Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Samowywrotność pojęcia "dowodu"
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2484
Przeczytał: 66 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:37, 30 Sie 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Na zasadzie analogii wyobraź sobie sytuację w której ktoś porównał twoją matkę do kobiety lekkich obyczajów.

To nie najlepsza analogia, w końcu dlaczego porównanie religii chrześcijan do wiary np. Aborygenów czy wyznawców UFO należałoby odczytywać jako potwarz, tak może wnioskować Dennett, ale Plantinga?
Boyer podaje dalej, że dla różnych plemion niedorzeczne jest to w co wierzy wspomniany wyżej katolicki teolog. Reasumując, wierzący generalnie traktują jako atak porównywanie ich wiar do wiar obcych, tak jakby dedukowali: jest tyle wiar > nie wszystkie mogą być prawdziwe> głupio wierzyć w fantazje > efekt obronny > tylko moja wiara będzie prawdziwa a inne śmieszne.

I jeśli można zrozumieć większość wierzących, to trudno już żeby Plantinga nie zdawał sobie sprawy, że jego wiara nie jest lepsza od np. wiary starożytnych Greków. A jak tego nie wie, to powinien zajrzeć na forum śfini.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:47, 30 Sie 2016    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Na zasadzie analogii wyobraź sobie sytuację w której ktoś porównał twoją matkę do kobiety lekkich obyczajów.

To nie najlepsza analogia, w końcu dlaczego porównanie religii chrześcijan do wiary np. Aborygenów czy wyznawców UFO należałoby odczytywać jako potwarz, tak może wnioskować Dennett, ale Plantinga?


No właśnie z niczego nie wynika, że odczytał to jako "potwarz"

mat napisał:
Boyer podaje dalej, że dla różnych plemion niedorzeczne jest to w co wierzy wspomniany wyżej katolicki teolog. Reasumując, wierzący generalnie traktują jako atak porównywanie ich wiar do wiar obcych, tak jakby dedukowali: jest tyle wiar > nie wszystkie mogą być prawdziwe> głupio wierzyć w fantazje > efekt obronny > tylko moja wiara będzie prawdziwa a inne śmieszne.


Problem w tym, że taką "dedukcję" przeprowadzają wyłącznie ateiści, którzy są ateistami właśnie dlatego, że wcześniej nie zrozumieli swej religii, lub teiści nie rozumiejący czemu są chrześcijanami. Natomiast teiści świadomi, rozumiejący czemu są właśnie chrześcijanami, widzą różnice między religiami i wiedzą czemu są akurat chrześcijanami a nie wyznawcami religii starożytnych Greków lub Aborygenów

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

mat napisał:
I jeśli można zrozumieć większość wierzących, to trudno już żeby Plantinga nie zdawał sobie sprawy, że jego wiara nie jest lepsza od np. wiary starożytnych Greków. A jak tego nie wie, to powinien zajrzeć na forum śfini.


Myślę, że Plantinga wie więcej niż ci się wydaje :mrgreen:


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 9:11, 30 Sie 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:38, 14 Gru 2016    Temat postu:

Błażej napisał:
Dennett przytacza pewnego naukowego ateistę –biolog John B.S. Haldane-, ktory stwierdził w 1934r. : „moje doświadczenie wynikające z pracy naukowej ma charakter ateistyczny. Oznacza to, ze gdy konstruuje eksperyment, zakładam, że żaden bóg, anioł ani diabeł, nie zaingeruje w jego przebieg; a założenie uzasadnione jest moimi sukcesami osiągniętymi w trakcie kariery naukowej. Byłbym więc intelektualnie nieuczciwy, gdybym nie był ateistą w odniesieniu do reszty świata”


Podoba mi się jak Plantinga dowcipnie i niezwykle trafnie skwitował ten wywód tego idioty:

"Haldene myśli, jak się zdaje, że uczciwość intelektualna wymaga od niego bycia ateistą (skoro już zakłada, że Bóg nie będzie się mieszał do jego eksperymentów). Ale mnie to przypomina uznanie, że uczciwość intelektualna wymaga ode mnie zaprzeczania istnienia moich dzieci, skoro zakładam, że nie podpalą one mojego domu. Jest ogromna różnica pomiędzy ateizmem i zakładaniem, że Bóg nie będzie się mieszał do eksperymentów" (A. Plantinga, D. Dennett, Nauka i religia, Kraków 2014, s. 125)


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Śro 13:38, 14 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin