Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Światopogląd "Whatever".
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Nie 16:09, 12 Lut 2006    Temat postu: Światopogląd "Whatever".

Materializm - zakłada istnienie świata fizycznego TYLKO.
Idealizm - Świat fizyczny ? A co to jest ?
Solpisyzm - mało ciekawy...
Teizmy - ślepa wiara.
Ateizm - a może jednak ?
Agnostycyzm - nie odpowiada na żadne pytanie.

Każdy z tych izmów jest zamkniętym systemem, zbytnio niedopuszczającym innych możliwości, a przez to każdy jest w pewien sposób ograniczony.

Widzę jabłko, chwytam je, jem je. Smakuje mi, posilam się.
A teraz ludzie każą mi wybrać... zadają mi pytania:
"czy to jabłko istnieje?",
"a co jeśli jesteś w Masmixie czy inym Matrixie i tylko Ci się wydaje, że jesz jabłko?",
"może tylko Ci się śni, że jesz jabłko?",
"jabłko nie istnieje, przecież jabłko to tylko informacje, prawda?",
"jak odróżnisz jabłko od gruszki?",
"jeśli okrótny krasnoludek pomajstruke w słoiku, w którym leży Twój mózg i od tego momentu będziesz twierdził, że jabłko jest tak naprawdę pomidorem, to wtedy jabłko jest pomidorem, czy pomidor jabłkiem ?"
Albo coś w rodzaju "kto stworzył jabłko?", "czy jabłko samo sie stworzyło?", "po co jabłku ono samo ?", "JAK powstało jabłko?"

Ale czy tak naprawdę, absolutnie MUSZĘ wybierać ?
W rzeczywistości mogę być ABSOLUTNIE pewien tylko tego, że mój umysł istnieje (nie jakiś duch, czy dusza, tylko umysł, ogólnie sfera psychiczna).
Może ktoś wkłada mi te wszystkie myśli do głowy ? Co za różnica... musiałby mieć gdzie wkładać, do umysłu - a ten napewno istnieje.
Może "ja" to tylko iluzja ? Iluzja powstała z czegoś, z umysłu - a ten napewno istnieje.

"Kto" stworzył umysł "mój" ? Bóg ? Chochliki ? Sam powstał na drodze ewolucji ? Nieważne, umysł istnieje.
Czy istnieje czas, przestrzeń, przyszłość, życie wieczne, następne wcielenie, rzeczywistość ? A co to kogo (a już najbardziej MNIE) obchodzi ? Ważne, że umysł istnieje.

-No dobra - powie ktoś - ale musisz wybrać ścieżkę, światopogląd, według którego będziesz żył...
-Ale - odpowiadam - po co mi to... ?

Co powiecie na światopogląd (lub raczej jego brak), w którym nie ma różnicy w tym absolutnym wymiarze "prawdy", a liczy się tylko to, że istnieje umysł i zachodzą interakcje pomiędzy umysłem, a czymś co ludzie nazywają "światem zewnętrznym", rzeczywistością, otoczeniem (bez względu na to, czym to wszystko jest TAK NA PRAWDĘ) ?

Światpogląd "whatever": wiem tylko, że mój umysł istnieje, reszta mnie nie obchodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 16:51, 12 Lut 2006    Temat postu:

Cytat:
reszta mnie nie obchodzi.

czemu reszta nie a umysł tak?? Co on z chińskiej porcelany że ci taki drogi?
a co do stanowisk ontologicznych pominąłeś jedno bardzo ciekawe:
MONIZM NEUTRALNY (Spinoza Russell)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Nie 17:01, 12 Lut 2006    Temat postu:

dr entropia napisał:
czemu reszta nie a umysł tak?
Reszta mnie nie obchodzi, ponieważ nie jest możliwe być absolutnie pewnym co do reszty.

dr entropia napisał:
a co do stanowisk ontologicznych pominąłeś jedno bardzo ciekawe:
MONIZM NEUTRALNY (Spinoza Russell)
Mógłbyś jakoś przybliżyć mi monizm neutralny ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:51, 12 Lut 2006    Temat postu:

Kolega zaraz przejdzie na drugą stronę mocy. Czy kolega zna Szestowa i jest Nietzschezjanista jak podejrzewam? Podziemny człowiek sie odzywa? :D :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:02, 12 Lut 2006    Temat postu:

Genkaku napisał:
Co powiecie na światopogląd (lub raczej jego brak), w którym nie ma różnicy w tym absolutnym wymiarze "prawdy", a liczy się tylko to, że istnieje umysł i zachodzą interakcje pomiędzy umysłem, a czymś co ludzie nazywają "światem zewnętrznym", rzeczywistością, otoczeniem (bez względu na to, czym to wszystko jest TAK NA PRAWDĘ) ?

Po pierwsze to, ze jest to swiatopoglad.

Po drugie, spytam sie przedstawiciela tego swiatopogladu, za kogo mnie uwaza.

Po trzecie, zwroce jego uwage na filozofie zen, gdyz przypuszczam, ze znajdzie w niej wiele bliskiego.

Po czwarte, skrytykuje jego uwage o idealizmie (ale offtop w tym watku).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kuba




Dołączył: 10 Gru 2005
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:39, 12 Lut 2006    Temat postu: Re: Światopogląd "Whatever".

Genkaku napisał:
wiem tylko, że mój umysł istnieje, reszta mnie nie obchodzi.


Tak, a niby skąd to wiesz? :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 20:29, 12 Lut 2006    Temat postu:

Cytat:
Tak, a niby skąd to wiesz?

czy aby nie dlatego że jest on "przydzielony" do świata? Gdyby nie docierało do ciebie nic z zewnątrz twój umysł by mawet nie zaistniał, i nic tu nie da "samoświadomość" bo ta może się wyksztaucić tylko w opozycij twego ciała do innych obiektów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kuba




Dołączył: 10 Gru 2005
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:04, 12 Lut 2006    Temat postu:

dr entropia napisał:
czy aby nie dlatego że jest on "przydzielony" do świata?


Rozumiem, że umysł ma tu być czymś w rodzaju Wittgensteinowskiego podmiotu (granicy świata)? Jeśli tak, to nie będę dyskutował. Ale czytając wypowiedź Genkaku, miałem (może mylnie) wrażenie, że on jednak rozumie umysł w ten nazwijmy to normalny sposób. "(...)mój umysł istnieje (...) ogólnie sfera psychiczna" Być może to stwierdzenie mnie zmyliło, ale z niego wywnioskowałem, że dla Genkaku absolutnie pewne jest to, że istnieją np. jego myśli. Dlatego zapytałem się, na jakiej podstawie twierdzi, że pewne rzeczy psychiczne istnieją i dlaczego ich istnienie miałoby by ć bardziej pewne, niż rzeczy fizycznych.

dr entropia napisał:
Gdyby nie docierało do ciebie nic z zewnątrz twój umysł by mawet nie zaistniał, i nic tu nie da "samoświadomość" bo ta może się wyksztaucić tylko w opozycij twego ciała do innych obiektów.


Nie powiedziałem, że nic nie istnieje; tylko wydaje mi się, że idąc drogą Genkaku, twierdząc, że świat zewnętrzny może mi się tylko wydawać, trzeba być konsekwentnym i stwierdzić, że moje myśli też mogą mi się tylko wydawać. Mamy więc taki obraz: na pewno istnieje coś (podmiot) i drugie coś (to co podmiot odbiera). Tyle mogę powiedzieć. Czy to nie droga do nikąd?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 21:30, 12 Lut 2006    Temat postu:

Cytat:
Czy to nie droga do nikąd?

to jest droga do braku bełkotu za cenę filozofowania
nie gadać o realności świata- bo to bełkot
nie gadać o realności duszy bo to też bełkot
ale to po prostu oczywista konsekwencja schematu poznawczego
rzecz sama wsobie -wyobrażenia- ja transcendentalne
wtedy możemy mówić wyłącznie o wyobrażeniach które nie wiadomo skąd nie wiedomo czemu się ukazują. zostaje wtedy fenomenilogia bez redukcji transcendentalnej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Nie 21:56, 12 Lut 2006    Temat postu:

Radosław napisał:
Kolega zaraz przejdzie na drugą stronę mocy.
Raczej nie.

Radosław napisał:
Czy kolega zna Szestowa i jest Nietzschezjanista jak podejrzewam?
Mam znikome informacje na temat Szestowa. Nietzscheanizm, hmmm... jest dobry, nawet bardzo, ale chyba chcę czegoś więcej.

Radosław napisał:
Podziemny człowiek sie odzywa?
Hmmmm... ? Co masz na myśli ?

wujzboj napisał:
Po pierwsze to, ze jest to swiatopoglad.
OK.

wujzboj napisał:
Po drugie, spytam sie przedstawiciela tego swiatopogladu, za kogo mnie uwaza.
Za człowieka.

wujzboj napisał:
Po trzecie, zwroce jego uwage na filozofie zen, gdyz przypuszczam, ze znajdzie w niej wiele bliskiego.
Owszem, podoba mi się Zen bardzo.

wujzboj napisał:
Po czwarte, skrytykuje jego uwage o idealizmie (ale offtop w tym watku).
Muszę się przyznać, że nie wysiliłem się na krytykę, zrobiłem to tylko pobieżnie. Ale żaden z tych światopoglądów nie jest satysfakcjonujący (jak dla mnie).

kuba napisał:
Genkaku napisał:
wiem tylko, że mój umysł istnieje, reszta mnie nie obchodzi.
Tak, a niby skąd to wiesz?
Skąd ? Z doświadczenia.

kuba napisał:
Rozumiem, że umysł ma tu być czymś w rodzaju Wittgensteinowskiego podmiotu (granicy świata)?
Nie jest mi znany umysł w ujęciu Wittgensteina. Mógłbyś go mi przybliżyć ?

kuba napisał:
Ale czytając wypowiedź Genkaku, miałem (może mylnie) wrażenie, że on jednak rozumie umysł w ten nazwijmy to normalny sposób. "(...)mój umysł istnieje (...) ogólnie sfera psychiczna" Być może to stwierdzenie mnie zmyliło, ale z niego wywnioskowałem, że dla Genkaku absolutnie pewne jest to, że istnieją np. jego myśli.
Od tego rozumienia umysłu wyszedłem. Myśli istnieją, albowiem pojawiają się w umyśle. Doznania istnieją, pojawiają się w umyśle. Czy te myśli są moje, czy wepchane w moją głowę ? Jak na razie... Who cares...

kuba napisał:
idąc drogą Genkaku, twierdząc, że świat zewnętrzny może mi się tylko wydawać, trzeba być konsekwentnym i stwierdzić, że moje myśli też mogą mi się tylko wydawać.
Ale co rozumiesz przez "myśli mogą się tylko wydawać" ? Przecież wydawanie się to jest myślenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 22:00, 12 Lut 2006    Temat postu:

Cytat:
Nietzscheanizm, hmmm... jest dobry, nawet bardzo, ale chyba chcę czegoś więcej.

a może czgoś mniej.... Odpowiedzialności na przykład...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kuba




Dołączył: 10 Gru 2005
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 23:36, 12 Lut 2006    Temat postu:

Genkaku napisał:
kuba napisał:
Rozumiem, że umysł ma tu być czymś w rodzaju Wittgensteinowskiego podmiotu (granicy świata)?
Nie jest mi znany umysł w ujęciu Wittgensteina. Mógłbyś go mi przybliżyć ?


Odsyłam do tematu o Traktacie.

Genkaku napisał:
Ale co rozumiesz przez "myśli mogą się tylko wydawać" ? Przecież wydawanie się to jest myślenie.


O nie, wydawanie się, to nie myślenie. Zauważ, że jeśli będziesz w swoich rozważaniach konsekwentny, to dojdziesz do momentu, w którym będziesz miał Wittgensteinowski podmiot (granice świata) i to, co on odbiera. I to wszystko. Nie możesz przyjąć, że myślisz, na tej samej zasadzie, jak nie przyjmujesz, że drzewo istnieje. Masz jakieś wrażenie drzewa, reszty nie możesz być pewny. Podobnie z myślami, masz wrażenie, że nimi kierujesz, ale tak naprawdę to one tylko się pojawiają. Te myśli pojawiają się, ale tak naprawdę mogą być czymś zupełnie innym, niż tym, za co je bierzesz. Możesz co najwyżej powiedzieć, że 'coś' się pojawia. Wszelka próba doprecyzowania tego 'czegoś', to już wyjście ze świata Twojej 'absolutnej pewności' w świat spekulacji. W szczególności zaś istniejesz tylko ty i Twoje 'coś' w teraźniejszości. Nie możesz np. powiedzieć, że ty i Twoje 'coś' istniało, bo czas istnieje tylko w języku (o czasie można myśleć tylko w języku), a nie możesz przyjąć, że istnieje język, ponieważ jak wiemy musi on zostać zredukowany do wrażeń, a dalej do 'coś, co odbierasz'. I w ogóle, nie możesz sformułować swojej tezy, bo do tego też potrzebujesz języka. Twój światopogląd jest dobry dla roślin, a i tak żadnej absolutnej pewności czegokolwiek nie osiągnąłeś.

Nie ma żadnej absolutnej pewności, za to jest życie, które toczy się dalej :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Nie 23:57, 12 Lut 2006    Temat postu:

dr entropia napisał:
a może czgoś mniej.... Odpowiedzialności na przykład...
Jeszcze nie wiem.

kuba napisał:
Odsyłam do tematu o Traktacie.
Mhm.

kuba napisał:
O nie, wydawanie się, to nie myślenie. Zauważ, że jeśli będziesz w swoich rozważaniach konsekwentny, to dojdziesz do momentu, w którym będziesz miał Wittgensteinowski podmiot (granice świata) i to, co on odbiera. I to wszystko.
Sprawdzę temat o Traktacie, przeczytałem kilka wpisów i myślę, że trafiasz dobrze.

kuba napisał:
Nie możesz przyjąć, że myślisz, na tej samej zasadzie, jak nie przyjmujesz, że drzewo istnieje. Masz jakieś wrażenie drzewa, reszty nie możesz być pewny.
I mam tylko "wrażenie" myśli. Myśli, które pojawiają się jak chmury na niebie.

kuba napisał:
Podobnie z myślami, masz wrażenie, że nimi kierujesz, ale tak naprawdę to one tylko się pojawiają.
Tak. Pojawiają się "jakoś".

kuba napisał:
Te myśli pojawiają się, ale tak naprawdę mogą być czymś zupełnie innym, niż tym, za co je bierzesz. Możesz co najwyżej powiedzieć, że 'coś' się pojawia.
Ale właśnie to "coś" nazywam myślami.

kuba napisał:
Wszelka próba doprecyzowania tego 'czegoś', to już wyjście ze świata Twojej 'absolutnej pewności' w świat spekulacji. W szczególności zaś istniejesz tylko ty i Twoje 'coś' w teraźniejszości. Nie możesz np. powiedzieć, że ty i Twoje 'coś' istniało, bo czas istnieje tylko w języku (o czasie można myśleć tylko w języku), a nie możesz przyjąć, że istnieje język, ponieważ jak wiemy musi on zostać zredukowany do wrażeń, a dalej do 'coś, co odbierasz'. I w ogóle, nie możesz sformułować swojej tezy, bo do tego też potrzebujesz języka.
Ale istnieje umysł(tego mogę być pewien), w umyśle zawiera się język. Język jest logiczny, umysł jest w stanie się posługiwać językiem w logiczny sposób. Język jest częścią umysłu, która go kształtuje i jest przez niego kształtowana. Brak pewności co do absolutnego stanu faktycznego w temacie "czym jest 'świat zewnętrzny' tak naprawdę?" nie implikuje od razu stwierdzenia, że nie mogę poruszać się w owym świecie. Nie wiem czy świat istnieje, nie wiem czy jest rzeczywistość, nie wiem czy to co widzę jest realne. Ale co z tego ? Nawet jeśli to tylko halucynacja... to jestem w stanie się w niej poruszać, funkcjonować i reagować z "tym".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 0:35, 13 Lut 2006    Temat postu:

Cytat:
I mam tylko "wrażenie" myśli

a czy mógłbyś go NIE MIEĆ???
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kuba




Dołączył: 10 Gru 2005
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 0:36, 13 Lut 2006    Temat postu:

Genkaku napisał:
Ale istnieje umysł(tego mogę być pewien), w umyśle zawiera się język. Język jest logiczny, umysł jest w stanie się posługiwać językiem w logiczny sposób. Język jest częścią umysłu, która go kształtuje i jest przez niego kształtowana.


Zauważ, że prowadzisz dwa różne rozumowania w dwóch przeciwnych kierunkach i na zmianę jedno uzasadniasz drugim. Z jednej strony całkowitą redukcje, by osiągnąć to co 'absolutnie pewne', z drugiej, bierzesz to 'pewne' i uznajesz, że możesz wyprowadzić z tego dużo różnych rzeczy. Ten błąd logiczny powinno się nazwać błędem Kartezjusza, na pamiątkę bajek, które z uderzającą skutecznością on wcisnął różnym wydawałoby się rozsądnym ludziom.

Jak mi udowodnisz, że istnieje język, umysł jest się w stanie nim posługiwać itd., to ja udowodnię Ci, że istnieją drzewa.


Genkaku napisał:
kuba napisał:
Podobnie z myślami, masz wrażenie, że nimi kierujesz, ale tak naprawdę to one tylko się pojawiają.
Tak. Pojawiają się "jakoś".


Genkaku napisał:
Język jest logiczny, umysł jest w stanie się posługiwać językiem w logiczny sposób.


Zauważ, że twoje przekonania są wewnętrznie sprzeczne.

Genkaku napisał:
Brak pewności co do absolutnego stanu faktycznego w temacie "czym jest 'świat zewnętrzny' tak naprawdę?" nie implikuje od razu stwierdzenia, że nie mogę poruszać się w owym świecie. Nie wiem czy świat istnieje, nie wiem czy jest rzeczywistość, nie wiem czy to co widzę jest realne. Ale co z tego ? Nawet jeśli to tylko halucynacja... to jestem w stanie się w niej poruszać, funkcjonować i reagować z "tym".


Tu się zupełnie zgadzamy. Wrzucam fajny cytat z artykułu W. Sadego "O szklanej muchołapce, w której uwięził nas Sokrates"
"Gdyby Wittgenstein mógł cofnąć się w czasie i spotkać na ulicach Aten Sokratesa, powiedziałby mu może: "Przestań gadać po próżnicy i wciągać w to innych. Twoje pytania o znaczenia słów to pogoń za chimerami zrodzonymi przez złudzenia językowe. Weź się do uczciwej pracy, wtedy będziesz wiedział, o czym mówisz i po co"."
:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 0:41, 13 Lut 2006    Temat postu:

Cytat:
udowodnisz, że istnieje język, umysł jest się w stanie nim posługiwać itd., to ja udowodnię Ci, że istnieją drzewa.

ani jednego ani drugugiego nie da się dowieść - to widać (jak i nie da sięudowodnić że umyśł istnieje)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Pon 0:45, 13 Lut 2006    Temat postu:

dr entropia napisał:
Cytat:
I mam tylko "wrażenie" myśli
a czy mógłbyś go NIE MIEĆ?
Czy mógłbym nie mieć wrażenia myśli ? Mogę, w stanie kiedy myśli nie pojawiaja się.

kuba napisał:
Jak mi udowodnisz, że istnieje język, umysł jest się w stanie nim posługiwać itd., to ja udowodnię Ci, że istnieją drzewa.
Istnieje język w sensie obiektywnym ? Język tak jak myśli, wrażenie świata zewnętrznego "wydają się być". Umysł jest w stanie funkcjonować w przestrzeni świata zewnętrznego, jest w stanie używać języka niezależnie od tego, czym język jest na najbardziej podstawowym poziomie rzeczywistości.
Umysł posługuje się językiem w taki sam sposób (spójny sposób, niesprzeczny), jak np. jest w stanie analizować doznania świata zewnętrznego. To wystarczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 0:49, 13 Lut 2006    Temat postu:

Cytat:
myśli nie pojawiaja się

czy TY wtedy JESTEŚ???
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Pon 0:52, 13 Lut 2006    Temat postu:

dr entropia napisał:
Cytat:
myśli nie pojawiaja się
czy TY wtedy JESTEŚ?
To zależy chyba od tego co masz na myśli mówią "Ty". Mogę stwierdzić, że istnieje umysł, świadomość(nie w sensie osobowość). Istniejący umysł nie musi przecież ciągle zawierać w sobie zbioru danych zwanych 'ego', 'osobowość', 'ja'.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 1:00, 13 Lut 2006    Temat postu:

świadomość jest zawsze świadomością czegoś więc nie może być świadomością braku czegokolwoek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Pon 1:21, 13 Lut 2006    Temat postu:

Świadomość może także zawierać w sobie siebie. Świadomość ukierunkowana na siebie samą. Świadomość bycia.

Prawdopodobnie inaczej rozumiemy jakże banalne pojęcie "myśl", tudzież "myślenie". Możesz podać swoją definicję ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 14:16, 13 Lut 2006    Temat postu:

wyście poszaleli z tymi definicjami!
Myśl i percepcja to pojęcia pierwotne.
Mogą się wzajemnie wyjaśniać ale nie definiować.
Myśl to percepcja uchwycona w zdaniu. A nie ma i nie może być percepcji EGO - o nim wiemy z refleksji (oko a pole widzenia)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Pon 20:32, 13 Lut 2006    Temat postu:

Myśl to nie percepcja... a bardziej konstrukcja, "algorytm", wyobrażenie.
Nie może być percepcji ego ? No i cóż z tego ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 21:01, 13 Lut 2006    Temat postu:

Cytat:
Myśl to nie percepcja

pisałem:
Myśl to percepcja uchwycona w zdaniu.
a z tego nie wynika że myśl to percepcja - tylko że wyrażenie językowe ma zawsze odniesienie przedmiotowe w percepcjach.

Cytat:
Nie może być percepcji ego ? No i cóż z tego ?

a to że:
Cytat:
Świadomość może także zawierać w sobie siebie. Świadomość ukierunkowana na siebie samą

to iluzja, żeby tak było trzeba by umieć oglądać myśli z zewnątrz(być sobą i niesobą naraz)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Wto 1:18, 14 Lut 2006    Temat postu:

dr entropia napisał:
Myśl to percepcja uchwycona w zdaniu.
Ale nie musisz nic percypować zmysłami, aby myśleć.

dr entropia napisał:
a z tego nie wynika że myśl to percepcja - tylko że wyrażenie językowe ma zawsze odniesienie przedmiotowe w percepcjach.
Hmmm... No pewnie i ma.

dr entropia napisał:
Genkaku napisał:
Świadomość może także zawierać w sobie siebie. Świadomość ukierunkowana na siebie samą
to iluzja, żeby tak było trzeba by umieć oglądać myśli z zewnątrz(być sobą i niesobą naraz)
Jest możliwość bycia świadomym swojej świadomości. Jest możliwość [biernej] obserwacji swych myśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin