Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Odpowiedzi na pytania pipokze tudziez moti`ego

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:56, 11 Mar 2006    Temat postu: Odpowiedzi na pytania pipokze tudziez moti`ego

Zasadniczo i pobieżnie zgadzam się z odpowiedziami Wuja. Ale jako teolog, postaram się na każde z nich odpowiedzieć z punktu widzenia teologii. Zatem do dzieła.

wkotwica napisał:
* czy nauka o zbawieniu należy do prawd wiary [T/N]?

1. Nauka o zbawieniu to soteriologia. Soter – Zbawiciel to nie kto inny jak Jezus Chrystus.
2. „Trzecia” Prawda wiary obwieszcza, że są 3 osoby Boskie: Bóg Ojciec – Syn Boży – Duch Święty. Czwarta: Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na Krzyżu dla naszego Zbawienia. (He Soterija – z greki: zbawienie) Dział teologii dogmatycznej - nauka o zbawieniu ludzi przez Jezusa Chrystusa (gr. σωτηρ [soter] - zbawca). Soteriologia nierozerwalnie łączy się z chrystologią i eschatologią./Wikipedia/
Z kolei wszystkie Prawdy główne wiary razem (jest ich VI) stanowią najprostsza wykładnię doktryny Kościoła Katolickiego
3. Sumując 1+2: Zadaniem Teologii jest przybliżenie wierzącemu treści wiary. Teologia to nie sztuka dla sztuki, lecz uprawiana jest w konkretnym kierunku: powtórzmy – ku zbudowaniu wiary. W tym znaczeniu – Prawdy Wiary są nauką o zbawieniu.

wkotwica napisał:
* czy niemowlęta, płody, zarodki są ludźmi [T/N]?

Ustalmy kolejność: zarodki, płody, niemowlęta. Nie mogę oprzeć się pokusie, proszę wybaczyć. Ale musze wpierw zapytać: Czy z zapłodnionej komórki jajowej (z zarodka) znajdującej się w macicy kobiety będzie śliwka, kot, czy ryba?. To chyba jasne, że nie. Że zawsze to będzie człowiek, no chyba, że niemowlaka nie nazywamy człowiekiem?

Oto, co nauka mówi na temat interesujących nas pojęć:

1. Zarodek - embrion, pierwszy etap rozwojowy organizmu ludzkiego lub zwierzęcego, powstałego w wyniku procesu zapłodnienia lub partenogenezy, trwający do chwili urodzenia lub opuszczenia osłon jajowych. Podlega procesowi zwanemu rozwojem zarodkowym, w którego przebiegu można wyróżnić kilka etapów: bruzdkowanie, stadium moruli, stadium blastuli, gastrulacja i organogeneza. [link widoczny dla zalogowanych]
2. Płód - dalsze stadium rozwojowe zarodka, rozpoczynające się ok. 6 tygodnia od chwili zawiązania się ciąży. W tym czasie zarodek jest już wyodrębniony z otaczających go błon płodowych i rozpoczyna się kształtowanie jego narządów. [link widoczny dla zalogowanych]
3. Niemowlę - dziecko od momentu urodzenia do ok. 12 miesiąca życia, kiedy to nabyło już umiejętność m.in. stania, chodzenia, początków mowy. Do 4-6 tygodnia życia dziecko jest noworodkiem. [link widoczny dla zalogowanych]


"Każda osoba ludzka w swojej niepowtarzalnej wyjątkowości nie jest złożona tylko z ducha, lecz także z ciała, i dlatego w ciele i przez ciało dociera się do samej osoby, w jej konkretnej rzeczywistości. Szacunek dla godności człowieka pociąga w konsekwencji obronę owej tożsamości człowieka - corpore et anima unus - jedność ciała i duszy' - jak stwierdza Sobór Watykański II (Konst. Gaudium et spes, 14). (Por: Donum Vitae - Instrukcja o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania. Odpowiedzi na niektóre aktualne zagadnienia dostępna na: [link widoczny dla zalogowanych]) [ Por. Paweł VI, Encyklika Humanae vitae, 10: AAS 60 (1968) 487-8.]

Każdy zdrowy na umyśle człowiek, przyjmujący w swej życiowej filozofii zdrową antropologie, wobec powyższego przyzna, iż owszem, na to pytanie jest jedyna możliwa odpowiedź: TAK.

Oto kilka argumentów skrypturystycznych, przywołujących Boga – Stwórcę, który daje życie człowiekowi:
„Ty, bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.” – Ps 139, 13

„Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Twórca twój jeszcze w łonie matki: Jam jest Pan, uczyniłem wszystko, Sam rozpiąłem niebiosa, rozpostarłem ziemię; a któż był ze Mną?” - Iz 44,24

„Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię.” – Jr 1,5

Znamienną naukę w tym względzie odnajdujemy w nauczaniu Jana Pawła II.
„Człowiek jest powołany do pełni życia, która przekracza znacznie wymiary jego ziemskiego bytowania, ponieważ polega na uczestnictwie w życiu samego Boga. Wzniosłość tego nadprzyrodzonego powołania ukazuje wielkość i ogromną wartość ludzkiego życia także w jego fazie doczesnej. Życie w czasie jest bowiem podstawowym warunkiem, początkowym etapem i integralną częścią całego i niepodzielnego procesu ludzkiej egzystencji. Proces ten — nieoczekiwanie i bez żadnej zasługi człowieka — zostaje opromieniony obietnicą i odnowiony przez dar życia Bożego, które urzeczywistni się w pełni w wieczności (por. 1 J 3, 1-2)/
[link widoczny dla zalogowanych]

Człowiek z racji posiadania duszy jest człowiekiem. (Przypomnijmy sobie, owo „tchnienie Boże” z Rdz 2,7). Dusza jest – odwołując się do filozofii antycznej – forma człowieka.

Tak jak Wuj napisał, wiele było herezji na temat duszy ludzkiej. Kiedyś może ten temat poszerzę.

wkotwica napisał:
* czy nauka o zbawieniu obejmuje losy niemowląt zmarłych bez chrztu [T/N]?

To pytanie wymaga dość szerokiego spojrzenia (jeśli ma być rzetelna – a nie może być inna z szacunku dla Oponenta i pozostałych Forumowiczów). W ramach zaś rekompensaty za moje pisanie, wynagrodzę krótkim TAK dla czwartego pytania. Uczynię to również z tej prostej przyczyny, iż CHRZEST ściśle łączy się z GRZECHEM. Zatem zacznijmy od Adama i Ewy…

1. Po co chrzest?
Ano po to, by uwolnić człowieka od grzechu pierworodnego. Tu jednak należy powiedzieć w zarysie przynajmniej słów kilka na temat grzechu pierworodnego. Konkretnie: na temat jego istoty ( w znaczeniu: jaka treść zawiera się w „tym czymś”
2. Istota grzechu.

Tradycyjnie rozumie się go jako utratę łaski i zranienie ludzkiej natury w naszych pierwszych rodzicach, które zaciążyło na późniejszych pokoleniach; takie rozumienie wypracowano na podstawie Pisma Świętego (przede wszystkim Rdz 3, 1-24; Ps 51,5 i Rz5, 12-21) i starożytnej praktyki udzielania dzieciom chrztu na odpuszczenie grzechów./Leksykon Teologiczny, wyd. WAM, Kraków 2002, s.54/. każdy grzech jest tajemnicą zła moralnego – tajemnicą nieprawości (misterium inquitatis). Ciągle trwa dyskusja NT: czy o grzechu wiemy z samego rozumu, czy dopiero z Objawienia – inaczej mówiąc: jest to sprawa rozumu czy raczej wiary. Według profesora Bartnika, w aspekcie doczesnym o złu etycznym wiemy z rozumu, zaś w aspekcie możliwości niezbawienia się, mówimy o grzechu. /Cz. Bartnik Dogmatyka Katolicka, Lublin 2000, s. 34./ Wiemy, że w Adamie wszyscy zgrzeszyli – człowieczeństwo i ludzkość powiedziało NIE Bogu. Stąd tez pojawia się ekonomia zbawienia
3. Rekapitulacja w Chrystusie.
Tu krótko: Męka i śmierć krzyżowa Chrystusa to zadośćuczynienie / K. R a h n e r, Podstawowy wykład wiary, Warszawa 1987, s. 209. Jest tu mowa o śmierci Chrystusa jako „ofierze ekspiacyjnej” za grzechy świata/. , które złożył za wszystkich ludzi: począwszy od pierwszych rodziców, aż po ostatniego człowieka, jaki pojawi się do dnia paruzji i Sądu Ostatecznego. / K. G ó ź d ź, Jezus Chrystus – uniwersalny Zbawiciel, Kraków 1997, s. 85.; KKK 605, 606, 622, 713./ Nie ma, nie było i nie będzie żadnego człowieka, za którego nie cierpiałby Chrystus"/ Chodzi o orzeczenie synodu w Quierzy z 853 r. zwołanego przez Hinkmara, abpa Reims (Francja) celem udzielenia zdrowej, czystej nauki potępiającej predystynacjonizm, BF, VI, (39)./

- a propos Synodów – niech żadna dusza mi nie wyjeżdża z tekstem, że to nie oficjalna i powszechna nauka Kościoła. Do Tridentinium bodajże, wszystkie synody maja rangę nauczania powszechnego – dla całego Kościoła

W kontekście rekapitulacji w Chrystusie: Nauka o zbawieniu obejmuje WSZYSTKO i WSZYSTKICH! (Proszę zważyć na fakt istnienia teologii ekologii (sic!)

Św. Augustyn z Hippony (354-430) dowodził przeciw pelagianom, że ponieważ dzieci są niezdolne do popełnienia grzechu osobistego (czyt. Pierworodnego), “grzech”, z którego je uwalnia chrzest, musi być grzesznością odziedziczoną. Nauka o grzechu pierworodnym (DH 496, 621, 1510-1516; ND 507-513) wyraża nie tylko stan grzechu, w jakim się wszyscy ludzie rodzą, ale także prawdę, że nowe życie łaski, jakie nam daje chrzest, nie jest naszym prawem “naturalnym”, lecz wolnym darem Bożym. Tak więc grzech pierworodny nawiązuje zarówno do naszej ludzkiej solidarności w grzechu, jak do wspólnego naszego powołania do życia nadprzyrodzonego w Chrystusie. Chrześcijaństwo wschodnie podtrzymuje wprawdzie chrzest dzieci, nie rozwinęło jednak teologii grzechu pierworodnego. Protestanci kładli często nadmierny nacisk na grzech pierworodny i na jego złe skutki.


wkotwica napisał:
* czy nauka o zbawieniu niemowląt zmarłych bez chrztu zmieniała się [T/N]?

W tym, co wykazano powyżej – odpowiedź nasuwa się sama. Tak. Nie potrzeba jakiegoś szczególnego rozpisywania się w tym względzie.

Ale istnieje konieczność postawienia jeszcze jednego, szalenie istotnego pytania.

Ks. Marek zapytał:

*czemu nauczanie Kościoła w poszczególnych kwestiach zmieniało się?


Odpowiedź na to pytanie jest następująca: nie zmienia się, lecz jest ciągle uzupełniane. Kościół – konkretnie jego doktryna jest ciągle In statu ferii ( w procesie stawania się). Tak jak Kościół jako Mistyczne Ciało Chrystusa, wspólnota wierzących pielgrzymuje ku eschatologicznej pełni, tak również w doktrynie wiary niezbędne jest dochodzenie do pełni Prawdy. Teraz poznajemy jakby w zwierciadle, niewyraźnie (znane, prawda?).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 2:19, 03 Kwi 2006    Temat postu:

wujzboj w wątku http://www.sfinia.fora.pl/viewtopic.php?t=393 napisał:
To bedzie o czym pogadac :D


Szkoda, że tutaj milczenie zapadło, bo pytanie jakie postawiłem w TYM tutaj wątku mogłoby Wujowi w naszych deliberacjach o Jego relatywizmie poszerzyć horyzont zmierzania ku pełni Prawdy - a to jest Misją Kościoła Katolickiego. Proszę zatem o komentarze w obecnym wątku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 18:15, 14 Wrz 2006    Temat postu:

Cytat:
nie zmienia się, lecz jest ciągle uzupełniane.


to sugeruje że nic nie ubyło z nauki kościoła czyli że uznaje się tam i ptolemeusza i kopernika na raz!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Odyseusz




Dołączył: 19 Sie 2006
Posty: 54
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 15:10, 11 Paź 2006    Temat postu: Re: Odpowiedzi na pytania pipokze tudziez moti`ego

Witam. Co by nie było tu tak martwo służę uprzejmie:
wkotwica napisał:
* czy nauka o zbawieniu obejmuje losy niemowląt zmarłych bez chrztu [T/N]?

Nie

Cytat:
1.Po co chrzest?

Prawdziwy czy symboliczny?

Cytat:
Ano po to, by uwolnić człowieka od grzechu pierworodnego.

Symboliczny może lecz nie musi stanowić zachęty do realnego.
Rodzice świadomie (!!! :think: ?) decydujący się na chrzest symboliczny wyrażają potwierdzenie dla własnej woli prowadzenia dziecka (potomka) ku Zbawieniu (Oświeceniu). Rola kapłana jest tożsama z rolą celebranta święta rodzinnego jakim jest decyzja rodziców. Zgodzisz się?

Cytat:
2.Istota grzechu.
Tradycyjnie rozumie się go jako utratę łaski

Pierworodność grzechu, skoro o nim mowa jest konsekwencją braku (nie utraty!) łaski w momencie przyjścia człowieka na świat. Z tego braku, kalectwa duszy będącej w grzechu rodzi się wołanie o łaskę do Boga. Czyż nie?
Jeżeli może Pan się wypowiedzieć czym jest dar łaski to czy taki dar można odrzucić? Byłby Pan lub ktokolwiek zdolny? A może to tylko teologiczne puste pojęcia?
Cytat:
zranienie ludzkiej natury w naszych pierwszych rodzicach,

chyba zwierzęcej...
Cytat:
Wiemy, że w Adamie wszyscy zgrzeszyli – człowieczeństwo i ludzkość powiedziało NIE Bogu.

Jezus by się nie zgodził! Mt 10,26
"Nie bójcie się Szatana, stańcie z nim twarzą w twarz i powiedzcie:
NIE! Nie będziesz mi rozkazywał metafizyczny Królu Żydów i żaden inny nie będzie stawiany przede Mną (tożsamie mym Ojcem)!"

Cytat:
3.Rekapitulacja w Chrystusie.
Tu krótko: Męka i śmierć krzyżowa Chrystusa to zadośćuczynienie

Czyli pokazanie miejsca adekwatnego Królowi Żydowskiemu z woli Nowego Adama dopełniającego konsumpcę drzewa poznania dobrego i złego. Neo Adama stającego się współistotnym Bogu czyli automatycznie Boga stającego się człowiekiem.

Czy czegoś Pan lub ktoś nie rozumie?

Czy ktoś nie zgadza się, że nauka Chrystusa jest dla żywych?
Nie umarłych?

Czy ktoś nie zgadza się, że język jest sposobem dotarcia do nie-analfabetów czyli choć po trosze błogosławionymi przez to, że nimi nie są nie-niemowląt?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin