Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Od ateizmu do teizmu i na odwrót

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16728
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:13, 11 Sie 2020    Temat postu: Od ateizmu do teizmu i na odwrót

Wg mnie typowa (choć nie jedyna, są dla niej alternatywy!) ścieżka dochodzenia do DOCELOWEGO światopoglądu jest z grubsza taka (oczywiście wielu całej tej ścieżki nie przechodzi, ale przynajmniej ze 2 początkowe etapy zalicza, choć wielu przechodzi ją w całości):
Etap 1, dziecięctwo - zdanie się na władzę innych - przyjmujemy, że świat jest taki, jak nam powiedziano, jaka jest tradycja w rodzinie. Jeśli rodzina jest np. katolicka, to my też uważamy się za katolików, jeśli ateistyczna, to za swoim stadem, zostajemy ateistami.
Etap 2. wątpliwości i obrona status quo - życie, pytania w kwestiach epistemologicznych, egzystencjalnych tworzą wątpliwości względem tego, co nam powiedziano, a czego najczęściej nie przemyśleliśmy głębiej. Okazuje się, że nasz światopogląd jest, przynajmniej w jakiejś części, niekompatybilny z tym co odczuwamy żyjąc w świecie, jaki jest nam dany.
Etap 3 - bunt - gdy wątpliwości zaczynają drastycznie przeważać nad status quo, w końcu często dochodzi do buntu (alternatywą jest funkcjonowanie w zakłamaniu), wtedy teista może porzucać swoją religię, zaś ateista intensywnie szukać Boga.
Etap 4 - nowy światopogląd - w części przypadków dochodzi do deklaracji zmiany światopoglądu, w szczególności z teizmu na ateizm, z ateizmu na teizm, z jednego wyznania, na inne wyznanie. Pierwszy etap tutaj, to często etap NEOFITY, związany z dużym zaangażowaniem w szerzenie tak pracowicie wywalczonego światopoglądu. Jest tu też miejsce na walkę z innymi światopoglądami, ktoś może stać się fanatykiem religijnym, czy militant ateistą. Ostatecznie najczęściej to neofickie zaangażowanie po nowej stronie światopoglądowej jakoś się normalizuje.
Etap 5 - rzadko spotykany, bo wymagający przemyślenia niemal wszystkiego do końca - pogodzenie i docenienie życie, istnienia, świadomości, tego kim się jest, czym jest ludzkość i świat. To takie ODKRYCIE SIEBIE.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 10:14, 11 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2101
Przeczytał: 131 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:59, 11 Sie 2020    Temat postu: Re: Od ateizmu do teizmu i na odwrót

Michał Dyszyński napisał:

Etap 5 - rzadko spotykany, bo wymagający przemyślenia niemal wszystkiego do końca - pogodzenie i docenienie życie, istnienia, świadomości, tego kim się jest, czym jest ludzkość i świat. To takie ODKRYCIE SIEBIE.

A ten etap jest teizmem czy ateizmem? Czy może czymś pomiędzy? :D
Po sobie wiem, że im dłużej trwa to przechodzenie od teizmu do ateizmu i na odwrót, tym bardziej mi sie te stanowiska zlewają w jedno. Nie czuję się, ani teistką w takim klasycznym sensie, ani ateistką w takim klasycznym sensie, po prostu dla mnie przedmiotem religijnego doswiadczenia jest świat z perspektywy człowieka, a przedmiotem pozareligjnego doświadczenia jest świat obiektywny, którego człowiek jest częścią, stąd mogę być ateistką (obiektywnie nie ma Boga) i teistką (dla mnie Bóg jest) jednocześnie :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16728
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:57, 11 Sie 2020    Temat postu: Re: Od ateizmu do teizmu i na odwrót

towarzyski.pelikan napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Etap 5 - rzadko spotykany, bo wymagający przemyślenia niemal wszystkiego do końca - pogodzenie i docenienie życie, istnienia, świadomości, tego kim się jest, czym jest ludzkość i świat. To takie ODKRYCIE SIEBIE.

A ten etap jest teizmem czy ateizmem? Czy może czymś pomiędzy? :D
Po sobie wiem, że im dłużej trwa to przechodzenie od teizmu do ateizmu i na odwrót, tym bardziej mi sie te stanowiska zlewają w jedno. Nie czuję się, ani teistką w takim klasycznym sensie, ani ateistką w takim klasycznym sensie, po prostu dla mnie przedmiotem religijnego doswiadczenia jest świat z perspektywy człowieka, a przedmiotem pozareligjnego doświadczenia jest świat obiektywny, którego człowiek jest częścią, stąd mogę być ateistką (obiektywnie nie ma Boga) i teistką (dla mnie Bóg jest) jednocześnie :D

Specjalnie nie stawiam tu "kropki nad i". Z kilku powodów.
Pierwszym z nich jest ten, że wg mnie niejeden uczciwy ateizm wg mnie może być postawą bliższą Bogu, niż niejeden zakłamany teizm. Kwestia uczciwości jest bowiem wg mnie kluczowa. Lec miał w swoim czasie wypowiedzieć swoją słynną sentencję "a może Bóg upodobał sobie mnie na ateistę?". Gdy z kolei widzę moich "kolegów" teistów, którzy "zioną chrześcijańskim miłosierdziem" tak, że gdyby dać im władzę, zgotowaliby wszystkim piekło i niewolę, o jakich świat nie słyszał, to nie bardzo sobie wyobrażam, jak Bóg miałby ich wpuścić do swojego królestwa, czy jakkolwiek dopuścić tych drani do kontaktów z dobrymi, życzliwymi ludźmi.
Ale osobiście uważam teizm za lepszy wybór, za bardziej przemyślany, zawierający mniej wewnętrznych światopoglądowych sprzeczności wybór. Choć z drugiej strony też rozumiem tych, którzy bardzo nie chcą się kumplować z teistami, o których pisałem wyżej, wręcz mają awersję do takiego "głoszenia prawdy", z jakim się u owych teistów spotkali.
Poza tym - pryncypialnie - nie staram się stawiać własnego światopoglądu, jako tego, który koniecznie musi wygrać. Kiepski ze mnie apologeta, o ile w ogóle można by mówić, że jestem apologetą. Staram się w dyskusjach umysłem być przy ateizmie tak daleko, jak jest w stanie podążyć mój przeciwdyskutant ateista, staram się ten jego ateizm rozumieć nie gorzej niż on. A właściwie to uważam, ze rozumiem ten ateizm lepiej niż typowy ateista, że poszedłem z rozumowaniem, z przewidywaniem konsekwencji poczynionych założeń dalej niż ten ateista. Dlatego ja ateistą być przestałem, a ci co się zatrzymali z myśleniem na jakimś pośrednim etapie, którzy nie popatrzyli dalej, ateistami pozostali.

Kiedyś, gdy tworzyło się forum Sfinia, pierwszym pomysłem na nazwę było bodaj "Klub Racjonalizmu Konsekwentnego", czyli racjonalizmu, który w odróżnieniu od tego domyślnego racjonalizmu ateistów, poszedł z rozumowaniem dalej, prześledził głębiej założenia i wynikające z nich wnioski. Pomysł upadł, z tego co pamiętam powodu, że skrót "KRK" za bardzo kojarzył się z katolicyzmem.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 12:02, 11 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 538
Przeczytał: 16 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:51, 11 Sie 2020    Temat postu: Re: Od ateizmu do teizmu i na odwrót

Michał Dyszyński napisał:

Ale osobiście uważam teizm za lepszy wybór, za bardziej przemyślany, zawierający mniej wewnętrznych światopoglądowych sprzeczności wybór.

A właściwie to uważam, ze rozumiem ten ateizm lepiej niż typowy ateista, że poszedłem z rozumowaniem, z przewidywaniem konsekwencji poczynionych założeń dalej niż ten ateista.

Kiedyś, gdy tworzyło się forum Sfinia, pierwszym pomysłem na nazwę było bodaj "Klub Racjonalizmu Konsekwentnego", czyli racjonalizmu, który w odróżnieniu od tego domyślnego racjonalizmu ateistów, poszedł z rozumowaniem dalej, prześledził głębiej założenia i wynikające z nich wnioski.


To samo mówią ateiści o teistach. Że ich światopogląd jest bardziej spójny. Że znają Biblię lepiej od teistów. Że to oni są bardziej racjonalni, gdyż opierają się na nauce.

I komu tu wierzyć?


Ostatnio zmieniony przez blackSun dnia Wto 14:52, 11 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin