr.. Gdy oceny sa zbiezne nie potrzeba dodatkowej ewaluacji. Dyrektor mojej specjalizacji HRD napisal ksiazke na bazie the Beautitudes i zastosowal interpretacje z Greki do precyzyjnego zrozumienia tresci i wprowadzil inferencje do przewodnictwa organizacyjnego w oparciu o istniejace teorie naukowe a nie "widzimisie". Naukowca obowiazuje etyka i lojalnosc naukowa. Dlatego u nas nauki nie wdraza sie w zycie przez odwrocona Piramide Hierarchi Wiedzy Naukowej na podstawie "widzimisie", bo to kosztowny eksperyment. Matematyka bedac "czubkiem" odwroconej piramidy prowadzi do fizyki, ta do chemii, ta do geologii, ta do biologii, a ta do najszerszej czesci odwroconej piramidy czyli psychologii. Kwestie ktore poruszyles to kwestie egzystencjonalne o zrodle zycia, zrodle ludzkiego zycia, zwiazku naszego ciala i umyslu, naszego zwiazku z naszym srodowiskiem, naszej historii, i jak sobie radzimy z naszymi sytuacjami kryzysowymi. Co sie stanie w przyszlosci nie da sie przewidziec, bo przyszlosc nie ma jeszcze "lokacji" w naszej percepcji miejsca i czasu. Swiadomy czlowiek tworzy swoja rzeczywistosc na bazie swojego systemu wartosci. Czlowiek nieswiadomy jest indoktrynowany i staje sie czlonkiem grupy, ktora moze podazyc nad przepasc i skoczyc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4052
Przeczytał: 81 tematów


PostWysłany: Pią 6:20, 27 Sty 2017    Temat postu:

Wuj napisał:
Skoro nauka ma w tym kontekście status wiedzy, to filozofia status wiary. Gdyż tym, co w istotny dla tego kontekstu różni naukę od filozofii, jest charakter założeń. Założenia tworzące naukę są tak dobrane, by za ich pomocą uzyskiwać opis świata w formie akceptowalnej dla każdego człowieka, niezależnie od jego widzimisię (jedynym warunkiem jest akceptacja zasad logicznego myślenia).


Wiedza wynikająca z nauk, którym nadajesz status wiary, jest bazą na której buduje się prawo, etykę itp. Te nie mogą być budowane na zasadzie widzimisię i bez akceptacji zasad logicznego myślenia. Akceptowalna forma przez każdego jest tu podstawą.

Widzimisię jest jedynie podstawą "filozofii" dla tych, którzy czym jest np. filozofia nie wiedzą bo niewiele rozumieją.

Cytat:
Mówimy o wierze jako o czymś, czego nie da się w formalnie poprawny sposób uzasadnić w inny sposób niż na podstawie własnego widzimisię. Kontekstem są tutaj kwestie światopoglądowe, a w szczególności - wszystko, co zależy odpowiedzi na pytania typu, kim jesteśmy, skąd się wzięliśmy, co jest przed nami.


Właśnie z tego, co u napisałeś wynika wniosek i obiektywna podstawa etyki, prawa itp. ale tylko przy akceptacji zasad logicznego myślenia, a przede wszystkim tego co jest ich efektem i uznania cudzego "widzimisię", za równie dobre jak własne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4052
Przeczytał: 81 tematów


PostWysłany: Pią 6:27, 27 Sty 2017    Temat postu:

Wuj napisał:
Skoro nauka ma w tym kontekście status wiedzy, to filozofia status wiary. Gdyż tym, co w istotny dla tego kontekstu różni naukę od filozofii, jest charakter założeń. Założenia tworzące naukę są tak dobrane, by za ich pomocą uzyskiwać opis świata w formie akceptowalnej dla każdego człowieka, niezależnie od jego widzimisię (jedynym warunkiem jest akceptacja zasad logicznego myślenia).


Wiedza wynikająca z nauk, którym nadajesz status wiary, jest bazą na której buduje się prawo, etykę itp. Te nie mogą być budowane na zasadzie widzimisię i bez akceptacji zasad logicznego myślenia. Akceptowalna forma przez każdego jest tu podstawą.

Widzimisię jest jedynie podstawą "filozofii" dla tych, którzy czym jest np. filozofia nie wiedzą bo niewiele rozumieją.

Cytat:
Mówimy o wierze jako o czymś, czego nie da się w formalnie poprawny sposób uzasadnić w inny sposób niż na podstawie własnego widzimisię. Kontekstem są tutaj kwestie światopoglądowe, a w szczególności - wszystko, co zależy odpowiedzi na pytania typu, kim jesteśmy, skąd się wzięliśmy, co jest przed nami.


Właśnie z tego, co u napisałeś wynika wniosek i obiektywna podstawa etyki, prawa itp. ale tylko przy akceptacji zasad logicznego myślenia, a przede wszystkim tego co jest ich efektem i uznania cudzego "widzimisię", za równie dobre jak własne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22515
Przeczytał: 17 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:39, 28 Sty 2017    Temat postu:

wuj napisał:
Założenia tworzące naukę są tak dobrane, by za ich pomocą uzyskiwać opis świata w formie akceptowalnej dla każdego człowieka, niezależnie od jego widzimisię (jedynym warunkiem jest akceptacja zasad logicznego myślenia).
Dyskurs napisał:
Zalozenia a konkretnie czynniki w badaniu ilosciowym identyfikowane sa ze wzgledu albo na istniejace publikacje w celu kontynuacji (i.e. bezpieczny sposob dysertacji) lub identyfikowane po zetknieciu sie naukowca lub grupy naukowcow z nowym fenomenem w oparciu o istniejaca literature naukowa naprowadzajaca na zwiazek tych czynnikow z fenomenem. Publikacja naukowa musi opierac sie na istniejacej literaturze naukowej nawet w przypadku gdy poznawany fenomen jest nowy.

To są właśnie przykłady metodologicznych założeń prowadzących do tego, by dało się "uzyskiwać opis świata w formie akceptowalnej dla każdego człowieka". Ma to być akceptowalność na poziomie formalnym, a nie pragmatycznym: dla każdego akceptowalny jest fakt, że za pomocą pewnej dobrze określonej procedury da się uzyskać klon ludzkiego organizmu (poziom formalny), ale nie dla każdego akceptowalne jest klonowanie ludzi (poziom pragmatyczny). Naturalnie, mówiąc "dla każdego", dodaję w domyśle "kto akceptuje także zasady logicznego myślenia".

wuj napisał:
Gdy zaś nauka staje się używana, wtedy mamy do czynienia z decyzjami podejmowanymi na podstawie nie tylko danych naukowych, ale i ludzkiego widzimisię właśnie. Widzimisię, które ocenia wartość i stosowalność założeń naukowych w danym kontekście życiowym. Nauka tej oceny nie może dokonać, gdyż wpadłaby w błędne koło.
Dyskurs napisał:
Kwestie ktore poruszyles to kwestie egzystencjonalne o zrodle zycia, zrodle ludzkiego zycia, zwiazku naszego ciala i umyslu, naszego zwiazku z naszym srodowiskiem, naszej historii, i jak sobie radzimy z naszymi sytuacjami kryzysowymi

Dokładnie. Nauka to struktura formalna, a życie jest pragmatyczne. Nauka jest beznamiętna, życie jest emocjonalne. Nauka jest intersubiektywna, życie jest subiektywne. Nauka jest narzędziem, które jest przydatne w życiu. To samo narzędzie może być wykorzystywane przez różnych użytkowników na zupełnie różne sposoby. To właśnie jest życie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22515
Przeczytał: 17 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:02, 28 Sty 2017    Temat postu:

Wuj napisał:
Skoro nauka ma w tym kontekście status wiedzy, to filozofia status wiary. Gdyż tym, co w istotny dla tego kontekstu różni naukę od filozofii, jest charakter założeń. Założenia tworzące naukę są tak dobrane, by za ich pomocą uzyskiwać opis świata w formie akceptowalnej dla każdego człowieka, niezależnie od jego widzimisię (jedynym warunkiem jest akceptacja zasad logicznego myślenia).
lucek napisał:
Wiedza wynikająca z nauk, którym nadajesz status wiary, jest bazą na której buduje się prawo, etykę itp.

To, jaki status nadajemy jakiej nauce, zależy od kontekstu. Także i to, co umieszczamy w kategorii nauk, a czego w niej nie umieszczamy. W tym przypadku mówiąc o naukach mam na myśli nauki ścisłe, nauki przyrodnicze. Nauki humanistyczne to inna historia. Niektóre z nich (jak nauki społeczne) są przede wszystkim zbyt złożone, zajmujące się zbyt skomplikowanymi, zbyt czułymi na zakłócenia przez pomiar i/lub zbyt mało powtarzalnymi relacjami i zjawiskami, aby dały się (te nauki) sformalizować w stopniu choćby zbliżonym do tego, co da się osiągnąć w naukach ścisłych. Inne z kolei są już na mocy swojego zakresu zainteresowań niemożliwe do traktowania na poziomie nauk ścisłych; do tej grupy należy właśnie filozofia, rzecz jasna wraz z etyką.

Zauważ, w jak dużym stopniu prawo, a już szczególnie etyka, opierają się właśnie na widzimisię! To widać po stopniu kontrowersyjności proponowanych rozwiązań i po sposobie argumentacji w ich obronie lub przeciw ich wprowadzaniu. Czym innym tutaj jest jednak ocena słuszności tych rozwiązań, a czym innym - umiejętność konsekwentnego ich stosowania. To drugie w dużym stopniu odpowiada przeprowadzeniu analizy formalnej, odpowiada w dużym stopniu matematyce, tam pole swobody interpretacyjnej potrafi być bardzo niewielkie (w matematyce jest zerowe). Natomiast ocena słuszności to już popis dla interpretacji.

lucek napisał:
/.../ prawo, etykę itp. Te nie mogą być budowane na zasadzie widzimisię i bez akceptacji zasad logicznego myślenia. Akceptowalna forma przez każdego jest tu podstawą.

Akceptację zasad logicznego myślenia powinniśmy przyjąć w tej rozmowie jako domyślną oczywistość. Wspomniałem o niej tylko dla porządku, a nie jako coś, co jest kontrowersyjne lub wymaga specjalnego dalszego omówienia. Sądzę, że jednostki odrzucające tę zasadę możemy spokojnie pominąć w rozważaniach, umieszczając je w kategorii "irracjonalne" i nie przejmując się nimi, bo przecież nie o tym jest teraz mowa, jak sobie z nimi radzić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10058
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 4:23, 28 Sty 2017    Temat postu:

wujzboj napisał:
Dokładnie. Nauka to struktura formalna, a życie jest pragmatyczne. Nauka jest beznamiętna, życie jest emocjonalne. Nauka jest intersubiektywna, życie jest subiektywne. Nauka jest narzędziem, które jest przydatne w życiu. To samo narzędzie może być wykorzystywane przez różnych użytkowników na zupełnie różne sposoby. To właśnie jest życie.
Dokładnie. W pragmatyźmie jest pułapka, bo nie ma moralnego "jądra" przez fakt, że etyka staje się przedmiotem badań człowieka ale nie koniecznie osiąga etap wykonawczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4052
Przeczytał: 81 tematów


PostWysłany: Sob 6:58, 28 Sty 2017    Temat postu:

Wuj napisał:
Zauważ, w jak dużym stopniu prawo, a już szczególnie etyka, opierają się właśnie na widzimisię!

jeśli, na "naukę" nawet tylko nauki przyrodnicze (wyłączając matematykę), popatrzysz tak, jak ona się ewoluowała, jak pojawiały się konkurencyjne teorie, to mam nadzieję zauważysz, że jakościowej różnicy, w sensie poznawczym, nie ma, a ewidentne różnice są, ale wynikają ze złożoności przedmiotu poznania, aparatu pojęciowego, a przede wszystkim znaczenia dla poznającego. Wyłączyłem matematykę, bo tu pojęcia, którymi ta operuje, są zdefiniowane przez nią samą, wraz ze swoimi właściwościami, więc dla tych co się nią zajmują, odpadają interpretacyjne ale i sama sobie, ustala reguły rozumowania. Ale nadal to kwestia przedmiotu poznania, jego złożoności i znaczenia dla poznającego, a nie samego poznania i reguł rządzących poznaniem.

Cytat:
Skoro nauka ma w tym kontekście status wiedzy, to filozofia status wiary.

Tylko pozornie, a te pozory wynikają z tego co wyżej, ze złożoności i znaczenia dla poznającego ... nie mnie każdy pogląd filozoficzny jest uzasadniony z doświadczenia i logicznie, przynajmniej w oczach głoszącego dany pogląd i nie jest "wiarą", zwłaszcza w sensie, w jakim Wuj używa zazwyczaj słowa "wiara" ... co gorsza w sensie jakim Wuj tego słowa zwykle używa tym bardzie nie może świadczyć o innym statusie filozofii (i szerzej ...) niż te, którym Wuj nadaje status "nauki".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:46, 28 Sty 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Filozofia to nie nauka- nie może nią być w ścisłym znaczeniu.
W tym punkcie dyskusji mamy roznice kulturowa, bo w Polsce tytul doktora filozofii implikuje specjalizacje w filozofii. Doktor moze sie jeszcze habilitowac i praktycznie nie wiem jak ten proces przebiega. Najwyzszy tytul naukowy w Stanach czyli Philosophy Doctor nie znaczy, ze specjalizuje sie w filozofii tylko, ze znam zaawansowane metody statystyczne aby przeprowadzac badania ilosciowe i jakosciowe w kazdej dziedzinie, postawic hipotezy ;lub kwestie (badanie jakosciowe), przeanalizowac wyniki, dojsc do konkluzji, wyszczegolnic limity, i wskazac kierynek dla nastepcow. Poniewaz wybralam studia na uniwersytecie chrzescijanskim to znam rowniez egzegeze i hermeneutyke.
No, tak- tak to jest mniej więcej. "Wasz" tytuł Doctor of Philosophy oznacza właściwie ogólny tytuł doktora z naciskiem szczególnie na nauki humanistyczne. Natomiast odpowiednikiem "naszej" habilitacji jest u was Doctor of Science z Higher Doctorate...
Nope, Piotr. Philospohy Doctor is a terminal degree in the USA.
Niech ci będzie... Ja i tak wolę zostać prostym wieśniakiem- tylko boskiej wiedzy mi potrzeba; ale część jej już mam.;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:09, 28 Sty 2017    Temat postu:

lucek napisał:
Widzimisię jest jedynie podstawą "filozofii" dla tych, którzy czym jest np. filozofia nie wiedzą bo niewiele rozumieją.
:shock: :rotfl:No comment.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:21, 28 Sty 2017    Temat postu:

wujzboj napisał:
Akceptację zasad logicznego myślenia powinniśmy przyjąć w tej rozmowie jako domyślną oczywistość. Wspomniałem o niej tylko dla porządku, a nie jako coś, co jest kontrowersyjne lub wymaga specjalnego dalszego omówienia. Sądzę, że jednostki odrzucające tę zasadę możemy spokojnie pominąć w rozważaniach, umieszczając je w kategorii "irracjonalne" i nie przejmując się nimi, bo przecież nie o tym jest teraz mowa, jak sobie z nimi radzić.
Wiele osób tu- w tym ty, Jarku oraz m. in. lucek- przecenia wagę racjonalizmu i logiki. Nie chodzi mi o to, by raczej kierować się innym podejściem, bo racjonalne jest jednak najsłuszniejsze; ale chodzi mi o to, że i racjonalizm i logika zmienia się, musi się zmieniać wraz z odkrywaniem, poznawaniem kolejnych "aspektów" świata. Charakterystyczny przykład to, że grawitacja "newtonowska", jego prawa dynamiki zawierają się poniekąd w OTW Einsteina, a ta zapewne zawiera się w jeszcze ogólniejszej [w sensie opisywania szerszej grupy zjawisk], acz bardziej szczegółowej teorii (biorącej pod uwagę np. również oddziaływania tzw. ciemnej materii i ciemnej energii), co nie zaprzecza, iż w każdej z nich stosowane jest jakoby "podejście racjonalne", lecz logika każdej z nich jest nieco inna, a przede wszystkim inne trochę jest właśnie to, co w ramach każdej z tych teorii można nazywać "racjonalnym"...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4052
Przeczytał: 81 tematów


PostWysłany: Sob 21:59, 28 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:
przecenia wagę racjonalizmu i logiki.


:think: co proponujesz ? .... poezję ? .... wierze rymowane ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:42, 28 Sty 2017    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
przecenia wagę racjonalizmu i logiki.


:think: co proponujesz ? .... poezję ? .... wierze rymowane ?
Pizdę! Ci-pa!:fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4052
Przeczytał: 81 tematów


PostWysłany: Nie 9:32, 29 Sty 2017    Temat postu:

nawet "irracjionalizm" próbuje uzasadnić siebie racjonalnie, ty Piotrze przynajmniej tego błędu irracjonalizmu nie popełnisz :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:24, 29 Sty 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Wiele osób tu- w tym ty, Jarku oraz m. in. lucek- przecenia wagę racjonalizmu i logiki. Nie chodzi mi o to, by raczej kierować się innym podejściem, bo racjonalne jest jednak najsłuszniejsze; ale chodzi mi o to, że i racjonalizm i logika zmienia się, musi się zmieniać wraz z odkrywaniem, poznawaniem kolejnych "aspektów" świata.
lucek, widzisz gdzieś w zacytowanym tekście, że proponuję coś innego, niż racjonalizm; w zamian racjonalnego podejścia?? Bo ja nie. Naucz się czytać z większą uwagą i nie "naginać' sensów czyichś wpisów.:fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4052
Przeczytał: 81 tematów


PostWysłany: Nie 17:56, 29 Sty 2017    Temat postu:

Piotr, jak nagiąć coś, czego nie ma :mrgreen:

ale poważnie, to co proponujesz? mi do tego co napisałem, wystarcza staroświecka logika, masz inne zdanie - nowe spojrzenie ? napisz!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5955
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:08, 29 Sty 2017    Temat postu:

lucek napisał:
Piotr, jak nagiąć coś, czego nie ma :mrgreen:

ale poważnie, to co proponujesz? mi do tego co napisałem, wystarcza staroświecka logika, masz inne zdanie - nowe spojrzenie ? napisz!
O, żesz, ty marudo!;-P Kilka wieków temu lub/i w specyficznym zakątku globu staroświecka logika wystarczałaby tobie i wielu innym do stwierdzenia, że Ziemia jest płaska. Co więcej: byłbyś o tym przekonany [bardziej lub mniej], inni podobnie. Coś jeszcze więcej: skoro bylibyście o tym silnie przekonani, to..tak by faktycznie było, przynajmniej dla was: płaska powierzchnia Ziemi = fakt [a raczej właśnie silne przekonanie co do tego]. Następnie, już "mniej staroświecka" logika wystarczałaby do twierdzenia, że czasoprzestrzeń jest "euklidesowa", że czas upływa tak samo wszędzie i t. p. Kapujesz już, o czym nawijam, marudo?;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4052
Przeczytał: 81 tematów


PostWysłany: Nie 18:22, 29 Sty 2017    Temat postu:

no o i co :( ? żeby było nowocześnie, mam teraz twierdzić, że ziemia ma kształt banana :shock: ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Komentarze: Otwarte Referarium Filozoficzne (ORF) / 1: Wiara a wiedza Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 9 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin