Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Finałowa dyskusja wszech czasów z Fiklitem na Yrizonie c.I
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 22, 23, 24  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:59, 01 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:
EJ MANIPULUJESZ
I JESZCZE DWA RZEKOMO MOJE CYTATY TO CZYSTA TWOJA MANIPULACJA BO POMIJAJĄ JEDNE ZDANIE

W tym przypadku za który bijesz mi prawa


TE rysunki z sumą zbiorów i iloczynem zbiorów to było tylko poglądowe

natomiast tekst tyczył się

W tym przypadku za który bijesz mi prawa



zrobiłem literówke miało być [size=200]brawa[/size]

A KAŻDY WIE ZA JAKI RYSUNEK BIJESZ MI BRAWA
napewnie nie za te dwa nowe co wstawiłem



ROZUMIESZ
TEN TEKST I RYSUNKI TYCZYŁY SIĘ INNYCH RZECZY
ALE NAWET Z LITERÓWKĄ MOŻNA SIĘ DOMYŚLEĆ ŻE CHODZI O BICIE BRAW


czyli zeby nie było wątpliwości




iloczyn zbiorów

P*Q=P
~P*~Q=~Q


suma zbiorów
P+Q=Q
~P+~Q=~P



teraz chyba nie ma wątpliwości

z tobą jak z dzieckiem
ech, :(

?
[size=200]ODPOWIESZ NA MOJE PYTANIE DOTYCZĄCE ZBIORÓW R I S CZY NIE ?[/size]

No, teraz to brawa RZECZYWISTE!

Sam jednak widzisz że miejsce Wikipedii plus TM jest w koszu na śmieci, bowiem diagramy Venna to IDIOTYZM zarówno w stosunku do implikacji, jak i do równoważności!

Teoria Mnogości za Idiotą (eksprtem TM i KRZiP):
Implikacja to dwa zbiory, zbiór p zawiera się w zbiorze q i nie jest tożsamy ze zbiorem q
Równoważność to jeden zbiór, zbiory p i q są tożsame

Oczywiście TM TOTALNIE nie rozumie co to jest operator logiczny, to co wyżej jest FUNDAMENTALNIE błędne, że nie wspomnę o zgubieniu operatora implikacji odwrotnej.

Algebra Kubusia:
Implikacja to trzy i tylko trzy zbiory rozłączne
Równoważność to dwa i tylko dwa zbiory rozłączne

JEDYNE poprawne matematycznie definicje implikacji i równoważności podałem w moim poście wyżej!

Czy widzisz FUNDAMTALNĄ różnicę miedzy AK a DEBILNĄ TM?

Mi chodzi tylko i wyłącznie abyś w implikacji opisał mi matematycznie te trzy zbiory rozłączne, absolutnie o nic więcej!

Aby dalej dyskutować musimy bowiem IDENTYCZNIE rozumieć teorię zbiorów na poziomie elementarnych operacji - sumy i iloczynu logicznego zbiorów.

Poproszę zatem o potwierdzenie tego co niżej:

Wystarczy że powiesz JEDNO TAK!
na wszystkie moje pytania.

Dagger napisał:


SPRAWA JEST PROSTA
przyjąłem twoje zalożenia
=zdania to zbiory (każdy humanista by robi wielkie WTF)
=P,Q,~Q są zbiorami niepustymi

Jeśli zbór P zawiera się w Q to piszemy P=>Q

I WYGLADA TO TAK


Brawo!
Jeśli zwierze jest psem to na pewno => ma cztery łapy
P=>4L=1
Zbiór P zawiera się w zbiorze 4L.
Jak wylosuję psa to pewne jest że będzie on miał cztery łapy
Czy zgadzasz się że to jest ISTOTA implikacji, gwarancja matematyczna?
TAK/NIE

Skupmy się na twoim genialnym (serio!) rysunku 2 ze zbiorem niebieskim.

A.
Czy zgadzasz się że zbiór niebieski opisuje równanie logiczne:
P*4L =1
P*4L=P
Zbiór P zawiera się w zbiorze q=4L
Definicja znaczka => spełniona
Do tego zbioru należy zwierzę które jest psem i ma cztery łapy, czyli WYŁĄCZNIE psy!
TAK/NIE
B.
Czy zgadzasz się że zbiór:
P*~4L=0
Jest zbiorem pustym bo P i ~4L to zbiory rozłączne
TAK/NIE
C.
Czy zgadzasz się że zbiór poza zbiorem q=4L opisuje równanie logiczne:
~P*~4L =1
Zbiór ~P zawiera w sobie zbiór ~4L
Definicja znaczka ~> spełniona
Czy zgadzasz się że do tego zbioru należą wyłącznie zwierzaki opisane równaniem:
~P*~4L = czyli: kura, wąż, mrówka…
TAK/NIE
D.
Ostatni nieopisany jeszcze zbiór to zbiór poza zbiorem P, należący do q=4L.
Czy zgadzasz się że zbiór ten opisuje równanie logiczne:
~P*4L=1
Czy zgadzasz się że do tego zbioru należą wyłącznie zwierzaki opisane równaniem:
~P*4L =1 czyli: koń, słoń, hipopotam …
TAK/NIE
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:05, 01 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:
DLACZEGO NIE ODPOWIADASZ NA MOJE PYTANIE W SPRAWIE ZBIORÓW R I S :(

wystarczy ze napiszesz TAK ALBO NIE

Bo musze być pewny, że obaj rozumiemy identycznie podstawowe operacje na zbiorach, chodzi wyłacznie o matematyczny opis tych trzech, rozłącznych w implikajci zbiorów!

Jaki masz problem z powiedzeniem JEDNEGO TAK na wszystkie moje pytania wyżej?

Ja doskonale wiem jaki masz problem.

Powiedzenie TAK, burzy całą logikę KRZiP.

Zgadza się? :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:08, 02 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:


SPRAWA JEST PROSTA
przyjąłem twoje zalożenia
=zdania to zbiory (każdy humanista by robi wielkie WTF)
=P,Q,~Q są zbiorami niepustymi

Jeśli zbór P zawiera się w Q to piszemy P=>Q

Zbiór zawarty => zbór zawierający

P jest zawarte => w Q
Q zawiera w sobie ~> P

I WYGLADA TO TAK



Zajmijmy się niebieskim kółkiem.
W technice bramek logicznych to jest bramka MUSI.



Bramka MUSI
Twój rysunek z niebieskim zbiorem
Zbiór P8 = małe niebieskie kółko

Czy zgadzasz się że poniższe zdanie A i B są tożsame:
TAK/NIE
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Zbiory: P8*P2 = P8
Zbiór P8 zawiera się => w zbiorze P2
Definicja znaczka => spełniona
Zajście P8 jest warunkiem wystarczającym => dla zajścia q
B.
Liczba na pewno => jest podzielna przez 2 jeśli jest podzielna przez 8
P2 <=P8 =1
Zbiory: P2*P8 = P8
Zbiór P8 zawiera się => w zbiorze P2
Definicja znaczka => spełniona

Zajmijmy się czerwonym kółkiem.
W technice bramek logicznych to jest bramka MOŻE.



Bramka MOŻE
Twój rysunek z czerwonym zbiorem
Zbiór P2 = całe czerwone kółko

Czy zgadzasz się że poniższe zdania C i D są tożsame:
TAK/NIE
C.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Zbiory: P2*P8 = P8
Zbiór P2 zawiera ~> w sobie zbiór P8
Definicja znaczka ~> spełniona
Zajście P2 jest warunkiem koniecznym ~> dla zajścia P8
D.
Liczba może ~> być podzielna przez 8 jeśli jest podzielna przez 2
P8<~P2 =1
Zbiory: P8*P2 = P8
Zbiór P2 zawiera ~> w sobie zbiór P8
Definicja znaczka ~> spełniona

Czy zgadzasz się że zdania C nie da się wypowiedzieć ani zapisać symbolicznie na gruncie KRZiP
TAK/NIE


Czy zgadzasz się że:
p=>q ## p~>q
Warunek wystarczający => ## warunek konieczny ~>
gdzie:
## - rożne na mocy definicji
TAK/NIE


KRZiP:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2
Zbiór P8 zawiera się => w zbiorze P2
Definicja znaczka => spełniona

Zamieniam teraz p i q!
C.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to […] podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Zbiór P2 zawiera ~> w sobie zbiór P8
Definicja znaczka ~> spełniona

Prawo KRZiP:
A: p=>q = C: q~>p

Skoro na gruncie KEZiP zdanie A jest prawdziwe i da się je wypowiedzieć

To musi być prawdziwe zdanie C
i musi dać się je wypowiedzieć

Inaczej KRZiP sam siebie obala!

Zgadzasz się z tym?
TAK/NIE


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 12:04, 02 Wrz 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:52, 02 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:
Cytat:
Zajmijmy się niebieskim kółkiem.

NIE NIE NIE

Zajmijmy sie
zbiorami zółtymi i jasnoniebieskim


CZY ZGADZASZ SIĘ Z POWYŻSZYM OBRAZKIEM?
TAK NIE
PROSTE PYTANIE

Jaki masz problem z powiedzeniem JEDNEGO TAK na wszystkie moje pytania wyżej?

Ja doskonale wiem jaki masz problem.

Powiedzenie TAK, burzy całą logikę AK.

dlaczego tak bardzo boisz się tego pytania ze nawet go nie zacytujesz, hehehe
ZNISZCZYŁEM NTI
nie możesz odpowiedzieć na moje pytanie
wygrałem

Mogę odpowiedzieć na twoje, to ty nie możesz odpowiedzieć na moje!

Po pierwsze:
Po kiego grzyba zmieniłeś punkt odniesienia z p, q którymi operowałeś na początku na S i R którymi operujesz teraz.
Chcesz bardziej namotać sobie czy czytelnikom?

Oczywiście to bez znaczenia i już ci pokazuje na które FUNDAMENTALNE pytanie nie potrafisz odpowiedzieć!

Jeśli zajdzie S to na pewno => zajdzie R
S=>R
W zbiorach to rozumiemy (na szczęście) identycznie:
Zbiór S zawiera się => w zbiorze R
Zbiór zdefiniowany na podstawie wektora => zawiera się w zbiorze zdefiniowanym na strzałce wektora =>!
BRAWO!
Dlaczego brawo?
Bo tym banale KRZiP-owcy nie maja bladego pojęcia!


To fundamentalne pytanie jest takie!
Co się stanie jak zajdzie ~S?


Odpowiedź w AK:
A.
Jeśli zajdzie S to na pewno => zajdzie R
S=>R
Zbiór S zawiera się w całości w zbiorze R
Definicja znaczka => spełniona
Zajście S wystarcza => dla zajścia R!
Zbiory: S*R = S
To zdanie jest prawdziwe wyłącznie dla elementów ze zbioru S*R=S!
Na rysunku wyłącznie brązowy obszar!
B.
Jeśli zajdzie S to może ~~> zajść ~R
S~~>~R =0
Bo zbiory S i ~R są rozłączne!
S*~R =0

… a jeśli zajdzie ~S?
Prawo Kubusia:
S=>R = ~S~>~R
stąd:
C.
Jeśli zajdzie ~S to może ~> zajść ~R
~S~>~R =1
Zbiór ~S zawiera ~> w sobie zbiór ~R
Definicja znaczka ~> spełniona
Zajście ~S jest konieczne ~> dla zajścia ~R!
Zbiory:
~S*~R = ~R
To zdanie jest prawdziwe wyłącznie dla elementów ze zbioru ~S*~R=~R!
Na rysunku wnętrze najmniejszego kółka
LUB!
D.
Jeśli zajdzie ~S to może ~~> zajść R
~S~~>R =1
Zbiory:
~S*R =1 - zbiór niepusty, zdanie prawdziwe
To zdanie jest prawdziwe wyłącznie dla elementów ze zbioru ~S*R!
Na ostatnim rysunku białe duże jajo z wykluczeniem małego białego kółka

W zdaniu D nie zachodzi warunek konieczny ~> bo prawo Kubusia:
D: ~S~>R = B: S=>~R
Jeśli w zdaniu B:
B: S~~>~R=0
To tym bardziej:
B: S=>~R=0

Gdzie:
=> - warunek wystarczający, spójnik „na pewno” między S i R w całym obszarze logiki
~> - warunek konieczny, w implikacji spójnik „może” między S i R o definicji:
~S~>~R = S=>R
~~> - naturalny spójnik „może”, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy

Dla punktu odniesienia ustawionego na zdaniu A otrzymujemy definicję implikacji prostej:
A: S=>R
S=1, ~S=0
R=1, ~R=0
Kod:

Definicja    |Kodowanie zero-jedynkowe!
Symboliczbna | S R S=>R
A: S=> R =1  | 1 1  =1
B: S~~>~R=0  | 1 0  =0
C:~S~>~R =1  | 0 0  =1
D:~S~~>R =1  | 0 1  =1

Czy widzisz piękną zero-jedynkową definicję implikacji prostej?
Dopiero TO jest twardy dowód że zdanie A wchodzi w skład definicji implikacji prostej:
S=>R = ~S~>~R
… ani grama wcześniej!
bo identyczny warunek wystarczający zdefiniowany wyłącznie w liniach A i B wchodzi w sklad równoważności!
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)


Dagger:
1.
Proszę o odpowiedź na wielkie pytanie wyżej na gruncie KRZiP w taki sposób aby była spełniona definicja operatora implikacji prostej!
Jak odpowiesz na gruncie KRZiP to kasuję AK.
2.
Proszę o powrót do twoich pierwotnych rysunków z książkowym punktem odniesienia p i q.
Dla matematyki to bez znaczenia, tylko po co ludziom mieszać w głowach?
Jeśli nie jesteś w stanie zrozumieć w zbiorach p=>q to po kiego grzyba przechodzisz na S=>R?
3.
Zauważ Daggerze że w AK bez problemu odpowiesz na dowolne pytanie np. o ~S!
Natomiast w KRZiP istnieją pytania TABU których nie wolno zadawać!
To jest TWARDY dowód błędności całej KRZiP!


Co to za logika w której istnieją pytania TABU których nie wolno zadawać 5-cio latkowi!

AK:
Synek z gimnazjum:
Tata, czy to zdanie jest matematycznie prawdziwe?
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P=1

Tata:
Tak synku, to jest zdanie MATEMATYCZNIE prawdziwe.
Po pierwsze dlatego że możliwy ~~> jest taki przypadek
CH~~>P=1
Po drugie dlatego, że chmury są warunkiem koniecznym ~> dla deszczu, bo jak nie będzie chmur to na pewno => nie będzie padać.

Synek:
… a jak nie będzie pochmurno?
~CH ???!!!

Tata:
Ponieważ chmury są konieczne ~> dla deszczu to stosujemy prawo Kubusia:
CH~>P = ~CH=>~P
C.
Jak nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padać
~CH=>~P

Poproszę Daggera o zapisanie DOKLADNIE dialogu wyżej na gruncie KRZiP!
Jak tego dokonasz to kasuję AK!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 17:53, 02 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:18, 03 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

FatBantha napisał:
Jak ktoś go przekona, to stawiam mu piwo. Temu komuś. Kubusiowi zresztą też. Dwa piwa. Pomyślcie o tym.


Jak byś pomyślał logicznie to byś wiedział iż jeśli w AK byłby choć najmniejszy błąd czysto matematyczny, to matematycy rozjechaliby walcem Kubusia natychmiast.
Zresztą Kubuś sam by podwinął ogonek i uciekł, gdyby widział AK choćby najmniejszy błąd czysto matematyczny.
Nie ma w AK żadnego błędu!

AK absolutnie genialnie opisuje naturalną logikę człowieka!

Natomiast:
KRZiP to debilizm, debilizm, debilizm ...

Slupek napisał:
Za piwo to słaby interes. Przecież to całe cywilizacje upadały, a Kubuś trwał, niewzruszenie, jak skała; niezmienny jak jego dynamicznie rozwijająca się teoria.

Nie pamiętam ile już się ta farsa ciągnie. Chyba 7 lat z górą. Jeszcze drugie 7 to te pierwsze pięciolatki juz będą mogły głosować.

Farsą jest KRZiP, ludzie od 150 lat piorą sobie mózgi tym DEBILIZMEM … i tego nie widzą.
Jeśli krowa szczeka to kura ma trąbę
Zdanie prawdziwe w wariatkowie, KRZiP.

Dagger napisał:
Co to znaczy ##

czy jeśli napisze

p=>q ## p<=q to znaczy że
te wyrażania przyjmując inne wartości?
są to inne operatory (opisywane przez inne tabelki)? Czyli wystarczy jeden raz by się różniły

czy zapis

p*q##p+q

jest poprawny czy nie?
i co to znaczy do cholery?

Zapisz to jakoś ładnie, bardziej formlnie
p♥q ## p❥q
gdzie ♥❥ dowolne operatory logiczne
bo nie wiem czy rozumieć to jakoś tak


dla każdej możliwej kombinacji p,q (11, 01, 10, 00)
jesli p♥q =1 to p❥q=0
jeśli p♥q =0 to p❥q=1


czy

istniejae przynajmniej tak kombinacja p,q (11, 01, 10, 00) że
wartość p♥q jest różna od p❥q

słupek by to pewnie jakoś ładniej sformalizował ale mi się nie chce :(
i nie miałem predykatów na studiach :(


Dagger, nie obchodzą mnie twoje bazgroły, bo jest w nich TOTALNIE ZERO matematyki!
Mam nadzieję że zdołam cię nauczyć poprawnej LOGIKI matematycznej.

Matematykę na poziomie przedszkola masz niżej!

Absolutne banały matematyczne!

Operatorów logicznych masz raptem 16!
Wszystkie są precyzyjnie zdefiniowane!
Oczywiście między wszystkimi operatorami logicznymi musisz postawić znak:
## - rożne na mocy definicji

W sumie masz 16 RÓŻNYCH tabel zero-jedynkowych z dwoma argumentami p i q.

Kod:

p q  OR NOR AND NAND <=> XOR  => N(=>) ~> N(~>) ~~> N(~~>) P NP  Q NQ
1 1  1   0   1   0    1   0   1    0   1    0    1   0     1 0   1 0
1 0  1   0   0   1    0   1   0    1   1    0    1   0     1 0   0 1
0 1  1   0   0   1    0   1   1    0   0    1    1   0     0 1   1 0
0 0  0   1   0   1    1   0   1    0   1    0    1   0     0 1   0 1


Zacznijmy od najprostszych OR i AND.

Definicja operatora OR:
Kod:

p q Y=p+q
1 1  =1
1 0  =1
0 1  =1
0 0  =0


Definicja operatora AND:
Kod:

p q Y=p*q
1 1  =1
1 0  =0
0 1  =0
0 0  =0


Na mocy definicji zachodzi:
Y=p+q ## Y=p*q
gdzie:
## - rożne na mocy definicji

Kod:

p q Y=p+q  ## p q Y=p*q
1 1  =1    ## 0 0  =0
1 0  =1    ## 0 1  =0
0 1  =1    ## 1 0  =0
0 0  =0    ## 1 1  =1

Oczywiście różne na mocy definicji oznacza, że po lewej i prawej stronie znaku ## mamy TOTALNIE niezależne p q i Y!

Fakt realizacji IDENTYCZNEJ tabeli zero-jedynkowej po prawej czy lewej stronie znaku ## nie upoważnia nas do usunięcia znaku ##.
Ten znak ## pozostanie na wieki, mimo że IDENTYCZNE tabele zero-jedynkowe po lewej i prawej stronie znaku ## możemy wygenerować na NIESKOŃCZENIE wiele sposobów.

Przykład:
Kod:

p q Y=p+q ~p ~q ~Y=~p*~q Y=~(~p*~q) ## p q Y=p*q ~p ~q ~Y=~p+~q Y=~(~p+~q)
1 1  =1    0  0   =0      =1        ## 0 0  =0    1  1   =1      =0
1 0  =1    0  1   =0      =1        ## 0 1  =0    1  0   =1      =0
0 1  =1    1  0   =0      =1        ## 1 0  =0    0  1   =1      =0
0 0  =0    1  1   =1      =0        ## 1 1  =1    0  0   =0      =1


Widać jak na dłoni równanie ogólne dla operatorów OR i AND:
L: Y = p+q = ~(~p*~q) ## P: Y=p*q = ~(~p+~q)
gdzie:
## różne na mocy definicji

Oczywiście sygnały Y, p i q po lewej stronie znaku ##
nie maja nic wspólnego z sygnałami Y, p i q po prawej stronie znaku ##.

To dwa TOTALNIE niezależne układy logiczne pomiędzy którymi nie ma żadnych połączeń elektrycznych (kabelkowych).
Po obu stronach znaku ## mamy do czynienia z dwoma niezależnymi układami logicznymi pomiędzy którymi nie zachodzą ŻADNE tożsamości matematyczne.

Dla lewej strony znaku ## (L) robimy prostą sztuczkę:
A.
Y = p+q = ~(~p*~q)
Otrzymując operator logiczny OR w układzie równań logicznych:
Y=p+q
~Y=~p*~q
Dopiero ten układ równań używany jest przez każdego 5-cio latka milion razy na dobę!

Przykład przedszkolaka:
A.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
co matematycznie oznacza:
Dotrzymam słowa (Y=1), wtedy i tylko wtedy gdy jutro pójdę do kina (K=1) lub do teatru (T=1)
Y=K+T
Y=1 <=> K=1 lub T=1

… a kiedy skłamię?
Przejście ze zdaniem A do logiki ujemnej poprzez negację sygnałów i wymianę spójników:
~Y=~K*~T
B.
Skłamię (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)
~Y=~K*~T
~Y=1 <=> ~K*~T
Czytamy!
Prawdą jest (=1) ze skłamię (~Y) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)


Dla prawej strony znaku ## (P) robimy identyczną sztuczkę:
A.
Y = p*q = ~(~p+~q)
Otrzymując operator logiczny AND w układzie równań logicznych:
Y=p*q
~Y=~p+~q
Dopiero ten układ równań używany jest przez każdego 5-cio latka milion razy na dobę!

Przykład przedszkolaka:
A.
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K*T
co matematycznie oznacza:
Dotrzymam słowa (Y=1), wtedy i tylko wtedy gdy jutro pójdę do kina (K=1) i do teatru (T=1)
Y=K*T
Y=1 <=> K=1 i T=1

… a kiedy skłamię?
Przejście ze zdaniem A do logiki ujemnej poprzez negację sygnałów i wymianę spójników:
~Y=~K+~T
B.
Skłamię (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) lub nie pójdę do teatru (~T=1)
~Y=~K+~T
~Y=1 <=> ~K+~T
Czytamy!
Prawdą jest (=1) ze skłamię (~Y) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) lub nie pójdę do teatru (~T=1)

Podsumowanie:
Kod:

Jutro pójdę do kina lub do teatru ## Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K+T                             ## Y=K*T
… a kiedy sklamię?                ## … a kiedy sklamię?
~Y = ~K*~T                        ## ~Y=~K+~T

gdzie:
## - różne na mocy definicji
Doskonale widać, że wszystkie zmienne Y, K, T po obu stronach znaku ## mimo że identycznie nazwane, mają ze sobą TOTALNIE ZERO wspólnego!

Po obu stronach znaku ## mamy do czynienia z dwoma niezależnymi układami logicznymi pomiędzy którymi nie zachodzą ŻADNE tożsamości matematyczne.

Matematycznie zachodzi zatem równanie ogólne dla operatorów OR i AND:
L: Y = p+q = ~(~p*~q) ## P: Y=p*q = ~(~p+~q)
gdzie:
## różne na mocy definicji

Matematycznie nie mamy najmniejszych szans na usuniecie znaku ## mimo, że tabele zero-jedynkowe po obu stronach znaku ## możemy generować na nieskończenie wiele sposobów!

Przykłady dla lewej strony znaku ##:
L:
Y=p+q = p*q + p*~q + ~p*q
Y = p+q = ~p=>q
Y = p+q = p~>~q
Y = p+q = p+q(q+x)
gdzie x to dowolnie długa i skomplikowana funkcja logiczna np.
x=p*q+q(r+~s) …
itd. - do nieskończoności

Zauważmy ze równanie:
W.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T = K*T + K*~T +~K*T
Bez problemu zrozumie każdy 5-cio latek
Dotrzymam słowa (Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy:
A: K*T=1*1=1 - pójdę do kina (K=1) i pójdę do teatru (T=1)
LUB
B: K*~T=1*1=1 - pójdę do kina (K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)
LUB
C: ~K*T = 1*1=1 - nie pójdę do kina (~K=1) i pójdę do teatru (T=1)
… a kiedy skłamię?
Przejście z W do logiki ujemnej poprzez negacje zmiennych i wymianę spójników:
~Y=~K*~T
Skłamię (~Y=1) wtedy i tylko wtedy, gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)
~Y=~K*~T
~Y=1 <=> ~K=1 i ~T=1

Natomiast w zdaniu niżej nikt nie zrozumie:
Y=K+T = ~K=>T
W1.
Jeśli jutro nie pójdę do kina to na pewno => pójdę do teatru
~K=>T = ~(~K) + T = K+T
Tak więc spośród nieskończonej liczby zdań dla człowiek będą zrozumiałe tylko nieliczne.
Oczywiście zdanie W1 znaczy:
Obiecuję, że jak nie pójdę do kina to na pewno => pójdę do teatru - gwarancja matematyczna!
Natomiast jak pójdę do kina, to mam 100% wolnej woli, mogę iść do teatru albo nie iść.
Operator OR gubi istotę implikacji, gwarancję matematyczną.

W operatorze OR widać wyłącznie gwarancję fałszu:
Fałsz wystąpi wtedy i tylko wtedy gdy zajdzie ~K i ~T
Widać go w postaci „nie może się zdarzyć”, jeśli skorzystamy z prawa de’Morgana:
~K=>T = K+T = ~(~K*~T)
Nie może się zdarzyć ~( … ), że jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)
Poza tym wszystko może się zdarzyć, czyli sytuacje A, C i D są równoprawne:
A: ~K*T =1
B: ~K*~T =0
C: K*~T =1
D: K*T =1
W implikacji twardy fałsz wynika tylko i wyłącznie ze zdania A, w którym mamy twardą prawdę, gwarancję matematyczną.
W operatorze OR nie ma pojęcia twardej prawdy, zdania A, C i D są tu równoprawne. Tak wiec różnica między operatorem OR i implikacją prostą jest fundamentalna i nie można zastępować operatora implikacji operatorem OR.

W1.
Jeśli jutro nie pójdę do kina to na pewno => pójdę do teatru
~K=>T = ~(~K) + T = K+T

Zobaczmy jak to wygląda w tabeli prawdy implikacja prosta W1:
Kod:

Zapis         |Kodowanie zero-jedynkowe
Symboliczny   |~K T ~K=>T  |Zbiory
A: ~K=> T =1  | 1 1 =1     |~K* T =1
B: ~K~~>~T=0  | 1 0 =0     |~K*~T =0
C:  K~>~T =1  | 0 0 =1     | K*~T =1
C:  K~~>T =1  | 0 1 =1     | K* T =1
Punktem odniesienia w tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek tabeli
              |~K=1, K=0
              |T=1, ~T=0

Doskonale widać brak przemienności argumentów w implikacji prostej.

W.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T = K*T + K*~T +~K*T
Tabela prawdy dla zdania W wygląda następująco:
Kod:

Zapis       |Kodowanie zero-jedynkowe
Symboliczny | K T Y=K+T |Zbiory
A: K* T = Y | 1 1  =1   | K* T =1
B: K*~T = Y | 1 0  =1   | K*~T =1
C:~K* T = Y | 0 1  =1   |~K* T =1
D:~K*~T =~Y | 0 0  =0   |~K*~T =0

Doskonale widać przemienność argumentów w operatorze OR.

Tabele W i W1 są tożsame w zbiorach, jednak zero-jedynkowo to fundamentalnie inne operatory, dlatego nie da się zastąpić implikacji operatorem OR.
W tabeli W1 mamy gwarancję matematyczną, twardą prawdę w linii A, natomiast w tabeli W nie mamy żadnej gwarancji, tu linie A, B i C są równoprawne.

Znane ziemskim matematykom prawo eliminacji implikacji.
[link widoczny dla zalogowanych]
Prawo eliminacji implikacji:
p=>q = ~p+q
Jest doskonałe ale wyłącznie jeśli chodzi o hardware.
Pokazuje ono jak fizycznie zbudować operator implikacji prostej przy pomocy bramki OR.
Bierzemy bramkę OR:
Y=p+q
Negujemy wejście p i otrzymujemy tabelę zero-jedynkową implikacji prostej bez żadnej interpretacji zer i jedynek.
p=>q = ~p+q

Zupełnie czym innym jest sprzętowa budowa operatora (hardware), a poprawna interpretacja otrzymanej tabeli zero-jedynkowej (software).
W operatorach implikacji nie zachodzi przemienność argumentów, natomiast w operatorach OR i AND zachodzi przemienność argumentów.
Prawo eliminacji implikacji przy pomocy operatora OR można więc miedzy bajki włożyć, tu chodzi wyłącznie o wygenerowanie tabeli zero-jedynkowej implikacji prostej przy pomocy bramki OR i negatora.
Teoretycznie z punktu odniesienia sprzętu wszystkie operatory logiczne są zbędne z wyjątkiem bramki NAND (albo NOR, =>, ~>), tylko że kompletnie nie o to chodzi w logice matematycznej.

Dla przykładu zrealizujmy operatory logiczne OR i AND z wykorzystaniem operatora implikacji prostej.
Mamy budowę operatora implikacji prostej przy pomocy bramki OR:
p=>q = ~p+q
Negujemy dwustronnie p i mamy bramkę OR (operator OR) zbudowaną przy pomocy operatora implikacji prostej:
p+q = ~p=>q
Prawo de’Morgana:
p*q = ~(~p+~q)
Stąd bramka AND (operator AND):
p*q = ~(p=>~q)
itd.

Twierdzenie:
Dla dowolnej tabeli zero-jedynkowe można ułożyć co najwyżej 8 różnych równań logicznych w spójnikach „i”(*) i „lub(+).
Jak zobaczymy w pkt. 7.3 zaledwie 5-6 z tych równań jest bez problemu zrozumiała dla człowieka.
Oczywiście oznacza to, że matematyka jest pojęciem szerszym niż język mówiony człowieka, FIZYKA!

Przykłady dla prawej strony znaku ##:
P:
Y=p*q = ~(~p*~q+~p*q + p*~q)
Y =p*q = ~(p=>~q)
Y = p*q = ~(~p~>q)
Y=p*q = p*[q(q+x)]
gdzie x to dowolnie długa i skomplikowana funkcja logiczna np.
x=p*q+q(r+~s) …
itd. - do nieskończoności

Czy te absolutne BANAŁY czysto matematyczna są jasne?
TAK/NIE


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 18:57, 03 Wrz 2012, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:56, 03 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]



Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 17:53, 17 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:52, 03 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger, dopisałem ci w poście wyżej dwie tabelki, wyjaśniające dlaczego nie można zastąpić operatora implikacji operatorem OR.
Prawo eliminacji implikacji w KRZiP OBALONE!

Dagger napisał:

Cytat:
Jak byś pomyślał logicznie to byś wiedział iż jeśli w AK byłby choć najmniejszy błąd czysto matematyczny, to matematycy rozjechaliby walcem Kubusia natychmiast.
Zresztą Kubuś sam by podwinął ogonek i uciekł, gdyby widział AK choćby najmniejszy błąd czysto matematyczny.
Nie ma w AK żadnego błędu!

hahaha

99,999999% matemtyków nawet nie wie o istnieniu AK, i się tym nie przejmuje bo po co?
przecież każdy w internecie może pisać sobie różne bzdurki, że prąd nie kopie, że ziemia jest płaska.
AK ma wyznawców 1, więc po co w ogóle matematycy mają czytać ten niestrawny tekst pełen nie ścisłych definicji?

Natomiast różni studenci nauk pokrewnych matematyce których spotkałeś w necie z naiwności podejeli z tobą dyskusję z ostro zmasakrowali NTI czy AK

po kilku slowach prawdy wracamy do regularnego programu :]

Taaa…
Zmasakrowali, dobre :)
Dlaczego przez 6 lat nie przeszkadzało im NTI i nagle, gdy poczuli nóż na gardle, pozamykali wszystkie moje tematy, nawet nie związane z NTI. Jak zmasakrowali to po prostu powinni przestać pisać w temacie NTI, czy to takie trudne do pojęcia? Aktualnie licznik NTI na ateiście.pl nadal bije z szybkością ok. 100 odczytów dziennie (5 miesięcy po zamknięciu tematu) … a twój licznik o AK jak bije, nie widzisz tego?
Ufoludki śledzą poczynania Kubusia, to pewne.

Dagger napisał:

Cytat:

Dagger, nie obchodzą mnie twoje bazgroły, bo jest w nich TOTALNIE ZERO matematyki!
Mam nadzieję że zdołam cię nauczyć poprawnej LOGIKI matematycznej.

owszem bazgroły bo nie chce mi się pisać nad ładnym formalnym zapisem
ale myślę ze zrozumiałe dla każdego 5-latka i mają 1000 razy więcej matmy niż cała AK (chociaż 1000 razy 0 to dalej 0 :( )

Nie rozumiem znaczenie ## nie wiem co to znaczy "różne na mocy definicji" widze dwie możliwe opcje i onie pytam

Zapisz to jakoś ładnie, bardziej formlnie
p♥q ## p❥q
gdzie ♥❥ dowolne operatory logiczne
bo nie wiem czy rozumieć to jakoś tak

OPCJA 1

dla każdej możliwej kombinacji p,q (11, 01, 10, 00)
jesli p♥q =1 to p❥q=0
jeśli p♥q =0 to p❥q=1


OPCJA 2


istniejae przynajmniej tak kombinacja p,q (11, 01, 10, 00) że
wartość p♥q jest różna od p❥q

słupek by to pewnie jakoś ładniej sformalizował ale mi się nie chce :(
i nie miałem predykatów na studiach

PRZYPOMNĘ ZE SYMBOL ## NIE WYSTĘPUJE NIGDZIE POZA ALGEBRĄ KUBUSIA

To co że nie występuje?
Nikt na matematyce.pl i w świecie normalnych (np. Wuj, Vorath, Macjan - wykładowcy logiki) nie kwestionował zapisu:
p+q ## p*q
różne na mocy definicji.
Windziarz i Fizyk kwestionując genialny artykuł Macjana na temat warunku wystarczającego:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/paradoks-warunku-wystarczajacego,3164.html#56053
po prostu się skompromitowali.
Usprawiedliwieniem dla nich jest iż to studenci.

Totalna kompromitacją Fizyka i Windziarza jest również twierdzenie, że dowolne twierdzenie matematyczne np. Pitagoras może być implikacją jeśli użyje spójnika:
Jeśli p to q
… a innym razem równoważnością jeśli użyję spójnika:
wtedy i tylko wtedy

To są już bzdury sięgające Himalajów, na matematyce.pl i wśród normalnych matematyków dostali by za potworne baty.
To tyle gorzkiej prawdy o twoich studentach.

Dagger napisał:

Cytat:
Oczywiście różne na mocy definicji oznacza, że po lewej i prawej stronie znaku ## mamy TOTALNIE niezależne p q i Y!

ke

jak powiem

ide do kina lub ide do teatru
p+q
a potem się rozmyślę i powiem
Idę do kina i ide do teatru
p*q

to p w zdaniu p+q jest tym samym p co w zdaniup*q

co to znaczy
TOTALNIE niezależne p q

niezalezne od czego?

Od NICZEGO niezależne!
p+q ## p*q
gdzie:
różne na mocy definicji.
Twoje rozmyślenie nie ma tu nic do rzeczy.
TOTALNIE czym innym jest zdanie:
Jutro pójde do kina i do teatru
Y=K*T
niż zdanie:
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

K+T ## K*T
Po obu stronach znaku ## masz dwie fundamentalnie inne definicje, fundamentalnie INNE tabele zero-jedynkowe. Dowolną z tych tabel możesz zrealizować na NIESKOŃCZENIE wiele sposobów, ale znaku ## NIGDY nie usuniesz!

Dagger napisał:

Cytat:
Ten znak ## pozostanie na wieki, mimo że IDENTYCZNE tabele zero-jedynkowe po lewej i prawej stronie znaku ## możemy wygenerować na NIESKOŃCZENIE wiele sposobów.

Przykład:

to tylko udowadnia jakim belkotem jest ##
ktory jest zrozumiałe tylko dla ciebie, żaden matematyk tego nie rozumie
czy ty to rozumiesz też wątpię

nie umiesz tego nawet wytłumaczyć

Wytłumaczyłem dokładnie w poście wyżej.

Dagger napisał:

ps
skoro p*q##p+q

to dlaczego dla q=1 i p=1

p*q=p+q

jesli p z p*q jest jakims innym p niż te z p+q

to oznacz to inną literką a nie kombinujesz jak koń pod górę bo na elektronice wyprali ci mózg logiką ujemną i dodatną i nauczyli paru sztuczek przy korzystaniu praw demograna (które nawet nie wiedział co to jest bramka logiczna)

To co napisałeś to DEBILIZM rodem z KRZiP.
Jak znasz z góry wartość logiczna p i q to nie ma mowy o spójniku „lub”(+)!

Prawo Sowy:
W świecie totalnie zdeterminowanym, gdzie znane są wartości logiczne p i q dowolny operator logiczny ulega redukcji do operatora AND!

Dowód:
Napisz sobie na maturze z j. polskiego zdanie:
Mickiewicz był Polakiem lub napisał Pana Tadeusza
… zobaczysz jaki łomot dostaniesz.
W DEBILIŹMIE KRZiP to zdanie jest prawdziwe, w AK i w świecie normalnych to zdanie jest FAŁSZYWE.

Dagger napisał:

Cytat:

Jeżeli założymy, że dodatnia wartość napięcia na bramce odpowiada stanowi
logicznemu 1 to mówimy że układ pracuje w logice dodatniej,
• Jeżeli założymy, że dodatnia wartość napięcia na bramce odpowiada stanowi
logicznemu 0 to mówimy że układ pracuje w logice ujemnej,
• W praktyce bramki realizuje się w logice dodatniej


ta logika ujemna i dodatnia to tylko taka inzynierska sztuczka
która tylko miesza w pojęciu prawdziwej logiki

demorgan w życiu nie słyszał pewnie o logice ujemnej, i moze całe szczęscie


Nie ma poprawnej logiki bez logiki dodatniej i ujemnej!
Jeśli jest w fizyce (twój cytat) to musi być i w matematyce - to był jeden z punktów zaczepienia Kubusia. W poprawnej matematyce, AK, występują wyłącznie równania logiczne, zero jakichkolwiek bezwzględnych 0 i 1 - to jest kod maszynowy logiki a nie logika!

Wszyscy ludzie, i ty także posługujesz się raz logika dodatnią, a innym ujemną, tylko nie jesteś tego świadom. Nie ma logiki jak będziesz mieszał logikę dodatnia i ujemną - tego oczywiście nikt nie robi, bo to jest bełkot.

Przykład:
Zaprojektować sterowanie windą.

Konstruktor 1.
Winda ma jechać gdy drzwi zamknięte i wciśnięty przycisk START
J = Z*S

Konstruktor 2.
Winda ma stać, gdy drzwi nie zamknięte lub nie wciśnięty przycisk start
~J = ~Z + ~S
J = ~(~Z+~S)

Jak widzisz fizyczna realizacja tych dwóch sterowań jest RÓŻNA, ale sterowanie działa w obu przypadkach IDENTYCZNIE.

Czy już rozumiesz co to jest logika dodatnia i ujemne w matematyce?
Gdzie ty widzisz jakiekolwiek 0 i 1 u konstruktora 1 i 2?
cnd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:22, 03 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Slupek napisał:

Cytat:
W DEBILIŹMIE KRZiP to zdanie jest prawdziwe, w AK i w świecie normalnych to zdanie jest FAŁSZYWE.

W KRZ jest prawdziwe, a KRZ jest rzekomo 100% zgodna z kubusiowaniem. Hehe he.

Zawsze podkreślam że mówie o technicznej KRZ czyli o rachunku zero-jedynkowym, gdzie nie ma idityzmów w stylu:
1=prawda
0=fałsz
zdanie, kwantyfikator etc.

W ogóle nie słyszałem na studiach słówka KRZ!
Nie ma tego w świecie techniki!
W świecie techniki są dowody formalne których matematycy TOTALNIE nie rozumieją!

Dowód:
Kod:

p q p=>q q=>p
1 1  =1   =1
1 0  =0   =1
0 0  =1   =1
0 1  =1   =0

Przedstawiłem dowód formalny braku przemienności argumentów w implikacji a "matematycy" na to - gówno nas obchodzi twój dowód formalny. W implikacji argumenty raz są przemienne a innym razem nie są.

Panowie "matematycy" to jest potworny DEBILIZM matematyczny a nie matematyka!
Dlaczego?
Bo to uniemożliwia wam odróżnianie implikacji od równoważności.
Dlatego co niektórzy (np. Windziarz) bredzą że dowolne twierdzenie może być raz implikacją a innym razem równoważnością w zależności czy użyję „Jeśli p to q” czy też „wtedy i tylko wtedy”.

Kubuś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:33, 04 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Na początek odniosę się do twojego bonusa, czarnej tablicy wyżej.
Który nauczyciel zapisuje:
2+2=0???!!
i pyta dzieci czy to jest zdanie prawdziwe/fałszywe?
To jest pikuś, ale to co niżej to kretynizm.
Który nauczyciel w szkole podstawowej uczy takiej matematyki rodem z debilizmu, KRZiP:
2=2
Drogie dzieci, jak widzicie liczba 2 jest większa lub równa liczbie 2.
4>=2
Drogie dzieci, liczba 4 jest większa lub równa 2

Przecież to jest DEBILIZM i każdy wizytator wyrzuciłby takiego nauczyciela „matematyki” na zbity pysk, bo ta „matematyka” NIE JEST JEDNOZNACZNA, to co wyżej to zdania FAŁSZYWE! - to jest debilizm a nie matematyka!
Oczywiście nikt tak nie uczy i nigdy nie będzie uczył takiej „matematyki”!

Zupełnie czym innym są te zdania w stosunku do zmiennych:
Liczba A może być większa lub równa liczbie B

Dagger napisał:

Cytat:
Dagger, dopisałem ci w poście wyżej dwie tabelki, wyjaśniające dlaczego nie można zastąpić operatora implikacji operatorem OR.
Prawo eliminacji implikacji w KRZiP OBALONE!
\
Nic nie wyjaśniłeś

ok.
No to jeszcze raz…
1.
Czy zgadzasz się że istotą implikacji jest gwarancja matematyczna?

Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2 = ~(P8*~P2)
Nie może się zdarzyć ~(…) że liczba jest podzielna przez 8 i nie jest podzielna przez 2
~(P8*~P2)

Pytanie:
Dlaczego pojęcie gwarancji matematycznej nie istnieje w debilizmie zwanym KRZiP?

Odpowiedź:
Bo debilek wymyślił sobie kretyńskie prawo eliminacji implikacji:
p=>q = ~p+q
Oczywiście w operatorze OR nie ma mowy o jakiejkolwiek gwarancji!

Zgadzasz się z tym co wyżej?
TAK/NIE

Dagger napisał:

Cytat:
Dlaczego przez 6 lat nie przeszkadzało im NTI i nagle, gdy poczuli nóż na gardle, pozamykali wszystkie moje tematy, nawet nie związane z NTI. Jak zmasakrowali to po prostu powinni przestać pisać w temacie NTI, czy to takie trudne do pojęcia? Aktualnie licznik NTI na ateiście.pl nadal bije z szybkością ok. 100 odczytów dziennie (5 miesięcy po zamknięciu tematu) … a twój licznik o AK jak bije, nie widzisz tego?
Ufoludki śledzą poczynania Kubusia, to pewne.

Przez 6 lat ci tlumaczyli co to jest zdanie w języku polskim, przemienność i jak działa implikacja, a ty nic nie rozumiałeś, ty nawet nie masz pojęcia jak dyskusja z Tobą jest iryrująca dla innych
A jednocześnie piszesz takie głupotki-smiesznostki że chce się z tobą gadać dla beki i zabicia czasu, i pewnie dlatego licznik odwiedzić rośnie.

Przepraszam kubusiu ale cię szanuję i chce być z tobą szczery :3

Przecież KRZiP-owcy nie maja bladego pojęcia co to jest zdanie prawdziwe w jakimkolwiek języku!

Jeśli krowa szczeka to kura ma trąbę

Przecież to jest gorzej, niż szpital psychiatryczny.
cnd

Dagger napisał:

Cytat:

To co że nie występuje?
Nikt na matematyce.pl i w świecie normalnych (np. Wuj, Vorath, Macjan - wykładowcy logiki) nie kwestionował zapisu:
p+q ## p*q
różne na mocy definicji.

na matematyce.pl cie olali bo nie stoswałes latexa
Wuj, Vorath, Macjan (wątpie by byli wykładowcami logiki, przy okazji) tłumaczyli ci czym jest implikacja (czesc lepiej czesc gorzej) i pewnie jak każdy nie zwracala uwagi na polowe bazgrolow które produkujesz

Nie, na matematyce na początku nikomu nie przeszkadzały moje znaczki =>, ~>, było kilkanaście stron dyskusji którą moderator ROGAL zamknął z uzasadnieniem:
Matematykom nie są potrzebne żadne inne operatory, te które mają im wystarczą.

Tak wiec nie zamknęli NTI z powodu choćby najmniejszego błędu matematycznego, ale z powodu jak wyżej. Dopiero po fakcie zamknięcia wymyślili sobie jako powód usuwania moich tematów - brak latexa.

Dagger napisał:

Cytat:

Windziarz i Fizyk kwestionując genialny artykuł Macjana na temat warunku wystarczającego:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia ... html#56053
po prostu się skompromitowali.

macjan pewnie tez
mogę sie mylić, ale nawet jesli to wykladowca logiki to nie znaczy ze nie mogl się pomylic i najlepiej by to przeskutowali miedzy sobą bo ty lubisz manipulowac cytatami
np czasem w moje cytaty wkladasz ~> których nie użyłem

Podałem ci link do tego artykułu, Wuj pochwalił ten artykuł, ja też się z nim zgadzam, ale wyłącznie z wnioskiem końcowym:

Kwantyfikator duży = warunek wystarczający!
= znaczek => z AK.

Tak z ciekawości:
Zgadzasz się z końcowym wnioskiem Macjana?
TAK/NIE

Dagger napisał:

Cytat:
Totalna kompromitacją Fizyka i Windziarza jest również twierdzenie, że dowolne twierdzenie matematyczne np. Pitagoras może być implikacją jeśli użyje spójnika:
Jeśli p to q
… a innym razem równoważnością jeśli użyję spójnika:
wtedy i tylko wtedy

To są już bzdury sięgające Himalajów, na matematyce.pl i wśród normalnych matematyków dostali by za potworne baty.
To tyle gorzkiej prawdy o twoich studentach.

nie kubusiu, kompromitujesz to sie ty
:(
na matematyce.pl nawet twoich bzdur im się nie chcialo czytac
chwala bogu bo by pekli ze smiechu albo na zawal
przypominam że kiedyś tez o fizyku i windziarzu myslaleś jako o wykładowcach logiki :roll:


To pytanie do ciebie:
Czy też uważasz że jak sobie powiesz zdanie:

Pada wtedy i tylko wtedy gdy jest pochmurno
P<=>CH
to będzie to równoważność

… a jak se powiesz zdanie:
Jeśli pada to jest pochmurno
P=>CH
To zdanie to będzie implikacją!

Czy widzisz już nieskończony debilizm KRZiP?
TAK/NIE

Dagger napisał:

Cytat:

Od NICZEGO niezależne!
p+q ## p*q
gdzie:
różne na mocy definicji.
Twoje rozmyślenie nie ma tu nic do rzeczy.
TOTALNIE czym innym jest zdanie:
Jutro pójde do kina i do teatru
Y=K*T
niż zdanie:
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

oczywiście że to inne zdanie
ale zdanie K to zawsze pójdę do kina
i jesli pójdę do kina to w jednym i drugim przypadku K=1


A jesli pójdę też do teatru to T=1

Problem w tym że nie wiesz co zrobisz w przyszłości!

Mówiąc:
Jutro pojdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Nie masz pojęcia co zrobisz jutro.
Ty deklarujesz to co deklarujesz.
Masz prawo do kłamstwa wtedy pojutrze będziesz miał:
K=0 i T=0
zgadzasz się z tym?

Pojutrze, masz już świat zdeterminowany!

Prawo Sowy:
W swiecie zdeterminowanym dowolny operator logiczny przechodzi w operator AND.

Czyli:
Pojutrze wszystkie zdania ze spójnikiem LUB będą fałszywe, prawdziwe będzie jedno, jedyne np.
Wczoraj nie byłem w kinie i byłem w teatrze
Oczywiście, dotrzymałem słowa.
Czy to jest jasne?
TAK/NIE

Dagger napisał:

czyli
K*T=1
K+T=1

a takze
K=>T=1
T=>K=1
T<=>K=1
K<=T=1
T<=K=1

WSZYSTKO JEDEN!!!111

to tylko potwierdza że znaczek ## to bełkot
ktorego nie potrafisz ścisle zdefiniowac

Mam małe pytanko …
bogiem jesteś?
Skąd wiesz jakie wartości logiczne przyjmą te zmienne JUTRO?

Dagger napisał:

bez przykładów, konkretnie


Zapisz to jakoś ładnie, bardziej formlnie
p♥q ## p❥q
gdzie ♥❥ dowolne operatory logiczne
bo nie wiem czy rozumieć to jakoś tak

OPCJA 1

dla każdej możliwej kombinacji p,q (11, 01, 10, 00)
jesli p♥q =1 to p❥q=0
jeśli p♥q =0 to p❥q=1


OPCJA 2

istniejae przynajmniej tak kombinacja p,q (11, 01, 10, 00) że
wartość p♥q jest różna od p❥q

czy poprawna jest opcja 1 czy opcja 2?

czy może coś innego? jeśli cos innego to napisz to NORMALNIE
w formie normalnego twiedzenia

Bez przykładów, KONKRETNIE!

Czy w logice definicje zero-jedynkowe operatorów logicznych (16 sztuk) są precyzyjnie zdefiniowane tabelami zero-jedynkowymi?
TAK/NIE

AK szanuje wszystkie prawa rachunku zero-jedynkowego, ale to tylko hardware, pozwalające ci zbudować dowolny operator przy pomocy innych operatorów. Stąd ta nieskończona ilość realizacji dowolnego operatora której nie możesz pojąć kwestionując fundamenty logiki!

p+q ## p*q
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Tabele zero-jedynkowe po obu stronach znaku ## możesz realizować na nieskończoną ilość sposobów
Rozumiesz?
TAK/NIE

… ale nigdy nie usuniesz znaku ##!
Rozumiesz?
TAK/NIE

Przykład:
p+q = p+q(q+p*~q+q*~r*s + t)

Czy zgadzasz się że to co wyżej to jest TOŻSAMOŚĆ matematyczna:
TAK/NIE

KRZ=sprzęt!

Czyli wyłącznie tabele zero-jedynkowe plus rachunek zero-jedynkowy.

Logika to program (software), to prawidłowa INTERPRETACJA zer i jedynek w tabelach operatorów logicznych!

KRZiP ze swoja interpretacją to KRETYNIZM!
KRZiP nie zna poprawnej budowy ANI JEDNEGO operatora logicznego!

Dagger napisał:

Cytat:

Jak znasz z góry wartość logiczna p i q to nie ma mowy o spójniku „lub”(+)!

fajne te twoje urojenia

oczywiście czlowiek raczej nie wypowiada zdan tak jest twierdzi ale matematyki to nie interesuje

matematyki nie interesuje czlowiecza intuicja czy wypowiadanie czegokolwiek

PS
ludzie czasem mówią

ojeku kim był ten abracham lincol, Lincoln był prezydentem lub wynalazcą, nie pamiętam

LP+LW

oczywiście ktoś kto wypowiada nie jest pewnien
ale wartości logiczne zdań
Lincoln był prezydentem LP i Lincoln był wynalazcą są ściśle zdeterminowane

i matematyka może to zweryfikować właśnie dlatego

Kiedy nauczysz się odróżniać:

Sprzęt = KRZ

Od oprogramowania (software) = poprawna interpretacja SYMBOLICZNA operatorów logicznych?

Obie dziedziny to matematyka, jednak ludzkość zatrzymała się w rozwoju na poziomie sprzętu = KRZ.

Cala reszta (software) w wykonaniu KRZiP to debilizm, bo KRZiP dalej siedzi w zerach i jedynkach czyli w sprzęcie!

KRZiP nie ma pojęcia o jakiejkolwiek definicji symbolicznej, rodem z AK!

KRZiP nie rozumie niczego, nie potrafi niczego!
…choćby nie ma pojęcia skąd biora się równania algebry Boole’a!

Jak udowodnisz że KRZiP wie skąd biorą się równania logiczne to kasuje AK!
Amen.

Dagger napisał:

Cytat:

Napisz sobie na maturze z j. polskiego zdanie:
Mickiewicz był Polakiem lub napisał Pana Tadeusza
… zobaczysz jaki łomot dostaniesz.
W DEBILIŹMIE KRZiP to zdanie jest prawdziwe, w AK i w świecie normalnych to zdanie jest FAŁSZYWE.

Mickiewicz był Polakiem =PRAWDA 1 (ciekawe jaki to zbiór, hehe)
Mickiewicz napisał Pana Tadeusza=prawda 1
1+1=0 w algebrze kubusia
mimo że stoi to w totalnej sprzeczności z tabelkami których AK uzywa

ty w ogóle nie wiesz nawet co to znaczy być ścisłym

i ty się dziwisz ze ci blokują tematy

przecież to irytujące

Definicje operatorów logicznych zbudowane są dla świata TOTALNIE niezdeterminowanego, gdzie nie znasz z góry ani wartości logicznej p, ani q!

Wynika to z definicji operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź układu na wszystkie możliwe przeczenia p i q

czyli:
Jak znasz z góry wartości logiczne p i q to zawsze wyjdzie ci operator AND!

Przeciez to jest matematyczny banal na poziomie 5-cio latka!

Dlatego dzieciak nigdy nie powie:

Kubuś Puchatek jest misiem lub krową

Takie zdania „prawdziwe” to wyłącznie w debilizmie zwanym KRZiP.
KRZiP kompromituje się w dosłownie każdym zdaniu przed całym światem ludzi normalnych, od 5-cio latka po profesora polonistyki.

Dla KRZiP zdanie „jeśli p to q” jest prawdziwe wyłącznie jeśli znasz z góry wartości logiczne p i q!

W świecie normalnych to debilizm.
Zgadzasz się?
TAK/NIE

Dagger napisał:

Cytat:
Jeśli jest w fizyce (twój cytat) to musi być i w matematyce -

w fizyce są fotony w matematyce ich nie ma
SZACH MAT
KASUJ AK

Taaa…
Czy w matematyce są liczby ujemne i dodatnie?
To jest odpowiednik logiki dodatniej i ujemnej w logice!

Dagger napisał:

Cytat:
Nie ma poprawnej logiki bez logiki dodatniej i ujemnej!

pitolisz demogran tego nie potrzebowal

Cytat:
Konstruktor 1.
Winda ma jechać gdy drzwi zamknięte i wciśnięty przycisk START
J = Z*S

Konstruktor 2.
Winda ma stać, gdy drzwi nie zamknięte lub nie wciśnięty przycisk start
~J = ~Z + ~S
J = ~(~Z+~S)

Jak widzisz fizyczna realizacja tych dwóch sterowań jest RÓŻNA, ale sterowanie działa w obu przypadkach IDENTYCZNIE. Czy już rozumiesz co to jest logika dodatnia i ujemne w matematyce?

nie, a nawet nie rozumie co to jest logika ujemna i dotatnia w projektowaniu wind

tym ze raz se dam bramke and
a raz bramka or i trzy negatory?
ror

Zgoda, poki co ludzie nie rozumieją co to jest logika dodatnia i ujemna w logice, ale po rewolucji to się zmieni :)

Dagger napisał:

Cytat:

Zawsze podkreślam że mówie o technicznej KRZ czyli o rachunku zero-jedynkowym, gdzie nie ma idityzmów w stylu:

Techniczna KRZ to twój wymysł, kolejny bełkot
Cytat:


W ogóle nie słyszałem na studiach słówka KRZ!
Nie ma tego w świecie techniki!
W świecie techniki są dowody formalne których matematycy TOTALNIE nie rozumieją!

ROR

A TERAZ PARADA CYTATÓW
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,60/paradoks-warunku-wystarczajacego,3164.html

"I właśnie dlatego popełniasz kardynalne błędy, próbując bez kwantyfikatorów robić coś, co ich wymaga. Nawiasem mówiąc, kwantyfikatory też są w programie I kl. LO. A formy zdaniowe znasz?" -- macjan

ps forma zdaniowa to predykat :3

"Nie, ponieważ nie wiem co to w sensie matematycznym znaczy, że "zdania mają ze sobą związek", a tym bardziej nie wiem jak udowodnić matematycznie, że zdania p i q mają ze sobą związek. Poza tym, w logice nie ma to znaczenia." -- też macjan


"Oczywiście w codziennym języku się tak nie mówi, dlatego tym bardziej trzeba pamiętać, co to zdanie naprawdę oznacza. Zapisywanie go w postaci 4L~>P jest błędem." (...) "Tak, wolę w tym używanym przez poważnych matematyków. Chyba że twoja teoria jest adresowana do dzieci w przedszkolu - może one dałyby się nabrać."--Macjan

"Człowieku, moja cierpliwość jest niewyczerpana, ale po prostu żal mi patrzeć jak się pogrążasz. "
też macjan
już wiesz dlaczego zamykają twoje tematy? :3


"Ależ Rafale, P8=>P2 = P2~>P8! Z definicji! Symbol "~>" znaczy dokładnie tyle, co symbol "<=".
Zamiast "???" wstaw więc sobie "<=" i koniec dyskusji." -- wuj zbój

ZGADZAM SIĘ ZE MACJAN I WUJ TO NORMALNI LUDZIE
I JAK WSZYSCY NORMALNI JADA PO NTI JAK PO BUREJ SUCE, i wiedzą co to predykaty

PRZEZ 7 LAT NIKOGO NIE PRZEKONALES DO SWOICH WYPOCIN


BONUS :3


Cytat:

Andrzej Kajetan Wróblewski w książce poświęconej pseudonauce "Prawda i mity w fizyce" przedstawia następujące kryteria, które "pozwalają odróżnić prace pseudonaukowe od innych"[1]:

1.Mania wielkości autora, który uważa, że jako jedyny zna prawdę, odnosi się pogardliwie do wszystkich uczonych z prawdziwego zdarzenia, zarzucając im w niewybrednych słowach konserwatyzm lub wręcz nieuctwo.
2,.Tekst pracy pseudonaukowej jest zwykle bełkotem polegającym albo na wprowadzeniu nowej terminologii znanej tylko autorowi, albo na posługiwaniu się słowami wprawdzie znanymi, ale przemieszanymi na zasadzie doboru przypadkowego (np. zmarszczki czasoprzestrzeni, ginekologia międzyplanetarna), co świadczy o ich niezrozumieniu przez autora.
3.Ignorancja objawiająca się zarówno w nieznajomości dobrze ustalonych faktów, jak również w bezpodstawnym zaprzeczaniu a priori wszystkiemu, co nie zgadza się z poglądami autora.
4.Kompletne niezrozumienie ducha nauki objawiające się w stawianiu "nauce oficjalnej" zarzutu, że nie potrafi na wszystko odpowiedzieć. Pseudonaukowiec nie rozumie, że nauka rozwija się właśnie dlatego, iż musi szukać odpowiedzi na wciąż nowe pytania.
5.Pseudonaukowiec lubi także podpierać się wymyślonymi przez siebie autorytetami (jak np. "profesor" George Adamski, którego związek z nauką polegał na tym, iż prowadził kawiarnię u podnóża Mount Palomar).


oprocz puntu 5 bo nie mozesz podeprzeć sie zadnym autorytetem nawet falszywym :(


Skąd wiesz co obecnie myśli którykolwiek z ludzi których cytujesz?
Posługujesz się cytatami sprzed 5-6 lat, kiedy AK było w powijakach.
Od początku uderzyłem w świętość matematyków, „implikację materialną”. Nie musze chyba ci mówić co oznacza dla współczesnej matematyki zabranie jej debilizmu zwanego ‘implikacją materialną”

[link widoczny dla zalogowanych]


Zarys własnego stanowiska
(1) Fenomenu języka naturalnego nie da się wyjaśnić tylko w kategoriach logicznych.
(2) Analiza języka naturalnego powinna mieć na celu badanie faktycznych sposobów
jego funkcjonowania oraz najwierniejszy opis jego własności.
(3) Aby można było orzekać o prawdziwości bądź fałszywości zdań języka naturalnego,
muszą one być przede wszystkim zdaniami sensownymi w tym języku.
(4) Bezsensownym na gruncie języka J jest taki układ wyrazów, który jest zbudowany
niezgodnie z regułami składni języka J np. na gruncie języka polskiego nonsensem
jest zdanie: „Pies lub jest szczeka nie” a w teorii typów nonsensowny jest napis
„x∈x”, ponieważ narusza on regułę syntaktyczną tego języka, wedle której po obu
MISHELLANEA № 2.-3. — I: FILOZOFIA
128
stronach symbolu „∈” nie mogą figurować wyrażenia odnoszące się do tego samego typu
logicznego (Marciszewski 1970: 190). Od nonsensu należy odróżnić absurd, czyli wypowiedź
wewnętrznie kontradyktoryczną np. „Moi rodzice nie mają dzieci”, ponieważ aby
wyrażenie mogło być sprzeczne, musi być poprawnie zbudowane pod względem syntaktycznym
(Kotarbiński 1986b: 67). Oczywiście zdania absurdalne należy uznać za fałszywe.
(5) Potoczny okres warunkowy jest wieloznaczny. Zdania warunkowe są używane
w różnych kontekstach, spełniając przy tym różne funkcje (I3).
(6) Jest rzeczą naturalną, w związku z wieloznacznością spójnika „jeżeli, to”, że
nie da się podciągnąć wszystkich sposobów jego użycia pod schemat implikacji materialnej
czy formalnej (P2).
(7) Spójnik „jeżeli…, to” ma charakter intensjonalny, implikacja jest oczywiście
funktorem ekstensjonalnym, czyli wraz ze swoimi argumentami tworzy wyrażenie złożone,
którego prawdziwość zależy wyłącznie od wartości logicznej tych argumentów. (Pelc
1982: 258).
(8) Zdanie warunkowe wypowiada przekonanie „wymówcy” o zachodzeniu jakiejś
więzi między poprzednikiem a następnikiem tego okresu.
(9) Potoczne zdanie warunkowe nie stwierdza tego samego, co implikacja materialna
(C2).
(10) Implikacja materialna, formalna i ścisła nie oddaje sensu oznajmiającego
zdania warunkowego w casus realis.
Implikacje nie odnoszą się do okresów warunkowych kontrfaktycznych (modus
irrealis, potentialis, eventualis), do zdań warunkowych pytajnych i rozkazujących oraz do
okresów mieszanych.
(11) Nie kwestionuję użyteczności pojęcia implikacji dla języków formalnych, a
co za tym idzie i dla nauki.
Paradoks implikacji jest efektem rekonstrukcjonistycznej interpretacji języka naturalnego
oraz usilnych prób opisania za pomocą pojęć logiki formalnej sposobów
rozumowania. Kwestia adekwatności matrycy implikacji materialnej jest przede wszystkim
problemem dydaktycznym, stąd tak wiele prac poświęconych tej tematyce ma na celu
wskazanie metod, które przekonałyby słuchaczy o prawdziwości tej matrycy oraz o jej
przydatności. Ciężko się powstrzymać od stwierdzenia, że problem nigdy by nie powstał
gdyby nie zwyczaj czytania „⇒” jako „jeżeli…, to…”.


Zgadzam się z wnioskami, jednym słowem:

KRZiP = DEBILIZM!
… bo nie ma nic wspólnego z naturalną logika człowieka, z jego naturalnym językiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:36, 04 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger, kluczowe pytanie.

Techniczna (maszynowa) definicja operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź ukladu na wszystkie możliwe kombinacje zer i jedynek

Z tą definicja nawet Fizyk się zgodził.

Stąd:
Tożsamość w logice to identyczne tabele zero-jednkowe np.

p+q = ~(~p*~q)

Układy logiczne po lewej i prawej stronie tożsamości są NIEROZRÓŻNIALNE od strony czysto matematycznej!


10.0 Definicje operatorów w bramkach logicznych

Definicja operatora OR:

Odpowiedź na pytanie kiedy dotrzymam słowa (Y=1) mamy w punkcie:
Y=p+q = p*q + p*~q + ~p*q
Odpowiedź na pytanie kiedy skłamię ( ~Y=1) mamy w punkcie:
~Y=~p*~q
Kod:

   p q Y=p+q ~p ~q ~Y=~p*~q
A: 1 1  =1    0  0   =0
B: 1 0  =1    0  1   =0
C: 0 1  =1    1  0   =0
D: 0 0  =0    1  1   =1
   1 2   3    4  5    6

Spójnik „lub”(+) w logice dodatniej (bo Y) to tabela prawdy ABC123 (bramka OR)
Spójnik „i”(*) w logice ujemnej (bo ~Y) to linia D456 (bramka AND)

Próbnik stanów logicznych to probówka z dwoma diodami świecącymi:
Zielona - logiczne „0”
Czerwona - logiczne „1”

Algorytm pomiarów:
Podłączmy próbnik stanów logicznych do wyjścia:
Y=p+q
Na wejściach p i q wymuszamy stany logiczne pokazane w obszarze ABC123, cały czas dioda czerwona musi być zaświecona, zgodnie z tabelą prawdy.
Po dojściu do linii D zaświeci nam się dioda zielona.
Sprawdzamy wówczas próbnikiem sygnały w linii D456 w punkcie pomiarowym:
~Y=~p*~q
Musi być:
~p=1
~q=1
~Y=~p*~q=1
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:22, 04 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:
Skoro AK pretenduje do bycia naturalną logiką człowieka, to może skupcie się na tym jednym aspekcie - jak ludzie mówią, a jak twierdzi KRZiP, a jak twierdzi AK - omówcie parę przykładów. I o przydatności AK i KRZiP (gdzie się przydają? gdzie się nie przydają?) - też parę przykładów.

I na razie odłóżcie na bok dyskusję o nieścisłości AK, o tym dlaczego Kubusiowi zamykali tematy itd.

Od Kubusia bym tylko prosił dawać po 1 przykładzie i bez długiej copy-pasty, żeby to było czytelne.
I przedstawić to jakoś w uporządkowany sposób.


Też uważam że przepychanki kto co tam sobie kiedyś nabazgrolił (oczywiście KRZiP-owiec), bo Kubuś pisze konkrety a nie bazgroli, nie mają sensu.

Możemy sobie zrobić mały przerywnik, nie zapominając jednak że aktualnie tematem wiodącym jest obalenie prawa kontrapozycji w implikacji!

Dlatego proszę Daggera u odpisanie na ten konkretny post:
[link widoczny dla zalogowanych]

W ramach przerywnika proszę Daggera o matematyczny opis scenki niżej na gruncie KRZiP!


Co to za logika w której istnieją pytania TABU których nie wolno zadawać 5-cio latkowi!

AK:
Synek z gimnazjum:
Tata, czy to zdanie jest matematycznie prawdziwe?
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P=1

Tata:
Tak synku, to jest zdanie MATEMATYCZNIE prawdziwe.
Po pierwsze dlatego że możliwy ~~> jest taki przypadek
CH~~>P=1
Po drugie dlatego, że chmury są warunkiem koniecznym ~> dla deszczu, bo jak nie będzie chmur to na pewno => nie będzie padać.

Synek:
… a jak nie będzie pochmurno?
~CH ???!!!

Tata:
Ponieważ chmury są konieczne ~> dla deszczu to stosujemy prawo Kubusia:
CH~>P = ~CH=>~P
C.
Jak nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padać
~CH=>~P

Poproszę Daggera o zapisanie DOKLADNIE dialogu wyżej na gruncie KRZiP lub dowolnego innego debilizmu z aktualnej matematyki - może być logika modalna. :)
Jak tego dokonasz to kasuję AK!

[link widoczny dla zalogowanych]

(1) Fenomenu języka naturalnego nie da się wyjaśnić tylko w kategoriach logicznych.
(2) Analiza języka naturalnego powinna mieć na celu badanie faktycznych sposobów
jego funkcjonowania oraz najwierniejszy opis jego własności.
(8) Zdanie warunkowe wypowiada przekonanie „wymówcy” o zachodzeniu jakiejś
więzi między poprzednikiem a następnikiem tego okresu.
(9) Potoczne zdanie warunkowe nie stwierdza tego samego, co implikacja materialna
(C2).


Oczywiście ten cytat dotyczy debilka zwanego KRZiP, bo AK opisuje naturalny język mówiony człowieka w sposób doskonały, przykład wyżej.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 14:44, 04 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:58, 05 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Daggerze, myślę ze nie ma sensu polemizować z każdym twoim zdaniem, bo wyjdzie z tego kosmicznie długi post, czyli totalny bezsens dla czytelników.

Pozwolisz, że skupię się na dwóch kluczowych kwestiach:
1.
Dagger totalnie nie rozumie czym jest implikacja
2.
Wyjaśnieniem znaczków # i ## - to jest absolutnie kluczowe dla całej logiki matematycznej.

Oczywiście w dalszej kolejności obalimy prawo kontrapozycji w implikacji! :)

Ad.1

Dagger totalnie nie rozumie czym jest implikacja!

Implikacja to matematyczny opis nieznanego, czyli nieznanej przyszłości, albo nieznanej przeszłości.

Przeszłość, mimo że to jest totalny determinizm może być nieznana!

Przykład:
W Warszawie dokonano morderstwa

Rozwikłanie zagadki „kto jest mordercą" to zadanie dla detektywa który dochodzi prawdy przy użyciu IMPLIKACJI!

Jeśli Kowalski był w Warszawie to mógł zamordować
W~>Z
Bycie Kowalskiego w warszawie jest warunkiem koniecznym ~> aby to on zamordował
… a jeśli Kowalskiego nie było w Warszawie?
Prawo Kubusia:
W~>Z = ~W=>~Z
Jeśli Kowalskiego nie było w Warszawie to na pewno => nie zamordował
~W=>~Z
Nie bycie Kowalskiego w Warszawie wystarcza aby nie zamordował

Co byś Ty biedaku zrobił, gdybyś nie podlegał pod matematykę ścisłą, AK?
Totalnie NIC!
Bez AK masz chaos, chaos, chaos … ZERO matematyki.

Zajmijmy się teraz przyszłością …

Zdanie:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2

Jest fałszywe w debiliźmie zwanym KRZiP bo nie wiesz o jaka liczbę chodzi.

I o to chodzi w implikacji!

W implikacji nie wolno ci wiedzieć o jaka liczbę chodzi, bo jak wiesz to koniec z implikacją!

Implikacja to w rzeczywistości takie zdanie!

A.
Jeśli w przyszłości wylosuję liczbę podzielną przez 8 to na pewno => będzie ona podzielna przez 2
P8=>P2
Zdanie A jest prawdziwe wyłącznie dla zbioru:
P8*P2

Sprawdzasz prawdziwość tego zdania iterując wyłącznie po liczbach podzielnych przez 8 bo takie jest KOMPLETNE założenie w poprzedniku!

Losujesz: L=8
Dla pojedyńczego iterowania to jest koniunkcja, żadna implikacja!
Liczba 8 jest podzielna przez 8 i przez 2
L8=>P8*P2

Dla nieskończonej ilości iterowań dostaniesz zbiór dla którego to zdanie jest prawdziwe:
P8=>P2=1 bo [8,16,24…]
KONIEC
B.
Jeśli w przyszłości wylosuję liczbę podzielną przez 8 to może ~~> być ona niepodzielna przez 2
P8~~>~P2=0
Zdanie B dotyczy zbioru:
P8*~P2=0 - bo zbiory P8 i ~P2 są rozłączne.

Czekam kiedy zrozumiesz banały:
1.
Zdania A i B to KOMPLENA definicja warunku wystarczającego!
p=>q =1
p~~>~q=0
Kwantyfikatorowo:
/\x p(x) => q(x)
Dla każdego x jeśli zajdzie p(x) to na pewno => zajdzie q(x)
2.
Udowodnienie A (przeiterowanie po wszystkich P8) oznacza że zbiór P8 zawiera się w całości w zbiorze P2
3.
Z punktu 2 wynika rozłączność zbiorów:
P8*~P2=0
4.
Oczywiście często dużo prościej jest obalić A przez znalezienie kontrprzykładu.
Czekam kiedy zrozumiesz definicję kontrprzykładu wynikającą z punktu B:
P8~~>~P2=1
Znajdziesz jedną taką liczbę = twierdzenie A obalone!
5.
Podzielność liczby przez 8 GWARANTUJE jej podzielność przez 2!
Podzielność liczby przez 8 jest warunkiem wystarczającym dla jej podzielności przez 2


Dagger napisał:
UWAGA TOTALNA REWOLUCJA W LOGICE

TWIERDZENIE RARITY

Żeby stwierdzić czy implikacja p=>q jest prawdziwa trzeba

albo znac wartości logiczne p,q

czyli np jak ktoś sobie powie

Jesli w środę będzie ładna pogoda to pódję na spacer

to to czy skłamał będziemy wiedzieć dopiero w czwartek

albo Kiedy wypowiadamy się na temat faktów o których słuszności jesteśmy przekonani, określający stan stały, mówiący o definicjach
czyli w sytuacjach gdy w angielskim używamy present simple
Cats like milk. - Koty lubią mleko.
Dogs don't like cats. - Psy nie lubią kotów.
Water turns into steam at 100 degrees

np
Jesli świeci słońce to jest jasno


Czy zgadzasz się z twierdzeniem rarity
TAK/NIE


Dagger, to co napisałeś to bzdury, bzdury, bzdury!

Na mocy definicji:
Obietnica = implikacja prosta
Weź sobie poszukaj w Wikipedii, tego nie kwestionuje żaden matematyk, nawet byle jaki!
… a Ty śmiesz kwestionować? :)

W implikacji doskonale wiesz już dzisiaj, kiedy w przyszłości skłamiesz a kiedy dotrzymasz słowa!
Dlatego to jest matematyka ścisła!
Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna!

A.
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to na pewno => pójdę na spacer
P=>S =1 - twarda prawda, gwarancja matematyczna.
Obiecuję (gwarantuję) że jeśli w środę będzie ładna pogoda to pójdę na spacer.
Ładna pogoda jest warunkiem wystarczającym => abym poszedł na spacer
stąd:
B.
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to mogę ~~> nie iść na spacer
P~~>~S=0
Złamanie obietnicy!
Złamanie gwarancji matematycznej.
Nie pójdziesz to zostaniesz kłamcą!
Czy już wiesz kiedy w przyszłości zostaniesz kłamcą?

… a jeśli w środę nie będzie pogody?
W zdaniu A masz warunek wystarczający!
Na mocy definicji masz:
Obietnica = implikacja prosta.

Dlatego walisz prawem Kubusia!
P=>~S = ~P~>~S
gdzie:
=> - warunek wystarczający, gwarancja matematyczna, 100% pewność
~> - warunek konieczny, najzwyklejsze „rzucanie monetą”

Ten symbol ~> jest w logice fenomenalny, to jest między innymi matematyczna wolna wola człowieka!
Jak nie będzie pogody to nie masz najmniejszych szans na zostanie kłamcą!

… jedziemy!
C.
Jeśli w środę nie będzie pogody to mogę ~> nie iść na spacer
~P~>~S=1
Brak pogody jest warunkiem koniecznym ~> abym nie poszedł na spacer
LUB
D.
Jeśli w środę nie będzie pogody to mogę ~~> iść na spacer
~P~~>S=1
W zdaniu D nie zachodzi warunek konieczny!
Dowód matematyczny:
D: ~P~>S = B: P=>~S=0
Jeśli zdanie:
B: P~~>~S=0
to tym bardziej:
B: P=>~S=0
cnd

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym A:
P=>S
P=1, ~P=0
S=1, ~S=0
otrzymujesz tabele zero-jedynkową implikacji prostej!
Kod:

Zdania       |Kodowanie zero-jedynkowe
symbolicznie | P S p=>s
A: P=> S =1  | 1 1  =1
B: P~~>~S=0  | 1 0  =0
C:~P~>~S =1  | 0 0  =1
D:~P~~>S =1  | 0 1  =1

Pytania:
1
Czy widzisz piękną tabelę zero-jedynkową implikacji prostej?
TAK/NIE
2.
Czy rozumiesz że implikacja to matematyczny opis nieznanego?
TAK/NIE
3.
Czy rozumiesz co to jest w implikacji gwarancja matematyczna?
TAK/NIE
4.
Gdzie ty w implikacji widzisz DEBILIZM „z fałszu wynika prawda”?
Czy warunek konieczny ~>, najzwyklejsze „rzucanie monetą” oznacza iż „z fałszu wynikła ci prawda” ???!!!
Czy widzisz już nieskończony DEBILIZM KRZiP, czy jeszcze nie widzisz? :)

Problem znaków # i ## zostawiam na potem.
Najpierw musisz zrozumieć FUNDAMENTY implikacji, czyli to co wyżej!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 1:15, 05 Wrz 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:03, 05 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Implikacja to matematyczny opis nieznanego, czyli nieznanej przyszłości, albo nieznanej przeszłości.

Slupek napisał:
Cytat:
Problem znaków # i ## zostawiam na potem.
Najpierw musisz zrozumieć FUNDAMENTY implikacji, czyli to co wyżej!

Rorororor. Chyba kpisz.


[link widoczny dla zalogowanych]

Intuicja: implikację można traktować jako obietnicę: "obiecuję, że jeśli dostanę dwójkę z matematyki to zacznę odrabiać zadania". Jeśli rzeczywiście tak się stanie (poprzednik implikacji będzie prawdziwy), to muszę odrabiać zadania (1⇒1), bo inaczej obietnica zostanie złamana (1⇒0 fałsz!). W każdym innym przypadku implikacja będzie prawdziwa, bo obietnica zostanie spełniona (dostałam piątkę, mogę albo odrabiać zadania albo sobie odpuścić)

Przykładów definicji:

obietnica = implikacja prosta

Znajdziesz w Internecie i publikacjach miliony

To jest warunek konieczny ~>, wolna wola człowieka:
mogę albo odrabiać zadania albo sobie odpuścić

W implikacji nie ma mowy o bredniach w stylu "z fałszu powstaje mi prawda"

Fragment ksiazki "Logika dla opornych" Krzysztof A. Wieczorek

Krzysztf A. Wieczorek napisał:

Z tabelki dla implikacji możemy dowiedzieć się, że zdanie, którego głównym spójnikiem jest jeśli... to może być fałszywe tylko w jednym wypadku, mianowicie, gdy jego poprzednik jest prawdziwy, natomiast następnik fałszywy.
Jako przykładem ilustrującym tabelkę dla implikacji posłużymy się zdaniem wypowiedzianym przez ojca do dziecka: Jeśli zdasz egzamin, to dostaniesz komputer. Gdy następnie dziecko nie zdaje egzaminu i komputera nie dostaje (pierwszy wiersz tabeli – poprzednik i następnik implikacji fałszywe) lub gdy zdaje egzamin i dostaje komputer (ostatni wiersz tabeli – poprzednik i następnik implikacji prawdziwe), to nie powinno być wątpliwości, że obietnica ojca okazała się prawdziwa. Gdy natomiast dziecko zdaje egzamin, a jednak komputera nie dostaje (trzeci wiersz tabeli – poprzednik implikacji prawdziwy, a następnik fałszywy), należy wówczas uznać, że ojciec skłamał składając swoją obietnicę.
Pewne kontrowersje może budzić uznanie za prawdziwego zdania w przypadku, gdy poprzednik implikacji jest fałszywy, natomiast następnik prawdziwy (drugi wiersz tabeli), czyli w naszym przykładzie, gdy dziecko wprawdzie nie zdało egzaminu, a mimo to dostało komputer. Zauważmy jednak, że wbrew pozorom ojciec nie łamie wcale w takim przypadku obietnicy dania komputera po zdanym egzaminie – nie powiedział on bowiem, że jest to jedyny przypadek, gdy dziecko może otrzymać komputer. Powiedzenie, że jeśli zdasz egzamin, to dostaniesz komputer, nie wyklucza wcale, że dziecko może również dostać komputer z innej okazji, na przykład na urodziny.

Powyższe wytłumaczenie drugiego wiersza tabelki dla implikacji może się wydawać nieco naciągane, a jest tak dlatego, że w języku potocznym często wypowiadamy zdania typu jeśli... to rozumiejąc przez nie wtedy i tylko wtedy (którego to zwrotu nikt raczej nie używa).

Z tym "wtedy i tylko wtedy" w wytłuszczonym to Pan Wieczorek bzdury wypisuje.

Na mocy definicji jest:
Obietnica = implikacja prosta
Groźba = implikacja odwrotna
Człowiek, choćby pękł to nie jest w stanie tego zmienić!

Zapłacę ci za ułożenie kafelków tylko wtedy gdy skończysz do soboty
Z<=>S
To jest tylko implikacja wyrażona w ostrej formie!
Człowiek nie może sam sobie odebrać wolnej woli, danej matematycznie przez Boga czyli:
Prawa do darowania dowolnej kary zależnej od niego!
Przykład: JPII i Ali Agca

Dowód iż definicja obietnicy jest poprawna jest banalny!
Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)

Nasz przykład:
Z<=>S = (S=>Z)*(Z=>S)
A.
S=>Z
Jeśli skończysz do soboty to na pewno => ci zapłacę
S=>Z=1
S~~>~Z=0
Ten warunek wystarczający jest OK.
ALE!
B.
Jeśli ci zapłacę to na pewno => skończysz do soboty
Z=>S=1

Jeśli wypowiemy zdanie A to B jest DEBILIZMEM, bo tylko debil po wypowiedzeniu A powie B!
Zgadzasz się z tym?
TAK/NIE
Znów ta nieszczęsna parasolka się kłania!
Argumenty w naszej „równoważności” nie są przemienne, stąd dowód poprawności definicji obietnicy!


Zdanie matematycznie równoważne w stosunku do powyższej „równoważności”
A.
Jeśli nie skończysz do soboty to ci nie zapłacę
~S~>~Z =1
Nie skończenie do soboty jest warunkiem koniecznym abym ci nie zapłacił
Gdzie:
~> - warunek konieczny ~>, matematyczna wolna wola człowieka!
lub
B.
Jeśli nie skończysz do soboty to mogę ~~> ci zapłacić
~S~~>Z=1
Przyczyna opóźnienia może być niezależna od wykonawcy np. powódź zalała dom i najpierw wszystko musi wyschnąć aby wykonawca dokończył robotę.
Nadawca, nawet jak wykonawca skończy w niedzielę ma prawo przyjść ze skrzynką piwa i rzec:
Przyjacielu to był tylko blef, dla mnie bez znaczenia jest czy skończysz to do soboty czy w niedzielę.

… a jeśli skończę do soboty?
Prawo Kubusia:
~S~>~Z = S=>Z
Czyli:
C.
Jeśli skończysz do soboty to na pewno => ci zapłacę (z powodu że skończyłeś!)
S=>Z =1
Skończenie do soboty jest warunkiem wystarczającym => otrzymania zapłaty
Jeśli wykonawca skończy przed sobotą to ma GWARANCJĘ otrzymania zapłaty, z powodu że skończył przed sobotą!
Tylko tyle i aż tyle gwarantuje matematyka ścisła - implikacja odwrotna A!
D.
Jeśli skończysz do soboty to mogę ~~> ci nie zapłacić
S~~>~Z =0
Złamanie obietnicy C!

W groźbach, zdanie A, domyślnym spójnikiem implikacyjnym między p i q jest spójnik „może”!
Zdanie tożsame z A:
Jeśli nie skończysz do soboty to mogę ~> ci nie zapłacić
~S~>~Z

Oczywiście nikt tak nie mówi, bo w groźbie chodzi o to aby odbiorca nie spełnił warunku kary!
Im ostrzej brzmi kara tym większe prawdopodobieństwo że odbiorca nie spełni warunku kary!
Oczywiście nawet Bóg nie jest w stanie odebrać człowiekowi matematycznej wolnej woli, czyli prawa do darowania dowolnej kary - zdanie B!

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem A otrzymamy zero-jedynkową definicję implikacji odwrotnej:
A: ~S~>~Z
~S=1, S=0
~Z=1, Z=0
Kod:

Zdania         |Kodowanie zero-jedynkowe
Symbolicznie   | ~S ~Z ~S~>~Z
A: ~S~>~Z =1   |  1  1   =1
B: ~S~~>Z =1   |  1  0   =1
C:  S=> Z =1   |  0  0   =1
D:  S~~>~Z=0   |  0  1   =0


Aby sformułować dowolne twierdzenie matematyczne musisz najpierw coś zauważyć np. w twierdzeniu Pitagorasa zauważasz jeden przypadek:

Trójkąt prostokątny ~~>Suma kwadratów
gdzie:
~~> - zauważyłem jeden taki przypadek

Dowodzenie to odkrywanie nieznanego, nie wiesz czy dla wszystkich trójkątów prostokątnych zachodzi
TP=>SK

Może zachodzić albo nie? … to trzeba udowodnić.

Słupek i Dagger!
Czy już widzicie nieskończony debilizm KRiP?
Gdzie tu Wam „z fałszu powstała prawda”?
Ogólnie:
~> warunek konieczny, najzwyklejsze rzucanie monetą, a nie brednie w stylu „z fałszu powstała mi prawda”!

Czy już widzicie FUNDAMENTALNĄ różnicę dosłownie w każdym zdaniu między debilizmem zwanym KRZiP a jedyną poprawną matematyką, Algebrą Kubusia?

AK = naturalna logika człowieka przez Boga stworzona!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 12:45, 05 Wrz 2012, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:19, 05 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Implikacja to matematyczny opis nieznanego, czyli nieznanej przyszłości, albo nieznanej przeszłości.

Na początek wezmę jeden z problemów Daggera i Windziarza:

A.
Pada wtedy i tylko wtedy gdy jest pochmurno
P<=>CH
Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
P<=>CH = (P=>CH)*(CH=>P) = 1*0=0

Zdanie A nie ma prawa być równoważnością tzn.
Zdanie A jest równoważnością FAŁSZYWĄ!

Dagger napisał:

Rafal3006 napisał:

To pytanie do ciebie:
Czy też uważasz że jak sobie powiesz zdanie:
A.
Pada wtedy i tylko wtedy gdy jest pochmurno
P<=>CH
to będzie to równoważność

… a jak se powiesz zdanie:
Jeśli pada to jest pochmurno
P=>CH
To zdanie to będzie implikacją!

TAK

Cytat:
Czy widzisz już nieskończony debilizm KRZiP?
TAK/NIE

NIE

Daggerze, jeśli pytam czy zdanie A jest równoważnością, to w świecie ludzi normalnych oznacza to iż pytam czy zdanie A jest równoważnością prawdziwą!
Czy dalej jesteś pewien że zdanie A to równoważność prawdziwa bo sobie użyłeś „wtedy i tylko wtedy”?
TAK/NIE

Windziarz bronił się tu twierdzeniem iż równoważność prawdziwa wymusza implikacje prawdziwą, odwrotnie nie zachodzi.

… tylko poprzestawiały mu się kwantyfikatory, jak to ujął ekspert KRZiP dr. Filozofii, Zbanowany Uczy.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/definicja-implikacji-wedlug-rafala3006-p-wieczorka,685-350.html#28098
Zbanowany Uczy napisał:

… pamiętam raz taki dialog ze studentką: "- ma Pani przestawione kwantyfikatory" - "proszę Pana, to że Pan jest nauczycielem a ja tylko biedną studentką nie znaczy, że może mnie Pan obrażać" :* [mowa była o jej sprawdzianie]).

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
Aby udowodnić równoważność musimy dowieźć prawdziwości warunków wystarczających (kwantyfikatorów dużych) w dwie strony:
p=>q i q=>p
czyli najpierw było jajko (p=>q=1 i q=>p=1) a później kura (<=>).
Nie da się udowodnić równoważności bez zbadania prawdziwości dwóch warunków wystarczających np. p=>q i q=>p.

Nic co jest implikacja prawdziwa nie ma prawa być równoważnością prawdziwą i odwrotnie, na mocy definicji zero-jedynkowych.
Kubuś

FatBantha napisał:
Kubuś jest opornym na wiedzę botem, którego ktoś zaprogramował na obalenie KZRiP, dał pod rękę Szymanika i puścił w samopas.

Jaka strata czasu. Ingarden w 5 minut wyjaśnił mi o co Kubuś się miotał 7 lat. Idź już chłopie, bo Ty do obalania niczego się nie nadajesz.


… a ty masz na mózgu kaganiec debilizmu zwanego KRZiP i nie jesteś w stanie spojrzeć na implikację z innej strony, od strony poprawnej matematycznie, czyli od strony AK.

… ale masz rację, Kubuś to wirtualny Internetowy Miś, wysłany przez zaprzyjaźnioną cywilizację z innego Wszechświata, którego zadaniem jest zniszczenie gówna zwanego KRZiP.

FatBantha napisał:

rafal3006 napisał:
Zajmijmy się teraz przyszłością …

Zdanie:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2
Przyszłością? Przecież matematyka i jej byty jest jako taka bezczasowa. W przeciwieństwie do samego procesu myślowego. Co ty pierdolisz?

Czy obietnice są bezczasowe?
TAK/NIE
Czy akceptujesz definicję:
obietnica = implikacja prosta?
TAK/NIE
Czy implikacja prosta to jest matematyka?
TAK/NIE

FatBantha napisał:

Cytat:
Dagger, to co napisałeś to bzdury, bzdury, bzdury!

Na mocy definicji:
Obietnica = implikacja prosta
Weź sobie poszukaj w Wikipedii, tego nie kwestionuje żaden matematyk, nawet byle jaki!
… a Ty śmiesz kwestionować? :)

W implikacji doskonale wiesz już dzisiaj, kiedy w przyszłości skłamiesz a kiedy dotrzymasz słowa!
Dlatego to jest matematyka ścisła!
Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna!

A.
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to na pewno => pójdę na spacer
P=>S =1 - twarda prawda, gwarancja matematyczna.
Obiecuję (gwarantuję) że jeśli w środę będzie ładna pogoda to pójdę na spacer.
Ładna pogoda jest warunkiem wystarczającym => abym poszedł na spacer
stąd:
B.
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to mogę ~~> nie iść na spacer
P~~>~S=0
Złamanie obietnicy!
Złamanie gwarancji matematycznej.
Nie pójdziesz to zostaniesz kłamcą!
Czy już wiesz kiedy w przyszłości zostaniesz kłamcą?

… a jeśli w środę nie będzie pogody?
W zdaniu A masz warunek wystarczający!
Na mocy definicji masz:
Obietnica = implikacja prosta.

Dlatego walisz prawem Kubusia!

Walnij się w łeb tym swoim prawem, ty filozoficzny obskurancie. Jak to w zdaniu A masz warunek wystarczający? A co jeśli we wtorek Dagger ze Słupkiem przyjdą i odpierdolą Ci piła mechaniczną nogi i nie będziesz w stanie nigdzie iść w środę pomimo ładnej pogody? Albo wieczorem spadnie na Twoje miasto dupny meteoryt? Albo w poniedziałek Obama z Putinem rozpętają wojnę nuklearną?

Naprawdę sądzisz, że to jedno zdanie A zawiera w sobie caluteńki warunek wystarczający? Nie, na warunek wystarczający do tego, aby iść na spacer w środę, musiałyby się składać tysiące jeśli nie miliony zdań, które dotyczyłyby wszelkich możliwych przedmiotów, procesów i zmian zachodzących w świecie, które mogłyby ten spacer uniemożliwić.

Nie masz z AK czego szukać, bo ona także nie zapewni Ci tego, na czym zdaje Ci się zależeć. Kłamcą możesz okazać się zawsze, bo nie dysponujesz kompletną wiedzą o otaczającym Cię świecie, że se tak holistycznie rzygnę. A w innych kwestiach AK daje jeszcze mniej niż KRZiP. Serio, serio.

TOTALNIE nie rozumiesz logiki!
Nie możesz kwestionować definicji uznanej nawet przez byle jakiego matematyka:
Obietnica = przyszłość = implikacja prosta

Implikacja to matematyczny opis przyszłości.

Cały twój wywód to oczywiste brednie, bo:
1.
Z obietnicy danej samemu sobie możemy się zwolnić i po bólu
2.
Wypadki losowe np. śmierć automatycznie zwalniają z danej obietnicy
Nie wiem jak trzeba mieć popaprane w mózgu aby uważać iż nieboszczyk musi dotrzymać obietnicy danej za życia - to cały debilizm KRZiP
3.
Z obietnicy może zwolnić nadawcę wyłącznie odbiorca
4.
W groźbie darować karę może wyłącznie nadawca, odbiorca nie ma tu nic do gadania.

Proszę, więcej szczegółów na ten temat:

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N = ~W~>~N
Implikacja prosta bo dobrowolnych obietnic musimy dotrzymywać
Spełnienie warunku nagrody jest warunkiem wystarczającym dla otrzymania nagrody
Prawo Kubusia:
W=>N = ~W~>~N
Gwarancją w implikacji jest zawsze warunek wystarczający =>.
W=>N
Jeśli spełnię warunek nagrody to na pewno => dostanę nagrodę z powodu że spełniłem warunek nagrody … poza tym wszystko może się zdarzyć.

W obietnicy nadawca ma nadzieję (marzenie), że odbiorca spełni warunek nagrody i będzie mógł wręczyć nagrodę. Jeśli odbiorca nie spełni warunku nagrody to nadawca może dać nagrodę lub nie dać, zgodnie ze swoim „widzi mi się”, czyli wolną wolą.
Po stronie odbiorcy występuje nadzieja (marzenie), że nawet jeśli nie spełni warunku nagrody to może otrzymać nagrodę (akt miłości). Odbiorca może zwolnić nadawcę z obietnicy np. w przypadkach losowych.


Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K = ~W=>~K
Implikacja odwrotna na mocy definicji!
Nadawca może ukarać, ale nie musi.
Spełnienie warunku kary jest warunkiem koniecznym ukarania z powodu spełnienia warunku kary. O tym czy będzie to warunek konieczny i wystarczający decyduje nadawca.

Gwarancja w groźbie wynika z prawa Kubusia:
W~>K = ~W => ~K
Stąd gwarancja:
~W => ~K
Jeśli nie spełnię warunku kary to na pewno => nie zostanę ukarany z powodu nie spełnienia warunku kary. Poza tym wszystko może sie zdarzyć.

W groźbie nadawca ma nadzieję (marzenie), że odbiorca nie spełni warunku kary i nie będzie musiał karać. Jeśli odbiorca spełni warunek kary to nadawca może wykonać karę lub ją darować zgodnie ze swoim „widzi mi się”, czyli wolną wolą.
Po stronie odbiorcy również występuje nadzieja (marzenie), że nawet jeśli spełni warunek kary to nadawca nie wykona kary (akt łaski). W groźbie decyzję o darowaniu kary podejmuje wyłącznie nadawca, odbiorca nie ma tu nic do powiedzenia.

Podsumowanie:
Wyłącznie ktoś kto TOTALNIE nie rozumie matematyki może kwestionować że obietnice (implikacja prosta) i groźby (implikacja odwrotna) to nie jest matematyka ścisła!

FatBantha napisał:

Aktualizacja:
Cytat:
AK = naturalna logika człowieka przez Boga stworzona!
A więc o to chodzi. Nasz mały miś ogłasza się Bogiem.


Człowiek wyłącznie odkrywa prawa fizyczne i matematyczne stworzone przez Boga!

Jeśli Bóg zaprogramował iż nie da się zrobić złota z gówna to się NIE DA!

To że mamy dzisiaj Internet, TV SAT etc. to zasługa praw fizycznych stworzonych przez Boga, człowiek jest tylko ich odkrywcą, a nie autorem.

Copyright na wszystko w naszym Wszechświecie ma Bóg! :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 14:20, 05 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:35, 05 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Implikacja to matematyczny opis nieznanego, czyli nieznanej przyszłości, albo nieznanej przeszłości.

Na początek wezmę jeden z problemów Daggera i Windziarza:

A.
Pada wtedy i tylko wtedy gdy jest pochmurno
P<=>CH
Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
P<=>CH = (P=>CH)*(CH=>P) = 1*0=0

Zdanie A nie ma prawa być równoważnością tzn.
Zdanie A jest równoważnością FAŁSZYWĄ!

Analogicznie w zdaniu:
Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR = (TR=>KR)*(KR=>TR) = 1*1=1
To jest piękna równoważności przwdziwa!
Natomiast zdania:
TR=>KR
i
KR=>TR
to implikacje proste FAŁSZYWE!

… bo w implikacji nie zachodzi przemienność argumentów!
Jeśli p=>q=1 to q=>p=0
cnd
Przykład implikacji prawdziwej:
A: P8=>P2=1
B: P2=>P8=0 bo 2
Zdanie A to implikacja prosta przwdziwa!


Dagger napisał:

Rafal3006 napisał:

To pytanie do ciebie:
Czy też uważasz że jak sobie powiesz zdanie:
A.
Pada wtedy i tylko wtedy gdy jest pochmurno
P<=>CH
to będzie to równoważność

… a jak se powiesz zdanie:
Jeśli pada to jest pochmurno
P=>CH
To zdanie to będzie implikacją!

TAK

Cytat:
Czy widzisz już nieskończony debilizm KRZiP?
TAK/NIE

NIE

Daggerze, jeśli pytam czy zdanie A jest równoważnością, to w świecie ludzi normalnych oznacza to iż pytam czy zdanie A jest równoważnością prawdziwą!
Czy dalej jesteś pewien że zdanie A to równoważność prawdziwa bo sobie użyłeś „wtedy i tylko wtedy”?
TAK/NIE

Windziarz bronił się tu twierdzeniem iż równoważność prawdziwa wymusza implikacje prawdziwą, odwrotnie nie zachodzi.

… tylko poprzestawiały mu się kwantyfikatory, jak to ujął ekspert KRZiP dr. Filozofii, Zbanowany Uczy.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/definicja-implikacji-wedlug-rafala3006-p-wieczorka,685-350.html#28098
Zbanowany Uczy napisał:

… pamiętam raz taki dialog ze studentką: "- ma Pani przestawione kwantyfikatory" - "proszę Pana, to że Pan jest nauczycielem a ja tylko biedną studentką nie znaczy, że może mnie Pan obrażać" :* [mowa była o jej sprawdzianie]).

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
Aby udowodnić równoważność musimy dowieźć prawdziwości warunków wystarczających (kwantyfikatorów dużych) w dwie strony:
p=>q i q=>p
czyli najpierw było jajko (p=>q=1 i q=>p=1) a później kura (<=>).
Nie da się udowodnić równoważności bez zbadania prawdziwości dwóch warunków wystarczających np. p=>q i q=>p.

Nic co jest implikacja prawdziwa nie ma prawa być równoważnością prawdziwą i odwrotnie, na mocy definicji zero-jedynkowych.
Kubuś

FatBantha napisał:
Kubuś jest opornym na wiedzę botem, którego ktoś zaprogramował na obalenie KZRiP, dał pod rękę Szymanika i puścił w samopas.

Jaka strata czasu. Ingarden w 5 minut wyjaśnił mi o co Kubuś się miotał 7 lat. Idź już chłopie, bo Ty do obalania niczego się nie nadajesz.


… a ty masz na mózgu kaganiec debilizmu zwanego KRZiP i nie jesteś w stanie spojrzeć na implikację z innej strony, od strony poprawnej matematycznie, czyli od strony AK.

… ale masz rację, Kubuś to wirtualny Internetowy Miś, wysłany przez zaprzyjaźnioną cywilizację z innego Wszechświata, którego zadaniem jest zniszczenie gówna zwanego KRZiP.

FatBantha napisał:

rafal3006 napisał:
Zajmijmy się teraz przyszłością …

Zdanie:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2
Przyszłością? Przecież matematyka i jej byty jest jako taka bezczasowa. W przeciwieństwie do samego procesu myślowego. Co ty pierdolisz?

Czy obietnice są bezczasowe?
TAK/NIE
Czy akceptujesz definicję:
obietnica = implikacja prosta?
TAK/NIE
Czy implikacja prosta to jest matematyka?
TAK/NIE

FatBantha napisał:

Cytat:
Dagger, to co napisałeś to bzdury, bzdury, bzdury!

Na mocy definicji:
Obietnica = implikacja prosta
Weź sobie poszukaj w Wikipedii, tego nie kwestionuje żaden matematyk, nawet byle jaki!
… a Ty śmiesz kwestionować? :)

W implikacji doskonale wiesz już dzisiaj, kiedy w przyszłości skłamiesz a kiedy dotrzymasz słowa!
Dlatego to jest matematyka ścisła!
Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna!

A.
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to na pewno => pójdę na spacer
P=>S =1 - twarda prawda, gwarancja matematyczna.
Obiecuję (gwarantuję) że jeśli w środę będzie ładna pogoda to pójdę na spacer.
Ładna pogoda jest warunkiem wystarczającym => abym poszedł na spacer
stąd:
B.
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to mogę ~~> nie iść na spacer
P~~>~S=0
Złamanie obietnicy!
Złamanie gwarancji matematycznej.
Nie pójdziesz to zostaniesz kłamcą!
Czy już wiesz kiedy w przyszłości zostaniesz kłamcą?

… a jeśli w środę nie będzie pogody?
W zdaniu A masz warunek wystarczający!
Na mocy definicji masz:
Obietnica = implikacja prosta.

Dlatego walisz prawem Kubusia!

Walnij się w łeb tym swoim prawem, ty filozoficzny obskurancie. Jak to w zdaniu A masz warunek wystarczający? A co jeśli we wtorek Dagger ze Słupkiem przyjdą i odpierdolą Ci piła mechaniczną nogi i nie będziesz w stanie nigdzie iść w środę pomimo ładnej pogody? Albo wieczorem spadnie na Twoje miasto dupny meteoryt? Albo w poniedziałek Obama z Putinem rozpętają wojnę nuklearną?

Naprawdę sądzisz, że to jedno zdanie A zawiera w sobie caluteńki warunek wystarczający? Nie, na warunek wystarczający do tego, aby iść na spacer w środę, musiałyby się składać tysiące jeśli nie miliony zdań, które dotyczyłyby wszelkich możliwych przedmiotów, procesów i zmian zachodzących w świecie, które mogłyby ten spacer uniemożliwić.

Nie masz z AK czego szukać, bo ona także nie zapewni Ci tego, na czym zdaje Ci się zależeć. Kłamcą możesz okazać się zawsze, bo nie dysponujesz kompletną wiedzą o otaczającym Cię świecie, że se tak holistycznie rzygnę. A w innych kwestiach AK daje jeszcze mniej niż KRZiP. Serio, serio.

TOTALNIE nie rozumiesz logiki!
Nie możesz kwestionować definicji uznanej nawet przez byle jakiego matematyka:
Obietnica = przyszłość = implikacja prosta

Implikacja to matematyczny opis przyszłości.

Cały twój wywód to oczywiste brednie, bo:
1.
Z obietnicy danej samemu sobie możemy się zwolnić i po bólu
2.
Wypadki losowe np. śmierć automatycznie zwalniają z danej obietnicy
Nie wiem jak trzeba mieć popaprane w mózgu aby uważać iż nieboszczyk musi dotrzymać obietnicy danej za życia - to cały debilizm KRZiP
3.
Z obietnicy może zwolnić nadawcę wyłącznie odbiorca
4.
W groźbie darować karę może wyłącznie nadawca, odbiorca nie ma tu nic do gadania.

Proszę, więcej szczegółów na ten temat:

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N = ~W~>~N
Implikacja prosta bo dobrowolnych obietnic musimy dotrzymywać
Spełnienie warunku nagrody jest warunkiem wystarczającym dla otrzymania nagrody
Prawo Kubusia:
W=>N = ~W~>~N
Gwarancją w implikacji jest zawsze warunek wystarczający =>.
W=>N
Jeśli spełnię warunek nagrody to na pewno => dostanę nagrodę z powodu że spełniłem warunek nagrody … poza tym wszystko może się zdarzyć.

W obietnicy nadawca ma nadzieję (marzenie), że odbiorca spełni warunek nagrody i będzie mógł wręczyć nagrodę. Jeśli odbiorca nie spełni warunku nagrody to nadawca może dać nagrodę lub nie dać, zgodnie ze swoim „widzi mi się”, czyli wolną wolą.
Po stronie odbiorcy występuje nadzieja (marzenie), że nawet jeśli nie spełni warunku nagrody to może otrzymać nagrodę (akt miłości). Odbiorca może zwolnić nadawcę z obietnicy np. w przypadkach losowych.


Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K = ~W=>~K
Implikacja odwrotna na mocy definicji!
Nadawca może ukarać, ale nie musi.
Spełnienie warunku kary jest warunkiem koniecznym ukarania z powodu spełnienia warunku kary. O tym czy będzie to warunek konieczny i wystarczający decyduje nadawca.

Gwarancja w groźbie wynika z prawa Kubusia:
W~>K = ~W => ~K
Stąd gwarancja:
~W => ~K
Jeśli nie spełnię warunku kary to na pewno => nie zostanę ukarany z powodu nie spełnienia warunku kary. Poza tym wszystko może sie zdarzyć.

W groźbie nadawca ma nadzieję (marzenie), że odbiorca nie spełni warunku kary i nie będzie musiał karać. Jeśli odbiorca spełni warunek kary to nadawca może wykonać karę lub ją darować zgodnie ze swoim „widzi mi się”, czyli wolną wolą.
Po stronie odbiorcy również występuje nadzieja (marzenie), że nawet jeśli spełni warunek kary to nadawca nie wykona kary (akt łaski). W groźbie decyzję o darowaniu kary podejmuje wyłącznie nadawca, odbiorca nie ma tu nic do powiedzenia.

Podsumowanie:
Wyłącznie ktoś kto TOTALNIE nie rozumie matematyki może kwestionować że obietnice (implikacja prosta) i groźby (implikacja odwrotna) to nie jest matematyka ścisła!

FatBantha napisał:

Aktualizacja:
Cytat:
AK = naturalna logika człowieka przez Boga stworzona!
A więc o to chodzi. Nasz mały miś ogłasza się Bogiem.


Człowiek wyłącznie odkrywa prawa fizyczne i matematyczne stworzone przez Boga!

Jeśli Bóg zaprogramował iż nie da się zrobić złota z gówna to się NIE DA!

To że mamy dzisiaj Internet, TV SAT etc. to zasługa praw fizycznych stworzonych przez Boga, człowiek jest tylko ich odkrywcą, a nie autorem.

Copyright na wszystko w naszym Wszechświecie ma Bóg! :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 14:35, 05 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:26, 05 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Implikacja to matematyczny opis nieznanego, czyli nieznanej przyszłości, albo nieznanej przeszłości.

FatBantha napisał:

rafal3006 napisał:

Czy obietnice są bezczasowe?
TAK/NIE
Czy akceptujesz definicję:
obietnica = implikacja prosta?
TAK/NIE
Czy implikacja prosta to jest matematyka?
TAK/NIE

1. Nie.
2. Nie akceptuję. Obietnica to jedno, implikacja to drugie. Jedno nie jest tożsame z drugim, te słowa więc nie są synonimami.
3. Nie. Z tego samego powodu co punkt wyżej. Samochód nie jest kodeksem drogowym.


TOTALNIE nie rozumiesz matematyki!

To masz i se obalaj, jak obalisz to kasuję AK.

A.
Jeśli za tydzień będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P=1
Chmury są warunkiem koniecznym ~> dla deszczu.
Zbiór CHMURY zawiera w sobie zbiór DESZCZ.
LUB
B.
Jeśli za tydzień będzie pochmurno to może ~~> nie padać
CH~~>~P=1
Sytuacja możliwa

… a jeśli nie będzie pochmurno?
Prawo Kubusia:
CH~>P = ~CH=>~P

C.
Jeśli za tydzień nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padać
~CH=>~P=1
Brak chmur jest warunkiem wystarczającym => aby nie padało
stąd:
D.
Jeśli za tydzień nie będzie pochmurno to może ~~> padać
~CH~~>P=0
Sytuacja niemożliwa.

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem A mamy tabele zero-jedynkową implikacji odwrotnej:
CH~>P
CH=1, ~CH=0
P=1, ~P=0


Kod:

Zapis        |kodowanie zero-jedynkowe
Symboliczny  |CH P CH=>P
A: CH~> P =1 | 1 1  =1
B: CH~~>~P=1 | 1 0  =1
C:~CH=>~P =1 | 0 0  =1
D:~CH~~>P =0 | 0 1  =0


Czy widzisz definicję implikacji odwrotnej?
Już dziś doskonale wiesz co się stanie za tydzień!
To jest implikacja odwrotna, zatem matematyka ścisła!

Twierdzenie bez ogródek:
Każdy kto twierdzi że definicje implikacji prostej i odwrotnej nie są matematyką ścisłą jest matematycznym DEBILEM.

Z tym twierdzeniem każdy matematyk MUSI się zgodzić!

Już dziś wiesz że za tydzień jak nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padało.
Twoje argumenty w stylu:
Przecież za dwa dni kometa uderzyć w Ziemię i ją totalnie rozpierdolić … to argumenty DEBILA zwanego KRZiP.
Zgadzasz się z tym?
TAK/NIE


Argumenty KRZiP-owców z ateisty.pl np. Głupiego Jasia były podobne:
A.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów.
TP=>SK
Bycie trójkątem prostokątnym wystarcza => aby zachodziła suma kwadratów

… a jak nie jest prostokątny?
Jeśli zdanie A jest implikacją, a wedle debila zwanego KRZiP jest, to obowiązuje prawo Kubusia!
TP=>SK = ~TP~>~SK
czyli:
C.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to może ~> nie zachodzić suma kwadratów
~TP~>~SK=1
lub
D.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to może zachodzić suma kwadratu
~TP~~>SK=1
Oczywiście C i D to błąd czysto matematyczny!

Dowody ateistów.pl iż zdanie D jest prawdziwe były następujące:
1.
Przecież wszystkie boki mogą mieć długość równa 0 i wtedy zdanie D jest prawdziwe.
Autor: Głupi Jaś
2.
Przecież w innym Wszechświecie zdanie D może być prawdziwe
Autor: Windziarz
3.
Gdyby istniał taki trójkąt to by zachodziła suma kwadratów, dlatego zdanie D jest prawdziwe.
Autor: Windziarz
etc.

Na koniec jeszcze raz humor Wszechczasów!

FatBantha napisał:

Rafal3006 napisał:

A.
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to na pewno => pójdę na spacer
P=>S =1 - twarda prawda, gwarancja matematyczna.
Obiecuję (gwarantuję) że jeśli w środę będzie ładna pogoda to pójdę na spacer.
Ładna pogoda jest warunkiem wystarczającym => abym poszedł na spacer
stąd:
B.
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to mogę ~~> nie iść na spacer
P~~>~S=0
Złamanie obietnicy!
Złamanie gwarancji matematycznej.
Nie pójdziesz to zostaniesz kłamcą!
Czy już wiesz kiedy w przyszłości zostaniesz kłamcą?

Walnij się w łeb tym swoim prawem, ty filozoficzny obskurancie. Jak to w zdaniu A masz warunek wystarczający? A co jeśli we wtorek Dagger ze Słupkiem przyjdą i odpierdolą Ci piła mechaniczną nogi i nie będziesz w stanie nigdzie iść w środę pomimo ładnej pogody? Albo wieczorem spadnie na Twoje miasto dupny meteoryt? Albo w poniedziałek Obama z Putinem rozpętają wojnę nuklearną?

Naprawdę sądzisz, że to jedno zdanie A zawiera w sobie caluteńki warunek wystarczający? Nie, na warunek wystarczający do tego, aby iść na spacer w środę, musiałyby się składać tysiące jeśli nie miliony zdań, które dotyczyłyby wszelkich możliwych przedmiotów, procesów i zmian zachodzących w świecie, które mogłyby ten spacer uniemożliwić.

Nie masz z AK czego szukać, bo ona także nie zapewni Ci tego, na czym zdaje Ci się zależeć. Kłamcą możesz okazać się zawsze, bo nie dysponujesz kompletną wiedzą o otaczającym Cię świecie, że se tak holistycznie rzygnę. A w innych kwestiach AK daje jeszcze mniej niż KRZiP. Serio, serio.

Czego ty szukasz FatBanta?

Matematyki która pozwoli ci przewidzieć przyszłość?
Matematyki ścisłej która pozwoli ci przewidzieć zachowanie dowolnej istoty żywej, w tym człowieka?

Oczywiście nie istnieje taka matematyka!

Algebra Kubusia jest tego dowodem.

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p~>~q

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = ~p=>~q

gdzie:
=> warunek wystarczający, 100% determinizm
~> - warunek konieczny, w implikacji najzwyklejsze rzucanie monetą!

A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno =. jest podzielna przez 2
P8=>P2=1 bo 8, 16,24
Zbiory: P8*P2 =1
Zbiór P8 zawiera się w całości w zbiorze P2
Definicja znaczka => spełniona
=> - warunek wystarczający, 100% determinizm
B.
P8~~>~P2=0
Zbiory: P8*~P2=0 - bo zbiory rozłączne
… a jeśli liczba nie jest podzielna przez 8?
Prawo Kubusia:
P8=>P2 = ~P8~>~P2
C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może ~> nie być podzielna przez 2
~P8~>~P2 =1 bo 3,5,7
Zbiory: ~P8*~P2 =1
Zbiór ~P8 zawiera w sobie zbiór ~P2
Definicja znaczka ~> spełniona
~> - warunek konieczny, najzwyklejsze RZUCANIE MONETĄ!!!
LUB
D.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może ~~> być podzielna przez 2
~P8~~>P2=1 bo 2,4,6…
Zbiory: ~P8*P2=1
Istniej część wspólna ~P8 i P2, zdanie prawdziwe.

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem A mamy definicje implikacji prostej:
A: P8=>P2
P8=1, ~P8=0
P2=1, ~P2=0
Kod:

Zapis          |Kodowanie zero-jedynkowe
Symboliczny    | P8 P2 P8=>P2
A: P8=> P2 =1  |  1  1  =1
B: P8~~>~P2=0  |  1  0  =0
C:~P8~>~P2 =1  |  0  0  =1
D:~P8~~>P2 =1  |  0  1  =1


Doskonale widać iż zdanie A spełnia definicję implikacji prostej!
Oczywiście zdanie A to tylko warunek wystarczający => o definicji wyłącznie w A i B, wchodzący w skład definicji implikacji prostej!
P8=>P2 = ~P8~>~P2

Jeszcze raz definicja implikacji prostej w równaniu logicznym:
p=>q = ~p~>~q
gdzie:
~> - warunek konieczny, w implikacji najzwyklejsze rzucanie monetą co doskonale widać w zdaniach C i D!

Leży i kwiczy FUNDAMENT całej współczesnej logiki jakoby „z fałszu mogła powstać prawda”!

Bowiem w debiliźmie zwanym KRZiP zachodzi tożsamość:
~> - warunek konieczny, w implikacji rzucanie monetą = „z fałszu powstaje prawda”

Czy musze dodawać iż jest to tożsamość DEBILA?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 17:34, 05 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:34, 05 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Valki napisał:
rafal3006 napisał:
[size=200]Leży i kwiczy FUNDAMENT całej współczesnej logiki jakoby „z fałszu mogła powstać prawda”![/size]


Ależ oczywiście, że z fałszu może "powstać" prawda. Nie trzeba do tego języka matematycznego.

Popatrz:

Jeśli jestem papieżem, to jestem człowiekiem.


To chyba oczywiste, nie? Nawet pięciolatek powinien przyznać rację! Nie można być papieżem, nie będąc człowiekiem, więc jeśli się jest papieżem, to jest się człowiekiem.

Poprzednik implikacji ("jestem papieżem") jest zdaniem fałszywym. Następnik ("jestem człowiekiem") jest zdaniem prawdziwym. Całe rozumowanie jest w oczywisty i naoczny sposób prawdziwe.


Powiem krótko - pleciesz bzdury, popatrz.

Przypadek 1.
To zdanie rzeczywiście wypowiedział Papież.
A.
Jeśli jestem Papieżem to jestem człowiekiem
P=>C
Zbiór papież jest niepusty:
P=1
Zbiór Papież=człowiek jest także zbiorem niepustym:
C=1
Zdanie A w zbiorach:
P*C=1*1=1
Zdanie A jest prawdziwe.

Papież wypowiadający A to papież debilek albo z poczuciem humoru albo używający retoryki - wolno mu.

Zdanie totalnie równoważne:
B
Jestem Papieżem i jestem człowiekiem
P*C=1*1=1

Oczywiście dowolny z tych członów jest tu nadmiarowy.
Papież użyje raczej tylko jednego członu w zależności od sytuacji.

Matematycznie dowolny operator logiczny gdzie znamy z góry wartości logiczne p i q, a wyżej znamy, ulega redukcji do operatora AND (zdanie B) - o tym za chwilę.


Przypadek 2.
To zdanie wypowiedział inny człowiek niż papież, powiedzmy Valki.

Valki:
A.
Jeśli jestem Papieżem to jestem człowiekiem
P=>C

Zbiór:
Vaki = papież jest zbiorem pustym:
P=0
Zbiór Valki=człowiek jest zbiorem niepustym:
C=1
Zdanie A w zbiorach:
P*C = 0*1 =0
Iloczyn logiczny zbioru pustego z czymkolwiek jest zbiorem pustym.

Zdanie A jest po prostu matematycznie fałszywe!

Nie ma tu mowy o jakimkolwiek wynikaniu, bo nie może być mowy o wynikaniu w zdaniu fałszywym!
cnd

Trzeba być DEBILEM aby widzieć wynikanie w zdaniach typu:
Jeśli jestem psem to jestem człowiekiem
Zgadza się?
TAK/NIE

Definicja operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź układu na wszystkie możliwe przeczenia p i q

Prawo Sowy:
W świecie totalnie zdeterminowanym dowolny operator logiczny ulega redukcji do operatora AND

Na mocy prawa Sowy jedyna prawdziwe zdanie w przypadku Valkiego to zdanie…
Valki:
B.
Prawdą jest, że nie jestem Papieżem ale jestem człowiekiem!
V=>~P*C = 1*1=1 !
gdzie: ale = „i”

To zdanie w przeciwieństwie do A jest już prawdziwe!

No i gdzie ci w zdaniu B z fałszu wynika prawda?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:37, 05 Wrz 2012    Temat postu:

Slupek napisał:
Cytat:
Analogicznie w zdaniu:
Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR = (TR=>KR)*(KR=>TR) = 1*1=1
To jest piękna równoważności prawdziwa!
Natomiast zdania:
TR=>KR
i
KR=>TR
to implikacje proste FAŁSZYWE!

TR=>KR = 0
KR => TR = 0

TR<=>KR = (TR=>KR)*(KR=>TR) = 1*1=1
TR<=>KR = 0*0 = 1*1=1
0=1

Kasuj!!!!111


Słupek, skasuje natychmiast jak udowodnisz że zdanie:
TR=>KR
jest IMPLIKACJĄ prawdziwą.

Na jakiej podstawie twierdzisz że zdanie:
TR=>KR
jest implikacją?

Bo se użyłeś spójnika „Jeśli p to q”???

Zdanie:
TR=>KR =1
To tylko warunek wystarczający => o definicji:
TR=>KR=1
TR~~>~KR=0
KONIEC definicji !

TR=>KR
Jeśli trójkąt jest równoboczny to na pewno ma kąty równe.
Zbiór TR zwiera się w zbiorze KR, ale zbiory TR i KR są tu tożsame co wyklucza implikację!
Oczywiście definicja znaczka => spełniona, ale to jest implikacja prosta FAŁSZYWA!

Definicja implikacji:
p=>q
Zbiór p zawiera się w zbiorze q i nie jest tożsamy ze zbiorem q

Wynika z tego że zdanie:
TR=>KR
jest implikacją prostą FAŁSZYWĄ bo zbiory TR i KR są tu tożsame
cnd

W zdaniu:
P8=>P2
zbiór P8 zawiera się w zbiorze P2 i nie jest tożsamy ze zbiorem P2!
To jest implikacja prosta PRAWDZIWA!

Kiedy skasujesz to gówno, KRZiP?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:49, 05 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Slupek napisał:
To czemu używasz tego samego znaczka w 2 różnych znaczeniach, misiu-pysiu?

Cytat:
Valki:
A.
Jeśli jestem Papieżem to jestem człowiekiem
P=>C

Zbiór:
Vaki = papież jest zbiorem pustym:
P=0
Zbiór Valki=człowiek jest zbiorem niepustym:
C=1
Zdanie A w zbiorach:
P*C = 0*1 =0

No. Chyba cię pojebało, jak se z "=>" zrobiłeś "*" bez żadnego uzasadnienia i myślisz, że ktoś to kupi.


Taaa...
Gdzie użyłem znaczka => w dwóch różnych znaczeniach?

Ten znaczek w teorii zbiorów jest absolutnie jednoznaczny:

=> - zbiór wskazywany przez podstawę wektora => musi zawierać sie w całości w zbiorze wskazywanym przez strzałkę wektora =>.

p=>q
Oczywiście jeśli którykolwiek ze zbiorów jest pusty to nie ma mowy o zawieraniu się jednego zbioru w drugim!

W AK aby zdanie było prawdziwe na mocy najsłabszego spójnika „może” ~~>:
p~~>q
musi istnieć przynajmniej jeden element wspólny zbiorów p i q czyli:
p*q = zbiór niepusty

Oczywiście jak którykolwiek ze zbiorów p i q jest zbiorem pustym to:
p*0=0 - algebra Boole’a się kłania
cnd

Uwaga Słupku!
Znaczek "*" to tylko spójnik "i" o definicji:
Y=p*q
Y=1 <=> p=1 i q=1
Kod:

p q Y=p*q
1 1  =1


Spójnik logiczny "i" nigdy nie będzie operatorem AND!
Udowadnialem juz to MILION razy!

Milion +1

Y=p*q
jeśli "*" jest opretorem AND to neguje wszystkie zminne i musze otrzymać operator OR!!!

~Y=~p*~q
czy to jest operator OR???!!!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 19:57, 05 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 4:26, 06 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:

Kubuś zazwyczaj nie czyta dokładnie tego co się do niego pisze.
Jesli nawet czyta to zazwyczaj nie rozumie.
Jesli nawet rozumie to potem zapomina. :(

Prosze o analize tych zdań w NATI.

Każdy kto spotyka kubusia jedzie po jego dziele jak po burej suce
kubus unika jednoznacznych odpowiedzi na najprostrze pytania tylko wkleja copypasty na 5 stron A4
Z każdym zdaniem kubuś coraz bardziej pokazuje swą ingnoracje

To by było smieszne gdyby nie było smutne

Twoje zdanie to Twój osobisty pogląd. Nie możesz temu zdaniu zarzucić ani kłamstwa, ani fałszu bowiem jest to osąd osoby trzeciej o Kubusiu.

To zdanie jest równoważne zdaniu:
Jeśli dam nieznajomej kwiatka to na pewno pójdzie ze mną do łóżka

ZERO matematyki - nie widać tego?

Totalnie czym innym jest zdanie.
Prostytutka:
Jeśli dasz mi 100USD to pójdę z tobą do łóżka
100USD=>Ł

To jest matematyka ścisła bo:
obietnica = implikacja prosta

.. ile jeszcze razy będę musiał powtarzać te banały?

Dagger napisał:

Cytat:
=> - zbiór wskazywany przez podstawę wektora => musi zawierać sie w całości w zbiorze wskazywanym przez strzałkę wektora =>.

MASZ TY ROZUM I GODNOŚĆ

TU NIE ZADNEGO WEKTORA
NIE MOZESZ MÓWIC JAK normalni o poprzedniku i następniku?
celowo chcesz uczyć swój tekst bardziej bełkotywim

napisz w nim jeszcze o bifurkacji to sprawi ze twoj traktat będzie bardziej naukowy

Na ten temat tony tekstu wylał już Windziarz wedle którego nie ma „wektora napięcia”.
Kliknij sobie „wektor napięcia”; na googlach - wynik 1700 razy!
Gdybyś na elektronice lub elektryce użył innego terminu niż „wektor napięcia” zostałbyś wyśmiany!
Propozycja Windziarza iż musisz tu używać terminu „strzałka napięcia” to taki sam DEBILIZM jak komunistyczny:
Krawat = zwis męski prosty
Były takie metki na krawatach :)

Implikacja to wektor kierunkowy =>!
Bo zupełnie co innego znaczy czytana od podstawy do strzałki = 100% determinizm = warunek wystarczający =>.
… a zupełnie co innego znaczy czytana od strzałki do wektora = warunek konieczny <= = najzwyklejsze rzucanie monetą!

Z tego powodu musisz wprowadzić drugi wektor:
~> = <=

Matematycy nie potrafią przeczytać wektora <= od strony strzałki do podstawy!
Oczywiście wtedy będzie to spójnik „może”!
… i to jest najbardziej porażające!
Matematyka w logice zatrzymała się na jakimś XIX wiecznym debilku który tego nie widział!

Zaprawdę powiadam Wam, trzeba być ślepym aby tego nie widzieć:
Diagram implikacji prostej:

Definicja implikacji prostej w równaniu algebry Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
p=>q
Zbiór p zawiera się w zbiorze q i nie jest tożsamy ze zbiorem q

Jak można nie widzieć na tym rysunku że:
Jeśli zajdzie ~p to może ~> zajść ~q
~p~>~q
LUB
Jeśli zajdzie ~p to może ~~> zajść q
~p~~>q

Teoria zbiorów na poziomie przedszkola się kłania!

Dagger napisał:

Cytat:
Gdzie użyłem znaczka => w dwóch różnych znaczeniach?

czasem
p=>q to implikacja
czasem równoważności, czasem tylko warunek wystarczający
masz racje to 3 a nie 2 znaczenia

Kurde, ręce opadają!
Wyjaśniałem to już milion razy!

To jest milion+1, mam nadzieje że ostatni:

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p~>~q
Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = ~p=>~q
Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)

Wektor => to tylko warunek wystarczający o definicji:
p=>q =1
p~~>~q=0
Kod:

p q p=>q
1 1  =1
1 0  =0

Nigdy nie będzie!
=> = operator logiczny!

Tak samo jak nigdy nie będzie:
„*” = operator logiczny!
Y=p*q
Y=1 <=> p=1 i q=1
Kod:

p q Y=p*q
1 1 =1


p=>q
Jeśli zajdzie p to na pewno zajdzie q
Znaczenie znaczka =>
=> zbiór na podstawie wektora musi zawierać się w zbiorze na strzałce wektora, w implikacji spójnik „musi”
Znaczenie znaczka ~>:
Zbiór na podstawie znaczka ~> musi zawierać w sobie zbiór zdefiniowany na strzałce wektora ~>

Zdanie:
p=>q
To wyłącznie warunek wystarczający =>
To fragment operatora, NIE WIESZ KTÓREGO!
Co z tego że udowodniłeś:
p=>q=1
Dalej wiesz że nic nie wiesz!
Bo nie wiesz czy jest to fragment operatora implikacji:
p=>q = ~p~>~q
czy też fragment operatora równoważności!
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)

Jak można nie widzieć że zdania p=>q są tu IDENTYCZNE … ale to tylko warunki wystarczające, fragment operatora implikacji prostej, albo równoważności!

Matematycznie znaczenie p=>q jest ABSOLUTNIE jednoznaczne!

Jeśli warunek wystarczający => wchodzi w skład implikacji to można w ŻARGONIE matematycznym powiedzieć iż jest to implikacja np.
P8=>P2 = ~P8~>~P2

Jeśli warunek wystarczający wchodzi w skład równoważności to można w ŻARGONIE matematycznym powiedzieć iż jest to równoważność np.
TP<=>SK = (TP=>SK)*(~TP=>~SK)

Dzieciak przy tablicy mówi ci twierdzenie pitagorasa w formie warunku wystarczającego:
TP=>SK
Pytasz:
Czym jest twierdzenie Pitagorasa?
Uczeń:
Równoważnością!
… i nie masz wyjścia musisz postawić mu 6 bo dzieciak powiedział prawdę!
Pytasz:
Czym jest zdanie:
TP=>SK
Dzieciak:
Warunkiem wystarczającym wchodzącym w skład równoważności!
… i nie masz wyjścia, musisz postawić mu 6

Gdyby dzieciak powiedział:
Zdanie TP=>SK jest implikacją, to walisz pałę i do domu!

Ludzie!
Jak można być takim tępym (o KRZiP mówię) i nie rozumieć takich BANAŁÓW!

KONIEC!
Zapamiętaj to proszę raz na zawsze!

Dagger napisał:

Cytat:
Definicja implikacji:
p=>q
Zbiór p zawiera się w zbiorze q i nie jest tożsamy ze zbiorem q

Wynika z tego że zdanie:
TR=>KR
jest implikacją prostą FAŁSZYWĄ bo zbiory TR i KR są tu tożsame
cnd

dwa posty temu definicja implikacji brzmiała tak
"implikacja=obietnica "
to pogrubione to debilizm do potęgi n

Kurde!
Definicje obietnicy i groźby to ZASTOSOWANIE matematyki w fizyce

Oczywistym jest że logika człowieka to FIZYKA a nie matematyka.

Podobne:
Równania Kirchhoffa to zastosowanie układu równań liniowych w FIZYCE!

Co z tego że żadnego pomiaru w fizyce nie możesz dokonać z nieskończoną dokładnością?
Czy to oznacza że matematyka w FIZYCE nie działa i jest do dupy?

Dlatego to co napisał FatBantha to humor Wszechczasów!
FatBantha napisał:

Rafal3006 napisał:

Obietnica = implikacja prosta
Przykład:
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to pójdziemy na spacer
P=>S

Walnij się w łeb tym swoim prawem, ty filozoficzny obskurancie. Jak to w zdaniu A masz warunek wystarczający? A co jeśli we wtorek Dagger ze Słupkiem przyjdą i odpierdolą Ci piła mechaniczną nogi i nie będziesz w stanie nigdzie iść w środę pomimo ładnej pogody? Albo wieczorem spadnie na Twoje miasto dupny meteoryt? Albo w poniedziałek Obama z Putinem rozpętają wojnę nuklearną?

Naprawdę sądzisz, że to jedno zdanie A zawiera w sobie caluteńki warunek wystarczający? Nie, na warunek wystarczający do tego, aby iść na spacer w środę, musiałyby się składać tysiące jeśli nie miliony zdań, które dotyczyłyby wszelkich możliwych przedmiotów, procesów i zmian zachodzących w świecie, które mogłyby ten spacer uniemożliwić.

Kapitalne, hehe …

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N
Implikacja prosta na mocy definicji

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K
Implikacja odwrotna na mocy definicji

Nie jest prawda że definicji się nie obala!
Debilizm „implikacja materialna” sam się obala jednym zdaniem:

Jeśli krowa szczeka to kura ma Trabę

To jest DEBLIZM TOTALNY a nie zdanie prawdziwe.
Koniec!
Gówno „implikacja materialna” zostało obalone bo wystarczy pokazać jeden nonsens w dowolnej definicji, aby ja obalić!

Jak obalisz w ten sposób AK, pokazując jeden nonsens, to natychmiast kasuję AK!

Dagger napisał:

PS
NIE ROZUMIESZ ANI KSZTY Z KRZ ANI Z KRZIP
NIE POTRAFISZ PRZEPROWADZIĆ ZADNEGO DOWODU

Takiego prymitywu jak KRZiP nie sposób nie rozumieć!
Nie sposób zrozumieć jak takie GÓWNO (KRZiP) może być dla matematyków świętością absolutną!

… ale kto w naturalnej logice człowieka, w rozmowie z dzieckiem, w rozmowie z humanistą przeprowadza jakiekolwiek dowody!

Co ty za brednie wypisujesz Daggerze!

Dowody w naturalnej rozmowie człowieka z człowiekiem są OCZYWISTOŚCIĄ bo to są BANAŁY!

Kto w naturalnej logice człowieka dowodzi prawdziwości zdania:

Jeśli zwierzę ma cztery łapy to może ~> być psem
4L~>P
Oczywiste zdanie matematycznie prawdziwe i nie potrzeba tu żadnych dowodów!

Dagger napisał:

Milion +1
Cytat:

Y=p*q
jeśli "*" jest opretorem AND to neguje wszystkie zminne i musze otrzymać operator OR!!!

~Y=~p*~q
czy to jest operator OR???!!!

otrzymałeś coś co jest rówowazne operatorowi or

p+q<=> ~(~p*~q)

NIE!
Prawo de’Morgana to jest pełna definicja operatora OR bo negujesz wszystkie zmienne i otrzymujesz definicję operatora AND!
Y = p+q = ~(~p*~q)
Neguje wyłącznie zmienne wejściowe p i q:
y = ~p+~q = ~(p*q)
Neguję wyjście y:
~y = ~(~p+~q) = p*q

Natomiast zapis:
Y=p+q
nie jest pełna definicją operatora OR!
Bo neguje wszytkie zmienne i mam gówno a nie definicje operatora AND!
~Y = ~p+~q
cnd

Dagger napisał:

Cytat:
Zdanie A w zbiorach:
P*C = 0*1 =0

p=>q ## p*q

dobrze myśle?

Do dupy …
Wróć wyżej, gdzie wyjaśniłem znaczenie znaczków => i ~> w zbiorach!

Zapis:
p=>q = p*q =p
oznacza że zdanie p=>q jest prawdziwe WYŁĄCZNIE dla elementów ze zbioru:
p*q =p

Dagger napisał:

PS
ZBIÓR PUSTY P=0 TEŻ ZAWIERA SIĘ W Q I CO TERAS?
0=>1=1


Wróć wyżej, gdzie wyjaśniłem znaczenie znaczków => i ~> w zbiorach!
W AK zbiór pusty NIE jest częścią dowolnego zbioru!
To jest debilizm KRZiP!

Dagger napisał:

Cytat:

Kod:

Zapis        |kodowanie zero-jedynkowe
Symboliczny  |CH P CH=>P
A: CH~> P =1 | 1 1  =1
B: CH~~>~P=1 | 1 0  =1
C:~CH=>~P =1 | 0 0  =1
D:~CH~~>P =0 | 0 1  =0


to ma być p=>q
dlaczego nagle się biorą

~~>, ~> ~p,~q
skąd to
dlaczego najpiwe ~> potem ~~> itd
dlaczego taka koelejnoścoi a nie inna
boże gdzie tu ścislość?
gdzie sens , gdzie logika

To jest definicja symboliczna operatora implikacji odwrotnej!
Oczywiście czarna magia dla każdego KRZiP-owca i absolutne banały dla każdego 5-cio latka i każdego humanisty!
Co ja mogę począć na fakt totalnego wyprania mózgu gównem zwanym KRZiP?

Dagger napisał:

Cytat:
Słupek, skasuje natychmiast jak udowodnisz że zdanie:
TR=>KR
jest IMPLIKACJĄ prawdziwą.

no nie jest wedlug ciebie dlatego podstawił 0

TR<=>KR = (TR=>KR)*(KR=>TR) = 1*1=1
TR<=>KR = 0*0 = 1*1=1

… a co ja mogę poradzić że Słupek wali czysto matematyczne błędy?
Patrz wyżej mój przykład ucznia który wyjaśnię czym jest twierdzenie Pitagorasa!

TR=>KR=0 - to jest oczywista implikacja FAŁSZYWA!
TR=>KR=1 - to jest warunek wystarczający PRAWDZIWY, wchodzący w skład równoważności.

Co ja poradzę na debilne definicje operatorów logicznych z KRZiP?

Zdanie „jeśli p to q” jest implikacją obojętne jakie śmiecie podstawię w miejsce p i q

… no i podstawiam:
Jeśli krowa szczeka to kura ma trąbę

implikacja prawdziwa w KRZiP

Ludzie!
Jak można nie wiedzieć nieskończonego DEBILIMU KRZIP!

Dagger napisał:

kasuj AK
czy w "definicji" równoważności
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
to na niebiesko to implikacje?
TAK/NIE

Czy (KR=>TR) jest implikacją fałszywą =0


TR<=>KR = (TR=>KR)*(KR=>TR) = 1*1=1
TR<=>KR = 0*0 = 1*1=1
kompletnie nie rozumiesz tej swoje definicji implikacji :D

Wyjaśnienie wyżej

Dagger napisał:

Cytat:

Intuicja: implikację można traktować jako obietnicę: "obiecuję, że jeśli dostanę dwójkę z matematyki to zacznę odrabiać zadania". Jeśli rzeczywiście tak się stanie (poprzednik implikacji będzie prawdziwy), to muszę odrabiać zadania (1⇒1), bo inaczej obietnica zostanie złamana (1⇒0 fałsz!). W każdym innym przypadku implikacja będzie prawdziwa, bo obietnica zostanie spełniona (dostałam piątkę, mogę albo odrabiać zadania albo sobie odpuścić)

Przykładów definicji:

obietnica = implikacja prosta

boże tylko totalny desperat i matematyczny ignorant bierze definicje z wiki jako super ściłą definicje
tylko totalny desperat i matematyczny ignorant może twiedzić że na wiki pisze obietnica = implikacja prosta (tak pisałeś wczesniej, potem skasowałeś posta tj zostawiłeś tylko "..." i napisałeś to co teraz)


ty nie rozumiesz że to tylko uproszczony przykład na to jak działa implikacja?

… skasowałem bo post był w trakcie przebudowy.
Oczywiście dalej podtrzymuje definicje obietnicy i groźby!
obietnica = implikacja prosta
groźba = implikacja odwrotna

Tak jest w świecie normalnych ludzi, od 5-cio Latków po humanistów!

Dagger napisał:

100% zgodny z twierdzeniem rarirty

TWIERDZENIE RARITY

Żeby stwierdzić czy implikacja p=>q jest prawdziwa trzeba

albo znać wartości logiczne p,q

czyli np jak ktoś sobie powie

Jeśli w środę będzie ładna pogoda to pójdę na spacer

to to czy skłamał będziemy wiedzieć dopiero w czwartek
albo(... dalsza ceść o sloncu [link widoczny dla zalogowanych])


jeśli obiecamy że zrobmimy coś we wtorek
to czy skłamiemy ludzie będą wiedzieć dopiero we środę
rarity FTW

NIE, NIE, Nie!
Jeśli w środę będzie ładna pogoda to na pewno => pójdę na spacer
P=>S
Już dzisiaj wiesz kiedy skłamiesz w środę!

P=>S = ~(P*~S)
Nie może się zdarzyć ~(..), że w środę będzie ładna pogoda i nie pójdę na spacer!

=> - warunek wykraczający, 100% pewność, gwarancja matematyczna!

Złamiesz gwarancje jeśli będzie ładna pogoda i nie pójdziesz na spacer.

Nie złamiesz gwarancji z przyczyn losowych, nie złamiesz gwarancji jeśli sam ja sobie skasujesz!

Z obietnicy danej samemu sobie można się zwolnić w dowolnej chwili!

Czym innym jest obietnica dana komuś!

Synku, jeśli w środę będzie pogoda to pójdziemy na spacer
P=>s
Tu zwolnic z obietnicy może cie wyłącznie synek!

Ludzie!
Jak można nie rozumieć banałów oczywistych dla każdego 5-cio latka i każdego humanisty!

Dagger napisał:

Cytat:
Implikacja to matematyczny opis nieznanego, czyli nieznanej przyszłości, albo nieznanej przeszłości.

bełkot
zdefiniuj proszę "matematyczny opis czegoś"

Masz wyżej przykład obietnicy

Oczywiście:
Obietnica = przyszłość = implikacja prosta
Masz jakieś wątpliwości?

Dagger napisał:

Rafal3006 napisał:

Daggerze, jeśli pytam czy zdanie A jest równoważnością, to w świecie ludzi normalnych oznacza to iż pytam czy zdanie A jest równoważnością prawdziwą!

nie, ty nie wiesz co to znaczy być normalnym

Definicja człowieka normalnego:
człowiek normalny zakłada iż wszystkie zdania które słyszy sa zdaniami prawdziwymi.

Jeśli pytasz nieznajomego o drogę to zakładasz że mówi prawdę!

Matematyka:
P8<=>P2 = (P2=>P8)*(P8=>P2) = 0*1=1

A.
Jasiu czy to zdanie jest równoważnością?
Jaś:
Nie jest proszę pani!

… i musisz walić uczniowi 6!

Czy masz jakieś wyjście?

Zdanie równoważne!
B.
Jasiu czy to zdanie jest równoważnością prawdziwą?

Zdania A i B są TOTALNIE równoważne!
Jak udowodnisz że nie to kasuję AK!

Dagger napisał:


mała dygresja, tutaj
gdy czlowiek mówi falszywe pieniądze ma na mysli papierki które nie są pieniędzy

tutaj jednak fałszywa rownowazność oznacza zdanie ktorej jest równowaznością o wartości logicznej=fałsz

kubuś tutaj bawi się semantyką
manipulant

NIE, wyjaśnienie debilizmu KRZiP masz akapit wyżej.

Dagger napisał:

Cytat:
Windziarz bronił się tu twierdzeniem iż równoważność prawdziwa wymusza implikacje prawdziwą, odwrotnie nie zachodzi.

… tylko poprzestawiały mu się kwantyfikatory, jak to ujął ekspert KRZiP dr. Filozofii, Zbanowany Uczy.

windrziarz ma racje a ty nie jesteś zabawny
ps uczy też po tobie jechał :3

Windziarz jest zabawny, wyjaśnienie akapit wyżej.

Uczy przejechałby się po tobie i Windziarzu, to absolutnie pewne, bowiem mówienie iż twierdzenie matematyczne może być raz równoważnością prawdziwą a innym razem implikacją prawdziwą, w zależności od zachcianki człowieka to brednie w świecie normalnych matematyków np. matematyków z matematyki.pl, Wuja, Macjana, Voratha, czy Uczy.

Dagger napisał:

Rafal3006 napisał:

… a jak nie jest prostokątny?
Jeśli zdanie A jest implikacją, a wedle debila zwanego KRZiP jest, to obowiązuje prawo Kubusia!
TP=>SK = ~TP~>~SK
czyli:
C.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to może ~> nie zachodzić suma kwadratów
~TP~>~SK=1
lub
D.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to może zachodzić suma kwadratu
~TP~~>SK=1
Oczywiście C i D to błąd czysto matematyczny!

Dowody ateistów.pl iż zdanie D jest prawdziwe były następujące:
1.
Przecież wszystkie boki mogą mieć długość równa 0 i wtedy zdanie D jest prawdziwe.
Autor: Głupi Jaś
2.
Przecież w innym Wszechświecie zdanie D może być prawdziwe
Autor: Windziarz
3.
Gdyby istniał taki trójkąt to by zachodziła suma kwadratów, dlatego zdanie D jest prawdziwe.
Autor: Windziarz
etc.

to dowód że prawa kubusia to debilizm

wątpię by windiarz bronił prawa kubusia, przecież
on się wyśmiewal z tej interpretacji ~> jako może
pewnie zmyslasz i kłamiesz.

Prawdziwe są moje cytaty Windziarza!

oczywiście Windziarz mówił o ostatniej jedynce w definicji implikacji prostej!
Kod:

p q p=>q
1 1  =1
1 0  =0
0 0  =1
0 1  =1

Na jedno wychodzi!

Definicja człowieka normalnego!

progmast = człowiek normalny, którego mózg za chwilę zostanie wyprany gównem zwanym KRZiP

[link widoczny dla zalogowanych]
Progmast napisał:
Wlasnie przerabiam logike i jaki przyklad twierdzenia w postaci implikacji zostalo nam podane tw. Pitagorasa czyli : "jezeli [COLOR="Red"]trojkat jest prostokatny[/COLOR] to [COLOR="Blue"]suma kwadratow jego przyprostokatnych jest rowna kwadratowi jego przeciwprostokotnej"[/COLOR].
Czyli jezeli [COLOR="Red"]p[/COLOR] jest prawda to [COLOR="Blue"]q[/COLOR] jest prawda.Jezeli p jest prawda a q nie to zdanie ma logiczna wartosc 0.I tu sie zaczyna :).Jezeli p jest prawda to q moze byc prawda albo nie.Implikacje rozumiem tylko jak to ma sie do tw. Pitagorasa.Bo jak wiemy jezeli q jest prawdo to :"Jeśli dane są trzy dodatnie liczby a,b i c takie, że a2 + b2 = c2, to istnieje trójkąt o bokach długości a,b i c, a kąt między bokami o długości a i b jest prosty."Wiec jezeli p jest falszem to q nie moze byc prawda :???:
Mam nadzieje ze nie namieszalem za bardzo.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 5:24, 06 Wrz 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:12, 06 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Kubusiowa szkola logiki

Temat:
Wszystkie możliwe definicje równoważności

Fundamentem operatorów implikacji i równoważności są zaledwie trzy znaczki => , ~> i ~~>

Diagram implikacji prostej:

Definicja implikacji prostej w równaniu algebry Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
p=>q
Zbiór p zawiera się w zbiorze q i nie jest tożsamy ze zbiorem q

Ogólna definicja znaczka =>:
=> - warunek wystarczający
Zbiór wskazywany przez podstawę wektora => musi zawierać się w zbiorze wskazywanym przez strzałkę wektora =>.
Wymuszam p i musi pojawić się q
p=>q
Jeśli zajdzie to na pewno => zajdzie q
Zbiór p zawiera się w zbiorze q
Jeśli zbiór p zwiera się w zbiorze q to różnica zbiorów p-q musi być zbiorem pustym.
p-q=0
[1,2]-[1,2,3,4,5,6]=0
W mowie potocznej warunek wystarczający => to spójnik „na pewno” między p i q w całym obszarze logiki.

Diagram implikacji odwrotnej:

Definicja implikacji odwrotnej w równaniu algebry Kubusia:
p~>q = ~p=>~q
p~>q
Zbiór p zawiera w sobie zbiór q i nie jest tożsamy ze zbiorem q

Ogólna definicja znaczka ~>:
~> - warunek konieczny
Zbiór wskazywany przez podstawę wektora ~> musi zawierać w sobie zbiór wskazywany przez strzałkę wektora ~>.
p~>q
Jeśli zajdzie p to „może” zajść q
Zbiór p zawiera w sobie zbiór q
Zabieram zbiór p i musi zniknąć q
q-p =0
[1,2]-[1,2,3,4,5,6]=0
W mowie potocznej, w implikacji, warunek konieczny ~> to spójnik „może” między p i q.
W równoważności <=> warunek konieczny ~> istnieje na poziomie wirtualnym, nie jest to spójnik „może” z powodu tożsamości zbiorów p i q.

Ogólna definicja znaczka ~~>:
~~> - naturalny spójnik „może” między p i q
Zbiór wskazywany przez podstawę wektora ~~> musi mieć co najmniej jeden element wspólny ze zbiorem wskazywanym przez strzałkę wektora ~~>
p~~>q
Zbiory:
p*q =1
Wystarczy pokazać jeden element wspólny zbiorów p i q

Matematyczny związek warunku wystarczającego => i koniecznego ~> opisują prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
p~>q = ~p=>~q

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p~>~q
p=>q
Zbiór p zawiera się w zbiorze q i nie jest tożsamy ze zbiorem q

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = ~p=>~q
p~>q
Zbiór p zawiera w sobie zbiór q i nie jest tożsamy ze zbiorem q


Definicja równoważności:
Równoważność to iloczyn logiczny (spójnik „i”(*)) warunku wystarczającego => w logice dodatniej (bo q) i warunku wystarczającego => w logice ujemnej (bo ~q):
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)

Diagram równoważności:

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
p<=>q
Zbiór p zawiera w sobie zbiór q i jest tożsamy ze zbiorem q

Zauważmy, że w równoważności spełnione są ogólne definicje znaczków warunku wystarczającego => i warunku koniecznego [~>].

p=>q
Zbiór wskazywany przez podstawę wektora (p) zawiera się w całości w zbiorze wskazywanym przez strzałkę wektora (q).
Wobec tożsamości zbiorów p=q oraz ~p=~q w równoważności definicja znaczka => jest spełniona

[~p~>~q]
Zbiór wskazywany przez podstawę wektora (~p) musi zawierać w sobie cały zbiór wskazywany przez strzałkę wektora (~q).
Wobec tożsamości zbiorów p=q oraz ~p=~q w równoważności definicja znaczka [~>] jest spełniona.

Oczywiście nie jest to znany z implikacji spójnik „może”!
Z tego powodu warunek konieczny w równoważności ujęto w nawias kwadratowy [~>].
Nazwijmy go wirtualnym warunkiem koniecznym, czyli istnieje, ale nie jest to spójnik „może” między p i q. W równoważności nie ma mowy o jakimkolwiek „rzucaniu monetą” z powodu tożsamości zbiorów p=q i ~p=~q

W implikacji na mocy definicji zbiory p i q nie mogą być tożsame, natomiast w równoważności na mocy definicji zbiory p i q muszą być tożsame.

Zauważmy, że w równoważności warunki wystarczający rzeczywisty => i konieczny wirtualny [~>] zachodzą w dowolnym punkcie kwadratu równoważności, właśnie z powodu tożsamości zbiorów p=q oraz ~p=~q!

Stąd mamy kolejną definicję równoważności:
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego => i koniecznego wirtualnego [~>] między p i q
p<=>q = (p=>q)*[p~>q]
Dla zajścia q potrzeba [~>] i wystarcza => aby zaszło p
gdzie:
[~>] - wirtualny warunek konieczny występujący wyłącznie w równoważności, nie jest to spójnik „może” znany z implikacji.

Przykład:
Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR = (TR=>KR)*[TR~>KR] =1*1=1
Do tego aby w trójkącie kąty były równe potrzeba [~>] i wystarcza => aby był on równoboczny.
Dowód na mocy definicji znaczków [~>] i =>:
TR=>KR=1
Wymuszam dowolny TR i pojawia mi się KR
[TR~>KR]=1
Zabieram (wszystkie) TR i znika mi zbiór KR

Dla porównania implikacja:
P8<=>P2 = (P8=>P2)*(P8~>P2) =1*0 =0
P8=>P2 =1
Wymuszam dowolne P8 i pojawia się P2
P8~>P2 =0 bo 2
Zabieram (wszystkie) P8 i nie znika mi P2

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)

Ogólna definicja warunku koniecznego [~>]:
Warunek konieczny ~> między p i q zachodzi wtedy i tylko wtedy gdy z zanegowanego poprzednika wynika => zanegowany następnik.
[p~>q] = ~p=>~q
[~p~>~q] = p=>q

Stąd mam pełną definicję równoważności w warunkach wystarczających rzeczywistych => i koniecznych wirtualnych [~>].
p<=>q = {p=>q = [~p~>~q]}*{[p~>q]=~p=>~q}
gdzie:
[~>] - wirtualny warunek konieczny

Z powyższego wynika że prawdziwa jest nawet taka definicja równoważności:
p<=>q = [~p~>~q]*[p~>q]

Oczywiście w równoważności zachodzi także prawo kontrapozycji dla warunku koniecznego wirtualnego, czyli dla znaczka [~>]
[~p~>~q] = [q~>p]
[p~>q] = [~q~>~p]

Stąd kolejna definicja równoważności:
p<=>q = [p~>q]*[q~>p]

Dowód równoważności w tej definicji:
Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR = [TR~>KR]*[KR~>TR] = 1*1 =1

[TR~>KR]=1
Zabieram TR i znika mi KR
Definicja znaczka [~>] spełniona

[KR~>TR]=1
Zabieram KR i znika mi TR
Definicja znaczka [~>] spełniona
cnd

Dlaczego naturalny spójnik „może” ~> nie jest dostępny w równoważności?

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*[p~>q]

Tabela prawdy dla tej definicji:
Kod:

Tabela 1
Implikacja       |Implikacja      |Równoważność
prosta           |odwrotna        |rzeczywista
wirtualna        |wirtualna       |
           p=>q            [p~>q]          p<=>q=(p=>q)*[p~>q]
A:   p=> q  =1   *  [p~> q] =1    =  p=> q  =1
B:   p~~>~q =0   *  [p~~>~q]=1    =  p~~>~q =0
C: [~p~> ~q]=1   *  ~p=> ~q =1    = ~p=> ~q =1
D: [~p~~>q ]=1   *  ~p~~>q  =0    = ~p~~>q  =0
     1   2   3       4   5   6       7   8   9

To samo co wyżej zero-jedynkowo dla punktu odniesienia:
p=>q, p~>q
p=1, ~p=0
q=1, ~q=0
Kod:

Tabela 2
Implikacja       |Implikacja      |Równoważność
prosta p=>q      |odwrotna p~>q   |rzeczywista
wirtualna        |wirtualna       |
     p   q p=>q      p   q  p~>q     p   q  p<=>q=(p=>q)*[p~>q]
Warunek wystarczający w logice dodatniej (bo q)     |Definicja symboliczna
A:   1   1  =1   *  [1   1  =1]   =  1   1   =1     | p=> q =1
B:   1   0  =0   *  [1   0  =1]   =  1   0   =0     | p~~>~q=0
Warunek wystarczający w logice ujemnej (bo ~q)
C:  [0   0  =1]  *   0   0  =1    =  0   0   =1     |~p=>~q =1
D:  [0   1  =1]  *   0   1  =0    =  0   1   =0     |~p~~>q =0
     1   2   3       4   5   6       7   8    9     | a   b  c
Punktem odniesienia w tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek tabeli:
p=1, ~p=0
q=1, ~q=0

Stąd mamy definicję równoważności:
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego => i koniecznego między p i q:
p<=>q = (p=>q)*[p~>q]

Na mocy definicji zachodzi:
p=>q ## p~>q
W technice cyfrowej realizacja bramek logicznych p=>q i p~>q to banał. Gdybyśmy wyjścia takich bramek połączyli bezpośrednio to w punktach:
B3 # B6
D3 # D6
byłoby dużo dymu i smrodu z powodu niezgodności sygnałów logicznych.

Na mocy definicji równoważności wyjścia bramek p=>q i p~>q wpuszczane są na bramkę AND realizującą definicję spójnika „i”(*).
Definicja spójnika „i”(*):
Y=p*q
Y=1 <=>p=1 i q=1

Oczywiście bramka AND działa wyłącznie na kolumny ABCD3 i ABCD6 zerując wyniki w punktach B9 i D9. Na wyjściu bramki AND obszary AB456 i CD123 są maskowane i niedostępne w świecie rzeczywistym. W świecie rzeczywistym dostępne są wyłącznie warunki wystarczające AB123 i CD456, gdzie nie ma śladu spójnika „może”, czyli „rzucania monetą”.

Zauważmy, że w tabeli 2 mamy pozorną sprzeczność w definicji symbolicznej.
W nagłówku definicji symbolicznej widzimy:
p<=>q = (p=>q)*[p~>q]

Natomiast z samej tabeli symbolicznej odczytujemy:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)

Matematycznie wszystko jest w porządku na mocy definicji warunku koniecznego [~>]:
[p~>q] = ~p=>~q
gdzie:
[~>] - wirtualny warunek konieczny, istnieje, ale nie jest dostępny w świecie rzeczywistym jako spójnik „może” ~>, z powodu tożsamości zbiorów p=q oraz ~p=~q.

Zmieńmy punkt odniesienia w tabeli 2 korzystając z definicji warunku koniecznego [~>]:
[p~>q] = ~p=>~q
Kod:

Tabela 3
Implikacja       |Implikacja      |Równoważność
prosta p=>q      |prosta ~p=>~q   |rzeczywista
wirtualna        |wirtualna       |
     p   q p=>q     ~p  ~q ~p=>~q    p   q  p<=>q=(p=>q)*(~p=>~q)
Warunek wystarczający w logice dodatniej (bo q)     |Definicja symboliczna
A:   1   1  =1   *  [0   0  =1]   =  1   1   =1     | p=> q =1
B:   1   0  =0   *  [0   1  =1]   =  1   0   =0     | p~~>~q=0
Warunek wystarczający w logice ujemnej (bo ~q)
C:  [0   0  =1]  *   1   1  =1    =  0   0   =1     |~p=>~q =1
D:  [0   1  =1]  *   1   0  =0    =  0   1   =0     |~p~~>q =0
     1   2   3       4   5   6       7   8    9     | a   b  c
Punktem odniesienia w tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek tabeli:
     p=1, ~p=0   |  ~p=1, p=0     |  p=1, ~p=0
     q=1, ~q=0   |  ~q=1, q=0     |  q=1, ~q=0

Definicja równoważności na podstawie powyższej tabeli:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego w logice dodatniej (bo q) i warunku wystarczającego w logice ujemnej (bo ~q). Dopiero w tej tabeli widzimy w definicji symbolicznej zgodność nagłówka tabeli symbolicznej z zawartością tabeli symbolicznej.

Równoważność odpowiada na pytania:
A.
Co się stanie jeśli zajdzie p (p=1)?:
Odpowiedź symboliczną mamy w obszarze ABabc, natomiast zero-jedynkową w obszarze AB123 bowiem tylko tu widzimy p=1
B.
Co się stanie jeśli zajdzie ~p (~p=1)?:
Odpowiedź symboliczną mamy w obszarze CDabc, natomiast zero-jedynkową w obszarze CD456 bowiem tylko tu widzimy ~p=1

Podsumowanie:
Wszystkie możliwe definicje równoważności:
1.
Definicja aksjomatyczna wynikająca bezpośrednio z tabeli zero-jedynkowej:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
2.
W równoważności prawdziwe są prawa kontrapozycji:
p=>q = ~q=>~p
~p=>~q = q=>p
Stąd pierwsza seria definicji równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q) = (~q=>~p)*(q=>p) = (p=>q)*(q=>p) = (~q=>~p)*(q=>p)
3.
Wirtualne definicje warunku koniecznego [~>]:
[p~>q] = ~p=>~q
[~p~>~q] = p=>q
Stąd druga seria definicji równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q) = [~p~>~q]*[p~>q] = (p=>q)*[p~>q] = [~p~>~q]*(~p=>~q)
4.
W równoważności prawdziwe są prawa kontrapozycji dla wirtualnego warunku koniecznego [~>]:
[p~>q] = [~q~>~p]
[~p~>~q] = [q~>p]
Stąd cała masa równoważnych definicji równoważności mało przydatna w praktyce.

Najważniejsze są dwie definicje równoważności.

Aksjomatyczna definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
Prawo kontrapozycji poprawne w równoważności:
~p=>~q = q=>p
stąd definicja uwielbiana przez matematyków:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)


Przykład przedszkolaka:
W.
Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR = (TR=>KR)*(~TR=>~KR)

Definicja operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź układu na wszystkie możliwe przeczenia p i q

Dowód poprzez analizę wszystkich możliwych przeczeń TR i KR.
TR<=>KR = (TR=>KR)*(~TR=>~KR)
TR=>KR - warunek wystarczający w logice dodatniej (bo KR)
A.
Jeśli trójkąt jest równoboczny to na pewno => ma kąty równe
TR=>KR=1 - twarda prawda, gwarancja matematyczna
B.
Jeśli trójkąt jest równoboczny to może ~~> nie mieć kątów równych
TR~~>~KR=0 - twardy fałsz wynikły wyłącznie z A

… a jeśli trójkąt nie jest równoboczny ?
~TR<=>~KR = (~TR=>~KR)*(TR=>KR)
~TR=>~KR - warunek wystarczający w logice ujemnej (bo ~KR)
C.
Jeśli trójkąt nie jest równoboczny to na pewno => nie ma kątów równych
~TR=>~KR=1 - twarda prawda, gwarancja matematyczna
D.
Jeśli trójkąt nie jest równoboczny to może ~~> mieć kąty równe
~TR~~>KR=0 - twardy fałsz wynikły wyłącznie z C

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym W mamy zero-jedynkową definicje równoważności.
Kod:

Definicja
symboliczna
               | TR KR TR<=>KR=(TR=>KR)*(~TR=>~KR)
A: TR => KR =1 |  1  1   =1
B: TR~~>~KR =0 |  1  0   =0
C:~TR=> ~KR =1 |  0  0   =1
D:~TR~~> KR =0 |  0  1   =0
Punktem odniesienia w dowolnej tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek
               | TR=1, ~TR=0
               | KR=1, ~KR=0

cnd

Dagger napisał:

Cytat:
To zdanie jest równoważne zdaniu:
Jeśli dam nieznajomej kwiatka to na pewno pójdzie ze mną do łóżka

ZERO matematyki - nie widać tego?

taka sama matematyka jak i reszta

Jak da kwiatka i pojdzie to lozka to implikacja o wartosci prawda
Jak da kwiatka i nie pojdzie to sklamal
Jak nie da kwiatka to dziewczyna moze zrobic cokolwiek a klamca to on nie będzie

NIE!
To jest twoje pobożne życzenie a nie matematyka.
Przypadkowa dziewczyna nie musi iść z tobą do łóżka i żadnej obietnicy nie złamie bo nic ci nie obiecywała - prawie na pewno dostaniesz po mordzie i tyle.

Prostytutka:
Jak mi zapłacisz 100USD to pójdę z Toba do łóżka
100USD=>L

Tu konkretna osoba złozyła ci obietnicę i dasz 100USD MUSI pójść inaczej SKŁAMAŁA!
… a jak nie dasz to prostytutka ma 100% wolnej woli i za darmo tez ci może dać!

Dagger napisał:

Cytat:
Kurde!
Definicje obietnicy i groźby to ZASTOSOWANIE matematyki w fizyce

Oczywistym jest że logika człowieka to FIZYKA a nie matematyka.

logika dzialem fizyki dobre

p<=>q = (p=>q)*(q=>p)=1*1=1

gdy na wejsciu 1 lub 0
to
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)=1*0=0
lub
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)=0*1=0

4latek by zrozumiał

NIE, bo ty nie masz pojęcia jakie brednie wypisujesz, dowód na końu posta.
Dagger, i ty miałeś 5 z układów cyfrowych?
Dobre żarty, moje wyjaśnienie na początku posta.

Dagger napisał:

Cytat:
Na ten temat tony tekstu wylał już Windziarz wedle którego nie ma „wektora napięcia”.
Kliknij sobie „wektor napięcia”; na googlach - wynik 1700 razy!

zalezy co widziarz mial namysli
jesli chodzi o te strzalki do zaznaczanie kierunku produ i spadkow napiecia (a potem robienia z tego rownan na bazie kirchoffa) to oczywiste ze nikt normalny nie nazwie tego wektorem, to sa strzalki pradu i napiecia

jesli chodzi o symboliczny zapis pradu i napiec w obwodzie sinusoidalnym tzn wykres wskazowy
to rzezywiscie tym strzlkom blizej to bycia wektorem ale nawet one nie sa chyba fizycznie wektorami tylko jest taka konwencja by nie tak nazywac poniewaz dodaje je sie tak jak wektory
poprawna nazwa to chyba jednak WSKAZY
Cytat:

Jeśli w środę będzie ładna pogoda to na pewno => pójdę na spacer
P=>S
Już dzisiaj wiesz kiedy skłamiesz w środę!

MISIU O MALYM ROZUMKU
ROZUMIESZ ROZNICE MIEDZY:
WIEDZIEC KIEDY SIE SKLAMIE
a
WIEDZIEC CZY SIE SKLAMALO? (do tego drugiego wartosci logiczne p i q musza byc w 100% znane)

… ale po cholerę mi musztarda po obiedzie!
Jak wiesz że skłamałeś to po chuj ci logika!

Normalni ludzie muszą wiedzieć kiedy w PRZYSZŁOŚCI skłamią właśnie dlatego aby nie skłamać!

Na deser zapodam ci Progmasta!
Dagger napisał:

Rafal3006 napisał:

Dzieciak przy tablicy mówi ci twierdzenie pitagorasa w formie warunku wystarczającego:
TP=>SK
Pytasz:
Czym jest twierdzenie Pitagorasa?
Uczeń:
Równoważnością!
… i nie masz wyjścia musisz postawić mu 6 bo dzieciak powiedział prawdę!
Pytasz:
Czym jest zdanie:
TP=>SK
Dzieciak:
Warunkiem wystarczającym wchodzącym w skład równoważności!
… i nie masz wyjścia, musisz postawić mu 6

kazdy nauczyciel dalby mu 1


Dagger napisał:

Cytat:
TR=>KR=0 - to jest oczywista implikacja FAŁSZYWA!
TR=>KR=1 - to jest warunek wystarczający PRAWDZIWY, wchodzący w skład równoważności.

dlaczego w AK zapis implikacji p=>q jest nieodroznialny od zapisu warunku p=>q
dlaczego w definicji rownowaznosci wystepuja same warunki a nie implikacji
jak ktos kto pierwszy raz widzi taki zapis ma to wiedziec
czy to inaczej sie czyta
dlaczego nie widzisz ze to co piszesz jest glupi

gdybys chcial zbudowac bramke <=> to gdyby na wejsciu pojawilo sie 0 i 1
to na wyjsciu musi byc 0

i dlatego w definicji rownowaznosci to musza byc implikacje

gdy p,q=1
lub p,q=0


Definicja człowieka normalnego!

progmast = człowiek normalny, którego mózg za chwilę zostanie wyprany gównem zwanym KRZiP

[link widoczny dla zalogowanych]
Progmast napisał:
Wlasnie przerabiam logike i jaki przyklad twierdzenia w postaci implikacji zostalo nam podane tw. Pitagorasa czyli : "jezeli [COLOR="Red"]trojkat jest prostokatny[/COLOR] to [COLOR="Blue"]suma kwadratow jego przyprostokatnych jest rowna kwadratowi jego przeciwprostokotnej"[/COLOR].
Czyli jezeli [COLOR="Red"]p[/COLOR] jest prawda to [COLOR="Blue"]q[/COLOR] jest prawda.Jezeli p jest prawda a q nie to zdanie ma logiczna wartosc 0.I tu sie zaczyna :).Jezeli p jest prawda to q moze byc prawda albo nie.Implikacje rozumiem tylko jak to ma sie do tw. Pitagorasa.Bo jak wiemy jezeli q jest prawdo to :"Jeśli dane są trzy dodatnie liczby a,b i c takie, że a2 + b2 = c2, to istnieje trójkąt o bokach długości a,b i c, a kąt między bokami o długości a i b jest prosty."Wiec jezeli p jest falszem to q nie moze byc prawda :???:
Mam nadzieje ze nie namieszalem za bardzo.


Daggerze!
Pal licho Kubusia!

Czy wyjaśnienia normalnego człowieka Progmasta, są dla ciebie zrozumiałe?

Czy widzisz już że wspólnie z Windziarzem mówicie NIEPRAWDOPODOBNE brednie, jakoby twierdzenie Pitagorasa było raz implikacją prawdziwą, bo se powiedziałem:

Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK=1
Implikacja prawdziwa

A jak se powiem twierdzenie Pitagorasa w formie <=> to twierdzenie to będzie równoważnością prawdziwą:
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi suma kwadratów
TP<=>SK
Równoważność prawdziwa

To są POTWORNE brednie!

Czy wyjaśnienie Progmasta jest dla Ciebie przekonujące iż:
Nic co jest równoważnością prawdziwą nie ma prawa być implikacja prawdziwą i odwrotnie … w zależności od chciejstwa człowieka!

Mam nadzieja że przynajmniej Słupek jest tu przy zdrowych zmysłach i zgodzi się z argumentacją Progmasta, zdrowego na umyśle (jeszcze zdrowego) który twierdzi iż:

Twierdzenie Pitagorasa NIE spełnia definicji implikacji prostej!

Twierdzenie Pitagorasa jest zatem implikacją prostą fałszywą!
cnd

Amen,
Kubuś

P.S.
Czy ktoś tu jest przy zdrowych zmysłach?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 9:12, 06 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:23, 06 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:

Copy paste pomijam
Cytat:
NIE!
To jest twoje pobożne życzenie a nie matematyka.
Przypadkowa dziewczyna nie musi iść z tobą do łóżka i żadnej obietnicy nie złamie bo nic ci nie obiecywała - prawie na pewno dostaniesz po mordzie i tyle.

gupota kubusia1
nie twierdziem ze musi

ale jesli pojdze za kwiata (q=1) to mialem racje co do tej dziewczyny
a jak nie pojdzie q=9 to nie mialem racji

do tego moemntu zachowuje sie czysta implikacja

poki jej niedam kwaiata to intucjonistycznie gowno wiemy czy mialem racje czy nie
ale tylko intucjonistycznie
intuicje bywaj rozne wiec to nie matematyka

Bzdury, bzdury, bzdury …
Prostytutka:
Jeśli dasz mi 100USD to pójdę z tobą do łóżka
100USD=>L

Tu z góry wiesz kiedy prostytutka skłamię w PRZYSZŁOŚCI, bo danie 100USD i pójście z nią do łóżka jest jeszcze przed Toba!

Dlatego to jest matematyka ścisła IMPLIKACJA!!!

Widzisz FUNDAMENTALNĄ różnicę?

Powiedz mi w którym momencie możesz zarzucić tej biednej, bogu ducha winnej dziewczynie kłamstwo?
Czy jak da ci po mordzie to znaczy że skłamała?

… a jak dasz prostytutce 100USD a ta zwieje, to możesz powiedzieć że to kłamczucha czy nie możesz?
TAK/NIE


Dagger napisał:

Cytat:
NIE, bo ty nie masz pojęcia jakie brednie wypisujesz, dowód na końu posta.
Dagger, i ty miałeś 5 z układów cyfrowych?

ty nie masz
miales 3, przyznaj sie

mamy bramke rownowaznosci
na p dajemy 0,
na q dajemy 1


co twoim zdaniem otrzymamy na wyjsciu? jak mowie ze 0

i pelna definicja rownowaznosci musi to przewidywac
wedlug tego
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
i tego
na p dajemy 0,
na q dajemy 1

0<=>1 = (0=>1)*(1=>0) = 1*0=0


poniewaz w definicji rownowaznosci sa implikacje a nie warunki wystarczajace

3latek by zrozumial

W równoważności masz do czynienia z implikacjami wirtualnymi, gdzie warunek konieczny ~> „rzucanie moneta” jest wycinany przez definicję równoważności i nie jest dostępny w świecie rzeczywistym!

W świecie rzeczywistym widzisz wyłącznie dwa warunki wystarczające o definicji:
p=>q=1
p~~>=0

Wszystko masz wytłumaczone na początku mojego ostatniego posta.

W równoważności zachodzi prawo kontrapozycji:
q=>p = ~p=>~q
stąd twoja definicja równoważności przybiera postać AKJOMATYCZNĄ wynikającą bezpośrednio z tabeli zero-jedynkowej!
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)

Pytanie:
Czy definicje równoważności Twoja i moja są tożsame?
TAK/NIE

Dagger napisał:

Cytat:
… ale po cholerę mi musztarda po obiedzie!
Jak wiesz że skłamałeś to po chuj ci logika!

Normalni ludzie muszą wiedzieć kiedy w PRZYSZŁOŚCI skłamią właśnie dlatego aby nie skłamać!

albo wiedziec czy KTOS INNY SKLAMAL
A by to wiedziec czy ktos INNY skamal musze z gory znac wartosci p i q
100% determinizm

To jest coraz zabawniejsze.
Morderstwa dokonano w Warszawie - podejrzany Kowalski.
Oczywisty determinizm, ktoś musiał zamordować.

Jak wiesz z góry kto zamordował, to po cholerę ci implikacja?
Po cholerę ci śledztwo?

Nie wiesz i stosujesz IMLIKACJĘ, matematyczny opis nieznanej przeszłości!
Tylko i wyłącznie dzięki implikacji możesz rozwiązać tą zagadkę.

Jeśli Kowalski był w Warszawie to mógł zamordować
W~>Z
… a jeśli nie był?
Prawo Kubusia:
W~>Z = ~W=>~Z
Jeśli Kowalskiego nie było w Warszawie to na pewno => nie zamordował
~W=>~Z

To jest fundament logiki twojego mózgu!
Gdzie tu znasz z góry wartości logiczne p i q?

Jak wiesz z góry że Kowalskiego nie było w Warszawie, to po chuj zadajesz pytania wyżej?

Dagger napisał:

Cytat:
Twierdzenie Pitagorasa NIE spełnia definicji implikacji prostej!

nie rozumiesz jak dziala implikacja w KRZ
ani wKRZiP


[size=200]Ö[/size]



Cytat:
Twierdzenie Pitagorasa jest zatem implikacją prostą fałszywą!

aby stwierdzi ze cos jest iplikacja o wartosci falsz
to co musi byc implikacja
a ty twierdzisz ze nie jest


Czy jeśli cokolwiek nie spełnia ściśle określonej definicji to czy to cokolwiek jest prawdziwe czy fałszywe.

Czy zgadzasz się z ta definicją implikacji!
Uwaga Daggerze!
Rodem z KRZ i KRZiP!!!
Kod:

  TP SK TP=>SK
A: 1  1   =1
B: 1  0   =0
C: 0  0   =1
D: 0  1   =1


Twierdzenie Pitagorasa:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK

Czy widzisz w ostatniej linii definicji gorzką prawdę?

Poprzednik:
Trójkąt nie jest prostokątny (TP=0)
Następnik:
Suma kwadratów zachodzi (SK=1)
TP=>SK=1 - zdanie prawdziwe

Żądam od ciebie pokazania takiego trójkąta!

Twierdzenie Windziarza że w innym Wszechświecie może taki być
albo
„gdyby taki był to by miał kąty równe” .. dlatego zdanie D jest prawdziwe

To najzwyklejsze matematyczne brednie!

Jeszcze większa brednią jest fakt, że KRZiP inaczej traktuje linię B, tu z góry wie że ta linia musi być FAŁSZEM, a nie ma takich informacji w stosunku do IDENTYCZNEJ od strony czystej logiki linii D!

Dla linii B mamy:
Poprzednik:
Trójkąt jest prostokątny (TP=1)
Następnik:
Suma kwadratów nie zachodzi (SK=0)
TP=>SK=1 - zdanie fałszywe!
Tu jest matematycznie wszystko w porządku!


Jeszcze raz Progmast…

Definicja człowieka normalnego!

progmast = człowiek normalny, którego mózg za chwilę zostanie wyprany gównem zwanym KRZiP

[link widoczny dla zalogowanych]
Progmast napisał:
Wlasnie przerabiam logike i jaki przyklad twierdzenia w postaci implikacji zostalo nam podane tw. Pitagorasa czyli : "jezeli [COLOR="Red"]trojkat jest prostokatny[/COLOR] to [COLOR="Blue"]suma kwadratow jego przyprostokatnych jest rowna kwadratowi jego przeciwprostokotnej"[/COLOR].
Czyli jezeli [COLOR="Red"]p[/COLOR] jest prawda to [COLOR="Blue"]q[/COLOR] jest prawda.Jezeli p jest prawda a q nie to zdanie ma logiczna wartosc 0.I tu sie zaczyna :).Jezeli p jest prawda to q moze byc prawda albo nie.Implikacje rozumiem tylko jak to ma sie do tw. Pitagorasa.Bo jak wiemy jezeli q jest prawdo to :"Jeśli dane są trzy dodatnie liczby a,b i c takie, że a2 + b2 = c2, to istnieje trójkąt o bokach długości a,b i c, a kąt między bokami o długości a i b jest prosty."Wiec jezeli p jest falszem to q nie moze byc prawda :???:
Mam nadzieje ze nie namieszalem za bardzo.


Daggerze!
Pal licho Kubusia!

Czy wyjaśnienia normalnego człowieka Progmasta, są dla ciebie zrozumiałe?

Czy widzisz już że wspólnie z Windziarzem mówicie NIEPRAWDOPODOBNE brednie, jakoby twierdzenie Pitagorasa było raz implikacją prawdziwą, bo se powiedziałem:

Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK=1
Implikacja prawdziwa

A jak se powiem twierdzenie Pitagorasa w formie <=> to twierdzenie to będzie równoważnością prawdziwą:
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi suma kwadratów
TP<=>SK
Równoważność prawdziwa

To są POTWORNE brednie!

Czy wyjaśnienie Progmasta jest dla Ciebie przekonujące iż:
Nic co jest równoważnością prawdziwą nie ma prawa być implikacja prawdziwą i odwrotnie … w zależności od chciejstwa człowieka!

Mam nadzieja że przynajmniej Słupek jest tu przy zdrowych zmysłach i zgodzi się z argumentacją Progmasta, zdrowego na umyśle (jeszcze zdrowego) który twierdzi iż:

Twierdzenie Pitagorasa NIE spełnia definicji implikacji prostej!

Twierdzenie Pitagorasa jest zatem implikacją prostą fałszywą!
cnd

Amen,
Kubuś

P.S.
Czy ktoś tu jest przy zdrowych zmysłach?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:02, 06 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:

Oczywicie jesli cos nei spelnia definicji rownowaznosci
np jest zapisane w postali

TP=>SK

to nie jest rownowaznoscia w ogole bo z definicji rowwaznosci zapisujemy w postaci

p<=>q


Sprawdzamy twierdzenie Pitagorasa:

Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK

Czy zgadzasz się z ta definicją implikacji!
Uwaga Daggerze!
Rodem z KRZ i KRZiP!!!
Kod:

  TP SK TP=>SK
A: 1  1   =1
B: 1  0   =0
C: 0  0   =1
D: 0  1   =1


Twierdzenie Pitagorasa:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK

Czy widzisz w ostatniej linii definicji gorzką prawdę?

Poprzednik:
Trójkąt nie jest prostokątny (TP=0)
Następnik:
Suma kwadratów zachodzi (SK=1)
TP=>SK=1 - zdanie prawdziwe

Na mocy definicji implikacji zdanie TP=>SK nie jest implikacją prostą bo nie spełnia definicji implikacji prostej.

Definicja równoważności rodem z KRZ:
Kod:

  TP SK TP<=>SK
A: 1  1   =1
B: 1  0   =0
C: 0  0   =1
D: 0  1   =0

W definicji równoważności linia D jest w porządku!
Poprzednik:
Trójkąt nie jest prostokątny (TP=0)
Następnik:
Suma kwadratów zachodzi (SK=1)
TP=>SK=0 - zdanie fałszywe

Zauważ teraz, że aby z równoważności prawdziwej:
TP<=>SK
zrobić implikację prawdziwą

Musisz w linii D wymusić JEDEN, czyli znaleźć trójkąt nie prostokątny (TP=0) w którym zachodzi suma kwadratów (SK=1).
Nie da się tego zrobić, to jest NIEWYKONALNE!

Podsumowując:
1.
Twierdzenie Pitagorasa jest zatem równoważnością prawdziwą oraz implikacją prostą FAŁSZYWĄ bo nie ma szans aby zdanie TP=>SK spełniło definicje implikacji rodem z KRZ i KRZiP.
2.
Zauważ, że definicje implikacji i równoważności w KRZ i KRZiP są TOTALNIE inne!
Nic co jest równoważnością nie ma prawa być implikacją i odwrotnie.

Zgadzasz się z tym?
TAK/NIE
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:04, 06 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:
Tak mi się przypomniało tylko w ramach dygresji: pamiętam jak w gimnazjum nasza matematyczka mówiła, że kiedyś twierdzenie Pitagorasa przedstawiało się w formie równoważności, a dziś w formie implikacji (i chyba mówiła, że forma implikacji w tym twierdzeniu to tylko pewne uproszczenie, żeby się lepiej twierdzenie zapamiętało czy coś).


Stanowisko moderatora Rogala z matematyki.pl
[link widoczny dla zalogowanych]

Problem mój panie polega na tym, że większość twierdzeń to są implikacje, [size=200]których NIE DA się odwrócić.[/size] Bo odwrotna jest nieprawdziwa. O tym mówił mój post. Twierdzenia, które są równoważnościami są dość rzadkie. Więc cały ten szum matematyków nie tyka, bo naturalnie operują oni na implikacjach, zaś równoważności są rzadkie, więc mówi się o nich jak o implikacjach w obie strony, bo tak jest najwygodniej. [size=200]Twierdzenie Pitagorasa akurat jest równoważnością[/size], ale nie wynika to z żadnych rozważań logicznych, tylko z układu aksjomatów Euklidesa! Na sferze analogiczne twierdzenie nie zachodzi.

Definicja implikacji:
Nie da się odwrócić!

Czyli korzystamy z braku przemienności argumentów w Implikacji!
Jeśli p=>q =1 to q=>p =0

Dowiedziono to:
p=>q=1
Dowidziono to:
q=>p=0
Temat zamknięty!
Zdanie:
p=>q=1
to implikacja gdzie nie ma żadnych szans na równoważność!


Rogal ma rację że implikacje których nie da się odwrócić to są implikacje - na mocy braku przemienności argumentów jak wyżej.

Pewne jest że gdybyś na matematyce.pl powiedział że cokolwiek może być raz implikacją prawdziwą bo se użyłem „jeśli p to q” a innym razem równoważnością prawdziwą bo se użyłem „wtedy i tylko wtedy” to ZJEDLIBY cię żywcem, nawet kości by nie zostały :)

Rozumiesz co to znaczy:
… bo tak jest najwygodniej!

Bo debilizmem jest twierdzenie iż równoważność to implikacje prawdziwe w dwie strony!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:15, 06 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:
Nie rozumiesz

wiekszosc twierdzen to implikacje ktorych nie da sie odwrocic
ale sa tez twierdzenia ktore sa implikacjami ktire da sie odwrocic


rozumiesz?


jesli rogal
mial na mysli ze to jest twierdzenie pitagora

Trojkat jest prostokatny wtedy i tylko wtedy gdy suma kwadratów długości przyprostokątnych jest równa kwadratowi długości przeciwprostokątnej tego trójkąta.



uwaga
dane twierdzenie ma forme

to jest twierdzenie

TR=>KR

i to

jest
twierdzenie
TR<=>KR

to sa dwa rozne twierdzenia, zawierajace ze soba rozna dawke informacji



to jest to rwnowanos

Różne, nie rożne, to TOTALNIE bez znaczenia!

Oba prawdziwe, zgadza się?

Dagger!

… no to masz prosty sposób na obalenie AK!

Wrzuć poniższy tekst na matematyce.pl i udając głupiego zapytaj czy to prawda.

Mój nauczyciel twierdzi że twierdzenie Pitagorasa jest implikacją prawdziwą jeśli użyję spójnika „Jeśli p to q”

Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK=1

Natomiast jeśli twierdzenie Pitagorasa wypowiem używając spójnika „wtedy i tylko wtedy” to twierdzenie to będzie równoważnością prawdziwą.

Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi suma kwadratów
TP<=>SK=1

Wynika z tego że o tym czy twierdzenie Pitagorasa jest równoważnością prawdziwą czy też implikacją prawdziwą decyduje człowiek.

Czy to jest prawdą?


Jak nie wyzwą twojego nauczyciela od głupków, to natychmiast kasuję AK! :)

Czy juz widzisz ile są warte BREDNIE Windziarza, które za nim powtarzasz?
TAK/NIE


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 13:35, 06 Wrz 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 22, 23, 24  Następny
Strona 7 z 24

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin