Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rozsądny patriotyzm

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16760
Przeczytał: 72 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:02, 19 Wrz 2017    Temat postu: Rozsądny patriotyzm

Patrząc na aktualną scenę polityczną i stawiając pytanie: czy jest możliwy patriotyzm rozsądny, nie urągający inteligencji uczciwego względem swojego rozumu człowieka? - uzyskuję odpowiedź trochę jak ze starego kawału wojskowego: jest, ale się nie stosuje. :(

Jaki patriotyzm jest normą?
- Z moich obserwacji wynika, że typowy patriotyzm jest oparty o MECHANIZM WYPIERANIA I WMAWIANIA tego, co dla narodowości danego osobnika - patrioty miałoby jego naród wywyższać, a pozostałe poniżać (nooo, może narody uznane za przyjacielskie będą w poniżaniu miały pewną taryfę ulgową). Patriotyzm standardowy polega na robieniu sobie samemu wody z mózgu.
Gdyby bowiem patriocie zadano pytanie o jakikolwiek naród inny niż własny - czy możliwe jest, aby w jakimś narodzie nie było żadnych win, żadnych złych ludzi, którzy kogoś skrzywdzili - ewidentnie mając złą wolę - to taki człowiek powiedziałby (zgodnie z ogólnym rozsądkiem): jest to wyjątkowo mało prawdopodobne, praktycznie niemożliwe. Jednak to samo pytanie zadane w odniesieniu do własnego narodu spowoduje u "typowego patrioty" drastyczną zmianę optyki i oto nagle się okaże, iż co jak co, ale jego naród to nigdy nikogo nie krzywdził, wszelkie zarzuty wobec tego narodu są wyssane z palca, zaś "my" byliśmy zawsze wzorcem cnót wszelakich. Co najwyżej inni wredni "obcy" robili liczne złe rzeczy - nam niewinnym, uczciwym i wspaniałym. Od biedy jeszcze mocniej przyciśnięty patriota, gdy mu się przedstawi jakieś ewidentne przykłady, gdy ktoś z własnego narodu krzywdzi tez kogoś z własnego narodu (w każdym kraju mamy jakąś przestępczość), to zrobi się z tego jakiś wyjątek, a w ogóle to może "odosobnione przypadki się zdarzą", ale to absolutnie nie upoważnia nikogo do jakiegokolwiek podważania wspaniałości i wyjątkowości narodu własnego.

Człowiek o przemyślanych zasadach uczciwości intelektualnej, szukający w swoim myśleniu i rozpoznaniach obiektywizmu, potwierdzeń niezależnych, ogólnie pragnący trzymać jednak na wodzy emocje i chciejstwa maści różnej z taką (świadomie skrajnie subiektywną) wizją patriotyzmu się chyba jednak nie zgodzi. Po prostu sytuacja, w którym ileś tam milionów ludzi nagle miałaby się stać prawie aniołami i to tylko z tego powodu, że urodzili się na jakimś terenie, mówią jakimś tam językiem, czy do narodu ich po prostu zaliczono - taka sytuacja musi być uznana za albo formę wielkiego cudu, albo przypadek o prawdopodobieństwie znikomo małym. Z resztą niezależne badania - statystyki, wykazują iż np. przestępczość jest w każdym kraju, a często w tych krajach gdzie postawy patriotyczne są silne, bywa większa, niż w krajach mniej na hołubienie swojego narodu nastawionych. Krótko mówiąc - typowi patrioci są ludźmi, którzy sami się oszukują - robią sobie wodę z mózgu na własne życzenie, zapewne dlatego, ze MAJĄ WIELKĄ POTRZEBĘ CZUCIA SIĘ CZŁONKIEM WYBRANEJ W SKALI ŚWIATA, WSPANIAŁEJ SPOŁECZNOŚCI. Ale od samego chcenia, rzeczy raczej się nie zmienią. Najgorzej pod tym względem mają chyba Żydzi, bo ci nawet od samego Boga (w głównej księdze ich religii - Torze) dostali obietnicę szczególnego traktowania. Zatem ich poczucie wyjątkowości będzie najtrudniejsze do pokonania mechanizmami zdrowego rozsądku. Ale inne narody myślą sobie podobnie.
Teraz osobną sprawą jest wykorzystywanie tych patriotycznych uczuć do rozhuśtania w społeczeństwie nastrojów wojennych. Perfekcyjnie zrobił to Hitler, ale jest on jednym z wielu - z czasów nowożytnych mamy też podobne postawy i militarystycznej Japonii, w Rosji, na Ukrainie. Hollywoodzkie filmy mocno eksploatują motyw patriotyzmu w społeczności amerykańskiej, sugerując wyróżniony status Amerykanina w świecie. To było tez w przeszłości uzasadnieniem do licznych interwencji militarnych. Co by nie rzec, historia pokazuje, że silne uczucia patriotyczne i wojna bardzo często chodzą w parze.

Ale zadaję sobie pytanie: jak by wyglądał, jak sformułować coś takiego jak ROZSĄDNY PATRIOTYZM? Czy to jest w ogóle możliwie?
Z drugiej strony mamy bowiem obraz kosmopolity bezpaństwowca, który do żadnego narodu się nie poczuwa, za nic nie zamierza ginąć, przynależność narodową traktuje jako zobobon. Czy słusznie?...
Trochę intuicyjnie kosmopolityzm łączymy z jakąś formą egoizmu. Ktoś kto się do związków emocjonalnych ze społeczeństwem nie poczuwa, z większym prawdopodobieństwem zachowa się obojętnie, gdy przyjdzie czas próby - i to nie koniecznie wojennej, ale związanej z klęską żywiołową, czy innymi kłopotami społeczności. Pewnie sobie spakuje walizki i spróbuje uciec w miejsce, gdzie jest lepiej, bezpieczniej, wygodniej. Instynktownie społeczeństwo chce potępić takie postawy. Mamy w sobie pewien archetyp przynależności, instynkt stadny, grupowy. Gdyby w stadzie małpoludów każdy dbał głównie o siebie, nie próbując się narażać np. przy polowaniu na mamuta, to takiego mamuta w ogóle by nie upolowano, jako że pojedynczy człowiek miałby znikome szanse z zabiciem tak dużego ssaka. Wtedy również stado by nie przetrwało, a geny egoisty nie zostałyby przedłużone. Zatem - przynajmniej ewolucyjnie patrząc na sprawę - patriotyzm, w podstawowej formie poczucia przynależności do społeczności - wydaje się być czymś niezbędnym dla psychiki. Więc może jednak warto jest jakoś wspomagać poczucia zbliżone do patriotyzmu - związane z poczuciem odpowiedzialności nie tylko za siebie, gotowość do pomocy członkom społeczności. Staje sie to szczególnie ważne w chwilach zagrożenia, właśnie wtedy gdy jakaś grupa (niekoniecznie związana z jakimś obcym narodem, ale np. po prostu banda rzezimieszków) zaatakuje. Wtedy spójność społeczności, gotowość do wzajemnej pomocy okazuje się być kluczowym czynnikiem przetrwania.

Ja osobiście uważam, że całkowite zbanowanie uczuć patriotycznych, czy jakoś tam do patriotyzmu zbliżonych byłoby błędem ludzkiej uczuciowości, myślenia. Z drugiej strony robienie sobie wody z mózgu wmawianiem ewidentnej bzdury, że oto jakimś niezwykłym zbiegiem okoliczności właśnie w moim narodzie jest gigantyczna nadreprezentacja ludzi o wszystkich dobrych cechach, zaś złe cechy praktycznie miałyby się nie zdarzać - takie samooszukiwanie się jest też nie do przyjęcia. Czyli jak miałoby być w końcu?...

Próbuję skonstruować myślą rozsądny patriotyzm. Jakie on powinien spełniać warunki?...
- Chyba nie warto się okłamywać. Więc po prostu przyznajmy jacy jesteśmy - także jako naród - z cechami dobrymi i złymi jednocześnie. Mieliśmy w narodzie bohaterów, mieliśmy tez tchórzy, mieliśmy świętych, ale i okrutnych morderców. I to prawdopodobnie w procencie zbliżonym do tego, jaki był w innych narodach świata. Tak chyba podpowiada, dążący do obiektywizmu, rozum.
Czy w takim razie nie należy swojego narodu kochać? Bośmy są tacy niewyróżnieni... Jednak SUBIEKTYWNIE naród wyróżniony jest - właśnie osobą tego, który do owego narodu się zalicza. Więc jest powód, podobny z resztą do powodu wyróżnienia własnej rodziny, w której się wychowaliśmy, aby czuć więź bardziej z tą wybrana grupą ludzi. Jak silna jednak powinna to być więź, jak bardzo wykluczająca inne uczucia?...
Pewnie nie ma jednej dla wszystkich recepty. Z moich obserwacji wynika, że profil myślowy u różnych ludzi często jest skonstruowany na różnych "szkieletach emocjonalnych". Są ludzie skupiający się na faktach, inni bardziej mędrkują. Każdy po swojemu będzie układał uczucia i filtry percepcyjne. Nie da się przeskoczyć jakoś własnej natury. Ale jednak trochę naginać ją można. I chyba nawet naginać trzeba - przynajmniej wtedy, gdy widać iż standardowe myślenie i odczuwanie prowadzi w stronę destrukcji, czyli np. nastrojów wojennych, krzywdzących innych ludzi, w stronę budowania nadmiernego egoizmu i pychy.
Ja widzę rozsądny patriotyzm jako coś powiązanego z BUDOWANIEM - TWÓRCZOŚCIĄ. Jeśli już jakoś chcemy wyróżnić ten własny naród, to może zróbmy to na polu pozytywnym - tworząc wspaniałe dzieła, zachowując się w sposób budzących szacunek świata. Patriotyzm rozsądny polegałby więc na dobrej edukacji, na wspomaganiu wynalazców, wybitnych artystów, na tworzeniu warunków do rozwoju kultury, sztuki, inżynierii, nauki. Ilość genialnych uczonych, czy myślicieli, ich dokonania wywyższają narody przez wieki, są czymś co praktycznie nie blednie. Mamy szacunek do Greków, za pokolenia wielkich filozofów starożytności, chylimy czoła przed genialnymi naukowcami pchającymi świat do przodu - Newtonem, Einsteinem. Dzieła włoskich artystów sławią ten kraj i naród w całym świecie - aby je oglądać zjeżdżają się ludzie z całego świata. Chińczycy nawet próbują kopiować całe budowle, kwartały miast tak wspaniale stworzonych przez geniuszy sztuki.
Weźmy też Polskę - co pozytywnego o nas powie świat?
- wskaże nie na to, żeśmy kogoś tam pobili, nie zachwyci się specjalnie wojnami, które wygraliśmy, ale jeśli już, to przypomni sobie postać Chopina (choć niektórzy będą mieli go za Francuza), może Szymanowskiego.
Z drugiej strony narody mają tych złych - postać Hitlera jednak sumarycznie obciąża negatywnie naród niemiecki. Co innego postaci Plancka, Goethego, Bacha.
W moim przekonaniu rozsądny patriotyzm polegać powinien na rozwoju duchowym i intelektualnym, na tworzeniu warunków, aby z danego narodu wyłoniły się postacie, które zadziwią świat swoim rozumem, odczuwaniem, ogólnie geniuszem. Patriotyzm oparty o mechanizmy wpierania i wypierania, wmawiania wszystkim samochwalczych bredni ostatecznie zostanie ośmieszony i potępiony.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 19:42, 19 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:24, 20 Wrz 2017    Temat postu:

Dyszyński znowu się zesrał i napierdolił bzdur powyżej...:fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2003
Przeczytał: 20 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:37, 20 Wrz 2017    Temat postu:

..ale Piotruś się za to postarał :fuj: :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:53, 20 Wrz 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:
..ale Piotruś się za to postarał :fuj: :(
Zbyt durni jesteście, by się dla was starać. Nie dziwota, że taka tępa hołota dala się przez tyle lat rządzić choćby ostatnio szubrawcom z Pierdolić Obywateli, czy choćby teraz pozwala na taką "larwę", jak Kutasy Obrony Dupodajców... :->

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Śro 16:55, 20 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16760
Przeczytał: 72 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:07, 20 Wrz 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
JanelleL. napisał:
..ale Piotruś się za to postarał :fuj: :(
Zbyt durni jesteście, by się dla was starać. Nie dziwota, że taka tępa hołota dala się przez tyle lat rządzić choćby ostatnio szubrawcom z Pierdolić Obywateli, czy choćby teraz pozwala na taką "larwę", jak Kutasy Obrony Dupodajców... :->

Zastanawiałem się, czy nie zamknąć także tego wątku, bo Piotr go będzie wykorzystywał po swojemu. Ale - przynajmniej na razie - tego nie zrobię, zaś komentarze Piotra nawet mi się przydadzą. Są bardzo użyteczne, pokazując umysłowość pewnej grupy "patriotów" - funkcjonujących mentalnie właśnie tak jak Piotr - czyli w myśl zasady MAKSIMUM HEJTU, MINIMUM ARGUMENTÓW. W zasadzie tu sam ten hejt ma być argumentem (jedynym argumentem na jaki hejtującego stać). Tak było najczęściej w historii świata (właściwie to chyba nawet zawsze) w historii - tak działały bojówki hitlerowskie, maoistowskie, we Włoszech za Mussoliniego. Wystarczy poczytać książki historyczne.
Tak więc fajnie, że się tu Piotr wciął - i fajnie, że tak w ten charakterystyczny dla niego sposób - wyzwiskami i hejtem. Nic dodać, nic ująć, tak to właśnie działa. A pewnie za chwilę Piotr to nam dodatkowo potwierdzi... :rotfl:


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 18:09, 20 Wrz 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:28, 20 Wrz 2017    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
JanelleL. napisał:
..ale Piotruś się za to postarał :fuj: :(
Zbyt durni jesteście, by się dla was starać. Nie dziwota, że taka tępa hołota dala się przez tyle lat rządzić choćby ostatnio szubrawcom z Pierdolić Obywateli, czy choćby teraz pozwala na taką "larwę", jak Kutasy Obrony Dupodajców... :->

Zastanawiałem się, czy nie zamknąć także tego wątku, bo Piotr go będzie wykorzystywał po swojemu. Ale - przynajmniej na razie - tego nie zrobię, zaś komentarze Piotra nawet mi się przydadzą. Są bardzo użyteczne, pokazując umysłowość pewnej grupy "patriotów" - funkcjonujących mentalnie właśnie tak jak Piotr - czyli w myśl zasady MAKSIMUM HEJTU, MINIMUM ARGUMENTÓW. W zasadzie tu sam ten hejt ma być argumentem (jedynym argumentem na jaki hejtującego stać). Tak było najczęściej w historii świata (właściwie to chyba nawet zawsze) w historii - tak działały bojówki hitlerowskie, maoistowskie, we Włoszech za Mussoliniego. Wystarczy poczytać książki historyczne.
Tak więc fajnie, że się tu Piotr wciął - i fajnie, że tak w ten charakterystyczny dla niego sposób - wyzwiskami i hejtem. Nic dodać, nic ująć, tak to właśnie działa. A pewnie za chwilę Piotr to nam dodatkowo potwierdzi... :rotfl:
Potwierdzę, jak łżesz pizdo głupia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16760
Przeczytał: 72 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:39, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
JanelleL. napisał:
..ale Piotruś się za to postarał :fuj: :(
Zbyt durni jesteście, by się dla was starać. Nie dziwota, że taka tępa hołota dala się przez tyle lat rządzić choćby ostatnio szubrawcom z Pierdolić Obywateli, czy choćby teraz pozwala na taką "larwę", jak Kutasy Obrony Dupodajców... :->

Zastanawiałem się, czy nie zamknąć także tego wątku, bo Piotr go będzie wykorzystywał po swojemu. Ale - przynajmniej na razie - tego nie zrobię, zaś komentarze Piotra nawet mi się przydadzą. Są bardzo użyteczne, pokazując umysłowość pewnej grupy "patriotów" - funkcjonujących mentalnie właśnie tak jak Piotr - czyli w myśl zasady MAKSIMUM HEJTU, MINIMUM ARGUMENTÓW. W zasadzie tu sam ten hejt ma być argumentem (jedynym argumentem na jaki hejtującego stać). Tak było najczęściej w historii świata (właściwie to chyba nawet zawsze) w historii - tak działały bojówki hitlerowskie, maoistowskie, we Włoszech za Mussoliniego. Wystarczy poczytać książki historyczne.
Tak więc fajnie, że się tu Piotr wciął - i fajnie, że tak w ten charakterystyczny dla niego sposób - wyzwiskami i hejtem. Nic dodać, nic ująć, tak to właśnie działa. A pewnie za chwilę Piotr to nam dodatkowo potwierdzi... :rotfl:
Potwierdzę, jak łżesz pizdo głupia.

No właśnie. Kwintesencja panowania niższych emocji nad rozumem.

Ale już zamykam wątek, bo wulgaryzmów nie będę tolerował.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Czw 21:41, 21 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16760
Przeczytał: 72 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:23, 21 Lis 2018    Temat postu:

Gdy obserwuję tę postać patriotyzmu, jaka ostatnio się ukonstytuowała u znacznej części Polaków, to opisałbym ją dwoma oczekiwaniami:
- dajcie nam jak najwięcej, bo nam się należy!
- obcym damy w mordę, od obcych będziemy się domagać podległości, uznania naszych historycznych krzywd (my sobie w ogóle problemu własnych narodowych win nie postawimy).

Powiedzmy sobie uczciwie: taki patriotyzm jest skrajnie niesympatyczny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin