Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bóg gwarantem prawdy?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Wto 11:04, 05 Sty 2021    Temat postu:

Semele napisał:
prawdę subiektywną (gr. δόξα doksa) jako nie mającą sensu.

Ja się nie dziwię, ze wiele kobiet staje się lesbijkami..


znów po prostu nie rozumiesz, fakt, że np. lubisz cukierki miętowe, jest obiektywną prawdą, a nie subiektywna, bo to nonsens.

Preferencje osoby są obiektywne, nazywanie ich subiektywnymi może służyć jedynie dyskredytacji tych preferencji, przez "z dupy wzięte" cudze .... kogoś, kto rości sobie prawo swoje preferencje mianować obiektywnymi.

pojęcie "Boga" chrześcijańskiego wprowadza model, w którym "Bóg" czyli prawda obiektywna jest jedna, poznawana, ale nie poznana do końca, i "swojego Boga", swojej prawdy, która u każdego dąży, szuka tego samego "Boga" czyli obiektywnej prawdy.

a Prawda jest jedna i różnych prawda nie ma są tylko błędy poznania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:18, 05 Sty 2021    Temat postu:

lucek napisał:
Semele napisał:
prawdę subiektywną (gr. δόξα doksa) jako nie mającą sensu.

Ja się nie dziwię, ze wiele kobiet staje się lesbijkami..


znów po prostu nie rozumiesz, fakt, że np. lubisz cukierki miętowe, jest obiektywną prawdą, a nie subiektywna, bo to nonsens.

Preferencje osoby są obiektywne, nazywanie ich subiektywnymi może służyć jedynie dyskredytacji tych preferencji, przez "z dupy wzięte" cudze .... kogoś, kto rości sobie prawo swoje preferencje mianować obiektywnymi.

pojęcie "Boga" chrześcijańskiego wprowadza model, w którym "Bóg" czyli prawda obiektywna jest jedna, poznawana, ale nie poznana do końca, i "swojego Boga", swojej prawdy, która u każdego dąży, szuka tego samego "Boga" czyli obiektywnej prawdy.

a Prawda jest jedna i różnych prawda nie ma są tylko błędy poznania.

Ok Lucek.
Przyznaje Tobie racje tak samo jak wujowi.

Was obu przytulam.

:serce:

Obaj piszecie niezrozumiale i to Was łączy.

Wiem , że chcesz wrócić na łono wuja. nie chcę przeszkadzać.
dogadajcie się!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:39, 05 Sty 2021    Temat postu:

Lubienie smaków czy kolorów nie jest żadną prawdą.

Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 18:31, 05 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Wto 18:04, 05 Sty 2021    Temat postu:

Semele napisał:
Lubię nie smaków czy kolorów nie jest żadną prawdą.



jesteś beznadziejnie .... :(

możesz orzec czy zdanie:

Ja, Semele lubię smoki.

jest prawdziwe ? a teraz, czy preferencje np. lubienie smoków przez Semele jest obiektywnie prawdziwe lub nie ?

a teraz, czy ktoś, kto twierdzi, że lubienie smoków przez Semele jest prawdą subiektywną, nie jest idiotą?


lubienie smoków przez Semele jest własnością, preferencją "obiektu" Semele, a nie własnością smoka

ale i tak taki fanatyk głupoty jak Ty tego nie zrozumie, bo tysiące idiotów twierdzą co innego mimo oczywistości :)

PS

alei nie przejmuj się, wuj jest na twoim poziomie :wink:


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Wto 18:14, 05 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:34, 05 Sty 2021    Temat postu:

Smaków nie smoków lucku..

Lucek ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 18598
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:34, 05 Sty 2021    Temat postu: Re: Bóg gwarantem prawdy?

Raino napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Raino napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Co sądzicie o takim argumencie teistycznym, że jedynym gwarantem pewności co do tego, że rozpoznajemy i jesteśmy zdolni do rozpoznawania prawdy jest Bóg?

Wtrącę się w dość dziwny - jak na teistę - sposób. Przede wszystkim chcę postawić w wątpliwość samo pojęcie owej "gwarancji" dla prawdy.
Czy nie popełniamy błędów?
Czy zostając teistą mielibyśmy z tego powodu zyskiwać jakąś pewność co do naszych wyborów? Wszystkich?...
Czy w ogóle rozsądny teista będzie twierdził, iż jego rozumowanie prowadzi W SPOSÓB GWARANTOWANY do prawdy?...
Przynajmniej ja - też teista - czegoś takiego nie twierdzę. Wręcz gotów jestem zadeklarować, iż pomimo wiary w Boga nieraz się mylę.

Ale to nie znaczy, że zupełnie odrzucam sugestię, iż Bóg jest jakoś epistemicznie potrzebny. Jednak raczej nie w taki prostacki sposób, że z jego pomocą po prostu mielibyśmy mieć gwarancję prawdy o tym co uważamy na różne tematy.
Jeśli już to widziałbym rolę Boga w słabszej postaci - że oto dał nam zdolność, PRZYBLIŻANIA SIĘ do prawdy. Do tego nie tyle zdolność gwarantowaną, co zdolność, po którą należy się schylić, zapracować na nią.
Ale może ewolucja byłaby w tym lepsze nić Bóg? - taka sugestia w dyskusji padła.
Wydaje mi się bardzo mało prawdopodobne, aby ewolucja miała jakoś stwarzać człowiekowi zdolność do poznawania prawdy INNEJ NIŻ ZWIĄZANEJ Z BIEŻĄCYM PRZETRWANIEM.
Inaczej mówiąc - uważam, że jeśli już byśmy uznali, że to ewolucyjne procesy są tym, co nas, ludzi, usposabia do prawdy, to dotyczyłoby to tylko tego, co ściśle wiążę się z przetrwaniem i spłodzeniem potomstwa. W każdym razie nie słyszałem o żadnym mechanizmie ewolucyjnym, który np. miałby sprzyjać poprawności tworzenia prawd matematycznych, filozoficznych, czy innego rodzaju. Jeśli już ewolucja mogłaby jakąś zdolność do poznania prawdy nam upichcić to jedynie dość prostą zdolność poznawania prawdy o środowisku przyrodniczym i własnym stadzie, w jakim żyjemy w warunkach przyrodniczych typowych dla naszej strefy klimatycznej.
Tak więc uważam, jako teista, iż zdolności matematyczne człowieka, jakie ujawniają się w zakresie nauk abstrakcyjnych, matematyki, zdolności do tworzenia zaawansowanych teorii zdecydowanie wyróżniają COŚ WIĘCEJ NIŻ EWOLUCJĘ. I chyba Bóg w tej roli dobrze pasuje. Bo cóż innego?... :think:

Jaki bóg? Ten pokręcony głupek i okrutny egoista? "On" miałby coś gwarantować?
Ludzie wymyślali wielu bogów. Musiałbyś udowodnić, że istnieje tylko jeden z nich.

Do tego, co napisałem, Twoje uwagi mają się nijak.


Opisałem, jakie cechy ma ten Twój pokręcony bożek. A Ty tutaj publicznie promujesz go na krynicę mądrości. Zastanów się nad sobą.
Nie odpowiedziałeś na pytanie o istnienie Twojego bożka i nieistnienie innych bogów. W jaki sposób to wykazujesz? Czy uzgodniłeś to z wierzącymi w tych innych? Kiedy to zrobicie?

Nie odpowiedziałem na to pytanie, bo to nie jest ten temat dyskusji. Rozszerzanie każdej dyskusji na tematykę "czy istnieje dowód na istnienie Boga" ja osobiście traktuję jako spamowanie dyskusji. Jak już bardzo chcesz dyskutować akurat w tej kwestii, to było już kilka wątków odpowiednich do tego. Pociągnij swoje pytania tam, a nie urządzaj galopów na ten temat w miejscach temu nie przeznaczonych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Wto 18:39, 05 Sty 2021    Temat postu:

Semele napisał:
Smaków nie smoków lucku..

Lucek ...



to nie ma znaczenia, jeśli Semele smakują cukierki miętowe.

to jest to prawda niezależna od obserwatora i każdy, kto twierdzi inaczej, się co najwyżej myli, czyli jest to prawda obiektywna, a nie jakiś "subiektywny" idiotyzm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:26, 05 Sty 2021    Temat postu:

lucek napisał:
Semele napisał:
Smaków nie smoków lucku..

Lucek ...



to nie ma znaczenia, jeśli Semele smakują cukierki miętowe.

to jest to prawda niezależna od obserwatora i każdy, kto twierdzi inaczej, się co najwyżej myli, czyli jest to prawda obiektywna, a nie jakiś "subiektywny" idiotyzm.

średnio..chyba,ze w czekoladzie. To jest solipsyzm...

Zapraszam do moich wierszy z szuflady...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Wto 20:36, 05 Sty 2021    Temat postu:

Semele napisał:
Zapraszam do moich wierszy z szuflady...


gdybyś tam ze sobą wuja czy MD zabrała .... było by fajnie, bzdur o solipsyzmie by nie wypisywali, i Tobie i innym wody z mózgu nie robili, jaką sami mają

więc tak edukacyjnie Semele, poniżej masz o co w solipsyzmie chodzi, a nie o żadne wuja "ja sam jestem", a co najwyżej "ja sam poznaje":

Cytat:
Sławne paradoksy Gorgiasza, spisane w swoistym manifeście starożytnego nihilizmu, dziele O naturze albo o niebycie (Περί του μη όντος ή περί φύσεως, Perí toú me ontos e perí phýseos), brzmią następująco (trylemat Gorgiasza):

Nic nie istnieje. (οὐδέν ἔστιν oudén éstin w oryginale jedno przeczenie, dosł. 'nic istnieje')
Gdyby nawet coś było, to byłoby to niepoznawalne. (εἰ καί έστιν, ἀκατάληπτον ἀνθρώπῳ ei kaí éstin, akatáli̱pton anthró̱po̱)
Gdyby nawet było poznawalne, to i tak wiedzy o tym nie udałoby się przekazać. (εἰ καί καταληπτόν, ἀλλά τοί γε ἀνέξοιστον καί ἀνερμηνευτον τῷ πέλας ei kaí katali̱ptón, allá toí ge anéxoiston kaí anermi̱nef̱ton tó̱ pélas)
Swoje tezy argumentował w następujący sposób:

Nic nie istnieje:
Skoro wśród filozofów przyrody zdania na temat bytu, tego czym właściwie jest i jaki jest, są podzielone, to oznacza ni mniej ni więcej, że go nie ma, gdyż w przeciwnym wypadku nie dałby się określić zarazem jako „jeden”, „mnogi” bądź „niezmienny” i „powstający”.

Gdyby nawet coś było, to byłoby to niepoznawalne:
Myśl według ówczesnych poglądów sprowadzana była do myśli o bycie w taki sposób, że można było uznawać myśl i byt za to samo. Niebytu w tej koncepcji pomyśleć się nie dało. Tymczasem Gorgiasz dowodzi, że można sobie wyobrazić np. latającego człowieka, mimo że taki nie istnieje. W konsekwencji myśli zostają oddzielone od bytu i przestają być wiarygodnym źródłem poznania świata.

Gdyby nawet było poznawalne, to i tak wiedzy o tym nie udałoby się przekazać:
Swoje odczucia zmysłowe takie jak kolor, zapach czy barwę możemy przekazać innemu za pomocą słów, które te odczucia symbolizują. Lecz nie mamy żadnej gwarancji, że drugi rozumie nasze sformułowania tak, jak my. Nie wiemy też czy te same bodźce powodują u niego takie same uczucia.

Wobec takich racji Gorgiasz neguje zarówno prawdę absolutną (gr. ἀλήθεια aletheia) jako niepoznawalną, jak i prawdę subiektywną (gr. δόξα doksa) jako nie mającą sensu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:09, 06 Sty 2021    Temat postu:

lucek napisał:
Semele napisał:
Zapraszam do moich wierszy z szuflady...


gdybyś tam ze sobą wuja czy MD zabrała .... było by fajnie, bzdur o solipsyzmie by nie wypisywali, i Tobie i innym wody z mózgu nie robili, jaką sami mają

więc tak edukacyjnie Semele, poniżej masz o co w solipsyzmie chodzi, a nie o żadne wuja "ja sam jestem", a co najwyżej "ja sam poznaje":

Cytat:
Sławne paradoksy Gorgiasza, spisane w swoistym manifeście starożytnego nihilizmu, dziele O naturze albo o niebycie (Περί του μη όντος ή περί φύσεως, Perí toú me ontos e perí phýseos), brzmią następująco (trylemat Gorgiasza):

Nic nie istnieje. (οὐδέν ἔστιν oudén éstin w oryginale jedno przeczenie, dosł. 'nic istnieje')
Gdyby nawet coś było, to byłoby to niepoznawalne. (εἰ καί έστιν, ἀκατάληπτον ἀνθρώπῳ ei kaí éstin, akatáli̱pton anthró̱po̱)
Gdyby nawet było poznawalne, to i tak wiedzy o tym nie udałoby się przekazać. (εἰ καί καταληπτόν, ἀλλά τοί γε ἀνέξοιστον καί ἀνερμηνευτον τῷ πέλας ei kaí katali̱ptón, allá toí ge anéxoiston kaí anermi̱nef̱ton tó̱ pélas)
Swoje tezy argumentował w następujący sposób:

Nic nie istnieje:
Skoro wśród filozofów przyrody zdania na temat bytu, tego czym właściwie jest i jaki jest, są podzielone, to oznacza ni mniej ni więcej, że go nie ma, gdyż w przeciwnym wypadku nie dałby się określić zarazem jako „jeden”, „mnogi” bądź „niezmienny” i „powstający”.

Gdyby nawet coś było, to byłoby to niepoznawalne:
Myśl według ówczesnych poglądów sprowadzana była do myśli o bycie w taki sposób, że można było uznawać myśl i byt za to samo. Niebytu w tej koncepcji pomyśleć się nie dało. Tymczasem Gorgiasz dowodzi, że można sobie wyobrazić np. latającego człowieka, mimo że taki nie istnieje. W konsekwencji myśli zostają oddzielone od bytu i przestają być wiarygodnym źródłem poznania świata.

Gdyby nawet było poznawalne, to i tak wiedzy o tym nie udałoby się przekazać:
Swoje odczucia zmysłowe takie jak kolor, zapach czy barwę możemy przekazać innemu za pomocą słów, które te odczucia symbolizują. Lecz nie mamy żadnej gwarancji, że drugi rozumie nasze sformułowania tak, jak my. Nie wiemy też czy te same bodźce powodują u niego takie same uczucia.

Wobec takich racji Gorgiasz neguje zarówno prawdę absolutną (gr. ἀλήθεια aletheia) jako niepoznawalną, jak i prawdę subiektywną (gr. δόξα doksa) jako nie mającą sensu.


Może to coś Tobie rozjaśni:
Doksa (stgr. δόξα) – w filozofii starożytnej Grecji mniemanie, złudne lub niepewne przekonanie czy też poznanie, przeciwstawiane prawdzie czy pewnej i niepodważalnej wiedzy (stgr. ἐπιστήμη, episteme).

Jeśli tworzysz własne pojęcia musisz je dokładnie zdefiniować.
Przecież sam tego wymagasz od wuja.
Pierwszym filozofem, u którego pojawia się to pojęcie był Parmenides. Doksa jest jedyną wiedzą dostępną śmiertelnikom, prawdę znają jedynie bogowie

Ponieważ ja nie wierzę w Boga/bogów, przyjmijmy roboczo nie istnieje dla mnie nikt kto prawdę zna.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 8:11, 06 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Śro 11:38, 06 Sty 2021    Temat postu:

gdybyś przynajmniej garkotłuku, rozumiała co sama piszesz :)


ps

a głupi wuj właśnie "doksa'e" utożsamia z wiarą i przeciwstawia "episteme" uzasadnionej wiedzy ...


w sumie to nawet trudno powiedzieć, które z was, bezmyślnie mielących słowa, jest głupsze :)


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Śro 11:46, 06 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:55, 06 Sty 2021    Temat postu:

lucek napisał:
gdybyś przynajmniej garkotłuku, rozumiała co sama piszesz :)


ps

a głupi wuj właśnie "doksa'e" utożsamia z wiarą i przeciwstawia "episteme" uzasadnionej wiedzy ...


w sumie to nawet trudno powiedzieć, które z was, bezmyślnie mielących słowa, jest głupsze :)




Takiś mądry?

Wuj cały czas jest w episteme. Na forum przynajmniej.

Gdzie jest w życiu wie tylko krowa..

A gdzie Ty jesteś nawet na razie nie zgaduję.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Nie 5:32, 10 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Śro 15:07, 06 Sty 2021    Temat postu:

Cytat:
Wuj cały czas jest w episteme.


wuj jest tłumokiem jak ty, a tylko kompleksy sprawiają, że ma pretensje do intelektualnego poznania rzeczywistości, zamiast jak na cipę przystało pozostać przy poezji i bezmyślnym powielaniu, tego co mądrzejsi od niego, do wierzenia podają i tym się kierować.

i dla własnego dobra nawet nie próbować myśleć samodzielnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:58, 06 Sty 2021    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Wuj cały czas jest w episteme.


wuj jest tłumokiem jak ty, a tylko kompleksy sprawiają, że ma pretensje do intelektualnego poznania rzeczywistości, zamiast jak na cipę przystało pozostać przy poezji i bezmyślnym powielaniu, tego co mądrzejsi od niego, do wierzenia podają i tym się kierować.

i dla własnego dobra nawet nie próbować myśleć samodzielnie.


Ty nie jesteś tłumokiem?

Jak zdobędę pewność.. :) :serce:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2357
Przeczytał: 79 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:25, 06 Sty 2021    Temat postu:

fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Skąd to wszystko wiesz jeśli nic nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania? Nie wiesz


Przyjęcie założenia, że nasze rozumowania przy pewnym rygorze są raczej poprawne niż nie ma jak najbardziej proste i racjonalne uzasadnienie: a mianowicie takie, iż to działa w praktyce


Ale "działanie w praktyce" też stwierdzasz rozumem czyli znowu stwierdzasz poprawność rozumu przy pomocy rozumu. Nie uciekniesz tu od błędnego koła. No chyba, że jest to tylko twoim założeniem (sam tego słowa użyłeś) ale założenie nie jest uzasadnieniem


Musimy wszyscy poczynić przed założenia, którymi jest to, ze nasze aparaty poznawcze prowadzą nas do słusznych wniosków i jest to przymus, bo nigdzie dalej nie pójdziemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:44, 06 Sty 2021    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Skąd to wszystko wiesz jeśli nic nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania? Nie wiesz


Przyjęcie założenia, że nasze rozumowania przy pewnym rygorze są raczej poprawne niż nie ma jak najbardziej proste i racjonalne uzasadnienie: a mianowicie takie, iż to działa w praktyce


Ale "działanie w praktyce" też stwierdzasz rozumem czyli znowu stwierdzasz poprawność rozumu przy pomocy rozumu. Nie uciekniesz tu od błędnego koła. No chyba, że jest to tylko twoim założeniem (sam tego słowa użyłeś) ale założenie nie jest uzasadnieniem


Musimy wszyscy poczynić przed założenia, którymi jest to, ze nasze aparaty poznawcze prowadzą nas do słusznych wniosków i jest to przymus, bo nigdzie dalej nie pójdziemy.


Może wystarczy do jakichkolwiek wniosków. Następnym pozostawmy sprawdzanie..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4338
Przeczytał: 148 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:15, 06 Sty 2021    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Skąd to wszystko wiesz jeśli nic nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania? Nie wiesz


Przyjęcie założenia, że nasze rozumowania przy pewnym rygorze są raczej poprawne niż nie ma jak najbardziej proste i racjonalne uzasadnienie: a mianowicie takie, iż to działa w praktyce


Ale "działanie w praktyce" też stwierdzasz rozumem czyli znowu stwierdzasz poprawność rozumu przy pomocy rozumu. Nie uciekniesz tu od błędnego koła. No chyba, że jest to tylko twoim założeniem (sam tego słowa użyłeś) ale założenie nie jest uzasadnieniem


Musimy wszyscy poczynić przed założenia, którymi jest to, ze nasze aparaty poznawcze prowadzą nas do słusznych wniosków i jest to przymus, bo nigdzie dalej nie pójdziemy.


Czyli właśnie przyznałeś, że musisz uwierzyć w wiarygodność swego aparatu poznawczego
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Śro 18:20, 06 Sty 2021    Temat postu:

fedor napisał:
Czyli właśnie przyznałeś, że musisz uwierzyć w wiarygodność swego aparatu poznawczego


a nie widzisz tu absurdu? to tak jak pewien nkwdzista stwierdził, że nie wierzy nikomu, nawet sobie.

pieprznij się w łeb wreszcie z tą swoją "wiarą" najlepiej tym pustym łbem o ścianę .... nawet jak nie pomoże to na pewno nie może już zaszkodzić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2357
Przeczytał: 79 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:26, 06 Sty 2021    Temat postu:

fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Skąd to wszystko wiesz jeśli nic nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania? Nie wiesz


Przyjęcie założenia, że nasze rozumowania przy pewnym rygorze są raczej poprawne niż nie ma jak najbardziej proste i racjonalne uzasadnienie: a mianowicie takie, iż to działa w praktyce


Ale "działanie w praktyce" też stwierdzasz rozumem czyli znowu stwierdzasz poprawność rozumu przy pomocy rozumu. Nie uciekniesz tu od błędnego koła. No chyba, że jest to tylko twoim założeniem (sam tego słowa użyłeś) ale założenie nie jest uzasadnieniem


Musimy wszyscy poczynić przed założenia, którymi jest to, ze nasze aparaty poznawcze prowadzą nas do słusznych wniosków i jest to przymus, bo nigdzie dalej nie pójdziemy.


Czyli właśnie przyznałeś, że musisz uwierzyć w wiarygodność swego aparatu poznawczego


W końcu to załapałeś. Już od bardzo dawna wiele razy zaznaczałem, że jest pewien zbiór przekonań startowych, które trzeba przyjąć, bo bez tego nie jesteśmy wstanie ruszyć z rozumowaniem. Więc, po co wpychać tu Boga, jako jakiegoś gwaranta? Zanim uznamy, że Boga należy przyjąć żeby coś nam zagwarantował to i tak wcześniej musimy przyjąć wiarę w to, ze możemy poprawnie rozumować i zmysły nas całkowicie nie oszukują.


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Śro 18:26, 06 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4338
Przeczytał: 148 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:15, 06 Sty 2021    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Skąd to wszystko wiesz jeśli nic nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania? Nie wiesz


Przyjęcie założenia, że nasze rozumowania przy pewnym rygorze są raczej poprawne niż nie ma jak najbardziej proste i racjonalne uzasadnienie: a mianowicie takie, iż to działa w praktyce


Ale "działanie w praktyce" też stwierdzasz rozumem czyli znowu stwierdzasz poprawność rozumu przy pomocy rozumu. Nie uciekniesz tu od błędnego koła. No chyba, że jest to tylko twoim założeniem (sam tego słowa użyłeś) ale założenie nie jest uzasadnieniem


Musimy wszyscy poczynić przed założenia, którymi jest to, ze nasze aparaty poznawcze prowadzą nas do słusznych wniosków i jest to przymus, bo nigdzie dalej nie pójdziemy.


Czyli właśnie przyznałeś, że musisz uwierzyć w wiarygodność swego aparatu poznawczego


W końcu to załapałeś. Już od bardzo dawna wiele razy zaznaczałem, że jest pewien zbiór przekonań startowych, które trzeba przyjąć, bo bez tego nie jesteśmy wstanie ruszyć z rozumowaniem
Ja nie musiałem tego załapywać ale ty bo sam przed sobą to wypierałeś

Kruchy04 napisał:
Więc, po co wpychać tu Boga, jako jakiegoś gwaranta? Zanim uznamy, że Boga należy przyjąć żeby coś nam zagwarantował to i tak wcześniej musimy przyjąć wiarę w to, ze możemy poprawnie rozumować i zmysły nas całkowicie nie oszukują.


Skąd wiesz to co tu napisałeś jeśli nikt nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania i musisz je na ślepo założyć? Czemu nie mógłbyś założyć odwrotnie?


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 3:40, 07 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2357
Przeczytał: 79 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:53, 06 Sty 2021    Temat postu:

fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Skąd to wszystko wiesz jeśli nic nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania? Nie wiesz


Przyjęcie założenia, że nasze rozumowania przy pewnym rygorze są raczej poprawne niż nie ma jak najbardziej proste i racjonalne uzasadnienie: a mianowicie takie, iż to działa w praktyce


Ale "działanie w praktyce" też stwierdzasz rozumem czyli znowu stwierdzasz poprawność rozumu przy pomocy rozumu. Nie uciekniesz tu od błędnego koła. No chyba, że jest to tylko twoim założeniem (sam tego słowa użyłeś) ale założenie nie jest uzasadnieniem


Musimy wszyscy poczynić przed założenia, którymi jest to, ze nasze aparaty poznawcze prowadzą nas do słusznych wniosków i jest to przymus, bo nigdzie dalej nie pójdziemy.


Czyli właśnie przyznałeś, że musisz uwierzyć w wiarygodność swego aparatu poznawczego


W końcu to załapałeś. Już od bardzo dawna wiele razy zaznaczałem, że jest pewien zbiór przekonań startowych, które trzeba przyjąć, bo bez tego nie jesteśmy wstanie ruszyć z rozumowaniem
Ja nie musiałem tego załapywać ale ty bo sam przed sobą to wypierałeś

Kruchy04 napisał:
Więc, po co wpychać tu Boga, jako jakiegoś gwaranta? Zanim uznamy, że Boga należy przyjąć żeby coś nam zagwarantował to i tak wcześniej musimy przyjąć wiarę w to, ze możemy poprawnie rozumować i zmysły nas całkowicie nie oszukują.


Skąd wiesz to co tu napisałeś jeśli nikt nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania i musisz je na ślepo założyć? Czemu nie mogłbyś założyć odwrotnie?


Bo sie nie da. A jeśli uważasz, że się da to pokaż rozumowanie, w którym najpierw zakładasz Boga jako gwaranta, nie zakładając wcześniej poprawności rozumowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4338
Przeczytał: 148 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 2:26, 07 Sty 2021    Temat postu:

Dublet

Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 3:43, 07 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4338
Przeczytał: 148 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 2:26, 07 Sty 2021    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Skąd to wszystko wiesz jeśli nic nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania? Nie wiesz


Przyjęcie założenia, że nasze rozumowania przy pewnym rygorze są raczej poprawne niż nie ma jak najbardziej proste i racjonalne uzasadnienie: a mianowicie takie, iż to działa w praktyce


Ale "działanie w praktyce" też stwierdzasz rozumem czyli znowu stwierdzasz poprawność rozumu przy pomocy rozumu. Nie uciekniesz tu od błędnego koła. No chyba, że jest to tylko twoim założeniem (sam tego słowa użyłeś) ale założenie nie jest uzasadnieniem


Musimy wszyscy poczynić przed założenia, którymi jest to, ze nasze aparaty poznawcze prowadzą nas do słusznych wniosków i jest to przymus, bo nigdzie dalej nie pójdziemy.


Czyli właśnie przyznałeś, że musisz uwierzyć w wiarygodność swego aparatu poznawczego


W końcu to załapałeś. Już od bardzo dawna wiele razy zaznaczałem, że jest pewien zbiór przekonań startowych, które trzeba przyjąć, bo bez tego nie jesteśmy wstanie ruszyć z rozumowaniem
Ja nie musiałem tego załapywać ale ty bo sam przed sobą to wypierałeś

Kruchy04 napisał:
Więc, po co wpychać tu Boga, jako jakiegoś gwaranta? Zanim uznamy, że Boga należy przyjąć żeby coś nam zagwarantował to i tak wcześniej musimy przyjąć wiarę w to, ze możemy poprawnie rozumować i zmysły nas całkowicie nie oszukują.


Skąd wiesz to co tu napisałeś jeśli nikt nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania i musisz je na ślepo założyć? Czemu nie mogłbyś założyć odwrotnie?


Bo sie nie da


Jak najbardziej się da. Wystarczy założyć odwrotnie

Cytat:
A jeśli uważasz, że się da to pokaż rozumowanie, w którym najpierw zakładasz Boga jako gwaranta, nie zakładając wcześniej poprawności rozumowania.


Zakładam, że coś innego gwarantuje moje rozumowanie niż ja sam i wtedy unikam błędnego koła. Ty sam sobie zagwarantowujesz poprawność swego rozumowania więc tkwisz w błędnym kole. A jeśli tkwisz w błędnym kole to wszelkie twe oceny mojego rozumowania są nieistotne
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2357
Przeczytał: 79 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:37, 10 Sty 2021    Temat postu:

fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Skąd to wszystko wiesz jeśli nic nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania? Nie wiesz


Przyjęcie założenia, że nasze rozumowania przy pewnym rygorze są raczej poprawne niż nie ma jak najbardziej proste i racjonalne uzasadnienie: a mianowicie takie, iż to działa w praktyce


Ale "działanie w praktyce" też stwierdzasz rozumem czyli znowu stwierdzasz poprawność rozumu przy pomocy rozumu. Nie uciekniesz tu od błędnego koła. No chyba, że jest to tylko twoim założeniem (sam tego słowa użyłeś) ale założenie nie jest uzasadnieniem


Musimy wszyscy poczynić przed założenia, którymi jest to, ze nasze aparaty poznawcze prowadzą nas do słusznych wniosków i jest to przymus, bo nigdzie dalej nie pójdziemy.


Czyli właśnie przyznałeś, że musisz uwierzyć w wiarygodność swego aparatu poznawczego


W końcu to załapałeś. Już od bardzo dawna wiele razy zaznaczałem, że jest pewien zbiór przekonań startowych, które trzeba przyjąć, bo bez tego nie jesteśmy wstanie ruszyć z rozumowaniem
Ja nie musiałem tego załapywać ale ty bo sam przed sobą to wypierałeś

Kruchy04 napisał:
Więc, po co wpychać tu Boga, jako jakiegoś gwaranta? Zanim uznamy, że Boga należy przyjąć żeby coś nam zagwarantował to i tak wcześniej musimy przyjąć wiarę w to, ze możemy poprawnie rozumować i zmysły nas całkowicie nie oszukują.


Skąd wiesz to co tu napisałeś jeśli nikt nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania i musisz je na ślepo założyć? Czemu nie mogłbyś założyć odwrotnie?


Bo sie nie da


Jak najbardziej się da. Wystarczy założyć odwrotnie

Cytat:
A jeśli uważasz, że się da to pokaż rozumowanie, w którym najpierw zakładasz Boga jako gwaranta, nie zakładając wcześniej poprawności rozumowania.


Zakładam, że coś innego gwarantuje moje rozumowanie niż ja sam i wtedy unikam błędnego koła.


Ty i Michał powinniście obejrzeć ten krótki filmik. Tobie fedor zwłaszcza dedykowane jest pierwszych kilka min.
:rotfl:
https://www.youtube.com/watch?fbclid=IwAR0tky4Qj5uHs0D9pNhVqfJTjg-Qtwuy40vCF8EIQTNyBomUpe5LmaIeE7I&v=ODetOE6cbbc&feature=youtu.be

ps. na grupie "filozofia" na fb, jest dyskusja, która powinna Ci się spodobać. Patrz temat "gwarant epistemiczny".


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Nie 1:40, 10 Sty 2021, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4338
Przeczytał: 148 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 5:53, 10 Sty 2021    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Kruchy04 napisał:
fedor napisał:
Azael napisał:
fedor napisał:
Skąd to wszystko wiesz jeśli nic nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania? Nie wiesz


Przyjęcie założenia, że nasze rozumowania przy pewnym rygorze są raczej poprawne niż nie ma jak najbardziej proste i racjonalne uzasadnienie: a mianowicie takie, iż to działa w praktyce


Ale "działanie w praktyce" też stwierdzasz rozumem czyli znowu stwierdzasz poprawność rozumu przy pomocy rozumu. Nie uciekniesz tu od błędnego koła. No chyba, że jest to tylko twoim założeniem (sam tego słowa użyłeś) ale założenie nie jest uzasadnieniem


Musimy wszyscy poczynić przed założenia, którymi jest to, ze nasze aparaty poznawcze prowadzą nas do słusznych wniosków i jest to przymus, bo nigdzie dalej nie pójdziemy.


Czyli właśnie przyznałeś, że musisz uwierzyć w wiarygodność swego aparatu poznawczego


W końcu to załapałeś. Już od bardzo dawna wiele razy zaznaczałem, że jest pewien zbiór przekonań startowych, które trzeba przyjąć, bo bez tego nie jesteśmy wstanie ruszyć z rozumowaniem
Ja nie musiałem tego załapywać ale ty bo sam przed sobą to wypierałeś

Kruchy04 napisał:
Więc, po co wpychać tu Boga, jako jakiegoś gwaranta? Zanim uznamy, że Boga należy przyjąć żeby coś nam zagwarantował to i tak wcześniej musimy przyjąć wiarę w to, ze możemy poprawnie rozumować i zmysły nas całkowicie nie oszukują.


Skąd wiesz to co tu napisałeś jeśli nikt nie gwarantuje poprawności twojego rozumowania i musisz je na ślepo założyć? Czemu nie mogłbyś założyć odwrotnie?


Bo sie nie da


Jak najbardziej się da. Wystarczy założyć odwrotnie

Cytat:
A jeśli uważasz, że się da to pokaż rozumowanie, w którym najpierw zakładasz Boga jako gwaranta, nie zakładając wcześniej poprawności rozumowania.


Zakładam, że coś innego gwarantuje moje rozumowanie niż ja sam i wtedy unikam błędnego koła.


Ty i Michał powinniście obejrzeć ten krótki filmik. Tobie fedor zwłaszcza dedykowane jest pierwszych kilka min.
:rotfl:
https://www.youtube.com/watch?fbclid=IwAR0tky4Qj5uHs0D9pNhVqfJTjg-Qtwuy40vCF8EIQTNyBomUpe5LmaIeE7I&v=ODetOE6cbbc&feature=youtu.be

ps. na grupie "filozofia" na fb, jest dyskusja, która powinna Ci się spodobać. Patrz temat "gwarant epistemiczny".


Nie odsyłaj mnie do subiektywnych opinii innych osób bo te opinie tak samo mogą być omylne we wszystkim jak twoje opinie. Wiary innych ludzi nie dowodzą poprawności twojej wiary. Pytałem skąd wiesz, że twój ateistyczny rozum i zmysły nie mylą się choć w jednej sprawie jeśli nikt i nic nie gwarantuje poprawności ich działania. I nie jesteś w stanie odpowiedzieć

A jeśli już tak bardzo lubisz filmiki na YouTube to obejrzyj sobie jeden z ostatnich webinarów z udziałem Sye ten Bruggencate, który zapytał ateistę z doktoratem z matematyki o to skąd on wie, że jego rozum działa poprawnie i ten mu odpowiedział, że komputer to sprawdza ale on nie używa swego rozumu do sprawdzania tego co komputer sprawdza. Pół internetu anglojęzycznego się z tego śmieje:

https://www.youtube.com/watch?v=xssYTZTxxXI&t=128s


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 7:11, 10 Sty 2021, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin