Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy wiara stoi w sprzeczności z nauką

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ptr




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:34, 26 Wrz 2007    Temat postu: Czy wiara stoi w sprzeczności z nauką

Czy wiara stoi w sprzeczności z nauką
--------------------------------------------

Ludzkość wypracowała poznanie naukowe, które jest metodycznym poznawaniem świata. To czego dziś nauka nie jest w stanie przezwyciężyć, jutro z pewnością zdoła.

Czy nauka posiada swoje ograniczenia ?
Nauka poznając świat natrafia co jakiś czas na ograniczenia, ale eksperymenty i teoria ostatecznie są w stanie w dotąd niezbadane wkraczać.
Poznanie owe dokonuje się jednak tam, gdzie podmiot postrzega przedmiot. Świat poznawany jest obserwowany przez podmiot, którym jest człowiek.

Nie wiemy zatem, czy podmiot wpływa na przedmiot.
Są dwie opcje. Pierwsza to taka, że podmiot (człowiek) jest biernym obserwatorem świata. Drugi, że podmiot na przedmiot wpływa.
Niestety nie możemy tego zweryfikować.

Z racji, że większość z nas (lub wszyscy) to naturaliści, rozpatrzmy przykład alternatywny, gdzie podmiot wpływa na przedmiot, aby unaocznić rodzaj problemu i jego skalę.

Przykład:
Istnieją z woli Osoby Wiecznej tylko stworzone osoby ludzkie. Materia i całe nasze doświadczenie jest tylko środkiem komunikacji pomiędzy egzystującymi osobami. Jest pewnego rodzaju interfejsem. Jednakowoż przez to, że człowiek zgrzeszył odwracając się od Boga, kontakt został zerwany, w rezultacie czego świat się zmienił i Bóg jest niedostrzegalny.
Po tysiącleciach upadłe osoby ludzkie żyją uwięzione w materii, wierząc że to co widzą im nie podlega.

Alternatywą jest oczywiście materializm.

Tak więc warunki poznania powodują, że się nigdy nie nie dowiemy czym jest rzeczywistość, gdyż nie poznamy cóż czynimy poznając.
Równocześnie wszelkie rozważania o istnieniu Osoby Boskiej, w których dyskutuje się możliwość poznania naukowego Boga, określenia za pomocą nauki prawdopodobieństwa istnienia Boga (Dawkins) są z góry skazane na niepowodzenie, ponieważ najpierw zakładają materializm i z niego wnioskują o większym prawdopodobieństwie materializmu, czyniąc oczywiście błędne koło w rozumowaniu, gdzie na początku rozumowania zakładają, że prawdziwa jest teza, którą dopiero co mają dowieść.

Zapraszam do dyskusji
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2615
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:18, 27 Wrz 2007    Temat postu: Re: Czy wiara stoi w sprzeczności z nauką

Oczywiscie, ze stoi w sprzecznosci. Jesli religia (np. chrzescijanstwo) nie jest gorsza od nauki, to czy nie lepiej zastapic szpitale kosciolami, a akademie medyczne wydzialami teologii? W karetkach pogotowia nalezy umiescic tylko i wylacznie ksiezy, ktorzy sama modlitwa uratuja ofiary wypadkow drogowych, uzdrowia zawalowcow i udarowcow "zdrowaskami", i zamiast aplikowac lekarstwa, pokropia znacznie tansza woda swiecona. A wiec albo, albo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ptr




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:10, 27 Wrz 2007    Temat postu: Re: Czy wiara stoi w sprzeczności z nauką

mat napisał:
Oczywiscie, ze stoi w sprzecznosci. Jesli religia (np. chrzescijanstwo) nie jest gorsza od nauki, to czy nie lepiej zastapic szpitale kosciolami, a akademie medyczne wydzialami teologii? W karetkach pogotowia nalezy umiescic tylko i wylacznie ksiezy, ktorzy sama modlitwa uratuja ofiary wypadkow drogowych, uzdrowia zawalowcow i udarowcow "zdrowaskami", i zamiast aplikowac lekarstwa, pokropia znacznie tansza woda swiecona. A wiec albo, albo.

A zespół teorii opisujących funkcjonowanie firmy zastąpić zespołem teorii opisujących współczesne, globalistyczne społeczeństwo. Albo, albo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:40, 27 Wrz 2007    Temat postu:

mat napisał:
Oczywiscie, ze stoi w sprzecznosci. Jesli religia (np. chrzescijanstwo) nie jest gorsza od nauki, to czy nie lepiej zastapic szpitale kosciolami, a akademie medyczne wydzialami teologii? W karetkach pogotowia nalezy umiescic tylko i wylacznie ksiezy, ktorzy sama modlitwa uratuja ofiary wypadkow drogowych, uzdrowia zawalowcow i udarowcow "zdrowaskami", i zamiast aplikowac lekarstwa, pokropia znacznie tansza woda swiecona. A wiec albo, albo.

Zadam inne pytanie: czy nauka stoi w sprzeczności z jedzeniem? I odpowiem na nie według logiki Mata.

Jeśli nauka nie jest gorsza od jedzenia, to czy nie lepiej zastąpić bochenków chleba kartkami z wzorami chemicznymi? Proszę pomyśleć, jakim tanim kosztem można by wtedy rozwiązać problem głodu na świecie! A więc albo, albo...

GIGO.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Asef




Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 19:27, 02 Sie 2008    Temat postu:

Poniżej Autorski artykuł Gryfa144



Czy wiara stoi w sprzeczności z nauką?


Albert Einstein w swojej poniżej przytoczonej wypowiedzi,

Cytat:
"Nie myślę, że z konieczności nauka i religia są naturalnymi oponentami. W rzeczy samej, myślę, że jest bardzo bliski związek między nimi. Co więcej, myślę, że nauka bez religii jest kulawa, i odwrotnie, religia bez nauki jest ślepa. Obie są ważne i powinny współpracować "ręka w rękę".

odniósł się do religii i nauki. Czy to odniesienie do religii jest jednoznaczne z odniesieniem do wiary?
Jego jednoznaczne wskazanie na istnienie zależności, które wzajemnie motywują egzystencje i rozwój obu dziedzin, jest uzasadnione, lecz tylko wtedy, gdy dotyczy ono religii. Jednak, gdy w miejscu religii postawimy wiarę, charakter tych zależności jest inny.

Podstawą do pełnego określenia każdego tematu jest wskazanie jego źródła. Źródłem, które przyczyniło się do powstania religii jest wiara, jednak wiara nie jest religią. Źródłem nauki jest doświadczenie poznawania, jednak poznawanie nie jest nauką.

Człowiek korzystający z dobrodziejstwa wszystkich swoich zmysłów, wierzy i poznaje. Jednak te wszystkie kwestie, osobistego działania człowieka nie czynią, ani religii, ani nauki. Kultury te są owocem ewolucji cywilizacji człowieka na ziemi, one w rzeczywistości powstały jako wtórny i niezamierzony element jego życia. Ich nurty wywodzą się z charakteru i sposobu postępowania człowieka, lecz nie one były i są, wiodącą potrzebą powstania religii i nauki.

Wiara i poznawanie, same z siebie nie byłyby wystarczającym bodźcem do rozwoju kultów i nauki. Niezbędny był wiodący czynnik, który najogólniej można określić jako potrzebę uzyskania więcej, ponad to, co oferowało naturalne środowisko. W czasie, gdy społeczeństwo żyjące w raju, było już wystarczająco zniewolone potrzebą wiary, zadziałał kolejny etap indoktrynacji drogą poza zmysłową. Dominacje w swoich społecznościach, przejęły odpowiednio silne i bezwzględne jednostki. W celu pozyskania określonych wartości, wiara jednostki posłużyła jako instrument do utworzenia kultu.

Już istniejąca w świadomości człowieka, wyższa istota, została mianowana do postaci Boga. Z biegiem czasu, Bóg jako obiekt kultu, przybierał, a raczej przybierany był w różne szaty. Postać Boga ołtarzowego istnieje do dziś i osiągnęła wręcz kuriozalne formy. Najbardziej drastycznym przykładem jest tu, wyeksponowanie Jezusa Chrystusa do postaci, której nigdy nie wskazywał swoim życiem a przede wszystkim, której nigdy nie wskazywał, celem swojej misji na ziemi.

By te wszystkie kwestie; charakteru człowieka, wiary, religii i nauki, określić w sposób wystarczająco pełny, należy wykazać informacje o ich źródłach. Nie wystarczy powiedzieć „wiara” i przyjąć, że wszystko, co jej dotyczy jest takie, jakie jej obecne rozumienie. Nic bardziej błędnego, takie stwierdzenie jest przykładem czystej iluzji.

W obecnie istniejącym na ziemi rozumieniu istoty wiary, jest całkowity brak wykazania pierwotnych przyczyn jej powstania w zakresie świadomości człowieka. Tak słabo ugruntowany w wartości źródłowe, lecz niesłychanie istotny aspekt życia, jakim jest wiara, stawiany jest jako filar w wielu kwestiach życia. Najważniejszą podporą, jaką spełnia ten filar jest społeczne uzasadnienie potrzeby istnienia kultów i religii. W obecnie istniejącym pojęciu człowieka, wiara jest odniesieniem do Boga. Jednak to odniesienie, posiada silny akcent pośrednika w postaci kultu lub religii. Tak rozumiane przez wiernych pośrednictwo, zabezpiecza partykularne interesy instytucji pośredniczących. One dbają, by informacje kształtujące obraz człowieka wierzącego, nie wskazywały jego osobistych możliwości kontaktu z wartościami Boga. Brak informacji źródłowych, mówiących o pierwotnych zdolnościach, zabezpiecza takie interesy pośredników – Kapłanów.

Iluzja w tej materii to, brak szczegółowych informacji o przyczynach powstania wiary. W efekcie takiej iluzji, wiara i religia to dla człowieka pojęcia, jednoznaczne lub ściśle z sobą związane. Taki obraz wiary, istniejącej nierozłącznie z religią, jawi nam się zawsze, gdy myślimy o życiu i Bogu. Często, zamieniamy słowa, religia i wiara a nawet jedna myśl, nam nie podda w wątpliwość tego rodzaju zależności. A powinna i to nie jedna, a każda. Jednak moc iluzji, jest żelazną bramą. O takiej bramie świadczą słowa ujęte w Psalmach;

    Ps. 24:7
    7. Podnieścież, o bramy! wierzchy wasze; podnieście się, wy bramy wieczne! aby wszedł król chwały!
    (BG)



Bramy na drodze do wiedzy, która powinna być dostępna dla świadomości, zawsze na ziemi zamykały człowiekowi drogę do poznania pierwotnych źródeł i przyczyn, życia zgodnego z potrzebą Boga. Cóż znaczy wiedza o istnieniu wiary, gdy nie wiemy, jakie były jej pierwotne wartości. Co czerpiemy z wiary, gdy poznajemy ją w klimacie religii?

Jak te bramy wieczne otworzyć?
Posiadamy odpowiednie instrumenty, które wydadzą owoc, jeżeli skorzystamy z logiki i filozofii. Tylko logicznie oceniając otaczające nas zdarzenia i rzeczy, możemy sprowadzić ich cechy i wartości, do poziomu jednoznaczności. Sprawa ujęta zbiorem logicznych orzeczeń, staje się niezależna, lecz sama w sobie spójną i logiczną. Jest odporna na destrukcyjne przyczyny, jednak zamknięta w swoi zbiorze wartości, czeka na dalsze logiczne rozwinięcie drogi przyczyny i skutku. Drogi, której sama jest efektem a po zaistnieniu dodatkowego czynnika, wraz z nim czyni kolejny efekt.

I tu w sukurs logice przychodzi filozofia, która swobodnemu umysłowi pozwala porównywać i dopasowywać rzeczy, aż znajdzie tę jedyną, zgodną logicznie. W taki sposób, powstanie ścieżka poznania wstecz, całej drogi przyczynowo skutkowej. Takiej drogi wstecz, do źródła i pierwotnej przyczyny, której nasza logicznie określona wartość rzeczy, będzie jej właściwym efektem. Z kolei jakość takiego efektu, zależy od tego, jaki on uczyni wpływ na postępowanie człowieka w jego środowisku życia. Właściwym będzie taki, który przyczyni się do pozytywnych działań a w ich następstwie, powstaną pozytywne emocje. Wszystkie inne drogi i ich efekty z punktu widzenia potrzeb Boga nie są tymi właściwymi i w poszukiwaniu wstecznej drogi do przyczyn wiary, należy je pominąć.

Takim sposobem myślenia a w przypadku braku ogniwek informacji w łańcuszku drogi przyczynowo - skutkowej z Boską pomocą, odkryłem świat za żelazną brama, za bramą wieczną.

Odnalazłem tam również informacje, które mówią jak powstała wiara. Obrazują one człowieka, który nie znal słowa Bóg, nie znał słowa Niebo a potrafił je czuć i z nich korzystać. Są to cechy naturalne, zakorzenione w aspekcie duchowym człowieka, one pozwalają mu odczuwać więź i radość z rzeczy, których nie odbiera fizycznymi zmysłami. Rzeczy ulotnych i niewidocznych, lecz w tamtych warunkach raju, stale obecnych. Człowiek czuje się wolny i lekki, swobodny i radosny. Otaczające go środowisko życia, które nie stwarza problemów i w wystarczającym stopniu zabezpiecza byt, nie zakłóca tych ulotnych odczuć. Szczęście jest w zasięgu ręki a dusza otrzymuje to, ani mniej ani więcej, czego życzy sobie Bóg

Jak powstała wiara?
Człowiek w Raju, wolny od nienaturalnych obciążeń, którego świadomość to „Biała Szata”, swobodnie dysponuje dobrodziejstwem tego eterycznego instrumentu do „odczuwania Boga”. Pozwala mu on, odczuwać uniesienie a przy tym wzniosłą radość, taką, jakiej nie doznaje czerpiąc z otaczającej go „Łaski Boga”, która jest jego naturalnym środowiskiem. Jednak taki eteryczny instrument, może spełniać swoje zadanie tylko w środowisku raju, które powstało zgodnie z wolą twórców wszechświata. Tam człowiek nie podlega przymusowi, który w cywilizacji na ziemi jest określany mianem, „życia w zurbanizowanym społeczeństwie”.

Wiara jako zbiór wartości, które ujmują świadomy sposób odniesienia do Boga, jest efektem wprowadzenia zakłóceń w naturalne środowisko raju. Jednak wiara, nie jest pierwszym w szeregu efektem, wszystkich wprowadzanych zakłóceń. Wiara, została zastosowana jako wspomaganie negatywnego wpływu na człowieka, który już zdominowany, indywidualnymi dodatkowymi potrzebami, posiadał jeszcze możliwość swobodnego wyboru.

Sposób zastosowania, takiego rodzaju negatywnych wpływów, polegał na przesłaniu informacji do świadomości człowieka w postaci odbieranych przez jego nadświadomość informacji poza zmysłowych. One, wraz z różnymi manifestacjami eterycznymi, które objawiały się w środowisku jego życia, utworzyły zbiór informacji o rzeczach nienaturalnych. W dalszej kolejności przesyłane droga duchową informacje, uzupełniły odczuwane i postrzegane zjawiska w cechy wartościowe. W kolejnych pokoleniach, informacje zarówno przekazywane do nadświadomości jak i w postaci objawień, pozwoliły człowiekowi rozpoznać istotę wyższą w przyszłości nazwaną Bogiem.

W dalszej kolejności, bardziej zaradni członkowie społeczności, postanowili wykorzystać, indywidualną wiarę w istnienie Boga do własnych potrzeb. W ten sposób narodziły się kulty a w procesie rozwoju i ekspansji religie. Określenie „wiara” z pozycji indywidualnego postrzegania nieziemskich rzeczy i wiary w ich istnienie, poprzez wiarę wspólnot i kultowe filary, uzyskało rangę głównego aspektu w kanonie kultu czy religii.

Należy pamiętać, że już indywidualne wierzenie, czy wiara w istnienie wyższej istoty lub Boga, było przyczyną ograniczenia swobodnego wpływu „Łaski Boga” jako naturalnego środowiska życia człowieka w raju. Obecnie istniejące formy wiary w społeczności życia człowieka na Ziemi, są wysoko zaawansowanym procesem destrukcji naturalnych wartości. W sposób zawoalowany, stoją w sprzeczności z potrzebami Boga a wszystko dzięki doświadczeniom, jakie cywilizacja Lucyfera nabyła przez kilka miliardów lat dominacji nad człowiekiem.

Gdy będziemy wymawiali słowo wiara lub wierzę, zastanówmy się nad naszymi naturalnymi zdolnościami. Pomyślmy, że każdy może uaktywnić swoje naturalne cechy, które pozwolą mu odczuwać istnienie pokładów wzniosłych uczuć i niezgłębionej radości. Jest to emocjonalne wrażenie, którego nie sposób opisać. Pozwala ono na doznawanie szczęścia w sposób niezależny od otaczającej nas rzeczywistości.

Pan Zastępów



Autor: grypp144
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:50, 02 Sie 2008    Temat postu:

<moderacja> Czy Gryfa144 i ty to ta sama osoba? Czy raczej podpisujesz się pod tym tekstem Gryfa? W tym jednak przypadku proszę podaj, skąd tekst ten pochodzi i napisz, że stanowi on wyrażenie również i twojej opinii. </moderacja>

Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Sob 20:50, 02 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ester




Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z daleka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:19, 02 Sie 2008    Temat postu:

A mi się wydaje, że wiarę i naukę można pogodzić. Przecież czasami one się pokrywają ze sobą. Nie wszystko jest biale ani czarne, czasami jest mnóstwo odcieni szarości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Asef




Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 0:04, 03 Sie 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
<moderacja> Czy Gryfa144 i ty to ta sama osoba?


Nie, napisałem kto jest autorem tekstu - "grypp144"


Tekst pochodzi z tej strony [link widoczny dla zalogowanych]


Człowiek badając i logicznie oceniąjąc różne sytuację jest wstanie przyjąc te rzeczy które są najbardziej prawdopodobne a tym samym byłby wstanie poznac i zrozumiec więcej.


Ostatnio zmieniony przez Asef dnia Nie 0:37, 03 Sie 2008, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 6:21, 03 Sie 2008    Temat postu:

Asef
Cytat:
Nie, napisałem kto jest autorem tekstu - "grypp144"



Cytat:
Człowiek badając i logicznie oceniąjąc różne sytuację jest wstanie przyjąc te rzeczy które są najbardziej prawdopodobne a tym samym byłby wstanie poznac i zrozumiec więcej.
[/quote]
Każdy myślący wie, że "mesjasze" ukrywajcy się pod pseudonomami to hochsztaplerzy i oszuści, z wyjątkiem specyficznych jednostek rozpowszechniających te buble chyba, że są Gryfem pod innym pseudo np. Asef? :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:33, 08 Sie 2008    Temat postu:

Asef, a czy post ten jest wyrazem także twoich opinii i czy jesteś gotów tych opinii tutaj bronić? Albo czy jest on wyrazem opinii, które zamierzasz krytykować? Bo jeśli ani jedno, ani drugie, to pozwolisz, że przeniosę ten post do Linkowni. Jeśli zaś zamierzasz go krytykować, to przeniosę go do Rozbieralni Irracjonalizmu.

Wklejanie cudzych wypowiedzi pozbawionych komentarza osoby wklejającej nie jest właściwą formą pisania postów do działu dyskusyjnego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:49, 08 Sie 2008    Temat postu:

wujzboj
Patrz Więzienie- "Jezus i jego brat w Polsce".
Znajdziesz tam nawiedzonych; Asef, Bellum, Ola, grypp144, k1234g itp pojebxńców.
Te same poronione teksty samozwańczego Jezusa. Poprzednio "Napoleon" ze szpitala dla psychicznych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin