Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Celowość poszukiwań sensów?
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1953
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 0:25, 19 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Nieźle pani JanelleL. potrafi zamieszać w głowie. ;-P Ale ja się raczej nie dam "wybić" z mojej dość ponurej wizji Rzeczywistości. ;-P


Ok ....to daję Piotrowi chwilę wytchnienia, żeby go nie "wybić" za bardzo ...ale tyko chwilę :nie: :wink: a ja w tym czasie intensywnie pomyślę :fight: i rozwinę temyśli kropka pe_el :mrgreen: :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1953
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:02, 22 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Cytat:
a co, nie można
Pytałem raczej o to, czemu miałoby służyć takie "numerowanie atomów". Hm? :wink:


no :) i znów jestem....myślałam..tzn. fantazjowałam :mrgreen: zwłaszcza o tym, więc zacznę od tego "numerowania" .... "Ponumerowanie" atomów - to oczywiście może się nie mieścić w głowie, bo jak niby każdy dajmy na to atom, a może każda jego składowa cząstka miałaby być "ponumerowana" .... kiedy sobie wyobrazimy ten atom, że niby jest taki sam jak niewyobrażalne ilości innych, dajmy na to w jednej kropli wody, ale kiedy wyjmiemy z tej kropli wody ten jeden atom i "włożymy" do jakiegoś pojemnika z próżnią, to będzie to ten jeden oddzielony od innych atom i żaden inny....Został "uwięziony" w próżni i nie jest już częścią składową niczego innego....jest oddzielony od reszty, sam jeden ...i to samo z każdym innym - analogicznie to samo z każdą najmniejszą cząstką tego atomu.
Patrząc przez mikroskop możemy zobaczyć np. jak mnożą się komórki ..to daje takie wrażenie, że mnożą się same z siebie, jakby z niczego...ale w rzeczywistości to jest jak przesypywanie materii z jednego worka do drugiego.... Mówi się, że się jest tym, co się zje :mrgreen: - i tak, pijemy, jemy, oddychamy - pobieramy materię, przetwarzamy, rośniemy, wydalamy...i kółko się kręci..... jednak te najmniejsze składowe cząstki pozostają niezmiennie takie same... co chwilę wchodzą w jakąś reakcję i są częścią tego, czy innego czegoś, lub są "uwięzione" dajmy na to w tym pojemniku z próżnią, ale to cały czas jest dokładnie ta jedna najmniejsza cząstka...załóżmy numer ileś tam...bo skoro "ta" to znaczy, że ileś tam.
Skoro procesy zachodzące na Ziemi ( w Kosmosie też, ale pozostańmy przy Ziemi ;) ) to wszystko są procesy fizyczne, chemiczne, biologiczne - ...czyli jakby wzory, według których przetwarzana jest materia...to znaczy, że gdyby "ponumerować" każdą cząstkę, każdy proton, elektron, neutron można by dokładnie matematycznie opisać jego "historię" ... a nawet dobić do samego początku ...... i załóżmy, że jest taki mega komputer o niewyobrażalnej mocy obliczeniowej, z całym oprogramowaniem matematycznym, fizycznym, chemicznym, biologicznym i ma w swojej bazie danych tę każdą najmniejszą cząstkę ..no to już zupełne fantazje są :) ...ale załóżmy, że byłoby to możliwe ....lub załóżmy też, że komputer ów, mógłby przeliczać te procesy "do przodu" i szybciej, niż by zachodziły....uwzględniając również prawdopodobieństwo zajścia wyliczone na podstawie zaszłych przemian...
...Oczywiście to wszystko raczej niemożliwe, ale załóżmy, że nawet w jakimś wybranym obszarze ..i dysponując niewiadomymi, przy odpowiedniej ilości wiadomych można je matematycznie wyliczyć.
...i pomijając już wszelkie wyliczenia, jest jeszcze kwestia przechodzenia materii (złożonej z tych indywidualnych cząstek) z chaosu do ładu i z ładu do chaosu... czyli jakby od początku do końca i od końca do początku...czy na zasadzie odwrócenia wszystkich procesów, jakie zaszły, czy na zasadzie jakby przekroczenia pewnego punktu krytycznego (??) i co jest chaosem? ...bo może chaos to wcale nie chaos, a idealny porządek :shock: :wink: oddzielone od siebie i idealnie uporządkowane cząstki materii, między którymi nie zachodzi żadne oddziaływanie.


Kiedyś się zastanawiałam, dawno temu :wink:.... myśląc przez pryzmat wpojonych nauk KK o różnych przepowiedniach dotyczących końca świata, jak to być może, że gdyby ludzie "nawrócili się i wierzyli w Ewangelię", postępowali dobrze, wówczas koniec świata mógłby nie nastąpić.....no i sobie wtedy tak wymyśliłam, że złe postępowanie "zasila" energię złą (jakby ujemną), a dobre dobrą (jakby dodatnią), że jeśli jednego jest zbyt dużo, to może nastąpić jakaś reakcja ... ileś lat później pomyślałam inaczej o tym... a mianowicie "nawracajcie się, wierzcie w Ewangelię i płaćcie" ...w końcu to bank sam policzy ile jest "warta" wasza wiara :mrgreen: .......
Jeśli sam Jezus mówił, że tylko Bóg wie, kiedy nastąpi koniec świata, więc z tego wynika, iż każdy, kto sieje przepowiednie o tym, z autorem Apokalipsy włącznie (był)jest pod wpływem jedynie własnych fantazji lub złego....że powinien zamilknąć i zachować je dla siebie, a nie dawać złu lub też mniejszemu złu inspiracji do inscenizacji tego końca świata, narzędzia do zastraszania ludzi, sprawowania nad nimi władzy i do czerpania korzyści z ich strachu....to tak trochę poza tematem :wink:... no i oczywiście to co się zwykło nazywać "końcem świata" mogłoby być tylko jakimś ziemskim kataklizmem, z punktu widzenia Kosmosu zupełnie niezauważalnym incydentem ...a koniec świata, czyli Niebyt musiałby dotyczyć całej istniejącej materii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:30, 22 Lip 2016    Temat postu:

@ JanelleL.: Dość trudno mi się rzeczowo odnieść do tego, co tu ostatnio napisałaś, bo sporo w tym luźnych fantazji, a poza tym dość daleko odbiega treść od tematu wątku... Tak ogólnie to najbardziej determinuje "przebieg" Rzeczywistości Jej początek oraz koniec: tutaj rządzi prawdopodobieństwo, i przyszłość zależy od przeszłości, jak również przeszłość od przyszłości- poniekąd dlatego, że właściwie to wszystko dzieje się "teraz", w continuum teraźniejszości.
Następna sprawa, że "u samych podstaw" energia [a tym bardziej materia] jest "niepodzielna"- to jednolity, jednorodny, izotropiczny "ocean" Niebytu...
Atomów, jak i nawet kwarków nie da się właściwie tak numerować, bo nawet one zmieniają postać, rodzaj, przekształcają się w inne cząstki elementarne...
Cytat:
bo może chaos to wcale nie chaos, a idealny porządek
Dokładnie tak jest.
Cytat:
oddzielone od siebie i idealnie uporządkowane cząstki materii, między którymi nie zachodzi żadne oddziaływanie
Pomiędzy cząstkami materii nie może nie zachodzić oddziaływanie, bo one same są już oddziaływaniem. Oddziaływania mogą nie zachodzić jedynie pomiędzy "samopodobnymi" noumenami.

Co do kwestii religijnych, to się tutaj powstrzymam od komentarzy, m. in. dlatego, że wątek raczej nie tego dotyczy...

W mowie potocznej, jako "koniec świata" rozumie się zazwyczaj koniec ludzkości- co oczywiście jest nieprecyzyjne semantycznie, a nawet niepoprawne. To raczej na tej zasadzie, jak popularnie nazywa się światem samą Ziemię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1953
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:46, 23 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
@ JanelleL.: Dość trudno mi się rzeczowo odnieść do tego, co tu ostatnio napisałaś, bo sporo w tym luźnych fantazji, a poza tym dość daleko odbiega treść od tematu wątku... Tak ogólnie to najbardziej determinuje "przebieg" Rzeczywistości Jej początek oraz koniec: tutaj rządzi prawdopodobieństwo, i przyszłość zależy od przeszłości, jak również przeszłość od przyszłości- poniekąd dlatego, że właściwie to wszystko dzieje się "teraz", w continuum teraźniejszości.
Następna sprawa, że "u samych podstaw" energia [a tym bardziej materia] jest "niepodzielna"- to jednolity, jednorodny, izotropiczny "ocean" Niebytu...
Atomów, jak i nawet kwarków nie da się właściwie tak numerować, bo nawet one zmieniają postać, rodzaj, przekształcają się w inne cząstki elementarne...


..bo to były luźne fantazje ;-P ...i nieważne czy dotyczyły atomu, czy jakiejś innej najmniejszej cząstki materii - z tym numerowaniem chodziło mi o to, że jakakolwiek by nie była ta najmniejsza cząstka, nawet choćby i taka sama jak reszta cząstek, jest tą jedyną.... i tak, jak najbardziej wobec tego owa różnorodność byłaby dziełem oddziaływań wszelkiego rodzaju, a nie tej wyodrębnionej jedynie indywidualności.....przy czym nie do końca fantazje, bo jeśli wszystko podlega oddziaływaniom - czyli siłom, prawom takim czy siakim to ...gdyby załóżmy taka cząstka miała zapisaną "historię" przemian i gdyby można ją było odczytać ...i skonfrontować z "historią" innych cząstek ..wówczas matematycznie można by było opisać wszystko, a choćby i dotrzeć do samego początku...lub gdyby jednak były "ponumerowane" :wink:

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
bo może chaos to wcale nie chaos, a idealny porządek
Dokładnie tak jest.


ale jak to się ma do tego jednolitego, jednorodnego, izotropicznego "oceanu" Niebytu...
(??) .. czy jest możliwe takie rozpłynięcie się jednolite materii? ...myślałam jeśli już o czymś takim ...jakby :think: ...znów pewnie Piotr uzna to za luźne fantazje :mrgreen: .. ale n.p. protony sobie, neutrony sobie i elektrony sobie w jakimś idealnym porządku no i tu powinnam pewnie walnąć się młotkiem w głowę :-> .. 8)7 ..ale młotek nie działa :wink:


Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
oddzielone od siebie i idealnie uporządkowane cząstki materii, między którymi nie zachodzi żadne oddziaływanie
Pomiędzy cząstkami materii nie może nie zachodzić oddziaływanie, bo one same są już oddziaływaniem. Oddziaływania mogą nie zachodzić jedynie pomiędzy "samopodobnymi" noumenami.


..czyli jakby Oceanu ciąg dalszy


Piotr Rokubungi napisał:
[color=darkred]Co do kwestii religijnych, to się tutaj powstrzymam od komentarzy, m. in. dlatego, że wątek raczej nie tego dotyczy...

W mowie potocznej, jako "koniec świata" rozumie się zazwyczaj koniec ludzkości- co oczywiście jest nieprecyzyjne semantycznie, a nawet niepoprawne. To raczej na tej zasadzie, jak popularnie nazywa się światem samą Ziemię.


Jakie nie dotyczy?? :shock: toż "to kwestia podstawowa nie tylko w filozofii" :nie: :wink:...ale ok nie będę już...dopisałam zresztą, że to trochę poza tematem..ale jestem mimo wszystko zdania, że jak najbardziej dotyczy ;-P

...z "końcem świata" to jak najbardziej zgadzam się z powyższym.


... I jeszcze z poprzedniego posta na razie dwie kwestie

Piotr Rokubungi napisał:

Żartujesz sobie z Woli i ze mnie? Hm? ;-P :wink:


Z Woli nigdy sobie nie żartuję, a z Piotra może i czasem :wink: ale wtedy ani odrobinę :nie:

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:

a to, że się można poznać


Nie ciesz się tak, nie ciesz... ;-P


....a cieszę się :) ...i to nie oznacza, że tak beztrosko się cieszę :nie: .... jak najbardziej mam w pamięci tego "miłego mordercę" :wink: :*



P.S.
......... i serdecznie pozdrawiam Pana Krowę :* :)


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Nie 0:14, 24 Lip 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1953
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:52, 23 Lip 2016    Temat postu:

...

Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Sob 23:56, 23 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:10, 24 Lip 2016    Temat postu:

Oj, JanelleL., przecież ty nie blondynka!.. ;-P
Cytat:
gdyby załóżmy taka cząstka miała zapisaną "historię" przemian i gdyby można ją było odczytać ...i skonfrontować z "historią" innych cząstek ..wówczas matematycznie można by było opisać wszystko, a choćby i dotrzeć do samego początku
Prawdopodobnie tak. Tylko jak "w sposób klasyczny" prześledzić taką historię wszelkich oddziaływań, przemian?..
Cytat:
lub gdyby jednak były "ponumerowane"
To już wyjaśniałem, że numerowanie nie na wiele by się zdało; choć trochę mogłoby być przydatne. Tylko, że nawet cząstka elementarna przechodzi przemiany; to nie jest obiekt trwały, a więc i "numeracja" byłaby co najmniej nieprecyzyjna.
Cytat:
ale jak to się ma do tego jednolitego, jednorodnego, izotropicznego "oceanu" Niebytu...
(??) .. czy jest możliwe takie rozpłynięcie się jednolite materii?
Uważam, że nie tylko jest możliwe, ale to właśnie czeka w dalekiej przyszłości nasz Wszechświat. Kwanty wszelkich oddziaływań wypromieniują, "rozpierzchną się" po nieskończonej czasoprzestrzeni, tak, że pozostanie jednorodnie rozłożony potencjał najniższego stanu energetycznego, niezróżnicowany, niewyróżniony w żadnym punkcie czasoprzestrzeni. Fizycy nazywają takie zjawisko "śmiercią termodynamiczną", a ja- bardziej obrazowo i może filozoficznie- Niebytem; choć "mój" Niebyt nieco się różni od stanu śmierci termodynamicznej...

To chyba dobrze, że nie żatrujesz sobie z Woli, bo ta okazać się może jedynym bogiem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1953
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:24, 25 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Oj, JanelleL., przecież ty nie blondynka!.. ;-P

...z tą blondynką to w odniesieniu do czego było? :think:

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
gdyby załóżmy taka cząstka miała zapisaną "historię" przemian i gdyby można ją było odczytać ...i skonfrontować z "historią" innych cząstek ..wówczas matematycznie można by było opisać wszystko, a choćby i dotrzeć do samego początku
Prawdopodobnie tak. Tylko jak "w sposób klasyczny" prześledzić taką historię wszelkich oddziaływań, przemian?..


...a skąd miałabym to wiedzieć? ...ale skoro np. cały organizm ma coś takiego jak DNA ..to czemu niby każda najmniejsza jego cząstka miałaby nie mieć zapisanej jakiejś "historii" choćby tylko tego, czego częścią składową była... (?)

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
lub gdyby jednak były "ponumerowane"
To już wyjaśniałem, że numerowanie nie na wiele by się zdało; choć trochę mogłoby być przydatne. Tylko, że nawet cząstka elementarna przechodzi przemiany; to nie jest obiekt trwały, a więc i "numeracja" byłaby co najmniej nieprecyzyjna.


...całe atomy wchodzą w reakcje, ale proton chyba zawsze będzie protonem, elektron elektronem, a neutron neutronem... czyli "ten" przykładowy elektron nie zmieni się w inny elektron tylko zawsze jest "tym" czy się mylę (?) ....ale jeśli się nie mylę, to znaczy, że cholera są "ponumerowane"!


Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
ale jak to się ma do tego jednolitego, jednorodnego, izotropicznego "oceanu" Niebytu...
(??) .. czy jest możliwe takie rozpłynięcie się jednolite materii?
Uważam, że nie tylko jest możliwe, ale to właśnie czeka w dalekiej przyszłości nasz Wszechświat. Kwanty wszelkich oddziaływań wypromieniują, "rozpierzchną się" po nieskończonej czasoprzestrzeni, tak, że pozostanie jednorodnie rozłożony potencjał najniższego stanu energetycznego, niezróżnicowany, niewyróżniony w żadnym punkcie czasoprzestrzeni. Fizycy nazywają takie zjawisko "śmiercią termodynamiczną", a ja- bardziej obrazowo i może filozoficznie- Niebytem; choć "mój" Niebyt nieco się różni od stanu śmierci termodynamicznej...

To chyba dobrze, że nie żatrujesz sobie z Woli, bo ta okazać się może jedynym bogiem...


Czyli taki Niebyt określany "śmiercią termodynamiczną" byłby taką jakby martwą próżnią (?)...a to, co Piotr nazywa Niebytem.. jakby Oceanem, lub zupą ;-P :wink: ...ale taką w rodzaju cieczy newtonowskiej? :think: ....... bo w pierwszym przypadku nie byłoby chyba możliwości powrotu do Bytu, w drugim raczej byłby.......
no ...a co :think: w przypadku oddzielenia cząstek elementarnych i jakiegoś ułożenia, może w formie takiego "układu współrzędnych"... w jakby nieskończonym kierunku minus, plus i oddzielone nieskończonym Zerem, albo połączone w przypadku przejścia do stanu Bytu......co Piotr o tym sądzi?


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Pon 22:16, 25 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:34, 26 Lip 2016    Temat postu:

@ JanelleL.:
Cytat:
z tą blondynką to w odniesieniu do czego było?
A, do ciebie... ;-P
Cytat:
...ale skoro np. cały organizm ma coś takiego jak DNA ..to czemu niby każda najmniejsza jego cząstka miałaby nie mieć zapisanej jakiejś "historii" choćby tylko tego, czego częścią składową była... (?)
Bo wydaje się, że tak nie jest- cząstki elementarne nie mają jakoś w sobie zapisanej historii własnej. Może dlatego, że to nie "ten poziom" budowy, organizacji i zachowania się materii, co np. kwasy deoksyrybonukleinowe. Może z innych powodów. A może zachodzi coś takiego, tylko nie potrafimy tego [jeszcze] zauważyć... Jednak wątpię, bo to- z punktu widzenia fizyki- wydaje się raczej faktycznie niemożliwe. Oczywiście jest to wykonalne, ale wówczas tylko, gdyby prześledzić wszelkie oddziaływania, w jakie wchodziła dana cząstka z innymi, wszelkie zmiany jej stanów energetycznych oraz przemian- ale to wymagałoby w właściwie znajomości wszelkich oddziaływań w całym Wszechświecie...
Nie będę tu tego dokładniej tłumaczyć, bo- zanim o czymś napiszesz- to powinnaś sama zasięgnąć choć trochę podstawowej wiedzy z danego tematu. Bo do czystego fantazjowania, to są nawet na tym forum, ale inne działy.
;-P
Cytat:
całe atomy wchodzą w reakcje, ale proton chyba zawsze będzie protonem, elektron elektronem, a neutron neutronem... czyli "ten" przykładowy elektron nie zmieni się w inny elektron tylko zawsze jest "tym" czy się mylę (?) ....ale jeśli się nie mylę, to znaczy, że cholera są "ponumerowane"!
Niestety, ale mylisz się w tym względzie. I nie będę tu raczej tego wyjaśniać dokładniej, bo nie chce mi się powielać jakiegoś skrótowego "wykładu" z fizyki cząstek podstawowych, ani ich oddziaływań. Poczytaj sama na ten temat, nawet choćby w Wikipedii. ;-P
Cytat:
Czyli taki Niebyt określany "śmiercią termodynamiczną" byłby taką jakby martwą próżnią (?)...a to, co Piotr nazywa Niebytem.. jakby Oceanem, lub zupą ;-P :wink: ...ale taką w rodzaju cieczy newtonowskiej? :think: ....... bo w pierwszym przypadku nie byłoby chyba możliwości powrotu do Bytu, w drugim raczej byłby.
Taką właśnie jakby martwą próżnią. Ale nie Nicością, bo w Niebycie byłyby "zawieszone" noumeny nieoddziałujące ze sobą, nie w chodzące w żadne interakcje. Ewentualnie mogłyby to być też monady, ale według mnie wystarczą noumeny- nie trzeba wprowadzać bytów jeszcze ze świadomością, takich, jak monady tam, gdzie nie jest to potrzebne... "Oceanem noumenów"; nie ma to nic wspólnego z klasyczną dynamiką cieczy, z cieczami newtonowskimi lub nie. W tym "pierwszym przypadku" "powrót do Istnienia" nie może zajść spontanicznie- dlatego wprowadziłem do mej hipotezy pojęcie Woli [m. in. dlatego, choć głównie dlatego].
Cytat:
a co :think: w przypadku oddzielenia cząstek elementarnych i jakiegoś ułożenia, może w formie takiego "układu współrzędnych"... w jakby nieskończonym kierunku minus, plus i oddzielone nieskończonym Zerem, albo połączone w przypadku przejścia do stanu Bytu......co Piotr o tym sądzi?
Sądzę, że tu cię fantazja poniosła mocno. ;-P Nie bardzo nawet wiem, coś tu opisała, wymyślając sobie jakieś dziwaczne "zobrazowanie" wyimaginowanej sytuacji...
Ale podstawą do wykazania nierealności takiej sytuacji niech będzie choćby fakt naukowy- o którym powyżej już pisałem- że nawet cząstki elementarne nie są trwałe i niezmienne, bo same są oddziaływaniem, czyli kwantowymi fluktuacjami energii; tak, jak już pisałem nieraz na tym forum: obiekty nie tyle trwają niezmiennie, ile dzieją się. Istnienie, to nie forma, a proces...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1953
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:45, 26 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Cytat:
...ale skoro np. cały organizm ma coś takiego jak DNA ..to czemu niby każda najmniejsza jego cząstka miałaby nie mieć zapisanej jakiejś "historii" choćby tylko tego, czego częścią składową była... (?)
Bo wydaje się, że tak nie jest- cząstki elementarne nie mają jakoś w sobie zapisanej historii własnej. Może dlatego, że to nie "ten poziom" budowy, organizacji i zachowania się materii, co np. kwasy deoksyrybonukleinowe. Może z innych powodów. A może zachodzi coś takiego, tylko nie potrafimy tego [jeszcze] zauważyć... Jednak wątpię, bo to- z punktu widzenia fizyki- wydaje się raczej faktycznie niemożliwe. Oczywiście jest to wykonalne, ale wówczas tylko, gdyby prześledzić wszelkie oddziaływania, w jakie wchodziła dana cząstka z innymi, wszelkie zmiany jej stanów energetycznych oraz przemian- ale to wymagałoby w właściwie znajomości wszelkich oddziaływań w całym Wszechświecie...
Nie będę tu tego dokładniej tłumaczyć, bo- zanim o czymś napiszesz- to powinnaś sama zasięgnąć choć trochę podstawowej wiedzy z danego tematu. Bo do czystego fantazjowania, to są nawet na tym forum, ale inne działy.
;-P


No to niech się naukowcy trudzą - w końcu od czegoś są :mrgreen: Podstawową wiedzę przyswoiłam na piątkę :) ...ale ok....niech tam ci będzie - już kończę fantazjować :fight:

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
całe atomy wchodzą w reakcje, ale proton chyba zawsze będzie protonem, elektron elektronem, a neutron neutronem... czyli "ten" przykładowy elektron nie zmieni się w inny elektron tylko zawsze jest "tym" czy się mylę (?) ....ale jeśli się nie mylę, to znaczy, że cholera są "ponumerowane"!
Niestety, ale mylisz się w tym względzie. I nie będę tu raczej tego wyjaśniać dokładniej, bo nie chce mi się powielać jakiegoś skrótowego "wykładu" z fizyki cząstek podstawowych, ani ich oddziaływań. Poczytaj sama na ten temat, nawet choćby w Wikipedii. ;-P


...a nie chce mi się ;-P ... jak ktoś stworzy dwa identyczne płatki śniegu to mi się zachce :mrgreen:

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
Czyli taki Niebyt określany "śmiercią termodynamiczną" byłby taką jakby martwą próżnią (?)...a to, co Piotr nazywa Niebytem.. jakby Oceanem, lub zupą ;-P :wink: ...ale taką w rodzaju cieczy newtonowskiej? :think: ....... bo w pierwszym przypadku nie byłoby chyba możliwości powrotu do Bytu, w drugim raczej byłby.
Taką właśnie jakby martwą próżnią. Ale nie Nicością, bo w Niebycie byłyby "zawieszone" noumeny nieoddziałujące ze sobą, nie w chodzące w żadne interakcje. Ewentualnie mogłyby to być też monady, ale według mnie wystarczą noumeny- nie trzeba wprowadzać bytów jeszcze ze świadomością, takich, jak monady tam, gdzie nie jest to potrzebne... "Oceanem noumenów"; nie ma to nic wspólnego z klasyczną dynamiką cieczy, z cieczami newtonowskimi lub nie. W tym "pierwszym przypadku" "powrót do Istnienia" nie może zajść spontanicznie- dlatego wprowadziłem do mej hipotezy pojęcie Woli [m. in. dlatego, choć głównie dlatego].


dobra..dobra...nie chodziło mi o jakąś dynamikę cieczy, ani jakieś mądre pojęcia, tylko o fakt właśnie zmiany jej stanu w wyniku ruchu np. uderzenia dłonią - miałam kiedyś taki gadżet - serduszko z plastikowej folii wypełnione jakąś cieczą....o ile pamiętam wystarczyło je nacisnąć i wytwarzało się ciepło....bez tego naciśnięcia (w przenośni działania Woli nie byłoby takiej reakcji) ..ciecz byłaby sobie cieczą, dajmy na to nawet i "Oceanem noumenów" :brawo:


Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
a co :think: w przypadku oddzielenia cząstek elementarnych i jakiegoś ułożenia, może w formie takiego "układu współrzędnych"... w jakby nieskończonym kierunku minus, plus i oddzielone nieskończonym Zerem, albo połączone w przypadku przejścia do stanu Bytu......co Piotr o tym sądzi?
Sądzę, że tu cię fantazja poniosła mocno. ;-P Nie bardzo nawet wiem, coś tu opisała, wymyślając sobie jakieś dziwaczne "zobrazowanie" wyimaginowanej sytuacji...
Ale podstawą do wykazania nierealności takiej sytuacji niech będzie choćby fakt naukowy- o którym powyżej już pisałem- że nawet cząstki elementarne nie są trwałe i niezmienne, bo same są oddziaływaniem, czyli kwantowymi fluktuacjami energii; tak, jak już pisałem nieraz na tym forum: obiekty nie tyle trwają niezmiennie, ile dzieją się. Istnienie, to nie forma, a proces...


a Piotr z całą pewnością wie, czy tylko mu się wydaje?..lub też wierzy w coś, co się komuś zdawało i co niby podparł jakimiś wysiłkami naukowymi ....wszystko, jak już zostało ustalone w trakcie "dyskusji" może być i tak podważone.... w każdym razie mnie już nie będzie ponosić w tym temacie :-> :wink: ;-P ...a ty żałuj :mrgreen:


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Wto 21:50, 26 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:04, 26 Lip 2016    Temat postu:

@ JanelleL.: Większość tego, co napisałaś w ostatnim tu swym post'cie pominę, bo to same durnoty... ;-P
Cytat:
a Piotr z całą pewnością wie, czy tylko mu się wydaje?..
Już niejednokrotnie o tym pisałem; wydaje mi się, że wiem.
Cytat:
lub też wierzy w coś, co się komuś zdawało i co niby podparł jakimiś wysiłkami naukowymi
W tym przypadku, ten ktoś, to raczej ja, bo nie spotkałem się jeszcze z hipotezą, że istnienie jest dzianiem się, procesem- choć możliwe, że ktoś takie hipotezy ma. Zresztą, uważam za bardzo prawdopodobne, że ktoś już wpadł na to, bo to dość oczywiste raczej...
Cytat:
w każdym razie mnie już nie będzie ponosić w tym temacie
No, tak- ponosić... A popracować, nad jakąś sensowną hipotezą, to się nie chce. ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1953
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:45, 26 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
@ JanelleL.: Większość tego, co napisałaś w ostatnim tu swym post'cie pominę, bo to same durnoty...;-P


Przyjmuję krytykę ...wydaje mi się, że nawet z pokorą :( :cry:... z uwagi na to, iż jestem pewna, że niewiele wiem.

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
a Piotr z całą pewnością wie, czy tylko mu się wydaje?..
Już niejednokrotnie o tym pisałem; wydaje mi się, że wiem.


"wydaje mi się, że wiem" to na pewno, mimo wszystko więcej niż samo "wydaje mi się" :*


Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
lub też wierzy w coś, co się komuś zdawało i co niby podparł jakimiś wysiłkami naukowymi
W tym przypadku, ten ktoś, to raczej ja, bo nie spotkałem się jeszcze z hipotezą, że istnienie jest dzianiem się, procesem- choć możliwe, że ktoś takie hipotezy ma. Zresztą, uważam za bardzo prawdopodobne, że ktoś już wpadł na to, bo to dość oczywiste raczej...


...ja nie wpadłam na to, ale jak najbardziej się mogę z taką Piotra hipotezą zgodzić - tzn. ta hipoteza przemawia do mnie ;-P ...i bez żartów :nie:

Piotr Rokubungi napisał:
No, tak- ponosić... A popracować, nad jakąś sensowną hipotezą, to się nie chce. ;-P


ok :) łaskawam dla Piotra ;-P tym bardziej, że mu się chciało dyskutować niejednokrotnie nie na temat ...jak się zdarzy, że coś wypracuję sensownego, to się tu odezwę, ale póki co..... Dobranoc :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:11, 27 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Przyjmuję krytykę ...wydaje mi się, że nawet z pokorą
Znaczy, że masz zdrowy umysł. :wink:
Cytat:
z uwagi na to, iż jestem pewna, że niewiele wiem
Czyli, że masz odpowiedni stosunek do wiedzy i poznawania, odkrywania. :)
Ja im więcej wiem, tym jeszcze bardziej się dowiaduje, jak niewiele wciąż wiem. Dlatego też niespecjalnie ciągnie mnie do tzw. pochłaniania wiedzy, ile raczej własnych rozmyślań i syntetyzowania już posiadanej wiedzy. Ale "poszerzanie horyzontów" jest wskazane...
Cytat:
"wydaje mi się, że wiem" to na pewno, mimo wszystko więcej niż samo "wydaje mi się"
Nio. :wink:
Dobranoc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1953
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:53, 28 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Cytat:
Przyjmuję krytykę ...wydaje mi się, że nawet z pokorą
Znaczy, że masz zdrowy umysł.


to znaczy dobrze to, czy źle? :wink:

Piotr Rokubungi napisał:

:wink:
Cytat:
z uwagi na to, iż jestem pewna, że niewiele wiem
Czyli, że masz odpowiedni stosunek do wiedzy i poznawania, odkrywania. :)
Ja im więcej wiem, tym jeszcze bardziej się dowiaduje, jak niewiele wciąż wiem. Dlatego też niespecjalnie ciągnie mnie do tzw. pochłaniania wiedzy, ile raczej własnych rozmyślań i syntetyzowania już posiadanej wiedzy. Ale "poszerzanie horyzontów" jest wskazane...


Myślę, że to właściwy kierunek po przekroczeniu pewnego poziomu pochłoniętej wiedzy...poza tym z posiadanej wiedzy dobrze jeśli coś wynika, lub jeśli "dokłada się do tego jakąś swoją cegiełkę", więc takie rozmyślania, syntetyzowanie tego czego się nauczyliśmy, czy przekładanie na sprawy praktyczne jak najbardziej ma sens - sama wiedza dla wiedzy "jest niczym innym jak koryto dla koryta" :mrgreen:


Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
"wydaje mi się, że wiem" to na pewno, mimo wszystko więcej niż samo "wydaje mi się"
Nio. :wink:
Dobranoc.


...O...i czasem słodziak z Piotra wychodzi ;-P


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Czw 19:53, 28 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy wiesz po co istniejesz, jako ty "dla siebie"?
Nie.
25%
 25%  [ 1 ]
Wydaje mi się, że trochę wiem.
50%
 50%  [ 2 ]
Raczej nie wiem.
25%
 25%  [ 1 ]
Tak.
0%
 0%  [ 0 ]
Nie obchodzi mnie, po co żyję.
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 4

Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:34, 28 Lip 2016    Temat postu:

JanelleL. napisał:
to znaczy dobrze to, czy źle?
To chyba mało poprawnie politycznie. Bo plebs powinien samodzielnie nie myśleć. ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin